Skocz do zawartości
kucio

MLB

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

Ciekawi mnie, czy tylko ja się jaram, czy są tu inni fani baseballa? Powiem szczerze, że chyba trzeba dojrzeć do tego sportu i spojrzeć na niego trochę inaczej. Absolutnie jestem zakochany w tym co przedstawia ten sport i co się w nim dzieje.

 

Po pierwsze baseball park, to chyba najładniejsze obiekty sportowe jakie istnieją, samo oglądanie spotkania na czymś tak zaprojektowanym i dopieszczonym sprawia mnóstwo radości.

 

Sport jest nudny, jak nie zna się zasad i nie wiadomo na co zwracać uwagę. Jak już uda się ogarnąć podstawy to widowisko jest niesamowicie emocjonujące i satysfakcjonujące.

 

Tradycja - Liga istnieje od 1869 - najstarsza zawodowa liga w USA. No i widać tą tradycję w spotkaniu. Stroje, klimat na trybunach, nawet montaż i podejście do powtórek potrafi być nostalgiczne i gdzieś tam nawiązujący do dawnych lat. Coś niesamowitego.

 

Ogólnie atmosfera przy samym spotkaniu to prawdziwy odpoczynek dla mózgu. Ładne miejsce, dobra pogoda, rozgrywka emocjonująca, ale nie wymaga niesamowitego skupienia, piękne akcje, a dla statystycznych freaków to jest raj. Nie ma dyscypliny w której statystyka odgrywa tak ważną rolę.

 

Ja się zakochałem w 110% i pochłaniam spotkanie za spotkaniem. 

 

W sumie nie mogę się dziwić, że w USA i w paru innych krajach ten sport jest tak popularny. Oglądanie go to spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi, czy to na obiekcie sportowym, czy przed TV. Panuje przy tej dyscyplinie trudny do zdefiniowania miscytyzm. Absolutnie doskonała rzecz. Wydaje mi się, że jak się człowiek przekona to baaaardzo szybko wpada w szpony uzależnienia od tego sportu.

 

Łapcie parę filmików. Pierwszy z nich to intro do gry, ale ma klimat, który towarzyszy spotkaniom.

 

https://www.youtube.com/watch?v=bTMbj4WrnQw

 

Tutaj atmosfera na meczu Cubs po wygraniu game 5 w World Series

 

 

No i oczywiście 108 jebanych lat, na to czekali:

 

https://www.youtube.com/watch?v=FEDkTkgte1c

 

Pozdrawiam :D

  • Like 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kucio I got your back, na pewno coś będę oglądał i postaram się udzielać z moim laickim spojrzeniem.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawi mnie, czy tylko ja się jaram, czy są tu inni fani baseballa?

Ja sledze [zwlaszcza gdy mniej sie dzieje w NBA]... ale bazujac na Twoim opisie to z zupelnie innych powodow...

 

Ogólnie atmosfera przy samym spotkaniu to prawdziwy odpoczynek dla mózgu. Ładne miejsce, dobra pogoda, rozgrywka emocjonująca, ale nie wymaga niesamowitego skupienia, piękne akcje, a dla statystycznych freaków to jest raj. Nie ma dyscypliny w której statystyka odgrywa tak ważną rolę.

O wlasnie ;-)

Nie jest przypadkiem, ze fantasy sie urodzilo wlasnie w tym sporcie...

 

Powiem szczerze, że chyba trzeba dojrzeć do tego sportu i spojrzeć na niego trochę inaczej. [...] 

Sport jest nudny, jak nie zna się zasad i nie wiadomo na co zwracać uwagę. Jak już uda się ogarnąć podstawy to widowisko jest niesamowicie emocjonujące i satysfakcjonujące.

O ile sie zgodze, ze sport sie wydaje tym bardziej nudny im mniej sie rozumie na co mozna zwracac uwage to wg mnie same podstawy prowadza tylko do modelu pilki noznej tzn "niewiele sie dzieje godnego opisania, ale jak juz sie wydarzy sytuacja podbramkowa to wychodzi bardzo emocjonujace".

 

W porownaniu do koszykowki wg mnie baseball ma problem zbyt dlugich i czestych przerywnikow [najbardziej dotyczy przerw miedzy rzutami miotaczy i przekazywanie sygnalow co leci nastepne] plus wiekszym zagrozeniem jest dysproporcja miedzy tym co sie powinno robic, a tym co jest emocjonujace do ogladania [np walks / osobiste].

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Było takie anime ,,Baseballista" (leciało w tym samym paśmie na Poloni1 co Tsubasy, Tygrysie Maski i inne Generały Dajmosy). Z tego co pamiętam to bardzo przyjemnie się oglądało i można było przyswoić trochę zasad tego sportu. Notabene na filmwebie ten serial ma 207 głosów, a taki Tsubasa ponad 14 tysięcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy raz byłem na meczu Mets w kwietniu 2010 roku.,Robiłem garnitury dla VP Mets od marketingu i dostałem jako tipa bilety na mecz z Dodgers.,Ponieważ poniedziałkowy mecz był rainout,we wtorek był doubleheader (dwa mecze jeden po drugim) a w takim wypadku jest single-admission (jeden bilet ważny na obydwa mecze).,Metsi wygrali pierwszy 4-0 a drugi 10-5.,Gra zaczęła się po 4 PM,a skończyła przed północą.,Pamiętam w tych meczach świetnie grał Johan Santana,a Jason Bay zaliczył pierwszego homera w Mets.,  W pewnym sensie baseball jest przeciwieństwem koszykówki.,Gra jest mniej intensywna,zegar na ball park nie ma znaczenia,publika ma  więcej czasu na konsumpcje i rozrywki .,Największą przewagą MLB nad NBA jest brak garbage time,a przede wszystkim All Star Game.,W NBA All Star Game to parodia przypominająca mecze Harlem Globetrotters z Washington Generals .,W MLB All Star Game aka "Midsummer Classic" jest zawsze ciekawym widowiskiem ,gdyż jest to mecz o wysoką stawkę.,    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem :smile:

 

Długi staż? :grin:

 

Kucio I got your back, na pewno coś będę oglądał i postaram się udzielać z moim laickim spojrzeniem.

 

Ja też mam laickie oko, ale próbuje nadrabiać i się uczyć!

 

Ja sledze [zwlaszcza gdy mniej sie dzieje w NBA]... ale bazujac na Twoim opisie to z zupelnie innych powodow...

 

Z jakich w takim razie?

 

O ile sie zgodze, ze sport sie wydaje tym bardziej nudny im mniej sie rozumie na co mozna zwracac uwage to wg mnie same podstawy prowadza tylko do modelu pilki noznej tzn "niewiele sie dzieje godnego opisania, ale jak juz sie wydarzy sytuacja podbramkowa to wychodzi bardzo emocjonujace".

 

Fajne porównanie i coś w nim faktycznie może być.

 

W porownaniu do koszykowki wg mnie baseball ma problem zbyt dlugich i czestych przerywnikow [najbardziej dotyczy przerw miedzy rzutami miotaczy i przekazywanie sygnalow co leci nastepne] plus wiekszym zagrozeniem jest dysproporcja miedzy tym co sie powinno robic, a tym co jest emocjonujace do ogladania [np walks / osobiste].

 

Ja jestem przyzwyczajony do tego typu rozgrywek, oglądam NFL, więc mi to specjalnie nie przeszkadza.

 

Pierwszy raz byłem na meczu Mets w kwietniu 2010 roku.,Robiłem garnitury dla VP Mets od marketingu i dostałem jako tipa bilety na mecz z Dodgers.,Ponieważ poniedziałkowy mecz był rainout,we wtorek był doubleheader (dwa mecze jeden po drugim) a w takim wypadku jest single-admission (jeden bilet ważny na obydwa mecze).,Metsi wygrali pierwszy 4-0 a drugi 10-5.,Gra zaczęła się po 4 PM,a skończyła przed północą.,Pamiętam w tych meczach świetnie grał Johan Santana,a Jason Bay zaliczył pierwszego homera w Mets.,  W pewnym sensie baseball jest przeciwieństwem koszykówki.,Gra jest mniej intensywna,zegar na ball park nie ma znaczenia,publika ma  więcej czasu na konsumpcje i rozrywki .,Największą przewagą MLB nad NBA jest brak garbage time,a przede wszystkim All Star Game.,W NBA All Star Game to parodia przypominająca mecze Harlem Globetrotters z Washington Generals .,W MLB All Star Game aka "Midsummer Classic" jest zawsze ciekawym widowiskiem ,gdyż jest to mecz o wysoką stawkę.,    

 

Co za firmę z garniakami masz, że robisz dla VP Mets? :D W sumie zazdroszczę Ci trochę, właśnie ten klimat w Parku jest zajebisty. W NBA to bądżmy szczerzy gra jest dynamiczna, a kibice mają często w dupie co się dzieje, taki sam konsumpcjonizm, ale z drugiej strony masz Baseball, który jest piknikiem dla rodziny i znajomych, gra jest niby mniej dynamiczna, ale tak naprawdę samej akcji jest sporo, trzeba tylko docenić kunszt pitchera i masz rozrywkę całe spotkanie. Z tym garbage time to fakt, bo mecz tak naprawdę można wygrać w ostatnim posiadaniu.

 

O jaka stawkę?

 

All Star game jest o HCA w World Series

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie obecnie MLB>NBA. Przez ostatnie dni nawet oglądam serię Indians vs Astros jedynie w przerwach rzucając okiem na PO. W przeciwieństwie do NBA gdzie przerwy mnie wkurzają w MLB nie są denerwujące. Największym minusem baseballu jest zależność od pogody.
 
Baseball to obok snookera najprzyjemniejszy sport do oglądania. Na pozór niewiele się dzieję, ale w ważnych momentach emocje są nie do opisania. Do tego oczywiście dochodzą statystyki.
 
Kibicuję Indians jak każdemu zespołowi z Cleveland. Niesamowity run w poprzednim sezonie w roli kopciuszka mimo kontuzji ważnych graczy. W offseason dodany jeden z moich ulubionych zawodników Edwin Encarnacion i liczę że uda się zdobyć tytuł w przeciągu następnych kilku lat.

 

All Star game jest o HCA w World Series

 

W nowym CBA zmieniono tą regułę i od tego sezonu już nie obowiązuje. Mi się to podobało, ale teraz na pewno jest sprawiedliwiej.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądałem ostatnio parę spotkań i wybierając je randomowo i na czuja nie trafiłem jeszcze takiego nudnego. Najgorsze to było Nationals vs Mets w sumie, ale to wina Gio, który mnie tak strasznie wkurza swoim pitchingiem, trwającym w nieskończoność. Kunszt gościa trzeba docenić, ale c'mon. 

 

Blue Jays jak gralo z Cardinals, to kosmos spotkanie. Jeszcze ta akcja Coghlana to jakiś kosmos.

 

 

 

Z meczu największego rivaly to warto pokazać akcje Judge'sa

 

Edytowane przez kucio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jakich w takim razie?

Pogrubilem nizej, ze przez statsy. Moje zainteresowanie sie wzielo z fantasy i moneyball.

Tzn im bardziej sie obie rozwijaly wokol NBA tym bardziej mnie ciekawily oryginalne mechanizmy.

 

W przeciwieństwie do NBA gdzie przerwy mnie wkurzają w MLB nie są denerwujące.

Hmmmm, a dlaczego tak jest? Edytowane przez wiLQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Hmmmm, a dlaczego tak jest?

 

W MLB są to przerwy wynikające ze zmiany ataku z obroną i nie przerywają akcji. Nie lubię jedynie przerw na zmianę pitchera w trakcie inningu, zwłaszcza gdy jest ich kilka. Są one właśnie odpowiednikiem timeoutów w NBA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W MLB są to przerwy wynikające ze zmiany ataku z obroną i nie przerywają akcji. Nie lubię jedynie przerw na zmianę pitchera w trakcie inningu, zwłaszcza gdy jest ich kilka. Są one właśnie odpowiednikiem timeoutów w NBA.

A te ~20 sekundowe przerwy miedzy poszczegolnymi pitchami?

To nie ma swojego odpowiednika w koszykowce, a przy ~120 rzutach sie tego sporo zbiera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A te ~20 sekundowe przerwy miedzy poszczegolnymi pitchami?

To nie ma swojego odpowiednika w koszykowce, a przy ~120 rzutach sie tego sporo zbiera.

 

Tak samo można powiedzieć, że w koszykówce są ~20 sekundowe przerwy między rzutami. Mi to w ogóle nie przeszkadza, chyba że ktoś naprawdę przedłuża i rzuca więcej razy na pierwszą bazę niż do zawodnika w batter's box.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam meczyk Bostonu z Milwaukee. Dawno tak ciekawego spotkania nie widziałem. Swoją drogą jest ich tyle, że zawsze randomowo wybieram co chce obejrzeć i może z raz jakąś nudę widziałem. Tak poza tym, to same niezłe spotkania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się chłopaki potłukli :D Piękna akcja Harpera. Czekam na więcej!

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem Harper słabo to rozegrał., Strickland zdecydowanie wygrał starcie-wyprowadził dwa power punches a Harper zero.,Harper po rzuceniu hełmem idzie zupełnie nieprzygotowany,a Strickland wygląda jakby całe życie czekał na to żeby Harperowi porządnie przy****lić  .,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem Harper słabo to rozegrał., Strickland zdecydowanie wygrał starcie-wyprowadził dwa power punches a Harper zero.,Harper po rzuceniu hełmem idzie zupełnie nieprzygotowany,a Strickland wygląda jakby całe życie czekał na to żeby Harperowi porządnie przy****lić  .,

 

Wyprowadził Harper jednego power puncha. Ja żałuje, że mu się ten hełm wyślizgnął, bo mógł być to game change. Strickland tak się nabuzował, że go 3, czy 4 ludzi ściągało. Najlepszej akcji jednak nie ma na filmiku, jak typ z ławki Giants chciał sucker puncha wyprowadzić w harpera, a jebnął hard hita rodem z nfl swojemu ziomkowi z drużyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy te brawle to jest jakiś element kultury MLB jak solówki w NHL?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...