Skocz do zawartości
TuPalnik

Psy i inni wielonodzy domownicy

Rekomendowane odpowiedzi

Za malolata wychowalem sie na wsi, wiec zwierząt miałem w pizdu zawsze - i kotow i psów. 

 

Ja generalnie jestem bardziej 'psiarzem' bo to zwierze, z którym można mieć bardziej partnerską relację, jest bardziej rozumny, empatyczny? Do psów zawsze byłem bardziej przywiązany (najlepiej zeby miał przynajmniej ze 25-30kg, bo inaczej to gorzej niz kot). Psy też nie są łatwe w obyciu, bo każdy z nich ma swój charakter. Na wiosce kundle sobie dużo hasały po swojemu i broniły terenu + pana. W mieście pierwszego miałem krzyzówke husky. W domu pies był prawie jak kot - ciągle siedział na kanapie albo na łóżku i chciał byc głaskany itd. Na dworze? Hulaj duszo, piekla nie ma. Czasami posłuszny jak owczarek niemiecki, innym razem jak go puszczałem to szedł w cholere... Jak juz zwalnial i krecil sie obok mnie podchodziłem, zblizałem sie to nagle sobie przyspieszał... Jaky sie skurwiel drażnil... Ile kurew za nim narzucałem sie w zyciu, ile razy miałem mu ochotę łeb ukręcić to wiem tylko ja... czasami godzinny spacer zmieniał się w 2 godzinny 15 minutowy w godzinny itd. Ale był to super pies, przepięknie biegał, z jakąs taką gracją, z nutą kota, ale i rozumnoscią psa. Niestety ten dziki charakter i ciąg do spierdalania któregos ranka go porwał jak odwiedzalismy moją babcię na wiosce i już go nie znaleźlismy. Może ktoś go przechwycił, moze odstrzelił? Cholera wie... żal był straszny.

 

Drugiego mamy do tej pory - rasowiec, seter szkocki - biega jak łamaga, ale jest bardzo pro-człowiek, z genów mysliwski, wiec moze i 30min siedziec w miejscu jak mu każesz, w domu lubi się pogłaskac, ale nie tak jak tamten. Można go spokojnie spuscic, raczej nie ma sklonnosci do wiekszych agresji, czy ucieczek. Z charakteru wieczny szczeniak, ma juz z 9 lat, a jego zachowanie niewiele zmieniło sie od 1 roku. Jak go wzielismy do domu nie moglem mu zdjecia zrobić  bo zapierdalał tak, że był wręcz nieuchwytny. Odkad jestem z moją kobitką nie mieszkam juz z nim - rodzice mają ogródek, lasek blisko wieć mu tam lepiej... a ja mam kobietę z 2 kotami...

 

ale na ten temat wiecej juz chyba jutro....

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja planuję na wakacje dokupić "kolegę" mojemu 7letniemu owczarkowi. Wraz z rodzinką(dałem im poczucie, że niby się liczę w tej kwestii z ich zadniem lol) wybrałem na rasę Wilczaka Czechosłowackiego - teraz szukam odpowiedniej hodowli, prawdopodobnie wezmę go ze Słowacji - tylko ni cholery nie wiem jak przewiozę szczeniaka wilka w fordzie fiesta tyle kilometrów :)

 

Ale mojemu owczarkowi bardzo przyda się kolega. Jego dotychczasowi koleszkowie z osiedla w sumie już pozdychali, teraz tak na prawdę jest najstarszy na osiedlu wśród yorków, shitzu i pekinczyków tego świata, troche nie te gabaryty. To dostanie swoje gabaryty :) sąsiedzi się ucieszą z wyjącego wilka :D c*** im w cycki

 

Moja bliska znajoma ma dwa psy wilczaka, stąd znam dosyć tą rasę, jej temperament jest zbliżony do owczarka, trochę inna dieta. Ale też liczę, że starszy pies pomoże wychować nowego, ma dosyć mocny charakter. No swojego posłania nie odda.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie czekam na konsultacje na SGGW z moim psem, bo prawdopodobnie zerwał wiązała krzyżowe w tylnej łapie. Ktoś przerabiał taki temat? Operacja i rehabilitacja? York 8 lat szczupły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie pies moich rodzicow przechodzi przez cos takiego.
Schroniskowiec, okazalo sie ze amstaff, 4 lata.
Zerwala wiezadla krzyzowe w dwoch tylnych lapach.

W poprzedni wtorek operacja pierwszej lapy -> 6-8 tygodni pies na smyczy, na poczatku trzeba bylo ja nosic. 
Potem dopiero druga. Jezeli chcesz, moge wybadac wiecej co tam weterynarze mowili staruszkom, ja dopytywalem tylko o glowne aspekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja np z kotami mam bardziej relację człowiek-człowiek, na równych zasadach.

Z psem zawsze było typowo człowiek-zwierzak - pies zawsze zadowolony z niczego, zawsze przybiegnie, wszystko zje itp.

 

To, że psy/koty wydają się komuś bardziej empatyczne to tylko i wyłącznie kwestia własnego punktu widzenia. Jeśli ktoś przebywa wyłącznie z kotem to widzi same plusy - analogicznie jest z psem.

 

Jednak ja na pewno nigdy więcej psa mieć nie będę bo wg mnie z kotem można mieć dużo większą więź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

All-Star to ciekawe co mówisz, o więzi pies-człowiek i kot-człowiek. Myślę, że 90% posiadaczy piesków się z Tobą nie zgodzi, ja chyba też nie do końca, mimo, że kociarz ze mnie. Z drugiej strony uważam, że koty są naprawdę świetnymi zwierzakami, chociaż nigdy nie będą na każde Twoje zawołanie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

All-Star to ciekawe co mówisz, o więzi pies-człowiek i kot-człowiek. Myślę, że 90% posiadaczy piesków się z Tobą nie zgodzi, ja chyba też nie do końca, mimo, że kociarz ze mnie. Z drugiej strony uważam, że koty są naprawdę świetnymi zwierzakami, chociaż nigdy nie będą na każde Twoje zawołanie. :grin:

 

I to mi się właśnie w nich podoba, Rookie ;)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie pies moich rodzicow przechodzi przez cos takiego.

Schroniskowiec, okazalo sie ze amstaff, 4 lata.

Zerwala wiezadla krzyzowe w dwoch tylnych lapach.

 

W poprzedni wtorek operacja pierwszej lapy -> 6-8 tygodni pies na smyczy, na poczatku trzeba bylo ja nosic.

Potem dopiero druga. Jezeli chcesz, moge wybadac wiecej co tam weterynarze mowili staruszkom, ja dopytywalem tylko o glowne aspekty.

Dzięki. Rzepka cała, ale przemieszczone stawy, więc operacja. Najgorsze, że to będzie tuż przed wyjazdem wakacyjnym i spadnie opieka nad takim kaleką na moich rodziców. 2 tygodnie w usztywniaczu i 2 tygodnie sporych ograniczeń i ma być jak nowy. Ech, myślałem, że obejdzie się bez operacji :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.01.2018 o 22:56, TuPalnik napisał:

Ja planuję na wakacje dokupić "kolegę" mojemu 7letniemu owczarkowi. Wraz z rodzinką(dałem im poczucie, że niby się liczę w tej kwestii z ich zadniem lol) wybrałem na rasę Wilczaka Czechosłowackiego - teraz szukam odpowiedniej hodowli, prawdopodobnie wezmę go ze Słowacji - tylko ni cholery nie wiem jak przewiozę szczeniaka wilka w fordzie fiesta tyle kilometrów :)

Odkopuje temat, kupiles tego wilczaka? Jestem ciekaw jak sie sprawuje.

Ewentualnie jezeli ktos inny ma psa tej rasy lub zna kogos kto ma to bylbym wdzieczny za szczegoly. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, fluber napisał:

Odkopuje temat, kupiles tego wilczaka? Jestem ciekaw jak sie sprawuje.

Ewentualnie jezeli ktos inny ma psa tej rasy lub zna kogos kto ma to bylbym wdzieczny za szczegoly. 

http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=9

«Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię.»

Jak dla mnie źle to interpretujesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po obejrzeniu japońskiego filmu Antarctica zakochałem się w Sakhalin Husky (rasa niestety na wymarciu wg ostatniego hodowcy)

piękny film tak w ogóle z muzyką Vangelisa, kilkanaście lat temu disney zrobił całkiem niezły remake z Paulem Walkerem, choć nie umywa się do oryginału

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie ostatnio nie mam na nic czasu, na forum prawie od ~3 tyg nic nie czytam i moglo mnie cos ominąć. 

Nie kupiłem wilczaka gdyż moj owczarek zaczął chorować (rak śluzówki, podejżenie przerzutów na pluca). Na szczęscie udało się z tego wyjsć, a przerzuty okazały się (na ten moment) innymi nieagresywnymi zmianami, ale chwilowo nie mam głowy na powiększenie "stada"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakich smyczy używacie i co możecie polecić?

 Chodzi o konkretne modele.

Pies ma pół roku i waży ok. 35 kg, docelowo pewnie ok. 50 kg

Pytam bo przy sporych i silnych psach te smycze lubią się zrywać lub ranić dłoń więc wolę się zorientować :tongue:

Edytowane przez SlaKB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, SlaKB napisał:

Jakich smyczy używacie i co możecie polecić?

 Chodzi o konkretne modele.

Pies ma pół roku i waży ok. 35 kg, docelowo pewnie ok. 50 kg

Pytam bo przy sporych i silnych psach te smycze lubią się zrywać lub ranić dłoń więc wolę się zorientować :tongue:

https://www.pako-dog.pl/

Zdecydowanie polecam ten sklep po pierwsze. Kupuje tam smycze, obroze, karabinczyki, tasmy treningowe i wszystko jest bardzo dobrej jakosci.

Smycz linowa plus karabinek typu bull od 3 lat jest nie do zdarcia przez mojego ttb. No i ten model nie rani dloni. te same produkty kupowalem tez dla mojego wiekszego psa i trz bylem zadowolony, nic sie nie rozwalilo.

Jesli chodzi o tasmy to do treningu to sa fajne jezeli masz gdzie z psem cwiczyc ale tasma moze Ci zranic reke i to porzadnie.

No i widze ze kupilismy szczeniaka podobnych rozmiarow w tym samym czasie:)

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po Facebooku krąży post :

https://www.poradnikzdrowie.pl/aktualnosci/u-wlascicieli-psow-i-kotow-covid-19-sie-nie-rozwija-aa-qs5c-9csH-VYgi.html

Efekt jest taki : że wlasciciele psów i kotów są teraz przekonani, że nic im teraz nie będzie. Ktoś tam poszukał I zapytał czy Pani ta ma jakis link do artykułu naukowego na ten temat? 

 

Są to jej wstępne obserwacje, n póki co przekazuje je wirusologom. :)

Pod postem na fb komenty w stylu "oh wspaniale i zdjęcie swojego sierściucha". Czekam teraz jak jedna pani drugiej pani będzie doradzać zeby sobie psa albo kota kupiła, bo to chroni przed zakażeniem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, DeltaCenter napisał:

Czekam teraz jak jedna pani drugiej pani będzie doradzać zeby sobie psa albo kota kupiła, bo to chroni przed zakażeniem. 

Jeżeli to się przyczyni do zwiększonej liczby psów czy kotów znikających ze schronisk i nie zrobią to ludzie tylko po to, by mieć "żywą szczepionkę" przeciwko koronawirusowi to może to mieć dobre skutki, ale jak piszesz, że...

13 minut temu, DeltaCenter napisał:

Efekt jest taki : że wlasciciele psów i kotów są teraz przekonani, że nic im teraz nie będzie.

...że ludzie w ciężkich czasach mają jeszcze większą tendencję do głupoty niż zwykle. Niby oczywiste i wiadome, ale liczyłem na trochę więcej pomyślunku wśród ludzi, zwłaszcza w takiej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.