Skocz do zawartości

Playoffs 2019 WEST 1st round: (4) Houston Rockets vs (5) Utah Jazz


dapunk20

Rockets vs Jazz  

62 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto wygra?



Rekomendowane odpowiedzi

Wynik o wiele gorszy niż gra - Houston jest do jebniecia , już ten mecz mogli Jazz wygrać mimo -15 do przerwy - ograniczyć bezsensowne straty których w tym meczu było więcej niż przez ostatni trymestr w RS , no i zacząć zbierać pod własnym koszem.

 

Niby blowout , ale oglądając mecz dopiero po tych trójkach Housa na początku 4 kwarty można było być pewnym ze Houston to wygra- także ja nie zmieniam zdania- Jazz to wyciągną :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak w ogóle można pisać po sromotnym wpie****, że mogli wygrać? Przecież to zwycięstwo Rakiet było rutynowe do bólu, kalka z zeszłego sezonu, gdyby nie to że nie było Arizy, to można by pomyśleć że puścili retransmisje.Jazz to wygra ale może jeden mecz, bo niby czym mieliby zagrozić Houston? Przecież to jest zbieranina bardzo dobrych, bądź dobrych zadaniowców, bez lidera z prawdziwego zdarzenia, który gdy trzeba to weźmie piłkę, i w trzech czy czterech kolejnych posiadaniach będzie wiedział co z nią zrobić. Mitchell jest świetny, ale póki co to tylko pyskaty, pewny siebie gówniarz, a nie żaden lider. Gobert też jest świetny, ale to żaden lider ofensywy, przecież on nawet kozłować nie potrafi. A tu dodatkowo nawet w obronie sobie nie radzi, bo wyskakany, mobilny Capela kolejny już raz robi mu koło pióra, bez żadnej reakcji. A jeśli fani Jazz wierzą że serie z tak mocnym rywalem wygrają im ludzie pokroju Joe Inglesa to chyba upadli na głowę. Przecież ten gość jest biały, i  w dodatku z Australii.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wynik o wiele gorszy niż gra - Houston jest do jebniecia , już ten mecz mogli Jazz wygrać mimo -15 do przerwy - ograniczyć bezsensowne straty których w tym meczu było więcej niż przez ostatni trymestr w RS , no i zacząć zbierać pod własnym koszem.

 

Niby blowout , ale oglądając mecz dopiero po tych trójkach Housa na początku 4 kwarty można było być pewnym ze Houston to wygra- także ja nie zmieniam zdania- Jazz to wyciągną :smile:

Ty w tym Ciechocinku na stałe, czy chwilowo na kuracji? :nevreness:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wynik o wiele gorszy niż gra - Houston jest do jebniecia , już ten mecz mogli Jazz wygrać mimo -15 do przerwy - ograniczyć bezsensowne straty których w tym meczu było więcej niż przez ostatni trymestr w RS , no i zacząć zbierać pod własnym koszem.

 

Niby blowout , ale oglądając mecz dopiero po tych trójkach Housa na początku 4 kwarty można było być pewnym ze Houston to wygra- także ja nie zmieniam zdania- Jazz to wyciągną :smile:

 

Rozbawiłeś mnie tym postem i dlatego dałem "lubię to", tak przy okazji jest jeszcze prostsza recepta na zwycięstwo niech rzucą więcej punktów niż Houston.

 

Jazz próbowali bronić Hardena jak Bucks. Tylko obrona obroną, ale ważny jest jeszcze atak, a Spider to nie GreakFreak. Gdyby nie sztucznie podtrzymywane życie przez sędziów z racji double czy tam tripple headera w TNT to pewnie byłoby szybciej po sprawie.

 

Joe sprawiał problemy CP3 dwa lata temu jak grał jeszcze w Clippers tylko, że obok Paul ma teraz Hardena a nie JJ Redicka.

 

Houston w RS byli jednym z najgorszych jeśli nie najgorszym pod względem punktów zdobywanych w paint a w tym spotkaniu zdobyli ich 62 (58 nim Snyder wywiesił biało flagę)

 

Gobert to prawdopodobnie DPoY, a był bezradny jak dziecko.

 

Jasne przed G2 Jazz pewnie poprawią błędy (bo było ich sporo) będą twardo walczyć, ale Rox są już umówieni na drugą rundę z GSW.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak w ogóle można pisać po sromotnym wpie****, że mogli wygrać? Przecież to zwycięstwo Rakiet było rutynowe do bólu, kalka z zeszłego sezonu, gdyby nie to że nie było Arizy, to można by pomyśleć że puścili retransmisje.Jazz to wygra ale może jeden mecz, bo niby czym mieliby zagrozić Houston? Przecież to jest zbieranina bardzo dobrych, bądź dobrych zadaniowców, bez lidera z prawdziwego zdarzenia, który gdy trzeba to weźmie piłkę, i w trzech czy czterech kolejnych posiadaniach będzie wiedział co z nią zrobić. Mitchell jest świetny, ale póki co to tylko pyskaty, pewny siebie gówniarz, a nie żaden lider. Gobert też jest świetny, ale to żaden lider ofensywy, przecież on nawet kozłować nie potrafi.

Jako fan Jazz niestety muszę przyznać, że kolega ma sporo racji. Gorszym przeciwnikiem dla Jazz są już tylko Warriors.

Bardzo duże szanse na sweepa, w starciu z Rockets sufit Jazz to dwa zwycięstwa. I nie ma się co oszukiwać i przypominać, że rok temu w jednym meczu Exum zatrzymał brodacza.

Jazz to dziwny team, od ponad 20 już lat.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rok temu tez Jazz byli skreślani po 1 meczu z Thunder ;)

 

Zagraliśmy słaby mecz, poza Favorsem i momentami Rubio wszyscy zagrali poniżej swojego poziomu- niewidoczny Korver, nieużywany Ingles, zagubiony w obronie Gobert - spokojnie, dzisiaj kibice Rockets mogą się fapowac, ale to pycha kroczy przed upadkiem i jeszcze zobaczymy kto się będzie śmiał na koniec serii :) ja tam jestem spokojny, ale plujcie jak najwiecej, z tym większym uśmiechem będę Was później cytował :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rok temu tez Jazz byli skreślani po 1 meczu z Thunder ;)

 

Zagraliśmy słaby mecz, poza Favorsem i momentami Rubio wszyscy zagrali poniżej swojego poziomu- niewidoczny Korver, nieużywany Ingles, zagubiony w obronie Gobert - spokojnie, dzisiaj kibice Rockets mogą się fapowac, ale to pycha kroczy przed upadkiem i jeszcze zobaczymy kto się będzie śmiał na koniec serii :smile: ja tam jestem spokojny, ale plujcie jak najwiecej, z tym większym uśmiechem będę Was później cytował :smile:

Jasne spoko. Gotów jestem na wypadek Niemca zeżreć własne kapcie, ale  jakby co my fanatyczni kibice Rockets będziemy mogli też cytować Ciebie, czy będzie szła gadka, że przecież i tak Jazzmeni zrobili co mogli, choć byli z góry skazani na pożarcie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 - 2 dla Jazz, Gobert będzie gotowy na Capele i to będzie to czego zabrakło w zaszłym roku, ja już nawet lot na drugą rundę w SLC kupiłem.

chyba na c***u do raju : )

trzeba przyznac, dalem sie oszukac, ze Utah wyrwie 2 games - nie ma na to opcji. tak jak ktos wspomnial, w paint Utah was "ain't", 26ft vs 12 houston a jeszcze blowout.

Edytowane przez memento1984
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

chyba na c***u do raju : )trzeba przyznac, dalem sie oszukac, ze Utah wyrwie 2 games - nie ma na to opcji. tak jak ktos wspomnial, w paint Utah was "ain't", 26ft vs 12 houston a jeszcze blowout.

Utah niczym ta niewiasta, która szuka tego jedynego.

A tu wpada Houston i nie pytając o zgodę, robi im gang bang. :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jasne spoko. Gotów jestem na wypadek Niemca zeżreć własne kapcie, ale jakby co my fanatyczni kibice Rockets będziemy mogli też cytować Ciebie, czy będzie szła gadka, że przecież i tak Jazzmeni zrobili co mogli, choć byli z góry skazani na pożarcie.

Nie będzie takiej gadki, będzie szacunek dla Hardena za bycie najlepszym obecnie koszykarzem ligi, z takim przegrać to nie wstyd ;)

 

/RappaR , po co siejesz ferment ? Nikt nie napisał , ze Houston wygrało fartem, tylko ze Jazz mogło to wygrać o było bliżej niż wskazuje wynik - wiec daruj sobie marne prowokacje bo może Elyego byś podqrwil , ale dla mnie to jak strzelanie z procy w słońce xq

 

//Jazz to wyciągną , stawiajcie póki kursy są najwyższe

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przecież to Ty siejesz ferment wygadując te głupoty. Utah w drugiej połowie było przez 10 sekund blisko Houston, mając i tak dwa posiadania straty, a to wszystko i tak przy meczu gdzie Harden wrzucił najwyżej 3 bieg. 

Ja już się jaram serią z GSW, oby tym razem w pełnym zdrowiu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Troszke przesadzacie, to było g1, Snyder spróbował z Bucks-def i się kompletnie nie udało, więc Jazz już raczej tak słabo w obronie nie zagrają

ale ta ich ofensywa nadal duży znak zapytania

 

Korver powinien z ławki chyba grać najwięcej oprocz Crowdera ale nie wiadomo jak to z jego kolanem

 

co ciekawe z Favorsem w te 25 min Jazz byli +1 gdzie zaden inny starter nie miał mniej niż -16 ,tutaj trzeba wiecej Favorsa a mniej Goberta moim zdaniem

Edytowane przez dapunk20
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kilka mysli luznych po gm1:

1. wiecej 1 on 1, wiecej drive-ów, wiecej penetracji i agresywności na atakowanej tablicy. dopoki Jazz tak grali, było caly czas blisko, z tyłu ale w zasiegu.

2. Mitchell musi wziac wiecej odpowiedzialnosci na siebie, troche dla mnie zbyt zachowawczo zagrał. brakowalo tego jego pierwszego kroku.

3. czasami karykaturalnie wygladala obrona hardena. tzn pomysl dobry, ale momentami egzekucja fatalna.

4. dawno nie widzialem tylu nie zlapanych podań po stronie jazz. cos kolo 40-50% wszystkich tov to niezlapanie pilki..

5. crowder, o'neale i sefolosha - 3 na 20 z gry, w tym 2-13 za trzy. z taka lawka nie da sie wygrac z rockets.

 

 

Jestem bardzo ciekawy gm2.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do meczu to Houston grało lockdown obronę . To jak biegali na obwodzie. Jak praktycznie uniemożliwiali rzuty Inglesowi czy Korverowi to było niesamowite.

Paul biegał szybciej od kogokolwiek. Mitchella podwajali, zawsze ktoś stał na jego drodze wjazdu i to wystarczyło by zabić ofensywe Jazz

 

Był taki moment ,że Jazz zagrało z taką samą intensywnościa  w obronie i doszło do 61-66 po czym Jazz nie trafiło przez 4,5 minuty. W tym momencie wyłączyłem bo to nie miało sensu. Jazz nie miało pomysłu na wyjście z impasu a w 4 kwarcie mentalnie się poddali praktycznie od samego początku i się zrobił blowout

 

Ten mecz nie był blisko. Houston prowadziło cały czas ok 10-15 pkt , zagrali lepiej w obronie niż Jazz

 

Ale akurat pomysł na bronienia Hardena na lajcie nie był głupi bo James nie miał jak zbierać fauli a wiele jego akcji jest trochę na wariata właśnie pod te faule. Sęk w tym ,że Gobert wychodził za wysoko do niego i nie było pomocy pod koszem . W ogóle obrona picków była na poziomie Kantera

 

Jazz musi sie ogarnąc ale akurat z Houston nigdy nie umieli dobrze grać. I to się nie zmieni jeśli Korver odda 1 trójke a Ingles trzy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jazz musi sie ogarnąc ale akurat z Houston nigdy nie umieli dobrze grać. I to się nie zmieni jeśli Korver odda 1 trójke a Ingles trzy

korver zyje z handoffów, biegania off-screen - houston pozwala w lidze na najmniej zagran tego typu dzieki switchowaniu.

 

nie liczylbym w tej serii na korvera, tym bardziej ze nie jest zdrow na 100%.

 

ingles za to kilka rzutów moglby oddac wiecej. jakos w 3 kwarcie rzucila mi sie w oczy akcja jak wchodzi pod kosz, ok z prawej strony, wiec nie jego favorite, ale spokojnie mogl sprobowac z lay upem to oddal na obwod, skad ktorys tam nie trafil.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 Oczywiście  że Utah może zagrać w kolejnym meczu lepiej - Ingles i Mitchell faktycznie zagrali bez życia, ławka też słabo, sporo tych strat jak wspominał bodajże Karl była zupełnie niewymuszona tylko nie łapali prostych piłek. Rockets też mogą zagrać lepiej - Harden może trafić co któregoś floatera, spudłował też parę open 3s.

 

 

Co do pomysłu bronienia Hardena, to do runu pod koniec drugiej kwarty działał  i to bardzo dobrze. Jazz robili dokładnie to samo co robiło Milwaukee / co polecał w studiu Pippen, czyli obrońca siedzi mu na lewym ramieniu, w ten sposób wycinając prawie możliwość rzucenia za 3 (pewny blok) i naprowadzając Hardena na Goberta. Mając bardzo dobrego shotblockera można się w to bawić i wcale się nie zdziwię jeśli ciągle jeszcze długimi momentami w tej serii to zobaczymy.  Wszyscy się nabijają, bo wyglądało to dziwnie, ale popatrzcie na TS Hardena - taka obrona wycięła prawie całkowicie FT Hardena, czego jakoś nikt nie bierze pod uwagę. A normalne bronienie Hardena face to face kończy się często tym samym co widzieliśmy dzisiaj + masa FTs.

Wiadomo że Capella ma wtedy więcej miejsca i ktoś z kryjących rogi / weak side musi niego rotować  albo Gobert musi być w stanie na czas się cofnąć, i właśnie przez pierwse 1.5 kwarty z grubsza się to udawało.  W ogóle Harden przestrzelił masę floaterów które normalnie trafia i które wydawaly się łatwe, a łatwe nie były, bo nad Gobertem właśnie.

 

Ogólnie Houston wygląda bardzo smooth w ataku, i w tym meczu i np w tym przegranym w OKC (OKC to przecież świetna obrona), i to nie tylko S5, ale nawet jak wchodzi  ławka. Częściowo bierze się to z tego że praktycznie cały czas ktoś z pary Paul / Harden jest na boisku, do tego Austin Rivers też gra bardzo dobrze w razie czego, ale ogólnie ławka Hou gra bardzo zacnie.

Przy niektórych ustawieniach być może można by pograć chwilę Nene.... a może nie. Chodzi mi o to, że Nene ma bardzo dobrą półdychę, i mógłby wyciągnąć trochę Goberta spod kosza. Z drugiej strony Nene będzie gwałcony jako defensor, więc tak średnio... może w niektórych ustawieniach czy coś.

 

Ogólnie to nie będę pisał co będzie tak jak masa ludzi tu na forum po G1, może się skończy 4:0 dla Rockets a może 4:1 dla Jazz, skąd mam wiedzieć. Utah raczej latwo się nie podda, ale ich dobra gra musi się zacząć od liderów ofensywy, czyli Mitchella i Inglesa, jak oni się nie rozkręcą to wiadomo że ławka tego nie pociągnie. 

Edytowane przez rw30
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.