Skocz do zawartości
LeweBiodroSmoka

Preferencje kulinarne użytkowników

Rekomendowane odpowiedzi

Pierwsza Wielkanoc bez mięsa, czyli odpada biała kiełbasa, wędliny itp. zostają jajka jakaś sałatka i nie wiem co jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza Wielkanoc bez mięsa, czyli odpada biała kiełbasa, wędliny itp. zostają jajka jakaś sałatka i nie wiem co jeszcze.

Trudno mi jest sobie wyobrazić Wielkanoc bez mięsa. 

 

U mnie w rodzinie od pokoleń robi się taką niby "sałatkę" ( robili ją jeszcze na pewno dziadkowie moich dziadków na Kresach w XIX wieku), ale nigdy nie spotkałem się z żadną inną osobą, która by na Wielkanoc coś takiego robiła. Przepis jest bardzo prosty, bo sałatka składa się z:

pokrojonej w plastry kiełbasy

pokrojonego w plastry parzonego boczku

pokrojonej w plastry szynki

ugotowanych na twardo jajek

chrzanu

i octu

 

Wszystko się miesza, zostawia na parę godzin i tak przygotowane danie spożywamy co roku w Wielkanoc. Jako, że jest to tradycja, to pielęgnuję to również w mojej rodzinie, ale mało kto jest chętny to jeść, a poza żurkiem i tą sałatką nigdy nic właściwie nie przygotowywałem i wypadałoby właśnie poszerzyć repertuar. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biała kiełbasa w ilościach hurtowych, jajka w majonezie, jajko ze święconki w roli opłatka, nic więcej nie ma na śniadaniu wielkanocnym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

U mnie w rodzinie od pokoleń robi się taką niby "sałatkę" ( robili ją jeszcze na pewno dziadkowie moich dziadków na Kresach w XIX wieku), ale nigdy nie spotkałem się z żadną inną osobą, która by na Wielkanoc coś takiego robiła. Przepis jest bardzo prosty, bo sałatka składa się z:

pokrojonej w plastry kiełbasy

pokrojonego w plastry parzonego boczku

pokrojonej w plastry szynki

ugotowanych na twardo jajek

chrzanu

i octu

 

Wszystko się miesza, zostawia na parę godzin i tak przygotowane danie spożywamy co roku w Wielkanoc. Jako, że jest to tradycja, to pielęgnuję to również w mojej rodzinie, ale mało kto jest chętny to jeść, a poza żurkiem i tą sałatką nigdy nic właściwie nie przygotowywałem i wypadałoby właśnie poszerzyć repertuar. 

 

W mojej rodzinie rowniez od pokolen robi sie takie dane, nazywamy to po prostu ,,święconką''. Tylko nie dajemy octu i jemy to na cieplo. Generalnie zapiekamy to na krotko tuz przed podaniem w piekarniku(boczek na dnie naczynia), świeżo starty chrzan dodajemy na koncu pieczenia. Jemy to zwykle z chrzanem i ćwikłą. Najlepsza jest na drugi dzien, jak juz sie elegancko wymiesza. 

 

Pochodzenie mam także kresowe, okolice Tarnopola ;]

Edytowane przez tangiers
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...