Skocz do zawartości
january

beGM - Regular Season [opisy + głosowanie]

Rekomendowane odpowiedzi

New Orleans Pelicans

 

Kadra:

 

PG: Jrue Holiday, Tyus Jones

SG: Buddy Hield, Jodie Meeks

SF: Etwaun Moore, Reggie Bullock, Solomon Hill

PF: Anthony Davis, Dante Cunningham, Quincy Acy, Sam Dekker, Cheick Diallo

C: Mason Plumlee, Bismarck Biyombo, Harry Giles

 

Pels mają chrapkę na PO. Dopóki zdrowy będzie Davis, wierzę że sukces jest możliwy.  Jeden wystrzał z formą, jeden dobry steal i klub może zacząć liczyć się na Zachodzie, co da też dobrą kartę przetargową, by Davis został z Nami jak najdłużej w przyszłości.

 

Pierwsza piątka:

 

Jrue Holiday - Wielu kręci nosem na jego kontrakt, ale wciąż uważam, że tak dobrych graczy z obu stron parkietu jest niewielu. Za poprzedni rok część stastyków uznała go najlepszym obwodowym obrońcą, wiele osób podkreśla że mało jest graczy tak dobrze broniących na pozycjach 1-4 jak właśnie Holiday. Obrona Pels znącząco traci na jego nieobecności. W poprzednim roku Pels kręcili się w okolicach 6 defensywy ligi, teraz są poniżej 20. Brakuje pewnego ważnego ogniwa jakim był niedoceniany Solomon Hill, ale Holiday ciągle jest po bronionej stronie parkietu ważnym punktem. Problem długo leżał w ataku, jego trójka w pewnym momencie stała niewiele wyżej niż Lonzo Balla i to mocno obniżyło mu ratingi. Patrząc jednak szerzej to biorąc całokształt notuje sezon na najlepszej skuteczności w karierze, potrafiąc wziąć ofensywę na swoje barki.

 

Holiday pierwszą część sezonu grywał głównie na pozycji PG i wtedy jego statystyki defensywne stały bardzo wysoko. Rywale grający na Niego vis-a-vis notowali eFG% na poziomie 0,392% najwyższym w całej lidze, zatrzymując na niskim poziomie chociażby Curry'ego, Lillarda czy Jeffa Teague. Z czasem stało się jednak jasne, że Holiday powędruje na większe minuty na SG. Już w poprzednim sezonie Gentry próbował go parować z Frazierem czy w tym roku momentami z Nelsonem. Jeśli tylko Rondo jest zdrowy, Jrue stał się podstawową dwójką w rotacji Pels. U mnie ciągle jest point guardem, ale będę próbował też ustawień z Tyusem Jones, który liczę w najbliższych latach przejmie lejce głównego dyrygenta.

 

Największą bolączką Holidaya były zawsze kontuzje, to one najmocniej zaniżały jego wartość. W tym sezonie jest trzecim graczem z największą ilością minut w sezonie. Ustępując tylko cyborgowi jakim jest niezniszczalny LeBron James i Andre Wigginsowi - jednemu z wielu żołnierzy Toma Thibedaou, który maskuje swój słaby warsztat katując pierwszą piątką irracjonalne minuty.

 

Plusy:

- Zdrowie

- Najlepsza skuteczność w karierze

- Świetna defensywa, kiedy gra na PG

Minusy:

- Fatalny procent rzutów dystansowych

- Odmienna rola niż w RL NBA

- Dość rozczarowujący jako ball handler

 

Buddy Hield - Początek miał tragiczny, ale udało mu się odbudować w szybkim tempie. Jeśli wymazać by z pamięci październik, jego trójka przy średniej ponad 4 rzutów na mecz to niewyragodne prawie 60% skuteczności na łuku. A to wszystko przy znikomej ilości open looków, Kings są niemal w dnie ligi, jeśli idzie o dzielenie się piłką i stwrzanie czystych pozycji do catch and shoot. Hield potrafi się sam wykreować na dystansie, zagrać step backa i pod tym względem porównanie Divaca wcale nie jest mocno przesadzone. Buddy gra dopiero drugi rok, a już chętnie przejmuje rolę pierwszej opcji w czwartych kwartach z dużym powodzeniem. Kings w RL NBA to nie jest jakiś poważny zespół, ale odnotujmy, że Hield na ofensywę ma drugi impact, lepszy tylko doświadczony Zach Randolph.

 

W obronie jest raczej poniżej średniej, ale też nie trzeba go jakoś specjalnie ukrywać. Większe problemy to kiepski passing i moim zdaniem brak pewności siebie co do wjazdów pod kosz. Skoro potrafi zaczarować rywala na obwodzie, to myślę że jego unikania szukania łatwych punktów wynika raczej z blokady psychicznej niż braku pierwszego kroku. Na ten moment oceńcmy jednak uczciwie, ma duże problemy z łamaniem linii obrony. Woli grać na półdystansie i chociaż rękę ułożoną ma świetnie, to jest to gra, która zawsze będzie nieefektywna.

Hield z różnych przyczyn, gra ograniczone minuty.

 

Plusy:

- Rewelacyjna trójka, 3 miejsce w lidze

- Zdradza duży potencjał na clutch playera

- Potrafi sam się wykreować na dystansie

Minusy:

- Ciężko nazwać go pełnoprawnym starterem

- Nie potrafi złamać linii obrony i szukać łatwych punktów

- Kiepski passing

- Obrońca poniżej średniej ligowej

 

E'twaun Moore - Dobrze, że Gentry zrobił z Niego pełnoprawnego small forwarda, bo obaj mielibyśmy duży kłopot. Moore zaczynał sezon na SG i nie błyszczał specjalnie, jak wrócił Rondo to chyba przez dwa mecze próbował jeszcze męczyć się z Cunninghamem, a potem doszedł do słusznego wniosku, że pozycja SF to tak na prawdę w obecnej erze przedłużenie shooting guarda. Nie będę Was, więc czarował, że Moore odżył na nowej pozycji. Jeszcze kilka lat temu taki Moore na SF zostałby wgnieciony w parkiet przez Geralda Wallace czy innego Paula Pierce, ale teraz taki widok nikogo nie dziwi. Moore paruje się często z zawodnikami o podobnej charakterystyce wzrostu i atletyzmu. Właściwie to ja Moore jestem nieco rozczarowany, nie wiem czy swoje zrobiła magia Celtics i Bulls, ale miałem Moore za dobrego obrońcę. Obecnie widzę zawodnika, którego robi każdy i przy całym szacunku do jego skuteczności na łuku, bardzo tęsknie za Solomonem Hillem.

Moore w przeciągu obecnego okresu ma minusowy impact na grę. Biorąc pod uwagę, jednak tylko grę na SF jego doskonała statystyka rzutowa przykrywa bardzo słabą obronę indywidualną i zespołową i wychodzi już na plus.

 

Moore to nie jest zawodnik, któremu dasz piłkę i będzie wiedział co z Nią zrobić, mimo że wchodził do ligi nawet jako potencjalny point guard. Ot typowy Redick style biegający po obwodzie i szukający wolnej pozycji.

 

Plusy:

- Doskonała trójka, 4 miejsce pod względem skuteczności przy średniej prób 4 na mecz

- zna swoje miejsce, nie woła o piłkę. Jest aktywny, chętnie biega do kontr i szuka sobie wolnych pozycji

- Solidny role player, który daje radę w pierwszym unicie

Minusy:

- Fatalny obrońca

- Raczej bezużyteczny z piłką w rękach

- W przeciągu pierwszej części sezonu minusowy impact na grę

 

Anthony Davis - Gwiazda ligi i niekwestionowany TOP10. Z sezonu na sezon coraz lepszy. Długo wytykano mu kiepską defensywę, ale w poprzednim sezonie wszedł na niebywały poziom i cały czas mocno pracuje nad tym elementem. Ofensywne statystyki idą w górę, jest niesamowicie ciężki do zatrzymania w pomalowanych, jego warunki i doskonała praca nóg pozwala mu łatwo zgubić krycie, zarówno off ball jak i z piłką w rękach po koźle. Co raz lepiej wygląda jego rzut dystansowy. Myślę, że jeszcze musi nabrać trochę masy i poprawić grę w tłoku, by wskoczyć na ten najwyższy tier.

 

Jedyne co ogranicza Davisa, by zacząć stukać po nagrodę MVP to zdrowie.

 

Plusy:

- Franchise player

- Świetny z obu stron parkietu

Minusy:

- Często notuje mikrourazy

 

Mason Plumlee – Z dużym sentymentem wspominam Plumlee z okresu Blazers, gdzie był ważnym ogniwem drużyny. Te ostatnie pół roku Nurkica, trochę zdewaluowało jego wartość w oczach kibiców NBA. Plumlee, mimo że grał dobrze to jednak retoryka została sprowadzona do tego, że po jego odejściu klub zaczął grać znacznie lepiej. Śliwka to dobry rebounder, solidny obrońca i przed wszystkim ma jak na wysokiego świetny passing, moim zdaniem wcale nie gorszy niż Al Horford czy Marc Gasol. W 2016, kiedy był podstawowym centrem w składzie drużyny, był piątym najlepiej podającym wysokim w lidze. Podobnie wyglądało to jeszcze w zeszłym sezonie. Teraz, na ograniczonych minutach, będąc trochę w cieniu Jokica, jest dziesiąty. Znane są problemy Lillarda z kreowaniem i to właśnie Plumlee, tak jak robi to często Marc Gasol zamiast Conleya był głównym kreatorem gry. Teraz, kiedy gra najmniejsze minuty w karierze ciężko wyciągać jakieś daleko wiodące wnioski z tego co prezentuje. To co rzuca się jednak na pierwszy rzut w oczy to jego druzgocąca skuteczność na linii. 0397% to najgorszy wynik w lidze, mocno w cieniu Howarda, Drummonda czy DeAndre Jordana.

 

Teraz kiedy kontuzjowany jest Jokic, będzie większa możliwość zapoznać się z jego możliwościami.

 

Plusy:

- Świetny passing

- Solidny obrońca i rebounder

Minusy:

- Ograniczone minuty w RL NBA, trudny do oceny przy większej roli

- Najgorszy rzucający osobiste w sezonie 17/18

 

Rotacja:

 

Tyus Jones – Najważniejsze ogniwo rotacji. 21 letni młokos, który już podbił serca fanów Wolves i co bardziej wnikliwych obserwatorów NBA. Kochamy first passerów, bo stali się towarem mocno deficytowym. Tyus imponuje świetnym czytaniem gry, co nie tylko uwidacznia się przy prowadzeniu gry, ale też notowanych przechwytach. Tyus przy braku świetnych warunków, jest raczej skazany na bycie minusowym obrońcą, ale przechwytami może dużo nadrobić. Tyus w rankingu DRPM jest dziewiątym obrońcą na swojej pozycji, a 14 w całym zestawieniu. Więcej niż dobrze, nawet jeśli ktoś tak jak ja mocno kręci nosem na te zestawienia.

Tyus dostał cztery poważne szanse w Wolves podczas absencji Teague i swoimi występami rozgrzał mocno dyskusje na forach fanów Wilków. Oliwy do ognia dolewał sam Butler, nie szczędząc pochwał młodemu graczowi. Nie brakuje głosów wśród fanów z Minnesoty, by oddać Jeffa już teraz, a Tyus uczynić pełnoprawnym starterem. Niestety cztery występy, gdzie grywał jak tu u Thiba, nawet po 40 minut i więcej nie wystarczyły, by ten ograniczony w swoim rozumowaniu trener po powrocie Teague zwiększył mu minuty (Gardzę Panem, Panie Grinch Thibs ). Ja widzę dla Niego większą rolę w swojej drużynie i czekam na moment, aż dostanie kolejne poważne szanse, by i Was co poniektórych sceptyków przekonał do siebie.

 

Ze względu na ograniczenia fizyczne, nie będzie to raczej zawodnik, który z łatwością wbije się w pomalowane, dlatego oczekuje od Niego trójki na poziomie powyżej 400%. Rękę ma dobrze ułożoną, ale nad skutecznością musi jeszcze pracować.

 

Plusy:

- Elitarny court vision

-  Wysokie BBIQ, świetny passer, doskonały przechwytujący

- Potencjalnie dobry strzelec dystansowy

Minusy:

- Kiepskie warunki fizyczne

- Słaby obrońca

- Duże problemy z wbijaniem się pod kosz.

 

Jodie Meeks – Ściągnięty jako potencjalnie dobry strzelec dystansowy za minimum. Biorąc pod uwagę jakie problemy miała ławka Wizards w poprzednim roku, sądziłem że Meeks da sporo punktów. Jeśli ktoś taki ma skuteczność za trzy 0,313% to raczej trzeba go uznać za rozczarowanie. Przy kontuzji Walla gra nawet jako PG. Raczej rozczarowanie.

 

Plusy:

- Rzadko mu się to w karierze zdarza, ale jest zdrowy i dyspozycyjny

- Jako ball hander nie notuje strat

- Potrafi spenetrować i złamać linię obrony

Minusy:

- Słaby obrońca

- Strzelec dystansowy który nie trafia za trzy

 

Reggie Bullock – Całą karierę męczyły go kontuzje. W tym sezonie wreszcie zdrowy, teoretycznie powinien właśnie wchodzić w swój prime. Ma dobry jump shot, jak już grywał straszył solidną trójką i dobrą obronę. Po cichu liczyłem na nowego Snella czy Middletona. Za głównego konkurenta do składu mając mocno rozczarowującego Stanley Johnsona, miałem nadzieję na niespodziankę. Stanley to dalej rozczarowanie, chociaż niektórzy fani Tłoków widzą go w różowych okularach. Bullock dostaje niekiedy szansę w pierwszym składzie, a czasem w ogóle przepada w rotacji. Na ten moment rozczarowanie.

 

Plusy:

- Wreszcie zdrowy

  - Idealne warunki na obecne czasy, versatile player, mogący grać zarówno na szybkie dwójki, jak i silne trójki.

Minusy:

- Bez formy, zagubiony jak dziecko.

 

Solomon Hill – Ile znaczył dla obrony Pels, dobitnie pokazuje ten sezon. Zawsze grał na najlepszego gracza rywala na pozycjach 3-4, bo jednak nie jest tak elastyczny jak PJ Tucker. Niestety kontuzjowany.

 

Dante Cunningham – Kiedy kontuzjowany był, zarówno Hill jak i Rondo, został skazany grać jako SF i nie bardzo w obecnych realiach potrafił się odnaleźć. Miał duże problemy z znalezieniem sobie miejsca na boisku, kiepsko rzucał za trzy. W momencie kiedy wypada Davis potrafi jako silny skrzydłowy, powalczyć pod tablicach, znowu imponuje w obronie, potrafi powalczyć na tablicach, wnosi dużo energii i hustle, a jego skuteczność, także dystansowa poszła do góry.

 

Plusy:

- Dobry obrońca

Minusy:

- Zmarnował czas jako SF, co odbija się mocno na jego statystykach

 

Quincy Acy – Wojownik i energizer, który dołożył do swojego repertuaru trójkę. Zacierałem ręce, czekając co pokażę. Niestety stary Acy chętnie wojował na tablicach, a temu tak spodobało się rzucanie za trzy, że właściwie ogranicza się tylko do tego. Efekt niestety zatrważający, fatalna skuteczność. Dobrze, że chociaż w obronie ciągle jest wartością dodatnią.

 

Plusy:

- Dobry obrońca

Minusy:

- Zamiast walk na tablicach i efektownych wsadów, buduje dom z cegieł.

 

Sam Dekker – Bardzo dużo sobie obiecywałem. Trafił do Clippers, a tam nie trzeba było być wróżką, by wiedzieć, że prędzej czy później pojawią się kontuzje i potencjalne duże minuty dla Sam Dekkera. Nic takiego nie następowało. Sam dostawał marne minuty w garbage, przegrywając walkę o skład z coraz bardziej mniej znanymi nazwiskami. Miał być dobry obrońca z solidnym rzutem i świetny finisher na pick and roll. Na razie to jest tragedia, ale trochę się pocieszam, że brakuje mu ogrania, a Rivers to nędzny trener. Nie ma się co jedna kopać z koniem, na razie zakopie go w rotacji.

 

Plusy:

- Jest młody, a w Rockers pokazał spory potencjał

Minusy:

- Albo nie gra wcale, a jak gra to tragicznie.

 

Cheick Diallo – Gra za mało, by cokolwiek powiedzieć. Raczej surowizna, nie wiem czy ma potencjał na cokolwiek więcej niż finisher i rebounder na 15 minut z ławki.

 

Bismack Biyombo – BIYOMBO!!!!!!!!!....No tak…nie dał mi za wiele powodów do radości. Początek miał tragiczny, potem się poprawił. Defensywa z Nim na parkiecie zaczęła wyglądać dużo lepiej. On sam zaczął grać moim zdaniem trochę lepiej będąc dalej od kosza, notuje też najlepszy sezon w karierze, jeśli idzie o osobiste. Gra za mało minut, by powiedzieć czy stać go znów być elitarnym rim protectorem. Najgorszy ofensywnie center ligi? Nie będę w tym momencie tego mocno kwestionował. Zbliża się trade deadline, jak zwykle słychać głosy, że Vucevic jest do wymiany. W Orlando wiedzą, że nic się na Nim nie da zbudować, a znowu ma niezłą wartość. Ja nasłuc***e z nadzieją.

 

Plusy:

- Potencjalny rim protector i rebounder

- Jak co trade deadline od trzech lat, słychać głosy, że Vucevic zostanie wymieniony.

Minusy:

- Najgorszy ofensywnie center ligi

 

Harry Giles - kontuzjowany

 

Minuty:

Holiday 25/Tyus Jones 23

Hield 25/Holiday 11/Meeks 12

Moore 32/Bullock 16

Davis 24/Cunningham 16/Acy 12/Dekker 6

Plumlee 27/Davis 12/Biyombo 19

 

Krótkie podsumowanie: Holiday gra głównie na PG, ale też są częste wykorzystywane ustawienia, kiedy gra tak jak obecnie w RL NBA na SG. Tyus Jones dostaje od mnie większe zaufanie i często prowadzi grę jako główny ball handler. Davis większość czasu spędza jako silny skrzydłowy, ale kiedy trzeba obniżyć skład przechodzi na centra i szanse dostaje Cunningham czy Acy. Zwiększona jest też rola Plumlee, liczę na jego inteligencje i dobre warunki fizyczne.

 

Chciałbym, żeby Pels grali trochę wolniej, a dokładniej. Nie notowali tylu głupich strat. Pod tym względem cieszę się, że nie ma Cousinsa, który jest maszynką do notowania głupich strat, co łatwo napędza ataki rywala. To też powoduje tak słabą obronę Pels, bo często jest problem tą defensywę ustawić. Mam dwóch czołowych strzelców dystansowych, więc nie martwię się o sparing. Nie licząc pomniejszych problemów ze zdrowiem Davisa, właściwie cała moja kadra cieszy się końskim zdrowiem. To pozwoli mi odwrotnie niż mają w RL NBA Pels przy solidnej ławce dawać więcej odpoczynku starterom i lepiej znosić natłok spotkań. Nie studiowałem jeszcze potencjalnych bilansów, ale widzę się na 8 miejscu, korzystając mocno z kadrowych braków konkurencji, ale też wysokiej formy kilku graczy drugiego szeregu jak Buddy Hield, Etwaun Moore czy Tyus Jones.

 

GŁOSOWANIE JAWNE

Edytowane przez MarcusCamby
  • Like 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem wrzucić opis we wtorek, ale znalazłem chwilę, więc nie będę Was trzymał w napięciu ;)

 

UTAH JAZZ:

 

Zacznę od tego, że moi beGM Jazz sporo różnią się od real Jazz, więc bilansem real Jazz proszę się nie sugerować, tylko samemu ocenić, ile spotkań beGM Jazz mogliby wygrać biorąc pod uwagę przede wszystkim kontuzje (kto chce i lubi, niech patrzy na terminarz - też to przygotowałem ;))

 

Po, wydawało się, udanym offseason w wykonaniu Jazz miało być tak pięknie, kolorowo i 2.runda PO minimum, ale plany trochę uległy zmianie... ale po kolei:

 

1. mecz sezonu, 6. minuta gry i wszyscy wiemy, co się stało - Gordon Hayward doznaje strasznie wyglądającej kontuzji... drużyna sporo traci wobec jego kontuzji, a rotacja na resztę sezonu miała wyglądać następująco:

 

PG: G.Hill (24), M.Chalmers (18), I.Whitehead (6)

SG: J.Ingles (27), G.Hill (8), T.Ross (8), I.Whitehead (5)

SF: T.Ross (23), J.Johnson (20), J.Ingles (5)

PF: C.Swanigan (23), M.Muscala (19), J.Johnson (6)

C: R.Gobert (31), W.Reed (13), M.Muscala (4)

 

10-osobowa rotacja, wydaje się dość szeroka :P w tym składzie rozegrane zostały następujące mecze:

 

vs. DEN

@ MIN

vs. OKC, b2b

@ LAC

@ PHX, b2b

vs. LAL

vs. DAL

 

Dość trudny kalendarz i po stracie Haywarda łatwo byłoby wpaść w dołek - myślę, że minimalnie z tych 7 spotkań mógłbym wyciągnąć bilans 2-5, maksymalnie 4-3 przy dużej ilości szczęścia.

 

Tu następuje kontuzja Joe Johnsona, która oznacza trochę więcej minut dla nominalnych PF-ów, ale przede wszystkim więcej minut dla SG/SF i do rotacji wchodzi Troy Williams (w realu spec od garbage time w Houston ;p). Osłabieni tylko JJ-em gram mecze:

 

vs. POR

vs. TOR

 

więc dalej nie jest łatwo (jak dla mnie 0-2), a dochodzi kontuzja Mike'a Muscali, co oznacza nic innego, jak więcej Swanigana, kilka minut Reeda obok Goberta i wiele small-ballu, chociażby tego typu: Hill-Chalmers-Ross-Ingles-Gobert - może w tym szaleństwie jest metoda ;p na pewno jest sporo minut dla ważnych graczy i nie będą aż tak produktywni. Bez JJ-a i Muscali (oczywiście Haywarda już nie liczę) rozegrałem mecze:

 

@ HOU

vs. PHI

vs. MIA

 

Tu 1-2 do wyciągnięcia ;) dodatkowo tu dochodzi do kontuzji Goberta :P co oznacza, że rotacja wygląda bardzo słabo, a dokładnie to tak:

 

PG: G.Hill (19), M.Chalmers (29)

SG: T.Ross (19), G.Hill (14), I.Whitehead (13),

SF: J.Ingles (21), T. Ross (14), B.Rush (8), T.Williams (5)

PF: C.Swanigan (25), J.Ingles (13), T.Williams (10)

C: W.Reed (31), AJ Hammons (12), C.Swanigan (5)

 

Tak gram przez 11 spotkań, w których mierzę się z:

 

vs. BKN, b2b

vs. MIN

@ NYK

@ BKN

@ ORL, b2b

@ PHI

vs. CHI

vs. MIL

vs. DEN

@ LAC

vs. NOP

 

Myślę, że tu nawet 0-11 jest realne ;p 2-9 to absolutne maksimum, na co stać ten skład... przynajmniej według mnie.

 

Potem Gobert wraca (gra na ograniczeniach minutowych), ale dokładnie w tym samym momencie tracę T.Rossa, więc ostatnie 5 spotkań do oceny gram w składzie:

 

PG: M.Chalmers (31), I.Whitehead (9), W.Baldwin (8)

SG: G.Hill (34), I.Whitehead (14),

SF: J.Ingles (31), B.Rush (10), T.Williams (7)

PF: C.Swanigan (29), T.Williams (10), W.Reed (5), J.Ingles (4)

C: R.Gobert (27), W.Reed (21)

 

a terminarz wygląda następująco:

 

vs. WAS

@ OKC, b2b

vs. HOU

@ MIL

@ CHI

 

Tu również nie wygląda to zbyt dobrze, ale jedno zwycięstwo może się trafi - nie można przecież ciągle przegrywać ;)

 

Ostatecznie wyszedł mi bilans od 4-24 do maksymalnie 9-19 - sam się nie spodziewałem takich wyników :P no ale może wpaść zawsze jakiś przypadkowy mecz ;) ogólnie i tak myślę, że 6-22/7-21 to prawdopodobne scenariusze, a maksymalnie (na wielkim (nie)farcie) mogę wyciągnąć 10-18, ale to raczej wydaje się mało prawdopodobne...

 

Ogólnie drużyna z wieloma kontuzjami jest trudna do oceny, ale na pewno widać spore osłabienie i nie będzie łatwo wygrywać... koncepcja drużyny to dobra obrona, a w ataku dość długie akcje z wykorzystaniem pick and rolli i wielu strzelców z dystansu, jednak większość graczy zawodziła w tym czasie - Hill grał słabo, Chalmers - jak na niego nieźle, Gobert przeciętnie, Ross słabo, Ingles nieźle, a reszta graczy jest trudna do oceny ze względu na małą rolę, jaką pełni w swoich ekipach, więc lekko mówiąc skład nie powala i raczej bottom7 ligi jest dla tych Jazz właściwym miejscem - a w bottom7 dokładnie gdzie, to trudno powiedzieć ;)

 

Głosowanie tajne (i tak będą pokazane wyniki?)

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jazda jazda, blant odpalony, pieniazki na Nets postawione wiec mozna cos skrobnac, a tomek by sie obrazil jakbym nic nienapisal, a bardzo mi sie podobalo jak troszeczke zamieszal swoim skladem otwierajac chyba wczesniej furtke na zmiane mistrza za co szacun, ogolnie jestem zaskoczony jak wielu gmow pomieszalo skladdami tak ze sam widze w tym sens i ciesze sie ze przetrwalismy juz sporo czasu, pomimo sporow jaks chyba juz w kazdej prawie sprawie mamy jakas zgode fajnie jakbysmy jescze pograli, bo niestety musze przytankowac

 

Nie wiem czy taka forma sie spodoba ale niechhce mi sie inaczej

 

Reggie Jackson

ponad 15 punktow na mecz ponad 5 asyst na najwyzszej skutecznosci w karierze, obejrzalem w tym roku2 mecze detroit i bardzo mi sie podobal poniewaz statystyki nie pokazywaly jaki mial impakt i jak fajnie prowadzil gre

 

Justin Patton

Jak poszedl do minesoty to bylem przerazony, ze bedzie gral po 7 minut w meczu po sie polamal ale juz zaczyna grac w D-League moze jeszze wroci w tym roku i nie bedzie takie totalnej wtopy i przynajmniej zobacze na czym stoje

 

Tyler Lydon

Nawet nie chche mi sie sprawdzac czy dobrze napisalem jego nazwisko mialem brac kuzme przed nim nie wiedziec czemu, bez zbednego gadania dalem ciala

 

Seth Curry

Polamany, obejrzalem pod koniec sezonu troche dallas i bardzo mi sie podobal ale narazie nawet nie zobaczylismy czy moze wrocic do tego poziomu, a pieniazki mam na niego przygotowane

 

Dwight Powell

Oj cos tam gra musze go przebolec do tankowania zeby zapelnic cap space moze byc moze jakisms cudem jeszcze cos sie zmieni

 

Galo

ogladalem mecze na pocatku i moim zdaniem fizycznie prezentowal sie calkiem dobrze moim zdaniem ale rzut mu nie siedzial strasznie i nie wiem czy to jakas nie zaleczona kontuzja czy poprostu juz ten kontrakl sprawil, ze olal temat mam nadzieje, ze nie

 

Lin

szkoda mi go zatrzymalem go, bo serio liczylem, ze koleszka zaskoczy niestety nie wyszlo

 

Alex Len

za takie pieniadze mysle spoko deal

 

Tyler Zeller

jak wyzej

 

Ben McLemore

tutaj mam troche nie dosyt myslem, ze en troche lepiej bedzie gral ale wraca powoli po kontuzji wiec zobaczymy

 

Nicolas Brussino

chyba europa

 

Greg Monroe

spada po sezonie i jest mi obojetny Zrobilem wymiane za niego, bo po pijaku wymyslilem sobie zeby lopez zagral w lepszej druzynie ale nie spodziewalem sie, ze padnie taki klops i zepsuje sie LA

 

Zawodnicy ktorych mam w jednym tierze to

Caris Levert, Joe Harris, RHJ

fajnie oglada mi sie ich w tym roku szczegolnie Joe ktorego zostawilem poniewaz w niego poprostu wierzylem i fajnie pytka, RHJ zacza fajnie rzucac i nie jest taka tyczka dosyc wysokie FT z sezonu na sezon czyni postepy co mi sie bardzo podoba, Caris ma bardzo szybki pierwszy krok i widacze jakos troche sie opanowal i ostatnio nawet rozgrywa i notuje niesle staty

 

zamykajac temat wiekszoc ruchow poszla nie tak albo kontuzja albo bieda ale jak napisalem na poczatku mama nadzieje. ze gierka bedzie trwala wiec plan byl taki aby nie wkopac sie w dlugie kontrakty i niezle to wyszlo bede mial ciagle przyjemny cap space z czego chyba najbardziej bede zadowolony ale kilka opcji do przemyslenia bedzie ale to zobaczymy w przyszlosci i wpadlem na pomysl, ze jak chyba napisalem swojego prawie najdluzeszgo posta w zyciu to biore sie za opisy druzyn pozdro

 

p.s.

zapomnialem o Garym ktorego wziolem for fun nawet wyszedl ostatnio w wyjsciowym skladzie

 

p.s.2

Obojętne ogólnie ale chyba wolę tajne

Edytowane przez Cris155s
  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz coś na co wszyscy czekali .

 

Panie i Panowie , ladies & gentlemen przed wami Los Angeles Clippers :

 

z #3 kapitan zespołu : Chris Paul

Na temat tego gracza nie raz rozmawiałem z Tomkiem więc powiem w prost HOF.

 

z #7 : Shelvin Mack

Gracz ,który ma za zadanie rozciągać obronę rywala , Jego głównym zadaniem będzie bieganie po zasłonach i stanie w rogach boiska

 

z #8 : Luke Babbitt

Jak dla mnie to perełka w moim składzie. Notuje solidne liczby w swojej grze widać w nim pewność tego co robi. 46% za 3 i 53% za 2 i eFG na poziomie 63%. Solidny gracz do s5 contendera.Rzucił 17 punków przeciwko Cavs.

 

z #32 Blake Griffin

TOP 10 PF w lidze. Teraz do swojego repertuaru zagrań dorzucił rzut za trzy punkty. Na jego temat też zostało dużo napisane a ja dodam ,że doskonale współpracuje z Paulem i DeAndre Jordanem.

 

z #6 DeAndre Jordan

Idealny gracz do tego zespołu. Nie zabiera piłki Paulowi i Griffinowi . Stawia świetne zasłony , które wykorzystuje Melo bądź Babbitt oraz jest regularny i notuje D-D co spotkanie.Rim Protector i w TOP 10 C.

 

Ławka rezerwowych :

 

Raymond Felton 

W OKC robi za backup Westbrooka stąd nie przybywa za dużo minut na boisku ale jak jest to jest na nim pożyteczny. W wielu spotkaniach był wymieniany jako najlepszy gracz na boisku po OK3 .U mnie rola zbliżona jako zmiennik CP3 będzie przebywał podobnie na parkiecie.

 

Arron Afflalo

Daje przestrzeń przy izolacji Melo.

 

Wesley Johnson

W real Clippers u Doca nie gra za często jednak u mnie grałby więcej a próbkę jego możliwości mogliśmy zaobserwować gdy wychodził w s5 i przebywał długo na boisku.Gra na pozycji SF i jego umiejętność rzutu za trzy punkty na pewno będą wykorzystywane.

 

Carmelo Anthony

To ON prowadzi secound unit gdy najważniejsze postacie odpoczywają. Jest skuteczny w iso (40%) a swoją masą jest w stanie ustać na nogach graczy o podobnej posturze jak chociażby LeBron.U mnie pełnił by rolę podobną do George w OKC czyli grałby bardziej z su.

 

Nene

Solidny backup dla DeAndre Jordana , Konsolidował by obronę pomalowanego , stawia świetne zasłony , które można wykorzystać do gry p&r z Melo oraz potrafi zebrać piłkę na oby tablicach.Idealny zmiennik podobnie jak Felton dla contendera.

 

Trener : Jeff van Gundy

Lepszy od Doca bezapelacyjnie.

 

Rotacja :

Paul/Felton

Mack/Afflalo

Babbitt/Johnson

Griffin/Anthony/Johnson

Jordan/Nene/Stones

 

Gameplan :

 

Jeff wiele by nie musiał zmieniać pod tym względem. Dalej kontynuował by lob city i trio Paul-Griffin-DeAndre dostarczali by swoim kibicom SDC . Do tego granie akcji p&p i p&r na linii Paul-Griffin było by bardzo trudne do zatrzymania gdyż przy zamianach krycia Paul otrzymuje wolniejszego gracza , którego może minąć jednym crossem a Griffin niższego gdzie granie post-up dla niego było by dziecinne. Podwojenia krycia nic nie dadzą bo w rogu czeka Mack lub pod koszem DeAndre czekający na alley'a. Dodatkowo Jeff korzystałby z zagrywki opracowanej przez Doca gdzie Griffin-DeAndre stawiają zasłony na raz i Paul może kręcić w obu kierunkach.

W rogu stoją przyczajeni Luke i Wesley gotowi nie tylko odpalić rzut za trzy punkty ale także ściąć pod kosz czy zrobić krok do przodu i przymierzyć i spokojnie rzucić z półdystansu.

Melo dostaje swoje iso w których notuje 40 %. Melo w iso to nie strata piłki czy air ball ale mądrość i doświadczenia. Gdy będzie przebywał na parkiecie wraz z Feltonem czy Johnsonem będzie mógł dograć do któregoś z nich piłkę gdy zajdzie taka potrzeba bądź dostarczyć ją spokojnie w strefę podkoszową gdzie Nene będzie wiedział jak te zagranie spożytkować.

Skład jest uniwersalny gdzie można grać zarówna small - ballem Paul-Mack-Babbitt-Melo-Griffin jak i big ballem Paul-Mack-Melo-Griffin-DeAndre.

Griffin i DeAndre czyli para , która rygluje pomalowane utrudniając wjazdy na kosz takim graczom jak Harden czy Westbrook. Paul jest również cenionym obrońcą a Babbitt tyczką nie jest.

 

Spotkania :

LAL - bez Nene ale naładowani mocno oraz chęć debiutu Melo sprawia ,że Lakers są zdominowani W.

Phoenix - bez Paula ale to Phoenix W

Jazz - Jazz bez Haywarda ja bez Paula . Wyrównany mecz ale Melo go przejmuje W

Portland - bez Paula no cóż minimalne lepsze PTB

Detroit - bez Paula i Nene z drugiej strony w Detroit nie ma kto grać no ale jak z Jazz Melo przejął mecz tak tutaj Detroit

GSW - gdyby grał Paul było by to spotkanie dla konesera i sprawa otwarta a tak GSW i bez Nene.

Dallas - tylko bez Paula i tutaj podobnie jak z Phoenix W

Memphis - tylko bez Paula wyrównany mecz jednak Memphis nie mają odpowiedzi na Griffina W

Miami - tylko bez Paula mecz się odbył W

Spurs - Spurs bez Leonarda hmmm nie no Spurs

Oklahoma - bez Paula nie ma kto kryć Westbrooka więc ten szaleje i prowadzi Oklahome

NOP - bez Paula mecz bardzo wyrównany ale brak Paula jest tutaj decydujący NOP

Phi - ostatni mecz absencji Paula i Phi to wykorzystuje

Cavs - wraca Paul i gramy w pełnym składzie Cavs nie jest w gazie ale pomimo to mecz wyrównany a Paul jest hot a Babbitt rzuca 17 punktów i W

Hornets - gramy bez Nene ale mimo to W

N - W

Atlanta - Nene powrócił do składu ale nie ma Babbitta . Gracze Atlanty stawiają się na spotkanie ale to Clippers są lepszą drużyną W

Sacramento - podobnie jak z Miami pomimo ,że nie gra Babbitt W

LAL - bez Nene i Babbitta i w tym meczu z Griffinem są na + bez niego Lakers

Jazz - wraca Babbitt i mamy W

MT - MT

MT - MT

Washington - nerwowe spotkanie ja bez Griffina ale jednak brak Walla w Washington powoduje ,że nie ma kto kryć Paula W // jednak Washington

Toronto - tutaj Toronto

Orlando - spokojne W

Washington - wrócił Wall ale nie gra LMAM i u mnie Griffin

Miami - mecz się odbył pomimo nie grania Griffina spokojne W

 

Bilans : 14 - 14

 

Głosowanie : jawne

Edytowane przez LAF
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a7a6dd3882a8c3b6.png

 

Depth Chart:

 

PG: Kyle Lowry (33) / Delon Wright (15) / Fred VanVleet / Derrick White

SG: DeMar DeRozan (34) / Norman Powell (14)  / Wayne Selden

SF: Nicolas Batum (28) /  Doug McDermott (17) / Norman Powell (3)

PF: James Johnson (25) / Ersan Ilyasova (13) / Pascal Siakam (10)

C: Derrick Favors (27) / Jakob Poeltl (16) / Marresse Speights (5)

 

Moi Raptors w zamyśle mają wyglądać lepiej od tych w realu zwłaszcza w obronie gdzie totalną dziurą jest Valanciunas, oraz przestać grać cały czas iso. Nie ruszałem nikogo z pozycji PG-SG lecz uwagę skupiłem na podkoszowej rotacji która w erze small ballu wygląda na bardziej mobilną i lepiej się uzupełniającą. Trzon ławki stanowią młodzi: Wright-Poeltl-Siakam-Powell do których dołożyłem kilku weteranów których brakowało. Favors ma znacznie więcej miejsca niż ma to miejsce w Jazz gdzie przy Rudym traci swoją efektywność, u mnie jest ostoją defensywy oraz jedynym graczem grającym w post. Do duetu Lowry-DeRozan pozyskałem dwóch graczy Batum - Johnson którzy dużo widzą i dobrze asystują dzięki czemu piłka dużo lepiej "chodzi" po obwodzie. Trio liderów Lowry-DeRozan-Favors nie opuścili jeszcze żadnego meczu, takiego komfortu nie ma zbyt wiele ekip ze Wschodu 

 

Kyle Lowry 16pkt 7,2as 6,3zb 

 

W tym sezonie gra o ponad 4min mniej w każdym spotkaniu niż w poprzednich latach co odbija się na punktach ale za to ma więcej asyst i znacznie więcej zbiórek. Nie żyłuje go bo to zawsze wiązało się ze słabszą formą w drugiej części sezonu. Mózg drużyny, dobry po obu stronach parkietu. Nie opuścił żadnego spotkania w tym sezonie

 

Delon Wright 7,5pkt 2,6as 2,3zb

 

W końcu dostał trochę więcej minut, całkiem fajnie uzupełnia się z Lowrym podczas gry small ballem, wysokie IQ, 51% FG, licze na dalszy rozwój. Niestety wypadł na 12 spotkań z powodu kontuzji barku

 

Fred Van Vleet 6,3pkt  2,9as 1,5zb

 

Podczas kontuzji Wrighta był backupem na PG, kilka nie złych meczów i znaczny postęp w porównaniu do zeszłego sezonu, u mnie na two wayu więc będe się starał go podpisać do końca sezonu

 

DeMar DeRozan 24pkt 5as 4,6zb

 

Ograniczył swoje kontestowane rzuty dzięki czemu ma najlepsza w karierze skuteczność i najlepszy wskaźnik asyst. Braki w obronie próbuje ukryć przy Lowrym, Batumem i Johnsonem. Zdrowy jak koń

 

Norman Powell 8,3pkt 2zb 1,8as

 

Liczyłem na lepszy początek sezonu Norm'a, u mnie pod nieobecność Batuma starter na SF

 

Nicolas Batum 9,6pkt 4,7as 4,6zb

 

Doznał kontuzji przed sezonem i ciężko mu wrócić do formy, kiepska skuteczność w Hornets. U mnie jest dopiero trzecią opcją na skrzydle dzięki czemu nie musi brać gry na siebie

 

Doug McDermott 8,5pkt 3zb 1,1as

 

Rozciąga gre razem z Ilyasovą i Powellem, 40% 3PT, solidny sezon

 

James Johnson 11,2pkt 5,3zb 4,3as

 

Bałem się że po solidnej wypłacie spocznie na laurach, myliłem się bo James gra dobry sezon, fajnie dzieli sie piłką, dużo widzi, atletyczny. Moim zdaniem pasujący do Favorsa

 

Ersan Ilyasova 9,4pkt 4,6zb 1,2as

 

Na początku doznał kontuzji i wyglądał słabo, teraz wrócił i znowu grozi rzutem. W ostatnich pięciu meczach trzy razy zdobył ponad 20pkt. U mnie wchodzi z ławki, jeżeli utrzyma formę to na pewno jego minuty wzrosną

 

Pascal Siakam 6,5pkt 4,5zb 1,7as

 

Dzieli z Ilyasova minuty na PF, gdy Turek był kontuzjowany grał u mnie ponad 20min. Wnosi dużo energii z ławki, 

 

Derrick Favors 12,1pkt 6,6zb 1,6as

 

W końcu Derrick jest zdrowy, u mnie gra na pozycji na której wygląda lepiej niż w Jazz. Dużo od niego zależy, jest moim rim protectorem. Ciężko mi sobie wyobrazić skład bez niego

 

Jakob Poeltl 7pkt 4,4rb 0,4as

 

Chwalony przez wszystkich, nawet Durant powiedział "Jakob Poeltl kept them in the game", warto było oddać Nogueire i dać mu więcej minut. Obok Siakama mój ulubiony młody gracz w składzie

 

Marresse Speights 6,8pkt 2,1zb 0,6as

 

U mnie postać marginalna, wchodząca w garbage time. Wspiera młodych doświadczeniem 

 

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boston Celtics

 

Skład:

 

Starting at the guard, from Spain, number 1 Jose Calderon

And another guard, from Duke, number 3 J.J Redick

Forward, from Croatia, number 9 Dario Sarić

Second forward, from University of California, number 7 Jayleeeeeeeeen Brown

Center, from Kentucky, number 0 DeMarcus Cousins

 

PG Calderon/Smart/Redick

SG Redick/Smart/Luwawu

SF Brown/Gay

PF Sarić/Randle/Nurkić

C DMC35/Nurkić

 

PS: minuty zagwarantowane ma imo DMC, który choćby niszczył grę będzie grać, bo to mój franchise player (czemu?????). Mogę tylko dodać że Brown też będzie miał dużo minut, tak jak Redick. Każdy gra zależnie od formy meczowej.

 

Plan gry S5:

 

Calderon - potrafi rozgrywać, więc to ma robić. Niestety nic więcej nie dodaje.

 

Redick - mimo wieku wciąż świetny strzelec, trzyma formę zza łuku, może już nie jakoś fantastycznie, ale pewny poziom jest. Po za tym rozgrywa.

 

Brown - próbuje wykorzystać jego atletyzm, szukaniem wolnych pozycji na wjazd pod kosz. Zawsze przypali również trójkę.

 

Sarić - zawodnik który jest efektywny z piłką, więc u mnie dostaję trochę szansy na grę w post. Większość czasu jednak czeka podanie na rzut za 3 lub z mid-range.

 

DMC - to jest świetny gracz. Na tę chwilę ma wszystko. Tylko jest zjebem bez mózgu.

 

Ławka:

 

Smart - wchodzi po Calderonie, lub po Redicku, i na nieszczęście musi rozgrywać. Wciąż nie nauczył się rzucać, a jego BBIQ stoi na zerowym poziomie. Minusowy

 

Luwawu - pamiętam jak został wybrany, to każdy mówił że steal i wgl. Co prawda Phila zablokowała jego rozwój, lecz to jest zawodnik który na 5-10 minut pogra dobry basket. Plusowy

 

Gay - w sumie weteran. Odbudował się w Spurs i z ławki daje przezajebisty basket, co się ceni. Otrzymuje On wysoką rolę w rezerwach. Wprowadza również na wyższy poziom Browna swoim doświadczeniem. Plusowy

 

Randle - mocno niedoceniany imo. Gdyby miał rzut mógłby stać się kimś więcej. Na razie dobre wzmocnienie z ławki. Plusowy

 

Nurkić - dobry D i dobry atak, świetny backup C. Brakuje mu trójki, no ale co poradzisz. Plusowy

 

Wierzcie mi, opornie mi szło, nie rozpisałem się, więc upominajcie to coś jeszcze naskrobię.

 

Bilans 18-10

 

J

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sacramento Kings:

 

Depth charth:

 

PG          Smith Jr., Dennis/30       Rozier, Terry/13               Devin Harris/5  Williams-Goos, Nigel

SG          Bogdanović, Bogdan/30               Hart, Josh/10     Satoranský, Tomáš/8   

SF           Parsons, Chandler/20    Hezonja, Mario/23  Mike Dunleavy/5                  

PF           Labissiere, Skal/30          Parsons, Chandler/10    Deng, Luol/8    

C             Jefferson, Al/30               Marjanović, Boban/13                  Chinanu Onuaku/5

 

Kings podobnie jak przed rokiem tankują po jak najwyższy pick w drafcie. Nowy GM wychodzi z założenia, że ogrywanie młodzieży przyniesie korzyści w przyszłości i pozwoli za 2-3 lata tej ekipie włączyć się w walkę o PO.

 

Smith Jr., Dennis – nadzieja na lepszą przyszłość tej ekipy i gracz, w którym pokładane są wielkie nadzieje. Po lidze letniej rozbudził apetyty wszystkich, że wejdzie z przytupem do NBA. Niestety, gdy przyszło mierzyć się z poważnymi graczami, Dennis Smith już tak nie imponuje. Wykręca w tym sezonie  14.4/4.0/4.0, ale ze względu na słabość kolegów z zespołu nie imponuje skutecznością .394 FG% oraz .660 FT% szału nie robią. Mimo wszystko wiara w tego gracza jest ogromna  i GM liczy, że będzie jednym z liderów na lata.

 

Rozier, Terry – cholerny walczak z Bostonu. Jego pozyskanie było odpowiednim ruchem, gdyż na spore absencje Smitha czasami przejmuje pałeczkę pierwszego dyrygenta i wywiązuje się ze swoich zadań poprawnie. 9.0/4.4/2.0 na skuteczności odpowiednio .378/.795 sprawiają, że mój zespół w starciach z poważnymi ekipami nie ma najmniejszych szans, ale jako lider drugiego unitu Rozier pokazuje się z dobrej strony.              

 

Devin Harris – jeden z doświadczonych liderów w tej ekipie. Gracz grający małe minuty, ale trzymany jest ze względu na swoje doświadczenie. 8.7/2.1/2.1 na skuteczności .386/.829. Kolejny pg, który nie przeskakuje w tej ekipie 40 % z gry. Nie jest tajemnicą, że jest na TB i będzie chciał zmienić klub przed TD ze względu na zbyt Male minuty w rotacji.

 

Williams-Goos, Nigel  - GRA W EUROPIE

 

Bogdanović, Bogdan – jeden z dwóch graczy, którzy grają w rzeczywistych Kings. Bogdan na początku zderzył się ze ściana w NBA, ale z czasem się ogarnął i z meczu na mecz jego gra wygląda coraz lepiej. Solidne 9.8/2.4/2.4 na skuteczności 44%/84% szału w realnych Kings nie robią. Ale u mnie jest to gracz s5, z którym wiążę nadzieję na lepsza przyszłość.        

 

Hart, Josh – biedak zaginął w rotacji Lakers. U mnie gra ze względu na swoją obronę w drugim unicie. Wykręca zabójcze 3.7/2.5/0.5 w tym sezonie, ale podobnie jak Bogdanović robi to przynajmniej na 44% skuteczności.

 

Satoranský, Tomáš – pod nieobecność Walla trochę w Wizards pograł, co nie Zienia faktu, że nie jest tym ,kim wszyscy oczekiwali, że będzie po grze w Europie. 5.5/2.7/2.7 na 50%, u mnie małe minuty za względu na brak większych planów co do tego gracza.

 

Parsons, Chandler – z konieczności gra u  mnie na SF i PF. W tym sezonie zaczął coś grać ma staty na poziomie 9.4/2.9/2.0 na 50 % skuteczności ale w Miśkach jest rezerwowym. U mnie gra po 30 minut bo z moją rotacją slabo. Związek z przymusu do 2020, może ostatni sezon zagra na solidnym poziomie.                 

 

Hezonja, Mario – człowiek, który jest u mnie w rotacji, ale po sezonie staje się UFA. Ostatnio się ocknął, ale nie zmienia to ogólnego jego wizerunku, że jest raczej kolejnym graczem, który w Europie grał pięknie, a w NBa zderza się z rzeczywistością. 4.7/2.4/0.8 mówią same za siebie.

 

Mike Dunleavy – koleś nie gra w NBA więc tu nie ma o czym pisać. Po sezonie schodzi mu kontrakt.    

 

Labissiere, Skal – uwielbiam chłopaka i wierzę w niego. Ale wierze w Okafora więc może miłość bywa ślepa. Drugi i ostatni element, który łączy mnie z realnymi Kings. Chłopak miał fajną końcówkę poprzedniego sezonu, ale teraz nadal siedzi na mieliźnie przeciętności. 7.0/3.7/0.7 pięknie wpisuje się w nijakość tej ekipy w tym sezonie.     

 

Deng, Luol – w Lakers nie gra. U mnie jest jednym z tych ,,weteranów”. Narzeka na małe minuty, ale jako że kontrakt nie do handlu to najbliższe trzy lata spędzi na końcu ławki.

 

Jefferson, Al. – pozycja centra to najsłabiej obsadzona pozycja u mnie.  Big Al. Nominalnie 3 center Indiany u mnie jest tym pierwszym. 6.5/4.4/1.0 to kolejny żart, ale kimś trzeba na tej pozycji grać.

 

Marjanović, Boban – liczyłem, że po fajnym Eurobaskecie coś pogra w Detroit. Gdzieś zakopał się na ławie. Jak gra to notuje 5.8/1.9/0.6, jeżeli tak dalej będzie wyglądać jego pozycja w Detroit, to po 2019 roku będziemy się musieli z nim pożegnać.                  

 

Chinanu Onuaku – nawet nie wiem, co to za gostek. W tym sezonie okrągle 0 minut w NBA.

 

Jak widać skład nie zachwyca. Tylko jeden gracz rzuca ponad 10 punktów na mecz, a w trojce najlepszych zbierających są dwaj rozgrywający (sic!). Ten zespół na dziś to wręcz groteskowy obraz, jak można tankować w NBA. Celem na ten sezon jest ogrywanie młodych graczy i czekanie na draft i prawdopodobnie dwa picki loteryjne – mój i Indiany. W Realu Kings wykręcili 9-19, ale oni mają Zacha, który przeżywa olejną młodość i Hielda. Ta ekipa patrząc na kalendarz co najwyżej mogłaby wykręcić zwycięstwo z Dallas, w październiku, i może Suns w grudniu. Realnie są w stanie zrobić 2-26 bo też może trafi się jakaś niespodzianka, ale wątpię, że coś poza to przeskoczą.

 

Głosowanie tajne.

Edytowane przez shevcu
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, trochę sie zbierałem do napisania i o to jest chwila czasu.

 

Depth Chart:

 

PG: De' Aron Fox (30) / DJ Augustin (8) / CJ Watson (4) / Donovan Mitchell (6)

SG: Donovan Mitchell (24) / Jeremy Lamb (14)  / Kelly Oubre (10) 

SF: Jayson Tatum (28) /  Kelly Oubre (15) / Kyle Kuzma (5)

PF: Aaron Gordon (30) / Kyle Kuzma (15) / Jayson Tatum  (3)

C: Nerlens Noel (32) / Miles Plumlee (14) / Przemysław Karnowski (2)/ Omer Asik (0) / Ian Mahinimi (0)

 

Tak by to wyglądało gdy są wszysczy zdrowi.

Młody, bardzo perpektywistyczn skład z ogromną ilością talentu. Młodymi bym grał max po 30 minut by przypadkiem ich nie zajechać i nie ryzykować kontuzji, weterani to raczej tło i wsparcie poza parkietem dla młodzieży. 

Nie planowałem gry w PO ale przez wielkie tankowanie rywali i wybuch talentu zwłaszcza ofensywnego możę się tak zdażyć. Mi głownie zależy na ograniu młodego core a nie na wynikach gram w róznych ustawieniach np. z Donovanem na PG, lub big ball z Oubre na SG czy Kuzmą na SF. Ogólnie zawsze na boisku jest jeden z trójki moich scorerów i najlepszych graczy czyli Mitchell, Tatum i Gordon. Oni także są gtg. Najcześciej Gordon gdyż chce mu poakzać ze jest najstarszy i nadłużej stażem tutaj i to może być jego zespół w przyszłości - liczę że będzie to miało przełożenie na FA ;)

W s5 mam 3 dobrych strzelców i preważnie gram tylko Noelem pod dziurą. Dodatkwo kazdy oprócz Noelal grozi pierwszym krokiem i wjazdem. Spacing jest całkiem niezły.

 

Teraz po kolei pozycje:

 

PG

Póki co Fox nie jest tym kim miał być w mojej ekipie ale spokojnie daje mu czas. Daję mu wiecej czasu niż dostaje w Kings licząc na to że się szybciej wpasuje w lige i lepiej rozwinie. Augustin i Watson głównie pęłnią rolę mentorrów młodego i mają pomóc mu poza parkietem jak i na nim. Dodatkowo próbuje grać Mitchellem na jedynce by mieć drugiego kreatora (co też juz Jazz takze z nim próbują).

 

SG:

Tutaj najwieksze minuty gra Mitchell, który jest faworytem do ROTY i nie trzeba w sumie go przedstawiać. Reszte minut przejmuje Lamb, który ma zaskakująco dobry sezon, chyba najelpszey w karierze. Ogony gram Oubre w ustawieniu z big ball jak jeden z wariantów na przyszłość. Razem z Donovanem na pg, Tatume/Kuzmą, Gordonem i Noelem maja przewage na deskach a i spacing takze jest zachowany.

 

SF:

Na SF najwięcej gra oczywsice Tatum, który mam nadzieje że przełoży z Bostonu nie tylko dobrą grę w ataku ale takzę w obronie. Resztę gra wszechstronny Oubre i strzelec Kuzma (w big ballu głównie)

 

PF:

Gordon tutaj prowadzi w liczbie minut resztę oddaję Kuzmie i dosłonwnie symboliczne minuty dla Tatuma by ten wczuwał się do gry z silniejszymi graczami w obronie a w ataku mijał ich w pierwszym kroku.

 

C:

Tutaj najwieksze minuty w mojej drużynie dostaje Noel, który mam nadizjee się przełamie i będize lepiej grał niż w Mavs, ma już hajs wiec może skupić się na graniu. Dodatkowe minty gra Plumlee, z którego może coś jeszcze bedzei w tej lidze. Symboliczne dwie minuty dostaje Karnowski (patriota ze mnie :P) a wetereni a raczej ich zwłoki siedzą na ławie i liczą kasę - tutaj nie ma nawet co się oczukiwać.

 

 

Tajne, a potem jawne z opcją zmiany 2 winów +-

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KAT Superstar.

 

Karl Anthony Towns śle pozdrowienia wszystkim fanom zaawansowanych statystyk, skreślającym go hejterom i posądzającym o brak progresu, środkowym palcem, z pewnego miejsca w Meczu Gwiazd, kolejnym.

 

W ostatnich 7 sezonach w tej lidze wygrywali COŚ- Lebron, Duncan i Curry- więc proszę o zmianę pryzmatu przy ocenie gościa z top15 ligi, który w wieku 22 lat w ofensywie potrafi więcej niż przynajmniej 10 zespołów NBA, w całości.

 

KAT ma braki defensywne, a ja nie jestem od mydlenia oczu, niemniej starczy popatrzeć jak zmienił się odbiór Irvinga, czy Hardena gdy zostali odpowiednio opakowani- czy KAT jest lepszy od nich w ofensywie? W XXI wieku comboguardzi wyparli marzenia o budowaniu mistrzowskich teamów w oparciu o centrów, niemniej wszystko zatacza koło i być może to właśnie Towns stanie się tym centrem, który wraz z Embiidem będzie walczył o tytuły gdy GSW się rozpadnie.

 

Także, wara od KATA wszystkim tym, którzy go skreślili na podstawie zaawansowanych statysyk. To jest koszykówka, a nie matematyka, a KAT jest w topie, czy cyferki to pokazują czy nie.

 

Zacząłem opis od Townsa, bo jako lider i pierwsza opcja ofensywna wymagał największego wprowadzenia, ale i reszta Minnesoty zasługuje na kilka oddzielnych akapitów.

 

Zacznijmy od plusów:

 

GŁĘBIA SKŁADU- Cała pierwsza piątka, tj. Rubio- KCP- Carroll- Ibaka- Towns odgrywa pierwszoplanowe role w swoich zespołach- no może KCP nie jest najbardziej ekscytującym graczem realnych Lakers, niemniej, każdy z pierwszej piątki gra po około 30 minut na mecz.

 

Rubio- starter w Jazz, KCP w Lakers, Carroll powrócił do formy z Hawks i jest zdaje się najlepszym graczem w Nets, Ibaka- solidna defensywa i w grudniu bardzo pewna opcja numer 3 w ataku, Towns superstar.

 

Ławka rezerwowych nie prezentuje się wcale gorzej. Harrisona Barnesa szerzej przedstawiać nie muszę, lider realnych Dallas jest u mnie pierwszą opcją z ławki- ile drużyn stać na taki komfort?

 

Lance Stephenson od ponad miesiąca gra na bardzo solidnym poziomie w zaskakująco dobrze radzących sobie Pacers.

 

Udoh i Jerebko grają spore minuty w walczących o PO Jazz. Ekpe doskonały rim protetor, Jerebko rozciągajcy grę Pf, miewający przebłyski na poziomie startera NBA.

 

Nogueira i Vonleh, którym nie obca jest gra w tym sezonie na parkietach NBA, u mnie są poza rotacją.

 

DEFENSYWA- Cała pierwsza piątka, poza Townsem, jest dobrymi defensorami, cała ławka, poza Lancem, jest bardzo dobrymi obrońcami- możecie mówić co chcecie, ale ten team prawdopodobnie byłby w top3 defensyw ligi.

 

JASNY PODZIAŁ RÓL:

 

Rubio- system Snydera przerósł Hiszpana i mimo zaskakująco dobrego początku, Ricky przygasł. W mojej Minnesocie, wciąż byłby głównym dystrybutorem piłki i mógłby grać o wiele więcej akcji pick'n'pop z Townsem czy Ibaką, niż to robi z Favorsem i Gobertem.

 

KCP- skupiony na obroniem rzuca tylko z czystych pozycji- 3 opcja w ataku.

 

Carroll- zajeżdża sfów tej ligi, a spływający z jego czarnego atletycznego ciała pot, to zapach który niektóre gwiazdy czują częściej (a na pewno intensywniej) niż zapach swoich kobiet. Do tego dorzuca trójeczki z rogów tak czyste, że mógłbym tu wstawić nawet słowo "murzyn" a i tak byłbym oczyszczony z zarzutów o rasistowki wydźwięk tego akapitu (poza tym nie lubię Hawks).

 

Ibaka- można biadolić, że zarabia za dużo w stosunku do jakości, ale holaaaa, to wciąż więcej niż przyzwoity PF trafiający 2 trójki na mecz na 40% skuteczności!! Mogący kryć centrów. Chyba ten rok w Orlando zatarł trochę jego prawdziwą wartość. Ibaka wciąż jest kimś w tej lidze.

 

Towns- superstar. Gdy zespołowi nie idzie, to piłka... idzie... do KATA, a ten już wie co z nią zrobić, bo ilu jest wysokich w NBA, którzy potrafią go wyłączyć z gry? Ponad 20 punktów na mecz, 40% za trzy i 12 zbiórek. Blablabla zaawansowane statystyki, KAT jest gwiazdą.

 

Z ławki grę prowadzą Stephenson i Barnes, zwłaszcza ten drugi jest od zdobywania punktów (18,5 punktów na mecz w Dallas) a Udoh i Jerebko dbają by rywale rzucali ręczniki, zamiast punktów.

 

MINUSY.

 

Oh, gdyby ich zabrakło to GSW by mogło robić w porty, nie będzie gdyż:

 

  1. Rubio wciąż nie umie rzucać.

  2. Derrick Rose jest niewypałem więc nie ma nikogo z ławki na PG

  3. Spieprzyłem oddając Bareę do Blazers

  4. Tej drużynie brakuje 2 strzelców dystansowych na obwodzie

 

Podsumowując.

 

Jest dobrze, o mistrzostwo Minnesota walczyć nie będzie, ale przy udanych wymianach w nadchodzącym okienku, spokojnie może włączyć się do walki o finał Zachodu, na dzisiaj GSW i Spurs wydają się poza zasięgiem, ale reszta drużyn do łyknięcia.

 

Rotacja w pierwszym trymestrze:

 

PG- Rubio- 38/ Lance 10

SG- KCP- 30/ Lance 18

SF- Carroll- 23/ Barnes 25

PF- Ibaka – 30/ Carroll/Barnes 8 Jerebko/Vonleh 10

C- Towns – 35/ Udoh 10/ Nogueira 3

 

 

Termin publikacji się zbliżał, a czas mi kurczył, więc trochę ubogo w cyferki, ale w następnym podsumowaniu obiecuję się bardziej przyłożyć!

 

 

Głosowanie- jawne

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz czas na mnie. Co my tu mamy. Wybaczcie, ale będę edytował - wolę przez przypadek nie utracić danych.

Depth chart w głębokim przybliżeniu:

 

1. Payton - 26 / Ish - 12/ Harden - 10

2. Harden - 25 / Gordon - 23

3. Ariza - 31 /Sefolosha - 17

4. Anderson - 25/ Mirotic - 17 /Harrell - 6

5. Capela - 30 / Holmes - 16/ Harrell - 1/ Rabb - 1

 

Oczywiście to jest depth chart na dzisiaj. Niestety nie zawsze było tak pięknie i na początku sezonu grałem zawężoną rotacją, co po części odbiło się na wynikach.

 

Październik:

 

@ GSW

@ SAC

vs DAL

vs MEM

@ PHI

@ CHA

@ MEM

vs PHI

 

Trudny terminarz. W realu GSW zostało minimalnie pokonane, ale wtedy grał Paul. Tutaj zakładam, że jednak porażka, no Payton nie da rady. Philadelphia jest mocna również tutaj i kto wie, czy nie mocniejsza, chociaż ten Simmons na skrzydle mnie razi i uważam, że nie do końca zostają wykorzystane jego atuty. W tym fargmencie sezonu mocno "orałem" pierwszą piątkę, Anderson i Capela grali + 30 minut, w przeciwieństwie jednak do reala miałem Paytona i Isha, któzy wspomogli i to mocno Hardena na rozegraniu, w realu James musiał rzucać, rozgrywać, zbierać i nie wiem jeszcze co robić, a jednak HOU aż tyle nie przegrywało. Nie byłbym chyba zbytnim optymistą, jeżeli zakładałbym co najmniej 1 wygraną z Philadelphią i Memphis. Pozostałe mecze gładko do przodu. Bilans? 6-2, 5-3 spokojnie.

 

1/2 listopada:

 

@ NYK

@ ATL

vs UTA

vs CLE

vs MEM

vs IND

vs TOR

 

Seria meczów u siebie. Wrócił Holmes, który w realu i w tym i w zeszłym sezonie pokazuje, że potrafi wykorzystać minuty, jakie otrzymuje. Groźny zarówno w ofensywie jak i przydatny w obronie, przez co znacząco wzmocnił strefę podkoszową, ograniczając - i słusznie -  minuty Andersonowi. Zacięte spotkania z Cavsami, Raptorsami i Hawks, dysponującymi duetem Jonas-Zach. Obiektywnie patrząc jednak starawy nieco duet Hawks i słaby w defensywie nie daje rady Capeli, Indiana, opierająca się na trio gwiazd: Millsap/George/Turner podejmuje bardzo nierówną walkę, bowiem bez wsparcia ze strony Milosa szanse ma ograniczone (widoczny do granic możliwości brak rozegrania), co nam pozostaje? Cavs z Irvingiem i Toronto bez Batuma, ale z Favorsem, Johnsonem, Ilyasovą. Bilans? 5-2 w zasięgu.

 

Druga połowa listopada:

 

@ PHO

@ MEM

vs DEN

vs NYK

vs BKN

vs IND

 

Mocniejsze teamy mamy u siebie. NYK walczą, ale pozbawieni Porzingisa w tym meczu po prostu nie dają rady (nie ma go kto zastąpić na PF, Bell zbyt młody jeszcze i zbyt surowy ofensywnie), mimo wysiłków oddającego zbyt wiele rzutów Wigginsa. W realu seria wysokich zwycięstw i za bardzo nie ma tu się co doszukiwać porażki... 6-0.

 

Grudzień:

 

@ LAL

@ UTA

@ POR

vs NOP

vs CHA

vs SAS

vs MIL

 

Lakersi mimo Butlera nie są silniejsi niż w realu, chroniczny brak rozegrania pod nieobecność Russella da się we znaki, z Exumem to Payton będą po prostu jechać. Jazzmani z będącym nie w pełni sił Gobertem, poza tym ta drużyna wygląda na tankera. NOP z jednym Antkiem to jednak nie ta półka. Hornetsi w Houston też nie powalczą. Ale to nie znaczy, że widzę tu same gładkie mecze, wprost przeciwnie! Spotkania z SAS, MIL czy w Portland zgromadzą komplet publiczności, a popcorny będą się sprzedawać jak ciepłe bułeczki. Kto nie chce oglądać konforntacji Hardena i Capeli z Lillardem, Drummemm, Horfordem, greckim Antkiem, Middletonem czy grającym ograniczone minuty Leonardem, Aldridgem, Howardem? Przewiduję emocje do ostatnich sekund, zwłaszcza, że drżyjcie demony, na PTB wrócił Mirotic! Tu trudno coś przewidywać - ale jednak wyjeżdżam z Portland na tarczy, spotkanie z SAS rozstrzygam na własną korzyść. Dlaczego? Wykorzystuję ograniczane minuty Leonarda, kontuzję Andersona, przemęczonego i będącego bez formy Dragicia. Niemniej rywalizacja Howarda z Capelą bardzo interesująca, wracający szybko do pełni formy po kontuzji Mirotic powinien dać się defensywie SAS we znaki. Z Bucksami mogę jednak przegrać. 5-2 realne.

 

Końcowy bilans 21-7 może optymistyczny, ale na pewno realny i w zasięgu. 

 

Głosowanie jawne, nie lubię ukrywania swoich typów za podwójną gardą. Zbyt wiele swobody.

Edytowane przez bulek
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czas na Hornets. Ze względu na święta + pracę nie będzie to specjalnie długi opis, postaram się w kolejnym bardziej rozwinąć.

 

Przejąłem zespół praktycznie już zbudowany, zespół z ciekawymi nazwiskami, a patrząc po tym jak ten sezon przebiega to nawet bardzo ciekawymi, bo dwójka pozyskana z Orlando bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i gra powyżej moich przedsezonowych oczekiwań. Udało mi się jeszcze zrobić jedną wymianę, w której pozyskałem zmiennika dla Kemby i trochę bardziej dostosowałem ten strasznie wysoki skład do realiów współczesnej koszykówki. Wymiany z Lakers na pewno nie żałuję, bo choć Evans nie gra niczego wielkiego to jednak dostaje jakiekolwiek minuty, a czasu na parkiecie dla Pau i tak nie znalazłbym.

 

Liderem i postacią numer jeden, osobą wokół, której kręci się tu wszystko jest oczywiście Kemba Walker. Kemba i jego niezwykle przyjemny dla SC kontrakt to nasz wielki atut, bo Walker jest w górnej połówce rozgrywających i robi wszystko czego wymagać można od nowoczesnego zawodnika na pozycji #1. W tym sezonie jego skuteczność rzutów z dystansu trochę spadła, ale w moich Hornets mógłby mówić jednak o lepszym spacingu niż przy Hornets grających z Howardem na C. W porównaniu do rzeczywistej drużyny Charlotte nie mam w rotacji Batuma (27% za 3), Howarda (0%) czy Kidd-Gilchrista (0%) i lepiej rzucający partnerzy wokół na pewno pozwoliliby Kembie na trochę łatwiejszą grę.

 

Jego zmiennikiem mógłby być tegoroczny debiutant, Jawun Evans. Dzięki kontuzjom w Los Angeles Jawun dostaje regularny kwadrans na parkiecie i mój zespół na tym korzysta, bo po prostu mam grającą opcję na obwód w razie kontuzji. Jawun nie jest najlepszym strzelcem, ale sam fakt, że dostaje minuty w zespole NBA działa na jego korzyść i na te kilka minut mógłby ewentualnie zluzować Kembę. To młody gracz, więc kto wie, może będzie lepiej w przyszłości. Pewnym światłem w tunelu jest Isaiah Canaan, którego podpisano w Suns i w końcówce zaczął grać, więc chyba nie trzeba go już skreślać tak jak Jenningsa, bo Canaan daje tróje i jeśli utrzyma się w rotacji Suns to na pewno dostanie także u mnie trochę minut na 1/2, bo brakuje mi głębi składu na obwodzie. Póki co trafia 1.5 trójki na mecz i daje 13 punktów w 25 minut, ale próbka jest mała.

 

Budując rotację miałem dylemat z zestawieniem startowej piątki. Myślałem o Wadzie grającym jako starter, ale uznałem że byłby to problem i Wade jest liderem drugiego unitu, gra na PG i SG, więc też zmienia Kembę. Obok Walkera na dwójce wychodzi Fournier, który pozytywnie mnie zaskoczył. Francuz gra znakomity sezon, trafia 2.3 trójki na mecz przy 41% skuteczności i w sumie dostarcza co noc ponad 18 punktów na dobrej, rekordowej w jego karierze skuteczności. Evan nieźle radzi sobie także z piłką w rękach i dostaje także swoje akcje jako kozłujący. 

 

Ze względu na średnie możliwości na obwodzie startem na SF jest Marvin Williams. To solidny gracz, który rozgrywa całkiem niezły sezon, przede wszystkim regularnie rzuca za 3 punkty, tak dorej skuteczności w karierze jeszce nie miał, choć uczciwie trzeba przyznać, że oddaje o próbę mniej w porównaniu z zeszłym sezonem. Wolałbym pewnie dać mu parę minut mniej i rozdzielać je także na "czwórkę", lecz możliwości kadrowe są jakie są, a dzięki rzutowi Marvin nie jest problemem w ofensywie. Kilka minut dostaje tu grający w Hornets Graham, który próbuje wnieść trochę nergii z ławki i 38% za 3. 

 

Podstawowy duet podkoszowy tworzą trzeci z naszych liderów Vucević oraz Booker. Vuk to moje prywatne największe zaskoczenie sezonu. Sporo mówiło się o jego wymianie z Magic, a ja sam także sondowałem rynek i szukałem ofert, bo chciałem wyzerować jego umowę na kolejny sezon. Teraz ten kontrakt wygląda świetnie, a Czarnogórzec do swego szerokiego repertuaru zagrań ofensywnych dodał także rzut za 3 punkty i trafia 1.5 takiego rzutu na mecz przy 35% skuteczności. Rzucający za 3 center to duże ułatwienie dla naszej ofensywy. Vuk także potrafi sam kreować sobie rzut, a zaliczając ponad 3 asysty na mecz umie uruchomić kolegów czekających na obwodzie. Obok niego startuje Booker, ale minuty na czwórce dzielę równo między Trevora oraz Franka. Booker daje więcej "ciała" i walki, a Kaminsky otwiera  swoją przyzwoitą trójkę miejsce pod koszem, gdy kozłuje Wade, a centrem jest Zeller. Cody miał grać początkowo jako starte, ale świetny sezon Vucevicia to zmienił, lecz Zeller to nadal bardzo solidny center, który wszystko wykonuje poprawnie. Tak solidny zmiennik na tej pozycji to spora wartość.

 

Generalnie jestem zadowolony z gry moich podopiecznych i typowałbym nas jako zespół aktualnie Playoffowy na Wschodzie. Okienko transferowe przed nami, więc może uda mi się jakoś wzmonić na pozycji 1-3, nadzieją jest też wspomniany wyżej Caanan i jego minuty w Suns. Sporym plusem jest to, że ci zawodnicy są także dość zdrowi, bo póki co z graczy mających pewne miejsce w rotacji

 

Kemba - 2 mecze

Fournier - 2 mecze (jeśli uznamy, że zespoły grają po 28 spotkań, w pierwszych 26 grał)

Marvin - 0

Booker - 6 (z czego 1 to efekt wymiany do 76ers, a tutaj nie był wymieniany w trakcie sezonu)

Vucević - 0

Zeller - 10 

Kaminsky - 3

Wade - 3

 

Jeśli już ktoś wylatywał to głównie gracze podkoszowi, a tutaj po prostu zawsze można było zwiększyć minuty Franka/Bookera/Zellera czy dorzucić parę więcej Marvinowi. Gdy pod koniec wysypał się Evan to akurat Caanan zaczynał trafiać w Suns. 

 

Kemba 38 Wade 10 

Fournier 30 Wade 18

Williams 32 Fournier 8 Graham 8

Booker 24 Kaminsky 24

Vucevic 30 Zeller 18

 

Statystyki:

 

Kemba Walker 21.2 pkt 5.9 ast 3.6 reb 1.1 stl 33% za 3 w 35 minut

Evan Fournier 18.3 pkt 3.0 ast 3.2 reb 1.1 stl 41% za 3 w 32 minuty

Marvin Williams 9.4 pkt 1.1 ast 4.4 reb 0.7 stl 43% za 3 w 26 minut

Trevor Booker 9.9 pkt 2.0 ast 6.4 reb 0.5 stl 23% za 3 w 21 minut

Nikola Vucevic 17.8 pkt 3.4 ast 9.6 reb 1.0 stl 35% za 3 w 30 minut

 

Dwyane Wade 11.4 pkt 4.0 ast 3.6 reb 1.0 stl 37% za 3 w 23 minuty

Frank Kaminsky 10.4 pkt 1.4 ast 3.8 reb 0.4 stl 34% za 3 w 23 minuty

Cody Zeller 7.2 pkt 0.8 ast 5.5 reb 0.5 stl 0% za 3 w 20 minut

Treveon Graham 4.8 pkt 1.3 ast 2.1 reb 0.5 stl 38% za 3 w 16 minut

 

Głosowanie tajne

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas na Detroit Pistons

 

Depth Chart

 

PG:Teague/30, Dunn/18, Clarkson/, Larkin/

SG:Hood/26, Clarkson/22, Richardson/

SF:Harris/31, Jackson/13, Hood/5, Caboclo/

PF:Young/28, Markkanen/20, Harris/, Scott/

C:Lopez/30, Ellenson/10, Markkanen/8, Lauvergne/

 

Kalendarz

 

Pażdziernik

Oct. 18 Charlotte

Oct. 20 at Washington

Oct. 21 at New York

Oct. 23 Philadelphia

Oct. 25 Minnesota

Oct. 28 at L.A. Clippers

Oct. 29 at Golden State

Oct. 31 at L.A. Lakers

 

Na pierwsze pięć meczy wypada Dunn. W tej sytuacji dodatkowe minuty dostaje Teague, Clarkson na PG oraz Larkin, który zagrał kilka ciekawych spotkaniach w trykocie Celtics

Na dwa mecze z Knicks i 76ers tracimy Hooda, który jest ważną częścią ataku Pistons. W jego miejsce do pierwszej piątki wchodzi Richardson, który dostaję kilka minut na pozycji SG, również Jackson dostaje szanse gry jako SG. Ze względu na kontuzje Hooda Harris dostaje zwiększone minuty na SF. Atak wtedy prowadzony jest głównie przez trio Harris, Young, Teague, którzy pokazali już w kilku spotkaniach, że potrafią pełnić rolę pierwszej opcji w ataku. W meczu z Hornets wykorzystujemy przewagę Hooda nad Fournierem i Harrisa nad Williams, żeby zacząc sezon zwycięstwem. W Waszyngtonie brak odpowiedzi na atak Wall-Beal-Porter i porażka po trudnym meczu. Dosyć trudny mecz w Nowym Jorku, lecz przewaga na pozycjach 1,3 i 5 daje nam zwycięstwo po zaciętej walce(Porzingis za mało). Brak Hooda i Dunna robi swoje i przegrywamy z Sixers. Powracający Hood i świetna skuteczność Harrisa pomaga nam rozprawić się z Minnesotą(możliwa dogrywka). Idealna okazja, żeby wykorzystać brak CP3 i słabo dyspozycyjność Carmelo(Pistons win). Jedno słowo: blowout. Ciężki mecz na wyjeździe kończący tournee po Pacyfiku i niestety porażka za sprawą świetnego Butlera i Russella

Bilans: 4-4

 

Listopad

Nov. 3 Milwaukee

Nov. 4 Sacramento

Nov. 8 Indiana

Nov. 10 Atlanta

Nov. 12 Miami

Nov. 15 at Milwaukee

 

Trudne spotkanie z Bucks, ale na szczęście wszyscy zdrowi i na spokojnie do wyjęcia szczególnie ze słabym sezonem Brooka. Mecz z Kings myślę formalność. Słaba forma Millsapa i brak Teodosica daje szanse pokonania osamotnionego George'a. Wyrównana walka z Hawks na korzyść Detroit. Łatwa wygrana z Heat. Ciężkie spotkanie z Bucks i niestety porażka z powodu Giannisa.

 

Nov. 17 at Indiana

Nov. 19 at Minnesota

Nov. 20 Cleveland

Nov. 24 at Oklahoma City

Nov. 27 at Boston

Nov. 29 Phoenix

 

Na mecze z Thunder, Celtics i Suns wypada Teague a na Celtics i Suns Hood. Dunn i Richardson wskakują do S5. Rewanż u Pacers również do wyjęcia. Zacięta walka z Wilkami na moje minimalna wygrana. Ciężki mecz z Cavs i wysoka porażka. Brak odpowiedzi na Westbrooka i porażka na wyjeździe. Prosta porażka z Celtics ze względu na brak Hooda i Teague'a. Młode chłopaki z Arizony pokazały pazura, ale wciąż za mało.

Bilans: 8-4

 

Grudzień

Dec. 1 at Washington

Dec. 2 at Philadelphia

Dec. 4 at San Antonio

Dec. 6 at Milwaukee

Dec. 8 Golden State

Dec. 10 Boston

Dec. 12 Denver

Dec. 14 at Atlanta

 

Hood z powodu kontuzji wraca dopiero na mecz z Hawks a Markkanen pauzuje z Celtics, Nuggets i Hawks

Na miejsce Markkanena w rotacji wchodzi Mike Scott, który dostaje te 15 min na PF a reszta minut leci do Younga i Lopeza. Bardzo ciężki miesiąc dla Pistons, myślę, że nie ma co się rozpisywać.Realne szanse mamy jedynie w meczach z Celtics u siebie(brak nominalnego PG) z Wizards(Wall out) i Hawks. Reszta nie do wyrwania.

Bilans: 3-5

 

Niedostępni zawodnicy

 

Jeff Teague: Nov. 24 at Oklahoma City I Nov. 27 at Boston I Nov. 29 Phoenix

Kris Dunn: Oct. 18 Charlotte I Oct. 20 at Washington I Oct. 21 at New York I Oct. 23 Philadelphia

Oct. 25 Minnesota

Lauri Markkanen: Dec. 10 Boston I Dec. 12 Denver I Dec. 14 at Atlanta

Rodney Hood: Oct. 21 at New York I Oct. 23 Philadelphia I Nov. 27 at Boston I Nov. 29 Phoenix

Dec. 1 at Washington I Dec. 2 at Philadelphia I Dec. 4 at San Antonio I Dec. 6 t Milwaukee

Dec. 8 Golden State I Dec. 10 Boston I Dec. 12 Denver

 

Główne opcje drużyny:

1.Harris 2.Hood 3.Young 4.Teague

 

Drużyna nie jest jakoś wybitnie dobra w obronie, więc braki te stara się nadrabiać grą w ataku. Głównymi strzelcami drużyny zostaje trio Harris, Hood, Young. Idealnie wpasowuje się niezła widoczność pola i dobre podania Lopeza, który potrafi uruchomić skrzydłowych w ataku. Współpraca na linii Lopez-Markkanen wygląda bardzo przyjemnie. Za zdobywanie punktów z ławki odpowiada Clarkson, który pokazuje, że potrafi wspomóc resztę kolegów, gdy są w dołku strzeleckim.

 

Szacowany bilans końcowy: 15-13

 

Głosowanie jawne

 

Edytowane przez ozzy110
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spać, bronić, zapierdalać.

 

Pod tym hasłem Knicks ruszają w nowy sezon. Mam bardzo dużo młodej krwi, w zasadzie 10 równych gości do grania z jednym wyraźnym liderem Porzingisem. W obronie tak naprawdę jedynym problemem jest Wiggins. Reszta w większości do dobrzy lub bardzo dobrzy obrońcy.

 

Stałych minut może się spodziewać tylko KP (30-35). Co do reszty liczy się dyspozycja w danym dniu. Coś na wzór Denver za czasów Igoudali, czy obecnych Heat.

 

W ataku przyśpieszamy, jeśli już działamy w HCO to mam tu dwóch graczy, którzy indywidualnie powinni to pociągnąć, czyli oczywiście Wiggins i Porzingis.

 

Chcę grać o PO. Dla Knicks liczy się każdy mecz.

 

Zgodnie z terminarzem 70 % spotkań gram u siebie, co powinno przełożyć się na dobry wynik.

 

Czy ta drużyna jest lepsza/gorsza od realnych Knicks? Na pewno jest inna, większy nacisk położyłem na obronę. Myślę, że potencjał jest podobny, dlatego bilans nie powinien znacząco odbiegać od realnego.

 

Murray/Rivers

Lee/T.Johnson

Wiggins/Winslow

Porzingis/Thomas

Henson/Bell. Głosowanie jawne

Edytowane przez człowiek...morza
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depth Chart:

PG: John Wall (32) / Jerryd Bayless (12) /
SG: Bradley Beal (34) /Lou Williams (18) / Sheldon McClellan 
SF: Otto Porter (30) / Marcus Morris (20)
PF: Markieff Morris (28) /Luc Mbah a Moute (28)/
C:  Marcin Gortat (24) /Bam Adebayo (14) / Alexis Ajinca

Moim głównym celem na ten sezon była poprawa ławki rezerwowych oraz obrony. Uważam, że te kwestie zostały zrealizowane na solidnym poziomie i mimo kilku kontuzji oraz ogólnie ujętych absencji zespół z DC zanotował progres w stosunku do zeszłego sezonu. 
Na pewno najważniejszym ruchem podczas offseasonu było dodanie do składu Luca Mbah a Moute, który daje nowe opcje w ataku (m.in. gra na centrze i rozciąganie obrony rywala) oraz obronie ( możliwość bronienia 3 pozycji). Drugim zawodnikiem, który dołączył do mojego składu jest rookie z Kentucky Bam Adebayo. Jest on jeszcze dość "surowy" jednak z każdym meczem nabiera pewności siebie i pokazuje potencjał. Notuje również  progres, zarówno w ataku jak i w obronie. Będzie on grał u mnie ograniczone minuty za plecami Gortata. 
Kolejnym a zarazem ostatnim zawodnikiem pozyskanym w lato, który znalazł się w rotacji Wizards jest Jerryd Bayless. Rzucający z 38 % skutecznością za 3 combo guard powinien być solidnym wzmocnieniem ławki rezerwowych. Podczas kontuzji Walla jego zastępca w pierwszej piątce.

Po zaprezentowaniu nowych zawodników czas na przedstawienie graczy, którzy bronili już barw zespołu ze stolicy w zeszłym sezonie.

John Wall- najlepszy gracz zespołu z Waszyngtonu, na grze z nim korzysta każdy zawodnik. Jego wjazdy pod kosz oraz inteligencja otwierają wiele opcji zarówno podkoszowym jak i obwodowym. Opuścił 11 z 32 spotkań rozegranych przez Wizards w rzeczywistości.

 

Bradley Beal- w porównaniu z zeszłym sezonem stracił nieco na skuteczności, poprawił jednak średnią liczbę asyst oraz zbiórek. Pokazał także w kilku meczach swój niesamowity talent strzelecki zdobywając m.in. 51 punktów.  

Otto Porter-po podpisaniu w lato nowego, maksymalnego kontraktu notuje progres w punktach, asystach czy też zbiórkach. Ważna opcja w smallballowych ustawieniach z Morrisem i Mbah a Moute.

Markieff Morris- po kilku meczowej absencji nie może jeszcze dojść do siebie. W niektórych ustawieniach będzie wymiennie grał na centrze z Mbah a Moute.

Marcin Gortat- rozgrywający solidny sezon zawodnik z Polski będzie się skupiał głownie na zbieraniu piłek i otwieraniu pozycji rzutowych liderom zespołu w ataku. Dzięki dodaniu do składu solidnego defensora w postaci Luca Mbah a Moute gra w obronie nie będzie spoczywała tylko i wyłącznie na jego barkach.

Marcus Morris- gorszy z braci bliźniaków, ważny zawodnik ławki. Będzie się skupiał głównie na rzutach pół-dystansowych.

Lou Williams- po kontuzji Griffina najlepszy strzelec Clippers. U mnie będzie pełnił rolę głównego strzelca z ławki.  

Bilans 18-10 może 19-9

Głosowanie jawne
Edytowane przez Sylvinho.
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miami Heat

 

Depth chart

PG Galloway 24 / Parker 20 / Clark 4
SG Clark 24 / Ellington 14/ Turner 10

SF Bogdanovic 28 / Turner 12 / Ojeleye 8

PF Harkless 26 / Ojeleye 14 /  White 8
C Black 30 / Noah 18

Obecny skład ma zapewnić mi miejsce w TOP3 draftu i wygląda na to, że mogę być o to spokojny. Podczas FA chciałem podpisać graczy, którzy w zwiększonej roli mogą być przede wszystkim wartosciowymi assetami. Szkielet druzyny powstanie najprawdopodobniej po przyszłym drafcie(dwa picki w czolowce), do nich tak jak nakazuje przykazanie dopasuje rolsów i ponownie zweryfikuje czy ktorys z podpisanych już graczy będzie pasowal do nowego systemu. W tym roku najwieksze minuty otrzymają właśnie nowe nabytki, o tym jak się prezentują poniżej.

 

Backcourt:

 

Tak naprawdę jeśli chodzi o kreowanie, to tylko Parker jest w tym sprawdzony i kompetentny. Ewentualnie Turner może wykonać kilka set playow w HCO, ale już bardziej ze skrzydła. Z Gallowaya zrobiono w Detroit SG na pełny etat, z niezłym skutkiem jak na ograniczone minuty. U mnie startuje razem z Clarkiem, jednak w glownej mierze to Langston będzie ballhandlerem, Cudow się nie spodzewam, nawet przeciętnej ofensywy nigdy nie poprowadzi, ma forsować tempo w miare możliwości i nie tracic pilki. Clark najlepiej czuje się rzucając po zasłonach i drivach, z tego powodu w early offense mam nadzieje, ze będzie punktowal po pistol actions i drag screenach. Wysoki pace sprzyja takim zagrywkom, a dla startującej 5ki to jedna z niewielu szans na regularne punkty. Co do Iana to miał być mój steal tego lata, facet był bardzo pozytywny w większości indywidualnych kategorii w ataku i obronie. Brałem pod uwagę, ze support Warriors odgrywał dużą rolę, ale jednak nadal kuszące były cyfry np. 94% on guarded catch&shoots j’s, 71% on open c&s, 57% on pullups, . Na dokladke całkiem niezle bronił.  Liczyłem, że chociaż w części przeloży to się w innej druzynie. Niestety, w NOP w prawie każdej kategorii jest tragiczny, nie ma miejsca na wjazdy, męczy się na picku i stracil zaufanie trenera. Jeszcze za wcześnie żeby go skreslac, ale to ze mój koń napędowy nie jest w stanie przejąć minut Nelsona i Rondo, nie nastraja najlepiej ;]

Ellington gra sezon życia 4.4 trójki per36 na 43%. Parker w przeciwieństwie do Clarka i Gallowaya potrafi zagrac picka i tym się zajmuje z 2 unitem, gdzie tempo jest już odpowiednie do przebiegu graczy.

Morrisy, Waltony i wszelkie Dorseye dostają minuty w czasie kontuzji.

 

Frontcourt:

 

Harklessa w zgodzie z obecnym trendem przekwalifikowuje na PF. Zesłanie na lawke w real NBA i komentarze pod nosem skutecznie pogarszają odbior jego kontraktu i jest to kolejny powod do zmartwienia.  Z kolei Semiego zawsze postrzegałem jako gracza o wysokim iq, ale nie spodziewałem ze Stevens będzie z niego robil plastra na rywali. Ojeleye w SMU był przeciętnym obronca, a bardzo dobrym scorerem. Obecnie w NBA ma usg% na poziomie 9.6%, to mniej niż Mark Eaton ma srednia z kariery. Gość po prostu nie rzuca i zaczyna mnie to irytować,  spece od mechaniki podpowiadają, ze forme rzutowa bardzo przyzwoita, a kompletnie nie jest to wykorzystywane w Celtach. Gra Turnera i z resztą całych Blazers jest tak mdła, że szkoda pisać.

Promyczkiem nadzieji  jest Bojan, który rozgrywa zyciowy sezon playoffowym teamie na wschodzie. Kontrakt ma niski, a jego skillset jest przydatny praktycznie każdej druzynie. U mnie pewnie będzie najlepszym strzelcem, co mowi wiele o sile zespołu.

 

Black stanowi w zasadzie jednoosobową rotację na C, a do czasu gdy zwłoki Noaha nie będą mogły truchtać przez kilkanaście minut to posilkuje się szrotem z G-League jako wypelnienie minut.

 

Reasumując, jestem przekonany że jest to najsłabszy zespół w stawce tankerow. Nie jest to powód do chwały, ale takie były zamierzenia, scouting nastepnego naboru juz rozpoczety ;]

 

 Głosowanie JAWNE. 

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Golden State Warriors 

 

Będzie niezbyt długawo, bo przecież Ameryki tu nie odkryję, a i zmiany są kosmetyczne więc wszyscy wiedzą co jest. 

 

Cała drużyna napędzana jest przez trójkę Durant - Curry - Draymond. Trzy MVP i DPOTY, właściwie trzech graczy o superstar impact. 

 

Curry gra bardzo dobry sezon notując 26pkt/5zb/6ast na mecz na 47% z gry i 38 zza łuku dokładając 2 steale. Wiadomo, że wszystkie zaawansowane statystyki, TS, pluso minusu, rapm, off/drtg to czołówka ligi.

Podobne sprawa ma się z Durantem, który robi 26/7/5 dokładając aż 2 bloki per game, będąc w czołówce ovr. Jest w swojej grze mega efektywny, 52% fg i 40 zza łuku (a długo utrzymywał blisko 50!). Rozwój Duranta po odejściu w OKC to przede wszystkim wpasowanie się w system gry, a nie jego tworzenie. Świetnie dzieli się piłką, a co mnie najbardziej imponuje - dobrze gra na deskach i w edycji small ball staje się wręcz rim protectorem. Choć i small-ball z gościem mającym 7 stóp to trochę taki SMALL BALL pisany wielkimi literami.

Draymond 10/7/7/1,5/1,5 Green zapewnia możliwość dystrybuowania piłki w momencie gdy Durant i Curry grają off ball. W dodatku jeden z najlepszych i najsprytniejszych obrońców w lidze z DBPM +3,5.

 

Pierwszą piątkę uzupełniają wszystkim dobrze znany Zaza Pachulia/JMG (w zalezności od potrzeb i matchupu) oraz ściągnięty z Bostonu Avery Bradley. Bradley przejmie rolę Klaya, a więc jego głównym zadaniem będzie rzucanie za trzy punkty z otwartych pozycji oraz cuty, wykorzystujące zaangażowanie obrony w utrzymywanie dwóch MVP. W dużo słabszej ekipie z Detroit Bradley przez cały czas waha się w skuteczności tych rzutów pomiędzy 40, a momentami nawet 50%! Aktualnie jest to 41% przy 5 rzutach. U mnie będzie pozycji do rzucania miał więcej na pewno, a także będą one lepsze, gdyż Durant i Curry. W poprzednim sezone w C's pokazał też, że jeśli trzeba to potrafi wesprzeć deskę (6rpg), choć teraz w DET notuje tylko 2, ale to zasługa siły Pistons na tablicach, a głównie Drummonda. Po prostu Bradley do niczego im tam niepotrzebny. 

 

Jae Crowder. W ubiegłym roku jeden z lepszych obrońców w lidze, rzucający 40% za 3 przy 6 próbach. W tym roku po przejściu do Cavs dostał zadyszki, jak i całe Cavaliers na starcie. Czego od niego oczekuję? Na pewno dobrej obrony, o którą jest o wiele łatwiej obok Duranta i Draymonda niż grający przy Love/ Jr Smithie czy DRose. Więc tu jestem sobie w stanie wyobrazić znaczną poprawę względem tego, co prezentuje w dziurawych Cavs. No i rzut za trzy. Niby mu nie siedzi i trafia tylko co trzeci, ale to i tak lepiej niż Iguodala, który trójki w swoim arsenale nie posiada i generalnie jego przydatność (zwłaszcza) w RS jest, hmmm, drugorzędna. Sądzę, że Crowder spokojnie lukę po AI może wypełnić, a dodatkowo dokłada mojemu głównemu zestawieniu (po wiadomo, że centrzy grają tu max 10-15 minut each)  piątego gracza z trójką. 

 

Spore minuty przypadadną też oczywiście na Livingstona (15-20), który też jest trochę fake PG ze swoimi 200 cm, które dają dużo w obronie i rozegraniu także. Wszyscy wiemy, co oferuje. Grę tyłem do kosza, backdoor cuty, mądrą i odpowiedzialną dystrybucję piłki pod nieobecność Currego na boisku. 

 

Dalsza ławka to David West, który gra bardzo dobry sezon pojawiając się w czołówce rapm, utrzymując chory PER na poziomie 25 i ma chyba najwyższe ortg/drtg bo aż +23! Omri Casspi, również bardzo skuteczny element frontcourtu 7/5 w 15 minut na 60% fg. Jest jeszcze młody McCaw oraz mentorujący Tony Allen, mogący w każdej chwili przyprzeć do muru i obrzydzić grę rywalom na pozycjach 1-2.  Skład dopełnia energetyczny Kevon Looney grający jakieś ochłapy na pozycjach 4-5. 

 

PG: Curry, Livingston

SG: Bradley, McCaw, Allen

SF: Durant, Crowder, Casspi

PF: Draymond, West, Looney

C: Zaza, JMG, Jones (póki co Gleague)

 

 

Wszyscy wiedzą jak to wygląda, główny lineup Curry-Bradley-Crowder-Durant-Draymond.

 

Warriors zrobili 22-6, ale w dużej mierze dzięki meczowi sezonu Bradleya ;) i przy o wiele mocniejszych niż u nas Houston. Dodając do tego koncentrację talentu w ekipach, ale nie aż takich superteamów jak w rl (głównie myślę to o Houston, ale drużyn ze sporymi kłopotami jest kilka + 4 tankerzy) to na pewno powinno być lepiej. 24-4 to myślę, że spokojnie do osiągnięcia, a może i 25-3 ;)

 

głosowanie na PW ;)

 

PS. Oczywiście pozycje są umowne. Bo wiadomo, że Durant ponad połowę czasu spędzi grając jako 4, Draymond przejdzie na 5, West też nie będzie bronił żadnych mobilnych 4 za niego będą to robili KD/Crowder/Dray czy Looney nawet. 

Edytowane przez Tomek9248
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MILWAUKEE BUCKS

 

 

Depth Chart:

 

PG: Darren Collison 36/Malcolm Brogdon 12

SG: Malcolm Brogdon 24/Nick Young 14/Luke Kennard 10

SF: Khris Middleton 36/Giannis Antetokounpmo 10/Nick Young 2

PF: Giannis Antetokounpmo 30/Patrick Patterson 14/Thon Maker 4

C: Brook Lopez 33/Thon Maker 9/Andrew Bogut 6

 

Darren Collison - 12.1ppg/3.1rpg/5.8apg FG:47.6% 3P:40.9% 

 

Collison w Pacers jest podstawowym rozgrywającym, generalnie gra mniej więcej co to zawsze czyli poziom solidnego startera, Pacers mają całkiem dobry bilans co na pewno jest jakimś plusem przy Collisonie. Od Bledsoe jest gorszym graczem, ale lepiej rzuca za 3 więc powinien lepiej pasować do Giannisa nie zabierając mu gry. Myślę, że dobrze pasuje do moich Bucks.

 

Malcolm Brogdon - 13.1ppg/2.9rpg/3.4apg FG:46.5% 3P:40.5%

 

Brogdon gra mniej więcej to samo co w poprzednim sezonie, u mnie trochę z konieczności gra w S5, myślę że to mogłoby trochę zwiększyć jego efektywność, grając więcej minut z Giannisem czy Middletonem miałby więcej miejsca i więcej dogodnych pozycji, Brogdon to taki fajny glue-guy. Zawodzi mnie jedynie trochę w obronie, bo broni gorzej niż w poprzednim sezonie. 

 

Khris Middleton - 20.5ppg/5.2rpg/4.6apg FG:47.1% 3P:35.3%

 

Middleton gra swój najlepszy sezon w karierze, u mnie jest drugą opcją podobnie jak w realnych Bucks, bardzo dobrze wywiązuje się ze swoich zadań rzucając 20ppg na dobrych %, dodatkowo jest solidnym obrońcą i dobrze rzuca za trzy co pomaga Giannisowi.

 

Giannis Antetokounpmo - 29.6ppg/10.5rpg/4.6apg FG:54.2% 3P:27.5%

 

O Giannisie chyba nic nie trzeba pisać, w tym sezonie z buta wjechał do TOP10 ligi, mimo tego że nie ma trójki świetnie radzi sobie w ataku, jest świetnym obrońcą i w tym sezonie wjechał na ten najwyższy poziom, dodatkowo u mnie w S5 ma wokół siebie 4 gości z trójką co ułatwia mu wjazdy i generalnie całą grę.

 

Brook Lopez - 12.8ppg/4.3rpg/1.7apg FG:44.4% 3P:29.7%

 

Tutaj chyba największy zawód, Lopez gra po prostu słabo, oczywiście miał okresy dobrej gry, ale poza tym to słabo to wygląda, ale jakimś tam usprawiedliwieniem są śmieszne minuty jakie gra w Lakers. PER36 robi 20.6/6.8/2.8 czyli generalnie to co robił zawsze. Lopez jest dobrym obrońcą, mimo tego że mało zbiera to generalnie zbiórkę swojej drużyny poprawia. Dodatkowo u mnie dzięki Giannisowi będzie miał dużo więcej open-looków zarówna za 3 jak i pod samym koszem dzięki czemu powinien lepiej wyglądać niż w Lakers gdzie kreują go Ingram i Ball. 

 

Ławki chyba nie ma sensu jakoś szerzej opisywać, Kennard i Young grają mniej więcej to czego od nich oczekiwałem, razem z Pattersonem (ten gra poniżej oczekiwań) mają poprawiać spacing. Liczyłem na większy rozwój Makera, ale póki co szału nie ma, a Bogut to po prostu mięso pod kosz na parę minut, które coś tam zablokuje i zbierze.

 

Wydaję mi się, że ten skład powinien fajnie funkcjonować w ataku, Giannis ma bardzo dobry spacing i może wjeżdzać pod kosz, Middleton fajnie sprawdza się w roli drugiej opcji, a Collison, Brogdon i Lopez są solidnymi zawodnikami w ataku, potrafią oni w ofensywie praktycznie wszystko, ale niczego nie robią na jakimś wybitnym poziomie. :)

 

W obronie też powinno to w miarę ok wyglądać, w S5 nie ma żadnej dziury w obronie, jedynie ławka pod względem gry w obronie odstaje. 

 

Bilans myślę, że podobny do tego co mają Bucks w realu, spodziewałem się więcej. ;)

 

 

Głosowanie jawne

 

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Portland Trail Blazers

 

Bilans w RL: 15-13

 

Depth Chart

 

Lillard (32) / Barea (16)

Crabbe (24) / Napier (18) / Ferguson (6)

Aminu (27) / Tolliver (13) / Crabbe (5) / Layman (3)

Horford (30) / Johnson (8) / Leaf (6) / Tolliver (4)

Drummond (31) / Davis (17)

 

Staram się stosować różne rotacje w zależności od przeciwnika. Gdy gram z mocniejszymi drużynami stosuję 10 osobową rotację, wyjątkiem jest garbage time i wynik nie do dogonienia. W meczach z drużynami tankującymi gram wszystkimi dostępnymi zawodnikami (liczba minut spędzonych przez nich na parkiecie jest zależna od przebiegu spotkania).

 

Depth Chart - okres kontuzji Aminu (13 meczy)

 

Lillard (32) / Barea (16)

Napier (24) / Crabbe (10) / Ferguson (10) / Barea (4)

Crabbe (22) / Tolliver (18) / Layman (8)

Horford (30) / Johnson (8) / Leaf (6) / Tolliver (4)

Drummond (31) / Davis (17)

 

W trakcie kontuzji Aminu staram się rozłożyć jego minuty na kilku graczy, trochę zwiększając ich czas przebywania na boisku. W tym celu Crabbe sporą część czasu spędza na pozycji niskiego skrzydłowego a na pozycji rzucającego obrońcy startuje Napier.

 

 

Damian Lillard 25,2/5,0/6,4/1,0/0,5

 

Lider Portland, u mnie także lider. Lekko pogorszyły mu się procenty rzutów z gry (z 44 do 42%) oraz 3 (37% do 35%). Niemniej nie mam w drużynie Turnera który niezbyt chętnie rzuca za 3 (średnia 21%) i który może często być dopuszczany do takich rzutów. Dodatkowo Lillard gra u mnie średnio 7min mniej niż w rzeczywistości, dzięki czemu ma więcej paliwa na dalszą część sezonu.

 

J.J. Barea 12,0/3,2/5,5/0,5/0

 

Lider 2nd unitu, lubi dzielić się piłką. Można zauważyć poprawę przy % rzutów z gry (z 41% do 44%) a także lepiej „ciepie” za 3 (36% do 39%) trafiając ich średnio 2,6 na mecz. W przeciwieństwie do Dallas, które w rzeczywistości jest słabe Barea ma obok siebie zdecydowanie lepszych zawodników. Pozdrawiam pewnego pana, dzięki któremu go mam ;)

 

Allen Crabbe 12,1/3,8/1,5/0,7/0,2

 

Trafił do Nets, gdzie spadła na niego dużo większa odpowiedzialność niż ma to miejsce w moim Portland. Mocno spadła mu skuteczność, zarówno z gry (z 47% do 39%) oraz za 3 (44% do 37%). Mimo to uważam, że u mnie ma warunki, które sprzyjają lepszej grze i lepszej skuteczności niż tą, którą notuje obecnie.

 

Shabazz Napier 8,0/1,8/1,4/1,2/0,1

 

W Portland grywa na pg i sg, u mnie gra obok Lillarda lub Barei. Odnotował bardzo duży wzrost skuteczności z gry (40% do 51%) i za 3 (37% do 47%), dzięki czemu jest dużym zagrożeniem i nie może być tak łatwo odpuszczanym.

 

Terrance Ferguson 1,4/0,4/0,1/0,3/0,1

 

Rookas, który musi spędzić sporo czasu na treningach zanim będzie wartościowym graczem rotacji. Mimo to dostaje kilka minut w garbage time, a przeciwko drużynom tankującym nawet kilkanaście, aby łapać obycie na poziomie NBA.

 

Al-Farouq Aminu 9,8/6,9/1,1/0,8/0,9

 

Dobry grajek, któremu znacząco skoczyła skuteczność. Z gry zanotował wzrost na poziomie 4% (39% do 43%), natomiast za 3 aż o 14% mimo oddawania średnio 1 rzutu więcej niż w poprzednim sezonie (33% do 47%). Z całą pewnością można powiedzieć że nie jest już czarną dziurą w ataku, tylko ogromnym zagrożeniem zza łuku, którego nie można odpuścić.

 

Anthony Tolliver 7,5/2,6/1,1/0,4/0,3

 

Solidny gracz rotacji, na kilkanaście minut jak znalazł. Skuteczność z gry utrzymał na takim samym poziomie względem poprzedniego sezonu (44%), natomiast zza łuku odnotował wzrost (39% do 41%).

 

Jake Layman 1,7/0,8/0,2/0,2/0,2

 

Gracz końca ławki, wchodzący tylko na kilka minut w garbage time, trochę więcej (poniżej 10min) przy przeciwnikach tankujących.

 

Al Horford 13,9/7,9/5,4/0,6/0,9

 

Kluczowy zawodnik mojej defensywy i druga opcja w ofensywie. Poprawiona skuteczność z gry względem poprzedniego sezonu (47% do 52%) oraz skuteczność za 3 (36% do 41%). Cieszę się, iż udało mi się go pozyskać, wydaje mi się, że z nim mogę wejść na dużo wyższy poziom.

 

Amir Johnson 4,6/5,1/1,4/0,7/0,7

 

Liczyłem na więcej z jego strony a tu niestety zjazd a raczej powrót do hula hop względem procent za 3 (spadek z 41% do 21% przy 0,5 trójki na mecz), skuteczność z gry także spadła (z 58% do 51%). Dlatego ograniczyłem jego minuty do średnio 8 na mecz, a także spróbować zupełnie wyłączyć trójkę z jego repertuaru (trochę dziwnie to brzmi w dzisiejszych realiach ale to dla dobra drużyny).

 

T.J. Leaf 3,3/1,7/0,2/0,2/0,1

 

Drugi mój rookas, który musi spędzić sporo czasu na treningach zanim będzie wartościowym graczem rotacji. Dostaje średnio 6 minut w meczu.

 

Andre Drummond 14/14,8/3,6/1,4/1,3

 

Król zbiórek, lobów, ostoja strefy podkoszowej, dzięki czemu przeciwnik mniej chętnie będzie próbować wjeżdżać w pomalowane. Skuteczność utrzymana na tym samym poziomie (53%) nie rzuca za 3 ale mi to nie przeszkadza a nawet pasuje. I co najważniejsze, już nie kaleczy rzutów wolnych.

 

Ed Davis 5,1/7,0/0,4/0,5/0,6

 

Fajny backup na pozycji centra. Lekki spadek skuteczności z gry (o 2%), za to lepiej zbiera (1,7 zbiórki więcej względem poprzedniego sezonu), daje dobrą defensywę w pomalowanym.

 

Główną opcją w ataku jest Lillard. Wplatam także predyspozycje podań Drummonda i Horforda dzięki czemu mój atak jest dobrze zbilansowany. Wydaje mi się, że poprawiłem spacing (pozbycie się Turnera, w zamian 4 graczy s5 grozi rzutem za 3 przy solidnych (Crabbe) dobrych (Lillard) czy bardzo dobrych (Horford i Aminu) procentach a Drummond i Horford dobrze się uzupełniają (Drummond króluje w pomalowanym dzięki czemu Al nie musi masować się pod koszem za czym nie przepada. O obronie ciężko mi coś napisać bo aż tak dobrze się na niej nie znam. Widzę 4 defensywę w rl, za to nie widzę tam osób które nazywane są specjalistami w tej kwestii. Myślę, że tu takiej pozycji nie osiągnę aczkolwiek sądzę, że mogę być w okolicach 10 miejsca. Ława, która wydawała się być kiepska w rzeczywistości jest dobra. Ma kto punktować (Barea, Napier, Tolliver czy Davis) w defensywnie tez jest dobrze (tylko Barea jest w tym aspekcie słabszy ale mając obok siebie takie osoby powinien być troszkę lepszy).

 

Terminarz

 

Postanowiłem zwrócić uwagę na terminarz, gdyż w ocenie na forum należał on do jednych z najłatwiejszych w lidze, dzięki czemu bilans w tej części sezonu powinien być wysoki.

 

@ Suns

@ Pacers

@ Bucks b2b

Pelicans

Clippers

Suns

Raptors

@ Jazz

Lakers b2b

Thunder

Grizzlies

Nets

Nuggets

Magic

@ Kings

Kings b2b

@ Grizzlies

@ 76ers

@ Nets

@ Wizards b2b

@ Knicks

Bucks

Pelicans

Wizards

Rockets

@ Warriors

@ Heat

@ Magic

 

4 mecze b2b, 13 meczy na wyjeździe.

 

Głosowanie: tajne

 

Tu urywam bo zostało mi 5min do północy a robota wre ;)

Edytowane przez kolader
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Atlanta Hawks


 


Depth Chart:


 


Valanciunas (21)/J.Collins(23)


Randolph(26)/P.J.Tucker(22)


Matthews(34)/PJ Tucker(6)


Hardaway(34)/C.Joseph(9)


Schroder(32)/C.Joseph(16)


 


Wszyscy gracze dostali u mnie tyle minut, ile graja naprawde w nba. Brakujace 4 minuty na C dostaje Mejri, 13 min na G/F dzieli ze soba Bacon, Bembry i Delaney 


 


Krotki opis:


 


Starting 5:


 


Dennis Schroder - Tim Hardaway - Wes Matthews - Zach Randolph - Jonas Valanciunas 


 


Jonas Valanciunas - Dwane Casey nie stawia na niego, mimo ze mlody litwin czesto miewa przeblyski bardzo dobrej gry. Wobec tego tez nie angazuje go w role lidera. Najjasniejsza strona Jonasa sa jego zbiorki


 


Zach Randolph - Z-Bo jest liderem pod wzgledem punktow w sacramento, u mnie jego talenty ofensywne rowniez bylyby dobrze wykorzystane.


 


Wes Matthews - 3&D ze skutecznoscia za 3 39%


 


Tim Hardaway - Druga opcja w ataku w NYK, jezdziec bez glowy, ale pokazal w zeszlym sezonie w Atlancie, ze jak sie go wrzuci w odpowiedni system moze byc efektywny.


 


Dennis Schroder - Niekwestionowany lider druzyny, glowny ballhandler oraz pierwsza opcja ofensywna w Atlancie. Bardzo dobre ostatnie PO, w NBA obecnie w tankujacej druzynie, u mnie ma zdecydowanie lepszy support niz w real nba, zakladam, ze bylby dzieki temu efektywniejszy.


 


Ławka:


 


P.J. Tucker - Bardzo wszechstronny obronca, wazna postac w mojej druzynie. Glownie pelni role PFa w smallballu, ale mozna go zobaczyc takze na SF, gdy jest taka potrzeba w matchup. W Houston widywano go nawet na C 


 


Cory Joseph - Jeden z lepszych back up PG w lidze. Przewaznie jest zmiennikiem Schrodera, czasami gram nimi razem na dwoch rozgrywajacych. 


 


John Collins - Niesamowicie energetyczny rookie. W Atlancie dostaje niemal wszystkie minuty na C, tak samo bedzie u mnie. Bardzo optymistycznie patrze na jego rozwoj i mam nadzieje ze bedzie jednym z lepszych centrow do grania smallballa w lidze


 


Ulubiony Lineup :


 


Cory Joseph - Dennis Schroder - Wes Matthews - P.J. Tucker - John Collins


 


Taktyka i podsumowanie:


 


Generalnie uwazam, ze sila mojego zespolu jest glebia i lawka. Nie mam problemu kilku innych druzyn, ze jak ktos mi sie polamie, to nie mam kim grac. Wszyscy zmiennicy sa dobrej jakosci, poza tym tworza niewygodne matchupy jak powyzszy lineup. Najczestszym zarzutem jest to, ze mam kilku weteranow jak Z-Bo czy Matthews. Dla mnie jest to plus, veteran presence jest wazny, a np Collins moglby byc na jeszcze wyzszym poziomie, gdyby mial takiego Randolpha, ktory pokazalby mu jak masowac sie pod koszem. Mam kilku zawodnikow jak Schroder czy Hardaway, ktorzy sa bardzo waznymi ogniwami ofensywnymi w swoich zespolach, ale zespoly te sa slabe. U mnie jest wiecej lepszych opcji ofensywnych niz np w takiej atlancie in real nba, co mysle sprawiloby ze wszyscy byliby bardziej efektywni. Wiekszosc zawodnikow jest najlepsza jako spot up shooters, wiec w ataku stawiam duzo zaslon (Valanciunas/Collins), zeby ulatwic Schroderowi wjazdy pod kosz i umozliwic mu rozegranie pilki na skrzydla. Najwieksza bolaczka bylaby najprawdopodobniej obrona, bo ani Valanciunas ani Z-Bo swietnymi obroncami nie sa, ale z P.J. Tuckerem i Matthewsem w skladzie mysle, ze mam potencjal na granie small ballem z dobra defensywa.


 


Glosowanie:


Tajne, z mozliwoscia sprawdzenia kto jak glosowal po ogloszeniu wynikow.


Edytowane przez eMeS
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako że u mnie w teamie, makabryczny szpital i dosłownie emeryci, ciężko mi było coś sensownego złożyć, przy jednej próbie to komp mi się aż zawiesił od czytania statystyk.
W związku z sytuacją 3 rózne line upy a pozniej opis zawodników, nie zwracam uwagę na terminarz bo narazie jeszcze nie pamietam kto ma jaki team. takze nie bede wrozyl bilansu, zostawiam to waszej ocenie.. 

 

lineup I na start sezonu : (bez turnera, i po częsci teodosica)

pg teodosic 24 / Holiday 18 / Carter-Williams 6 (J.Young garbage)
sg holiday 20 / Muhammad 24 / Kilpatrick 4

sf George 38 / Millsap 2 / Kilpatrick 8 (Kuzminskas garbage)

pf Millsap 34 / Leuer 10 / Lee 4

c Leuer 24 / Okafor 24 

W tym line upie widzę spoko spacing, każdy może sieknąć trójkę w s5, a Okafor w 2nd unicie może wyskoczyć czasem z jakimś +10 pts, niby nie pograł w NBA w tym sezonie, ale w obydwu meczach w których dostał minutki sieknął jednak po te 10 pkt, więc przy moich regularnych 24 minutkach sieknąłby również ze dwa conajmniej. 
George jest ciut zajeżdżany, Holiday również. Po kontuzji Teodosica Holiday i carter williams dzielą jego minuty, a Holidaya część wolnych minut przejmuje i wychodzi z s5 shabazz muhammad. 
Holiday z przymusu na PG, wyrecza go troche pg13, ktory gra z piłą świetnie, a Justin wiadomo nie jest on najlepszym kreatorem, ale coś tam piłkę poklepie i nieźle broni, i po cichu liczę że spałuje mniej rzutów niż w Chicago, i skupi się bardziej na rozgrywaniu w tym momencie... bo jednak jego 35% fg w chicago przeraża. U mnie ma bardziej zorganizowaną koszykówkę, i do kogo podać, a na punktowaniu skupiają się George, Millsap, i rolesi ktorzy to ogarniają jak Muhammad i Okafor. Liczę na te zawrotne 40% fg haha. George odpoczywa zawsze na koncowke 3 kwarty, i wtedy lineup ciągną Millsap na sf, leuer na pf, okafor na c. takie big ball male 2-3 minutowe. ratuje sie nawet davidem lee, weteranem który powinien być już na emeryturze, ale u mnie stanowi rolę mentora jako posiadacz pierścionka. w konieczności wystawiam go na inne doświadczone drużyny. 



lineup 2 Bez Teodosica i leuera:
wraca Turner, nie bylo go 7 meczy, wypada leuer zaraz..
pg holiday 32/ carter-williams 14/ kilpatrick 2 (Young garbage)
sg muhammad 28/ kilpatrick 14/ holiday 4/ george 2

sf george 36/ kilpatrick 4/ millsap 8

pf millsap 30 / lee 18

c turner 32 / lee 6 / okafor 10

 

atuty tego lineupu to:

 primo 1 okafor zlimitowany troche, czasem pogra wiecej kosztem leuera jak jest luzny przeciwnik, ale moj team raczej stawia na zelazny w obronie frontcourt, takze czasem i sie nie zalapie do rotacji, wtedy ciut wiecej minut dostana turner i leuer po prostu.

primo 2 

nadal zajebisty spacing, bo przecież turner w tym sezonie podniosl liczbe prob za trzy z 1,4 na 2,7 a skutecznosc zachowal. muhammad nie jest specem od trojeczek, ale zostawić go samego nie wolno, natomiast reszta za trzy rzuca co najmniej dobrze. 
primo 3 

obrona i jeszcze raz obrona, turner-george-millsap to elite def na froncie, a holiday i muhammad to zadne dziury w obronie, holiday jest za przyzwoitego obrońcę postrzegany. turner poprawił jeszcze się w blokach, millsap to solidna firma od wielu lat, a george po tradzie do oklahomy i mniejszej roli w ataku, notuje 2,4 stl na mecz a do tego widać większe zaangażowanie. oczywiste jest że po przyslaniu millsapa, moj team poszedl w kierunku zaangazowania w obronie, i licze, ze tym ruchem tez uda mi sie pozyskac wieksze checi mojego lidera w obronie, oprocz tego u mnie tez dostanie ciut wiecej minutek niz w okc, wiec dajmy na to 2.2 stl biorac pod uwage wieksza role w ataku w Indianie.

wady tego lineupu to:

lee emeryt wskakuje na powazne minuty

nadal krotka lawka, no i sredniak w s5 (muhammad)
millsap sie polamal po 8 czy 9 meczach w tym lineupie.. i tylko tyle mozecie oceniac.

 

line up 3 bez millsapa, teodosica i leuera - (12 spotkan czy cos w tym stylu tu, uwaga: teodosic powinien wrocic na 2 ostatnie mecze) 

pg holiday 38/ carter-williams 10 (young garbage)

sg muhammad 32/ kilpatrick 16 

sf george 28/ kilpatrick 18 / kuzminskas 2 i garbage

pf lee 33 / george 10 / kuzminskas 5

c turner 35 / okafor 13

 

w tym lineupie holiday przejmuje full time minuty na pg, odciaza go nadal w rozgrywaniu pg13 ktory rowniez tyra po 36-38 min na mecz, staram sie nie zajezdzac go jednak bo jak widze ze po mecz to wskakuje kuzminskas na garbage.

no dobra, millsap jako druga opcja poszedl się kurować, no to czas postawić na turnera w atacku, gram masę pick and roll/ pick and pop akcji w duecie pg13 + myles, staram się otworzyć młodego na atak. w klubie wróciło widmo utraty pg13, dlatego gm od razu przykazał coachowi stawiać na młodego w ataku, bo wkrótce może zabraknąć lidera... 

turner dostaje więc więcej rzutów niż w real nba, a paul george notuje więcej asyst.. to może wypalić ;)

 

wady są oczywiste, gram w osemke, z czego trzech  nie lapie sie do rotacji w obecnej nba gram kilpatrickiem na sf, i lee w s5 po 30+min..
 

 

cyfereczki w real nba i mój krótki opis różnic w roli:

 

pg/sg justin holiday 
33,7mpg 13,4ppg 4,5rpg 2,4 apg, 37%FG, 35%3P

Jak już mówiłem u mnie stawiam go na PG z przymusu, także liczę na mniej pałowania rzutów i bardziej poukładany basket z jego strony. Nie jest dziurą w obronie, co cieszy. U mnie dostanie ciut więcej minut, liczę sobie że oceniłbym go na te 13-5-4 i 40%FG.

 

sg/sf shabazz muhammad 

11,4mpg 4,0ppg 1,7rpg 0,4apg, 38%FG, 22%3P

Brałem go do siebie jako pewny 6th man, bo rok w rok był naprawdę efektywnym scorerem z ławki, nieschodzącym poniżej 45%FG. Oldschool type scorer nastawiony na midrange i wjazdy na kosz, kontry, scinki itp. przy holidayu i teodosicu mialbyc fajnym wsparciem z ławki i pewniakiem do 10-15ppg. 
Niestety, Jimmy Butler i miłość Toma Łubudu zatrzymały mi karierę mojego ziomka, chłopak jest tak stłamszony że stracił swą jedyną zaletę, czyli scoring. Zalicza slump rzutowy który trwa już dwa miesiące, nawet w per36 punktuje o kilka ppg gorzej. Jego jedyny plus, e nie gubi w ogóle piłek, zalicza kosmiczne 0,4 turnovers per 36 min! 
per36 w tym sezonie inne staty: 12,5pts, 5,5reb. U mnie pogra solidne 20-36 min i bedzie mial duzo swobody, liczę że przyznacie mu parę dodatkowych punktów do pewności siebie, i zrobi te 42-43% fg jako kompromis miedzy tym co bylo zawsze a tym co jest ostatnie dwa miesiące. 

sf/pf paul george 
37,1mpg 19,7ppg 5,6rpg 3,1apg 2,5spg 40%FG, 40%3P

Świetna trójeczka, ale fg poszły w dół przy westbrooku. Wrócił jednak do dpoty level w obronie. U mnie również stara się obronie, bo taka jest idea, a no i w ataku musi więcej dać, zwłaszcza kreacji. Liczę na staty typu 25-6-5 na ciut lepszych procentach fg, niż w realu, bo tam sytuacja jest nowa i skomplikowana, a tu nadal byłby w podobnym teamie co rok wcześniej.
 

pf/sf paul millsap 

29,7mpg 15,3ppg 6,2rpg 3,0apg, 1,1stl, 1,3blk, 44,5%FG, 34,5%3P
Drugi z braci Paul, nieźle nam się połamał i bardzo bardzo pokrzyżował plany. Do tego czasu jednak świetna defensywa, i wsparcie jako druga opcja. Różnice między rolą w nuggs a Pacers są oczywiste, większy udział w zdobywaniu pktów, no i o wiele, wiele większe minuty. W nuggs osiągi w ataku wyglądają jakby nieco zesztywniał, u mnie przez krótką rotację bylby bardziej 'rozchodzony'. 
Nadal jest to świetny two way player. Poprawił już obronę nuggets w tym sezonie, a zagral tylko 16 meczy i to pierwszych 16 w nowym zespole. Per36 to 18,3 ppg. u mnie licze wiec na 19-20 ppg przy zwiekszonym parciu na rzuty niż w nuggets.

 

c myles turner

30,2mpg 14,4ppg 7,0rpg, 1,6apg 2,3blk 49%FG, 
Zalicza calkiem rowny sezon mimo kontuzji, nie widac regresu a jest delikatny progres w 3p i blokach. 
U mnie też wiecej minut i wiecej rzutow niz w realu. Nie cieszy jego brak poprawy na desce, ale ja nie mam dziur na desce w skladzie wiec to nie problem. Turner jest tez dosc mobilnym centrem i czesto jest wyciagany z pod kosza, zwlaszcza ze nikt nie chce go tam kiedy notuje 2,3blk per game. Przypomina mi sie myles z pierwszych po kiedy zrobil 4,2blk per36. To duzy atut miec go w skladzie, zwlaszcza tak krotkim kadrowo. Od momentu kontuzji millsapa musi robic te 22/10 i 3 bloki, nie ma bata. Liczę na jakiś monster game z jakimis cieniaskami.

pg milos teodosic 

22,9mpg 8,3ppg 3,7rpg 4,6apg 33%FG , 31%3P

milos u mnie w tym okresie co bedziemy oceniac zagra raptem 5-6 spotkan. licze w tych spotkaniach na troche swiezosci na pg, na ktora licze, i oryginalnosci, kunsztu. troche struggle w nba jak do tej pory zalicza facet, ale mysle ze jest to spowodowane zdrowiem obecnym, a nie brakiem umiejetnosci. przy moich opcjach na pg, milos jest prawdziwym profesorem i daje mu pelna swobode w rozgrywaniu przez te kilka spotkan, i niech jakis mecz 10-10 zaliczy na dobry rozwoj. jego wzrost 196cm na pg robi robotę, przy zaufaniu i wolnej ręce nakarmi troszkę PG13. 
 

sg/sf sean kilpatrick 

11,4mpg 5,3ppg 2,3rpg 1,3apg

zabralem go bo management bkn tak go chwalil w zeszlym roku i chcial na niego wielce stawiac, ale, levert, harris, dinwiddie, transfer russella, whitehead go wygryźli i...

nawet nie wiem jak znalazl sie poza brooklynem, ale jest nadzieja ze jakas stabilniejsza role dostanie w tym milwaukee, drugi mecz w nowym klubie byl notable i dajacy swieza wiare w chlopaka. tam tez tloczno na pg-sg ale tam bedzie stala rotacja na walkę o po i po, i jak sie do niej zalapie to mam szanse jakies korzysci zgarniac z mojego ruchu w offseason. 

u mnie gra te 10-20 min w zaleznosci od potrzeb i licze na solidne wsparcie punktowe.

 

pf jon leuer 

17,0mpg 5,4ppg 4,0rpg 42%FG 

niestety jego kontuzja bardzo mocno pokrzyzowala mi plany, po kontuzji millsapa nie mam juz nic a nic na pf. u mnie przez te 8 meczy gralby po 34 mpg wiec licze na te 12/7 solidne, i jakas trojke by trafil, bo narazie oddal tylko 3 próby w sezonie w pistons.

 

sf mindaugas kuzminskas

----

poza nba obecnie, wylecial z knicks u mnie gra garbage i po kontuzji millsapa po kilka minut na mecz. w zeszlym sezonie nie byl zadna dziura, w knicks zabraklo po prostu miejsca dla niego. u mnie troche szanse dostal, gra po 10 min z przymusu, jednak nie robi wiekszych szkod po zadnej ze stronie parkietu.

 

pf/c david lee emeryt

----

kolejna dziwna historia, zaskoczyl mnie po podpisaniu kontraktu przejsciem na emeryture, nie ladnie mial byc rezerwowym jeszcze rok conajmniej. jak spojrzycie na staty z zeszlego sezonu ze spurs i wrzucicie sobie w glowe ze przekupilem go mle i mozliwoscia kolejnego runu w play offs i nie przestal trenowac koszykowki, to mysle ze tak zle go nie ocenicie, nawet z tymi minutami co mu daje w ostatnich 12 meczach. tyle na jego temat bo nie ma co. 

 

pg michael carter-williams 

16,6mpg 4,5ppg 2,9rpg 2,4apg 0,7spg 27%FG

kuznia talentow z philly. zalicza coraz wieksze dno rok rocznie. z uwagi na jego zawrotne cyferki w rzutach, ogarniczam go u siebie nawet do 10mpg jesli mozna. nie jest jedynie dziura w obronie, per36 robi przyzwoite 1,6stl i 0,9 blk, wiec nawet mi pasuje do filozofii zespołu. 

 

c jahill okafor

----

statow nie bede przytaczal. dalej uwazam ze stac go u mnie na 10/4 co mecz.  ma swoje wady o ktorych wszyscy wiemy.

 

glen robinson III kontuzjowany
norric cole poza rotacja, wsparcie duchowe mistrza NBA
joe young poza rotacja/garbage

podsumowując pierwszą część i wyciągając pierwsze wnioski z fa/offseason nr1. zaryzykowalem w offseason, pozbywajac sie pickow itp. chcialem pozyskac tylko dobra lawke i druga opcje. nic wielkiego. zeby george byl zadowolony, tyle. 

moje nowe nabytki:

justin holiday jest poprawnym nabytkiem za minimum, czy co on tam dostal, swietny ruch. mimo pewnej wady jest z niego duzo

pozytku.

millsap spelnia chyba swoja role, jednak sie polamal na bardzo dlugo, najdluzej w calej swojej karierze sie zapowiada.. ciezko bylo to przewidziec, byl raczej zdrowiuski zawsze.

uwaga teraz

kilpatrick z 20-25 mpg na 10 i wylot z klubu chyba..
shabaz z 20 mpg na 10 i slump rzutowy

kuzminskas wylot z klubu

cole byl caly czas poza nba

lee emeryturka przedwczesna 

leuer wolny start i wydluzajaca sie kontuzja

carterwilliams bije rekordy efektywnosci inaczej

okafor z zerowej wartosci rynkowej wskakuje chyba na minusowa? 

 

trza bylo ogolnie zostac z poczciwymi thadem youngiem i cj milesem, a o darrenie collisonie zamiast teodosica tez juz myslalem..

nie zaluje jeszcze mojej walki o pg13 ale pobralem samych niepewnych graczy i tak sie zaczal sezon jak sie zaczal, pechowo bardzo.

po glosowaniu zapadna decyzje co dalej, byc moze cos zmienie w taktyce...ale ;)

az boje sie jakies nastepne ruchy wykonywac, nie chcialbym zniszczyc nikomu kariery w NBA, a kazdy moj zakup to zwiastuje do tej pory ;)

 

podczas szpitala w klubie pozostaje liczyc na dobra atmosfere w druzynie, wspolprace miedzy zawodnikami i porozumiewanie się na boisku. oraz waszą podobną optymistyczną postawę hehe. 

mimo braków oczywistych nie odstaję na pewno w obronie, jest bardzo dobra wręcz. ze wzgledu na wielkie minuty i obciazenia kluczowych graczy, oraz 'swietne' wrecz fg% niektorych upośledzonych rzutowo grajków moj atak bedzie wolny i mozolny raczej, zadnego przyspieszania tempa. blotnista troszke koszykowka ala grizzlies jak narazie, brak powaznych kreatorów, raczej mozolna praca całego zespołu na pkty. indianka z przed kilku lat, jaką pamietamy pozytywnie raczej.

 

liczę na paula georgea i mylesa turnera! oraz millsapa w pierwszej polowie ocenianego okresu. 

Edytowane przez RonnieArtestics
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...