Skocz do zawartości
Mirwir

Playoffs 2019 WCF: (1) Golden State Warriors vs (3) Portland Trail Blazers

Do Finału NBA awansują?  

48 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Do Finału NBA awansują?

    • Warriors 4:0
    • Warriors 4:1
    • Warriors 4:2
    • Warriors 4:3
    • Blazers 4:0
      0
    • Blazers 4:1
      0
    • Blazers 4:2
    • Blazers 4:3


Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, eF. napisał:

Zaraz powstanie offtop, no dobra. Masz do wyboru - Davis czy Lillard, kogo wybierasz? 

Ps. Lillard mimo wszystko miał lepszy support niż Davis, który o WCF walczył z Holidayem, Rondo i graczami w stylu Solomona Hilla.  Inna kwestia, nie wiem czy Davis zaprowadziłby mój team do mistrzostwa, ale dałbym mu szansę, bo to niesamowity talent. Natomiast wiem, że Lillard jako lider mnie do finałów nie zaprowadzi. Mój wybór jest oczywisty - DAVIS. 

Do finałów może i nie ale przynajmniej do PO. Davis niekoniecznie. Holiday nie jest gorszy od McColluma. Lillard zrobił 5 miejsce na zachodzie z Vonlehem i Plumlee w S5 i Meyersem Leonardem jako pierwszym rezerwowym, nie przebijesz tego. A i jeszcze, Lillard nie będzie Cię szantażował, że odejdzie tylko wypruwał sobie flaki a na koniec weźmie całą winę na siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
46 minut temu, jack napisał:

Z tym Davisem jako liderem to bym był ostrożny. Wszedł do ligi razem z Lillardem a w PO grał rzadziej niż Lillard w 2 rundzie 🙂 

 

Dalej grał na statach, o których Lillard nawet nie śnił.

 

I to między innymi w serii z Warriors.

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał:

Dalej grał na statach, o których Lillard nawet nie śnił.

 

I to między innymi w serii z Warriors.

Gdyby Blazers odpadli w tym sezonie z Thunder Lillard też miałby świetne staty za obecne PO, ale niestety awansowali i se popsuł 😉

Temat Lillarda i Davisa jest ciekawy bo nie ma wątpliwości, że Davis to potwór ale to Lillard robi lepsze wyniki. Szkoda, że raczej nie zagrają razem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

talent to nie jest to samo co impact 

ludzie często o tym zapominają oceniając support 

tegoroczni Bucks sa najlepszym tego przykładem

Edytowane przez dapunk20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, jack napisał:

Gdyby Blazers odpadli w tym sezonie z Thunder Lillard też miałby świetne staty za obecne PO, ale niestety awansowali i se popsuł 😉

Temat Lillarda i Davisa jest ciekawy bo nie ma wątpliwości, że Davis to potwór ale to Lillard robi lepsze wyniki. Szkoda, że raczej nie zagrają razem. 

Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie. Na kim budujesz swój team, na Davisie czy Lillardzie? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, eF. napisał:

Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie. Na kim budujesz swój team, na Davisie czy Lillardzie? ;)

Spytaj Pelicans 😉

Choć w sumie dzięki postawie Davisa dostali Ziona a biedni fani Blazers muszą  się męczyć i oglądać po raz 3 w ciągu 4 lat porażkę z Warriors w PO. Dobrze, że chociaż w zeszłym roku odstąpił tą przyjemność Pelicanom 😉

 

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli porównujemy charaktery i lojalność do klubu to nie ma dyskusji 

w dzisiejszym czasie dram ja cenie to co pokazuje O

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, ignazz napisał:

Jeżeli porównujemy charaktery i lojalność do klubu to nie ma dyskusji 

w dzisiejszym czasie dram ja cenie to co pokazuje O

czyli Lillard > LeBron, okej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 minut temu, Vice-kontorezerwowe napisał:

to znowu ten multikontowiec daflooou? ? jest jakiś mod, i może z nim zrobić porządek? znowu nayebane bedzie tysiac jednozdaniowych, nic nie znaczących postów, ktore robia tylko syf na forum i nic wiecej,, albo niech mu ktos zalozy osoby temat, i niech sobie tam pisze sam do Siebie, albo pisz na PW do ludzi jak Cie ciekawi kto na kim by budował zespół. 

 

 

Człowieku, czemu ma służyć ten tekścik i czemu uważasz, że twoje zdanie ma być najważniejsze? Kim Ty w ogóle jesteś, żeby ustalać kto i co może pisać? Dyskutujemy tu sobie na luzie, bo tak się temat potoczył, a  jak się paniczowi nie podoba ta dyskusja, to weź ją omiń zamiast wrzucać tu swoje nic nieznaczące wywody, bo cię coś boli. Znalazł się obrońca wielkich forumowych postów, który jedyne co robi w tym momencie, to prowokuje do tego typu odpowiedzi. Jakieś zarzuty o nic nie znaczące posty, a wyskakuje z czymś takim, beka. Kolokwialnie - wypie*dalaj, bez odbioru.

 

Edytowane przez eF.
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jebie. Zamiast się cieszyć, że Pan Koszykarz Draymond Green wrócił jak Jezus i zamienia wodę w wino pod nieobecność Duranta, analizowana jest jakość Blazers jako finalistów potężnego Zachodu w rezultacie czego Lillard zostaje ukrzyżowany i pogrzebany żywcem pomimo urazu, z którym gra. 

Stotts poszedł po rozum do głowy i posadził Kantera na ławce, a ten powinien chować się pod ręcznikiem, kiedy Curry jest na parkiecie. Stephen zszedł uzupełnić płyny, a Turek wchodzi, odwala ostatnią wieczerzę i ucztuje na truchle Livingstona. Oby tego było więcej w meczu nr 4 vel "Meczem o wszystko dla PTB".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas na szybkie 4 wygrane po raz pierwszy w historii NBA :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rezonans magnetyczny Igoudali nic nie wykazał. Nie wiadomo czy dzisiaj zagra, ale na finały będzie gotowy. 

DMC już trenuje i ma być gotowy na G1 lub 2.

Najgorzej wygląda sytuacja Duranta, który nie jest jeszcze dopuszczony do treningu. Niby pierwszy mecz finałów dopiero 30-tego maja ale jakoś tak dziwnie brakuje informacji o stanie jego zdrowia, przymajmniej tych pozytywnych. 

Wygląda na to, że do finałów przystąpia (w miarę) zdrowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żal Blazers. Nie grali źle w tej serii, ale Kura pokazał im (i nie tylko im) miejsce w szeregu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Curry zniszczył w tej serii, zresztą Draymond też, szacunek. W ogóle Draymond ewidentnie gra lepiej, kiedy nie ma na parkiecie Duranta, bo od czasu jego kontuzji, Draymond, gra swój najlepszy basket. Gra niczym kandydat na  MVP. No prawie jak MVP, bo jednak Curry gra równie dobrze, szczególnie w tej serii, ale chyba niektórzy zapomnieli już jak dobrym graczem jest Green. Właśnie im o tym przypomniał. Jego pojedynki z Giannisem w ewentualnym finale to będzie coś pięknego.  Co do PTB, to nie zagrali źle. Wiem, że jest sweep, ale przy odrobinie szczęścia mogło być i 2:2. Ich fani powinni być zadowoleni. Mimo, że skończyło się sweepem, to wciąż najwięksi wygrani tych PO. :)

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szybko poszło, ale brawa dla Portland za walkę. BTW, Leonard takie staty w elimination game, hmm.
Gratulacje dla Warriors, znów finał. To jednak jest siła, że te osłabienia ich nie zatrzymały na dłużej w WCF.
Teraz pozostaje czekać i patrzeć, czy się wszyscy wyleczą na finał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozamiatane GSW w finale. Mil ma nad czym myśleć Curry i spółka grają coraz lepiej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co... teraz GSW zdobywają misia bez KD i wychodzi, że gość był tam totalnie zbędny i jego legacy na ten moment nie istnieje? :P

  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Julius napisał:

To co... teraz GSW zdobywają misia bez KD i wychodzi, że gość był tam totalnie zbędny i jego legacy na ten moment nie istnieje? :P

Gdyby pokonali Bucks bez Duranta, to bylby ich najwiekszy wyczyn, nawet ponad tytulem 2015, bo faworytami raczej nie sa (i nie maja HCA). 

W sumie to nie wiem, jak Durant zagra to wolalbym wygrana Bucks, ale jak ma nie grac, to tytul Warriors to byloby duzo lepsze story ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Draymond w tej serii: 9 STL, 11 BLK, 16 deflections (lider w sezonie, George, miał 3.8/G)), 70 contested shots (czyli 20% wszystkich FGA blazers!), 14/32 at rim DFGA (43,8% - najlepsi w RS, jak Gobert czy Embiid, mieli około 53%). piękne to było do oglądania (oprócz G1).

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...