Skocz do zawartości
Tomek9248

beGM - [Playoffs 2019 Eastern Conference Finals] (1.)Milwaukee Bucks - (2.)New York Knicks

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, człowiek...morza napisał:

 

Skoro Gasol i Ibaka, mogli być efektywni, to i Gobert może. Autentycznie z chęcią przeczytałbym argumentacje na nie. 

Pisałem już, że robienie kalki (albo papieru do dupy) z Toronto mija się z celem, bo takiej team defense jaką mieli Raps w RL to tutaj Knicks choćby się zesrali nie zrobią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

Pisałem już, że robienie kalki (albo papieru do dupy) z Toronto mija się z celem, bo takiej team defense jaką mieli Raps w RL to tutaj Knicks choćby się zesrali nie zrobią.

mocne słowa, gdy drużyna ma 3 absolutnie topowych obrońców i morrisa, który w PO jest bdb obrońcą. 

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

Pisałem już, że robienie kalki (albo papieru do dupy) z Toronto mija się z celem, bo takiej team defense jaką mieli Raps w RL to tutaj Knicks choćby się zesrali nie zrobią.

Akurat begm Knicks mają 3 ludzi w TOP 15 głosowań na all defensive teams, dokładnie tyle samo co RL Raptors.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, człowiek...morza napisał:

mocne słowa, gdy drużyna ma 3 absolutnie topowych obrońców i morrisa, który w PO jest bdb obrońcą. 

no tylko w Toronto w realu magia polegała na tym, że nie było słabych ogniw i grajków, których byś sobie mógł łatwo targetować. Nawet taki Van Vleet to jest kawał silnego luja. A Knicks grają Kyriem, Saricem i Bogdanem, którzy do asów nie należą.

Pytanie też ile siły na obronę będzie miał Kawhi, bo śmiem twierdzić, że ma tutaj większy ofensywny workload do udźwignięcia niż w RL.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 minut temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

no tylko w Toronto w realu magia polegała na tym, że nie było słabych ogniw i grajków, których byś sobie mógł łatwo targetować. Nawet taki Van Vleet to jest kawał silnego luja. A Knicks grają Kyriem, Saricem i Bogdanem, którzy do asów nie należą.

Pytanie też ile siły na obronę będzie miał Kawhi, bo śmiem twierdzić, że ma tutaj większy ofensywny workload do udźwignięcia niż w RL.

Ostatni akapit - ze niby co??? Knicks maja ze trzy polki lepsza ławkę, zwłaszcza w ataku, gdzie Bogdanovic, Saric zrobią robotę, a do tego mają Kyriego. Głupszego argumentu nie mogłeś wymyślić.   

 

W realu przypominam nie licząc dwóch trzech ostatnich meczy Kawhi ciągnął atak dosłownie sam, jedynym który w ataku stawiał się regularnie był Siakam. 

Edytowane przez RonnieArtestics
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
12 minut temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

Pytanie też ile siły na obronę będzie miał Kawhi, bo śmiem twierdzić, że ma tutaj większy ofensywny workload do udźwignięcia niż w RL.

ktoś to widzi podobnie? Raptors mają lepszych ofensywnie ludzi od Knicks? 

Bo nie wiem czy jest sens na to jutro odpowiadać. 

Jakkolwiek na temat defensywy myślę, że można się spierać (raptors trochę bądź po prostu lepsi -  ale trudno wobec knicks przy takiej kadrze stawiać zarzut), tak w ofensywie byłem raczej przekonany, że knicks mają dużo bardziej (z naciskiem na dużo) utalentowany roster.  

Tak jak Raptors de facto nie mieli słabego ogniwa w obronie, tak Knicks nie mają słabego ogniwa w ofensywie. 

Edytowane przez człowiek...morza
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, żeby nie było że jadę anty Knicks tylko. 

1. Jakie plusy widzę? Irving jaki druga opcja może tu naprawdę pyknąć. Widzieliśmy go już w 2016 co robi jak to ktoś inny ma presję lidera. Tutaj ma zimnego skurczybyka Leo. Kupuję ten argument.

2. Ławka. No jednak po stronie Knicks no ale helou. To ECF Zostały cztery drużyny w beGM, więc nie sądzę aby tu były minuty liderów w okolicy RS, tylko stukanie +40. Nie mniej to co Bucks wypuszcza z ławki to trochę meh. 

3. Leonard. I tyle. Nic więcej dodawać nie trzeba.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, człowiek...morza napisał:

Niejako tak, więc cieszy mnie, że nie tylko ja to widzę.

Choć druga kwestia jest bardziej złożona i ławka jest jednym z jej elementów. 

 

Chyba jako pierwszy poruszałem kwestie rotacji Bucks i ich baardzo wąski skład, ale nie o tym..

Cieszy mnie, że dla Ciebie, podobnie jak i dla mnie ważna jest w walce na tych najwyższych szczeblach rotacja i zgranie drużyny. Dlatego tez pytałem o to jeszcze w poprzedniej serii Woodena i to, że znamy ogólnie rotacje Knicks pozwala mi dokładniej spojrzeć na możliwości w samej serii.

Jeżeli chodzi o głębię składu, tu ewidentna przewage maja Knicks, abstrahując juz od pojedynku Leonard kontra Antek, gdzie się zgadzamy kto z tego boju wyszedł zwycięsko.

Bucks maja jednak inna przewagę - kręgosłup ich drużyny - Antek, Middleton, Lopez i Kemba, grali ze sobą już w poprzednim sezonie. Doszedł im właściwie tylko Danny Green, bo z ławki kto by tam nie wstał, to raczej nie dostaje za dużych minut. Brak tej ławki, to jest wg mnie ich największy mankament. 

Jednakże Knicks na tym etapie playoffów brakuje bardzo zgrania. Tu z poprzedniego sezonu zostali Irving (który był rok temu w playoffs kontuzjowany), Gobert oraz Saric i mniej istotni Dotson i bardzo mało grający Wilson. Do tego Leonard stracił 22 mecze w regularze, 14 meczy stracił też Rubio, ponadto ważni gracze rotacji Morris i Tucker doszli do Knicks podczas sezonu (Tucker w ostatnim okienku transferowym). Zastanawiam się - jak bardzo taka drużyna byłaby zgrana, żeby postawić się grajacej ze soba praktycznie na pamięć pierwszej piątce Bucks? Gdybyśmy chcieli to odnieśc do Raptors, to tam z ważnych graczy doszedł tylko Gasol. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, człowiek...morza napisał:

ktoś to widzi podobnie? Raptors mają lepszych ofensywnie ludzi od Knicks? 

Tak. Ja. Ale chętnie poczytam coś co zmieni moje zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Alonzo napisał:

Gdybyśmy chcieli to odnieśc do Raptors, to tam z ważnych graczy doszedł tylko Gasol. 

Chcesz powiedzieć, że Leonard gra w RL Raptors dłużej niż w beGM Knicks?:)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ofensywnie ? Nie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Alonzo napisał:

Jednakże Knicks na tym etapie playoffów brakuje bardzo zgrania. Tu z poprzedniego sezonu zostali Irving (który był rok temu w playoffs kontuzjowany), Gobert oraz Saric i mniej istotni Dotson i bardzo mało grający Wilson. Do tego Leonard stracił 22 mecze w regularze, 14 meczy stracił też Rubio, ponadto ważni gracze rotacji Morris i Tucker doszli do Knicks podczas sezonu (Tucker w ostatnim okienku transferowym). Zastanawiam się - jak bardzo taka drużyna byłaby zgrana, żeby postawić się grajacej ze soba praktycznie na pamięć pierwszej piątce Bucks? Gdybyśmy chcieli to odnieśc do Raptors, to tam z ważnych graczy doszedł tylko Gasol. 

Dla mnie to już taki argument na siłę, 

Cały sezon to wystarczający okres na zgranie.

Tym bardziej, że Raptors dołożyli Leonarda i Greena a w trakcie sezonu Gasola i jakoś to hula. 

Tucker i Morris to rolesi, którzy dostosowują się do systemu. Gasol z kolei to gracz, który tworzy nowe rozwiązania i musisz gdzieś tam w swoim playbooku zmiany wprowadzić. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, człowiek...morza napisał:

ktoś to widzi podobnie? Raptors mają lepszych ofensywnie ludzi od Knicks? 

 

no dobra może przesadziłem ;)

ale nie majo Van Vleeta to raz :D a dwa: poza Kyriem to tam w S5 kto będzie zdobywał punkty? Morris, Gob i Tucker to faktycznie tytani

ale ok, Kałaj się faktycznie nie zmęczy, bo będzie robił "my turn, your turn" z KI, więc te 20 sekund ballhogowania przez Kyriego sobie w co drugiej akcji odpocznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

no dobra może przesadziłem ;)

ale nie majo Van Vleeta to raz :D a dwa: poza Kyriem to tam w S5 kto będzie zdobywał punkty? Morris, Gob i Tucker to faktycznie tytani

Kogo przed serią obstawiłbyś, że jest w stanie być ofensywnym x-factorem? Van Fleta, czy każdego z osobna Rubio, Bogdanovicia i Saricia, nie wspominając o nich wszystkich razem?

Morris jest w świetnej ofensywnie formie, razem z Tuckerem rzucają na bdb % z dystansu. Tworzy to ofensywne flow.

Z Gobertem to już temat był poruszany w trakcie RS. Picki z nim, zasłony które stawia to jest dodatkowy atut w ataku (atut tym większy, gdy knicks mają tylu bdb shooterow). To już inny gracz niż 2 sezony temu. Sam Snyder z resztą wypowiadał się o nim, że to kluczowy element ofensywy jazz (błagam Alonzo, nie zaczynaj dyskusji z Mitchellem. Piszę jedynie co powiedział Snyder). 

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lowry gra jednak zdecydowanie pod drużynę, tu mamy Irvinga, który by szalał z piłką. Gasol to też gracz bardziej drużynowy, a tu mamy naprawdę sporo mieszania w składzie i wiele znaków zapytania. Oczywiście ci wszyscy gracze mogliby szybko grać ze sobą na wysokim poziomie, ale  przy tak zaciętej serii musimy brać pod uwagę różne nieporozumienia, niedokładności i straty gry pod presja przy zgranych Bucks.

Tu u nas Green nie przyszedł w trade razem z Leonardem, a gra w przeciwnej drużynie. Mając w pamięci jego wspólną grę z Kawhim z pewnością podpowiedziałby nie jedno coachowi. Choć - żeby była jasność  - tylko głośno myślę, gdyz Leonard jest dla mnie niekwestionowanym MVP tych playoffs.

C_M odnośnie Mitchella : zapewne to jakieś zdanie wyrwane z kontextu, gdyby było tak jak mówisz, to Jazz nie kombinowaliby z Conleyem, a podpisywali za maxa Rubio i gdzieś oddali w trade Donovana :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, człowiek...morza napisał:

 

Morris jest w świetnej ofensywnie formie,

Nie ma czegoś takiego jak dobra czy zła forma Morrisa - wybacz, ale naoglądałem się go i to jest taki typ, co w jednym meczu będzie gorący jak cholera, żeby za dwa dni zagrać totalny kibel

Jeszcze mnie zastanawia jakość podających w S5 - poza Kyriem reszta to jest chodzące 8,5 asysty na mecz, zeby tych open shooterów znaleźć to trzeba im jeszcze umieć podać

Aha, Knicks nadal uważam za faworyta, tylko proszę nie róbmy narracji, ze to taki cakewalk, bo Kawhi jest obecnie w god mode

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
22 minuty temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

Nie ma czegoś takiego jak dobra czy zła forma Morrisa - wybacz, ale naoglądałem się go i to jest taki typ, co w jednym meczu będzie gorący jak cholera, żeby za dwa dni zagrać totalny kibel

Jeszcze mnie zastanawia jakość podających w S5 - poza Kyriem reszta to jest chodzące 8,5 asysty na mecz, zeby tych open shooterów znaleźć to trzeba im jeszcze umieć podać

 Aha, Knicks nadal uważam za faworyta, tylko proszę nie róbmy narracji, ze to taki cakewalk, bo Kawhi jest obecnie w god mode

ale ja nie tworzę takiej narracji.

Imo Wooden zrobił błąd. 

Bo Bucks to świetna ekipa (tym bardziej po dojściu walkera, który jest fajną odpowiedzią na bolączki z reala) i jestem w stanie bez problemu sobie wyobrazić, że wygrywają tą serię i zrozumiem jak ktoś tak zagłosuje. Pytanie, czy to najbardziej prawdopodobny scenariusz.

A co do Morrisa, to ja nie mam siły dyskutować. Pisałem w trakcie sezonu, że ściągam go na PO. Gość 1 na 1 to bdb obrońca, dlatego w PO gdy gra na tym właśnie się opiera, jego defensywne atuty są eksponowane. To, że dołożył skuteczną ofensywę to miły dodatek. Nie mam zamiaru przepraszać, że wyszło na moje z nadwyżką. 

W tych PO bronił tylko jednego gracza, średnio powyżej 20 posiadań. Był nim Giannis, zatrzymywany na 5 pkt na 30 posiadań (50 % z gry), 0.4 asysty, 0.4 straty. Imo całkiem przyjemnie.

A że bronił tylko jednego gracza powyżej 20 posiadań, to fajnie też ukazuje, jak chętnie się go ustawia na switche. 

Nie znajdziecie gracza, który wypadał lepiej na Lebronie. Fun fact. 

Obrona z nim 100.4 DRTG (obrona bostonu całościowo 102.9)

Żebym nie został źle zrozumiany. Nie twierdzę, że Morris sam w sobie tworzy lepszą defensywę (przykładowo w line-upie dj augustin, fournier, gordon, ibaka). Ale jako jej element, otoczony zajebistymi obrońcami w osobach tuckera, leonarda, goberta czy Rubio, nie wpływa na nią negatywnie. Jest jej atutem. 

Edytowane przez człowiek...morza
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, człowiek...morza napisał:

 

A co do Morrisa, to ja nie mam siły dyskutować. Pisałem w trakcie sezonu, że ściągam go na PO. Gość 1 na 1 to bdb obrońca, dlatego w PO gdy gra na tym właśnie się opiera, jego defensywne atuty są eksponowane. To, że dołożył skuteczną ofensywę to miły dodatek. Nie mam zamiaru przepraszać, że wyszło na moje z nadwyżką. 

Oddałeś Winslowa, który już jest graczem lepszym niż kiedykolwiek był Morris i dołożyłeś do tego jeszcze 1st pick i piszesz o nadwyżce.. 

No błagam.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, człowiek...morza napisał:

Natomiast dalej czekam na odpowiedz januarego, kto zagrał dobrze w Bucks. Doczekać coś się nie mogę. Choć tutaj odpowiedź jest łatwa do sprawdzenia. Każdy zagrał poniżej oczekiwań, jedynie lopez na poziomie (choć kluczowa trójka c***owa, bo 29 % w całych PO), więc nie musisz odpowiadać. 

Ale wiesz, że było 6 games, z czego większość close, a Bux od g3 mieli jakoś 83 ortg w HCO? Kemba to jest totalny gamechanger w tym kontekście. Dodatkowo postawię tezę, że jako wsparcie Kawhiego Lowry+Gasol > Irving+Gobert w kontekście playoffowej degrengolady (u Goberta 3 z rzędu) tego drugiego duetu oraz tego jak zajebiście zagrał duet z RL Raps. Gasol jednak dawał spacing (Lowry również), a nie licząc nie rzucającego Rudy'ego to Irving okropnie ceglił w przeciwieństwie do fantastycznego w ECF  Lowry'ego. O różnicy w defensywie nie muszę wspominać, zwłaszcza gdy Gobert spotyka się z swoim koszmarem 3level scorera-guarda, na czym zawiódł trzykrotnie w PO. I jeszcze jest to wzmocnione popem Lopeza...

Więc ani nie będzie tu Raps defensywy, ani RL Bux ofensywy. Oczywiście, że i wooden ma swoje przewagi w kontekście RL Raps. Ale matchupy tu nie sprzyjają w żaden sposób.

Godzinę temu, człowiek...morza napisał:

2. Odpowiedź jest raczej oczywista. Skoro Gasol i Ibaka, mogli być efektywni, to i Gobert może. Autentycznie z chęcią przeczytałbym argumentacje na nie. 

No taki dość banalny o różnicy między Kembą, a Bledsoe jako pullupJ threat 😉 ? + fantastycznej teamD Raps (sami świetni obrońcy).

Edytowane przez january
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Alonzo napisał:

Oddałeś Winslowa, który już jest graczem lepszym niż kiedykolwiek był Morris i dołożyłeś do tego jeszcze 1st pick i piszesz o nadwyżce.. 

No błagam.. 

pisze w kontekście tego co dostałem. A dostałem lepszego Morrisa niż sądziłem, że dostanę....................

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...