Skocz do zawartości
Tomek9248

beGM - [Playoffs 2019 East 1st Round] (4.)Boston Celtics - (5.) Orlando Magic

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

4. Boston Celtics (58-24) @Principe

ABW2lFX.png

5. Orlando Magic (53-29) @Alonzo

1TpEpUJ.png

Out of series: Marcus Smart (BOS), Kelly Oubre (ORL) Cody Zeller (ORL)

Injuries: -

WYNIK SERII: CELTICS IN 7

Edytowane przez Tomek9248

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

 

 

Image

Image

 

Jest to debiut naszych beGMowych Orlando Magic w playoffs!

 

Drużyna cały sezon była bardzo zmotywowana (zeszłosezonowa pogoń za playoffs skończyła się minimalna porażka pomimo genialnej formy Mitchella i Tatuma oraz solidnej gry Foxa), by wreszcie udowodnić swoją wartość w tych rozgrywkach. Sprowadzeni zostali weterani – Lowry, Matthews, Lopez, Ellington i Haslem, którzy mają zadbać o to, żeby florydzka młodzież odpowiednio się do tej części sezonu przygotowała. Znamy swoją wartość, gramy na fali świetnej gry swoich liderów zupełnie bez presji, gdyż nic nie musimy, a tylko możemy.

Nie zmienia to wcale faktu, że bardzo szanujemy swojego przeciwnika z Bostonu, prowadzonego od niedawna przez nowego GMa. Gramy jako team niżej rozstawiony z nr5, a więc zaczynamy dwoma meczami na wyjeździe.

 

Magic są praktycznie w pełnym składzie:

- Cody Zeller wypadł już w trakcie sezonu, ale w rotacji jego minuty zajął doświadczony Robin Lopez; ponadto Denzel Valentine nie gra cały sezon, a Allonzo Trier po problemach z łydka już normalnie trenuje z drużyną; Jedyna stratą jest Kelly Oubre, którego kontuzja kciuka wyeliminowała do końca sezonu regularnego, ale już trenuje i w dwóch pierwszych meczach dostanie tylko po kilka minut z ławki by wejść w rytm meczowy. Do pierwszej piątki wraca od g3 już w Orlando.

Kontuzje w Celtics:

- Marcus Smart wypada na cała serię, co wymusza zmianę w pierwszej piątce naszego przeciwnika. Beverley od początku, czy Ferguson?; z kontuzją najprawdopodobniej nie tylko prawego ramienia ręki rzucającej, ale również lewego gra Paul George  - to dwa największe problemy Celtics; Ponadto kontuzja Hamidou Diallo i operacja łokcia wyklucza go z playoffs, ale to gracz z głębi ławki, który raczej i tak nie grałby zbyt wiele.

 

Pierwsza piątka Magic oraz przypuszczalna Celtics:

Pg Lowry            Westbrook

Sg Mitchell         Ferguson/Beverley

Sf Gordon          George

Pf McGruder      Mirotic

C KAT              Adams

 

Ławka:

Beverley/Bogdanovic/Nance I może ktoś z pary: Nader/Miller I Faried/Kanter

Ellington/McGruder/Oubre/Kuzma/Lopez; Oubre od g3 do s5. Haslem  w 2 lub 3 meczach na chwilę, Trier w garbage time.

 

Rozkład minut:

Pg Lowry 36/Mitchell 12                

Sg Mitchell 26/Ellington 16/ Matthews6            

Sf McGruder12/ Matthews 22/ Kuzma8/ Oubre 6         

Pf Gordon 38/ Kuzma 10                

C KAT 38/ Lopez 10

                        

Od g3 (Oubre wraca do pierwszej piątki):

Pg Lowry 36/ Mitchell 12

Sg Mitchell 26/ Ellington 15/ Matthews 7

Sf Oubre 22/ Matthews 13/ Kuzma 8/ McGruder 5

Pf Gordon 36/ Kuzma 10/ KAT 2

C KAT 35/ Lopez 13

 

Plan przy rotacji:

Staram się zaskoczyć przeciwnika na początku serii bardzo głęboką rotacją. Drużyny na początku się badają, grając ostrożnie i ta głębia pozwala mi zobaczyć które matchupy będą najlepsze oraz którzy gracze są w najlepszej dyspozycji. Ogólnie gramy swoje, tak jak w regularze.

Zaczynam z McGruderem w pierwszej piątce na Miroticiu, ale już po kilku minutach jego intensywnej obrony wchodzi Kuzma. McGruder pojawia się jeszcze na kilka minut w 2qw. I rozpoczyna 3qw. W pierwszych dwóch meczach wprowadzam ostrożnie Oubre, który po 10 meczowej przerwie jest lekko zardzewiały – w g1 daję mu 3min. a w g2 9min. Jednak od g3 gra już regularnie w s5, a McGruder pojawia się na pojedyncze minuty z ławki. Minuty Oubre rosną do końca serii, a McGrudera choć na chwilę, ale wprowadzam w każdym meczu. Minuty – Kuzmy, Matthewsa i Ellingtona też są tutaj uśrednione, wszystko zależy od ich dyspozycji – najwięcej gra ten, który wnosi w danym meczu najwięcej do gry. Kuzmę, czy Ellingtona oddelegowuję do gry w obronie na Miroticia lub Bogdanowicia, czy Beverleyu, bo wiadomo, że oni dostana tylko po kilka rzutów w meczu. Unikam gry Ellingtonem i Kuzma równocześnie. Gram po kilka minut KATem i Lopezem równocześnie wymuszając na przeciwniku wprowadzenie drugiego wysokiego na KATa, lub wyciąganie tym sposobem Adamsa spod kosza.

W 2 lub 3 meczach na 2-3min. lub nawet na jedną akcję, gdy trzeba wyprowadzić piłkę z autu np. pod koniec którejś kwarty i szybko oddać rzut pojawia się Haslem, by zaskoczyć przeciwnika – może być graczem stawiającym zasłonę, wchodzącym pod kosz lub nawet tym, który wprowadza piłkę z autu.

Lowry, Mitchell, Gordon i KAT grają najwięcej. Lowry na Westbrooku, Mitchella pewnie broni Beverley, zatem Donovan jest w stanie przyjść w obronie z pomocą albo Lowremu, albo Gordonowi biegającemu za Georgem – tu możliwe switchowanie w zależności od sytuacji. Również Matthews lub McGruder mogą przychodzić z pomocą jak akurat grają, Ellington rzadziej, a Kuzma raczej trzyma się w obronie Miroticia.

KAT nie powinien mieć zbyt dużych problemów przy obronie Adamsa, który będzie oddawał może raptem śr. 8 rzutów w meczu, a sam może pomóc przy wjazdach Westbrooka. czy Georgea. Również Lopez powinien być produktywny w swoim ograniczonym czasie gry zastawiając paint przed wjazdami Mr Triple Double i grając zapewne przeciwko Nanceowi większość minut.

Poniżej luźne uwagi mające wpływ na tą serię:

- pozwalamy rzucać Beverleyowi, licząc na jego słabszą skuteczność, gdyż mnóstwo energii wkłada w defensywę.

- Gordon jest plastrem Georgea (tu przypominam Wam o świetnej obronie Gordona na Kawhim Leonardzie w real I rundzie playoffs z Toronto)

- pozwalamy jak najwięcej rzucać Westbrookowi z dystansu wykorzystując jego tragiczną skuteczność i gorącą głowę;

- brak odpowiedniej pomocy dla Adamsa na KATie,

- kontuzja obu ramion Georgea bardzo go wyhamowuje

- Westbrook i George zabierają sporo teoretycznych rzutów dla Bogdanovicia i Mirotica;

- brak odpowiedniego zmiennika dla Adamsa na KATa wymusza jego ostrożniejszą grę, przez co KAT powinien mieć w tej serii niezłe statsy;

- Mitchell rok temu pokazał jak się gra przeciwko Thunder, czyli naszym Celtics notując jako rookie (!!!) 28,5pkt. 7,2zb. 2,7as. 1,5prz. 0,7bl. Team Mitchella też był wtedy niżej rozstawiony z nr5, a Westbrooka wyżej z nr4. Przypadek?

- Mitchell ma wsparcie w ataku w KATcie, a KAT w nim; - coś czego nie mają w swoich real teamach – druga ofensywna opcja;

- Jak ktoś będzie chciał mi wypomnieć słabszą grę KATa przeciwko Capeli w poprzednim roku w playoffs, to niech będzie konsekwentny i weźmie pod uwagę, że Mitchell jechał z Thunder jak z taczką z gnojem. Magic też nie mają Jimmego Butlera zabierającego mu grę, tylko Lowrego, jako kreatora dla KATa.

- KAT i Mitchell nie lubią grać w playoffs przeciwko Rockets, ale u nas jedynym przedstawicielem real Rockets jest Kenneth Faried, dla którego nie wiadomo nawet, czy znajdą się minuty w rotacji.

 

Zdaję sobie sprawę z bardzo dobrej defensywy Celtics, ale Magic maja jeden z najlepszych ataków w lidze i są w pełnym składzie grając bez urazów. Natomiast o obliczu ofensywy Celtics decyduje rzucający na tragicznej skuteczności Westbrook i ograniczony przez kontuzje ramienia George. Pozwalamy dużo rzucać Westbrookowi oraz celowo zostawiamy więcej miejsca na rzut Beverleyowi – niech on rzuca jak najwięcej przeciwko nam. Aaron Gordon gra cały czas przeciwko Georgeowi, a gdyby była potrzeba, np. przez problemy z faulami to Matthews jest tym drugim na Georgea.

Swoje szanse na awans oceniamy bardzo wysoko. Kluczowe wg mnie jest wygranie któregos z dwóch pierwszych meczy na wyjeździe (real Magic to zrobili!), a następnie obronienie przewagi własnego parkietu. Bardzo realnym wynikiem wg mnie jest 4-2 dla Orlando Magic w tej serii.

Z pewnością po opisie Principea i Waszych uwagach i pytaniach, będę się starał uzupełnić ewentualne braki. Przepraszam za chaos w opisie, jak coś jest niejasno przedstawione to chętnie wyjaśnię.

Edytowane przez Alonzo
  • Like 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Słuszna uwaga Principe. Kelly Oubre w tej serii rzecz jasna nie da rady zagrać. Środek jego timeline na powrót to przecież mecz 7,5 jakiś. Wrócę to poprawię. 

Edytowane przez Tomek9248

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Tomek9248 napisał:

Słuszna uwaga Principe. Kelly Oubre w tej serii rzecz jasna nie da rady zagrać. Środek jego timeline na powrót to przecież mecz 7,5 jakiś. Wrócę to poprawię. 

Oubre swój ostatni mecz zagrał 16 marca, notabene zdobywając 32pkt.

Suns nie spieszyli się z operacją:

 
Cytat

 

March 22nd 2019 at 3:52pm CST by Luke Adams

MARCH 22: The Suns have officially announced that Oubre underwent a procedure on his sprained left thumb, ruling him out for approximately four to six weeks.

MARCH 21: Suns forward Kelly Oubre is set to undergo a minor procedure on his left thumb, which will sideline him for the rest of the 2018/19 season, reports ESPN’s Adrian Wojnarowski (via Twitter). The regular season will end in less than three weeks, and Oubre’s recovery projects to take about four to six weeks, per Wojnarowski.

 

.. ale też nie mieli ku temu powodu, gdyz i tak tankują. 

Inaczej sytuacja by wyglądała u mnie, gdzie mamy pierwszy historyczny awans do playoffs a do tego Oubre chce się pokazać, by wywalczyc sobie lepszy kontrakt latem w Orlando.

Sorki Tomek, ale przegrywasz z Adrianem Wojnarowskim ;)  Zresztą pisałem o tym od razu po kontuzji Oubre i pisałem również, że wraca na playoffs opuszczając być może sam ich początek, co z tego jak dobrze kojarzę, to polubiłeś :)

W poprzednim sezonie Tyler Johnson grał w Heat z kontuzja kciuka lub nadgarstka, ale zacisnał zęby i grał pomimo dyskomfortu. Oubre miał czas na wyleczenie tego kciuka. U mnie zabieg by przeszedł od razu po urazie następnego dnia. Suns czekali tydzień nie specjalnie się spiesząc, bo nie mieli ku temu powodu.

4 tygodnie mijają 14 kwietnia. Orlando playoffs rozpoczęli 13 kwietnia, a drugi mecz grali 16 kwietnia. :)

Ja cały czas grałem w otwarte karty z Oubre i jego powrotem. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest dyskusyjna kwestia zamknięcia Oubre w piwnicy, tylko gość, który wyszedł spod noża. 

Jak awansujesz do 2 rundy to będzie mógł grać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kellemu nie urwało nogi, tylko miał operacje kciuka. Co najwyżej grałby z jakimś ochraniaczem na kciuku, ale pomimo dyskomfortu przy rzucie, swoje by robił w innych sytuacjach na boisku. Jest wiele przykładów, gdzie gracze z dużo poważniejszymi urazami wracali wcześniej niż przypuszczano, a ja chcę, żeby wrócił po 4tyg. jak zakładał to Adrian Wojnarowski, ale Ok - tylko zabierasz mu pare mln$$$ z nowego kontraktu, który by sobie zapewne wywalczył. Chętnie posłuchałbym opinii również innych GMów w tej kwestii.

Jeżeli Kelly jednak nie wróci na ta serię, to to w pierwszej piątce zostaje McGruder, a minuty Oubre są rozkładane na - McGrudera, Matthewsa, Ellingtona i Kuzmę wprost proporcjonalnie do ich dyspozycji, ale cały czas czekam na opinię innych GMów, gdyż naturalnie kompletnie nie zgadzam sie w tej kwestii z Tomkiem. 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym chętnie poparł tą kwestię bo nadal nie rozumiem czemu nasze playoffowe drużyny traktujemy tak jak totalnych tankerów w sprawie mikro urazów, ale tak zostałem nakrzyczany za Warrena (który był w jeszcze lepszej sytuacji bo nie miał żadnego zabiegu, miał wrócić po 3-4 tyg a nie wrócił wcale) że sam rozumiesz... Raczej nikt mnie nie poparł (poza Fluberem oczywiście) w moim odbiorze Warrena i tu może być podobnie.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, cvbe napisał:

Ja bym chętnie poparł tą kwestię bo nadal nie rozumiem czemu nasze playoffowe drużyny traktujemy tak jak totalnych tankerów w sprawie mikro urazów, ale tak zostałem nakrzyczany za Warrena (który był w jeszcze lepszej sytuacji bo nie miał żadnego zabiegu, miał wrócić po 3-4 tyg a nie wrócił wcale) że sam rozumiesz... Raczej nikt mnie nie poparł (poza Fluberem oczywiście) w moim odbiorze Warrena i tu może być podobnie.

U mnie Warren grał od połowy marca, o czym pisałem - starałem się znaleźć złoty środek :)

 

W sumie, żeby uśrednić 4-6tyg. wg Woja - proponuje jego powrót po 5tyg. i gra z ławki po 10-15min. czyli od 21 kwietnia, gdy Magic grają g4.

.. ale jak Tomek się będzie upierał, to looz.. impact Oubre i tak byłby w tej serii zapewne w ograniczonym czasie gry niewielki, możliwe że w jednym z meczy miałby jakiś znaczący wkład.  :)

Edytowane przez Alonzo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Alonzo napisał:

U mnie Warren grał od połowy marca, o czym pisałem - starałem się znaleźć złoty środek :)

Ja też w moich początkowych głosowaniach (przed opisami i dyskusjami) Oubre uwzględniałem, ale w wypadku tak kategorycznej odmowy Tomka, będę musiał to pewnie wziąć pod uwagę i dokładniej sprawdzić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzień dobry wszystkim! Witam przede wszystkim mojego przeciwnika i gościa, który mi na bieżąco pomaga wdrażać się w cały projekt beGM. Powodzonka Alonzo! Ja zapraszam do lektury.

Boston-Celtics-1024x683.thumb.jpg.c53cb9137c6cc6a49f0cfb752ff37627.jpg

Boston Celtics wchodzą do Playoffs z 4 miejsca zachowując przewagę własnego parkietu w starciu z Orlando Magic. Praktycznie cała drużyna z Bostonu jest złożona z doświadczonych, ukształtowanych i pewnych siebie graczy, w przeciwieństwie do drużyny z Florydy, gdzie zdecydowanie brakuje zawodników, dla których presja związana z walką w playoffs byłaby czymś naturalnym. Oczywiście niczego nie odbierając młodej drużynie, która posiada furę talentu i zrobiła świetny wynik w RS.

 

Depth Chart:

PG: Russel Westbrook 38 / Patrick Beverley 10

SG: Patrick Beverley 24 / Paul George 14 / Terrence Ferguson 10

SF: Paul George 24 / Bojan Bogdanovic 24

PF: Nikola Mirotic 28 / Larry Nance 10 / Bojan Bogdanovic 10

C : Steven Adams 33 / Enes Kanter 8 / Larry Nance 7

image.thumb.png.5baf4a5cff2cedae483dd55a38a05913.png

Opis rotacji:

Z uwagi na kontuzję Smarta, zawężamy rotacje do 9 graczy. Większe minuty dostaje Beverley, który zaczyna w S5 tworząc backcourt razem z Westbrookiem i domyślnie ma przebywać na parkiecie zawsze obok D. Mitchella, będąc do niego praktycznie bez przerwy przyklejonym i nie dającym mu żyć. Generalnie Pat w tej rotacji to więcej niż tylko elitarny D, to hustle, serducho, spojrzenie psychopaty, jak i również realne zagrożenie zza łuku – przypominam, seria przeciwko GSW 43% za 3 przy 5 próbach.  Ktoś kogo według mnie brakuje właśnie obok Westbrooka w RL OKC.  Frontcourt klasycznie jak w RS jest zbudowany z George’a, Mirotica i Adamsa. Szóstym zawodnikiem w rotacji, również ze zwiększonymi minutami jest Bojan Bogdanovic - niezwykle wszechstronny w ataku, z pewnością w przeciwieństwie do RL Pacers będzie miał więcej okazji do rzucania Catch&Shoot, co bez wątpienia pozytywnie powinno przełożyć się na procenty. Poza tym rotacje n SG uzupełnia Terrence Ferguson, który na pewno sprawdzi się w szybkiej grze jako młody, atletyczny swingman, ganiając za shooterami po zasłonach i ewentualnie odpalając kilka trójek z rogu. Swoje minuty na PF/C dostanie również Larry Nance JR po solidnym sezonie regularnym, a także rotację na pozycji numer 5 uzupełni Enes Kanter, dokładając z pewnością kilka punktów z pomalowanego na przełomie 1 i 2 kwarty. Oczywiście rotacja przedstawiona graficznie jest orientacyjna, boisko zweryfikuje kto ile minut spędzi na boisku i w jakiej konfiguracji. 

 

Match upy:

 

Lowry – Westbrook

Mitchell – Beverley

McGruder/Ellington/Matthews – Mirotic / Bogdanovic / Ferguson

Kuzma – Bogdanovic  / Mirotic

Gordon – George

KAT – Adams

Komentarz:

Domyślnie matchupy przedstawiają się jak powyżej. W porównaniu 1 do 1 nie dostrzegam żadnego miss matchu na niekorzyść Celtics po obu stronach parkietu. Oczywiście Towns jest na tyle uzdolnionym ofensywnie graczem, że zdobywanie przez niego punktów, nawet seriami po akcjach high/low post czy akcjach dwójkowych z Mitchellem czy Lowrym, jest dopuszczalne. Pytanie tylko jak wytrzyma przede wszystkim presję tej serii, a po drugie intensywność jaką bez wątpienia będzie musiał włożyć po bronionej stronie parkietu, bo to, że Gordon i Lowry będą od niego potrzebowali ogromnego wsparcia przy akcjach Pick&Roll, pin down screen, dribble handoff etc. To jest niemal oczywiste. Tak samo jestem świadomy, że Mitchell jest w stanie pociągnąć kilka akcji w pojedynkę, ale mając nie odstępującego go na krok Beverlaya, te możliwości będzie miał znacznie ograniczone.

 

Ofensywa:

·         Gramy to co lubimy i potrafimy najlepiej. Szybko przechodzimy do ataku i napędzamy transition agresywną obroną na obwodzie i szukamy szybkich punktów w niezorganizowanej obronie, tym bardziej że wybitnych defensorów w Magic nie znajdziemy.

·         Mnóstwo opcji w ataku. Dwójkowe akcje pnr z Adamsem czy Nancem, drive and kick, ISO dla PG, pnp z Miroticem, off ball screen dla George’a czy Bogdanovica

·         Oczywiście George jako pierwsza opcja jest zawodnikiem, który ma całkowicie zielone światło i na kreowaniu pozycji dla niego się skupiamy.

·         Westbrook (co byście nie mówili) nadal jest świetnym kreatorem, a przy takiej liczbie opcji w ataku i możliwościom łamania pierwszej linii, jednocześnie mając mocno ograniczonego w obronie KATa i jednego z lepszych screenerów w lidze, powinno zmusić Magic do reagowania  i zacieśniania pomalowanego, co otworzy sporo przestrzeni na obwodzie, gdzie jest przecież komu rzucać. To również powinno ograniczyć liczbę głupio oddawanych przez RW rzutów. 

·         Liczba zawodników swobodnie czujących się z piłką w ręce (Westbrook, George, Beverley, Bogdanovic) co zawsze daje odpowiednie flow w ataku, pozwala zagrać extrapass

 

Defensywa

·         Gramy agresywne perimeter defense na Mitchellu. W zasadzie to jest główne założenie planu na D w tej serii.

·         Adams powinien zdecydowanie ograniczyć Townsa w grze na high/low post

·         George 1v1 broni Gordona. Zawodnik, który będąc 3/4 opcją w ataku, dodatkowo odpowiedzialną za indywidualną obronę na PG po drugiej stronie parkietu. Nie sądzę, że będzie  porywał się na akcje 1v1 z Georgem, raczej koncentrował się na hustle plays w pomalowanym i open lookach zza łuku. Natomiast George jako prawdziwa kotwica po bronionej stronie, nie ogranicza się do obrony 1v1 - dużo pomaga, zacieśnia pomalowane, gdy trzeba przejmuje shooterów wybiegających po zasłonach.

·         Cała reszta to kwestia odpowiedniego reagowania, przekazywania krycia i grania w pomocy, gdzie mam zawodników, którzy bardzo dobrze ogarniają Team D (George, Adams, Beverley, Nance,)

·         Nie mamy wyraźnych missmatchów na pozycjach 1-4 przez co jesteśmy w stanie swobodnie switchować na pickach i szybko wracać do obrony przekazując krycie.

 

 

Słowem podsumowania

Praktycznie wszystkie argumenty są po stronie Celtics. Doświadczenie, przewaga parkietu, ograniczenie głównych opcji w ataku przeciwnika, lepsza defensywa, lider w ataku co wiadomo jak istotne jest w playoffs. Bardzo odczuwamy absencję Smarta natomiast i bez niego jesteśmy lepszym zespołem.  Jedyną szansą jaką upatruję dla Magic to jakaś super seria Lowry’ego, no ale właśnie to Kyle Lowry… on nie zagra takiej serii jak Lillard i nie wejdzie do głowy RW w takim stopniu. Nie wyolbrzymiał bym też kontuzji Georg’a. Fakt, że gra z „jakimś” – nie wiadomo do końca jakim i jak poważnym urazem, jest oczywiste, natomiast faktem jest również to, że rozegrał on w RL NBA całą serię po 40 min zdobywając średnio ponad 28 pkt w meczu, a support po obu stronach parkietu w Celtics ma znacznie lepszy, przez co dobra gra jego drużyny i generalnie losy serii, nie zależą już tylko od formy PG. Według mnie, seria kończy się 4-1 lub 4-2 dla Celtics.

Edytowane przez Principe
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Alonzo napisał:

Poniżej luźne uwagi mające wpływ na tą serię:

- pozwalamy rzucać Beverleyowi, licząc na jego słabszą skuteczność, gdyż mnóstwo energii wkłada w defensywę.

Beverley wkładając mnóstwo energii w defensywę na Currym czy Durancie, a nie Mitchellu czy Lowrym, skończył serię z 5 próbami na 43%. Nie widzę żeby powyższe miało jakieś znaczenie.

18 godzin temu, Alonzo napisał:

 kontuzja obu ramion Georgea bardzo go wyhamowuje

Też tak średnio. Nie zagrał imponującej serii, ale ostatecznie wyszło z tego 29/9/4 bodajże i TS 58% przy prawie 10 krotnym dostawaniu się na linię osobistych.

18 godzin temu, Alonzo napisał:

 Westbrook i George zabierają sporo teoretycznych rzutów dla Bogdanovicia i Mirotica;

Co to znaczy teoretycznych rzutów? Bogdanović ma być 6th manem Principe czyli taką łamaną 3 opcją ofensywną. W Pacers oddawał 16 rzutów na mecz, to chyba nie jest coś nieosiągalnego dla trzeciej opcji. Myślę, że chyba bez większych zmian tutaj spokojnie. Podobnie Mirotić. Przecież w Bucks też jest dopiero 6 czy 7 do piłki, w playoffs rzucając raptem 7 razy na mecz. Raczej porównywalna rola i dla niego też te rzuty się znajdą, a jeśli ma być ich mniej to naprawdę jakieś nieznaczące cząstki imho.

18 godzin temu, Alonzo napisał:

KAT i Mitchell nie lubią grać w playoffs przeciwko Rockets, ale u nas jedynym przedstawicielem real Rockets jest Kenneth Faried, dla którego nie wiadomo nawet, czy znajdą się minuty w rotacji.

Towns chyba w ogóle nie lubi grać w playoffs, bo gdyby nie Butler to do tej pory nigdy by w nich nie zagrał ;) Nie rozumiem do końca tego wspomienia o Rockets. To tylko pusta nazwa. Czemu Towns nie miałby być tak samo eksponowany w defensywie przez duet Westbrook - Adams na pnr jak przez Hardena i Capele? 

 

 

1 godzinę temu, Principe napisał:

To również powinno ograniczyć liczbę głupio oddawanych przez RW rzutów. 

Osobiście patrząc na kolejne nadchodzące i niedoszłe rewolucje w Westbrookowym opamiętywaniu uważam, że nikt i nic nie jest w stanie ograniczyć głupiej gry Westbrooka. To bardzo życzeniowe, tym bardziej, że nie mowa tutaj o ograniczeniu kilku rzutów dla rolesa Y, a o twarzy organizacji z wiadomo jakim podejściem.

1 godzinę temu, Principe napisał:

Liczba zawodników swobodnie czujących się z piłką w ręce (Westbrook, George, Beverley, Bogdanovic) co zawsze daje odpowiednie flow w ataku, pozwala zagrać extrapass

 

Zgadzam się, chciałbym tylko zaznaczyć, że zwłaszcza z uwagi na Westbrooka rola pozostałych zapewne zostanie ograniczona znacznie.

1 godzinę temu, Principe napisał:

Adams powinien zdecydowanie ograniczyć Townsa w grze na high/low post

A co gdy Adams wpadnie w foul trouble i koniecznością poświęcania Townsowi uwagi właściwie w każdym obszarze boiska? 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Mój adwersarz - GM Celtics Principe znakomicie opisał jaka czeka nas zacięta batalia w jednej z najciekawszych serii playoffs. Bez względu na wynik, cieszy mnie bardzo wysoki merytorycznie i kulturalnie styl prowadzenia dyskusji przy naszej serii oraz fakt wzajemnego szacunku i kontynuowania dobrych relacji na linii Celtics - Magic. :)

W najbliższym czasie będę odnosił się jeszcze do wielu kwestii, natomiast na ten moment znając już planowaną rotację oraz taktykę Bostonu, jak i ocenę moich Magic poruszę tylko kilka wątków: 

Zakładałem, jednak Fergusona w pierwszej piątce, a Beverleya jednak z ławki, a tu dość miła niespodzianka. Ogranicza to wg mnie rotację backcourt Celtics w tej serii do minimum. Duże minuty Beverleya były oczywiste, ale Ferguson grając od początku miałby szansę wejść lepiej w serię jako młody zawodnik. W tej sytuacji spodziewam się jego dobrej defensywy, ale w ataku w tak ograniczonym czasie gry nie powinien zbyt wiele Celtics dać. Westbrook i Beverley przy długiej i zaciętej serii mogą to odczuć pomimo wszystko fizycznie co powinno odbić się również na ich skuteczności. 

Sądziłem, że w Celtics z ławki spore minuty będą grali- Beverley, Bogdanovic i Nance, tymczasem największe uderzenie da tylko Bogdanovic wg mnie, co ostatecznie daje krótką rotację. O wysokich jestem raczej spokojny - KAT to jeden z największych dominatorów jeżeli chodzi o centrów w ofensywie. I jeżeli Enes Kanter potrafił rozegrać przeciwko Adamsowi tak fantastyczną serię w playoffs, to pomyślcie szanowni GMowi jakie tu możliwości są przed KAtem. A nasi Celtics nie mają defensywnego centra pokroju Nerlensa Noela, tylko Kantera i Nancea którzy z całym szacunkiem dla nich nie powinni być dla KATa jakaś istotną przeszkodą w ataku.

Tu zatrzymajmy się przez chwilę przy KATie. Niewątpliwie jego największym problemem może być psychika, ale:

1. KAT zamiast Butlera od odejścia którego uzależniał podpisanie nowego kontraktu w real Minnesocie, ma playable kreatora Lowrego, a zamiast cancerowatego Wigginsa ma Mitchella. 

2. To nie jest debiut KATa w playoffs. Ma już doświadczenie nabyte w serii z Golden State Warriors.

3. Ma wsparcie dwóch doświadczonych centrów  - Robina Lopeza i Udonisa Haslema..

.. przy czym Lopez gra regularne minuty w rotacji, a miał fantastyczny 3T. i jest w stanie świetnie bronić paint przed wjazdami Westbrooka i Georgea, a także może grać jak pisałem obok KATa przez kilka minut, na co Celtics nie bardzo mają odpowiedź. 

 

I tu płynnie przechodzimy do ostatniej kwestii, którą chciałem dziś poruszyć - a mianowicie braku doświadczenia graczy Orlando.

Traf chce, że to nie kto inny niż Donovan Mitchell odprawił rok temu wirealu większość tych graczy na wakacje juz po I rundzie playoffs. Wiem, że Tomek pewnie napisze, że to nie ma przecież żadnego znaczenia, ale jednak.. ma :) Ponieważ daje Wam to pewne wyobrażenie o grze Mitchella w tej serii. Oczywiście tu jest Beverley powiecie. I słusznie, a zatem warto przywołać ile pkt. miał Mitchell grając przeciwko Beverleyowi i jego teamowi w tym sezonie - 28 i 32pkt. Natomiast Beverley miał - 0 i 12pkt. Jasne, że regular to nie playoffs i nie grali przeciwko sobie całych meczy, ale tylko taką próbkę mamy. To jedna z najistotniejszych kwestii w tej serii, zatem dziś zostawię ja na tych kilku przykładach, a z pewnością do niej jeszcze wrócimy.

Lowry, Lopez, Matthews i Ellington to doświadczeni gracze i z pewnością mają wystarczające doświadczenie, by nie ulec presji tzw. debiutantów. Odliczając moich młodych liderów Mitchella i KATa (dla którego przypomnę to już drugie playoffs), to ci moi debiutanci to Gordon i Kuzma, a Oubre zaczyna grać - mam nadzieję - dopiero stopniowo wprowadzany do tej serii. McGruder to role player, który po prostu robi swoje. Haslem właśnie dla tych kilku niewidzialnych małych rzeczy dostrzeganych tylko przez koneserów gry został sprowadzony już praktycznie z emerytury. 

Zatem jak sami widzicie - z tym moim doświadczeniem i ograniem nie jest tak źle. :)

 

I na koniec chciałbym wyjaśnić kwestie poruszone przez Tomka:

10 godzin temu, Tomek9248 napisał:

Beverley wkładając mnóstwo energii w defensywę na Currym czy Durancie, a nie Mitchellu czy Lowrym, skończył serię z 5 próbami na 43%. Nie widzę żeby powyższe miało jakieś znaczenie.

Też tak średnio. Nie zagrał imponującej serii, ale ostatecznie wyszło z tego 29/9/4 bodajże i TS 58% przy prawie 10 krotnym dostawaniu się na linię osobistych.

Co to znaczy teoretycznych rzutów? Bogdanović ma być 6th manem Principe czyli taką łamaną 3 opcją ofensywną. W Pacers oddawał 16 rzutów na mecz, to chyba nie jest coś nieosiągalnego dla trzeciej opcji. Myślę, że chyba bez większych zmian tutaj spokojnie. Podobnie Mirotić. Przecież w Bucks też jest dopiero 6 czy 7 do piłki, w playoffs rzucając raptem 7 razy na mecz. Raczej porównywalna rola i dla niego też te rzuty się znajdą, a jeśli ma być ich mniej to naprawdę jakieś nieznaczące cząstki imho.

Towns chyba w ogóle nie lubi grać w playoffs, bo gdyby nie Butler to do tej pory nigdy by w nich nie zagrał ;) Nie rozumiem do końca tego wspomienia o Rockets. To tylko pusta nazwa. Czemu Towns nie miałby być tak samo eksponowany w defensywie przez duet Westbrook - Adams na pnr jak przez Hardena i Capele? 

Beverley

5 prób za 3 na 43% wygląda ładnie, ale to taka gimnastyka liczbowa uprawiana u nas na forum dość powszechnie. Po pierwsze to bardzo mała próbka, gdyż na raptem 6 meczach, a po wtóre mówimy tu o śr. 7,8 rzutu na skuteczności 42,6% (czyli niższej niż za 3 w sumie) i śr. 9,8pkt. Raz trafił 5 trójek przy 11 próbach, ponadto 3 razy po 1x3, raz 2x3 i raz 3x3. Cieawe, czy przy Westbrooku też by faktycznie miał możliwość oddania 11 rzutów za 3.

Jeżeli chodzi o mój gameplan - niech rzuca!. Oby jak najwięcej. Beverley nie jest żadnym wybitnym strzelcem i tu miałby zapewne i mniej rzutów i słabszą skuteczność z gry. 12pkt. to max jeżeli chodzi o jego średnia w tej serii i..

.. odbiera rzuty innym. :)

Bogdanovic może sobie być 3 opcją, ale on nie będzie oddawał tylu rzutów co w Indianie, nie pozwolą mu na to 3 osoby: ja, Westbrook i George ;) (tzn. założenie taktyczne mojej drużyny). Z Georgem znów Tomek żonglujesz liczbami - ta wysoka średnia jego punktów bierze się też z wysokiej średniej rzutów i to na słabej skuteczności - 9,4 trójki na skuteczności 31,9%. A u Westbrooka to 6,8 trójki na skuteczności 32,4%.

A KAT pod koszem będzie miał te okolice50% z gry ;) 

I jeszcze to:

 
Cytat

 

April 29th, 2019 at 7:06pm CST by Dana Gauruder

Thunder All-Star forward Paul George will soon have his right shoulder re-evaluated by a specialist, Maddie Lee of The Oklahoman reports. GM Sam Presti told the media during his annual post-season press conference that George will see a specialist outside of Oklahoma City but Thunder staff members will be present.

George saw action in 77 regular-season games but took four games off to rest his aching shoulder. He was effective in the playoffs despite the discomfort, posting averages on 28.0 PPG, 8.2 RPG and 4.1 APG during the Thunder’s 4-1 opening-round series loss to Portland. Presti declared that George “was at no risk of any type of future injury” this season and labelled the possibility of George undergoing surgery as “speculation.”

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh muszę nad tą serią mocno pomyśleć, jedni i drudzy to taki zbiór rozczarowujących w PO zawodników, że głowa boli.

Mitchell (<45ts w 2 z 3 serii PO w tym tegorocznej, jedynie wymiatał korzystając z uprzejmości Melo), okropny Matthews, mający swoje za uszami w PO Lowry, fatalny rok temu w PO KAT vs  zawodzący w ost 2 sezonach George, okropnie zawodzący Brick, będący po słabiutkiej serii Adams...

Zlitujcie się i podajcie mi 3pt% (możecie rozpisywać open+wideopen dodatkowo oraz catch and shoot) poszczególnych graczy w RS i PO :) Bo to będzie dla mnie bardzo, ale to bardzo ważne.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, january napisał:

Ehh muszę nad tą serią mocno pomyśleć, jedni i drudzy to taki zbiór rozczarowujących w PO zawodników, że głowa boli.

Mitchell (<45ts w 2 z 3 serii PO w tym tegorocznej, jedynie wymiatał korzystając z uprzejmości Melo), okropny Matthews, mający swoje za uszami w PO Lowry, fatalny rok temu w PO KAT vs  zawodzący w ost 2 sezonach George, okropnie zawodzący Brick, będący po słabiutkiej serii Adams...

Zlitujcie się i podajcie mi 3pt% (możecie rozpisywać open+wideopen dodatkowo oraz catch and shoot) poszczególnych graczy w RS i PO :) Bo to będzie dla mnie bardzo, ale to bardzo ważne.

Jasiu, ale to jest broń obusieczna - Ty miałeś w playoffs faktycznie 3 ludzi w tym sezonie - Favors, Russell i Butler, z których ostał się już Tobie tylko Butler, którego zakładam Lowry odprawi na ryby ;) Skuteczność Twoich też nie zwala z nóg. :)

LeBron ma kontuzję, LeBron nie potrafił awansować do playoffs, LeBron tetryczeje ;) jesteś pewien, że chcesz właśnie takiej narracji? ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie bardzo rozumiem o czym piszesz, wiadomo że w PO lepiej grać niż nie.

Chodzi mi o to, że w tej serii się spotkali liderzy, którzy w tych PO wszyscy solidarnie rozczarowali, więc ciężka seria do oceny.

Rzućcie mi te 3pt, to będzie dla mnie klucz przy tym jak można zacieśniać tu obrony pod pnr Westbrook-Adams, gdzie OKC w RL ceglili niemiłosiernie i pod Mitchella oraz KATa.

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@january

3pt% (open + wide open)

Orlando Magic

Lowry 37,3%

Mitchell 37,5%

Ellington 37,1%

McGruder 37,7%

Gordon 35,5%

Kuzma 30,6%

Towns 40,7%

Matthews 36,7%

Robin Lopez nie rzuca za 3

Boston Celtics

George 38,0%

Westbrook 29,9%

Bogdanović 44%

Mirotić 36,3%

Beverley 39,8%

Ferguson 37,9%

Kanter i Nance nie rzucają za 3

Edytowane przez fluber
  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
19 godzin temu, Tomek9248 napisał:

Towns chyba w ogóle nie lubi grać w playoffs, bo gdyby nie Butler to do tej pory nigdy by w nich nie zagrał ;) Nie rozumiem do końca tego wspomienia o Rockets. To tylko pusta nazwa. Czemu Towns nie miałby być tak samo eksponowany w defensywie przez duet Westbrook - Adams na pnr jak przez Hardena i Capele? 

Serię z Rockets podałem nie bez przyczyny, gdyż real  Rockets uchodzili/ czy też uchodzą za contenderów i właściwie to jedyny team który mógł/ czy nadal może powalczyć z Warriors na Zachodzie o Finał. Krytykujesz Tomek KATa właśnie z perspektywy gry w swoim debiucie właśnie z takim teamem, a w naszych beGM z całym szacunkiem dla  Principea, ale jego Celtics to nie ta półka. Do tego KAT grał z Butlerem z którym sie nie dogadywał (sądzę, że z Lowrym wyglądałoby to zupełnie inaczej), a Mitchell był właściwie jedyna ofensywną opcją Jazz, stąd Rockets mogli sobie pozwolic na poświęcenie mu odpowiedniej uwagi. U mnie KAT i Mitchell graja razem cały sezon, czego wydaje mi się, że kompletnie nie bierzesz pod uwagę, a to jednak kluczowe przy ocenie moich Magic. Plus do tego właśnie Lowry, a jest jeszcze wszechstronny Gordon do łatania dziur, weteran pod koszem w postaci Lopeza i wszystko to obudowane kilkoma strzelcami z dystansu. 

5 godzin temu, january napisał:

Nie bardzo rozumiem o czym piszesz, wiadomo że w PO lepiej grać niż nie.

Chodzi mi o to, że w tej serii się spotkali liderzy, którzy w tych PO wszyscy solidarnie rozczarowali, więc ciężka seria do oceny.

Rzućcie mi te 3pt, to będzie dla mnie klucz przy tym jak można zacieśniać tu obrony pod pnr Westbrook-Adams, gdzie OKC w RL ceglili niemiłosiernie i pod Mitchella oraz KATa.

W sumie część tego, co chciałem Tobie napisać, napisałem wyżej Tomkowi. Ci gracze, których zebrałem w Orlando stworzyliby wg mnie bardzo ciekawą utalentowaną drużynę. Dwóch młodych liderów, Lowry i Gordon jako 3 i 4 opcja oraz szeroka rotacja uzupełniających ich graczy - mieszanka doświadczenia i młodości. Ocenianie ich przez pryzmat ich indywidualnych dokonań w tych playoffs wg mnie bardzo zaniża ich możliwe dokonania w naszych beGM. Warto pamiętać, że Lowry nie gra już w Toronto i poza g1 gra również inne mecze ;) Gra Aaron Gordona w tych playoffs też raczej nie należy do rozczarowań. 

Edytowane przez Alonzo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to bedzie zdecydowanie najtrudniejsza do wytypowania zwycięzcy seria. Niby pg-rw-adams zawiedli strasznie ale z drugiej strony mogli pomarzyć tylko o takim wsparciu jak beverley-bogdanovic-Mirotic-nance ... oj ciezko ciężko nie wiem sam jeszcze na kogo postawić ;)

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wstępnie składam się ku Orlando i głównie "dzięki" Westbrookowi. Boston jest mocniejszy niż Oklahoma, ale moim zdaniem w zespole z RW to nie jest aż tak istotne, bo to rak, którego nie da się "trenować". Dużo większe szanse dawałbym Bostonowi z Georgem i jakimś może mniej utalentowanym, ale "normalniejszym" PG, który indywidualnie byłby od Westbrooka gorszy, ale mógłby mniej zabijać zespół. Wolałbym DJ Augustina od Westbrooka w tym układzie :P

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj tylko ze Boston ma tu jeszcze przewagę parkietu, a Oklahoma (a zwlaszcza RW) u siebie była znacznie mocniejsza. Dlatego mowie posłucham jeszcze chętnie dyskusji, zanim podejmę decyzje ale bedzie tu na styku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...