Skocz do zawartości
Chytruz

NBA Finals 2019 Toronto Raptors - Golden State Warriors

Raptors vs GSW  

67 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak zakończy się seria o mistrzostwo NBA?



Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Wróbel napisał:

Masai zbudował świetną drużynę, oby się utrzymała w takim składzie. 

jako fan raprots liczyłbym jednak na zmiany, bo Gasol z Ibaką lepsi już nie będą, a skoro Kawhi jest tak delikatny, że musi odpoczywać co czwarty mecz, to kolejnego takiego runu może zwyczajnie nie wytrzymać. poza tym 76ers powinni być lepsi, a skoro już teraz było na styku, to za rok ten sam skład nie da rady ich pokonać. ktokolwiek wyłoni się z zachodu, to też raczej nie będzie tak przetrzebiony kontuzjami jak GSW, bo coś takiego rzadko się zdarza.rza.

Edytowane przez lorak
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, josephnba napisał:

Stary

Lakers bez Bryanta i Horryego

Pistons bez Wallacea i Hamiltona

Spurs bez Manu i Parkera

Lakers bez Gasola i Bynuma

Celtics bez Piercea i Allena

Heat bez Wadea i Bosha

Cavs bez Irvinga i Lovea

Raptors bez Siakama i Lowryego

 

Czy Bulls bez Pippena i Romana/Granta

 

Widzisz tu choćby jeden tytuł?

stary , ja nie o mistrzostwie tylko g6 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, mistrzBeatka napisał:

curry jest elitarnym cynglem i daje kosmiczny spaceing ale ma tez przy okazji kilka wad ktore na najwyzszym poziomie sa eskponowane.

a może po prostu piąty tak długi run z rzędu się na nim odbił, bo jednak nie jest LeBronem?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, lorak napisał:

jako fan raprots liczyłbym jednak na zmiany, bo Gasol z Ibaką lepsi już nie będą, a skoro Kawhi jest tak delikatny, że musi odpoczywać co czwarty mecz, to kolejnego takiego runu może zwyczajnie nie wytrzymać. poza tym 76ers powinni być lepsi, a skoro już teraz było na styku, to za rok ten sam skład nie da rady ich pokonać. ktokolwiek wyłoni się z zachodu, to też raczej nie będzie tak przetrzebiony kontuzjami jak GSW, bo coś takiego rzadko się zdarza.rza.

W sumie dobrze prawisz. Zdrowi Sixers to team na 60W i finały. A na zachodzie ciężko kogoś wytypować w tym momencie.

Jednakże LeBron może dojść do głosu i jeśli Lakers się wzmocnią, to są spore szanse, że zamelduje się w finałach. Tak słabych GSW jak w następnym sezonie już nie będzie.

  • Downvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, lorak napisał:

a może po prostu piąty tak długi run z rzędu się na nim odbił, bo jednak nie jest LeBronem?

Przecież zagrał kapitalnie po wylocie Duranta.

Zresztą, to kwestia o czym mówimy, bo Curry zagrał bardzo dobrą serię i nie wyszło mu G6, ale Kawhi też nie grał świetnie w tym meczu. Mi się wydaje, że chyba nikt nie uważa, że Curry jest aż tak dobry żeby go krytykować za G6 (tzn. wyciągać jakieś legacy-related konsekwencje, bo krytykować pewnie należy), bo chyba tylko od LeBrona w obecnej lidze można byłoby wymagać, żeby np. taką serię odwrócił, albo doprowadził do G7. 

Czy Bryant zanotował kiedyś tak dobrą/lepszą serię w ofensywie w finałach aniżeli Curry teraz? I don't think so.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 minut temu, lorak napisał:

a może po prostu piąty tak długi run z rzędu się na nim odbił, bo jednak nie jest LeBronem?

czy każda jego porażka musi być jakiś tłumaczona? przegrał to przegrał, ale zawsze w jego karierze niepowodzenie musi być tłumaczone albo zmęczeniem albo kontuzjami albo czymkolwiek, chyba żaden superstar nie miał w tym elemencie takiego komfortu

 

no i żeby nie było przegrał głównie dlatego że miał w tej serii gorszy support niż Leonard i nie trzeba wciąż mu szukać wymówek na siłę.

 

niby od ofensywnej kozy można raczej wymagac ciut więcej niż 7pkt 3/12 w dwóch  4Q Elimination Games Finałów, ale jednak raczej nie ma co się tutaj skupiać na nim jeśli chodzi o tą serię bo jak na jego standardy z podobnymi ekipami był w sumie świetny 

 

Edytowane przez dapunk20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Chytruz napisał:

Chyba odwrotnie, żaden superstar nie byłby jebany ze wszystkich stron po zrobieniu w finałach 30-6-6 na 60% TS, podwajany off the ball i potrajany on the ball.

To, że topowi gracze na dalszych etapach PO są public enemies #1 i co by nie zrobili, wszystko jest źle, to się już wszyscy przyzwyczailiśmy, ale jak patrzyłem jak Raptors bronią Curry'ego w tej serii, to zakładałem, że już nawet ślepy zobaczy jaki on ma kosmiczny, absolutnie all-time level impact off the ball i cała przetrzebiona ofensywa Warriors opiera się na dojeniu jego gravity. A potem po G6 tylko czytam na internetach "If his shot is not falling he can't help his team", albo że dopiero w przyszłym sezonie będzie mogli zobaczyć jak sobie radzi, kiedy defensywa będzie na nim skupiona. No nic tylko skisnąć.

Też lubię Curry'ego, ale jednak chyba trochę go przeceniasz. Wydaję mi się, że Curry to idealny Robin, bo jako lider sprawdza się średnio.

Tak czy siak, następny sezon należy do niego, bo nie wyobrażam sobie, aby nie powalczył o MVP i nie zagrał chorego statystycznie sezonu. Jeśli będzie zdrowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

raczej nikt nie pisał o tym że będzie na nim defensywa skupiona tylko jak sobie poradzi jako ukształtowany superstar z mocno przeciętnym supportem (czyli to co już takie Lebrony i Hardeny tej ligi zaliczyły)

Edytowane przez dapunk20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Chytruz napisał:

* To jest część szerszego problemu, bo narracje i hot take culture wokół NBA w PO to jest grubsza patologia i nie dotyczy tylko Curry'ego.

Patrz niżej:

1 minutę temu, eF. napisał:

Też lubię Curry'ego, ale jednak chyba trochę go przeceniasz. Wydaję mi się, że Curry to idealny Robin, bo jako lider sprawdza się średnio.

W lidze, w której gra 30 zespołów, 2xMVP, najlepszy shooter ever i na ten moment top 5 gracz to jest w sumie idealny Robin, bo na Batmana to jednak za słaby.

Jak się potem zastanowimy kto w takim razie może być w NBA Batmanem, to pewnie Jordan, LeBron (ale tylko wersja 2012-2018, bo wcześniej to choker i obsrane portki) i może jakieś mityczne 2 dinozaury, ogólnie 4-5 typa na 40 lat się znajdzie. Reszta na Robinów, a w ogóle 28 zespołów to powinno tankować.

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, dapunk20 napisał:

czy każda jego porażka musi być jakiś tłumaczona?

wyjaśniana ; ] świat nie jest czarno-biały i dobrze jest wziąć pod uwagę trochę więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A Stefek przypadkiem w przyszłym sezonie nie będzie miał przy sobie Draymonda "dajcie mu własny zespół" "niemal mvp-lvl" Greena? To skąd te obawy o GSW? Kilku zadaniowców  i jakoś się wózek potoczy do top4.

Edytowane przez BullsFaN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, dapunk20 napisał:

raczej nikt nie pisał o tym że będzie na nim defensywa skupiona tylko jak sobie poradzi jako ukształtowany superstar z mocno przeciętnym supportem (czyli to co już takie Lebrony i Hardeny tej ligi zaliczyły)

Pre-championship 2015 Warriors nie grali czy co?

Harden to w ogóle słaby przykład, gość ma dziesięć razy gorszy PR niż Curry, jak przegrali w elimination game z Warriors i rzucił 35 punktów to jeden user napisał "w takim razie dlaczego nie rzucił 50 punktów?". Myślisz, że jak Curry ich pociągnie do +50W to ktokolwiek zrewiduje swoje poglądy? Jedynemu LeBronowi ludzie w miarę dali spokój, bo on jako jedyny się zbliżył do statusu komiksowych bohaterów, przez pryzmat których większość kibiców patrzy na grę.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Chytruz napisał:

 

W lidze, w której gra 30 zespołów, 2xMVP, najlepszy shooter ever i na ten moment top 5 gracz to jest w sumie idealny Robin, bo na Batmana to jednak za słaby.

No jednak dobrze by było, jeżeli chce się być "Batmanem", zrobić chociaż jedno MVP Finals w 5 podejściach...

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Chytruz napisał:

W lidze, w której gra 30 zespołów, 2xMVP, najlepszy shooter ever i na ten moment top 5 gracz to jest w sumie idealny Robin, bo na Batmana to jednak za słaby.

Jak się potem zastanowimy kto w takim razie może być w NBA Batmanem, to pewnie Jordan, LeBron (ale tylko wersja 2012-2018, bo wcześniej to choker i obsrane portki) i może jakieś mityczne 2 dinozaury, ogólnie 4-5 typa na 40 lat się znajdzie. Reszta na Robinów, a w ogóle 28 zespołów to powinno tankować.

Niby napisałeś to ironicznie, ale dużo w tym prawdy. Jakbyś miał wybrać lidera swojego teamu z obecnych graczy, to nie masz za dużego wyboru. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, fluber napisał:

No jednak dobrze by było, jeżeli chce się być "Batmanem", zrobić chociaż jedno MVP Finals w 5 podejściach...

Curry był najlepszym graczem dwóch mistrzowskich teamów, mało kto ma lepsze osiągnięcie na koncie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Curry generalnie w finałach zagrał bardzo słabo w 4Q. % ma tak słabe, że szkoda je przytaczać.

Klay z kolei zagrał kosmos w całej serii. TS 70%! WTF

Z jednej strony Raptors prowadzili zasłużenie 3-1, z drugiej nie wiele zabrakło do G7. No ale mistrz to mistrz.

Jestem ciekawy co będzie dalej z Warriors. Gdyby przedłużyli z Durantem i Klayem to Jalen mówił, że mogli by się ubiegać o wyjątek dla kontuzjowanego gracza, a nawet dwóch (choć nie jestem pewien czy to tak działa)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, fluber napisał:

No jednak dobrze by było, jeżeli chce się być "Batmanem", zrobić chociaż jedno MVP Finals w 5 podejściach...

skoro o tej nagrodzie decydują ludzie, którzy oddają głos na FW, to jest ona nic nie warta w kontekście oceny zawodników. dla nas powinno się liczyć to, że Curry był najlepszym zawodnikiem paru mistrzowskich drużyn.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, lorak napisał:

skoro o tej nagrodzie decydują ludzie, którzy oddają głos na FW, to jest ona nic nie warta w kontekście oceny zawodników. dla nas powinno się liczyć to, że Curry był najlepszym zawodnikiem paru mistrzowskich drużyn.

Najlepszym zawodnikiem drużyny był tylko wtedy, gdy zdobyli mistrzostwo bez Duranta. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, fluber napisał:

Najlepszym zawodnikiem drużyny był tylko wtedy, gdy zdobyli mistrzostwo bez Duranta. 

I w pierwszym sezonie z Durantem, co pokazuje on/off i to jak wyglądali Warriors z Curry on/Durant off i Durant on/Curry off, zarówno w RS, jak i w playoffach. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...