Skocz do zawartości

Ustalmy to raz na zawsze...  

94 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto jest tak na serio lepszy?

    • Joel Embiid
      66
    • Nikola Jokić
      18
    • Pytanie jest tendencyjne - w NBA liczy się tylko jeden Nikola, a jego nazwisko brzmi "Vučević" (a w Embiida nie wierzę, bo jest kontuzjogenny)
      10


Rekomendowane odpowiedzi

Zainspirowany tematem nowego kolegi @Siete: http://www.e-nba.pl/topic/6329-russell-westbrook-vs-derrick-rose/ oraz pośrednio epopeją nt. Marcina Gortata i nie tylko: http://www.e-nba.pl/topic/6328-marcin-gortat-życie-i-twórczość/, pomyślałem że teraz jest ten moment, teraz jest właściwa okazja na to, aby raz na zawsze, po raz wszelką wątpliwość rozstrzygnąć - kto jest lepszy? Joel Embiid czy ulubieniec tłumów - Nikola Jokić...?

 

Ta sama pozycja, te same warunki fizyczne, niemalże ten sam wiek (Biid jest starszy o rok od Joka), prawie ten sam staż w lidze (2,5 sezonu Biida vs. 4 sezony Joka). Obydwaj są najlepszymi graczami swoich drużyn, a ich drużyny czołowymi zespołami ligi. 

 

Jeżeli Embiid się nie połamie, a Jokić nie przytyje, możemy mieć do czynienia z rywalizacją na poziomie Hakeema Ojauwona i Patricka Ewinga. Kto jest kim? Kto jest lepszym? Kto zdobędzie mistrzostwo, a kto zostanie kolejną wielką gwiazdą bez pierścienia?

 

Tylko tu - tylko teraz. Tylko prawdziwi fachowcy - tylko e-nba.pl.

 

Jedziemy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy kwestii pierścienia warto zwrócić uwagę na obudowę obu panów w zespołach, bo o takim supportcie jak Butler, Simmons i Harris to w Denver nie ma co marzyć ;)

 

Ja wolałbym budować zespół wokół Jokicia. W lidze, w której wszystko tak idzie w stronę ataku skarbem jest center wokół, którego można zbudować tak elitarna ofensywę. Mnóstwo kontuzji, a Denver to z pamięci top3 atak tego sezonu. W defensywie Jokic jest lepszy niż wielu sądzi, choć nigdy nie będzie game changerem po tej stronie parkietu.

 

Joel to dużo lepszy obrońca, ale choćby historia kontuzji za nim nie przemawia. No ale fajnie, ze Jok został na tyle doceniony, ze wreszcie porównuje się go z Embiidem i Davisem, a nie KATem jak rok temu ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontuzjogenny jest Zaza Paczulia.

 

Embiid jest lepszy, ale grają podobne sezony, bo Sixers grają źle w obronie w tym roku jak na swój roster, co powoduje że jego impakt nie jest na pierwszy rzut oka tak efektowny, tyle, że to nie jest wina Joela, bo z nim Sixers mają 6 obronę, a bez niego 26, więc to jest przepaść. Nie jest to nawet wina braku Covingtona, bo z nim też bronili gorzej niż rok temu pomimo tego samego rosteru na starcie sezonu. Szkoda, bo Embiid zrobił duży krok do przodu w ataku, pomimo tego, że kompletnie nie siedzi mu jumper, jak wróci do ~40% z midrange to mu skoczy ten TS% do 61%, a pewnie wróci, bo te 34% przy 81% z FT i 43% rok temu wygląda na fluke. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

budyn czy malpa,hm...no budyn czasem czlowiek chapnie,a malpy kradno! :P...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

nigdy bym w podobnej ankiecie nie zagłosował na Joka niestety, nie wiem w ogóle skąd pomysł aby ich przyrównywać, na takie rzeczy przyjdzie czas po najbliższych PO, ale i tak jestem zdania, że to Embiid ma szansę być w tej lidze top1 grajkiem, a ja zadowolę się tym gdy Nikola będzie wynieniany jako ten drugi najlepszy wysoki, choć inni też nie składają przecież broni

 

czy pisanie o tych samych warunkach fizycznych to taki żart czy jak?

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Embiid rzuca więcej punktów (27.4>20.4), lepiej zbiera (13.5>10.5), lepiej blokuje (2.0>0.6). Jokić lepiej podaje (7.7>3.5), ma więcej przechwytów (1.4>0.6). Skuteczność mają podobną, średnią minut też (Embiid 2 min wincyj) więc niby można ich porównać. Mimo mojej sympatii do Jokera, to Embiid jest najlepszym centrem w lidze. Talent na miarę Olajuwona. Czołowy strzelec, blokujący, zbierający tej ligi. Choć asysty Jokicia to fenomen, to sam Jokić nie jest fenomenem na miarę Embiida, trochę mu do niego brakuje. Być może PO coś zmienią w tej kwestii, ale wątpie. I tak najlepszy jest Ian Mahinmi, dlatego nie wiem po co ta dyskusja.

Edytowane przez eF.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zainspirowany tematem nowego kolegi @Siete: http://www.e-nba.pl/topic/6329-russell-westbrook-vs-derrick-rose/ oraz pośrednio epopeją nt. Marcina Gortata i nie tylko: http://www.e-nba.pl/topic/6328-marcin-gortat-życie-i-twórczość/, pomyślałem że teraz jest ten moment, teraz jest właściwa okazja na to, aby raz na zawsze, po raz wszelką wątpliwość rozstrzygnąć - kto jest lepszy? Joel Embiid czy ulubieniec tłumów - Nikola Jokić...?

 

Ta sama pozycja, te same warunki fizyczne, niemalże ten sam wiek (Biid jest starszy o rok od Joka), prawie ten sam staż w lidze (2,5 sezonu Biida vs. 4 sezony Joka). Obydwaj są najlepszymi graczami swoich drużyn, a ich drużyny czołowymi zespołami ligi. 

 

Jeżeli Embiid się nie połamie, a Jokić nie przytyje, możemy mieć do czynienia z rywalizacją na poziomie Hakeema Ojauwona i Patricka Ewinga. Kto jest kim? Kto jest lepszym? Kto zdobędzie mistrzostwo, a kto zostanie kolejną wielką gwiazdą bez pierścienia?

 

Tylko tu - tylko teraz. Tylko prawdziwi fachowcy - tylko e-nba.pl.

 

Jedziemy...

 

 

A nie powinno być NiCola ? ;) Szczęśliwie urodzony wysoki murzyn, który publikuje mnóstwo głupich wiadomości w internecie zjada białego na śniadanie i popija Pepsi. Dietetyczną :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie powinno być NiCola ? ;) Szczęśliwie urodzony wysoki murzyn, który publikuje mnóstwo głupich wiadomości w internecie zjada białego na śniadanie i popija Pepsi. Dietetyczną :)

zabawne, bo w bezpośrednich pojedynkach nigdy tego jakoś nie pokazał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zabawne, bo w bezpośrednich pojedynkach nigdy tego jakoś nie pokazał

czyli wychodziłoby na to, ze Durant > LBJ 

 

aha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli wychodziłoby na to, ze Durant > LBJ

 

aha.

nie wychodzi na to, ze ten temat nie ma sensu na każdej płaszczyźnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zabawne, bo w bezpośrednich pojedynkach nigdy tego jakoś nie pokazał

 

 

Czyli jak taka Legia się spięła w pucharach i pograła coś z Realem to znaczy, że jest od niego lepsza ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

czyli wychodziłoby na to, ze Durant > LBJ 

 

aha.

 

Miałem w tym miejscu napisać "chyba jeśli porównujemy tylko i wyłącznie ppg". Ale potem sprawdziłem i w tych dwóch finałach LeBron punktów też więcej naklepał XD

Edytowane przez Chytruz
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Czyli jak taka Legia się spięła w pucharach i pograła coś z Realem to znaczy, że jest od niego lepsza ? :)

patrz wyżej, Embiid ma naprawdę mocarne otoczenie i łatwiejszą konferencje, trudno ich porównywać, bo są kompletnie inni, a tym trudniej to robić gdy jeden z nich nie powąchał jeszcze PO

 

pogadać można w czerwcu, teraz to nie ma najmniejszego sensu

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwa Shaqi to są.

 

Jeden dominuje jak żaden center w lidze od czasów Shaqa (Embiid) - tylko ma  skillset niemal idealny w dzisiejszej lidze, gdzie Shaq zostałby zamordowany, skoro jak barana kręcili go przeciętni PG w early00, gdzie dziś pierwszy lepszy Kemba Walker by się bawił z nim jak z dzieckiem.

 

Drugi w wielu rzeczach jest niedoceniany, GOAT bm podających ma tą iskrę boskości koszykarskiej, którą ma niewielu.

Ale podobnie jak Shaq jest nieprofesjonalną leniwą łajzą i swym bebzolem jak dotąd ogranicza to kim mógłby być.

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@january

 

Jok też mnie wkurwia tą swoją tuszą i poziomem łaknienia, ale nie wiemy czy podchodzi na tyle nieprofesjonalnie by go zaraz do Shaqa porównywać, wątpie by w czasie treningów podobnie leciał w ciula. W końcu z roku na rok rozwija się w zawrotnym tempie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W dawnym koszu Joker by zjadał Joela pomiędzy hamburgerami.

Niestety dzisiejsza liga odchodzi od pewnych schematów i tu Beed jest po prostu dopasowanym produktem.

Moje bardzo subiektywne odczucie jest takie ze Beed dostaje większe wsparcie od Ligii lepsze gwizdki i więcej atencji w mediach.

Czysto koszykarsko są blisko i na pewno bliżej niż się wydaje ale na dzisiejsze czasy to produkt calosciowy lepszy Beed

 

Liga takiego potrzebuje i po prostu będzie to wspierać czasem w trudny do zauważenia sposób.

 

Jok nie jest aż takim produktem dla ligii i to odbije się na tym co dzieje się na parkiecie.

 

To takie trochę Kings vs Lakers

Edytowane przez ignazz
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ale podobnie jak Shaq jest nieprofesjonalną leniwą łajzą i swym bebzolem jak dotąd ogranicza to kim mógłby być.

oj tam, nie badz hejterem - jak Jok stoi to bebzola nie ma, jak siedze to nawet ja mam. eot!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie hejtuję Jokicia, ale nikt mi nie wmówi, że typ zapie*dalający w NBA 30mpg+, a mający brzuszek jak ja w okresach po miesiącu codziennego chlania gigantycznych ilości browców w knajpach profesjonalnie się prowadzi ;)

 

Swoją drogą dowcipne, że Jokić i Doncić, którym daleko od sylwetek świetnego sportowca tak się panoszą po lidze.

Jak się wezmą za siebie, to drżyj NBA.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

To takie trochę Kings vs Lakers

 

W sumie true.

 

Jok = król

Biid = potwór z bagien

 

a z tym bebzolem to już przesadzacie - w mma był kiedyś Fedor, który mimo tego że na tle innych ziomków z tego sportu wyglądał mocno średnio (tam trochę inne standardy, ale proporcje mniej więcej zachowane) to dominował totalnie przez kilka lat

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą dowcipne, że Jokić i Doncić, którym daleko od sylwetek świetnego sportowca tak się panoszą po lidze.

Jak się wezmą za siebie, to drżyj NBA.

 

Z drugiej strony, którzy biali ze statusem megagwiazdy byli jakość specjalnie atletyczni? Bird, Nowitzky? Ok., nie byli zapuszczeni (ale czy Jokić i Doncić są...?), ale daleko im do atletów pokroju Malone'a czy Garnetta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...