Skocz do zawartości
Mirwir

Playoffs 2019 WCSF: (1) Golden State Warriors vs (4) Houston Rockets

Do WCF awansują  

47 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Do WCF awansują

    • Warriors 4:0
      0
    • Warriors 4:1
    • Warriors 4:2
    • Warriors 4:3
    • Rockets 4:0
      0
    • Rockets 4:1
      0
    • Rockets 4:2
    • Roctets 4:3


Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, RappaR napisał:

Możesz rozwinąć?

Już nie pamiętasz? Sam typowałeś Rockets do wygrania serii.

Jest 3-2 dla Spurs. Spurs ledwo obronili swój parkiet i jeszcze stracili Leonarda. Wniosek? Rockets mieli rozjechać Spurs we własnej hali i potem wziąć serie.

A skończyło się dramatycznym blowoutem 75-114, gdzie Aldridge gra ten mecz...a Harden wydaje się ma zniszczone legacy do końca kariery.

Jeszcze DeRozan wyjaśniający Giannisa...piękne czasy dla NBA :)

Oby nie było powtórki, bo Harden będzie zakopany dużo bardziej niż CP3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MarcusCamby napisał:

Oby nie skończyło się jak z Spurs po wypadnięciu Leonarda, bo te kursy to już poziom jakby Warriors po wypadnięciu Duranta spadli do poziomu Jazz.

Albo jak z Nets kiedy nagle Embiid nie mógł grać.

Czasem taka absencja jednej z gwiazd faworytów działa odwrotnie od przewidywanego efektu - większa motywacja osłabionych, jakieś dziwne rozluźnienie tych co mieli na tym skorzystać...

Inna sprawa, że Durant niesamowicie w serii tych Warriors ciągnął, splash brothers byli jak dotąd na zmianę w średniej/słabej/fatalnej dyspozycji.

Tylko Curry czy Klay mogą sobie właśnie teraz odpalić mecz +- 50pts, albo Rox zagrać jakieś 0/27 za 3. Faworytem g6 na pewno Rox, ale żadnych grubych hajsów bym nie stawiał, nawet przy przyjaznych kursach.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kilka luznych uwag, bo w ostatnie 3 dni obejrzalem 3 mecze  tej serii, wszystko mi sie zlewa, a dzisiaj wyjezdzam na kontynuacje majowki:

* oddajcie nam prawdziwego Clinta Capelle. Gdyby Capella byl normalnym Capello a nie tym  podstawionym figurantem który teraz biega po boisku, to kto wie czy nie byloby juz po serii. On rok temu na switchach byl w statnie swietnie bronic kazdego (swietnie na tyle na ile ich da sie bronic), wlaczajac w to Currego & Duranta. W tym roku broni slabo, i w ataku tez jest bardzo slaby. Ktos wie o co chodzi? W serii z Jazz bylo mowione o jakichs wirusach, co teraz?

 

* Green to śmieć. Ogólnie lubię (lubiłem?) gościa, all-time roles / energizer, i w tej serii znowu się spiął i gra dobrze, ale jak w G1 kontuzjował Hardena.... no dobra, może przypadek? nie wiadomo, ciężko stwierdzić, nawet powtórek tej akcji nie oglądałem, zdarza się. W G3 czy G4 znowu prawie uderzył Hardena w oko, i to już grubo śmierdziało, a wczoraj znowu klepnął go w głowę, próbując nie-wiadomo-co zrobić. Eee, nie, przypadki przypadkami a chamstwo chamstwem, ile razy można kogoś przypadkowo uderzyć?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, rw30 napisał:

kilka luznych uwag, bo w ostatnie 3 dni obejrzalem 3 mecze  tej serii, wszystko mi sie zlewa, a dzisiaj wyjezdzam na kontynuacje majowki:

* oddajcie nam prawdziwego Clinta Capelle. Gdyby Capella byl normalnym Capello a nie tym  podstawionym figurantem który teraz biega po boisku, to kto wie czy nie byloby juz po serii. On rok temu na switchach byl w statnie swietnie bronic kazdego (swietnie na tyle na ile ich da sie bronic), wlaczajac w to Currego & Duranta. W tym roku broni slabo, i w ataku tez jest bardzo slaby. Ktos wie o co chodzi? W serii z Jazz bylo mowione o jakichs wirusach, co teraz?

O Capeli coś czytałem, że ma od dawna jakieś problemy z układem oddechowym, więc nawet w jego sprawie nie wiwatuje, że od dawna mam go w TOP3 najbardziej przereklamowanych graczy ligi. To się podobno mocno odbija na jego dyspozycji, a chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę jak koszykarsko jest to ograniczony zawodnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, MarcusCamby napisał:

O Capeli coś czytałem, że ma od dawna jakieś problemy z układem oddechowym, więc nawet w jego sprawie nie wiwatuje, że od dawna mam go w TOP3 najbardziej przereklamowanych graczy ligi. To się podobno mocno odbija na jego dyspozycji, a chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę jak koszykarsko jest to ograniczony zawodnik.

Casus Tristana Thompsona z duzo krotszym peakiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiło się ciekawie w serii, choć z nieciekawego powodu.
Zeszłoroczne Houston by taki brak wykorzystało i pośmigało do finału. W tym roku kwestia otwarta.
Durant, wg tego co gdzieś czytałem, ma naciągnięcie łydki. To już mniej więcej wiem, jak nazwać to co mi się kiedyś zdarzyło, o ile to termin medyczny. A przynajmniej tak to wyglądało. Teraz mam różnie wyglądające łydki, ale mnie leczył tylko czas, a nie sztab lekarzy ;) Oby to miał faktycznie na tyle łagodne, żeby wrócić w 1-2 tygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj w nocy może być początek końca wielkiej Dynastii z Oakland. Kwestia czy Houston się nie obsra klasycznie w zbroje.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten Looney wcale nie jest tak slaby. Ba, nie musi palowac 20+ rzutów, by zastąpić Duranta.

Ehhh nawet Krzysiek sie stawil na mecz. Naprzeciwko Kura przez 3q nic, a w 4q pare clutch punktow.

Nie umialo Hou wykorzystac takiej szansy no to jadymy na ryby.

Widzimy się chłopaki za rok!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mistrzów trzeba pokonać, a nie oczekiwać, że pokonają się sami.

Gratulacje dla GSW byli lepszym zespołem w tej serii.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te cieniesy bez Duranta pokonali mocarne Houston i MVP Hardena niesamowite😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No Melo No finals 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No już bardziej się tego zjebać nie dało.

Dobrze że odpadli bo grając takie gówno nie zasłużyli na awans.

Pozostaje mi trzymać kciuki za kolejnego rywala GSW. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to pierwszymi słowami wypowiedzianymi w szatni przez Draymonda było pewnie "bez ciebie też wygrywamy", skierowane do KD :)

  • Like 6
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawiedliwość istnieje

Płaczki idą popłakać 

Wcale mi nie zal tej bandy jeczkow z brodą na czele

 

Po to czas odsiewania ziaren od plew!

Dziś piję

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem pod wrażeniem drugiego garnituru Warriors. Nie sądziłem, że po takim czasie w zamrażarce będą w stanie tyle dać w tym meczu. Prawdziwe strenght in numbers. No i Gratki dla Curryego za to, że będąc w ewidentnym slumpie potrafił zagrać dwie takie 4 kwarty. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli co? Harden nadal jest niby najlepszym graczem ligi? :P 

To wkozłowanie sobie piłki w nogę w końcówce po ostatnim timeoucie jest kwintesencja jego postawy w decydujących końcówkach w playoffs. 

No i We do't need you Kevin ;) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na przedwczesny final to bardzoooo slabe te Houston. Jeden All Star wypada ,drugi przez 3 kwarty ma 10 punktówa druga druzyna (wg e-nba) ligi z panujacym krolem strzelcow i mvp, nie potrafi nawet specjalnie odskoczyc. Bardzo ładnie im Curry w 4 kwarcie pokazał drzwi wyjsciowe.

 

Ps. Klay dzisiaj zalatwil sobie Maxa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W meczu nr 5 Steph rzuca bodajże 16 punktów w 4 kw bez Duranta. Dziś Steph rzuca 21 punktów w 4 kwarcie w meczu na wyjeździe również bez Duranta wysyłając Brodę i Krzysia wiecznego loosera na zasłużone rybki. Czy sobotni poranek może być piękniejszy? 😀

BTW,  wciąż uważacie, że Harden to MVP?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na tym polega właśnie siła GSW.

Tam jest tyle talentu, że co noc nie grają o zycie i czasami brakuje zaangażowania. Ale jak trzeba i Curry, Klay, czy nawet Dray muszą pociągnąć... to jak widać potrafią.
Szkoda trochę, że CP3 nie dotarł do finałów konfy, bo trzeba przyznać, że stawił się na elimination game. 

Największym c***kiem w tym towarzystwie jest Iguodala, który sam był liderem o kant dupy, ale dzisiaj  - już któryś razw ważnym, dużym meczu trafia trójki niczym prime Ray Allen - i to wcale nie jakieś frajerskie uncontesty, wyciąga 5 piłek i zalicza kluczową aystę w cluch. Podwójnie szkoda, że KD jest bo to m.in oznacza granie nim jakichś crapowatych minut, kiepskie cyferki i robi się z niego jakis pipka-role player, a gość nie wiem który już raz z tylnego siedzenia robie mega robotę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, KIJEK_PL napisał:

BTW,  wciąż uważacie, że Harden to MVP?

Nie, seria w której robił 35/7/6 na 60% TS go wyjaśniła 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...