Skocz do zawartości
Chytruz

NBA Finals 2019 Toronto Raptors - Golden State Warriors

Raptors vs GSW  

67 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak zakończy się seria o mistrzostwo NBA?



Rekomendowane odpowiedzi


Legacy Currego

51 minut temu, Koelner napisał:

i pomyśleć że były porównania Bulls do Golden State, następny mecz i tak wygraja bo $ ale Raptors tego nie moga wypuscic

 GSW 2015/2016 w regularnym byli niesamowici, ale ten rekord 73-9 był wyżyłowany, bo zapłacili cenę za niego.
W playoff zanotowali, aż 9 porażek, męczarnie w finale konf. oraz w finale. I brak tytułu. Bulls z 1995/1996 i 1996/1997 mieli większy zapas.
72-10 i 69-13 mogli bardziej wyśrubować, bo w playoff przeciw najlepszym grali równie gładko 15-3 i 15-4.

Natomiast GSW z 2016/2017 i 2017/2018, gdy doszedł do nich Durant byli z pewnością z nim jeszcze mocniejsi.
W regularnym grali na 90%, a w playoff nie było na nich mocnych.
Zwłaszcza playoff 2017 16-1 robi wrażenie. Najlepszy bilans w playoff od czasu LAK 2001 15-1.
Ale w 2018 mimo Duranta to Rockets o dziwo mieli z nimi szanse. Jak widać w sportach drużynowych każdego da się pokonać i wszystko jest możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesamowici są Raptors. Genialna obrona, walka na całego, nie mogłem uwierzyć, że tak się utrzymali w grze z ~30%FG. W Q4 GSW wyglądali na zajechanych mentalnie i fizycznie. Nie byli w stanie rotować w obronie, popełniali proste błędy. Duży szacunek dla Nurse za to, że kazał grać na niesamowicie wysokim tempie całą pierwszą połowę i tym samym zmęczył GSW wykorzystując ich słabiutką głębię.

Hejtowanie Warriors i Curryego zawsze było i nadal jest słabe. Piąte finały z rzędu, 3 mistrzostwa, nadal szanse na czwarte, 73-9 po drodze, do tego zmusili NBA do zmiany sposobu myślenia o wielu aspektach ataku, obrony i budowy zespołu. Grają w 8, a minimum 4 z ich 6 najlepszych graczy jest kontuzjowanych, a nadal mogą to wygrać, jeśli Iggy zacznie trafiać i dadzą radę utrzymać intensywność w obronie przez większość kolejnych spotkań. Nawet bez Duranta

Rozumiem, że fajnie lać z GSW jak mają problemy, ale trochę szasunku dla najlepszej organizacji tego dziesięciolecia i jednej z najlepszych all-time :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

gdyby nie kontuzja Leonarda w 17' to Warriors na dzień dobry straciliby wtedy HCA, więc to 16-1 nie robi w tych okolicznościach takiego wrażenia 

Edytowane przez dapunk20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, dapunk20 napisał:

gdyby nie kontuzja Leonarda w 17' to Warriors na dzień dobry straciliby wtedy HCA, więc to 16-1 nie robi w tych okolicznościach takiego wrażenia 

Rzeczywiście tamten mecz SAS mieli praktycznie wygrany z GSW, bo zaskoczyli ich intensywnością i posypało się dopiero po jego kontuzji.
Z nim w składzie na cały mecz GSW zostałoby pokonane w game 1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to teraz już powinno być z górki, ładnie musieliby się obsrać żeby to wypuścić. Nie dałem rady obejrzeć w nocy, ale po sprawdzeniu wyniku morda się ucieszyła

jeszcze jeden!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kahwi Leonard jest jeden win od zakończenia kolejnej dynastii. 

2014 - BIG 3 heat

2019 - GSW

Ci wychodzący kibice to po prostu żal.pl. Czekam tylko na memy, że chcą zwrotu za bilety. Naprawdę, życzę sobie aby Toronto to wzięło i aby ten GSW twór się rozpadł. Niby wszyscy wiemy, jak pięknie zarządzani są, Curry, Klay, Green to ich gracze z draftu ale ten Durant załatwił im wywrotkę czarnego PRu i czar prysł. 

Obawiam się tylko, że Durant po przegranych finałach przez GSW rzeczywiście może wpaść na pomysł i zostać w GSW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, kolek23 napisał:

Grają w 8, a minimum 4 z ich 6 najlepszych graczy jest kontuzjowanych, a nadal mogą to wygrać, jeśli Iggy zacznie trafiać i dadzą radę utrzymać intensywność w obronie przez większość kolejnych spotkań. Nawet bez Duranta

No po tym co widzieliśmy to już nie ma złudzń że mogą wygrać. Came on. No fu... way a Durant  tez ich nie uratuje. Niezależnie czy będzie grał czy nie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A GSW może dopiąć finansowo kontakt Durexa? Przecież Klay chce maxa. 

Fajną historię piszą Raptors. Od burzliwego rozstania z DeRozanem, aż do takich finałów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 minut temu, Eld napisał:

Obawiam się tylko, że Durant po przegranych finałach przez GSW rzeczywiście może wpaść na pomysł i zostać w GSW.

Weź to wypluj. Ale nie wierze w to. Wtedy mogą stracić  Klaya i tez bedzie ok dla ligi. Klay z Lebronem to byłaby masakra. Durant nie weźmie opcji na ten jeden rok i będzie chciał 5-letni max deal

Edytowane przez marceli73

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, marceli73 napisał:

No po tym co widzieliśmy to już nie ma złudzń że mogą wygrać. Came on. No fu... way a Durant  tez ich nie uratuje. Niezależnie czy będzie grał czy nie. 

Po tym co widzieli niektórzy, to po Game 2 miało być Warriors all the way :D

Ja tam namawiam do wstrzemięźliwości z takimi opiniami. To są mistrzowie, będą mieli więcej odpoczynku niż między G3 i G4, pokazali w G4 znakomitą D w Q1 i Q2 no i mają prawdopodobnie 3 z 4/5 najlepszych graczy u siebie w składzie :) Dodaj cokolwiek od Iguodali, lepszy mecz od Curry'ego i masz PRZYNAJMNIEJ crunch time.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Damiansport1 napisał:

Steven Curry znowu came up small. Mistrz małych, nieistotnych meczów. drugi Steve Nash. Gra świetnie jak nie trzeba. W Game 3 nie było żadnej presji na nim bo wiedział że nie maja szans wygrac bez Klaya to rzucił 50 pkt.

Trzeci mecz finałów NBA przy stanie 1:1 jest nieistotny. Co więcej, jego wynik znany jest przed meczem. Oj grzeje was hejterzy w głowę, mocno grzeje :)

Toronto wygrywają bo lepiej bronią, a są chyba najlepsi w historii jeśli chodzi o ograniczanie obwodu przeciwnika, a pod kosz też cięzko przy Gasolu Ibace i Siakamie.

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Mirwir napisał:

Przy przegranej Warriors i braku KD okazuje się, że jednak był on niezbędny aby wygrać tytuły (dwa ostatnie). Co dość radykalnie zmienia narracje.

Not really, Warriors bez Duranta mając w bagażu cztery finały (co z reguły byłoby killerem dla każdego innego teamu niemającego LeBrona) przeszli Zachód i zrobili finały, to dokładnie potwierdza jak wybitny team obok siebie ma KD, przecież nawet Bulls bez Jordana zrobili 'tylko' 11. SRS i drugą rundę. Boston w 2009 roku bez Garnetta odpadli w drugiej rundzie z Magic i powiedzmy, że to była górna granica tego, co może zrobić stacked contender (tamci Celtics byli zdecydowanym faworytem do tytułu) bez swojego lidera (czy tam superstara, bo wiadomo, Durant nie jest facilitatorem gry tej ekipy), Durant też ugrał jeden mecz z Memphis po kontuzji Westbrooka w drugiej rundzie. IMHO w 2017 roku i tak by wzięli tytuł, potem - pewnie już nie, ale ciężko powiedzieć co mieliby w miejsce Duranta.

Za to ta narracja, że Warriors bez KD są lepsi, i że wygrają te finały - to faktycznie był trochę przypał, nie żebym się jakoś bardzo chwalił, ale chyba faktycznie jest tak jak pisałem przed serią: Warriors stali się przeceniani po serii z Rockets/Blazers, oni obecnie nie mają głębi żeby z takimi Raptors wygrać, na pewnym poziomie trzeba mieć graczy którzy wrzucą konkretną liczbę punktów, a tutaj poza Currym i Klayem każdy może zrobić effortless 1/6FG performance, co w sumie widzieliśmy dzisiaj. Inna sprawa, że nawet jakby rozmienić Duranta na trzech świetnych rolesów, to wyglądałoby to inaczej. 

Z perspektywy Duranta w sumie to nic nie zmienia - Leonard, czyli niby gracz z tego samego tieru - ma na koncie (jak wygra tytuł) run po mistrzostwo do jakiego KD nigdy się nie zbliżył, Dirk zresztą także ma, nawet Curry ma (tzn. powinien mieć) MVP finałów 'normalnego' contendera, jak zostanie w Warriors to raczej to się nie zmieni, więc nie ma nic do zyskania Durant na zostaniu w GSW i nawet jak dostaną -30 w G5 w Toronto to IMHO i tak odejdzie. 

No ale nie skreślałbym Warriors w G5 nawet bez Duranta (chyba nie wróci), ale wiadomo, powrót ogólnie w serii tutaj jest mało prawdopodobny. 

Edytowane przez BMF
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, kolek23 napisał:

Po tym co widzieli niektórzy, to po Game 2 miało być Warriors all the way :D

Niektórzy może ale game 2 wydrukowali sędziowie więc nie można uznać że to była wygrana pokazująca że przejęli serie. Dzisiejszej nocy sędziowie też starali się im pomagać ale gra nie była na takim styku jak gra 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, KeepItDirty napisał:

Tylko kwestia tej ściany. Już poruszany wątek legacy Stepha. 

Dobitnie pokazuje to jak dużym jest chokerem, wtedy, gdy potrzeba jego geniuszu. A ten przyzwyczajony ze inni zrobią robotę nagle w takim momencie przy szpitalu w składzie nie zjawia się na najważniejszy mecz sezonu.

Facet rzucił 27 punktów i miał 6 asyst. Był drugim strzelcem zespołu i trzecim strzelcem na parkiecie.

Pozostaje zapytać od jakiej ilosci punktów przestaje sie być chookerem? Od 35 czy moze wiecej?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BMF napisał:

Z perspektywy Duranta w sumie to nic nie zmienia - Leonard, czyli niby gracz z tego samego tieru - ma na koncie (jak wygra tytuł) run po mistrzostwo do jakiego KD nigdy się nie zbliżył,

Jak gs przegra Leonard ma dwa mistrzostwa i dwa MVP Durant to samo. Leonard 3 finaly Durant 3 finał na ławce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Rodman91 napisał:



Obrona Bulls z 1996 i 1997 to dopiero, by ich stłamsiła.

Powiedz ze zartujesz? Przeciez ta obrona nie była w stanie stłamsić Stocktona Czy Raufa :)

  • Like 2
  • Haha 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Swoją drogą 1:20 do końca, 12stoma i co nie można wychodzić?  Przecież jest po meczu nie wiem z czym niektórzy z was tu mają problem. 

Edytowane przez marzec
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, marceli73 napisał:

Jak gs przegra Leonard ma dwa mistrzostwa i dwa MVP Durant to samo. Leonard 3 finaly Durant 3 finał na ławce

Na szczęście poziom trudności runu po mistrzostwo można sobie wartościować i Durant nigdy nie zbliżył się do tego, co zrobił (uwzględniając okoliczności) Kawhi w tym roku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, BMF napisał:

Not really, Warriors bez Duranta mając w bagażu cztery finały (co z reguły byłoby killerem dla każdego innego teamu niemającego LeBrona) przeszli Zachód i zrobili finały, to dokładnie potwierdza jak wybitny team obok siebie ma KD

Z drugiej strony w ostatnich 7 meczach finałowych bez KD są 1-6.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...