Skocz do zawartości
Tasma

Playoffs 2019 WEST 1st round: (1) Gloden State Warriors vs (5) Los Angeles Clippers

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj chyba miał szczescie przebywac na parkiecie kiedy Clippersom akurat siedziała 3 na początku meczu i na przełomie 2/3 kwarty i te lineupy LA z nim miały dużo lepszy spacing (nie grał z Harrellem dużo)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

jakby to było tylko dziś to bym zrozumiał ale on w 2 meczach na start miał zdecydowanie najlepszego pluso/minusa w LAC, w g3 akurat było -27, w poprzednim miał +4 a J.Green +9  (wszyscy inni na minusie)  dziś znów +17, najlepiej z LAC

 

Ciekawa sprawa :D

 

 

 

Edytowane przez dapunk20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że próba zrozumienia tych spotkań na podstawie cyferek mija się z celem.

Clippers to zespół, który walczy do końca to jego kultura i DNA. Warriors to zespół, który w ostatnich latach zdominował ligę. RS nie wywołuje u nich praktycznie emocji, bo mieli problemy z mobilizacją w trakcie, pierwsza runda też ich nie bardzo rusza. A nie zdziwiłbym się gdyby przed spotkaniem z Clippers śledzili to co dzieje się w Houston.

Ławka Warriors jest słabsza niż była w poprzednich latach i już nie daje im tyle gdy siada KD czy Curry i Warrior już nie mają tej aury co kiedyś, gdzie zespoły przegrywały w szatni spotkania.

Oracle to też nie jest twierdza jak kiedyś, no ale to pewnie ma związek, że ceny biletów poszły w górę i zmienił się profil kibiców.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony postawą Clippers.

Było by zabawnie gdyby wyrwali jeszcze jedno spotkanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Goldeni maja chyba spory problem pod koszem. Harell wchodził w pomalowane jak ciapaty do urzędu po zasiłek. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obudziłem się dzisiaj jakoś ok 5:00 bo spałem przy otwartym oknie i ptaszki tak śpiewały, że spać mi się w ogole nie chciało.

Włączyłem więc mecz coby zobaczyć jak GSW zamykają i dopinają mój typ 4-1 w serii...   był początek 2Q i wynik ok 50:50.

My Man Lou Williams wreszcie był jak w transie - zdobywał punkty przeciwko Warriors z taką lekkością jakby grał przeciwko ławce Phoenix Suns. Trójka off the dribble, wejście pod kosz po picku, picki z Harrellem , wymiana podań z Patem Beverlymi wszystko to na totalnym luzie.  Fantastyczna energia Pata, aktywny na deskach, aktywny w obronie , duzo dobrego w ataku. Cholernie solidny Gallinari. No i podkoszowi - JaMychall Green - szybki na nogach w obronie i rozciągajacy grę trójkami umożliwiając wjazdy niskim + banger Harrell, który ciągle poddawał presji paint GSW.

Cholernie dobrze ogląda się Clippers to tacy rich man's Nets. Zaangażowanie, gra zespołowa, głęboka ławka. Aż szkoda, że się Harrisa przed tymi PO pozbyli. Dobrą robotę robi tam DOC.

W Warriors naprawdę zajebisty był Durant, ale zabrakło zaangażowania całego zespołu, a przede wszystkim C z prawdziwego zdarzenia. Ciekaw jestem jak Harden będzie wyglądał z takim rim protection.... Giannis i Embiid też mieliby co tam robić... 😆

Warriors widać, że to zblazowany, znudzony mistrz, prawie bez dopływu świeżej krwi. Fajnie jakby się rozpadli po tym sezonie - dobrze byłoby dla ligi i poszczególnych grajków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Julius napisał:

Warriors widać, że to zblazowany, znudzony mistrz, prawie bez dopływu świeżej krwi. Fajnie jakby się rozpadli po tym sezonie - dobrze byłoby dla ligi i poszczególnych grajków.

Durant raczej odejdzie. Widać, że 4 finały z rzędu, 3 tytuły w 4 lata, mają iść po 3peat..

No są znudzeni mocno, jak to zwykle w drodze po 3peat było.

Ale w tym sezonie (choć to faworyt) nie jestem przekonany czy na pewno dadzą radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, dapunk20 napisał:

Da się jakoś racjonalnie wytłumaczyć on/offy Shameta w tej serii? bo w każdym meczu to trochę wygląda tak że z nim Clippersi leją tych Warriors a jak tylko zejdzie na ławke to im cała gra siada.. a on nawet specjalnie dobrego boxa nie kręci. Do tego jest starterem więc automatycznie bardzo sporo minut gra wtedy gdy Warriors grają najlepszymi piątkami. Dziwna sprawa

 

być może to kwestia jego defensywy na Currym. oczywiście nie jest lockdown obrońcą i Steph gra ogólnie bardzo dobrze, ale też nie wymiata i może to wystarcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kp11 napisał:

Goldeni maja chyba spory problem pod koszem

Mają, ale tylko z obroną. NA zbiórce pod koszem gwałcili Clippers masakrycznie, Looneyowi piłka dosłownie wpadała w ręce (mimo, że po prostu stał pod koszem bez prób jakiegoś ustawiania się), szczególnie w czasie niwelowania tej przewagi +10 w połowie Q4 i później gdy wydawało się po dunku Duranta, że defensywa Clippers się posypała kompletnie, a po przeciwnej stronie bili głową w mur w HCO.

Ta seria pokazuje, że jednak najważniejszy w GSW jest jednak Curry, bo gdy on jest podwajany nawet tak utalentowani zawodnicy jak Durant czy Klay sobie nie radzą, mając rzuty, które nawet Paul George musiałby uznać za dobre.

  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież Durant zagrał w ataku mega mecz a i sami Warriors przecież w tym ataku wyglądało bardzo dobrze. To że tak słabo bronili raczej nie ma nic wspólnego z tym kogo podwajali a kogo nie.

z tym Shametem faktycznie jestem pod wrażeniem że on w tej obronie daje rade. Jak już pisałem wcześniej myślałem że on będzie po tej stronie niegrywalny a tutaj po prostu wystarczyło go zabrać od Bretta 

A co do Looneya to ciekawi mnie jak to będze z  Rockets.  Warriors w sumie najlepsze minuty mają właśnie z nim a przeciwko Rockets tego typu wysocy wyglądają słabo

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LAC świetny mecz. O Lou nie będę się rozpisywał. JaMichał mi szczególnie się podobał w tym meczu. Taki fajny niedoceniany gracz podobnie jak do czasu James Johnson z Miami,  bracia Morrisowie i Milsap. Ciężko im było dostać dobry kontrakt a takie śmiecie jak Wiggins za nic dostają kupę milionów.  

Na początku myślałem że GS się po nich przejedzie a Houston będzie grało długą serie a wychodzi odwrotnie. Fajna sprawa mam nadzieję że z kolejnymi meczami Bogut powolutku wyleci z rotacji. Chociaż przydatny to mu coś tam zaraz nie wytrzyma i kontuzja to kwestia czasu tylko tak samo jak u Paula z Houston.

Mam nadzieje tylko że w kolejnej serii Paul pomoże tą 3-głową hydrę z GS zatłuc zanim sam wypadnie z PO w tym roku. 

Tytuł w tym roku na wschód!  (60% szans)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.04.2019 o 19:30, badboys2 napisał:

beverley to klaun.

 

 

fani Pata Beverleya czekajo na jakieś sprostowanie

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i klaun ale walczak i daje sporo energii Clippersom. W ostatnim meczu miał 14 zbiórek. Natomiast jestem pod wielkim wrażeniem drużyny, która można powiedzieć w tym sezonie była spisana na straty po tej przebudowie. A jednak postawili się Warriorsom i grają prawie jak równy z równym. Ogromne zaangażowanie i wzniesienie się na wyżyny swoich możliwości napsuło sporo krwi Goldenom. Oglądając Harrella nie dziwię się, że wygryzł Gortata. Zakładam jednak że w Los Angeles seria zostanie zakończona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@rw30

ale co ja mam tu sprostowac?

gosc jest klaunem. nie odbieram mu tego, ze jest wybitnym obronca. problem w tym, ze to taki russell westbrook tylko defensywy. duzo szczeka, czesto ud mu sie wyprowadzic kogos z rownowagi czy ograniczyc defensywnie. problem w tym, ze wszystko to co robi na boisku poza graniem w koszykowke podchodzi pod definicje klauna. byli wybitni defensorzy, ktorzy nie potrzebowali blaznowania, by byc wybitnymi obroncami.  ja doskonale rozumiem, ze to czesc gry,  czesc jego natury ale dla mnie gosc jest klaunem i serio nie wiem co ja mam tu sprostowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe czy Marcinowi podoba się seria.

Go polish hammer!

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, dino napisał:

Ciekawe czy Marcinowi podoba się seria.

Go polish hammer!

Zaraz rozpadnie się Bogut i zobaczymy tweet Gortata jak mu przykro i info że on nie miewał kontuzji. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, badboys2 napisał:

gosc jest klaunem. nie odbieram mu tego, ze jest wybitnym obronca. problem w tym, ze to taki russell westbrook tylko defensywy. duzo szczeka, czesto ud mu sie wyprowadzic kogos z rownowagi czy ograniczyc defensywnie. problem w tym, ze wszystko to co robi na boisku poza graniem w koszykowke podchodzi pod definicje klauna. byli wybitni defensorzy, ktorzy nie potrzebowali blaznowania, by byc wybitnymi obroncami.  ja doskonale rozumiem, ze to czesc gry,  czesc jego natury ale dla mnie gosc jest klaunem i serio nie wiem co ja mam tu sprostowac.

Pisze to gosc majacy Artesta w avatarze... 

just sayin 🙃

  • Like 1
  • Thanks 3
  • Haha 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś może mi powiedzieć, czemu po takiej serii w wykonaniu Beverleya, w pierwszej połowie Duranta krył Green? Przecież to było jak gra przeciwko tyczce na treningu. I tak pewnie by GSW wygrali, ale jak coś dobrze idzie to po co to zmieniać po jednym meczu kiedy nie poszło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To proste: Rivers czyta nasze forum. Badboys2 napisał, że Beverley to clown i się skończyło krycie Duranta :] 

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak - wielki szacun dla Doca, dla Beva, dla Lou ale i całej ekipy Clippers. Jednakże nic nie może się równać z tym co zrobił w tej serii Durex, a co najlepiej podsumowali dwaj przegrani. Szacun!!!

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podbijam temat bo się okazuje że Clips 2 ekipa na zachodzie, co po raz kolejny daje powód do rozmowy nad formatem play offów. Gratki dla nich, szkoda że nawet ułamka zainteresowania nie zgromadzili takiego jak przehypowani Rox 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...