Skocz do zawartości
wiLQ

Sezon 2017/18 Liga III North

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem nowym graczem więc pewnie nadal nie ogarniam panujących tutaj zasad i może takie sytuacje to tutaj  normalność ale 20 października dostalem od jednego z graczy taką wiadomośc/propozycję;

 

Comments from Funk Volume:

"Słuchaj wezmę ten Deal co proponowałeś teraz, problem jest ze nie mam za ch.. kogo wyrzucić, markkanen, mirotic, Sabonis będą nakurwiac cyferki w tym sezonie a na Wilsona dienga czy chrissa jeszcze za wcześnie żeby podjąć taka decyzje. Poszukam innego dealu żeby zrobić msce.Najwyżej jak za dwa trzy dni nic nie znajdę to podejmę decyJe kogo wyrzucić... także możemy po gentelmensku ten Deal zaklepać jak nadal jesteś chętny (hill holiday za kembe) także jak się zgadzasz to wyślij raz jeszcze ofertę i niech wisi chwile"

 

Od zadeklarowanych 2-3 dni minęlo 11 i pomimo próby naziązania kontaktu z ww. odzew jest zerowy. Tak żeby po ludzku napisal że zmienil zdanie żebym wiedzial na czym stoję ale od ww maila nie mam z tym graczem żadego kontaktu.

Niech każdy ocenia wartośc wymiany jak chce ( ww to pasowalo ) ale deklacja Funke Volume kolo "gentelmeńskiej umowy" nawet nie leżala.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"[...]także możemy po gentelmensku ten Deal zaklepać jak nadal jesteś chętny (hill holiday za kembe) także jak się zgadzasz to wyślij raz jeszcze ofertę i niech wisi chwile"

 

Od zadeklarowanych 2-3 dni minęlo 11 i pomimo próby naziązania kontaktu z ww. odzew jest zerowy. Tak żeby po ludzku napisal że zmienil zdanie żebym wiedzial na czym stoję ale od ww maila nie mam z tym graczem żadego kontaktu.

Teraz juz pewnie zmienil zdanie, ale wg mnie pogrubione wyzej jest kluczowe do interpretacji co sie stalo.

Wyslales ta oferte na Yahoo i ona wisiala czy nie?

Bo jesli odpowiedz brzmi "nie" to przez podkreslone mozna bylo uznac, ze zrezygnowales.

Edytowane przez wiLQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jasne że wyslalem inaczej nie byloby sprawy.

W takim razie jesli jego wersja wydarzen jest podobna to zdecydowanie nie zachowal sie po gentelmensku...

co trzeba dodac nie jest w zaden sposob zakazane w zasadach.

Taki brak kontaktu po fakcie tez jest negatywny i trzeba pietnowac, ale... rowniez nie jest to zakazane.

 

Zas tak dla kontekstu to co prawda gralem tylko z mala czescia osob z rozgrywek, wiec nie moge sie ogolniej wypowiadac, ale wsrod tej grupki, z ktora gralem to NIE jest normalnosc.

Edytowane przez wiLQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za odpowiedź. Najbardziej lubię ten moment w którym napisaleś: "Ze takie zachowanie  nie jest w zaden sposob zakazane w zasadach". To fajnie że nie jest.

Nie napisalem tego by ten gracz zostal w jakiś sposób ukarany - bo no cóż takie życie nawet w Fantasy Basketball - tylko by inni gracze poprzez takie potraktowanie Mojej osoby wiedzieli z kim maja do czynienia ale rozumiem że to doświadczony zawodnik/gentelmen więc doskonale wiedzial że co nie jest zakazane w zasadach jest dozwolone i to wykorzystal.

I tyle w tym temacie, sezon jeszcze mlody.

Edytowane przez COACH R

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wytlumacze tylko tyle : kolega po tej mojej wiadomości napisał sam ze nic nie jest pewne ze poczeka na odpowiedz od dwóch innych i powiedział cytuje "kto pierwszy ten lepszy" także jeżeli teraz po 10 dniach jak te deale jednak nie przeszły a moje myślenie się zmieniło ( bo w roto szybko się zmienia) wrzuca na forum mój post jak frajer i uznaje teraz Deal za przyklepany to kto jest tu niepoważny??

 

Nie mówiąc o tym ze w międzyczasie kolega wrzucił trzy inne propozycje które podrzucałem?? Wiec jak teraz uznaje ten Deal za uznany to na c*** się narzucał innymi propo?

 

Nie znalazłem po prostu innego trade żeby ten przyklepać, sorry. złych użyłem słów w tym poście ze można uznać za przyklepany poprostu nie mam kogo wyrzucić a chodzi o trade Kemba za dwóch innych...

Edytowane przez RonnieArtestics

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoja propozycja  podobnie jak teraz twoja cieta riposta świadczy tylko o twoim zerowym poziomie i braku szacunku do innych / nawet nieznajomych. Ale widzę że jestes tutaj aktywną osobą i brylujesz, umieszczając posty w których blyskotliwie analizujesz swoje wybory i sytuacje w lidze tylko troche niefajnie że po frajersku wrzucam twojego maila ktory pokazuje jaką masz naturę - ale każdy wyrobi sobie sam opinię i tyle więc glowa do góry nadal będziesz tutaj lubiany a twoje genialne analizy nadal bedą czytane z wypiekami na policzkach. Spokojnie otrzyj pot, zostaniesz na tym portalu dlugo po tym gdy Mnie już nie będzie i nadal będziesz robil swoje zaklepane deale. 

Napisaleś do Mnie że po gentelmeńsku uznajesz te deal za zaklepany i po 2-3 dniach odezwiesz się i go zaakceptujesz - a następnie nie odezwaleś się przez 11 dni pomimo mojego maila po kilku dniach powyrzej wyznaczonej przez ciebie daty byś napisal Mi jaką w końcu podjąleś decyzję bo to trochę nie fajnie że tyle czekam - nie odpowiedzialeś Mi na tego maila.

Tak wyslalem do ciebie taką propozycje wymiany i tak po gentelmeńsku tak byś wiedzial na czym stoisz zaznaczylem że podobne propozycje wymiany wyslalem rownież ( wczesniej niż do ciebie ) do inych graczy i że  ich nie wykasuję i że jeżeli chcesz ten deal to jak to napisaleś kto pierwszy ten lepszy. Tego wymagala biznesowa uczciwość byś wiedzial na czy stoisz i nie zdziwil sie gdy po 2-3 dniach Nasza umowa będzie nieaktualna. Zaproponowaleś gentelmeńską umowę, nie odezywales sie przez 11 dni do nazwijmy Mnie partnerm biznesowym. Tak po tym czasie uznalem że wrzuce twojego posta by wszyscy obaczyli jak postepujesz.

Zaraz zrobi się z tego brazylijska telenowela ja w twoich postach więc czas kończyć.

Ja w tej lidze szukam realizmu, tak by poczuć sie trochę jak "prawdziwy GM" wybory draftowe chciaż fajne to nie wszystko bo później nuda jak w Formule 1, kto wygral pol possition - dokonal najlepszych wyborów i uniknąl kontuzji - ten wygra wyścig. Ja lubię transfery, dla Mnie to sedno bycia GM, podejmowanie ryzyka które po czasie może się oplacić lub nie - negocjacje przed wymiana, dotrzymywanie slowa i to jest fajne. Oczywiście zespoly które od poczatku są w roli faworytów myslą inaczej i to jest ok, po co coś zmieniać gdy wszystko gra. Mój Team najczęściej jest nisko więc zawsze jest czas na zmiany kadrowe.

No coż akurat ten deal się nie powiódl, a dzięki temu poznalem "sympatycznego" uczestnika - sprawa zamknięta. Ale jak napisalem wcześniej sezon jeszcze mlody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak napisałem do ciebie po ze umówmy się jak gentlemani i zrzucę kogoś w ciągu kilku dni. Po czym ty napisałeś ze nic nie obiecujesz bo czekasz za dwoma odpowiedziami i kto pierwszy teb lepszy. Wiec ta nasza umowa uznana byla przeze mnie za jeszcze nie przyklepana, tylko ze względu na to co TY bapisales. Gdybys napisał wtedy Ok spoko w takim razie umawiamy się ze czekam to bym ci przyznał racje ze zachowałem się jak łeb. Nic więcej nie mam w tej sprawie do powiedzenia, oprócz tego ze trade finalnie odrzuciłem kilka dni temu a ty w międzyczasie i później wysyłałes mi inne oferty po czym wczoraj wrzuciłeś to na forum publiczne żeby mi doyebac bo każdy inny twój Deal upadł. Jakby jakiś nie upadł nie byłoby przecież tematu, czyli ty mogłeś czekać na inne odpowiedzi a ja nie mogłem się rozmyślić i jestem dlatego frajerem?? Nie mój kochany. Sam bapisales niczego nie obiecuje co mnie zwolniło z honorowego obowiązku dotrzymania słowa. Gdybyśmy mieli Deal zaklepany powiedziałbys ze zaklepany to bym dotrzymał słowa . Tyle ode mnie.

Edytowane przez RonnieArtestics

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak po twoim wyjaśnieniu przyznaję ci rację i że "byś dotrzymal slowa" nie bądz śmieszny - rozmyślileś się i nie mialeś odwagi lub olaleś to by Mi o tym napisać przez 11 dni. Tak to twoje prawo, tylko nie wyskakuj następnym razem o "gentelmeńskim przyklepaniu umowy" bo gdybyś chcial to byś ją przyklepal a nie milczal i wprowadzal Mnie w bląd.

I to nie ty odrzucileś tą umowę ( odrzucileś wiekszą z Walkerem i Lillardem - orginalna umowa wisiala przez dobry tydzień ) ale Ja ją anulowalem po tygodniu czekania i braku odpowiedzi na maila z prośba o deklaracje czy nadal jesteś na tak czy rezygnujesz, którego wcześniej do ciebie wyslalem. Po tygodniowym braku kontaktu uznalem, że nie jesteś poważna osoba i nie traktujesz innych poważnie.

Ja napisalem w przeciwieństwie do ciebie wyjaśnienie, że ww zawodnicy są również zaangażowani w inne propozycje tak byś po 2-3 dniach i w końcu podjętej decyzji nie poczul się przeze mnie oszukany gdyby coś sie znienilo przez te 3 dni - jakie mial bys teraz wytlumaczenie gdybym wtedy się do ciebie nie odezwal z taką informacją.

I w przeciwieństwie do ciebie nie nazywam nieznajomych frajerami by się wytlumaczyc i ciebie tez tak nie nazwalem.

Nie przyklepuj "gentelmeńsko" umów ktorych nie jesteś 100% pewien i jezeli zmienisz zdanie odezwij się do innego uczestnika tak by sprawę jak najszybciej rozwiązać - proszę.

Na dalszą dysputę szkoda czasu - sprawa wędruje do kosza.

Edytowane przez COACH R

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękna gównoburza, naprawdę. Czy ktoś kiedyś pomyślał, że może ciężko znaleźć nowych chętnych do gry, bo okropnie się tutaj spinacie, zamiast mieć fun z gry w fantasy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spytalem czy ja jestem frajerem, Ciebie nigdzie tak nie nazwalem, czytaj ze zrozumieniem i nie wciskaj mi że cię obrażam bo słowa jakich użyłem w stosunku do ciebie, to 'kolego', oraz 'kochany' ;)

 

maila nie widzialem, to nie jest moj mail do korespondencji tylko do fantasy i innych pierdół więc wybacz, nie czytam go codziennie.

 

 

po prostu zastanów się nad tym wszystkim jeszcze raz, jestes sfrustrowany bo deal nie poszedl a faktycznie bylo blisko, ale nie wymagaj ode mnie zebym sie trzymal tego co napisalem po tym kiedy ty napisales ze kto pierwszy ten lepszy...

 

dla mnie to jest proste albo kto pierwszy ten lepszy albo ok poczekam, a ty chciałeś zjeść owcę i nadal ją mieć, a teraz robisz ze mnie wariata i niehonorowego goscia bo ci nie wyszlo ani to ani to ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy nie na tym polega handel: by kupic jak najtaniej i sprzedać jak najdrożej? 

Nie marnuj czasu innych na deale których nie jesteś pewien. Gdybyś chcial tej wymiany to wisiala przez tydzień.

W końcu po dlugim czasie mielismy okazje porozmawiać.

Z Mojej strony sprawa zamknięta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A do drugiego wątku to spinać się to ludzka rzecz. Czasami trzeba się wygadać by oczyścić atmosferę.

A nowych graczy ciężko tez znaleźć bo sama gra w fantasy polegajaca na drafcie i wybieraniu zawodników z wolnych agentów przez 6 miesięcy jest dosyć nudna. Jak nie trafileś dobrze w drafcie to już po tobie i tak przez caly sezon. A transfery dosyć często są/byly wetowane co dodatkowo psuje zabawę i nie pozwala przesunąc się w tabeli.

I myślę że się zgodzimy że fun, nawet w fantasy polega na dobrych wynikach i walce o awans a nie na okupowaniu ostatnich miejsc w tabeli. Ciężko w takiej sytuacji o fun tak jak cieżko o fun kibicom np. Phoenix gdy w drużynie taki balagan.

Edytowane przez COACH R

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sam spor sie juz nie mieszam bo za duzo zalezy od wypowiedzi na privie, ale ogolniej...

 

Ja w tej lidze szukam realizmu, tak by poczuć sie trochę jak "prawdziwy GM" wybory draftowe chciaż fajne to nie wszystko bo później nuda jak w Formule 1, kto wygral pol possition - dokonal najlepszych wyborów i uniknąl kontuzji - ten wygra wyścig.

Fantasy na pewno nie jest dla wszystkich, ale nie bardzo rozumiem jak moze rozczarowac te pogrubione oczekiwania. Bycie GMem w NBA to niby na czym polega? Codziennie wielkie emocje pelne zwrotow akcji?

Czy moze jednak podjecie garsci kluczowych decyzji rocznie i pilnowanie szczegolow by sie to nagle nie rozlecialo?

Przeciez Warriors 17/18 sa w lepszej sytuacji startowej niz prawie wszystkie druzyny w tych rozgrywkach...

 

Ja lubię transfery, dla Mnie to sedno bycia GM, podejmowanie ryzyka które po czasie może się oplacić lub nie - negocjacje przed wymiana, dotrzymywanie slowa i to jest fajne. Oczywiście zespoly które od poczatku są w roli faworytów myslą inaczej i to jest ok, po co coś zmieniać gdy wszystko gra. Mój Team najczęściej jest nisko więc zawsze jest czas na zmiany kadrowe.

Ponownie zwracam uwage, ze w NBA jest tak samo i wrecz tak powinno byc, ze faworyci preferuja status quo, a im gorzej jest tym wieksza sklonnosc do zmian.

 

Ale w tej wyliczance pominales, ze w fantasy jest duuuuuuuuuzo latwiej o trejdy niz w NBA!

Bo nie trzeba sie przejmowac pensjami, podatkami, osobowosciami, agentami, reakcja fanow, wlasciciela, sponsorow i wszystkich innych mozliwych czynnikow, ktore w fantasy ogarnia jedna osoba.

Takze jak lubisz wlasnie ten element bedziesz mial wiecej zabawy w fantasy niz mialbys w NBA...

 

Piękna gównoburza, naprawdę. Czy ktoś kiedyś pomyślał, że może ciężko znaleźć nowych chętnych do gry, bo okropnie się tutaj spinacie, zamiast mieć fun z gry w fantasy?

A nowych graczy ciężko tez znaleźć bo sama gra w fantasy polegajaca na drafcie i wybieraniu zawodników z wolnych agentów przez 6 miesięcy jest dosyć nudna.

Zacznijmy od tego, ze mitem jest trudnosc w znalezieniu nowych chetnych. Paroma postami co roku dolacza kilkadziesiat osob, a jedyne rozczarowanie polega na tym, ze... zawsze mogloby byc wiecej.

Bardziej bym sie martwil o spadajacy status koszykowki w kraju bo to moze doprawdzic do braku chetnych za 10 lat, a nie jakas [relatywnie do sytuacji] kulturalna dyskusja na forum...

 

A do drugiego wątku to spinać się to ludzka rzecz. Czasami trzeba się wygadać by oczyścić atmosferę.

Yup. Dlaczego to byla gownoburza, a nie solidna wymiana zdan o znaczeniu gentlemenskiej umowy?

 

I myślę że się zgodzimy że fun, nawet w fantasy polega na dobrych wynikach i walce o awans a nie na okupowaniu ostatnich miejsc w tabeli. Ciężko w takiej sytuacji o fun tak jak cieżko o fun kibicom np. Phoenix gdy w drużynie taki balagan.

Przeciez przy takim podejsciu z definicji polowa ligi sie zle bawila bo zajela miejsce w drugiej polowce.

Dlatego wg mnie takie bezposrednie powiazanie wynikow do radosci jest proszeniem sie o rozczarowanie i nawet przykladowi Suns moga miec dobry mecz / ekscytujacego gracza / udany miesiac itp itd co dostarczy jakis pozytywnych emocji.

Edytowane przez wiLQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To była gównoburza, bo spokojnie moglibyśmy jej uniknąć w tym miejscu, w którym raczej nikogo nie nauczymy bycia gentlemanem.

 

A przez spinanie się nie mam na myśli kulturalnej lub niekulturalnej dyskusji, tylko raczej analizy wszystkich wydarzeń w lidze, tak jakby fantasy było życiem, a nie jakimś tam fajnym, niewielkim dodatkiem do życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak trochę off-topowo:

 

Serio ktoś się w to bawi (raczej ciężko mi to nazwać 'graniem') bo chce "poczuć się jak GM w NBA"? LOL. To już chyba lepiej odpalić franchise mode w NBA 2K.

 

Z mojej np strony to takie fajne dopełnienie samego hobby jakim jest oglądanie NBA. Dzięki temu czasem oglądam ekipy których w życiu bym nie lukał (w tym sezonie np Lakers, Mavs) + dodatkowy dreszczyk z tym związany (czy Hardaway dalej będzie ceglił, czy może jednak zagra życiówkę, czy Noela dalej będą kisić, albo best of the best - wzięcie centra z Bucks i sprawdzanie czy akurat zgadnie się co autor miał na myśli jeśli chodzi o rotacje Kidda).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok.

Jezeli już cztery osoby mówia, że za bardzo się spinam to musi być to prawda dlatego czas spojrzeć prawdzie w oczy - tak traktuję grę w tej lidze zbyt poważnie. Nie nadaje się do tego. Dlatego lepiej będzie jeżeli w tym momencie zrezygnuję bo inaczej bedziemy sie ze soba męczyć przez caly sezon.

Widzialem w poprzednich postach że jeden z graczy rezygnuje i jest szansa, że zespól zostanie przejęty, prosze rónież zrobić tak z Moja ekipą i przekazac ją komuś ze zdrowszym niż Moje podejściem do Fantasy na E-NBA.pl.

Chcę podziękować opiekunowi strony za danie Mi szansy posmakowania czym jest Fantasy Basketball na E-NBA.PL i graczom którzy zrobili ze Mną transfer oraz przeprosić wszystkich graczy za zamieszanie i zmarnowanie pierwszych tygodni sezonu. Myslę że tak będzie najlepiej dla wszystkich - ze swojej strony uważam że lepiej jest odejśc teraz w trzecim tygodniu sezonu niż męczyć Was i Siebie pozostala cześć.

ps. proszę tez o usunięcie Mojego profilu ze strony E-NBA.PL, nie znalazlem takiej funkcji a nie będę już więcej z niego korzystal.

Jeszcze raz dziekuję i przepraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To była gównoburza, bo spokojnie moglibyśmy jej uniknąć w tym miejscu, w którym raczej nikogo nie nauczymy bycia gentlemanem.

Nie chodzilo o nauke bycia gentlemenem tylko dotarcie do zrodla nieporozumienia.

 

A przez spinanie się nie mam na myśli kulturalnej lub niekulturalnej dyskusji, tylko raczej analizy wszystkich wydarzeń w lidze, tak jakby fantasy było życiem, a nie jakimś tam fajnym, niewielkim dodatkiem do życia.

A kazdy nawet niewielki dodatek do zycia mozna analizowac... to typ osobowosci, a nie spinka.

 

Ok.

Jezeli już cztery osoby mówia, że za bardzo się spinam to musi być to prawda dlatego czas spojrzeć prawdzie w oczy - tak traktuję grę w tej lidze zbyt poważnie. Nie nadaje się do tego. Dlatego lepiej będzie jeżeli w tym momencie zrezygnuję bo inaczej bedziemy sie ze soba męczyć przez caly sezon.

Chwila, chwila. Ja bronilem sensu tej dyskusji i...

 

Widzialem w poprzednich postach że jeden z graczy rezygnuje i jest szansa, że zespól zostanie przejęty, prosze rónież zrobić tak z Moja ekipą i przekazac ją komuś ze zdrowszym niż Moje podejściem do Fantasy na E-NBA.pl.

... nie ma juz szans zastepstwa, wiec taka druzyna staje sie duchem.

Tamta rezygnacja byla z powodow osobistych po wielu latach grania, a nie bo cos sie nie spodobalo.

Ba! Co to w ogole oznacza zdrowsze podejscie do fantasy?

 

ps. proszę tez o usunięcie Mojego profilu ze strony E-NBA.PL, nie znalazlem takiej funkcji a nie będę już więcej z niego korzystal.

Co tu sie kurde stalo?????

Przeciez grales w zeszlym sezonie, wiec juz nic z tego nie rozumiem jak te pare tygodni moglo cos zmienic.

Edytowane przez wiLQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok.

Jezeli już cztery osoby mówia, że za bardzo się spinam to musi być to prawda dlatego czas spojrzeć prawdzie w oczy - tak traktuję grę w tej lidze zbyt poważnie. Nie nadaje się do tego. Dlatego lepiej będzie jeżeli w tym momencie zrezygnuję bo inaczej bedziemy sie ze soba męczyć przez caly sezon.

Widzialem w poprzednich postach że jeden z graczy rezygnuje i jest szansa, że zespól zostanie przejęty, prosze rónież zrobić tak z Moja ekipą i przekazac ją komuś ze zdrowszym niż Moje podejściem do Fantasy na E-NBA.pl.

Chcę podziękować opiekunowi strony za danie Mi szansy posmakowania czym jest Fantasy Basketball na E-NBA.PL i graczom którzy zrobili ze Mną transfer oraz przeprosić wszystkich graczy za zamieszanie i zmarnowanie pierwszych tygodni sezonu. Myslę że tak będzie najlepiej dla wszystkich - ze swojej strony uważam że lepiej jest odejśc teraz w trzecim tygodniu sezonu niż męczyć Was i Siebie pozostala cześć.

ps. proszę tez o usunięcie Mojego profilu ze strony E-NBA.PL, nie znalazlem takiej funkcji a nie będę już więcej z niego korzystal.

Jeszcze raz dziekuję i przepraszam.

 

Na spokojnie. Bez pochopnych decyzji. Porzucanie zabawy ze względu na różnice zdań czy jakieś nieporozumienie nie jest dobrym wyjściem. Nie jest to pierwsza ani ostatnia wymiana grzeczności na forum...taki dodatek do Fantasy, więc Gonzo łap za klawiaturę i rzucaj propsy nadal, a drużynę zostawisz w połowie kwietnia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moje oczy krwawiły obserwując wczesniejszą wymianę zdań a teraz już bryzgają kocimiętkorzygowninami.. co za turniej, szranki i konkury, honor, zbroje, na koniec kupa w majtki.. gimmme moreeee!

Edytowane przez goozman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.