Skocz do zawartości
Tomek9248

beGM - [Playoffs 2019 East 1st Round] (2.)New York Knicks - (7.) Washington Wizards

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

2. New York Knicks (59-23) @Wooden

ZdtYdt6.png

7. Washington Wizards (50-32) @Sylvinho.

cuVzYji.png

Out of series: Kristaps Porzingis (WAS)

Injuries: -

WYNIK SERII: KNICKS IN 5

Edytowane przez Tomek9248

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Będę pisał na raty bo komputer wciąż martwy - nie pytajcie jak wypełniałem PITa - a z komórki dość ciężko zawrzeć wszystko w jednym poście.

Uważam że to dobra seria na przetarcie dla mnie bo jednocześnie gram z bardzo dobrą drużyną jak i z drużyną nie mającą nade mną nigdzie przewagi. (Jedynym miejscem gdzie mógłbyś się zawahać jest zbiórka - i Bam na ławce rywala - ale mam szalenie dobrze zbierający zespół z pozycji 2-4 co sprawia że nawet z Gobertem na ławce mogę grać z fałszywym centrem i nie przegrywać desek ani sytuacji w post przez siłę fizyczną skrzydłowych).

Moim największym problemem jest... Urodzaj. Mając 14 graczy w składzie, 12 zasługuje na minuty w play-offs a nawet chwilowo 13. Juancho to gracz mogący w każdej chwili przynieść parę dobrych minut.

Trzech graczy którzy są absolutnymi pewniakami do dużych minut to będący w fantastycznej formie Kyrie, Kawhi i Rudy. Kurde podejrzewam że mógłbym na tym skończyć, nie wchodzić głębiej w taktykę, powiedzieć że wpuszczam tych 3 na boisko i dwóch broniących strzelców, z ławki gram all-switch piątką i bym ten matchup wygrał bo mam 3 z 10 najlepszych graczy tegorocznych play-offs w real live NBA.

Ale nie. Spróbujmy pojechać zgodnie ze sztuką. Bo mam pomysł jak z tego matchupu zrobić statement jak RL Boston z teoretycznie mocną Indiana.

Pierwsze założenie to Kawhi kryjący i atakujący Beala. Znam opinie że nie warto marnować sił być może swojego najlepszego gracza na krycie od początku najlepszego gracza rywala. Jednak dla Leonarda krycie gwiazdy rywali to bread'n'butter on tym żyje i żyje z tego że może gwiazdy zjadać. Jest koszmarnym matchupem dla Bradleya i kompletnie nie widzę powodu dla którego miał bym z tego zrezygnować. Zwłaszcza że grając w ten sposób, wymuszam od razu crossmatch na Wizards. To co jest naturalne dla Leonarda jest koszmarem dla rywali - najgorszy obrońca w ich piątce nie może kryć Kawhiego. Więc będą próbować zmienić krycie przy okazji powrotu do obrony a to zawsze jest trudne i wprowadza pewien chaos. Też nie zawsze się udaje co pozwoli Kawhiemu już na starcie akcji mieć biednego Bradleya w izolacji. Jako że on lubi grać trochę poza zespołem, w swoją 1on1 grę, będzie dostawał tego bardzo dużo kiedy tylko będzie go krył Beal czy nawet Bledsoe (dla Leonarda klasa obrońcy jest bez znaczenia dopóki jest od niego niższy).

Oczywiście to nie jest tak że zamierzam zamęczać Kawhiego. Drugim go-to prostym zagraniem jest pick Kyrie-Gobert. Przy maestrii do jakiej doszedł w stawianiu zasłon ten drugi Irving dostanie tu zawsze trochę miejsca - zwłaszcza że Marc, jak dobry w kryciu indywidualnym centrów by nie był, jest już mniej mobilny i gorzej sobie radzi w pickach niż kiedyś. Zwłaszcza jeśli te akcje będą się zaczynały klasycznym screen the screener (zasłona od Tuckera, Morrisa lub Sarica). W ten sposób nawet mając w obronie zagrywki dwóch swoich go-to ludzi Wizards nie zamkną jej we dwóch, będą musieli przysłać pomoc a strzelców ci u nas dostatek.

Żeby przeciwnikowi nie było za łatwo, często i gęsto moje go-to akcje będą poprzedzane pickiem 1-2, 1-3 Kyrie/Kawhi, tak żeby już na starcie zaangażować w krycie Beala lub haha Crawforda.

Skończę tylko temat gwiazd i przerwa.

Żeby Kawhi mógł odpocząć minuty na Bealu dostanie też Thabo i Rubio, oraz to tu to tam Dotson i Forbes. Nie to że dwaj ostatni mogą mu dużo zrobić w dłuższym runie ale w pojedynczej akcji są w stanie wyjąć go z gry agresją i intensywnością. Nie oczekuję tu od nich więcej niż pojedynczych akcji.

Oczywiście będę chował Kyriego w obronie. Wykorzystam do tego fakt że Wizards nawet używając Bledsoe nie mogą go atakować bo przy dość absurdalnych statystykach kontestowania rzutów przez Goberta i wingspanie pozostałych obrońców Eric nie ma co pchać się pod kosz a Irving od trójki może go spokojnie kryć, zwłaszcza że nie mówimy tu o asie w tej dziedzinie. Na tyle nie-asie że kiedy piłkę będzie miał ktokolwiek poza Bealem lub Crawfordem, Gobert (przynajmniej na początku) będzie konserwatywnie zostawał z tyłu przy pickach.

To na razie tyle - w kolejnym poście zdradzę dalsze szczegóły rotacji i usprawnienia pod kątem rywala, ale opis roli i tego jak mają funkcjonować po obu stronach moje gwiazdy musi na razie wystarczyć.

Edytowane przez Wooden
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem że czekaliście więc pora na resztę rotacji.

Pierwsza piątka wychodzi jak w trzecim trymestrze:

Kyrie-Kawhi-Morris-Tucker-Gobert

Co daje mi fenomenalny balans atak - obrona. Tucker i Morris dojrzeli w fajne bronie ofensywne off the ball, przy czym na tym drugim nie możesz sobie pozwolić na chowanie na nim małego/słabego obrońcy, bo nic prostszego dla mojego zespołu niz momentalnie wypunktować taki mismatch izoalcją/high post dla MM. Żadnego chowania tu Beala. Jeśli postawisz Beala na Tuckerze postawi on milion zasłon w każdej akcji, więc przy mojej piątce BB zginie. Kropka.

W tym wyjściowym lineupie ważna jest możliwość switchowania 2-4 w ostatnich 5 s akcji ale o ile w miarę możliwości chcę utrzymać Kawhiego na BB tak fakt że MM i Tucker mogą dowolnie się wymieniać graczami przy powrocie do obrony poprawi transition D mojego zespołu. Też ważny jest fakt że Tucker i MM, zwłaszcza ten pierwszy, kryjąc dopiero drugiego najlepszego gracza rywala z pozycji 2-4 mogą aktywnie udzielać się na pomocy gdyby pierwsza linia obrony została złamana.

Reszta rotacji jest bardzo elastyczna.

Co do zasady z pierwszej piątki pierwszy siada Tucker a po nim Kyrie. Za Irvinga wchodzi Rubio w wyraźnie wyższej w PO formie, po to żeby przyspieszyć ruch piłki i grać pnr z Gobertem przy spacingu dostarczanym przez Kawhiego, Morrisa i jednego z dwójki- Bogdan, Forbes, raczej ten pierwszy choć tu decyduje forma rywala i dyspozycja dnia.

Potem siada jeszcze Morris i Gobert, a wchodzą za nich Saric i Wilson.

W ten sposób kwartę zamyka dobrze podający lineup Rubio-BB-Kawhi-Wilson-Saric, który wbrew pozorom bardzo dobrze zbiera i zgodnie z przewidywaniami bardzo intensywnie broni, grając następnie w ataku szybkie kontra i lub krótkie sety kończące się izolacją Kawhiego lub pickiem RR lub BB z Saricem.

Drugą kwartę zaczyna duet RR/Irving przy wsparciu Dotsona/Forbesa/BB oraz Tuckera i Goberta. W ten sposób zespół łączy tempo i możliwość dalszej gry w transition z oskrzydolonym fantastycznym shootingiem pickiem RR(Kyrie)/Gobert. 

Kolejne zmiany w tej kwarcie, oczywiście nie naraz, to powrót na boisko Kawhiego, Morrisa, Sarica i tego z dwójki BB/Dotson który wcześniej siedział.

Nagle drużyna przechodzi do superfizycznego, all-switch, biegajacego lineupu BB-Kawhi-Morris-Tucker-Saric gdzie jeśli Dario akurat nie jest w formie może dostać minuty Wilson lub drużyna może zejść jeszcze ciut niżej grając naraz Dotsonem i BB. 

Jeśli brakuje shootingu to przez całą połowę czeka w odwodzie Forbes, jeśli którykolwiek z trójki Kawhi Morris Tucker ma kłopoty z faulami, czuje się zmeczony lub ma miesiączkę, wchodzi Thabo znęcać się nad Bealem.

Jeśli nawet boisku jest Bam, staram się mieć tam Goberta a jak Rudy siedzi to Bama kryje Tucker, mając za jedyne zadanie zastawić go swoją wielką dupą. Zbiórką zajmują się wtedy świetnie zbierający Kawhi i wsparcie w rodzaju MM i Sarica.

Druga połowa to odbicie pierwszej, a piątka na crunchtime to Kyrie Kawhi Tucker Gobert i najlepszy w danym meczu piaty gracz.

Daje mi to bardzo szeroką rotację jak na play-offs i grę najlepszymi zawodnikami po maks 35 mpg w tym szybkim i dominującym blowoucie 4-0.

Pozwoli to mi z dużą energią zaatakować kolejne rundy, aż do oczekiwanego mistrzostwa.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Washington Wizards

Z tego co pisze Wooden będzie chciał grać dużo Gobertem. Mówiąc szczerze mi to bardzo pasuje, ponieważ, po 1 mam Gasola czy Jamychala Greena (52 % za 3 w tych PO przeciwko GSW, którzy samą swoją obecnością wymuszają krycie ich na dystansie, po 2 forma (w co najmniej 3 meczach) Goberta w PO ( można tu podać chociażby jego +/- za tę serię gdzie Francuz był najgorszy w tym elemencie w całym swoim zespole) pozostawia wiele do życzenia.


Do obrony Leonarda oddelegowuje Iguodale czyli zawodnika o podobnych gabarytach, a co ważniejsze wciąż bardzo dobrego obrońcę rozgrywającego konkretne PO, z którym Leonard będzie miał na pewno dużo problemów. Oczywistym jest jednak, że Khawiego nie da się w 100 % zastopować niemniej będzie to na pewno dla niego bardzo trudny matchup, w którym będzie musiał sobie wiele punktów wyszarpać przez co jego efektywność i zaangażowanie w grze obronnej powinno spaść. Liczę zatem, że poprzez spadek efektywności Leonarda w obronie skorzysta na tym kryty przez niego Beal i będzie mógł łatwiej sobie radzić w ataku.

Jako, że już jestem przy Bealu to mimo że nie gra w tegorocznych PO w real NBA to jego statystyki w rozegranych dotychczas meczach w PO są na wysokim poziomie:
Bradley Beal- 39.9 min 22.7/3.7/4.6 54.7 TS % 50.3 EFG%

Jak gram ?

Przy każdej możliwej akcji ofensywnej Bledsoe, Beal czy też Crawford atakują Irvinga żeby m.in. miał jak najmniej sił na akcje ofensywne przez co jego efektywność powinna spaść. Uważam bowiem, że te jego chowanie może się nie udać gdyż patrz wyżej (Gobert będzie za każdym razem wyciągany przez Gasola czy też Greena za linię 3P) przez co będzie zdecydowanie więcej miejsca na wjazdy pod kosz i atakowanie tak Irvinga.

Ważne będą też ofc. akcje P&P chociażby między Gasolem i Bealem.

Dodatkowo staram się tworzyć jak najwięcej miejsca Bledsoe czy Bealowi na wjazdy czy rzuty za 3. Powinno to być m.in. możliwe dzięki rozciąganiu gry przez Greena oraz Gasola i jego passing skillu.
Staram się też stwarzać sytuację Jamychalowi do rzutów za 3 jak nadarzy się do tego sytuacja bowiem w tegorocznych PO przy oddawanych prawie 4 rzutach za 3 na mecz miał skuteczność 52 %.

Wymuszam sporo switchów chociażby Iggyego czy obu Greenów.

Gdy będę wychodził 5 (Bledsoe-Beal-Iguodala-JaMychal Green-Adebayo) na pewno będe starał się jak najszybciej przechodzić z obrony do ataku przez co będzie tworzyło mi to wiele wolnych punktów z kontry.


W rezerwowych lineupach na pewno dużą rolę będzie miał Bam, który na pewno zdominuje deski i pozwoli na kontrolę gry w tym elemencie po obu stronach parkietu. Będą tu grane na pewno picki z Crawfordem czy też Bledsoe.



Wstępny Depth Chart, który zapewne będzie ewaluował.

PG: Eric Bledsoe (34) / Shaquille Harrison (8) /Jamal Crawford (6)

SG: Bradley Beal (40) / Jamal Crawford (8)
SF: Andrew Iguodala (30) / Jeff Green (10) / Sam Dekker (8)
PF: Jeff Green (17)/ Jamychal Green (21)/ Bam Adebayo (10)
C Marc Gasol (26)/ /Bam Adebayo (16) / Jamychal Green (6)

To na razie tyle. W razie jakichkolwiek pytań na pewno postaram się odpowiedzieć.



PS: 4:0 to nie byłoby nawet wtedy gdyby reżyserem tej serii był Spike Lee.

Edytowane przez Sylvinho.
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bledsoe, Beal, Iguadola, Marc Gasol. Bardzo PO drużyna.

Bledsoe na Irvingu, profesor Iguadola na Leonardzie i Marc Gasol vs Gobert. A Wizards mają jeszcze Beala.

Oj może być zaskakująco ciekawie w tej serii.

Wooden widać już dał się poznać jako ostry propagandzista. Teksty o Gobercie jako TOP10 graczy tych PO to chyba największy mindfuck wszystkich opisów :)4

P.S. Skoro Alonzo daje dodatkowo wina za Dwayne Wade to ja może dam za Jamala Crawforda :P

Edytowane przez MarcusCamby
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytania do woodena :

1) Kawhi na Bealu w D, Kawhi mający Iguodalę na sobie - ile mpg chcesz nim grać przy tak podwójnie ciężkim matchupie?

2) Jak bronisz pick (and pop w sumie) Bledsoe-Gasol : zrozumiałem dobrze, że KI chodzi tu under?

3) Jak bronisz pick Beal-wysoki, kiedy na boisku jest Gobert. Wiem, że ma wychodzić, ale co oprócz tego.

*jak coś to ja narracji o topowym w tych PO Gobercie delikatnie mówiąc nie kupiłem :P 

Pytania do Sylvinho :

1) Jak broniony jest pick Kyrie-Gobert?

2) Czy Marc Gasol w ofensywie jest tu wykorzystywany poza grą pnp? Jak tak to jak?

3) Nie do końca zrozumiałem mpg wysokich. Mają grać minuty 2 Greeny razem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zaiste ciekawe są te próby MC bycia na siłę oryginalnym, czy inne w/w posty.

Cóż znaczy profesor Igoudala, gdy Kawhi gra jak nr 1 w lidze (razem z Durantem, ktoś próbuje zaprzeczyć?) Dodatkowo otoczony paroma ofensywnie uzdolnionymi zawodnikami.

Knicks zostali stworzeni do PO. Jakkolwiek Wizards ładnie ułożona drużyna, tak trzeba po prostu oddać cesarzowi co cesarskie - S5 Knicks jest mocarnie silne po obu stronach parkietu, druga kwestia - ławka, która jest Goliatem względem swojego vis a vis Davida w Wizards (tyle, że w tej historii Goliat nie stracił koncentracji). 

Jedyne do czego mam zastrzeżenia, to wyszedłbym tu innym składem.

s5 które wystawia Wooden średnio mi się podoba. Za dużo indywidualności, za mało flow. To jest piątka na crunch, a nie rozpoczęcie meczu. Dlatego wrzuciłbym Saricia do s5, który ustabilizował formę w drugiej części sezonu, w zeszłych PO był świetny. 

Do tego na pewno większa rola Dotsona. Kawhi po obu stornach parkietu aktualnie jest świetny, i zgadzam się, że warto go wrzucać na Beala, ale to się powinno ograniczyć raczej do początkowej fazy meczu i crunch. W pozostałej części z pewnością wykorzystałbym Dotsona, który indywidualnie na graczy typu Beal, o podobnych wymiarach, grających indywidualnie, jest naprawdę dobrą odpowiedzią - silne nogi, hustle, ręce w górze. 

Niemniej, niezależnie czym Wooden wyjdzie, ta drużyna jest po prostu za silna, żeby mówić, że z tej serii stworzy się jakieś wydarzenie. 

Dodatkowo Rubio sympatyczna seria z Rockets, gdzie obok Favorsa był de facto jedynym, ktory nie zawiódł, zaś ofensywa Jazz bez niego notowała oszałamiające 74.2 ortg, a z nim 106.3.  Czyli ostatni argument, do którego tak chętnie się odwoływano, wypadł z talii. 

4;1, a porażka nie ze względu na siłę Wizards, tylko wyjście na zbyt dużej wyjebce zawodników knicks, jak to się czasem zdarza (via warriors)

Edytowane przez człowiek...morza
  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, january napisał:

 

Pytania do Sylvinho :

1) Jak broniony jest pick Kyrie-Gobert?

2) Czy Marc Gasol w ofensywie jest tu wykorzystywany poza grą pnp? Jak tak to jak?

3) Nie do końca zrozumiałem mpg wysokich. Mają grać minuty 2 Greeny razem?

1.To zależy. Pewnie będę chciał wymusić switchami jak najmniej dogodną akcję między wspomnianą przez Ciebie dwójką. Dodatkowo Bledsoe to dobry obrońca 1 on 1 na Irvinga, więc mówiąc kolokwialnie będę chciał żeby krył go dość agresywnie i wypychał jak najdalej w stronę linii bocznej żeby rozegranie tej akcji było maksymalnie utrudnione (to samo będzie się działo gdy Gasol będzie krył Goberta 1 on 1.

2. Gasol oprócz co daje w real Raptors w ataku, czyli spacingu i passingu będzie oddawał pewnie więcej rzutów. Dodatkowo oprócz PnP będę też grał Pick and rolle między Gasolem, a Bledsoe/Bealem/Crawfordem. Jednak ofc. nie będzie to grane jakoś często bo to nie Gasol jest opcją nr 1 w ofensywie. Ponadto jeśli poprzez switche uda się wymusić missmatche to na pewno Gasol będzie to wykorzystywał.

3. Pewne minuty będą grać razem, ale nie za dużo. Jak coś to będzie to miało miejsce gdy na pozycjach 3-5 będzie grał Iguodala-Jeff Green-Jamychall Green. Będzie tu głównie chodziło o jak najwięcej switchów między tymi zawodnikami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No i z całym szacunkiem, ale te posty na temat tego, jak kto ma zamiar bronić picki, to dla mnie niezły bzdury.

A że dla mnie to bzdury, to naprawdę jestem ciekaw, jakie to ma znaczenie dla osób pytających o tego typu detale? Skąd zainteresowanie? Jakiej odpowiedzi oczekujecie i co ona może zmienić? 

Ja rozumiem, jakby tu ktoś wrzucił analizę opartą na nagraniach, gdzie brak rolowania do kosza przez Gasola, jest wyeksponowany, i do którego stosunkowo łatwo wrócić po podwojeniu na niskim (gobert ze swoim zasięgiem, bądź tucker szybko reagujący), ale bez tego, dysputa na temat takich szczegółów mija się z celem. Bo to już tematy analityczne, i ograniczenie tego do jednego lub dwóch zdań jest wynikiem "widzimisię" autora, a nie analizy. 

Edytowane przez człowiek...morza
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, człowiek...morza napisał:

No i z całym szacunkiem, ale te posty na temat tego, jak kto ma zamiar bronić picki, to dla mnie niezły bzdury.

A że dla mnie to bzdury, to naprawdę jestem ciekaw, jakie to ma znaczenie dla osób pytających o tego typu detale? Skąd zainteresowanie? Jakiej odpowiedzi oczekujecie i co ona może zmienić? 

Ja rozumiem, jakby tu ktoś wrzucił analizę opartą na nagraniach, gdzie brak rolowania do kosza przez Gasola, jest wyeksponowany, i do którego stosunkowo łatwo wrócić po podwojeniu na niskim (gobert ze swoim zasięgiem, bądź tucker szybko reagujący), ale bez tego, dysputa na temat takich szczegółów mija się z celem. 

Ale w sensie, że czego oczekujesz ? Bo to jest oczywiste, że ciężko będzie bronić picki między nimi, ale jednak będę się starał to jakoś zredukować.

No i czy bzdurą nie jest dla Ciebie tekst "mam  3 z 10 najlepszych graczy tegorocznych play-offs w real live NBA" szczególnie po "znakomitych" PO w wykonaniu Goberta ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, Sylvinho. napisał:

Ale w sensie, że czego oczekujesz ? Bo to jest oczywiste, że ciężko będzie bronić picki między nimi, ale jednak będę się starał to jakoś zredukować.

No i czy bzdurą nie jest dla Ciebie tekst "mam  3 z 10 najlepszych graczy tegorocznych play-offs w real live NBA" szczególnie po "znakomitych" PO w wykonaniu Goberta ?

Oczekiwałbym relacji z rywalizacji Gasol vs Gobert, bo byłaby ona dużo bardziej miarodajna od tego, jak zagrał w serii z rockets. 

I żeby była jasność, być może Gasol w niej wypadł dużo lepiej. Tego jednak nie wiem.

Za to wiem, że twoja drużyna jest dużo mniej mobilna i utalentowana na dystansie od Rockets, dlatego branie pod uwagę dyspozycji Goberta z tej akurat serii jest bardzo niemiarodajne. 

A co do picków oczekuję, że nikt tu na siłę nie będzie próbował robić z siebie mędrca :P Więc wystarczy, że napiszesz, że będziesz się starał to jakoś zredukować. Choć to oczywistość, więc ja bym pominął 

 

 

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, człowiek...morza napisał:

Oczekiwałbym relacji z rywalizacji Gasol vs Gobert, bo byłaby ona dużo bardziej miarodajna od tego, jak zagrał w serii z rockets. 

I żeby była jasność, być może Gasol w niej wypadł dużo lepiej. Tego jednak nie wiem.

Za to wiem, że twoja drużyna jest dużo mniej mobilna i utalentowana na dystansie od Rockets, dlatego branie pod uwagę dyspozycji Goberta z tej akurat serii jest bardzo niemiarodajne. 

A co do picków oczekuję, że nikt tu na siłę nie będzie próbował robić z siebie mędrca :P Więc wystarczy, że napiszesz, że będziesz się starał to jakoś zredukować. Choć to oczywistość, więc ja bym pominął 

 

Gasol z Gobertem grali w tym sezonie przeciwko sobie trzykrotnie. Wszystkie te mecze Marc rozegrał w Memphis, czyli zdecydowanie mniej utalentowanym i mobilnym zespole niż ja posiadam. Warto też dodać, że 2 z 3 z tych meczów odbyły się w Salt Lake City.

Gasol ORTG 108 DRTG 94
Gobert ORTG 120 DRTG 98

1. 92-84 dla Memphis, Gasol 18/13/4  (+5), Gobert 11/12/1 (-2)
2. 110-100 dla Memphis, Gasol 17/10/7 (+9), Gobert 9/16/1 (+3)
3. 96-88 dla Utah, Gasol 16/5/3 (-4), Gobert 15/16/2 (+15)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciągle siedzę na komórce więc takie pytanie odnośnie Goberta:

Ogladaliście w ogóle serię RL Houston z Jazz od trzeciego meczu?

Bo sam oglądałem i serię i czytałem dokładne analizy statystyczne co się stało z mid range game Hardena tam - a stał się Gobert kontestujący jakąś absurdalną ilość jego rzutów.

Spróbuję to znaleźć nawet z komórki ale nie mogę obiecać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Noo oglądaliśmy i Gobert przeszkadzał Jazz ^.^.

Nie wiem co za analizy czytałeś, ale Harden to z midrange za bardzo nie rzuca i w tej serii też za bardzo nie rzucał przecież :P Więc chyba chodzi Ci o floatery, grę w pomalowanym (gdzie overall w serii Gob był łącznie negatywnym rimprotectorem), a nie o ten średnio 1 na mecz rzut z midrange Hardena. Wyciągnięcia pierwszych dwóch spotkań też nie rozumiem.

Edytowane przez january
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, january napisał:

Noo oglądaliśmy i Gobert przeszkadzał Jazz ^.^.

Nie wiem co za analizy czytałeś, ale Harden to z midrange za bardzo nie rzuca i w tej serii też za bardzo nie rzucał przecież :P Więc chyba chodzi Ci o floatery, grę w pomalowanym (gdzie overall w serii Gob był łącznie negatywnym rimprotectorem), a nie o ten średnio 1 na mecz rzut z midrange Hardena. Wyciągnięcia pierwszych dwóch spotkań też nie rozumiem.

U znajomych z dzieciakami siedziałem to i walnąłem babola w terminologii. Gobert po tym jak nie radził sobie ze schematem Rockets w pierwszych dwóch meczach - chyba najtrudniejszy dla centra schemat ofensywny w lidze - od trzeciego meczu zrobił usprawnienie i kompletnie wyłączył Rockets strefę floaterów - dlatego o tym mówię. To dość istotne w kontekście serii, że center który zaczął z problemami w być może najtrudniejszym dla centra matchupie w lidze (a na pewno dla siebie personalnie - pamiętamy co Rockets mu zrobili rok temu) umiał to przeżyć i wejść poziom wyżej. Dlatego też nazywam go top10 graczem tych play-offs. Jest jednym z najlepszych graczy ligi (myślę że patrząc na impact Top15 luźno) a tu w skrajnie niekorzystnych dla siebie warunkach umiał zrobić istotne usprawnienie - to bardzo dużo. Favors w tej serii wyglądał dla Jazz lepiej... Bo to dla niego dużo bardziej naturalny matchup. 

U nas na szczęście raczej nie wpadnę na Rockets po drodze do mistrzostwa a Rudy będzie występował prawdopodobnie w samych dużo dużo lepszych dla siebie matchupach, więc o jego formę się nie boję.

Mamy tu samych ludzi uważających się za znawców więc zakładam że znają znaczenie konkretnego matchupu w play-offs... Na podstawie RL pierwszej rundy mógłbyś stwierdzić np że KD to gówno nie obrońca bo Lou tyrał go na switchach a Montrezl robił z niego swoją dziwkę w post, a teraz nagle z Rockets wygląda jak DPOY. Jedno to fatalny matchup drugie znakomity. Proste.

Marc na przykład to całkiem niezły matchup, zwłaszcza ze swoją niechęcią do rzucania - zwłaszcza niechęcią do high volume trójek - sam o tym mówił - a czemu to takie ważne to proponuję posłuchać SVG u Lowe'a, jest mądrzejszy od wszystkich tu razem wziętych.

(Też jeśli mówimy o grze przeciwko switc***ącemu z założenia zespołowi powinno być bardzo trudno o punkty po asystach zasłoną - a jednak Gobert dawał ich aż 6,5 na mecz.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, january napisał:

Pytania do woodena :

1) Kawhi na Bealu w D, Kawhi mający Iguodalę na sobie - ile mpg chcesz nim grać przy tak podwójnie ciężkim matchupie?

2) Jak bronisz pick (and pop w sumie) Bledsoe-Gasol : zrozumiałem dobrze, że KI chodzi tu under?

3) Jak bronisz pick Beal-wysoki, kiedy na boisku jest Gobert. Wiem, że ma wychodzić, ale co oprócz tego.

1. Napisałem już - poniżej 35. Ale nie dużo poniżej ponieważ wolę żeby pozostawał rozgrzany na kolejną serię. Jaki to ciężki matchup? Iggy to dla Leonarda żaden matchup. Kawhi historycznie go dominuje i jest w RL jedynym graczem który w pojedynkę sam tyra jak chce RL Warriors, mając za głównego obrońcę właśnie Iguodalę. To kompletnie nie jest profil obrońcy który mu przeszkadza, jeśli Kawhi ma choć centymetr nad obrońca to już nie ma obrońcy. Zwłaszcza w takiej formie. Każdy fan Spurs tutaj, nawet najbardziej rozgoryczony to potwierdzi.

(Kawhi grywał już w życiu serie przy dużo większym workloadzie po obu stronach parkietu i po jednej z nich został MVP Finałów)

2. Ten pick w wersji pop nawet nie jest dla mnie zbyt istotny.

- Bledsoe w tych play-offs 1.5/4.7 3PTA (32%) grając przeciwko obwodowi Pistons (hahahhaha) i teraz właśnie Irvingowi. Przeciwko samemu Bostonowi (Kyrie) jest to 3/9 za 3 przy czym przy bodajże dwóch z tych trafień Kyrie nie był jego obrońcą...

- Bledsoe w tegorocznych playoffs jest 3/15 w pull upach za 3 (20%) i 28% we wszystkich pull upach

- Marc rolluje tak wolno i mało agresywnie że gdyby to był nawet roll - Gobert zdąży wrócić i przeszkodzić przy rzucie.

- Gdyby to jednak był pop... Oczywiście, do Marca dojdzie Francuz z ręką, ale bez przesady. Czemu bez przesady? Bo Marc to low volume shooter. Nawet licząc w tym sezonie z wolną ręką w Memphis oddawał raptem 3.3 3PTA na mecz przy skuteczności 36.3%. W Play-offs trafia aż 45.5% ale tylko przy 2.6 próby. Jasne, nie chcę żeby oddał ten rzut w cunchtime. Ale w trakcie meczu - postaram się mu przeszkodzić ale mogę żyć z tym ze odda te 2-3 rzuty na mecz nawet przy skuteczności 40%. Każdy w NBA dużo bardziej boi się snajpera oddającego 7 trójek na 35% skuteczności niż tego rzucającego 2-3 razy na 40%. Bo dużo mi w ten sposób nie rzuci.

- Co chcę więc w tym picku wyeliminować? Marca grającego jako PG po pompce na zbyt agresywnym closeoucie w sytuacji pop oraz PRZEDE WSZYSTKIM nie chcę dopuścić do sytuacji podwojenia Bledsoe w picku po którym Marc będzie grał po krótkim rollu szybką akcję 4na3 z piłką w rękach.

- Tak, Kyrie idzie under. Przy mocnej zasłonie. Ale nie na siłę, to kretynizm opisywać sposób obrony picków w siedmiomeczowej serii z góry. Jak będzie lekka zasłona od Marca lub slip to się przebije na zasłonie, jeśli Bledsoe to wykorzysta do ataku do paint w to mi graj, niech atakuje w paint Goberta i moją help defense.

- Jak będzie wyglądało ustawienie help defense? Mam tak mądrych i doświadczonych obrońców że mówię im jedno zdanie, z tego co wiem, dość typowe przy elitarnych obronach NBA "Be wise about it".

- Wrócę jeszcze do kretynizmu takiego pytania - to detal. Na to pytanie odpowiedziałem bardzo wyczerpująco żeby udowodnić że wiem co i jak będzie tu grane. Ale na więcej takich nie odpowiem o ile nie będą kluczem do serii... Typu pick Harden/Capela(Montrezl) grany po 50 razy w meczu. Czemu nie odpowiem? Bo szkoda czasu. Ogólne założenia znamy. Detale kluczowe chętnie rozwinę. Ale jeśli dla kogoś kluczowy tu jest pick Bledsoe/Gasol i sposób jego obrony a brak odpowiedzi wpłynie na jego ocenę serii... To proszę bardzo, idę zadać mu 20 równie kluczowych pytań w jego serii a jak ich nie rozwinie wystarczająco to dla mnie przegrał 4:0.

3. Odsyłam do końcówki pkt 2. ale że to dość istotne - Beala przez całą serię będzie krył Kawhi lub inny topowy i wyższy od niego obrońca. To powoduje że pick mogę kryć bez trapowania i w przypadku duetu Gobert/mój najlepszy obrońca na obwodzie mógłbym nawet podejść dość konserwatywnie na początku pierwszego i patrzeć jak zagrożenie długimi ramionami obrońcy wpływa na decyzję rzutową Beala. Jednak tutaj przez popujących choć low volume centrów i dość wolnych mogę sobie pozwolić na wyjście Gobertem wyżej tak żeby Beal czuł się jak w lesie mając gałęzie za i przed sobą. Tak, w pojedynczych akcjach będzie to wyglądało. Tak, jeśli Beal będzie gorący to będą trapy, prawdopodobnie losowo nie cały czas żeby mieszać z jego rytmem. Tak, przy trapie będę pomagał od nierzucających lub low volume graczy na boisku typu Iguodala i oba Greeny. Ale to detale bo tu akcja ma 200 możliwych rozwiązań. Systemowe już znasz i systemowe są wypadek gorącego Beala polegające na zmuszeniu go do pozbycia się piłki też.

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, człowiek...morza napisał:

Zaiste ciekawe są te próby MC bycia na siłę oryginalnym, czy inne w/w posty

Tomek, zapomniałeś się przelogować...

Co jest oryginalnego w moim stwierdzeniu? Wizards słusznie zakończyli RS nisko, bo grali rotacją na pozycjach obwodowych Shaquille Harrison - Jamal Crawford - Jeff Green cały sezon. Ale mamy PO, rotacja się zwęża i tu Wizards mają zaskakująco dużo jak na 7 seed star poweru połączonego z świetnym fitem i korzystnymi matchupami. Trzech najlepszych graczy Knicks neutralizuje prawdopodobnie TOP5, a moim zdaniem nawet lepiej defensorów na swojej pozycji. Nie wiem jaki sens bagatelizować Iguadolę, który jest w ścisłej czołówce stopperów...tej dekady.  Facetem, który za wyłączenie z gry LBJa dostał MVP finałów. Delikatnie ujmując kto nie docenia Iguadoli, a jednocześnie zachwyca się Marcusem Morrisem nie zna się na koszykówce...

Knicks są w oparciu o wielką trójkę, która nie ma tu łatwego zadania. Kawhi jest fantastyczny, ale dostaje cholernie trudne zadanie w ofensywie, a jeszcze musi pilnować dużo szybszego guarda jak Beal. Ogromna rola. Takich smaczków jest tu dużo więcej, chciażby fakt, że Knicks mają lekki problem z odpowiednim balansem w składzie i skleceniem dobrze dopasowanej piątki.

Nie mówię, że Wizards to wezmą, ale seria wydaje się dużo ciekawsza niż pozornie mogłoby się wydawać. Eufemizmy twoje i Woodena tego nie zmienią. Możecie wierzyć, że teksty typu "Mam Irvinga, Leonarda, Goberta i na tym mógłbym zakończyć opis" czy "ten zespół jest stworzony do wygrywania PO" robią na kimś wrażenie, ale jesteście w błędzie. Wooden jedzie z propagandą, ty zaczynasz z próbą wyśmiewania dyskutantów. Coś mi tu zaczyna śmierdzieć i to mogą być puszczające zwieracze w otoczeniu klubu z Nowego Jorku.

  • Like 1
  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się zgadzam z MC, choć może z natury szukam trochę szans underdogów, ale Knicks w 6/7 nie będzie moim zdaniem sensacją, bo Wizards to naprawdę solidny zespół, jak na #7.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Sprowadzanie Knicks tylko do BIG3 Camby to obraza. 

Żaden team w naszej lidze nie ma tak szerokiej kadry. Do tego takich zawodników, którzy udowodnili swoją wartość w 1 rundzie (forbes, tucker, morris, rubio). 

Co do tego jak Igoudala ogranicza Kawhiego, Wooden odpisał powyżej. 

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Sylvinho. napisał:

PS: 4:0 to nie byłoby nawet wtedy gdyby reżyserem tej serii był Spike Lee.

Na koniec bo to dla mnie bardzo ważne.

Bardzo doceniam skład Wizards. Jest fajnie zbudowany i w pierwszym odruchu się skrzywiłem widząc że to na niego trafiam. Akurat na moich dwóch najlepszych graczy ma do tego dobrych obrońców.

Więc skąd moja pewność że to się skończy 4-0?

To proste i mam nadzieję że nie obraźliwe dla rywala. To jak seria Bostonu z Indiana. Jasne jest dla mnie ciężkim matchupem. Ale ja jestem dla niego koszmarnym.

Wyjdźmy na chwilę poza analitykę. Bardzo w nią wierzę i można też tak uargumentować ten sweep. Ale to dużo prostsze i nie pozwólmy żeby oczywiste tu rzeczy zostały zaciemnione przez nadmiar liczb, żeby ktoś pomyślał, hej, będzie równo.

W S5 mam na 3 pozycjach dużą przewagę a na pozostałych dwóch albo jest równo albo też prowadzę, zależy od indywidualnej oceny.

Mam dwóch najlepszych graczy serii i do tego obu w świetnej formie.

Mam lepszą i dużo dużo głębszą ławkę.

Mam bardziej doświadczony team którego liderzy już wygrywali ligę.

Mam nieprawdopodobne wyniki efektywności w ewentualnym crunchtime.

Mam lepszą obronę i lepszy atak.

Mam bardziej elastyczny team.

Jedyna oczywista przewaga Wizards to rezerwowy center. Nie lineup czy coś większego. Center. Młody center który nigdy w życiu nie miał elementu game planu ustawionego przeciwko sobie. A tu bardzo silny fizycznie weteran będzie miał kryjąc go tylko jedno zadanie - zastawić go. Zbierze kto inny. Bo u mnie zawsze jest na boisku trzech dobrze zbierajacych ludzi. Kocham Bama. Jest super. I pewnie dzięki temu i tak czasem złapie coś na desce czego nie powinien. Ale w większej skali do cholery nie ma na to żadnego znaczenia przy wszystkich innych przewagach jakie przynoszę na boisko.

Pomijając wszystko inne. Ograniczę Wizards w ataku dużo bardziej niż oni ograniczą mnie mimo świetnych obrońców (bo ja też mam świetnych obrońców).

W jaki sposób mój przeciwnik ma zdobyć więcej punktów ode mnie w jakimś meczu?

A nie mówiłem nawet o magii MSG która w play-offs da potężną przewagę własnego parkietu. Tu zacznie się szybkim 2-0. Jeden równy mecz rozstrzygnięty w czwartej kwarcie (choć nie w crunchtime) i jeden potężny blowout. W trzecim meczu będzie crunchtime bo rywal rzuci wszystkie swoje siły, ale to ja mam tam dużo lepszych closerów po obu stronach parkietu (Kyrie 56 pkt/ 100 posiadan - 2. w lidze w crunch, Kawhi 49 pkt/ 100 posiadan- 5. w lidze... Beal 35.4pkt/ 100 posiadan - 24.). Czwarte spotkanie to będzie walka aż do pierwszego dużego runu mojej drużyny. Potem dożynki. Klasyczne G4 przy 3-0.

Wydaje mi się że Wizards mieliby dużo większe szanse wygrać mecz, dwa (z Bostonem całą serię) z każdym innym z top4. Ale nie tutaj.

 

Edytowane przez Wooden
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...