Skocz do zawartości
Eld

Brexit

Rekomendowane odpowiedzi

Jakiekolwiek duże zmiany zawsze powodują zawirowania gospodarcze, nie ma znaczenia czy z PRL stajemy się IIIRP, czy z IIIRP wrócimy do PRL, czy moze anglia wychodzi z UE. Im więcej zmian to powoduje tym więcej dotychczasowych powiązań gospodarczych, kontraktów zostaje zerwanych lub zamrożonych i trzeba je tworzyć od nowa.

Pierwszy efekt zawsze jest negatywny (pozostaje kwestia jak duży on będzie) nawet jeśli w przyszłości ta zmiana ma dać efekty pozytywne (a nie musi ich dać)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale właśnie to Ty bardziej gdybasz bo na razie to Obama powiedział że w przypadku Brexitu pierwszeństwo ma umowa z UE a Uk spada na koniec kolejki

 

Amerykanie juz w piatek wypowiadali sie w innym stylu, duzo ostrozniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z perspektywy osoby obecnie siedzącej na miejscu:

 

Anglicy naprawdę są dużo mniej świadomym narodem niż Polacy i co prawda nami też dość łatwo manipulować i ta słynna mentalna "Polska B" to spora część polskiej społeczności, co nie zmienia faktu, że nasz ogólny poziom świadomości politycznej, ekonomicznej czy nawet kulturowej jest po prostu większy. Może to wina kompleksów narodowych, leczonych w Polsce przerośniętą edukacją z ogromnym materiałem z każdej dziedziny, a może ciekawością świata zewnętrznego, do którego dostępu nie mieliśmy przez ostatnie 100 lat zbyt wiele.

 

W każdym razie - Anglicy pojmowali Brexit tylko i wyłącznie jako próbę pozbycia się imigrantów (w domyśle: muzułmańskich imigrantów z Azji i Afryki Pn, ewentualnie Rumunów) oraz honorowy pokaz siły - w zadufanym brytyjskim stylu.

Skutki ekonomiczne tej decyzji, rzeczywisty wpływ na migrację ludności czy nawet problemy biurokratyczne etc etc nie interesowały 95% ludzi, z którym miałem okazję rozmawiać.

 

A perspektywa Brexitu zaczęła być tak naprawdę realna dopiero na początku czerwca. Wcześniej atmosfera była raczej "mrzonkowa" (bukmacherzy dawali mniej niż 15% szans na Brexit przed czerwcem) i Anglicy gdybali sobie na poziomie wprowadzania kary śmierci w Polsce czy legalizacji narkotyków - czyli niby dużo osób chce, ale raczej wiadomo, że nic się nie stanie. Nastrój się zmienił i sam zacząłem się obawiać (pod względem kursu funta) dopiero w momencie, kiedy gazeta The Sun opublikowała apel nawołujący do wyjścia z UE na pierwszej stronie (sondaże automatycznie wzrosły z dnia na dzień, bukmacherzy z 15>40%). To był taki pierwszy znak, że to może się zdarzyć i nagle stało się to tematem numer 1, gdziekolwiek nie pójdziesz. Potem ten "nacjonalistyczny" mord uciszył nieco sondaże i generalnie z 48-42 na rzecz wyjścia zrobiło się 46-46.

 

My point is, Anglicy są naprawdę podatni na randomowe wydarzenia i nawet bójki angielskich kibiców z innymi fanami z Europy, nagłaśniane przez media brytyjskie jako bestialskie ataki rosyjskich, węgierskich czy chorwackich kiboli - powodowały, że sondaże pro-Brexit automatycznie rosły. Opinia była do tego stopnia zmanipulowana, że podczas meczu Polska-Niemcy miałem okazję poznać opinię 4-5 niezaleznych osób, które były święcie przekonane, że w Polsce (wzorem Rosji) szkoli się wojskowych zabijaków, pod przymusem wysyłając nas w wieku 15 lat do szkoły wojskowej na kilkuletni obowiązkowy obóz szkoleniowy - to dlatego tacy jesteśmy agresywni - tak przynajmniej alarmowano gdzieś w prasie i TV.

 

cieszmy się, bo żyjemy w kraju filozofów spod budki z piwem, ale przynajmniej jest z kim i o czym porozmawiać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale właśnie to Ty bardziej gdybasz bo na razie to Obama powiedział że w przypadku Brexitu pierwszeństwo ma umowa z UE a Uk spada na koniec kolejki

Posty kolegów nade mną + Obama w owalnym posiedzi tylko do Listopada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

W każdym razie - Anglicy pojmowali Brexit tylko i wyłącznie jako próbę pozbycia się imigrantów (w domyśle: muzułmańskich imigrantów z Azji i Afryki Pn, ewentualnie Rumunów) oraz honorowy pokaz siły - w zadufanym brytyjskim stylu.

Nie wydaje mi się żeby islamophobia Anglików miała jakikolwiek wpływ na referendum w sprawie Brexitu,,Jeżeli skala nienawiści do Muzłumanów w UK by była tak wielka jak piszesz to jakim cudem by wybrano islamistę na urząd Mayora w Londynie?  Mam trochę inna perspektywę,gdyż mieszkam w USA i według tutejszych mediów za Brexitem glosowali głównie blue collar workers dlatego, żeby pozbyć się z UK "Polish Worms"(to pejoratywne określenie nie dotyczy tylko Polaków,ale wszystkich imigrantów,którzy przybyli do UK po rozszerzeniu Unii) .Trzy-milionowa populacja Islamistów w UK nie ma nic wspólnego z członkostwem w Unii i po Brexicie nie zmniejszy się nawet o ułamek promila.Zmniejszy się za to znacznie populacja "Polish Worms",a Islamistów będzie przybywać co najmniej 100 000 rocznie bo tyle jest co roku w UK konwersji na Islam.,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się żeby islamophobia Anglików miała jakikolwiek wpływ na referendum w sprawie Brexitu,,Jeżeli skala nienawiści do Muzłumanów w UK by była tak wielka jak piszesz to jakim cudem by wybrano islamistę na urząd Mayora w Londynie?  Mam trochę inna perspektywę,gdyż mieszkam w USA i według tutejszych mediów za Brexitem glosowali głównie blue collar workers dlatego, żeby pozbyć się z UK "Polish Worms"(to pejoratywne określenie nie dotyczy tylko Polaków,ale wszystkich imigrantów,którzy przybyli do UK po rozszerzeniu Unii) .Trzy-milionowa populacja Islamistów w UK nie ma nic wspólnego z członkostwem w Unii i po Brexicie nie zmniejszy się nawet o ułamek promila.Zmniejszy się za to znacznie populacja "Polish Worms",a Islamistów będzie przybywać co najmniej 100 000 rocznie bo tyle jest co roku w UK konwersji na Islam.,

Jak widziałem filmiki i komentarze samych Anglików, to do Polaków akurat nie miał nikt zastrzeżeń, a nawet ich broniono. Jak już to do Rumunów, ale właśnie przede wszystkim muzułmanów. Weź pod uwagę, że burmistrz w Londynie nie znaczy o braku niechęci do muzułmanów, bo sam Londyn ma najwięcej imigrantów i głosował za pozostaniem w unii. To reszta kraju zadecydowała. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie śmieszy ta panika, którą sieją niektóre media. WB jest w Unii, ale Norwegia nie jest, a tam też sporo naszych siedzi. Czym innym są umowy handlowe, współpraca w jakichś obszarach, otwarte granice, a czym innym ten biurokratyczny potworek jakim jest Unia. Zresztą już po Brexicie bardziej moją uwagę przykuwa Merkelowa, która przyśpiesza kurs w stronę jakiegoś super-państwa z Niemcami na czele. 

 

Swoją drogą:

13508986_1060785050679487_64643264956748

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakim cudem by wybrano islamistę na urząd Mayora w Londynie?

 

Khan nie jest islamistą, nawet jacyś imamowie nałożyli fatwę przeciw niemu za popieranie legalizacji małżeństw homoseksualnych.

 

Cudu by wybrać Khana też nie trzeba, raz że Londyn to nie Wlk. Brytania i rozkład głosów jest inny niż 52-48 a dwa że nawet jeśli 49% głosujących może Khana szczerze nienawidzić to wcale nie uniemożliwiałoby mu to zdobycia posady burmistrza.

 

Lwiej części głosujących za wyjściem z Unii nie wiązałbym z niechęcią do Polaków/Hindusów/Muzułmanów itp. jako takich a z niechęcią do hurraoptymistycznej polityki imigracyjnej forsowanej przez UE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lwiej części głosujących za wyjściem z Unii nie wiązałbym z niechęcią do Polaków/Hindusów/Muzułmanów itp. jako takich a z niechęcią do hurraoptymistycznej polityki imigracyjnej forsowanej przez UE.

To jedno, poza tym Brytyjczycy mają silne poczucie niezależności. Tymczasem z czegoś bardzo fajnego, opartego na wymianie handlowej i współpracy (EWG) powstał biurokratyczny moloch wcinający się w każdą niemal sferę życia. 

 

To nie jest takie proste, że mamy głupich Norwegów, Szwajcarów, w połowie głupich Szwedów (nie chcą waluty unijnej) i mądrych np. Francuzów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jedno, poza tym Brytyjczycy mają silne poczucie niezależności. Tymczasem z czegoś bardzo fajnego, opartego na wymianie handlowej i współpracy (EWG) powstał biurokratyczny moloch wcinający się w każdą niemal sferę życia. 

 

To nie jest takie proste, że mamy głupich Norwegów, Szwajcarów, w połowie głupich Szwedów (nie chcą waluty unijnej) i mądrych np. Francuzów. 

 

EWG dobry zalążek i tworzenie Stanów Zjednoczonych Europy to dość dobra idea ale wykonanie dość słabe.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przydałby się Sam Hinkie i porządny rebuilding

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagłada WB chyba już oficjalnie odwołana ;) Jak wyjdą i podpiszą własne umowy handlowe to jeszcze lepiej na tym wyjdą.

 

13516434_10209962427925658_4267708000445

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lewactwo zastawiło pułapkę a prawicowi anglicy w nią wpadli

 

Spójrzcie od 5:30

Farage wciska bzdury i to takie że facet w prawym górnym rogu się prawie popłakał ze śmiechu

Farage się boi strasznie ewentualnych przeszkód w handlu bo jesli one dojdą do skutku to angole padną a Farage ludzie rozszarpią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigel wlasnie zrezygnowal z kariery politycznej, Boris zarzuca rzadowi ze nie mial przygotowanego pomysl jak dzialac w wypadku Brexitu... brawo Panowie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Farage narobił dymu, ale teraz odpowiedzialności nie chce za to brać i niech inni się martwią :) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lewactwo zastawiło pułapkę a prawicowi anglicy w nią wpadli

 

Spójrzcie od 5:30

Farage wciska bzdury i to takie że facet w prawym górnym rogu się prawie popłakał ze śmiechu

Farage się boi strasznie ewentualnych przeszkód w handlu bo jesli one dojdą do skutku to angole padną a Farage ludzie rozszarpią

Ciekawe, bo wczoraj oglądałem najnowsze Max Tv i praktycznie Kolonko powiedział to samo, co Farage i już wcale to tak śmiesznie nie wyglądało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...