Skocz do zawartości
BMF

NBA Draft 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Chyba czas zacząć się interesować draftem.

 

draft2019.jpg

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli zaczyna się rok akademicki i są jeszcze zapisy na fakultety to wpisuje się na listę tuż pod nazwiskiem Nassir Little.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Którego prospecta nie lubimy i wysyłamy do Cavs ;> ?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejrzałem temat i fajna dyskusja o tym one and done plus, czy warto znieść.

 

NCAA to kawał ch**a, co by nie mówić. Tłoczą niesamowitą kasę z zawodników - o ile koszykówka to pół biedy z tym nie płaceniem to CFB to jest masakra dla tych zawodników. Ryzykujesz naprawdę poważnie zdrowiem i masz tam nikłe szanse na NFL Draft, bo przy tak olbrzymich rosterach liczba miejsc w NFL jest o wiele mniejsza niż do NBA.

 

Inna sprawa, że obie sprawy się łączą między tymi dwoma sportami. 

 

Od footballu ludzie uciekają - po pierwsze o wiele mniejsze pieniądze niż w NBA, a po drugie ryzyko CTE, czy poważnej kontuzji, która z miejsca kończy Ci karierę nawet na poziomie HS, gdzie już robi się naprawdę ostro powoduje to, że coraz trudniej jest znaleźć chętnych na ten sport w USA, o czym dość głośno zaczyna się mówić.

 

Wszystkie te atletyczne freaki przenoszą swoje talenty, albo na baseball, albo koszykówkę, co w przypadku basketu powodować będzie urodzaj jakiego jeszcze nie mieliśmy.

 

Jeśli draft zostanie w takiej formie jak jest teraz to po prostu zbraknie miejsc na solidnych prospectów w dobrych akademickich programach i wiele talentu po prostu się zmarnuje.

 

Od następnego roku będzie można grać już w G-League co jest dla mnie świetnym pomysłem.

 

Nie kumam tego strachu przed tym, bo podobny system doskonale sprawdza się w MLB, gdzie każdy prospect od HS, przez wszystkie etapy colleagu i zawodników International trafiają do jednej z 3 afilacji, które mają swój określony poziom i gra tam przez jakiś czas.

 

A-League - najsłabsze

AA-League - medium

AAA - pukasz do MLB

 

Najlepszy pitcher nowożytnej ery Clayton Kershaw swoje też spędził w takiej afilacji. Aaron Judge, który w pierwszym swoim sezonie MLB ocierał się o MVP również przez parę lat grał na zapleczu.

 

Granie na zapleczu NBA rozwinie takiego gracza o wiele lepiej niż w przypadku gry albo w słabym collegeu, a nawet tym dobry, Przecież takie Duke na ten moment zagra z 8 zespołami z top 25 w całym RS. Reszta to jakieś wafle, albo uniwerystety, które ewentualnie gdzieś nagle wystrzelą. Dla zawodników, takich jak Zion to jest absolutnie strata czasu, bo naprawdę się spiąć musi w paru spotkaniach w sezonie i March Madness, które ostatecznie definiuje, gdzie kto się znajdzie. Rok z zawodnikami półkę wyżej niż w większości ekip w NCAA zrobiłoby mu o wiele lepiej.

 

Dla każdej ze stron to będzie niezły interes. G-League się rozwija dzięki lepszym zawodnikom. Scout NBA ma o wiele łatwiejsze zadanie na sprawdzenie gracza jak sobie radzi, jak wygląda pod trenerami, którzy wiedzą na czym polega NBA i cała liga jest nastawiona stricte pod profesjonalną koszykówkę. NCAA traci tylko ułamek prospectów, bo tak naprawdę na grę po HS w G-Leauge zdecyduje się kilku graczy i to też niekoniecznie tych najlepszych. 

 

W przypadku uczelni, tak jak ktoś tu pisał, często gra jest inaczej prowadzona, DAR nie potrafił stawiać podstawowego pnr, co jest dramatem jeśli chodzi o fundamentals i to jak się gra w NBA.

 

Jak na moje zabranianie graczom możliwości na rozpoczęcie kariery wcześniej jest dość zabawne, bo często dla tych top hot prospectów to jest absolutna strata czasu. 

 

Argument, aby iść na Uniwersytet, bo masz wykształcenie też można rozbić o kant dupy, bo, aby je mieć musisz skończyć uniwerek. Co Ci po roku socjoligi? :> Większość upadłych zawodników skończy z własnym biznesem, albo jako jakiś doradca ubezpieczeń w State Farm, bo są po one and done.

 

Jak dla mnie temat jest dość prosty. NBA otwiera się na zawodników, którzy mogą grać na zapleczu NBA, będą lepiej przygotowani, będą lepiej sprawdzeni i ten rok pod okiem ludzi związanych z NBA i z lepszymi przeciwnikami da im więcej niż rok na uczelni i granie przez większość sezonu o nic, bo i tak masz pewną wygraną, bo przeciwko Tobie gra jakieś Maine.

Edytowane przez kucio
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Którego prospecta nie lubimy i wysyłamy do Cavs ;> ?

 

Zion będzie odpowiedni ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyglądam się tak tej topowej 5 draftu i jak na mój gust na ten moment największą karierę wróże Reddish'owi. 

7'1 wingspan to coś co robi wrażenie, do tego dobrze ułożona ręka. Jest chyba graczem dysponującym najlepszym rzutem w tym drafcie, umiejętność kreowania dla siebie ale też dla innych również posiada. W liceum trener grał nim jako rozgrywającym. W obecnej nba bedzie mógł grać na pozycjach 2-4, do tego idealnie pasuję do obecnej ligi gdzie najważniejszą umiejętnością jest rzut. Raczej nie pójdzie jako jedynka draftu ponieważ w Duke jego umiejętności nie będą tak błyszczeć na tle Ziona i Barretta, wydaje mi się jednak dużo bezpieczniejszą opcją od obu z nich. 

 

Ludzie głownie zarzucają mu że jest trochę słaby psychicznie, za mało ekspresyjny. Jednak na dobra sprawę w moim odczuciu to nie są wady, Leonard pokazuję że spokojnie można być top 3 graczem ligi przy tym będąc człowiekiem o raczej introwertycznej naturze. 

 

Sytuacja w Duke na dobrą sprawę jeśli spojrzeć na nią z innej strony również może być korzystna dla tej czołowej trójki, w sporcie gra z lepszymi lub osobami na podobnym poziomie cię rozwija bo musisz cały czas się starać żeby być na ich poziomie . A kto będzie dla nich lepszym przeciwnikiem niż oni sami na treningu? W końcu to czołowe talenty swojego rocznika.  Myślę że odbędą z sobą nie jedną gierkę 1 na 1 czy będą wykonywać róznę ćwiczenia z myślą "hej ten gość który jest koło mnie ma potencjał tak samo duży lub większy od mojego, muszę się 2 razy bardziej starać by być od niego lepszy". 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Redish nie jest krytykowany za ''bycie introwertykiem'', a za to, że tylko od czasu do czasu gra na 100% tego, co może grać. Czy to prawda, na poziomie preNCAA pewnie tak, Wiggins (krytykowany za to samo w college'u) pokazuje, że to czasami jest nie do przeskoczenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Redish nie jest krytykowany za ''bycie introwertykiem'', a za to, że tylko od czasu do czasu gra na 100% tego, co może grać. Czy to prawda, na poziomie preNCAA pewnie tak, Wiggins (krytykowany za to samo w college'u) pokazuje, że to czasami jest nie do przeskoczenia. 

 

Za to u Simmonsa jak najbardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takiego oklepu to sie nie spodziewałem az :D

W sumie nawet dobrze wyszło że zrobili ten superteam bo (być może) trzech top prospectow na jeden raz się obejrzy

 

Zion będzie klepal jakiegoś monstrualnego boxa. Pytanie tylko ile trójek będzie rzucał - mam nadzieję że te 1.5 3PA na mecz chociaż będzie aby była jakaś przyzwoita próbka

Edytowane przez dapunk20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zion w ataku pokazał wszystko. oprócz trójki nawet long J trafił. w obronie gorzej, ale tego można się nauczyć, szczególnie z takim instynktem do zbiórek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak oglądam sobie tego Ziona i będzie życie po LeBronie. :] Nie ten tier, ale jak się nie posypie powinien być lepszy od Simmonsa, przynajmniej na analogicznym etapie kariery. Jak ktoś jest zwolennikiem one and done to niech sobie odpali mecz, czy tacy zawodnicy powinni grać w college'u. :] Nie, żebym z jednostkowego przypadku wyciągał generalne wnioski, ale szkoda straconego sezonu.

 

Barrett jak trafia te trójki to wygląda na kozaka, jak nie - to irytuje, wczoraj jednak trafiał.

 

Największa beczka to z tego Nassira Little'a, co poszedł do North Caroliny, gdzie na razie (sparingi + 1 mecz) gra kilkanaście minut na mecz i wchodzi z ławki, i wcale nie dlatego, że jest słaby.

 

Jak będzie trafiać Duke za 3 - a wczoraj w sumie pierwsze kosze całego big4 Duke to chyba trójki - to tak to będzie wyglądać przez 95% czasu.

Edytowane przez BMF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tradycyjnie gdzieś w marcu się obudzę jak chodzi o prospecty porządniej, ale te FT Barretta (BMF chyba Ty o tym wspominałeś?) mocno niepokoją.

 

Co z tym Nassirem w NC?

 

Szkoda Jontaya, Jokić w RL NBA mu powinien ładnie podbijać spoty w drafcie (słusznie!), a tu taka INJ... no ale to potwierdza, że nie powinien się raczej wycofywać.

 

Wszyscy w USA zadowoleni z paczki w Duke, bo fani Cavs, Hawks i Suns oraz kilku innych ekip mają czyje mecze oglądać regularnie :)

Inna sprawa, że presja na tytuł dla Blue Devils mocarna w takim składzie personalnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On ma tylko 7'2', ot co wzrost Porzingisa. :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Juz 7-3 z malym haczykiem i rośnie ☺

15 lat mial 210

18 lat ma 222

Wingsp. 7-8 grubo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...