Skocz do zawartości
rw30

temat na dyskusję o all star weekend

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Poziom All-Star trzyma Marv Albert, który podczas meczu dwukrotnie przedstawił KATa jako A. Davisa, a także Lillarda jako Walkera (ci nawet nie byli w jednej drużynie)... ;):cool:

nazwał też Vuca Jokiem

 

jakie to typowe ;)

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poziom All-Star trzyma Marv Albert, który podczas meczu dwukrotnie przedstawił KATa jako A. Davisa, a także Lillarda jako Walkera (ci nawet nie byli w jednej drużynie)... ;)  :cool:

 

przepraszam, jaki Walker był w meczu gwiazd? Tyrice?

Niedoskakiwanie do kosza Smitha jra podczas SDC to jawna kpina, wgl wyglądało to, jakby sobie te dunki wymyślali 30 sekund przed wejściem na parkiet

 

 

kiedyś to były naprawdę c***owe konkursy, nie ta przeciętność co teraz!  trzeba było mieć naprawdę mocno psychikę żeby się podnieść po oglądaniu 15 prób Chrisa Ptaśka Andersona. Najgorsze było to że jemu wtedy zależało, teraz przynajmniej majo wyjebane!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale żeby Jokića z kimkolwiek pomylić to trzeba mieć zacnego dilera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marv Albert ponoć myli sfojo staro z Jeffem Van Gundym, więc tym bym się jakoś szczególnie nie emocjonował

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ASG za dzieciaka było mega

Teraz pewnie też dzieciarnia się jara

 

Mi 10min skrót wystarcza

 

Prawda. Jak ktoś w szkole zapodał termin "mecz gwiazd", działało to mocno na wyobraźnię. Teraz trochę bardziej jako "wymuszony przerywnik" w trakcie RS.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale żeby Jokića z kimkolwiek pomylić to trzeba mieć zacnego dilera.

tmb-sq_character-jabba-the-hutt_launch_8

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co tyle trójek w takim meczu? Zwłaszcza, że większość graczy potrafi atakować kosz (nawet Curry, chociaż on akurat z rzucania trójek uczynił artyzm niczym Adaś Miauczyński z rzucania k****mi). 

 

Ten link chyba idealnie podsumowuje ile z tego meczu jest warte zapamiętania:

https://www.basketball-reference.com/allstar/NBA_2019.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ten link chyba idealnie podsumowuje ile z tego meczu jest warte zapamiętania:

https://www.basketball-reference.com/allstar/NBA_2019.html

 

niezbyt idealnie, bo tych rzeczy trochę było:

 

- bucks dominujący w 1stH

- Curry broniący Klay'a

- Jokic trollujący LeBrona

- reporterka niechcący trollująca Simmonsa

- 3+1 Stepha

- bounce pass do Giannisa

- AD na Westbrooku

- popisy Lillarda oraz Kawiego

- podwajanie Curry przy linii środkowej

- generalnie defensywa w 2nd H

- Dirk oraz Wade

- reverse wsad na koniec

- 360 George'a

 

i pewnie jeszcze trochę by się znalazło. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znaczy po tak kiepskim konkursie wsadów (znaczy raczej konkursie wsadu przez przeszkodę by być dokladnym ;)) nieco może podbudować fakt, że jest szansa, że za rok w Chicago zobaczymy 3cie starcie Zach vs Gordon. Lavine już kilkukrotnie puszczał oczko po ogłoszeniu ASG w Chicago, że może to zrobić, ostatnio przy okazji tego weekendu czytałem jakid tekst Gordona, że w sumie kto wie.

 

To chyba byłby jedyny powód dla którego zmusiłbym się do wstania w nocy na konkursy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znaczy po tak kiepskim konkursie wsadów 

Nie widziałeś kiepskiego konkursu wsadów:)

 

 

jest szansa, że za rok w Chicago zobaczymy 3cie starcie Zach vs Gordon. Lavine już kilkukrotnie puszczał oczko po ogłoszeniu ASG w Chicago, że może to zrobić, ostatnio przy okazji tego weekendu czytałem jakid tekst Gordona, że w sumie kto wie.

 

To chyba byłby jedyny powód dla którego zmusiłbym się do wstania w nocy na konkursy.

Za rok Zion będzie zamiatał w konkursie wsadów:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Skills Challenge łatwo jest uratować, wystarczy powrócić do pierwotnej formuły ze startami solo i czasem jako podstawą do wygrania, wtedy były podania sprzed klaty, kozłem, tyczek więcej, rzut z półdychy a nie trójki. Jeżeli już natomiast ma być turniej z parami to niech zawodnicy startują w przeciwnym do siebie kierunku a runda będzie kończona dwutaktem/wsadem a nie trójką (oczywiście na przeciwne kosze).

Konkurs wsadów to tutaj nie wiem zakazanie wszelkich przebieranek byłoby najlepszym wyjściem, ale liga się na to nie zgodzi (choć kilka lat temu zrezygnowano jednak z tego aby to fani wybierali zwycięzce).

 

Natomiast jeśli chodzi o sam mecz gwiazd to nie wiem czy w ogóle jest sens organizowania czegoś takiego w dzisiejszych czasach. Weźmy NHL, tam próbowano już kilku formuł (Draft wywodzi się od nich), teraz jest turniej 3 na 3 między dywizjami  ale wcale nie okazało się to jakimś panaceum.

NFL (też próbowali draftu) tu nawet nie ma co wspominać, bo to chyba najgorszy mecz gwiazd z całej Big Five.

Nie wiem jak z MLB, gdyż nie oglądam baseballu, ale wiem, że jeszcze do nie dawna liga, która wygrała ASG dostawała przewagę boiska w  World Series a więc było o co grać.

MLS natomiast jest to zwykły mecz towarzyski, ale starają się do niego zaprosić największe europejskie zespoły.

W NBA natomiast w życiu nie ma szans na zorganizowanie NBA All Stars v FIBA All Stars, ale Silver mógłby się z Euroligą spróbował dogadać.

Edytowane przez Pepis21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NBA vs FIBA chyba głupi pomysł. Skończyłoby się przewaga + 50 a gracze NBA mieliby jeszcze bardziej wywalone....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ASW to nic innego jak przerwa od poważnego grania i tak należy to traktować. Nudne show, bez emocji więc można zająć się czymś innym w tym czasie. Ode mnie szacun dla tych co zarywali nocki, odważne posunięcie. Na szczęście cyrk już się skończył i w czwartek Boston-Milwaukee. Tydzień przerwy i lecim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie wiem jak z MLB, gdyż nie oglądam baseballu, ale wiem, że jeszcze do nie dawna liga, która wygrała ASG dostawała przewagę boiska w  World Series a więc było o co grać..

Ta zasada w MLB od 2017 już nie obowiązuje.,Przez 14 ASG liga ,która wygrała dostawała Home Field Advantage w World Series., AL wygrała 11 z 14 ASG i na 11 World Series teamy z AL wygrywały tytuł 8 razy . Reguła z HFA została wprowadzona jednogłośnie 30-0 po All Star Game 2002 w Milwaukee kiedy publika wybuczała/wygwizdała graczy za remis 7-7

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie jedyną szansą uratowania AllStarWeekend jest turniej 1vs1

 

Bierzemy Top32 z głosowania ludu.

Losujemy w pary i robimy prostą drabinkę.

Gramy do 11, z przewagą 2 punktów, trójka liczona jako trafienie za 2.

 

Tak naprawdę to, co najbardziej ludzi jara podczas ASG to czy np taki Giannis zepnie się przeciwko LBJ i vice versa. Przeciez i tak zadnych, drużynowych schematów ofensywnych/defensywnych nie ma. Jeżeli dołożyć by do tego nagrodę miliona dolców na zasadzie winner takes it all, to jest nawet szansa, że oprócz pobudek honorowych, ktoś by się skusił zagrać intensywnie ze względu na hajs.

Embiid vs Curry

Davis vs LBJ

Giannis vs Durant

już nie wspomnę o czymś w stylu Beal vs Wall ;)

 

W Playoffach także czekamy na epickie pojedynki liderów, taki turniej nawet na semi-poważnie byłby ciekawszym wydarzeniem zarówno pod względem sportowym jak i rozrywkowym. podpiąć chłopakom mikroporty i jazda z pełnym trashtalkiem.

 

Ostatnim ciekawym wydarzeniem jakim pamiętam z ASW był HORSE Duranta przeciwko Rondo, gdzie ten drugi jakimś cudem trafiał trójki, a to wszystko dlatego, że była między graczami bezpośrednia rywalizacja. Bądź co bądź gracze NBA to często indywidualiści z wielkim ego i przeświadczeniem o własnej zajebistości, chętniej zmotywują się grając o własną reputację niż o wynik "Team Lebron" "Team West" czy jak tam zwał.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie jedyną szansą uratowania AllStarWeekend jest turniej 1vs1

 

Bierzemy Top32 z głosowania ludu.

Losujemy w pary i robimy prostą drabinkę.

Gramy do 11, z przewagą 2 punktów, trójka liczona jako trafienie za 2.

 

Tak naprawdę to, co najbardziej ludzi jara podczas ASG to czy np taki Giannis zepnie się przeciwko LBJ i vice versa. Przeciez i tak zadnych, drużynowych schematów ofensywnych/defensywnych nie ma. Jeżeli dołożyć by do tego nagrodę miliona dolców na zasadzie winner takes it all, to jest nawet szansa, że oprócz pobudek honorowych, ktoś by się skusił zagrać intensywnie ze względu na hajs.

Embiid vs Curry

Davis vs LBJ

Giannis vs Durant

już nie wspomnę o czymś w stylu Beal vs Wall ;)

 

W Playoffach także czekamy na epickie pojedynki liderów, taki turniej nawet na semi-poważnie byłby ciekawszym wydarzeniem zarówno pod względem sportowym jak i rozrywkowym. podpiąć chłopakom mikroporty i jazda z pełnym trashtalkiem.

 

Ostatnim ciekawym wydarzeniem jakim pamiętam z ASW był HORSE Duranta przeciwko Rondo, gdzie ten drugi jakimś cudem trafiał trójki, a to wszystko dlatego, że była między graczami bezpośrednia rywalizacja. Bądź co bądź gracze NBA to często indywidualiści z wielkim ego i przeświadczeniem o własnej zajebistości, chętniej zmotywują się grając o własną reputację niż o wynik "Team Lebron" "Team West" czy jak tam zwał.

Jak sobie wyobrażasz pojedynek Embiid vs Curry? :P

 

To tutaj taki turniej można by chociaż podzielić że względu na pozycję/wzrost

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sobie wyobrażasz pojedynek Embiid vs Curry? :tongue:

 

To tutaj taki turniej można by chociaż podzielić że względu na pozycję/wzrost

No właśnie całe clue takiego turnieju jest brak podziału pozycji, o to chodzi, żeby sprawdzić czy 1on1 taki Curry wygrałby napierdalając trójkami, czy Embiid przeważyłby swoimi warunkami fizycznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież Curry miał okazje sprawdzić się w napierdalaniu trójkami mano a mano z Joe Harrisem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...