Skocz do zawartości
RappaR

MVP Race

MVP RACE  

110 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto powinien dostać MVP



Rekomendowane odpowiedzi

Masz racje ale zauważ ,że obrona przeciwników skupia się na RW i jego koledzy mają więcej wolnego miejsca do oddania spokojnego rzutu.

 

 

 

1) CP3 też gra iso ale nie aż tyle co RW

2) RW ma 55 TS% to jak ?

RW i James Harden oddają po 24 i 18 rzutów co mecz a CP3 ma ich 12 i grają więcej w meczu więc zdobywają więcej punktów.

3) o to może Davis albo Cousins ? 29 punktów co mecz , więcej od Hardena

 

Nie chodzi mi o to ,że CP3 jest MVP ale moim zdaniem to ten sam poziom umiejętności co Harden czy RW i skoro oni są to dlaczego nie ma CP3 ?

Bo MVP nie dostajesz za posiadane umiejętności tylko za osiągnięcia indywidualne oraz wpływ na wynik zespołu w konkretnym sezonie. 

 

Skoro chcesz tu CP3 w tym sezonie to może jeszcze Lowry, Thomas i Paul George.

 

 

btw Embiid top10 mvp race, wrzućcie jeszcze Simmonsa, bo ma zajebisty wpływ na zespół (dzieki jego nieobecności Philly będzie miała wyższy pickw  kolejnym drafcie, do tego nie jest samolubny, gra mało iso - nie zabiera gry kolegom)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

btw Embiid top10 mvp race, wrzućcie jeszcze Simmonsa, bo ma zajebisty wpływ na zespół (dzieki jego nieobecności Philly będzie miała wyższy pickw kolejnym drafcie, do tego nie jest samolubny, gra mało iso - nie zabiera gry kolegom)

Jeszcze się nie nauczyłeś, że maca w niektórych kwestiach trzeba brać z przymrużeniem oka? ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie zależy jakimi kategoriami popatrzymy na to jakie cechy powinien posiadać MVP .

 

Czy powinien grać widowiskowo , efektowne wsady , bloki czy skuteczniej ?

Czy grać pod siebie iso co akcje czy kreować partnerów ?

Czy jego zespół ma dobrych zawodników ?

Czy ma jeszcze obok siebie jakiegoś all-stara czy on jest liderem ?

 

Jeśli patrzeć właśnie pod takie cechy jak show gracza w meczu , iso co akcje oraz to ,że jest absolutnym liderem swojego zespołu to RW jest tutaj jak najbardziej na miejscu ale jeśli patrzeć pod względem zespołowości i efektywności to CP3 jest w tych aspektach lepszy.

 

Chociaż patrząc szerzej na te aspekty to graczem który pasuje do zestawu cech RW i CP3 jest LeBron James

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie zależy jakimi kategoriami popatrzymy na to jakie cechy powinien posiadać MVP .

 

Czy powinien grać widowiskowo , efektowne wsady , bloki czy skuteczniej ?

Czy grać pod siebie iso co akcje czy kreować partnerów ?

Czy jego zespół ma dobrych zawodników ?

Czy ma jeszcze obok siebie jakiegoś all-stara czy on jest liderem ?

 

Jeśli patrzeć właśnie pod takie cechy jak show gracza w meczu , iso co akcje oraz to ,że jest absolutnym liderem swojego zespołu to RW jest tutaj jak najbardziej na miejscu ale jeśli patrzeć pod względem zespołowości i efektywności to CP3 jest w tych aspektach lepszy.

 

Chociaż patrząc szerzej na te aspekty to graczem który pasuje do zestawu cech RW i CP3 jest LeBron James

Przede wszystkim jedną z najważniejszych cech jest patrzenie na poziom gry i czy dany zawodnik jest gdziekolwiek blisko miana najlepszego zawodnika ligi. 

RW? Check

Harden? Check

Lebron? Check

Paul? Critical error

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ale zauważ ,że RW gra indywidualnie. Zbierze i albo rzuci albo poklepie i poda tak aby partner rzucał , to samo Harden w tych zespołach nie ma kogoś kto potrzebuje zagrać iso (stąd nie wymieniłem LBJ'a bo tam jest Irving).

 

OK Westrbrook i Harden rzucają więcej punktów od CP3 ale obaj rzucają dwa razy częściej a skuteczniejszy w tych akcjach jest CP3.

 

CP3 jest inteligentnym graczem i gra z zespołem i nie patrzy na indywidualne akcje.

 

i dlatego nie bedzie sie liczył w walce o MVP, proste

 

Z CP jest jak z Vegetą w DB. Wiadomo ze zajebisty, każdy go lubi, ale sam niczego nie wygra... Łapiesz? 

Edytowane przez iglo13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przede wszystkim porównując Paula do Hardena i Westbrooka warto byłoby wziąć pod uwagę, że o ile w ofensywie rzeczywiscie CP3 jest od nich troszkę słabszy (choć to wciąz top5 ligi), o tyle w defensywie Paul to najlepszy zawodnik na swojej pozycji w lidze w tym momencie, gdy Westbrook i Harden kręcą ujemny RPM. nawet w boxscore'owej produkcji jak ws/48 Paul jest najlepszy w lidze - oczywiście robi to w mniej efektowny sposób jak ta dwójka, więc nie dostaje tyle hype''u (10. w MVP race na NBA.com naprzykład), ale właściwie do tego momentu (zobaczymy jak kontuzje i intensywność w drugiej części sezonu) gra najlepszy sezon w karierze , przynajmniej w regularze. oczywiście taka absurdalna efektywność i wszechstronność jest mniej imponująca, ale nie znaczy, że gorsza, bo na razie jest właściwie najlepsza w lidze.

 

jeżeli chodzi o porównanie Westbrook vs Harden, to obaj grają po obu stronach parkietu podobny sezon, mają podobne statystyki, Houston jest dużo lepszą drużyną, z drugiej strony Westbrook ma po swojej stronie odejście Duranta i ciągnięcie Thunder w pojedynkę. może być bardzo wyrównany MVP race, ale nie widzę powodu dla którego Westbrook miałby być przed Hardenem (trochę lepiej zbiera? no właśnie), za to skoro od zawsze bilans drużyny determinował to głosowanie, to już może lepiej być konsekwentnym - i widzę powód dla któreo Harden miałby być przed RW.

​LBJ nie ma szans na MVP, bo Cavs nie będą pałować bilansu, on sam jest lepszy pod względem impaktu od Westbrooka i Hardena, ale mimo wszystko broni gorzej niż rok temu, no i chyba nie ma psychologicznie powodu, żeby ktoś to MVP mu dał. ​Leonard - co jest wałkowane chyba na realgm - gra ot co przeciętnie/nieźle w defensywie w tym sezonie, a w ofensywie to poziom ~top10 ligi, więc ciężko wyobrazić sobie go z MVP oceniając sam impakt. Davis, jak każdy w sumie wysoki, ma ograniczoną produkcję przez granie w kiepskim zespole, a szkoda, bo dobrze broni.

​trochę wracamy do lat pre-LBJ, gdzie było spore grono zawodników z szansami na MVP, ale trudno było wskazać najlepszego zawodnika na świecie i np. jak na realGM jest projekt Retro Player Of The Year, gdzie z perspektywy czasu pod uwagę brane jest RS+playoffy, to w latach 06-08 najlepsi tam byli przy sporej dawce głosujących Wade, Duncan i Garnett, a nie Nash, Dirk i Bryant. teraz jest trochę inaczej, bo w playoffach bez dwóch zdań LeBron to najlepszy gracz na planecie, ale w RS jest chyba jednak tak jak wspomniałem.

​jakbym miał w tym momencie oceniać (non-rs related)

​LeBron
Durant

całe grono gdzie można się do czegoś doczepić ale impakt dają podobny: Harden, Westbrook, Green, Kawhi, Paul, Curry, pewnie Giannis na koniec sezonu bo właściwie powinien być w konwersacji o DPOTY

Honorable mention based on potential: Davis

​tak to widzę. dopóki gra się po obu stronach parkietu, bardzo dobrze broniący w RS Durant mający potencjał do gry na poziomie DPOTY w playoffach będzie przed byłymi kolegami z Oklahomy. LBJ to chyba jedyny gracz w lidze spośród tej półki superstarów który daje pewność, że pojawi się gdy przyjdzie co do czego w playoffach.

 

ps

​do Duranta ocw też można się przyczepić, ale w porównaniu do listy poniżej albo dużo lepiej broni, albo ma większy potencjał w ofensywie, albo po prostu gra w drużynie która może wygrać tytuł, co zawsze będzie ograniczało percepcję Paula.

Edytowane przez BigManFan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

​LBJ nie ma szans na MVP, bo Cavs nie będą pałować bilansu, on sam jest lepszy pod względem impaktu od Westbrooka i Hardena, ale mimo wszystko broni gorzej niż rok temu, no i chyba nie ma psychologicznie powodu, żeby ktoś to MVP mu dał.

Nagroda za poprzednie finały plus symboliczne zrównanie go z Jordanem. Ja bym go nie skreślał i nie mam tu na myśli spraw czysto boiskowych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nagroda za poprzednie finały plus symboliczne zrównanie go z Jordanem. Ja bym go nie skreślał i nie mam tu na myśli spraw czysto boiskowych. 

szczerze powiedziawszy, o ile przeglądając ESPNy łatwo wyczuwalna jest podjarka boxscorem Westbrooka czy Hardena, o tyle jakoś nie zauważam presji na ''symboliczne zrównanie go z Jordanem''. LeBron miałby szansę, gdyby Cavs wygrali ~67 spotkań, ale na to się nie zanosi - oczywiście LBJ będzie bardzo wysoko w głosowaniu, pewnie w top3. większość pewnie będzie wolała nagrodzić ''legendarny'' sezon Westbrooka niż dać po raz n-ty nagrodę komuś o kim każdy wie że jest najlepszy.

 

swoją drogą, wracając, w maju Paul skończy 32 lata - ani razu nie grał w zespole na finał ligi, chyba dwa razy kontuzjowany w drugich rundach playoffów (tzn. playoffy 2012 i 2015), kontuzjowany Blake w 2013, do tego ostatnie playoffy, nie wspominając o czasach Hornets gdzie jeden rok miał bardzo dobry team. biorąc pod uwagę, że 31-letni Garnett - czyli chyba wzór spieprzonego prime superstara w złym otoczeniu - właśnie trafił w tym wieku do Bostonu i pocontenderował kilka lat, nie wiem nawet do kogo CP3 porównać nawet.

 

tier wyżej pecha to chyba skończenie poważnej kariery w wieku 23 lat jak Rose.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne że nikt tu nie uwzględnia Isaiah'a Thomas'a i nie mówię tu tylko w kontekście dzisiejszego meczu.

 

1.Westbrook

2.Harden

3.James

4.Davis

5.DeRozan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne że nikt tu nie uwzględnia Isaiah'a Thomas'a i nie mówię tu tylko w kontekście dzisiejszego meczu.

 

1.Westbrook

2.Harden

3.James

4.Davis

5.DeRozan

 

Póki co niektórzy Thomasa nie widzieli w ASG albo przynajmniej w to wątpili ;)

 

Westbrook mnie nie przekonuje jak MVP. Znaczy się - jak na ten moment tak, ale jeszcze zapewne wyhamuje. Pisałem już kiedyś w przypadku Rondla, że jest TD są często bezwartościowe i wymuszone. W przypadku Westbrooka nie jest to żyłowanie o każde TD, ale za to o każdą zbiórkę. Widać, że jak ma dzień, a rywale nie atakują deski OKC to jak tylko ma okazję to zagarnia piłkę każdemu i reszta na to pozwala. Wie, że 32-8-11 też jest dobre, bo ma mecze z 14 czy 16 zbiórkami także. Póki co wygląda to na ciułanie zbiórek. Bo o dziwo asysty i punkty nie są wymuszane, ale wyglądają naturalnie. Jednak mam dziwne wrażenie, że i tak zwolni w końcu tempo. Jeżeli nie utrzyma średnich na koniec sezonu TD to MVP nie dostanie. Wszystko rozstrzyga się w jego przypadku o historyczny wyczyn, czyli powtórzenie wyczynu Robertsona. Jak tego nie osiągnie to Harden z lepszym bilansem będzie przed nim. A także nie wiadomo jak wszyscy głosujący potraktują Jamesa, który może mieć z jednej strony bonus za finały z GSW, a z drugiej minus za odpuszczanie pojedynczych meczów oraz świadomość, że on się nawygrywał MVP RS i dopiero w PO pokaże pełnie umiejętności.

 

Ja zagłosowałem na Leonarda, który w cieniu rozgrywa najlepszy sezon w karierze - przynajmniej ofensywnie. I faktem jest, że trochę obniżył poziom gry w obronie, ale ciężko przez 82 mecze grać wybornie po obu stronach parkietu. W ofensywie to jest pełen pakiet na znakomitej skuteczności i z korzyścią dla zespołu. Tym bardziej w kontekście odejścia lidera w osobie Duncana. Timmy może w ostatnich latach na parkiecie dawał z siebie coraz mniej (zwłaszcza w ofensywie), ale był gwarantem ciągłości w tej drużynie. A jeszcze dodajmy starzenie się Parkera i Manu, którzy też wyglądają słabiej i stać ich na mniej, a Kawhi ma teraz zwiększone obowiązki jako lider w ofensywie i w cieniu, ale w 100% robi swoje. Drużyna poziomu nie obniżyła pod jego batutą. Są tylko za Wojownikami.

 

Durant pod względem efektywności to gra wyborny sezon. I jeszcze jego obrona wygląda rewelacyjnie! Z Greenem się idealnie uzupełniają jako dwóch podkoszowych. Ale on ma ten minus, że gra w takiej ekipie, gdzie się wszystko rozkłada na wielu graczy - tak samo zasługi.

 

DeRozan zaczął z bardzo wysokiego poziomu, ale on ma problem jak Durant - Lowry zabiera mu zasługi. No i nie wiem czy sam Lowry nie lepiej pasuje na lidera Toronto - ORat ma jeden z wyższych w lidze. TS też wyborne. A Toronto ma historycznie wybitny atak, którego ostoją jest Lowry, a DeRozan niezwykle istotnym elementem.

 

Butler mógłby liczyć się w walce o czołówkę, gdyby tylko jego ekipa nie dołowała, bo gra naprawdę bardzo dobry sezon. Najlepszy ofensywnie w karierze. Odejście Rose'a mu służy.

 

Davis jak Butler - byłby lepszy bilans to byłaby walka o coś więcej niż wspomnienie o nim. Boogie tak samo.

 

No i zostawiłem dwa rodzynki ze Wschodu, które zdecydowanie się wyróżniają od kilku z ostatnich wymienionych. Najpierw Thomas, który gra najlepszy sezon w karierze. Nigdy nie będzie wybitym obrońcą, bo warunki fizyczne mu na to nie pozwalają. Ale dziurą w obronie nie jest. A ofensywnie to gra kosmos. Trójka, wejścia pod kosz, dzielenie się piłką, wymuszanie fauli - wszystko na wysokim lub bardzo wysokim poziomie. Jest bezcenny w Bostonie. Bradley dobrze wypełnia jego braki w obronie, a dodatkowo sam daje sporo w ofensywie, więc backcourt Bostonu jest jednym z najmocniejszych w lidze. Ale bez Thomasa byliby półkę niżej. I to on ich ciągnie do wysokiego seedu.

 

No i jeszcze lepszy ananas - Giannis. Typ w przeciętnego obrońcy stał się czołowym defensorem w lidze w sezon. W końcu wykorzystuje swoje niesamowite warunki fizyczne i skille. Powiedziałbym, że niegdyś oczekiwano kiedy ktoś stanie się drugim LeBronem i wielu widziało go w Durancie, który rozwijał nie tylko swój rzut, ale ball handling, kreowanie, obronę. Ale naturalnym kandydatem na LBJ widzę w Greku. To niesamowite połączenie szybkości, gibkości, siły i zwinności. Potrafi zapieprzać za niższym graczem, sprzedać mu czapę i od razu zmienić kierunek biegu i ruszyć na drugi kosz w ułamku sekundy, by po chwili wyskoczyć na ponad 30 cali i zapakować z góry. Dodatkowo przepycha się z podkoszowymi jak równy z równym, potrafi zatrzymywać graczy obwodowych, straszy centymetrami, długimi rękoma i gigantycznymi dłońmi. Jego finger rolle rozpoczynane z obwodu wyglądają miodnie. Jest w TOP20 punktów, zbiórek, asyst, a dodatkowo TOP10 przechwytów i bloków. Dodatkowo zaawansowane statystyki też są bardzo korzystne po obu stronach parkietu. Gdyby tylko nauczył się pewniej rzucać od 4 metra od kosza to byłby pełen pakiet pełną gębą. A mimo braku rzutu gra bardzo efektywnie - znakomicie kończy pod koszem, w tłoku sobie radzi, do kontry pędzi jak oszalały, wymusza faule. Ja jestem zachwycony Grekiem, bo takiego skoku jakości to się nijak nie spodziewałem. Gdyby tylko jego drużyna miała lepszy bilans.. Bo potencjał mają wielki. Jak Parker z Grekiem szaleją w ofensywie to są nie do zatrzymania. W obronie długie ręce i wielka mobilność. Tylko potrzeba stabilizacji. Całej drużynie jak i każdemu graczowi indywidualnie. No i Greku - naucz się rzucać trójki, a będziesz wielką gwiazdą na lata! I nie sądzę by palma mu odbiła, bo to wiecznie uśmiechnięty dzieciak, którego nie podejrzewałbym o brak kultury i dystansu do świata.

 

No i co do Greka to wcale nie zdziwiłbym się jak byłby bardzo wysoko w głosowaniu na MVP, na najlepszego obrońcę i na największy postęp, bo tutaj kwalifikuje się i to bardzo, choć dla większości to nagroda dla nędznego gracza, który stał się przyzwoitym, a nie dla dobrego, który stał się prawie wybitnym.

 

Kolejność póki co dla mnie:

1. Westbrook

1 i 1/2. Kawhi (ale bliziutko RW. Zagłosowałem na niego, bo sądzę, że ustabilizuje taki poziom, a Westbrook w końcu obniży nieco loty, ale póki ma TD to oddam RW palmę pierwszeństwa)

3. James

4. Grek

5. Durant

6. Harden

7. Thomas

8. Lowry

9. CP3

10. Davis lub Cousins

 

Dalej DeRozana bym gdzieś umieścił, Butler, Gasol (Marc oczywiście) i może paru innych, ale tak daleko nie ma chyba sensu brnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak widzę top10 bez Gasola to mnie się słabo trochę robi, serio, serio, serio?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie na dzień dzisiejszy:

1. Lebron

2. Westbrook

3. Paul

4. Kawhi

5. Durant

6. Harden

7. Grek

8. Lowry

9. Gasol

10. Davis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LBS napisal ze jak widzi top10 bez Gasola to coś tu nie tak... i nastepny post z Gasolem w top10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Zdzich:

​Leonard wygląda bardzo przeciętnie w statystykach w defensywie, ma koszmarny on/off i 17. RPM w lidze na swojej pozycji. Leonard, podobnie jak Butler, wraz z coraz większa rolą w ofensywie gra słabiej po drugiej stronie - i o ile pod względem boxscore'u faktycznie wygląda przez to trochę lepiej, o tyle impakt na grę ma podobny jak w dwóch poprzednich sezonach.

​jeszcze co do porównania Harden vs Westbrook narzuciły mi się dwa skojarzenia:

1) świetnie widać jak niekiedy na umysły ludzi oddziałują sztucznie narzucane konstrukty, jak np. triple-double. nie twierdzę, że nie jest to wartościowa statystyka, tak jak nie twierdzę, że Westbrook nie gra historycznego sezonu jak na razie, bo gra, problem polega na tym, że tak jak Westbrook jest pierwszym graczem od czasów Robertsona, który robi 30-10-10, tak Harden ... jest pierwszym graczem od czasów Robertsona, który robi 28-12-8. i jak zaczniemy porównywać faktycznie boxscore między Westbrookiem a Hardenem, to okaże się, że są bardzo blisko siebie w statystykach jak PER, ws/48, później popatrzymy na RPM, i tam już Harden ma drobną przewagę.

2) patrz pkt. 1 - świetnie widać po sondzie w tym temacie jaka jest ''ludzka'' percepcja tego sezonu, i dlaczego ostatecznie RW, jeżeli Thunder zrobią playoffy, a on się nie połamie - dostanie MVP. z trochę większego dystansu wygląda to tak, że dwóch guardów gra historyczne sezony na podobnym sezonie, jeden gra (jak na razie) w zespole na ~60W, drugi w zespole na ~50W - a ten drugi w sondzie ma ... osiem razy więcej głosów, bo ... zbiera dwie piłki na mecz więcej będąc dużo mniej efektywnym scorerem mającym chyba najwyższy usage w historii  :smile:

3) najlepsze jest to, że tak jak niesamowite jak niekiedy RW ciągnie gre Thunder, to co najmniej tak samo imponujące jest co robi Harden. Rockets są największą niespodzianką tego sezonu, ale domyślam się, że wszyscy nagle spodziewali się, że Gordon po siedemnastu kontuzjach, jednostronny Anderson, Ariza, Beverley i Clint Capela to support na top3-5 ligi. a tak to na razie wygląda. Rockets mają ofensywę na poziomie Warriors (!) widocznie lepszą niż Cavs.

​oczywiście, wszystkie zmienne mogą się jeszcze zmienić.

 

ps

 

wyszły trzy. ;]

Edytowane przez BigManFan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie lubię russella, nie przekonuje mnie jako lider, nie przekonuje mnie jko koszykarz, nie przekonuja mnike te nagijane czasami t-d

po prostu nie moja bajka

 

ale jeśli ktos zasługuje na mvp za taki historyczny sezon połączony (co jest dla mnie najwiekszym zaskoczeniem) z wynikami zespołu to jest to Brick

 

to co robi teraz jest porównywalne z Jamesem dwa lata temu w PO i zeszłorocznymi Finałami w jego wykonaniu

 

 

LeBron też kiedyś, niedawno jeszcze robił staty na siłę, bo wie, ze takimi cyferkami robi sie te (mniej wazne) statuetki. Ta samą droga idzie teraz Westbrook i kibice to kupią, trenerzy i dziennikarze to kupią

 

 

Jesli nic sie nie wydarzy to Russell idzie na pewniaka, za nim jest LeBron (duzo dalej), bo ma i łatwiej i lżejszą konferencję, a do tego wiek i madrośc nakazują mu trzymać siły na PO

Westbrook jest all in w RS i za RS nie ma bata, zeby ktoś miał mu zagrozić... no chyba że on sam

 

 

wspomoinanie Cousinsa, Butlera czy Paula to autodiss chłopaki, mówimy o MVP a nie TOP (X)

Edytowane przez josephnba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem na teraz i już to wygląda tak:

 

1. Westbrook

2. LBJ

3. Harden

 

Tu na ten moment zamyka się walka o MVP. Jednak kolejność tu może się zmienić. Bilans (szczególnie w walce Harden - Westbrook) może jednak mieć znaczenie. LeBrona nie można skreślać bo to dalej LeBron i nazwisko może swoje zrobić.

Na czwartym dałbym Duranta

Dalej szersza grupa graczy. Nie będę ich wymieniał bo tu wchodzą w grę mniejsze róźnice i duże znaczenie ma kto kogo lubi itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie lubię russella, nie przekonuje mnie jako lider, nie przekonuje mnie jko koszykarz, nie przekonuja mnike te nagijane czasami t-d

po prostu nie moja bajka

 

ale jeśli ktos zasługuje na mvp za taki historyczny sezon połączony (co jest dla mnie najwiekszym zaskoczeniem) z wynikami zespołu to jest to Brick

 

to co robi teraz jest porównywalne z Jamesem dwa lata temu w PO i zeszłorocznymi Finałami w jego wykonaniu

 

 

LeBron też kiedyś, niedawno jeszcze robił staty na siłę, bo wie, ze takimi cyferkami robi sie te (mniej wazne) statuetki. Ta samą droga idzie teraz Westbrook i kibice to kupią, trenerzy i dziennikarze to kupią

 

 

Jesli nic sie nie wydarzy to Russell idzie na pewniaka, za nim jest LeBron (duzo dalej), bo ma i łatwiej i lżejszą konferencję, a do tego wiek i madrośc nakazują mu trzymać siły na PO

Westbrook jest all in w RS i za RS nie ma bata, zeby ktoś miał mu zagrozić... no chyba że on sam

 

 

wspomoinanie Cousinsa, Butlera czy Paula to autodiss chłopaki, mówimy o MVP a nie TOP (X)

Rzeczywiście, jeśli R.Wesbrook utrzyma statystyki na poziomie triple double to pewnie zgarnie MVP sezonu.

Z tym, że z Westbrookiem moim zdaniem jest podobny schemat jak z Chamberlainem.

W regularnym sezonie nabijanie statystyk.

A gdy przychodziło co do czego w playoff Chamberlain grał dużo słabiej i

statystyki miewał dużo gorsze niż w sezonie regularnym. Zatem nabijał sztucznie na słabszych drużynach.

Jak wiadomo liczą się tylko playoffy.

Najlepsi gracze w playoff przeciw najlepszym drużynom prezentują podobny poziom jak w regularnym sezonie,

gdzie gra się też wiele razy ze słabszymi drużynami albo nawet zwiększali swój poziom jak np: M.Jordan.

Edytowane przez Rodman91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale co ma w PO pokazać Russel? zrobi TD a drużyna i tak pregra. no chyba, że będzie w Bostonie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale co ma w PO pokazać Russel? zrobi TD a drużyna i tak pregra. no chyba, że będzie w Bostonie :P

mam lekko w czubie

ale ty chyba rozumiesz jak zbudowana jest drabinka w po?:)

happy new year!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o to że w PO nic nie ugra ze słabym zespołem. A gdyby odszedł do dobrego to zrobi różnicę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.