Skocz do zawartości
Mirwir

Playoffs 2019 WCSF: (1) Golden State Warriors vs (4) Houston Rockets

Do WCF awansują  

47 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Do WCF awansują

    • Warriors 4:0
      0
    • Warriors 4:1
    • Warriors 4:2
    • Warriors 4:3
    • Rockets 4:0
      0
    • Rockets 4:1
      0
    • Rockets 4:2
    • Roctets 4:3


Rekomendowane odpowiedzi

12 minut temu, Eryko napisał:

Mhm, to dlatego zagrał t-2 sezon w karierze. Naprawdę, warto zastanowić się nad tym co się piszę, chociażby chwilkę.

Steph jest na drodze do 5 finałów z rzędu. 5 sezon na poziomie top 5 ligi. Męczony przez kontuzje. To się zdarza w sporcie, że przy takiej intensywności utrzymanej przez bardzo długi okres czasu, kogoś spotyka gorszy moment. Ale wtedy zawsze pojawia się zna'f'ca, który zaczyna na lewo i prawo wypominać słabą grę zawodnika, mówić jaki on to już gorszy nie jest. No nic, niektórzy nigdy nie dorosną do trzeźwego rozpatrzenia sytuacji. 

Z tego co ja widze to  od sezonu 73-9 to generalnie GSW regular albo lekko odpuszczają,( czytaj oszczedzją sie )albo nie mają motywacji i dopiero sie spinają na PO albo zwyczajnie ich na chwile obecna nie stac. A tak Ci sie zapytam... a pamietasz jakies serie w PO w ktorej  to Curry byl gamechangerem????.. jak na razie caly czas ktos mu ratuje dupe , a to teraz  KD, kiedys Iggy w finalach, Dray jest jaki jest ale  w kazdym meczu wyprówa z siebie flaki... a ja mam wrazenie ze Curry chyba psychicznie  nie daje rady... no bo jak wytlumaczysz fakt, ze Gosciu notorycznie gdy jest gra na styku sie nie stawia, nawet nie mowie  o dobrej grze..on open looki nie trafia..  3pt Goat. Widziales wczoraj  koncowke??? jak wytlumaczysz te nietrafione  eazy  layup i dunk sam na sam z koszem... w krytycznym momencie...to tez wina kontuzji ?? To właśnie wyroznia najlepszych nie graja dla cyferek, nie graja nawet dla siebie -  graja zeby wygrac i stawiaja sie wtedy gdy jest na to pora - taki jest Lebron( chociaz mial  wiele słabszych momentów w PO ) taki by Jordan, i to robi teraz tez KD... i nie jrozumiem jak Kura moze grac tak fatalnie, mając caly system gry drużyny ułożony pod siebie. Kontruzje... ktos tu juz psial ze od listopada podobno jest zdrowy. Popatrz sobie na  minuty granie przecież GSW grało pól sezonu na 80%. Po za tym czego Ty K*****  oczekujesz, ze bede goscia chwalil po  beznadziejnym meczu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, RappaR napisał:

W całej historii NBA 3 razy wróciły drużyny z 1-3 przy braku HCA. Drużyny te miały Hakeema, Russella i Lebrona. Z tego jeden z tych przypadków miał miejsce ponad 50 lat temu, i w dwóch przypadkach kluczową rolę odegrało szczęście. Przypadku z 68 nie znam, więc się nie wypowiem(ale pewnie też).

Jak Houston przegra, to kończymy w 5. Jeśli wygra to w sumie dalej GSW jest zdecydowanym faworytem.

I Rockets grają zajebiście, nie złapali zadyszki, po prostu grają przeciw GOAT teamowi ligi, a nie solidnym Jazz. Grasz jak przeciwnik pozwala. 

Do 1-3 jeszcze daleko. 

Nie grają dobrze i sami się proszą o kłopoty. W defensywie popełniają kilkanaście razy w meczu ten sam błąd (nie wyciągają żadnych wniosków), gdzie rywal zostaje sam na sam z koszem i punktuje ich niemiłosiernie.

W ataku przetrzymują piłkę do ostatniej sekundy akcji i potem albo jest shot clock turnover albo leci zupełnie nieprzygotowana trója albo rzut sędziowski bo już nie ma co z piłką zrobić a rywal trzyma na niej łapy.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Milin napisał:

Do 1-3 jeszcze daleko. 

 

Jeden przegrany mecz. 

Dlatego mają nóż na gardle. Jeśli przegrają g4, jest po serii. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rockets wyciągną 1 mecz na wyjeździe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Milin napisał:

W ataku przetrzymują piłkę do ostatniej sekundy akcji i potem albo jest shot clock turnover albo leci zupełnie nieprzygotowana trója albo rzut sędziowski bo już nie ma co z piłką zrobić a rywal trzyma na niej łapy.

Wydaje mi się, że to przetrzymywanie piłki wynika jednak z tego co robi GSW w obronie. W zeszłorocznych finałach Rockets szybko robili zasłonę i Harden grał na Currego mając sporo czasu na akcję.

W tym sezonie Kerr zrobił pewne adjustments (pre-switch) w stosunku do poprzedniego sezonu i dużo lepiej to wygląda dla GSW, natomiast Houston jeszcze nie do końca chyba wiedzą jak na to odpowiedzieć.

Fajnie jest to tu pokazane:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=201&v=AQr54Toq5eA

Seria wyrównana i kto wie czy nie będzie decydująca, tak po prostu, przewaga parkietu .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, HyHy napisał:

Z tego co ja widze to  od sezonu 73-9 to generalnie GSW regular albo lekko odpuszczają,( czytaj oszczedzją sie )albo nie mają motywacji i dopiero sie spinają na PO albo zwyczajnie ich na chwile obecna nie stac. A tak Ci sie zapytam... a pamietasz jakies serie w PO w ktorej  to Curry byl gamechangerem????.. jak na razie caly czas ktos mu ratuje dupe , a to teraz  KD, kiedys Iggy w finalach, Dray jest jaki jest ale  w kazdym meczu wyprówa z siebie flaki... a ja mam wrazenie ze Curry chyba psychicznie  nie daje rady... no bo jak wytlumaczysz fakt, ze Gosciu notorycznie gdy jest gra na styku sie nie stawia, nawet nie mowie  o dobrej grze..on open looki nie trafia..  3pt Goat. Widziales wczoraj  koncowke??? jak wytlumaczysz te nietrafione  eazy  layup i dunk sam na sam z koszem... w krytycznym momencie...to tez wina kontuzji ?? To właśnie wyroznia najlepszych nie graja dla cyferek, nie graja nawet dla siebie -  graja zeby wygrac i stawiaja sie wtedy gdy jest na to pora - taki jest Lebron( chociaz mial  wiele słabszych momentów w PO ) taki by Jordan, i to robi teraz tez KD... i nie jrozumiem jak Kura moze grac tak fatalnie, mając caly system gry drużyny ułożony pod siebie. Kontruzje... ktos tu juz psial ze od listopada podobno jest zdrowy. Popatrz sobie na  minuty granie przecież GSW grało pól sezonu na 80%. Po za tym czego Ty K*****  oczekujesz, ze bede goscia chwalil po  beznadziejnym meczu?

Gdzie są modzi?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Eryko napisał:

Gdzie są modzi?

Pewnie  majówka ich poniosła ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kepler napisał:

Wydaje mi się, że to przetrzymywanie piłki wynika jednak z tego co robi GSW w obronie. W zeszłorocznych finałach Rockets szybko robili zasłonę i Harden grał na Currego mając sporo czasu na akcję.

W tym sezonie Kerr zrobił pewne adjustments (pre-switch) w stosunku do poprzedniego sezonu i dużo lepiej to wygląda dla GSW, natomiast Houston jeszcze nie do końca chyba wiedzą jak na to odpowiedzieć.

Fajnie jest to tu pokazane:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=201&v=AQr54Toq5eA

Seria wyrównana i kto wie czy nie będzie decydująca, tak po prostu, przewaga parkietu .

 

Mysle że wiedzą bo kilka razy zagrali szybciej i wyglądało to o wiele lepiej.

Ale potem i tak wracają do tego samego. Ciągnie wilka do lasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, HyHy napisał:

To właśnie wyroznia najlepszych nie graja dla cyferek, nie graja nawet dla siebie -  graja zeby wygrac

Jeśli można podać superstara, który gra nie dla siebie (legacy), nie dla cyferek, kto jest jak to powiedział Jalen Rose "superstar without an ego", najprawdopodobniej najsensowniejszym kandydatem jest, jeśli takowy istnieje, Curry.

 

52 minuty temu, HyHy napisał:

To właśnie wyroznia najlepszych nie graja dla cyferek, nie graja nawet dla siebie -  graja zeby wygrac i stawiaja sie wtedy gdy jest na to pora - taki jest Lebron( chociaz mial  wiele słabszych momentów w PO ) taki by Jordan, i to robi teraz tez KD

Jeśli można podać superstara, który gra dla cyferek i mocno na to zwraca uwagę - najprawdopodobniej najsensowniejszym kandydatem jest, jeśli takowy istnieje, KD.

 

 

 

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, microlab napisał:

Jeśli można podać superstara, który gra dla cyferek i mocno na to zwraca uwagę - najprawdopodobniej najsensowniejszym kandydatem jest, jeśli takowy istnieje, KD.

 

Zapomniałeś o jego dawnym partnerze z drużyny czyli Raselu Westbricku ale KD tez chyba jest wysoko

Generalnie niższe loty Klaya, Currego i Greena są spowodowane obecnością KD. Jak KD odejdzie GS NADAL będą jednym z głównych faworytów do mistrzostwa bo nie sądzę ze Klay odejdzie. To jest jego team w odróżnieniu od Duranta. 

Dobry scenariusz na lato dla GS to podpisanie Klaya i Cousinsa po zniżce obu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, marceli73 napisał:

Zapomniałeś o jego dawnym partnerze z drużyny czyli Raselu Westbricku ale KD tez chyba jest wysoko

Generalnie niższe loty Klaya, Currego i Greena są spowodowane obecnością KD. Jak KD odejdzie GS NADAL będą jednym z głównych faworytów do mistrzostwa bo nie sądzę ze Klay odejdzie. To jest jego team w odróżnieniu od Duranta. 

Dobry scenariusz na lato dla GS to podpisanie Klaya i Cousinsa po zniżce obu.

Dobrym pytaniem jest na ile utrzymają skład jakby przegrali w tym roku.

Cousins kolejny sezon na grosze nie wydaje mi się ze przejdzie po przegranej w PO. 

Klay ma ambicje być pierwsza opcja gdziekolwiek? Hmmm

No i kwestia KD. Tu się wstrzymał gdzie może wyladowac ale pisanie ze tracą na jego obecności inni... 

Sama obecność Duranta na boisku wraz z Currym i Klayem jednoczesnie powinna otwierać z automatu dla któregoś z tej trójki więcej open lookow za 3. Tu raczej kwestia braku jaj Curry co jednak ma historyczne zjazdy w PO względem RS. Bezjajeczny RS GOAT w PO jednak nie błyszczy tak jak powinien. Jasne Ze zabrano mu posiadania kosztem KD, ale on bardzo często sprawia wrażenie że ma to gdzieś. Nie ma tego czegoś w najwaznieszych momentach. I gdyby nie KD to pewnie nie szli by na kolejny tytuł. Więc ciężko mówić ze ich forma i w ogóle cała gra to wina Duranta.

Każdy się tam pięknie wpasowal. Happy cyrk na kółkach. 

A jednak są faworytem i tak w tym roku. To jest przerażające ze piszemy czaaasem o nich tak jakby ten team ledwo awansował do PO i w ogóle.

Dominacja. Monstra. Wzór budowania marki w NBA. A to ze grają tak słabo? To pokazuje jak niesamowity tworem stał się GSW. 

A jednak widmo rozpadu gdzieś tam się czai daleko...

 

Edytowane przez KeepItDirty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KeepItDirty napisał:

Dobrym pytaniem jest na ile utrzymają skład jakby przegrali w tym roku.

Cousins kolejny sezon na grosze nie wydaje mi się ze przejdzie po przegranej w PO. 

Klay ma ambicje być pierwsza opcja gdziekolwiek? Hmmm

No i kwestia KD. Tu się wstrzymał gdzie może wyladowac ale pisanie ze tracą na jego obecności inni... 

Sama obecność Duranta na boisku wraz z Currym i Klayem jednoczesnie powinna otwierać z automatu dla któregoś z tej trójki więcej open lookow za 3. Tu raczej kwestia braku jaj Curry co jednak ma historyczne zjazdy w PO względem PO. Bezjajeczny RS GOAT w PO jednak nie błyszczy tak jak powinien. Jasne Ze zabrano mu posiadania kosztem KD, ale on bardzo często sprawia wrażenie że ma to gdzieś. Nie ma tego czegoś w najwaznieszych momentach. I gdyby nie KD to pewnie nie szli by na kolejny tytuł. Więc ciężko mówić ze ich forma i w ogóle cała gra to wina Duranta.

Każdy się tam pięknie wpasowal. Happy cyrk na kółkach. 

A jednak są faworytem i tak w tym roku. To jest przerażające ze piszemy czaaasem o nich tak jakby ten team ledwo awansował do PO i w ogóle.

Dominacja. Monstra. Wzór budowania marki w NBA. A to ze grają tak słabo? To pokazuje jak niesamowity tworem stał się GSW. 

A jednak widmo rozpadu gdzieś tam się czai daleko...

 

Świetnie napisane, w moich postach za duzo zółci, no bo jednak im kibicuje ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, niech GSW to jeszcze wygrają i Durant niech idzie do Knikcs, bo już nie mogę patrzeć na to wcielenie Goldenów... Z roku na rok coraz więcej ISO game, heroball... Bardzo mi szkoda w tym wszystkim Klaya, bo zatrzymał się w rozwoju w wyniku tego. Ta końcówka Currego to też może i nie przypadek - teraz wszyscy liczą, że Durant weźmie piłkę i sam coś zrobi. Także Durant niech zbawia Nowy Jork, a tu proszę przebudować skład i wrócić do korzeni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Pawel napisał:

Dobra, niech GSW to jeszcze wygrają i Durant niech idzie do Knikcs, bo już nie mogę patrzeć na to wcielenie Goldenów... Z roku na rok coraz więcej ISO game, heroball... Bardzo mi szkoda w tym wszystkim Klaya, bo zatrzymał się w rozwoju w wyniku tego. Ta końcówka Currego to też może i nie przypadek - teraz wszyscy liczą, że Durant weźmie piłkę i sam coś zrobi. Także Durant niech zbawia Nowy Jork, a tu proszę przebudować skład i wrócić do korzeni. 

Jak ci tak zle to przerzuc sie na kibicowanie Raptors zobaczysz co to ból i cierpienie w kibicowaniu...widze ze niektorym sie w d... poprzewracalo od sukcesów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Daretti napisał:

Jak ci tak zle to przerzuc sie na kibicowanie Raptors zobaczysz co to ból i cierpienie w kibicowaniu...widze ze niektorym sie w d... poprzewracalo od sukcesów.

Powiem Ci, że ja jestem po prostu kibicem dobrego basketu, czerpałem dużo radości z koszykówki czy to Spurs 13-14, czy też GSW do 2016 roku. Teraz to dla mnie już zwykły star team, coś w stylu Miami, tylko na sterydach (chociaż główny bohater ma trochę inny frame).😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Panautobus napisał:

Nikt nie wspomni co Harden wyprawiał z Igudoala, a Andre jest w najlepszej dyspozycji fizycznej od kilku lat. 

Ciekawa sytuacja z początku meczu gdy Gordon jest faulowany przez Currego- nie ma gwizdka a za chwilkę Gordon fauluje identycznie Stefka i gwizdek zaraz się pojawia.

Ta akcja to była parodia sędziowania i sędzia pokazał kto tu rządzi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziwne tez, ze przy ostatnim wjezdzie hardena nie zagwizdano ofensa

ewidentnie wpadkowal sie w dobrze stojacego draymonda:)

jakiestam pomylki sedziowie popelnili ale nie robilbym z tego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doszukiwanie się i wypominanie pomyłek sędziowskich na korzyść Houston we wczorajszym meczu jest co najmniej nie na miejscu.,W sytuacji kiedy Rockets zostali bezczelnie okradzeni przez pasiaków z wygranej w G1 tej serii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta, z powodu sędziowania G1, pasiaki powinni oddać im 4 mecze i nikt nie ma prawa się o to oburzać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Nie mieszajmy myślowo dwóch rożnych systemów walutowych" Czym innym są pomyłki sędziowskie, a czym innym chamskie drukowanie wyniku 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...