Skocz do zawartości

Utah Jazz 2019/20


elwariato

Rekomendowane odpowiedzi

Jazz w tym sezonie kolejny już raz wychodzą na mecz jakby im się nie chciało. Ta końcówka pierwszej połowy to kwintesencja tego. Proste straty w kozłowaniu. Pudła z dobitek. Chyba Royce spudłował funk Nawet. A Snyder siedzi bez reakcji aż się zrobiło 17-0 i 21 w plecy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dobra to Conley dziś gra skoro wczoraj miał wolne, czyli zobaczymy jak z Rox, jak na 70% z 30 ptk usadzi to jest szansa :P ale skoro niegrał ponad 2 tygodnie to pewnie będzie długo dochodził do formy, żeby później zagrać ze dwa spotkania dobre i sobie znowu odsapnąć 🙄 a plus Green nie zagrał może dwóch dobrych spotkań pod rząd ale coś tak czuje, że dziś będzie zmobilizowany jak nigdy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, Eld napisał:

Dobrze, dobrze, puścicie Houston przodem. Ja chcę ich na 3 seeedzie vs OKC z 6 to raz, a dwa marzy mi się pierwsza runda JAZ-LAC. 

 

yyy a po co? chcecie Adamsa przedłużyć za jakieś minimum czy coś i planujecie mu pokazać jak bezużyteczny jest w nowoczesnej koszykówce czy do czego ci Rockets potrzebni? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, rw30 napisał:

 

yyy a po co? chcecie Adamsa przedłużyć za jakieś minimum czy coś i planujecie mu pokazać jak bezużyteczny jest w nowoczesnej koszykówce czy do czego ci Rockets potrzebni? 

Po to aby oglądać sobie na żywo jak się RW znów podpala, ale tym razem to będzie pomagać OKC a nie na odwrót. 

A Adamsa to Ty szanuj.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, dannygd napisał:

Jazz mają zadyszkę, bez paniki. Gobert z DM mogliby zaliczyć jakis day off dla oczyszczenia atmosfery.

ja bez paniki uważam że są ch. po prostu :P

42 minuty temu, rw30 napisał:

 

 do czego ci Rockets potrzebni? 

właśnie Rockets kompletnie do niczego nie są potrzebni :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

z ciekawszych rzeczy z meczu (bo ciężko zaliczyć do tego wynik, jak i samą grę) to pojawił się dziś sam Deron Williams, pogadał troche z komentatorami podczas spotkania, mówił, że  3 lata tutaj nie był, i wiele się zmieniło, gadał o grze w golfa, i był w pomarańczowej czapeczce z daszkiem. 

Darmowy hosting zdjęć i obrazków

Edytowane przez Vice-kontorezerwowe
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze jakiś czas temu były tu na forum dyskusje Chris Paul vs Deron Williams.

Czas pokazał kto miał rację. Zresztą, gdzie Rzym, a gdzie Krym.

Szkoda, z perspektywy fana Jazz. 

Przynajmniej zostało pamiątkowe zdjęcie i przybita piątka.

Edytowane przez karl
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mike Conley miał być lekiem na całe zło, i bolączki Utah

A co dzisiaj się odjeniepawlilo, a raczej odrickyrubiowalo? ew. odmajkconleyowało? ano to:

Rubio: 22 pkt,  6 zbiórek, 11 asyst, 7 przechwytów. 

Mike C. : jedna asysta, i prawdopodobnie jeden chesseburger 3 godziny przed meczem.

 

szkoda strzępić ryja. 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jedyną różnicą w tegorocznych a zeszłorocznych Jazz jest to, że tym razem może uda im się ugrać 2 mecze a nie 1 w serii z Rockets

całym rozwiązaniem miało być dodanie klasowego strzelca, no i go dodali + robi to co miał robić, tylko co z tego że teraz ma kto rzucać za 3 jak obrona zrobiła spory zjazd :) Stoją w miejscu już od dłuższego czasu ci Jazz i nie mogą zrobić kroku w przód

 

 

Edytowane przez dapunk20
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.02.2020 o 13:13, dapunk20 napisał:

jedyną różnicą w tegorocznych a zeszłorocznych Jazz jest to, że tym razem może uda im się ugrać 2 mecze a nie 1 w serii z Rockets

Optymista z ciebie. Na drugą rundę liczysz? Z rozpędu serią na słabeuszach Jazz jakoś dojadą do końca RS na 7 miejscu. Potem szybki sweep od LAC, LAL albo Denver w 1 rundzie. 

Nie chce mi się nawet teraz sprawdzać wyników, a co dopiero oglądać całe mecze. Przed sezonem nie byłem fanem wymiany 2/3 składu. Nawet nie zdążysz się przyzwyczaić do zawodników bo mogą zostać wymienieni. Lubiałem ten stary skład z Exumami, Burksami, Favorsem I Crowderem. Te mecze gdy z OKC wygrywali 91:87 gdy można było być dumnym z obrony, a teraz tracą 70 punktów w jednej połowie. 

Miał być poziom wyżej, a jest źle I brzydko w grze. 

Wczoraj Ricki pozamiatał danych kolegów, dzis pewnie zrobi to Gordon. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, DeltaCenter napisał:

Optymista z ciebie. Na drugą rundę liczysz? Z rozpędu serią na słabeuszach Jazz jakoś dojadą do końca RS na 7 miejscu. Potem szybki sweep od LAC, LAL albo Denver w 1 rundzie. 

Nie chce mi się nawet teraz sprawdzać wyników, a co dopiero oglądać całe mecze. Przed sezonem nie byłem fanem wymiany 2/3 składu. Nawet nie zdążysz się przyzwyczaić do zawodników bo mogą zostać wymienieni. Lubiałem ten stary skład z Exumami, Burksami, Favorsem I Crowderem. Te mecze gdy z OKC wygrywali 91:87 gdy można było być dumnym z obrony, a teraz tracą 70 punktów w jednej połowie. 

Miał być poziom wyżej, a jest źle I brzydko w grze. 

Wczoraj Ricki pozamiatał danych kolegów, dzis pewnie zrobi to Gordon. 

myślę że kolega po prostu nie zdaje sobie sprawy jak marnie jest, i kalkulował że na tym 5,6 miejscu rs zakończymy :P Słowem takiego pierdzielnika w Utah nigdy nie widziałem, nawet za czasów budynia, bo wtedy mozna było zarzucić wiele, skład był jaki był, decyzje i Lindseya i Corbina były czasem kijowe, ale woli walki i jakiejś elementarnej chęci grania jako drużyna nawet wtedy nie można im było odmówić, a teraz to jest poprostu totalna porażka i nie zdziwiłbym się jakby zaraz wychodziły takie kwasy jak odsuwanie niektórych grajków od ekipy albo jakieś przepychanki w szatni. Ale sztab powinien to wszystko wziąć na klatę, to ich ruchy w lato, to oni wywalili gości którzy robili atmosferę, choć powiedzmy szczerze nie wszystkich musieli, no i to oni na sam koniec w zimę nie postanowili tego gwałtownie uciąć. No i Snyder nie jest wstanie też tego ogarnąć, to na pewno kamyczek do jego ogródka bo nie wierze że Jerry by dopuścił do takiej sytuacji, że jego gracze maja wyje... na ekipę, wygrywanie itd itp

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jazz to jest odpowiednik Sixers z poprzedniego regulara - niby wzmocnili roster, dużo talentu, ale po pierwsze, nie mają backup centra, po drugie - stracili tą swoją defensywną tożsamość, po trzecie - ktoś tam rozczarowuje (tutaj Conley, rok temu Butler i Simmons), a po czwarte - taka liczba zmian w rotacji nie działa dobrze na zespół, który przy innym składzie próbuje grać to samo, co wcześniej, więc może wyżebrzą z tego 50W. Dokładnie tak samo było z Sixers, rok temu, mając w składzie Embiida, Butlera i Simmonsa - mieli 15. defensywę w lidze i ledwo co ugrali na Wschodzie HCA, zagrali słabszy regular niż z Sariciem i Covingtonem - ale raczej każdy wiedział, że Embiid/Butler/Simmons są dużo lepsi, niż to, co obok siebie pokazują. W playoffach się zebrali - i dali świetną serię z Raptors, gdzie kapitalnie bronili przez większość czasu. 

Różnica jest taka, że nawet jak się ogarną w playoffach, to Zachodzie w pierwszej rundzie mogą dostać Clippers, a nie Nets. :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, january napisał:

Ładny  tu jest emocjonalny rollercoaster w tym temacie w tym sezonie w Jazz :) 

Takie życie kibica. Można zostać przerzutem i kibicować Lakers albo Milwaukee, ale jednak zostajesz z tą drużyną i liczysz na to, że w końcu odpalą i zrobią serie 9-0, a na PO Conley wyskoczy ze zdrowiem i wielką formą. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, DeltaCenter napisał:

Takie życie kibica. Można zostać przerzutem i kibicować Lakers albo Milwaukee, ale jednak zostajesz z tą drużyną i liczysz na to, że w końcu odpalą i zrobią serie 9-0, a na PO Conley wyskoczy ze zdrowiem i wielką formą. 

Moze wyskoczyc ze zdrowiem i forma, ale juz sezon temu nic nie bronil, chyba najgorszy pg w lidze grajacy tak grube minuty broniacy tak slabo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chwilę poświęciłem na przyjrzenie się Jazz, bo jakoś strasznie nie pasuje mi ich kiepska gra i szukałem powodów... o których juz niektórzy wspomnieć zdąrzyli:

6 godzin temu, BMF napisał:

stracili tą swoją defensywną tożsamość

Wszyscy niby to wiem, ale jednak było okresy, gdzie bronili dużo lepiej. Zmiennicy na C to może nie sa jacyś super rolsi, ale Davis naprawdę wystarczy, gorzej wygląda sytuacja ze zmiennikami na innych pozycjach... 

Tak naprawdę Jazz poza Gobertem (i jego zmiennikiem) mają 1 dobrego obrońcę - O'Neala i kiedy ten siada, to... nie ma komu bronić na obwodzie, więc nawet Gobert (coraz częściej wyciągany z pomalowanego) nie pomoże, jak sito jest totalne. Mike może i broni słabo, ale jemu można wybaczyć, że w RS się nie stara, bo ma być na Po zdrowy, ale DM to jest jakiś koszmar. Nigdy nie był jakimś bdb obrońcą, ale choć w perimeter dawał radę, a teraz.... 

6 godzin temu, BMF napisał:

taka liczba zmian w rotacji nie działa dobrze na zespół, który przy innym składzie próbuje grać to samo, co wcześniej

Tu 100% racji, rotacja jest fatalna - nie wiem czy Snyder testuje wciąż ustawienia, czy po prostu szuka kół ratunkowych, ale wygląda to źle. Zreszta już rok temu - zbyt duże USG Mitchella, który jest słabym rozgrywającym z tunelową wizją, przetrzymującym piłkę nie wróżyła sukcesów. W tym miał go wspierać Conley, ale szczerze jak sie patrzy na ich grę to ja tam żadnej chemii miedzy Mikiem a Donovanem nie widzę. Co gorszę, DM z Gobertem tez średnio wygląda, bo Goberta "używa jedynie" do zbierania swoich pudeł. Jak przez chwilę więcej piłki miał Ingels to ofensywa Jazz wyglądała o niebo lepiej, ale ostatnio znów spadł jego USG, a DM chyba nie rozumie, że koszykówka to gra drużynowa.

7 godzin temu, january napisał:

Ładny  tu jest emocjonalny rollercoaster w tym temacie w tym sezonie w Jazz :) 

W efekcie mamy jak @january napisał - rollercoaster, który jest poniekąd odzwierciedleniem tego przez kogo idzie piłka na drugą połowę boiska - jak przez DM, to porażki (choć jego TS nie jest taki zły, co jeszcze pogarsza sytuację), ajk więcej idzie przez Inglesa-Goberta (a w domyśle również Conleya-Goberta, choć z tym to wciąż mało grają) to jest więcej wygranych... No i Royce - musi grać razem z DM i Bogdanovicem, bo jak go nie ma to obrona tych dwóch jest jedna z najgorszych w lidze.

Dziwiła mnie trochę pasywność Jazz w okolicach deadline - a nawet po, gdzie jednak mogli sie o jakiś buyout pokusić. Taki Ellington jak shooter z ławki ma tylko gwarantowany 1 mln za rok, pewnie by się zgodził. Taj Gibson podobnie, a pod kosz jak znalazł. Bjelica jest niegwarantowany, choć King mają ostatnio 7-3 i przy kiepskiej grze (oraz kalendarzu) Miśków, mogą chcieć powalczyć o 8 miejsce. Niemniej brakuje mi tu klasycznego 3&D z ławki, który sporo w/w problemów by rozwiązał.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wizz to wizz  ale i tak popisać sobie można. Pierwszą połowę praktycznie zlałem i Conley nawet w tych urywkach wyglądał fatalnie, natomiast w drugiej połowie jak pocisną to ręce same składają się ... no może jeszcze nie do oklasków, ale chociaż bić się go nie chce. Słowem @dannygd wspomniał coś o tunelowej wizji, matko Mitchell i szczególnie Klakson to jest jak czarna dziura, dasz piłkę to już jej nie odzyskasz. Z Klaksonem to były takie akcje że on serio jak na ulicy czy big3 jakieś, gała i 4 pozostałych niech się przygląda, ok jak mu siedzi to pół biedy ale gdyby on nie był takim tłukiem to mógłby być serio zarąbistym grajkiem. Mitchell niewiele lepiej, najbardziej zabawne jak chciał się odgryźć Bealowi, no ale sorka Don BB to ty możesz possać na teraz. A tutaj ps @dannygd nie Davis nie wystarczy jakbyś oglądał to byś wiedział :P przy tej okazji faktycznie dziwne że nie uderzyli choćby po wspomnianego przez Ciebie Taja. Wracając do Conleya to jak jest w grze to lider z prawdziwego zdarzenia, dowodzi kontroluje tempo itd itp broni zajebiście nie wiem skąd @Kubbas się wzięła teza o jego ch. w defie bo do tego i tak się najmniej można przyczepić w tym rs, choć przy tych ostatnich 4 porażkach fakt wyglądał fatalnie po każdej stronie, ale dla zasady cała drużyna wyglądał jak szrot. 

Także podsumowując ten bezcelowy wywód po zwycięstwie z dnem ligi, serio chciałbym zobaczyć jak ta ekipa by wyglądał w zestawieniu gdzie Mitchell nie przetrzymuje gały, i może Conley ją bardziej rozdziela wespół z Jingelsem. A plus zajebisty managment w Utah jest tego Bryanta pamiętam jak pchnęli go, ten pick, za dosłownie nic a teraz na siłę kiszą się z Bradleyem, brawo panie lindsey fakt kto by przywiązywał wagę do 2rd 🥴  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Eld zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.