Skocz do zawartości
Mirwir

Playoffs 2019 WCF: (1) Golden State Warriors vs (3) Portland Trail Blazers

Do Finału NBA awansują?  

48 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Do Finału NBA awansują?

    • Warriors 4:0
    • Warriors 4:1
    • Warriors 4:2
    • Warriors 4:3
    • Blazers 4:0
      0
    • Blazers 4:1
      0
    • Blazers 4:2
    • Blazers 4:3


Rekomendowane odpowiedzi

16 minut temu, Chytruz napisał:

Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie wierzy w impact Curry'ego, nawet jeśli rzuca 0/50 z gry, to w ostatnie 3:15 meczu były 4 akcje, które skończyły się layupami/dunkami Looneya i Greena, wszystkie wzięły się z SC ściągającego dwóch obrońców. Za to w boxscorze ma z nich 1 asystę.

Szkoda mi za to trochę Blazers, klepnęli na luzaku Thunder ("TRZECIO SIŁO ZAHODU!", "RYWOL DLA GSW W PO!"), potem #2 seed po ciężkiej serii bez HCA i dzisiaj to prowadzenie pewnie by dowieźli, gdyby ich rywalem był ktokolwiek inni niż Warriors. A potem po każdym ich meczu człowiek czyta jacy to są mega c***owi, cośtam o drabince i że Polski Cukier Toruń by ich zesweepował.

zaznacze na poczatku, ze od zawsze uwazam ze Curry jest najwazniejszym zawodnikiem GSW i koniec, ale tutaj PTB niestety nie potrafia znalezc zlotego srodka (chociaz nie jestem pewny czy sie da), bo w G1 po prostu pozwalali mu rzucac, a w G2 za wszelke cene chcieli mu to odebrac zapominajac o wszystkich innych

najlepiej to by bylo cos po srodku, trzymac go i gryzc za kostke bez podwajania, ale oni nie bardzo w sumie maja personel... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wierze w impact currego moze troche mniej niz kilka osob , ale ogladajc te akcje myslalem wtf obrona , przeciez to byly zwykle piki , b.zle bronione. 

dla mnie zle bronione a adla kogos innego podwojenie na piku ballhandlera . let it be.   :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie ma co, chciałbym żeby Durant odszedł po sezonie, bo za Currym w trybie lider i assasin bardzo tęskniłem. Jak ktoś jeszcze nie wierzy, że Curry nadal może doprowadzać sam do mistrzostw, to niech obejrzy 3 ostatnie mecze Warriors. 

 

 

Brawa dla Blazers, dziś się postawili i mieli nawet szanse doprowadzić do dogrywki, no ale  stary lis Igoudala przechytrzył Lillarda. 

 

Pytanko apropo przewagi talentu warriors nad reszta ligi.. Czy igoudala to nie czasem nadal conajmniej  top40-50 ligi (w PO??) 

Edytowane przez RonnieArtestics

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
37 minut temu, Chytruz napisał:

Szkoda mi za to trochę Blazers, klepnęli na luzaku Thunder ("TRZECIO SIŁO ZAHODU!", "RYWOL DLA GSW W PO!"), potem #2 seed po ciężkiej serii bez HCA i dzisiaj to prowadzenie pewnie by dowieźli, gdyby ich rywalem był ktokolwiek inni niż Warriors. A potem po każdym ich meczu człowiek czyta jacy to są mega c***owi, cośtam o drabince i że Polski Cukier Toruń by ich zesweepował.

jaki poziom teraz (tj. bez Nurkcia) twoim zdaniem prezentują. w regular mieli 4.4 SRS, ile im zabrała absencja bośniaka?

Edytowane przez lorak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, zalias napisał:

 

najlepiej to by bylo cos po srodku, trzymac go i gryzc za kostke bez podwajania, ale oni nie bardzo w sumie maja personel... :(

No na tym z grubsza polega ten cały Stephen Curry Shtick, że jest to mało realistyczny scenariusz.

Polecam poniższą akcję:

Jak zagrasz tą akcję 100 razy, to przy wyjściu Curry'ego zza tej zasłony zawsze już jesteś trochę stratny, bo coś musisz oddać ofensywie. To nie jest sytuacja, w której jest 50/50 balans miedzy atakiem i obroną, raczej jak marża w kasynie albo u bukmachera.

1.JPG

2.JPG

3.JPG

8 minut temu, lorak napisał:

jaki poziom teraz (tj. bez Nurkcia) twoim zdaniem prezentują. w regular mieli 4.4 SRS, ile im zabrała absencja Nurkica?

Myślę, że sporo im zabrała, ale zespół zrobił step up, Kanter trochę im daje, grają na wysokim poziomie, pokonali dwa ~50W zespoły i trzeba im pogratulować, bo gdyby się położyli i umarli 1-4 w pierwszej rundzie z OKC, to nikt by nawet nie zwrócił uwagi. Top 6-8 w lidze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kompletnie nie rozumiem obrony Blazers na Currym, ale to wygląda trochę tak, jakby Warriors przylecieli na tę serię z innego kontynentu i obie drużyny grały przeciwko sobie po raz pierwszy. Stotts siedzi w tej lidze od wielu lat, a na przestrzeni dwóch spotkań zaprezentował nam dwie zupełnie różne, lecz równie idiotyczne koncepcje bronienia kogoś takiego jak Curry. W zasadzie każdy w lidze zdaje sobie sprawę z tego, że gość jest wybitnym strzelcem, więc zostawianie go samego na dystansie to strzał w stopę. Równie głupie jest jego podwajanie, bo Warriors bardzo aktywnie przemieszczają się po parkiecie i umożliwiają Curremu odegranie piłki na czystą pozycję.

Niby rozumiem, że Portland nie ma na obwodzie wybitnych obrońców, ale oni zespołowo robią dosłownie wszystko, żeby umożliwić Stefkowi pokazanie pełni talentu. Ten będąc wybitnym grajkiem skrzętnie z tego korzysta i zamiast urwania 1 meczu w Oakland, Blazers dwa razy wyrwali w mazak i są na doskonałej drodze do zakończenia serii wynikiem 1:4 :)

Edytowane przez Hoolifan
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Chytruz napisał:

Jak zagrasz tą akcję 100 razy, to przy wyjściu Curry'ego zza tej zasłony zawsze już jesteś trochę stratny, bo coś musisz oddać ofensywie. To nie jest sytuacja, w której jest 50/50 balans miedzy atakiem i obroną, raczej jak marża w kasynie albo u bukmachera.

Curry rzeczywiście raczej nie do ogarnięcia. Ale poprawy można szukać przy kryciu Greena. Aktywny i przede wszystkim będący zdecydowanie bliżej Draymonda - Leonard wydaje się być tutaj kluczowy. 

A tak to on stoi i patrzy. Zdecydowanie zbyt pasywnie. 

W sumie jakby go nie było to green tez szukałby cutujacego lub currego bo i tak to lepsze niż drivujacy Green :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Hoolifan napisał:

Stotts siedzi w tej lidze od wielu lat, a na przestrzeni dwóch spotkań zaprezentował nam dwie zupełnie różne, lecz równie idiotyczne koncepcje bronienia kogoś takiego jak Curry

Koncepcja z G2 jest raczej standardowa, Blazers maja po prostu za slaby personel zeby ograniczyc GSW.

Jak to mawial moj znajomy, "buta nie zjesz".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, karl napisał:

Aktywny i przede wszystkim będący zdecydowanie bliżej Draymonda - Leonard wydaje się być tutaj kluczowy. :)

absolutnie nie, dobrze stoi, powiedzialbym ze optymalnie

ew. moglby stac jeszcze glebiej pod koszem by moc lepiej reagowac na sciecia stawiajacych zaslony Curremu czy Klayowi (w tym przypadku na Igualode), ale tu juz blad 3s by sie pewnie  klanial - po cos ten paint jest :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, karl napisał:

A tak to on stoi i patrzy. Zdecydowanie zbyt pasywnie. 



Wlasnie nie wiem, bo probowali w pewnym momencie tez wywierac na Greena presje.

Moze nie mozna Greena za mocno cisnac, bo jednak lepiej, zeby pilka jak najczesciej byla w jego rekach (w sytuacji nie-drive), niz sprowokowac Warriors do grania wiecej pnr?

Stotts ma pick your poison na kazdym kroku, ogolnie nie zazdroszcze.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, rw30 napisał:

absolutnie nie, dobrze stoi, powiedzialbym ze optymalnie

To jak chcesz żeby był aktywny i był tak samo daleko? Utrudnienie rozegrania draymonda to powinien być cel przy tej akcji. Stojąc tak daleko tego nie zrobisz. Chyba ze Leonard wydłużyłby sobie ręce tak z dwa metry. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Defensywa Blazers vs Warriors jest dość żenująca, co tu dużo mówić, było to do przewidzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, rw30 napisał:

absolutnie nie, dobrze stoi, powiedzialbym ze optymalnie

ew. moglby stac jeszcze glebiej pod koszem by moc lepiej reagowac na sciecia stawiajacych zaslony Curremu czy Klayowi (w tym przypadku na Igualode), ale tu juz blad 3s by sie pewnie  klanial - po cos ten paint jest :) 

No, srodek FT gdzie stoi Leonard nazywa sie "nail" i jest to ultra priorytetowe miejsce w help defense, serdecznie polecam panstwu kiedys zwrocic uwage przy okazji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
19 minut temu, karl napisał:

To jak chcesz żeby był aktywny i był tak samo daleko? Utrudnienie rozegrania draymonda to powinien być cel przy tej akcji. Stojąc tak daleko tego nie zrobisz. Chyba ze Leonard wydłużyłby sobie ręce tak z dwa metry. 

 

no wlasnie nie, w ogole nie jest tu celem utrudnienie rozegrania Drayowi tylko aktywne help defense poprzez zapobieganie  / bronienie sciec pod kosz cutterow 

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
26 minut temu, Chytruz napisał:

Wlasnie nie wiem, bo probowali w pewnym momencie tez wywierac na Greena presje.

Meczu nie widziałem. Jak to się kończyło? 

26 minut temu, Chytruz napisał:

Moze nie mozna Greena za mocno cisnac, bo jednak lepiej, zeby pilka jak najczesciej byla w jego rekach (w sytuacji nie-drive), niz sprowokowac Warriors do grania wiecej pnr?

Coś w tym jest. Chociaż Green grający pnr to nadal chyba mniejsze zło?

26 minut temu, Chytruz napisał:

Stotts ma pick your poison na kazdym kroku, ogolnie nie zazdroszcze.

Dlatego fajnie jakby wrócił durant i pograł trochę iso. Przy jego gorszym dniu, Blazers mogą wyrwać jeden mecz. 

 

Edytowane przez karl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Po takim meczu tylko się zajebac 

czujemy sie jak fani Denver po 4 dogrywkach tudzież game 7

Edytowane przez lucero

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, rw30 napisał:

 

no wlasnie nie, w ogole nie jest tu celem utrudnienie rozegrania Drayowi tylko aktywne help defense poprzez zapobieganie  / bronienie sciec pod kosz cutterow 

gdyby green nie miał tak łatwo w tej akcji to istnieje większe prawdopodobieństwo ze nie podałby w tempo, nie podałby dokładnie do cuttujacego. 

Tzn imo masz trochę racji ale tez jest ona po mojej stronie :) 

Żeby grać skuteczne help defense musisz mieć system a twoi grajkowie musza mieć wysokie defensive awareness. Jeden zawodnik niegrający poprawnie stanowi ogromną dziurę. Leonard jak widać na załączonych obrazkach w tej sytuacji jest taka dziura (a wydaje się ze w help defense zawodnik będący Leonardem jest najważniejszy dla sukcesu obrony). I wtedy mamy takie easy points. 

Dlatego tez preferowalbym Leonarda grającego bliżej a nie będącego core help defense, bo będą pojawiać się takie kwiatki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Chytruz napisał:

No na tym z grubsza polega ten cały Stephen Curry Shtick, że jest to mało realistyczny scenariusz.Polecam poniższą akcję:

Jak zagrasz tą akcję 100 razy, to przy wyjściu Curry'ego zza tej zasłony zawsze już jesteś trochę stratny, bo coś musisz oddać ofensywie. To nie jest sytuacja, w której jest 50/50 balans miedzy atakiem i obroną, raczej jak marża w kasynie albo u bukmachera.

Jedyna opcja tutaj to switch nie generujący mismatcha od razu. Houston miało do tego ludzi, Portland za bardzo nie ma.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wlasnie Leonard jest kluczem help defense dlatego ze jest ustawiony daleko (a jest dlatego, ze moze byc, bo Portland chetnie by pozwolilo Greenowi na oddawanie maxymalnej ilosci rzutow, zwlaszcza zza luku) od Greena i moze sie skupic na help defense a nie man-to-man defense.

W uproszczeniu: albo grasz man to man defense, albo grasz help defense, to dosc logiczne (tzn nie da sie w tym samym momencie robic obu tych rzeczy skutecznie), i ogolnie jesli masz tu gdzies racje, to do tej pory bardzo malo (np masz ja w tym, ze gdyby byl blizej Greena to Greenowi trudniej byloby dokladnie dograc do Iguadoli, tylko ze wtedy, kryjac Greena blizej, Leonard ma 0 szans na granie jakiegokolwiek help defense  przy Iguadoli), bez wzgledu na to czy to napiszesz czy nie, ile razy  i jaką czcionką :) 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...