Skocz do zawartości
Tomek9248

San Antonio Spurs 2017/18 - In Leonard we trust

  

66 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Spurs na koniec RS

  2. 2. Kawhi z MVP

  3. 3. Kawhi królem strzelców



Rekomendowane odpowiedzi

Parker wrócił i od razu pokazał swoje najlepsze zalety, czyli wloty w trumnę, z których na początku spotkania zdobył cztery punkty. Na razie widać, że powinien powoli wchodzić do rotacji i grać małe minuty (z Mavericks tylko 14 - 6 punktów, 4 asysty).

 

Doskonałe spotkanie Aldridge'a (33 punkty, 10 zbiórek) oraz Gasola (25 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty). Trzeba oddać, że Pau Gasol mocno się ogarnął względem początku sezonu, kiedy grał fatalnie i nie szło na niego patrzeć. Dzisiaj pokazał, że na ten moment jest graczem o wiele lepszym od Nowitzkiego i jeszcze może coś działać na wysokim poziomie w NBA. Aldridge po raz kolejny świetny w tym sezonie. 

 

W tamtym sezonie było promowanie Jonathona Simmonsa, który nie został wybrany w drafcie. Ten sezon powinien należeć do Bryna Forbesa, który staje się pewną opcją ofensywną za trzy i nie można go zostawiać, bo kończy się to źle dla przeciwnika (41% za 3, kiedy rok temu miał 31%).

 

Teraz czekać tylko na powrót Kawhiego i Spurs będą groźni dla każdego, bo bez swojego najlepszego zawodnika robią bilans 13-7. Mają obudowanego Aldridge'a, rozwiniętego na koźle Danny'ego Greena, Rudy'ego Gaya z ławki i masę doświadczonych rolesów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LaMarcus Aldridge to dla mnie największa niespodzianka w tym sezonie. W tamtych rozgrywkach ciągle go wyzywałem i nie mogłem patrzeć na jego gówno granie podczas PO 2017. Przez całe wakacje byłem fanem wymiany z LMA, do której pewnie jeszcze Spurs musieliby dodać coś ciekawego. Wartość Aldridge'a wydawała się żadna patrząc na grę, wiek i zarobki. Dzisiaj Aldridge rzuca 41 punktów i robi kolejny świetny występ, który powoduje, że podczas rzutów wolnych LMA powinno się krzyczeć - "MVP, MVP". Leonard przed sezonem był jednym z faworytów do MVP, ale nie gra i jego następca nie próżnuje i zastępstwo jest bardzo godne. Przy okazji warto zaznaczyć, że najlepszy mecz w sezonie punktowo był zrobiony na jednym z najlepszych centrów ligi - Marcu Gasolu.

 

Spurs mają bilans 14-7 i wyrastają na pewną trzecią siłę po Rockets i Warriors. Najważniejsze, że bez Kawhiego Leonarda nie udupili bilansu i powinni pod koniec sezonu mieć spokojne granie bez żadnego piłowania się o seedy. Powrót Tony'ego Parkera pokazuje, że Leonard po powrocie może się wkomponować w moment, bo po Parkerze nie widać żadnego braku zgrania i doskonałe zrozumienie systemu oraz dostarczanie piłek kolegom w swoje ulubione miejsca do rzutów. Jest to zdecydowane wzmocnienie względem początku sezonu i dużych minut chaotycznego Dejounte Murraya.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LaMarcus Aldridge to dla mnie największa niespodzianka w tym sezonie. W tamtych rozgrywkach ciągle go wyzywałem i nie mogłem patrzeć na jego gówno granie podczas PO 2017. Przez całe wakacje byłem fanem wymiany z LMA, do której pewnie jeszcze Spurs musieliby dodać coś ciekawego. Wartość Aldridge'a wydawała się żadna patrząc na grę, wiek i zarobki. Dzisiaj Aldridge rzuca 41 punktów i robi kolejny świetny występ, który powoduje, że podczas rzutów wolnych LMA powinno się krzyczeć - "MVP, MVP". Leonard przed sezonem był jednym z faworytów do MVP, ale nie gra i jego następca nie próżnuje i zastępstwo jest bardzo godne. Przy okazji warto zaznaczyć, że najlepszy mecz w sezonie punktowo był zrobiony na jednym z najlepszych centrów ligi - Marcu Gasolu.

 

Spurs mają bilans 14-7 i wyrastają na pewną trzecią siłę po Rockets i Warriors. Najważniejsze, że bez Kawhiego Leonarda nie udupili bilansu i powinni pod koniec sezonu mieć spokojne granie bez żadnego piłowania się o seedy. Powrót Tony'ego Parkera pokazuje, że Leonard po powrocie może się wkomponować w moment, bo po Parkerze nie widać żadnego braku zgrania i doskonałe zrozumienie systemu oraz dostarczanie piłek kolegom w swoje ulubione miejsca do rzutów. Jest to zdecydowane wzmocnienie względem początku sezonu i dużych minut chaotycznego Dejounte Murraya.

 

 

Parker gra swoje co zawsze. jeszcze widać jednak brak zgrania, ale nie jest to nic wielkiego. jego obecność sama w sobie robi róznicę przede wszytskim dla aldridge'a.  A sam Aldridge jak mówi potrzebuje sporo piłki aby być w rytmie. po powrocie leonarda bedzie to trochę inaczej wyglądało i sporo przestrzeni w obrębie LMA bedzie zajmował kawhi. Niemniej perspektywa bardziej pozytywna niż negatywna.

Na plus również Anderson który zalicza pierwszy sezon jako pełnoprawny zawodnik Spurs wg mnie. Wcześniej był mocno rugany przez popa za złe przemieszanie się na parkiecie, a w tym sezonie już wie gdzie ma sie znajdować a i decyzje podejmuje znacznie lepsze niż w zeszłym sezonie. Wie co i jak ma zagrac i jest coraz bardziej skuteczny, a jego lenght to niezaprzeczalny atut.

 

Leo już trenuje w kontakcie 5-5 więc być moze w przyszłym tygodniu najwcześniej powróci

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popovich dzisiaj chyba robił jakiś challenge. Wygrać z OKC największymi rezerwowymi w drużynie. Najpierw zabrakło Aldridge'a, Parkera, Gaya oraz Manu Gino, którzy dzisiaj w ogóle nie grali. Potem od III kwarty w ogóle na parkiet nie weszli Mills, Danny Green oraz Gasol, a Spurs przegrali tylko trzema punktami. Szkoda mocno tej porażki, bo z najmocniejszym składem mecz dzisiaj był na luzie do wyciągnięcia i potem na koniec sezonu może brakować tej jednej wygranej. 

 

Chociaż Spurs są innowacyjni od lat w prawie wszystkich aspektach w NBA. Ufam, że Popovich wie doskonale, co robi. Od lat spotkania dzień po dniu to dla wielu ekip wielki problem i przegrywają. Popovich najwyraźniej stwierdził, że o wiele szybciej wygrają w domu z Detroit Pistons, niż z Oklahomą na ich terenie. Przy okazji mocno dał uwierzyć tym rezerwowym chłopakom w swoje siły, bo grając bez liderów i praktycznie wszystkich ważnych zawodników byli w stanie grać, jak równy z równym przeciwko Thunder.

Edytowane przez Wyparlo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze wolal przegrac z ekipa, ktora ma szanse na PO i moze komus napsuc troche krwi z miejsc 1-2 (GSW-Houston)???

Innego wytlumaczenia nie widze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze wolal przegrac z ekipa, ktora ma szanse na PO i moze komus napsuc troche krwi z miejsc 1-2 (GSW-Houston)???

Innego wytlumaczenia nie widze.

Z tym co grają to oni co najwyżej mogą napsuć powietrze robiąc pod siebie na myśl gładkiego 4:0.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spurs mają 5 meczów w 7 dni, dlatego odpuścili, mówił o tym Pop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spurs przez cały mecz z Pistons wyglądali na ekipę, która polegnie w tym meczu. Jednak w IV-kwarcie w końcu weszli na wyższy poziom i na wysokiej energii przenieśli ten mecz na swoją korzyść.

 

Bardzo słabo grał Aldridge (5/17 FG), który dopiero w IV-kwarcie wzniósł się na poziom, który prezentuje przez większość sezonu. Wcześniej przez większość spotkania walił cegłami. Mocno dzisiaj też w wygranej pomogli weterani Gasol, Gay, Mills, 40-letni Ginobili, który ciągle mnie zadziwia - biały 40-latek robiący reverse lay-upa z obrońcami oraz Danny Green, który zablokował pod koniec spotkania w jednej z kluczowych akcji wybornym blokiem centra Pistons - Drummonda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spurs mają 5 meczów w 7 dni, dlatego odpuścili, mówił o tym Pop.

Tak otwarcie mówił, że posadził zawodników na mecz z OKC? 

A to postanowienie że liga miała dawać za to kary w końcu nie weszło w życie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejne wygrana San Antonio i bilans 17-8. 

 

Tony Parker może nie będzie miał w tym sezonie imponujących statystyk, ale na te 20-minut jest doskonałym graczem. Dzisiaj w takim czasie zdążył zrobić 10 punktów i 9 asyst. W tym punkty zaczął zdobywać w ważnym momencie czwartej kwarty, kiedy Spurs zaczęli robić odjazd i spokojnie dowieźli wygraną do końca. 

 

Coraz mocniej też daje o sobie znać Bryn Forbes. Dzisiaj 5/5 za 3 - prawie wszystkie te rzuty z bardzo szybkim tempem. Świetnie ma ułożony ten rzut ten gość z przysłowiowej dupy, bo nawet nie został wybrany w drafcie i Spurs wymyśliło kolejnego gościa bez draftu w NBA.

 

Jedynie coraz bardziej mnie zastanawia prawdziwa wartość Kawhiego Leonarda. Wydawało się, że Kawhi jest alfą i omegą dla Spurs. Bez niego zespół powinien dużo tracić na wartości. Nie ma Kawhiego przez 25 spotkań w sezonie, a Spurs robi 6 bilans w lidze, ma pewne 3 miejsce na seedzie. Ciekawy jestem jego powrotu i kierunku w jakim pójdą Spurs. Przy obecnym bilansie z Leonardem powinni zacząć walkę o rozstawienie z Warriors i Rockets o ile ten szybko wróci. W każdym razie twarzą Spurs nie jest Kawhi, a Popovich, który z każdym szrotem stworzy coś ciekawego.

Edytowane przez Wyparlo
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już niektórzy w ostatnim sezonie cyferkami udowadniali że defensywa Spurs z DPOTY w składzie chodzi gorzej niż bez.

Teraz będą mieli wielkie pole do popisu. Udowadnianie że ofensywa Spurs bez Kawhiego chodzi lepiej niż nim.

Jeszcze wyjdzie że Kawhi to po prostu cancer.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już niektórzy w ostatnim sezonie cyferkami udowadniali że defensywa Spurs z DPOTY w składzie chodzi gorzej niż bez.

Teraz będą mieli wielkie pole do popisu. Udowadnianie że ofensywa Spurs bez Kawhiego chodzi lepiej niż nim.

Jeszcze wyjdzie że Kawhi to po prostu cancer.

 

i to po obu stronach parkietu

 

 w sobotę w mieście gdzie mają doskonały sztab medyczny ma wrócic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na Spurs w ostatnim 20 leciu to dobrze, ze Ainge jest w Bostonie a nie w San Antonio. Pop zabiłby ligę z pickami Nets

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już niektórzy w ostatnim sezonie cyferkami udowadniali że defensywa Spurs z DPOTY w składzie chodzi gorzej niż bez.

Teraz będą mieli wielkie pole do popisu. Udowadnianie że ofensywa Spurs bez Kawhiego chodzi lepiej niż nim.

Jeszcze wyjdzie że Kawhi to po prostu cancer.

 

Chyba dwa dni temu czytałem ten artykuł -> http://bleacherreport.com/articles/2698613-metrics-101-the-top-5-nba-defenders-at-every-position

 

I też tam było to wspomniane, ale faktycznie Leonard w zaawansowanych wypadał na przeciętnego obrońcę, mimo że impact na grę zespołu miał ogromny. Może to wynikało z tego jak bronił drugi unit, który dzięki chociażby Demondowi, Kyle Andersonowi czy Simmonsowi tworzył znakomitą obronę, ale też znacząco ograniczał siłę ognia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdzie są szpece od stwierdzenia, że Pop jest przeceniany i to Kawhi robił mu całą robotę rok temu, a wcześniej na plecach ciągnął go Duncan?

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli w skrócie:

Pop z odmętów draftu, graczy skazanych na G league  robi super starów których na koniec i tak nie potrzebuje do wygrywania bo robi to lepiej ze składem z D league.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdzie są szpece od stwierdzenia, że Pop jest przeceniany i to Kawhi robił mu całą robotę rok temu, a wcześniej na plecach ciągnął go Duncan?

mac zara tu wpadnie na pełnej august ames
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mac zara tu wpadnie na pełnej august ames

Zagadałem go na fb o to. 

Nie odezwał się do mnie więcej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba dwa dni temu czytałem ten artykuł -> http://bleacherreport.com/articles/2698613-metrics-101-the-top-5-nba-defenders-at-every-position

 

I też tam było to wspomniane, ale faktycznie Leonard w zaawansowanych wypadał na przeciętnego obrońcę, mimo że impact na grę zespołu miał ogromny. Może to wynikało z tego jak bronił drugi unit, który dzięki chociażby Demondowi, Kyle Andersonowi czy Simmonsowi tworzył znakomitą obronę, ale też znacząco ograniczał siłę ognia.

 

Faktycznie te zaawansowane cyferki w defensywie dla Kawhiego w ostatnim sezonie opuściły się w porównaniu do sezonów DPOTY ale cyferki w ataku wzrosły. Wygląda to na poświęcenie defensywy na rzecz ataku.

No cóż jeśli zapieprzasz na pełnej kurwie bo obu stronach parkietu to jesteś albo GOAT albo rozważany do GOAT (Jordan, Hakeem, Duncan) a to nie jest zadanie dla każdego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...