Skocz do zawartości
january

Los Angeles Lakers 2017/18

Rekomendowane odpowiedzi

/\ Fox troszke zły na tą decyzje  :grin:

DEZrszBXgAAQH4w.jpg

Edytowane przez Wielo18

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba ciut za szybko po +30 min zagrali bez treningu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontuzja cojones. Smutna sprawa.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dozier chyba niespecjalnie przekonuje na treningach bo prawie wcale nie gra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://youtu.be/kQdP33-3mcM

 

Big Baller a nie jakiś podrabianiec :smile:

Nowy Steve Blake:)

 

Walić Balla, nie widziałem czegoś takiego od czasów linsanity, serio :nevreness:  ( tak, wiem że to Summer League )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://youtu.be/kQdP33-3mcM

 

Big Baller a nie jakiś podrabianiec :smile:

 

Oglądam highlighty, a tam lekko opóźniony syn Steve'a Blake'a i Chrisa Kamana robi rozpierdol.

 

Krejzeee.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest taka, że gdyby to Ball, nie Caruso zrobił coś takiego w ciągu ost. 2 minut, dzisiaj pół internetu pałowałoby się nad tym zjawiskiem. Inna sprawa, że gość to dla mnie casus Huertasa; swego czasu w pre nie brakowało takich, którzy wieszczyli mu fajną, choć spóźnioną, karierę w LAL rozpływając się nad jego wizją gry, passami, IQ etc. IMO jeśli Caruso załapie się do składu (a daje 80%, że tak nie będzie), to czeka go podobny los, czyli - mówiąc w skrócie - deep bench i rychły koniec "kariery".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze, że ten Caruso był fatalny w pierwszych dwóch meczach.

 

btw. Zubac to jakiś dramat. Wygląda kompletnie nieprzygotowany, cień zawodnika sprzed roku. Dzisiaj 0 zbiórek i 0 bloków w 23 minuty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowy Bryant zabija energią Zubaca. A tak w Ivicę wierzyłem, w szybki rozwój.

Za to Bryant, to wulkan energii. Próbuje załadować przy każdej okazji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety, Zubac wyglądał 10 razy lepiej w SL w tamtym roku, nie mówiąc już o tym, że sporo lepiej radził sobie w RS niż teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, co niektórzy widzieli w tym Zubacu. Ja wielkiego talentu nie dostrzegam w tym zawodniku. Nic jeszcze nie pokazał, a wychodzi na to, że Bryant nieźle ograniczy mu minuty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po ostatniej wypowiedzi George chyba czas wrócić do szarej rzeczywistości, szkoda że ta rzeczywistość jest już bez Russella..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po ostatniej wypowiedzi George chyba czas wrócić do szarej rzeczywistości, szkoda że ta rzeczywistość jest już bez Russella..

Po jakiej wypowiedzi?

 

Dobra, widzę temat obok. A jeszcze dzisiaj w podcaście Billa Simmonsa snuto takie piękne plany o tym, że za rok, Wall, George, James i Cousins mogą grać razem w Lakers.

Edytowane przez fluber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po jakiej wypowiedzi?

 

Dobra, widzę temat obok. A jeszcze dzisiaj w podcaście Billa Simmonsa snuto takie piękne plany o tym, że za rok, Wall, George, James i Cousins mogą grać razem w Lakers.

Jak oni chcieli to zrobić? :panda:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak oni chcieli to zrobić? :panda:

Nie pytaj, bo w ich scenariuszu zostawali też Ball i Ingram, no i do tego wzięcie mniejszej kasy :nevreness:

 

Fatalnie wygląda ta wymiana Russella w tym momencie. A jak Thunder wlezą do finału konfy to już ogólnie dramat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę się przesadnie wymądrzać (no dobra, trochę chcę, bo chyba gadałem o tym z @Jendrasem :] ), ale założenie, że George bez względu na wszystko chce iść do Lakers i godzi się na to, że po podpisaniu w wieku 28 lat maxa będzie na starcie walczyć o playoffy na mocarnym Zachodzie, było pewnie możliwe, ale jednak mocno optymistyczne. :]

 

Nie przeceniałbym tej wypowiedzi, ale to trochę uświadamia sytuację Lakers.

 

Na rynku za rok będzie dwóch kozaków (LeBron, Westbrook), jeden allstar pełną gębą (George) i jeden ciekawy, acz ryzykowny allstar (Cousins).

 

Westbrook IMHO wypada z konwersacji, weźmie super maxa, i poczeka na to, co zrobi George, on (Russell) raczej chętnie zostanie w Oklahomie.

 

Cousins nawet jak wziąłby maksa od Lakers, to można mieć wątpliwości, czy będzie wystarczającą zachętą dla George'a, skoro w Oklahomie będzie miał Westbrooka, zaś jeżeli George/LeBron dla Cousinsa nie przyjdą do Los Angeles, to można mieć wątpliwości, czy Cousins w ogóle taką umowę weźmie, skoro jego cała kariera to ... granie o playoffy. Bo wydaje mi się, że jak nie wypali z Pelicans, Cousins poszuka drużyny gdzie powalczy o coś więcej.

 

Czyli może okazać się, że szansa na George'a jest proporcjonalna do szans na pozyskanie LeBrona, już abstrahując od tego, że samo pozyskanie LeBrona może mieć dla Lakers różne konsekwencje.

 

No bo scenariusz jaki kreśli George to mniej więcej ''gwiazda decyduje się na pójście do LA, ja też, rekrutujemy jeszcze kogoś i tworzymy contendera''. Do tej pory scenariuszem jaki kreślono było ''George idzie do Lakers, dzięki temu może uda się pozyskać Cousinsa/LeBrona''.

 

Zupełnie to zmienia postać rzeczy.

 

I nie miałoby to takiego znaczenia, gdyby nie fakt, że Lakers w głupiej wymianie stracili przyszłoroczny pick, możliwe, że stracą Randle'a (albo go przepłacą), i stracili Russella, wciąż na słabych umowach mając Clarksona i Denga, będąc obok Sixers najgorszą drużyną ligi przez ostatnie sezony (a właściwie potencjalnie najgorsi, jeśli Sixers powalczą jednak o playoffy).

 

I jakoś nie widzę planu pośredniego, gdy nie uda się z Georgem-LeBronem - przepłacą graczy pokroju Capeli czy Bradleya, spróbują zachować cap space na 2019 rok? Cousins jednak skusi się na maksa w drużynie która nawet z nim w składzie będzie walczyć o playoffy?

Edytowane przez BigManFan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...