Skocz do zawartości
Chytruz

NBA Finals 2019 Toronto Raptors - Golden State Warriors

Raptors vs GSW  

66 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak zakończy się seria o mistrzostwo NBA?



Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, eF. napisał:

@Pepis21

Okej może tutaj trochę przesadziłem, ale kiedy Kerr obejmował GSW to Ci nie byli żadnym faworytem, a już na pewno nie byli jak monster team. To pod jego wodzą Curry stał się jednym z najlepszych graczy w historii, a Draymond czołowym obrońcą. Kiedy przejął GSW po Jacksonie (51-31), Ci byli po średnim sezonie zakończonym wypadem w pierwszej rundzie. Natomiast Kerr zaliczył 67-15 i zdobył mistrzostwo, jest różnica. ;)

Warriors byli wtedy młodym teamem on the rise, odpadli w pierwszej rundzie z Clippers po 7 meczach, bo połamał im się Bogut i zostali wyruchani przez sędziów (nieodgwizdany faul Paula przy potencjalnym game-winnerze Curry'ego za 3). Rok wcześniej grali w drugiej rundzie i przegrali po wyrównanej serii ze Spurs. Trochę jakby Kerr przejął teraz Bucks albo Sixers.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z jednej strony każdy podkreśla że gsw jest napakowane talentem i gra bez jednego zawodnika z rotacji to nie kłopot ale z drugiej jeśli chodzi i Duranta każdemu z was kwas zalewa oczy

Curry gra w tym po lepiej, najlepiej w karierze występów w po!

Ale przed era Duranta grał tam kilkakrotnie i wszyscy pamiętamy jak grał!

Był gównem co mu ci sami którzy teraz jadą po kd wypominali!

Niewątpliwie dojrzał, ale nie wiemy czy to zasługa braku Duranta który odciazal Curryego od dużej części odpowiedzialności czy zwyczajnego postępu i bycia w pełni w swoim prime

 

Gdyby nie było Duranta nie byłoby pewnie tych dwóch tytułów 

Edytowane przez josephnba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, josephnba napisał:

Gdyby nie było Duranta nie byłoby pewnie tych dwóch tytułów 

Można se gdybać ale wg mnie g.prawda. Jak nie 2 to 1 by wygrali. Za Duranta byłby inny dobry grajek a rezerwy lepsze.

To ze Curry znikał znaczy tyle że absorbował na sobie cała uwagę i inni mieli więcej manewrów i pola do popisu. problemem mogły być za to kontuzje. 

Dla mnie na finał scenariusz wymarzony to świetne finały przez 4 gry bez Duranta gdy każdy zespół mógłby prowadzić a przy stanie 2-2 powrót Duranta i spadek formy GS i wpierdol 4-2.

Wtedy mam 2 pieczenie przy jednym ogniu. GS przegrywa i Durant odchodzi na 100% bo jest obwiniany o porażkę. 

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, marceli73 napisał:

Można se gdybać ale wg mnie g.prawda. Jak nie 2 to 1 by wygrali. Za Duranta byłby inny dobry grajek a rezerwy lepsze.

Ta Twoja gdybologia wiedzie Ciebie na ciekawe ścieżki. Jaki inny dobry grajek? Harrison Barnes, który umarł podczas finałów w 2016 roku? Chandler "bez kolan" Parson? Nicolas Batum?

Dla ułatwienia wrzucę Ci listę top 31 z 2016.

https://businessinsider.com.pl/international/the-31-best-nba-free-agents-of-2016/p8z6mmj

Fakty są takie, że Warriors bez Duranta wygrali jedno mistrzostwo gdzie w Cavs drugim i trzecim zawodnikiem byli Mozgov i Delly. I jedno przegrali gdy grali przeciwko Cavs z Irvingiem i Love w 2016 roku.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, marceli73 napisał:

Za Duranta byłby inny dobry grajek a rezerwy lepsze.

Za Duranta byłby Barnes, także na maxie, więc rezerwy byłyby te same. Curry z Greenem najwięcej poświęcili po przyjściu Duranta (nie Klay, jak wszyscy trąbili), ale nie ma co mówić, że bez KD te tytuły również lekko by przyszły, bo im ciężko się grało z Lebronem po tych przegranych finałach. Jak dla mnie KD przechylił szalę, a że to KD, top 5 ligi, to przechylił ją dosyć mocno. ;) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, josephnba napisał:

Curry

Był gównem co mu ci sami którzy teraz jadą po kd wypominali!

Wiem ,że rozmowa z Toba na argumenty jest z góry skazana na niepowodzenie bo jesteś na nie odporny niemniej

Wyjaśnij mi jakim cudem gównem może być ktoś kto rzuca plus minus 25 pkt na TS ok 60% i za 3 ma 40% przy mniej wiecej 9,5 próbach?

I najlepsza gra w PO Currego to był marsz po pierwszy tytuł. Potem rok 2016 choć końcówka finału mu nie wyszła. I kolejny rok 2017 . Te 3 lata grał na lepszym poziomie niż te ostatnie 5 meczów

Edytowane przez ely3
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Raptors mają zajebisty roster w obronie, jak taki Gasol nie będzie nadążać to nawet mogą zrobić jakieś adjustments (Ibaka chyba dalej daje radę w obronie), a na obwodzie wyglądają potwornie (Lowry-Green-Kawhi który świetnie bronił z Bucks-Siakam), więc jak Durant nie wróci w trakcie serii (albo dopóki go nie ma), to IMHO Toronto jest faworytem. Warriors bez Duranta zrobili się trochę overrated, tzn. wiadomo, są świetni, ale Klay lubi sobie przyslumpować w mało odpowiednim momencie, a Toronto ma świetny personel do bronienia Curry'ego. A wtedy zostaje Iguodala, któremu może siądzie trójka, a może jednak nie, Green (wiadomo) i okazyjne występy z ławki Looneyów tego świata. Curry ma dużo większy impakt niż jego statsy, ale bez KD tutaj będzie musiał wrzucić te 30+, a Raptors chyba są w stanie mu to uniemożliwić, pięknie wygląda to co robią w obronie w tych playoffach.

Jak KD już wróci to może być różnie, bo może nie być łatwo przestawić się na zupełnie inne granie w przypadku Warriors (rok temu mieli w drugą stronę z tym problem jak wrócił Curry). 

Lowry (pierwsza i druga runda), Ibaka (całe playoffy), Green (pierwsza runda i ECF), Siakam (od G2 drugiej rundy), VanVleet (wiadomo), Gasol (w sumie całe playoffy poza przebłyskami) - niby Raptors też strasznie męczą się w ataku, bo tak po prawdzie spotkali trzech bardzo dobrych/znakomitych przeciwników w obronie, ale Kawhi tam zawsze wrzuci te 30pts na super skuteczności i jak będzie zdrowy to Warriors chyba niewiele tu zmienią, a gdy przychodzi co do czego to Siakam/Lowry/Ibaka/VanVleet/Gasol potrafią się stawić na konkretne momenty.

Ogólnie piękne playoffy, Kawhi zrobił coś, czego Durant nie zrobił nigdy - ten się połamał i ludzie sobie przypomnieli jak wybitny jest Curry. Z grubsza win-win, nie znoszę tego zwrotu, ale jednak trochę karma. Ale znając Węża wróci w G4 i Warriors przemęczą, co będzie dobrym podsumowaniem co zrobił z ligą przez te 3 sezony, ale i tak chyba nie ma co narzekać, trzy naprawdę zajebiste sportowo serie ze znakiem zapytania kto je wygra to niezły upswing względem ostatnich sezonów, a do tego collapse Bostonu, run Blazers - znowu czuję się jak fan NBA, wiele fajnych momentów.

Edytowane przez BMF
  • Like 3
  • Thanks 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ely3 napisał:

Wiem ,że rozmowa z Toba na argumenty jest z góry skazana na niepowodzenie bo jestem na nie odporny niemniej

to jakiś auto dis?

  • Like 3
  • Haha 6
  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Mirwir napisał:

to jakiś auto dis?

Auto ....korekta ech

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, ely3 napisał:

Wiem ,że rozmowa z Toba na argumenty jest z góry skazana na niepowodzenie bo jesteś na nie odporny niemniej

Wyjaśnij mi jakim cudem gównem może być ktoś kto rzuca plus minus 25 pkt na TS ok 60% i za 3 ma 40% przy mniej wiecej 9,5 próbach?

I najlepsza gra w PO Currego to był marsz po pierwszy tytuł. Potem rok 2016 choć końcówka finału mu nie wyszła. I kolejny rok 2017 . Te 3 lata grał na lepszym poziomie niż te ostatnie 5 meczów

Ely ja tylko przypominam narrację dotycząca gry Curryego w po do czasu przyjscia Duranta

Musiałbym sobie przypomnieć kto co dokładnie pisał ale nie były to przychylne opinie 

Jeśli mnie pamięć nie myli, ja broniłem Stefka

Było multum wpisów tu na forum że co to za mvp że es curry i po curry to dwie różne kury 

Uczynię ci ten zaszczyt i popatrzę w tematach dot. Po z czasów przed KD

Zresztą sam zauważyłeś że curry znikał w najważniejszych momentach play-offów co kosztowało gsw 3-1/3-4

A propos tego wpisu @ely3 który zacytowałes, zapomniałem tam wpisać "był gównem WG WAS"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Daretti napisał:

 zatrzymamy Leonarda za wszelką cene. Swoją drogą gdzie on się uchował? Przecież to jest POTWÓR a w poprzednich latach był tylko LBJ...Wade....Wade...LBJ, Curry a o nim nikt nie wspominał. Niesamowita historia jak wciągnął Raptors do finałów.

Kto to ten drake? skacze tak przy tej linii? to zawodnik? psychofan?

Faktycznie ten Leonard to jakiś random, też nie zwróciłem na niego uwagi do tej pory.

Drake to taka karykatura Spike'a Lee.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To był ten mniej znany Leonard, dotąd zazwyczaj w cieniu swojego brata, Meyersa.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serio nie wiem czym ma być Leonard zmęczony chyba nigdy takiego pisania fanów nie zrozumiem. Mają 4 dni przerwy a ona ma w następnym meczu zagrać jakieś 40 minut.  Gość jest w życiowej formie i ma taki a nie inny styl gry czy bycia, takie właśnie spowolnione ruchy w pewnych momentach, jakby miał zaraz umrzeć, taki po prostu jest. Przed nim finał nba. A tu jakieś teorie i brednie ze wygląda na zajechanego playoffami. Proszę was. 

No i tyle postów i prawie ani słowa o iggym a to on i jego postawa przez te 30 - 35 minut będzie w tej serii absolutnie kluczowa. Zakładam oczywiście że będzie ready na g1. 

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, marzec napisał:

Serio nie wiem czym ma być Leonard zmęczony chyba nigdy takiego pisania fanów nie zrozumiem. Mają 4 dni przerwy a ona ma w następnym meczu zagrać jakieś 40 minut.  Gość jest w życiowej formie i ma taki a nie inny styl gry czy bycia, takie właśnie spowolnione ruchy w pewnych momentach, jakby miał zaraz umrzeć, taki po prostu jest. Przed nim finał nba. A tu jakieś teorie i brednie ze wygląda na zajechanego playoffami. Proszę was.

Przecież on ma jakąś kontuzję nogi, w G4 ledwo człapał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba cos z kolanem, przynajmniej lewe kolano chlodzil przy okazji przerw...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W g4 chytry a kiedy to było? 😋 

Kontuzje to ma Durant oficjalna potwierdzona przez medykow, jest out i c***. Leonard gra jak kosmita więc nie ma kontuzji. A że go boli coś tam koło rzepki to go boli. Innych też cos boli stefka Thompson gasola czy ibake. Tego dupa tego w krzyżu tego palec itd. Normalka. Jak khawiego stać na granie 40 minut i jebniecie 15/24 fg w finale NBA to nic mu nie jest.

Edytowane przez marzec
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Cytat

 

Takie zacne grono a Steph Curry w tym gronie gdzie?? najlepszy zawodnik ligi w końcu

były jakieś większe przypadki, aby MVP sezonu notował taki spadek  ? z pamięci nic mi się nie przypomina, a Curry względem RS jest -6.6 PPG / -1.4 APG i +1 TO per game. Przepaść kosmiczna, nie wspominając o tym że w RS cisnął na skuteczności lepszego PF'a a w Finals cisnie na skuteczności Westbrooka.

 

Cytat

Co do GSW to podobnie jak Spurs w RS zrobili overachievement. Jasne, były problemy ze zdrowiem, ale drużyna która w RS przegrała ledwie 9 spotkań nie może przegrać tyle samo w Playoffs. Curry kompletnie zawiódł w finałach i o ile po RS można było się zastanawiać czy nie ma on najlepszego peaku ever to po finałach chyba już nikt nie ma takich pomysłów.

 

W dniu 20.06.2016 o 05:11, jadowitazmija4 napisał:

Tak kończąc już o drugiej najlepszej ekipie tego sezonu, czy Curry to największy choker spośród wszystkich MVP po tym co dzisiaj zrobił ?
17 pkt w game 7, 1FG w 4Q

zrobił ktoś równie coś żenującego ?

 

W dniu 20.06.2016 o 05:17, Dante napisał:

A najlepszy w Cavs +/- był Kevin Love haha :D

 

Curry tak się obsrał że szok, najpierw zrobił idiotyczny behind the back TO, a po tym jak mu Kyrie rzucił prosto w twarz 3 to się zagotował i było po wszystkim. 

 

W dniu 20.06.2016 o 08:48, jadowitazmija4 napisał:

Po tym jak bedac b2b mvp ligi z 30PPG bedac uwazany za goscia z najwiekszym jadrem w lidze rzucasz w 4 kwarcie game 7 finalow przy remisie 3 punkty to raczej fanow ci wiecej nie przybedzie.

 

W dniu 20.06.2016 o 10:59, Cardi napisał:

GOAT performens w RS, kreowanie na boga ligi, The One and Only Stefan Przyprawa przejmuje tytuł chokera, czy zniknięcia w dwóch kolejnych finałach to jeszcze nie powód? :)

 

Zamknęli mordy, wyjebali wszystkie ptaki z Angry Birds, połamali włócznie wojownikom, wyszli na otwarte pole i trafili w podniesioną przyłbicę.

 

Para pa pa pa, I'm lovin' it.

 

W dniu 20.06.2016 o 11:29, vonBaron napisał:

Curry to chyba zostanie GOAT ale RS bo w tych PO był strasznie mizerny. Z Thunder dupę ratowali mu Thompson i Green a z Cavs już nie starczyło sił.

 

I czemu Kerr tak uparcie stawił na Ezieliego i Barnesa jak widać było że tylko cancerują.

@ely3 to tylko 5 stron jednego topicku!

Wybacz ale nie chce mi sie dłuzej szukać, pokazałem Ci że to nie ja robiłem gówno z Curryego i nie j teraz gloryfikuję go kosztem Duranta którego obwinia się o goszą grę Stefka

A wg mnie prawda jest taka, że Warriors bez Duranta grają po prostu inaczej, Curry ma wecej rzutów co jest naturalne i wreszcie zaczał przejmować mecze w PO o z kolei pokazuje że wszedł w swój prime i zaczał korzystać z jaj

Durant robił dwa poprzednie finały i umozliwiał Stefkowi samą obecnaścią łatwiejszą gr,ę i vice versa

 

pomyje na Duranta mnie juz zwyczajnie nudzą bo nagle okazało sie ze to on stopuje klaya i Stefka

Smieszne to w kontekscie gracza z top5 ligi i pewnie top15 all time

 

Edytowane przez josephnba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie, gdyby Warriors wygrali bez KD, to byłbym w stanie to zaakceptować. 

Szkoda, że wszystkie mecze są o takich głupich godzinach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

k**** dawno się tak nie wzruszyłem jak oglądając radość Toronto. Od razu stanęła mi przed oczami pierwsza drużyna Raps, którą pamiętam z Garbajosą, TJ Fordem, Anthony Parkerem.

Jak daleko od tamtego momentu zaszła ta organizacja :) Ujiri jest królem :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówisz Toronto, myślisz ten pan

ZVRujCQC_400x400.jpg

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...