Skocz do zawartości
kcp78

All-Star Game 2018

Rekomendowane odpowiedzi

Oj Panowie, starzejecie się:)

 

W finale wsady wchodzily w max 2 probie. Im trudniejsze wsady tym rzadziej wychodza za pierwszym razem. Tutaj juz niewiele da sie wymyslic. Tysiace konkursow wsadow w historii swiata. Czego wy sie spodziewacie? Laczenia wszystkich poprzednich wsadow do kupy? Nie da sie:)

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj Panowie, starzejecie się :smile:

 

W finale wsady wchodzily w max 2 probie. Im trudniejsze wsady tym rzadziej wychodza za pierwszym razem. Tutaj juz niewiele da sie wymyslic. Tysiace konkursow wsadow w historii swiata. Czego wy sie spodziewacie? Laczenia wszystkich poprzednich wsadow do kupy? Nie da sie:)

 

Naprawdę nie czułeś się zażenowany po tym ostatnim dunku Mitchella?

  • Like 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a nie odgrzewasz dunk Cartera i to na pół gwizdka, a potem biegasz i krzyczsz it's over.

 

 

Przeciez mitchell biegal i krzyczal it's over bo carter biegal i krzyczal it's over. To byla wierna kopia wsadu z 2000 roku. Oczywiscie polke nizej niz vince'a

Naprawdę nie czułeś się zażenowany po tym ostatnim dunku Mitchella?

Ani troche. Powtorzyl jeden z moich ulubionych wsadow w historii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ani troche. Powtorzyl jeden z moich ulubionych wsadow w historii.

 

To tym bardziej powinno być Ci smutno :)

 

Aż sobie odpaliłem powtórkę dunku Vince'a i... serio?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@fluber

 

Jordan Kilganon podsumował w jeansach cały slam dunk, mimo tego, że jak mówie 2000 to mam erekcję, a jak pomyślę 2016 to dochodzę. Gość po tym świetnym występie Gordona i Zacha wychodzi w All Star Game i wali scorpion dunka w jeansach.

 

Okej, gość jest królem pak i robi niesamowite rzeczy. Dab scorpion dunk nad 4 osobami np. Nie wymagam tego od ludzi w NBA, bo wiadomo, że dunki to ostatnia rzecz, która chodzi im po głowie, ale to nie przeszkadza zrobić coś efektownego.

 

Rok temu nawet zerwałem się z krzesła ze dwa razy. 

 

W tym roku siedziałem i było mi smutno.

 

McGee jako nadworny błazen miał na tyle mózgu, aby załadować dwie bile.

 

Kocham wsady DeRozana z '10 i '11

 

Świetny był PG po ciemku

 

Wall w 2014 mimo nędznej formuły też w finale zamiótł Bena "Jak dobrze, że jest Memphis" McLemora

 

W 2016 dało radę zrobić coś efektownego.

 

Smith miał czucie i chciał zrobić w tym roku WOW, ale czegoś mu zabrakło, aby te dunki wykończyć. Patrząc na ten swagg to po prostu pewność siebie go zgubiła.

 

Co zrobił Nance? Powtórka dunku ojca z szopka, power dunk prosto z meczu, double tap i jakiś nędzny alley oop do siebie? Nawet już nie pamiętam.

 

Myślałem, że nie będę oglądać przez Khaleda tego konkursu, ale jako jedyny miał na tyle jaja, aby nie rzucać tymi ocenami jak debil.

 

Bezjajeczne to i do zapomnienia jak Birdman w 2005.

 

Tak to jest jak bierzesz pajaców ala Oladipo do konkursu.

 

Był Zach i Gordon, którzy czują o co w tym chodzi. (Gordon oczywiście spierdolił rok później). Był DeRozan, którego okradł Blake skaczący nad KIA. Co też uważam za o wiele lepszą pakę niż dzisiaj. Czemu nie ma decyzyjności jakiejś sensownej. Ani to medialni zawodnicy, ani dobrzy w pakach. Od ch**a wzięci i tyle. Larry Hughes to by ich dzisiaj nosem wciągnął, mimo, że był waflem. Wyobraź sobie co by z nich Francis zostawił? J-Rich to pewnie dziś uznał, że mimo braku kolan to i tak by ich opierdolił. Carter na treningu w wieku prawie 40 lat robił ostatnio lepsze paki. JAK ŻYĆ?

 

Dzisiejszy poziom to mniej więcej zdmuchnięcie świeczki na babczce przez Greena.

 

 

@edit

 

Co do Mitchella, to jak się poślizgnął w tej koszulce Cartera, to naprawdę przez chwilę myślałem, że zasadzi 720, ale nie. Musiał zrujnować pure technique dunk VC.

Edytowane przez kucio
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak ogladasz kilganona to nie ogladaj konkursow wsadow w zawodowych ligach koszykarskich i nie oczekuj erekcji bo to nigdy nie byl i nie bedzie ten sam poziom. Myslisz ze nba wybrala zle osoby do tego konkursu? I tak malo kto przez takich marudzacych kibicow siedzacych przy whisky i oczekujacych nadzwyczajnych wrazen artystycznych chce w tym konkursie wystapic. Mitchell czy nance to scisla czolowka ligi aktualnie. Takie mamy czasy. A juz opowiadanie jak to kiedys by ich powciagali nosem francisy czy richardsony to sorry ale tego sie nie da porownac.

 

Jakbym siadl do tego konkursu z nastawieniem ze zobacze 720 to pewnie tez bym sie rozczarowal.

Edytowane przez fluber
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Jak ogladasz kilganona to nie ogladaj konkursow wsadow w zawodowych ligach koszykarskich i nie oczekuj erekcji bo to nigdy nie byl i nie bedzie ten sam poziom. Myslisz ze nba wybrala zle osoby do tego konkursu? I tak malo kto przez takich marudzacych kibicow siedzacych przy whisky i oczekujacych nadzwyczajnych wrazen artystycznych chce w tym konkursie wystapic. Mitchell czy nance to scisla czolowka ligi aktualnie. Takie mamy czasy. A juz opowiadanie jak to kiedys by ich powciagali nosem francisy czy richardsony to sorry ale tego sie nie da porownac.

 

Nigdzie nie napisałem, ze maja takie paki jak Jordan robić. Tylko oni robią to na odpierdol. To mnie wkurza niesamowicie. Jak to jest, ze ogladasz takie USA vs World i tam potrafią zrobić takie wsady, ze wyrywa Ci się staropolskie o k****, a tutaj nic.

 

Naprawdę wolałbym zobaczyć jak Nance bierze Hilla, Jordana, czy kogokolwiek i na pełnej kurwie robią podanie od tablicy na alleyoopa z jakimś windmilem niz skakanie nad kucajacym Hartem przez Mitchella.

 

Ja nie wymagam od nich pak z zawodowych lig dunkerskich. Ja chce zobaczyć zaangażowanie i po prostu trudna pakę jaka ciężko zrobić w meczu. To ma być fajne dla oka, a mam wrażenie, ze więcej razy zrobię Wow na top 10 z danego dnia niż na konkursie wsadów. To jest problem.

 

Jakby Donovan wziął Goberta, ten by się pochylił i nad nim załadował, to rozumiem. No, ale nie nad dzieckiem, dziewczynka i Hartem, którzy kucają.

 

No i nie ro nie jest czołówka. DeRozan, Zach, Gordon, Brown ze swoim atletyzmem tez by dal radę. Westbrook, Nance ma super windę, której nie wykorzystał.

 

Nie wiem, może powinni zrobić rivaly bracket. Westbrook vs Durant, James vs Dreymond, Khawi vs Pop :panda: to może wówczas byłoby zaangażowanie w tych konkursach. Zobacz ja np chwale Walla z 2014, a ten konkurs był uznany za nędzę straszna. Wiec naprawdę z każdego konkursu próbuje wynieść jakiś pozytyw, a tutaj naprawdę mi ciężko to zrobić.

 

Nie miałem nastawienia na 720. Dopiero jak Donovan biegł w koszulce VC i prawie w poślizgu je zrobił to sobie pomyślałem, oho, może zaskoczy i uratuje. Liczę na fajne techniczne dunki. Dla mnie zawody w których wszyscy by robili coś w stylu Derozana z 11 byłoby super konkursem. Fajne dla oka, widać, ze trudne i pełne pasji paki. Tyle.

Edytowane przez kucio
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo mitchell przeskakiwal nad nimi stopami a nie jajami i nie opieral sie przy okazji o nich zeby sie wyzej wybic. Porownywanie tego z robinsonem nad howardem jest w ogole nie na miejscu.

 

W meczu sie nie spodziewasz cudow to wyskakujesz z butow. Tutaj liczysz na 720 to na pewno sie rozczarujesz.

 

Gordon kontuzjowany, zach juz nie chce, derozan sie juz postarzal. W tych konkursach biora udzial najczesciej gracze do 25 lat bo z wiekiem jest coraz gorzej i 40letni vince carter wbrew twoim wyobrazeniom nie robi na treningach lepszych dunkow.

 

No i czy nance nie zrobil przypadkiem wsadu o ktorym piszesz ze chciales go zobaczyc?

 

Mnie juz meczy to januszowanie ze asg sie skonczyl, konkurs wsadow sie skonczyl, kiedys to byly konkursy, kiedys to sie starali, kiedys to byla koszykowka a nie jakues rzucanie za trzy, kiedys zawodnicy byli twardzi a nie tacy soft, kiedys zawodnicy budowali swoje kluby a nie laczyli sie w trojki i czworki itd. Wlaczylo wam sie marudzenie w ostatnim podcascie na airballu i jak widac najwyrazniej zostalo:) ja wysiadam z tej rozmowy jak to kiedys bylo fajnie, nie chce tak szybko zdziadziec:)

  • Like 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy można jeszcze coś nowego wymyślić? Chyba już tylko dunk z obrotem o 900 stopni, odbicie się z linii za 3 pomoże.

 

Takie czasy, lud chce więcej, lud chce krwi. Może połączenie Slam Dunk i Jerry Springera pomoże?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

nie wiem, o co ta burza. jak dla mnie konkurs bardzo spoko, na pewno lepszy niż rok temu. A Mitchell może i musiałby przepraszać Cartera, ale jakby tylko jakby mu ten dunk nie wyszedł, a tak to nie widze w tym nic złego

Edytowane przez girlsplay2ktoo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja poniekąd rozumiem rozczarowanie Kucia, bo nie chodzi o to, że kiedyś to było coś, a teraz to gówno. 2 lata temu konkurs pokazał, że teraz też można coś, a nie tylko podjarka VC z 2000 roku. Chodzi o sam fakt, że te dunki dzisiaj to wyglądały na dosyć trudne, ale nie nadzwyczajne. Po prostu jak gość dostał zaproszenie i się zgodził wystartować to do trenowania tych wsadów zabrał się w czwartkowe popołudnie i zrobił kilka trudnych, ale nie urywających dupy i spoko - startuje w konkursie z tym. Po prostu widać, że w konkursie LaVine'a z Gordonem to nic tam nie było ani przypadkowego, ani na odwal się i musieli na te dunki poświęcić godziny treningów. A dzisiaj to tak trochę - "nie mam pomysłów ani czasu to bardziej pójdę w szoł" i jest powtórka ze wsadu ojca, jest maska, jest skakanie nad ludźmi, jest podwójne odbicie od tablicy, jest w końcu koszulka Vince'a i powtórka z rozrywki. Jako jedyny oryginalnie i z założeniem widowiskowości podszedł DSJ, ale jego zjadła presja/trudność/pewność siebie. Widać w nim było, że nie ma za bardzo zabaw ze wszystkim dookoła, a to co najlepsze chce pokazać z zajebistą pewnością siebie w piłką w powietrzu. I nie chodzi o to, że Smith Jr powinien wygrać, bo się pogubił, ale propsy za to, że podszedł do tego z największą powagą i chciał to wygrać w lataniu nad obręczą, a nie z +5 na starcie za maskę, czy skakanie nad aktorem.

 

Nie powiedziałbym, że Mitchell nie zasłużył, bo po prawdzie to poziom był dosyć wyrównany. Po prostu patrząc na te wsady to nie da się nie mieć wrażenia "było!!!". A to nie dość, że odgrzewane kotlety lub widowisko to jeszcze na niekoniecznie najwyższym poziomie. Dosyć dobrym, ale nic do zachwytu tam nie widziałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i jestem starym zramolałym Januszem siedzącym w nocy przy whisky i marudzącym jakie to jest c***owe, że w 2000 roku było lepiej, bla bla bla, ale jestem też na tyle wielkim hipokrytą, że pomimo narzekania nie wyłączę streamu i nie pójdę spać bo mimo wszystko czekam na tą jedną wisienkę na torcie, która rekompensuje mi nocną nasiadówkę. 

 

LaVine i Gordon dwa lata temu pokazali, że jak się chce to można odwalić takie show, o którym będzie się mówiło jeszcze długo i stawiało je w jednym rzędzie ze wspomnianym, majestatycznym rokiem 2000. Wystarczy chcieć. Oladipo w ostatnim meczu vs Knicks zaliczył 3 lepsze dunki niż przez cały ten konkurs. Widać było że w trakcie meczu był tym zajarany, a tutaj zwyczajnie znudzony, a skoro sam się do tego zgłosił, to raczej powinien być nakręcony. Nie jest jakimś Chrisem Andersenem, ale gościem co umie w dunki.  

 

Liga widzi, że ta formuła tonie i się przejada i kombinują na różne sposoby, aby to jakoś utrzymać.

 

I nie piszę tu tylko o konkursie wsadów (pamiętne drużyny, czy jacyś trenerzy/patroni), ale o całym sobotnim przedstawieniu.

 

W konkursie trójek dołożyli jeden stojak z moneyball i pozwolili wybrać zawodnikom kiedy chcą go użyć, aby dołożyć trochę dramaturgii. W skills challenge dokooptowali wysokich, bo przecież ile można oglądać najlepszych ballhandlerów w akcji. Dorzucić kloca, któremu każdy będzie kibicował, bo przecież ma mniejsze szanse niż kozłująca jedynka. Walka Dawida i Goliata, w której dwa poprzednie lata wygrywał wysoki. Mam nadzieję, że kiedyś pomyślą nad tym, żeby biegli na dwa różne kosze. 

 

I jako stary grzyb napisze to otwarcie: tęsknię za Shooting Stars :]  

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Problem w tym, że wsady na poziomie LaVine'a i Gordona (obiektywnie chyba najlepsze ever pod względem poziomu trudności) dla tej czwórki są nieosiągalne.

 

Takie sobie zestawienie, takie sobie wsady. Tylko po LN więcej się spodziewałem, ale mało który wysoki jest sprawny na poziomie Gordona, a wtedy zostaje mniej więcej to co robił Nance (power dunki + kombinacje z warunkami).

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że na forum jest taka dobra dusza która wklei skróty tych konkurencji dla tak leniwych jednostek jak ja. Także z góry dziękuje bardzo ! 
Co do SDC najlepszy wsad jak dla mnie zrobił Smith Jr. i szkoda że dalej nie przeszedł. Reszta była ok. Bez szału ale tragedii nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

Problem w tym, że wsady na poziomie LaVine'a i Gordona (obiektywnie chyba najlepsze ever pod względem poziomu trudności) dla tej czwórki są nieosiągalne.
 
Takie sobie zestawienie, takie sobie wsady. Tylko po LN więcej się spodziewałem, ale mało który wysoki jest sprawny na poziomie Gordona, a wtedy zostaje mniej więcej to co robił Nance (power dunki + kombinacje z warunkami).

 

Ja bym tylko dodał, że jeżeli ktoś chce, by wsady były na wyższym poziomie ( a wsady na wyższym poziomie oznaczają mniej udanych wsadów w pierwszej próbie ), to trzeba zmienić zasady punktowania, bo w tej chwili to każdy wsad się liczy, a nie np. najlepszy z dwóch. Jeżeli zawodnik chce wygrać, to po prostu nie opłaca mu się często ryzykować, bo tak jak w przypadku Smitha jedna nieudana próba oznacza brak awansu do finału. A taka kombinacja jak Gordon-LaVine, czyli trudne wsady w większości w pierwszych próbach zdarza się raz na 16 lat.

 

Jeszcze taka ciekawostka, kila opinii o konkursie wsadów z 2016 roku, nad którym dzisiaj tu się wszyscy rozpływamy z wątku NBA All Star Game/ Weekend 2016:

"Oglądnąłem SDC, lekki wkurw bo imo zbyt wysoko punktowali lavina, nic nowego nie pokazał"

"Włączyłem sobie dzisiaj powtórki wiedząc, że LaVine wygrał i początek bardzo rozczarowujący. Większość wsadów pod nogą to nie robią wrażenia tak jak windmille już. Przełożenie piłki pod nogą, przy takiej windzie w nogach i wybiciu się 2 metry od kosza to nic spektakularnego. Wsad LaVine za to jest powtórką sprzed roku. Dla mnie Barton 6, Drummond 4, Gordon 6, a LaVine 7."

"ogolnie to niezly dunk contest, ale LaVine dla mnie jest nudny, robi w sumie 2 dunki - z FT i z narzutem pilki z wysokiego bounce'u i cos tam w nich zmienia"

"Nie odbierają nic z niesamowitości wsadów Gordona, mam wrażenie, że troszkę się wywindował na tej maskotce. Skok przez kozła."

"c***owy ten dunk contest"

Edytowane przez fluber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podpisuję się pod tym, że wyglądało tak jakby za trening zabrali się w czwartek.

 

Również oglądałem do końca, bo taka ma tradycja i również za każdym razem czekam do samego końca na chociażby jeden dunk, który zerwie mnie z fotela i chociażby nawet tylko na jego podstawie bym mógł się całym konkursem zachwycać przez miesiąc.

 

Poprzeczka jest ustawiona za wysoko i dlatego nie możemy już oczekiwać udanych pierwszych prób? Nie możemy oczekiwać większej kreatywności? Tego, żeby spróbować podpatrzeć zawodowych dunkerów? Proszę was, nie powiecie mi, że wykonanie wsadu "lost and found" jest niewykonalne, a pewnie wszyscy byśmy latali jak poparzeni po udanej próbie.

 

DSJ mógł porwać wszystkich na nogi, ale tak jak pisaliście pewność siebie go zgubiła. Jako jedyny miał pomysł na zawłaszczenie całego show.

 

Za taki a nie inny poziom konkursu winić trzeba tylko i wyłącznie zawodników, ale to dotyczy się nie tylko soboty, ale całego weekendu. Problem jest zdiagnozowany, ale nie karzmy sobie doceniać "dobrego" konkursu, bo po nich nie mamy być ukontentowani, mamy przecierać oczy ze zdumienia. Nie dlatego, że z roku na rok ewolucje będą coraz trudniejsze, chcemy maksymalnego zaangażowania zawodników w konkurs i widoczny efekt prób i treningów przed main eventem. Na pewno da się to zrobić.

 

Jak zmienimy punktację, to dla uratowania pierwszej próby zawodnicy będą wykonywać wsady z miejsca, aby była zaliczona... tak to może wyglądać przy obecnym zaangażowaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie oglądam ASG, tylko skróty z konkursów :

 

1. Skills challenge był kiedyś najlepszym konkursem, najciekawszym i naprawdę skills. Teraz jedyne co tam jest to rzucenie za 3 tak naprawdę, no ku*wa parodia. Plaskacz w ryj osobie, która to wymyśliła

 

2.  3pt mnie wnerwia przed dodatkowe moneyball, po co to komu? 4+1 było jeszcze akceptowalne, a teraz to tylko wkurza, bo placek trafiający 9/25 może wygrać z typem co trafił 16/25, blee. 1 seria była fatalna i kompromitująca (George...), Booker i Klay w finale za to stanęli na wysokości zadania w miarę. Niemniej dość słabo.

 

3. SDC - mi się bardzo podobał dunk Nance'a (podwójne o tablicę) i jeszcze może 2-3, poza tym średnio-słabo, ten dunk nad Hartem to jakaś parodia. Bywało znacznie gorzej, bywało fenomenalnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przyznam, że jestem rozczarowany podejściem do tego weekendu. Gracze bez życia, bez zaangażowania, publiczność senna. Zawodnik domaga się dopingu, ludzie trzy razy klasną w ręce i po krzyku. Przebrania, stroje retro, aktorzy kradną to co najlepsze. Jesteśmy (ja również) zafascynowani konkursami z 2000 i 2016, ale w 2000 był to All Star po przerwie, cały lokout ludzie czekali na swoje gwiazdy i udało się. W 2016 w Toronto publiczność lepsza, podejście zawodników zupełnie inne, tam była rywalizacja, walka, a tutaj jest lizanie dupy. Boję się, że mecz gwiazd to także będzie byle jakie widowisko przy tej publiczności, konkurs trójek, aley oopy. A gdzie pojedynki 1 vs 1, aby coś komuś udowodnić, gdzie show a'la Shaq....brakuje tego w dzisiejszych czasach. 

 

Ps. w 1998 Kobe vs Jordan, w 2001 pogoń wschodu i Iversona, w 2004 Shaq show i ..... długo długo nic. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...