Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Kings nie chcą oddawać McLemore'a za MCW i oczekują wartościowego assetu, trudno im się dziwić na PG mają w sumie Collisona i Lawsona, Carter-Williams im mniej pasuje niż McLemore zdecydowanie.

 

Dawać go za Lou do Lakers i mamy win-win deal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MCW do Bulls, a Snell do Bucks...

Po kontuzji Middletona, myślałem że MCW dostanie ostatnią szansę na udowodnienie swojej wartości, a tu zdziwko. To już 2 z 3 nominalnych PG, których Bucks się pozbywają (poprzednio Tyler Ennis za Beasleya). Ten trade oznacza. że
Giannis oficjalnie staje się playmakerem numer 1 w drużynie z Milwaukee, co mimo mojej sympatii do Greka, nie jest jakąś super dobrą wiadomością. W zasadzie nie powinienem nic tu przewidywać, bo obecnie skład Bucks wygląda tak, że tak naprawdę każdy (nawet ten Terry i Novak) mogą odgrywać jakąś rolę. Gdyby ode mnie zależało to grałbym tak:

s5: Dellavedova, Giannis, Parker, Teletovic, Monroe
rotacja: Giannis(Terry), Brogdon(Vaughn), Snell(Beasley), Henson(Maker), Plumlee

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieufnie patrzę na Jabariego i Beasleya na SF ale może chociaż ten pierwszy mnie zaskoczy. Mimo wszystko pod koszem tłok jest za duży.

 

Trade z MCW mi się nie podoba. Wolałbym, żeby to McLemore miał szanse się odbudować w Bucks a nie Snell po którym niczego się nie spodziewam. Jeszcze pomyśleć, że McCaw został oddany za dutki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trade o tyle fsjny że chłopaki domów nie musza nawet sprzedawać

1.5h i są na treningu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest mi w stanie ktoś wyjaśnić na jakiej zasadzie ten trade przeszedł? To jest dlaczego Milwaukee wymieniło Cartera za Snella? Próbuje doszukać się głębszego sensu, ale go po prostu nie widzę.

 

Może fani Bucks się wypowiedzą? Tak samo zaskoczeni?

Edytowane przez Raven2156

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest mi w stanie ktoś wyjaśnić na jakiej zasadzie ten trade przeszedł? To jest dlaczego Milwaukee wymieniło Cartera za Snella? Próbuje doszukać się głębszego sensu, ale go po prostu nie widzę.

 

MCW zawodził w Bucks a przynajmniej nie pasował do składu. Snell zawodził w Bulls. Ktoś w Bucks wierzy, że ze Snella może jeszcze coś być (ja raczej widzę marne szanse) a jak się sprawdzi to akurat będzie swingmanem 3&D co się Bucks bardziej przyda niż Carter-Williams.

 

Nie jestem zaskoczony, że pozbyto się MCW, nie jestem zaskoczony, że wymieniono go na swingmana ale myślałem, że uda się wyciągnąć więcej niż Snell, którego prędzej wymieniłbym za takiego Rashada Vaughna (za Malcolma Brogdona już nie). Mam nadzieje, że się mylę ale myślę że Bucks dali się wydymać w tej transakcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mnie to zaskakuje bo mimo że tytuł roty nie gra sam na parkiecie to nazwisko ms większą wartość chociaż przez rozpoznawalność

 

Snella lubię ale bez przesady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w ostatniej ackji tego meczu co Henson dobił piłke na wygraną

g2g był Jabari, dlaczego nei Grek? Parker nie miał jakiegoś super meczu, to się już zdażało wczesniej? Khris chyba wczesneij kończył spotkania z piłką w ręce, nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w ostatniej ackji tego meczu co Henson dobił piłke na wygraną

g2g był Jabari, dlaczego nei Grek? Parker nie miał jakiegoś super meczu, to się już zdażało wczesniej? Khris chyba wczesneij kończył spotkania z piłką w ręce, nie?

To jest problem już od dłuższego czasu. Od 1,5 roku w clutch time 9 na 10 piłek wędruje do Khrisa. Zauważcie że chyba wszystkie game winnery z ostatnich 2 sezonów rzucał właśnie Middleton. Kidd i w ogóle cały zespół kompletnie nie ma pomysłu na to jak rozgrywać końcówki bez Khrisa.

 

A co do Giannisa w końcówkach to szczerze powiedziawszy w całej swojej karierze NBA grali pod niego w decydujących sekundach meczu tak mało, że można to policzyć na palcach jednej ręki.

 

Po jutrzejszym meczu z Pacers napiszę coś o postawie całego zespołu nie co więcej, bo oglądałem każdy ich mecz i mogę już co nie co powiedzieć o tym co oni odwalają :smile:

Edytowane przez mikrofalowka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezwykle ciesze się, że wstrzymałem się z pisaniem tutaj swoich przemyśleń na temat Bucks już po pierwszych 3 meczach. Dobry mecz z Pelicans i bardzo dobry z Pacers sprawiają, że można jednak ocenić początku sezonu znacznie lepiej. Nie będę pisał o całości drużyny bo w zasadzie zamiast długich i przynudnawych analiz wystarczy napisać tylko jedno: Giannis Antetokounmpo. Gość rządzi i dzieli w tej drużynie i strach pomyśleć gdzie byliby bez niego i strach pomyśleć gdzie byliby Bucks... gdyby miał więcej wsparcia z drużyny. Tak więc skupie się jedynie na indywidualnościach:

Matthew Dellavedova - przyznaję szczerze, że byłem dosyć sceptycznie nastawiony do jego przybycia do Milwaukee, ale nie słusznie. W box scorach Delly wygląda przeciętnie, ale na parkiecie daje bardzo dużo. Coraz wyraźniej widać jego współpracę z Giannisem (np. w końcówce spotkania z Pelicans) jak i resztą drużyny. Był Jennings, był Knight, był i MCW. Ech. PG który nie zabiera piłki to coś pięknego

Tony Snell - Gracz in plus ale nieregularny jak miesiączki u feministek: Na każdy swój trafiony rzut, odpowiada w następnej próbie przecudowną cegłą. Brzmi to nie dorzecznie, ale po każdym trafionym rzucie dobrym posunięciem jest odizolowanie go od piłek w ofensywie na 2-3 minuty, lub nawet posadzenie na ławce. Piszę to oczywiście w formach żartu, ale Snell musi nad tym popracować. Jak na razie miłe zaskoczenie, jednak z Snellem lepiej poczekać z oceną trochę dłużej.

Rashad Vaughn - Niby ma najwięcej trafionych trójek i najlepszą skuteczność za 3 z drużyny, ale wszystko zawdzięcza to jednemu meczu z Nets. 22 pkt i 6 trójek na 50% skuteczności? Boje się, że drugi tak dobry mecz trafi mu się dopiero gdzieś w okolicach lutego. Z każdym dniem mam coraz mniej wiary w niego.

Malcolm Brogdon - czy ten gość ma już przegrane 10 lat w NBA? Już w pierwszym meczu wyglądał bardzo solidnie, ale i tak niemal w każdym spotkaniu pokazuje coś nowego. Już teraz może być ciekawą opcją z ławki, a jak poprawi parę aspektów może być jeszcze lepiej. 

Jabari Parker - To ma być sezon, gdzie Jabari zrzuca z siebie plakietkę z napisem "miałem roz**bane ACL - dajcie mi czas" i przywdziewa mundur Sił Powietrznych. MCW w Bulls, Middleton pół roku poza kadrą i Monroe zaczynający z ławki - to jego czas. Ta.... pewnie... Takiego wała. Niestety Parker woli nie latać w obłokach i na początek sezonu przywdziewa mundur wojsk lądowych. W jego lewej ręce paraduje tabliczka "Henson  twierdzi, że można jechać na opinii wiecznego talentu i dostać zajebisty kontrakt. Odpierd**cie się!" Może zbytnio podkoloryzowałem, ale prawda jest taka, ze obecna sytuacja Bucks, wręcz zmusza Parkera do tego, żeby wszedł on o szczebelek wyżej i stał się jednym z liderów zespołów. Na razie jest kiepsko: słaba defensywa (najgorszy po Teletovicu Drtg), bardzo ubogi skillset w ofensywie. Ostatnie tygodnie zeszłego sezonu być może pokazywały, że Parker potrafi grać, tyle że wtedy szans na playoffy już nie było, a teraz nastał czas na prawdziwe granie.

Michael Beasley - Nie jest aż tak źle jak sądziłem. rzuca na razie na dobrym procencie i zdobywa te kilka punktów z ławki. Obrona oczywiście kuleje u niego, ale to można akurat było przewidzieć. On ma punktować i to na razie robi. Jak Middleton wróci to pewnie już go nie będzie w drużynie, ale dopóki to nie nastąpi powinien grać.

Mirza Teletovic - Podziwam Chrisa Copelanda, jak przez ten offseason zdołał zmienić swój image. Zmiana koloru skóry, zgolenie dredów i zmiana paszportu na bośniacki. Imponujące. Mniej imponujące są jego liczby - identyczne jak rok temu.

John Henson - nie chce mi się już o nim pisać. Co rok dostaję to samo i naprawdę mam tego dosyć. Tydzień temu zagrał naprawdę solidne spotkanie z Nets rzucając nawet game winnera, a 2 dni po tym meczu w Detroit zagrał 11 minut notując 0 punktów, 2 straty i 5 faulów. Ot cały Henson. PS. Póki co ma 8,5 faulu per 36 i mimo, że to początek sezonu to ta liczba nie spadnie zbyt wiele.

Miles Plumlee - W statach wygląda podobnie jak Henson. Podobnie jest w salary na ten rok. "Wieczny talent" dostaje 12,517 mln, zaś Plumlee tylko 517 tysięcy mniej. Taki Dan Gadzuric obecnych Bucks.

Greg Monroe - nie wiem co tu napisać. Niby FG% fatalne, ale jego gra w ofensywie przez większość czasu się podoba. Niby to jeden z największych leniów w defensywie, a to drugi najlepiej przechwytujący gracz w drużynie, a w per36 ma więcej bloków niż Henson i Plumlee. Niby taki zbędny Bucks, a w niemal wszystkich advanced stats ustępuje jedynie Grekowi...

i jego zostawiłem sobie na koniec

Giannis Antetokounmpo - Z każdym rokiem elementów w których powinien się poprawiać jest coraz mniej. Zmniejszył liczbę faulów, poprawił znacznie skuteczność łatwych layupów, zwiększył repertuar ataków kosza (choć już samym eurostepem niszczy każdą defensywę), wziął na swojej barki większą odpowiedzialność za drużynę. To zaledwie kilka z elementów w których Giannis stał się lepszy. Pisałem o tym rok temu na tym forum, że Giannis niezależnie od wyników drużyny w tym sezonie stanie się All-Starem i to nastąpi. Prawda jest taka, że gdyby nie średnie wyniki zespołu na tle Cavaliers czy Raptors, to Antek byłby najlepszym graczem Wschodu, a tak znajduje się minimalnie za LeBronem, DeRozanem.
 

Edytowane przez mikrofalowka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktos tam w bucks wreszcie wyjal glowe z dupy i chlopaki podrecili pace.

Z korzyscia dla widowiska i wyniku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żenująca gra dziś Bux - i ten problem w końcówkach faktycznie wygląda na bardzo poważny,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak katastrofalnego meczu w wykonaniu Bucks nie było nawet za czasów gdy tankowali po Jabariego. Żenada, żenada i jeszcze raz żenada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęły ponad 2 tygodnie od mojego ostatniego postu i troszkę się zmieniło u samych graczy jak i w całej drużynie. Niestety w ostatnich 14 dniach ta gra nie wygląda już tak dobrze, aczkolwiek wciąż nie jest aż tak źle, jak niektórzy mogli sądzić po kontuzji Middletona. Żeby nie było, gra Bucks momentami przypomina mi pewien sezon 2013-2014, gdzie brawurowo walczyliśmy o numer 1 w drafcie, ale są też chwile gdzie człowiek nie żałuje, że zarywa nockę po to by pooglądać ich w akcji. Co do zawodników to wygląda obecnie tak:

Matthew Dellavedova - ostatnio wygląda gorzej niż na początku sezonu. Spadła przede wszystkim jego skuteczność, która stanowiła dosyć ważny element w grze Bucks, gdy sam Giannis był za małym argumentem na obronę rywali. Dla drużyny jednak wciąż jest ważniejszy niż Knight, MCW i inne takie twory, gdyż wciąż nie smaruje swoich rąk klejem i dosyć łatwo przychodzi mu dzielenie się piłką.

Tony Snell - Dosyć podobnie co pan powyżej. Mały regres dotyczący przede wszystkim procentów. Co mnie najbardziej zaskakuje po tych kilkunastu meczach Snella? Przede wszystkim jego ilość minut. Nie sądziłem, że będzie odgrywał on tak dużą rolę w zespole a tymczasem gra prawie 29 minut na mecz co jest 3 wynikiem w drużynie (wraz z Dellavedovą).

Rashad Vaughn - Gdy pisałem 2 tygodnie temu, w ostatniej chwili postanowiłem usunąć z jego opisu zdanie "Myślę, że za rok nie będzie go już w Bucks". Teraz po zesłaniu go do D-League myślę, że nie potrzebnie się wahałem. Zmarnowany pick z draftu 2015. Portis/Hollis-Jefferson wyglądali ciekawiej. Trudno no i żyje się dalej.

Malcolm Brogdon - Ostatnio pojawił się w tym rankingu Rookie prowadzonym przez NBA na 3 miejscu zaraz po Embiidzie i Saricu. Już to coś mówi o jego występach na początku tego sezonu. Gdzieś 2 tygodnie temu oglądając mecz Bucks, któryś z komentatorów (bodajże z Mavericks) porównał go do Andre Millera i myślę, że jest w tym trochę prawdy. Jak na ten moment mimo tego, że słyszałem o nim sporo dobrych rzeczy po drafcie, to jest to dla mnie największe zaskoczenie in plus w teamie. Powinien jeszcze lekko poprawić skuteczność i będzie naprawdę dobrze.  

Jason Terry - Podobno to on przekonał Kidda by wysłał Vaughna do D-League. Plan się powiódł i teraz to on jest głównym SG wchodzącym z ławki. Rzuci czasami trójką, pomacha łapami na ławce, obściska Giannisa, wyśmieje kontrakt Plumleego. Ot taki człowieczek z którym Bucks wydają się być bardziej kolorowi. Aż żal, że nie ma Boozera w pobliżu.

Jabari Parker - Jabariemu chyba jednak ten mundur Sił Powietrznych zaczyna przypadać do gustu. W ostatnim poście na jego temat narzekałem na ubogi skillset w ofensywie i chyba to pomogło bo od tego czasu Parker zaskakuje w swojej grze ofensywnej. W pierwszych meczach sezonu jego jedynym pomysłem były szalone ataki pod obręcz z piłka pod pachą. Niemal wszystkie te jego "szarże" cechował bezład i chaos. Obecnie wejścia pod kosz Parkera wyglądają naprawdę efektowniej i przede wszystkim efektywniej. Kurdę. W zasadzie nie wiem czemu tak dużo piszę o jego wejściach pod kosz skoro największy postęp na przestrzeni tych kilku dni zrobił w grze z dala od kosza. W ostatnich 3 meczach rzucił 7 trójek na pond 43% skuteczności. W pierwszych 10 spotkaniach rzucił tylko 1 trójkę więcej na skuteczności 33%. W ogóle na ten moment Parker ma najlepszą 3FG% w drużynie z graczy którzy rzucają oddają ponad 1 rzut zza łuku na mecz! Myślę, że jego ostatni dni spełniają moje wymagania z początku sezonu co do niego.

Michael Beasley - Wycofuję to największe zaskoczenie in plus przy nazwisku Brogdon. Beasley jak tak dalej będzie pracował to dorobi się statuetki w Milwaukee. W statach per36 zdobywa 21,1 punktu co jest tylko o 1,2 pkt mniej od najlepszego w tym względzie Giannisa i o 0,4 pkt gorszy od drugiego Parkera. B-Easy rzuca jednak na skuteczności wyższej niż 50%. Niech gra tak dalej a będę odszczekiwał to, że powiedziałem że po powrocie Middletona jego w drużynie już nie będzie.

Mirza Teletovic - Śmiać mi się chcę jak ostatnio przejrzałem nagranie video z jego pierwszego dnia w Milwaukee po podpisaniu kontraktu. Mirza w wywiadzie wypowiadał się na temat tego, że Bucks oczekują od niego trafiania trójek, ale on da temu zespołowi więcej. Śmiech powrócił po wczorajszym meczu z Orlando Magic, gdy w przerwie spotkania wypowiedział się pozytywnie o swoim wpływie na grę zespołu. Przestałem się śmiać gdy przypomniałem sobie, że w 1 połowie zaliczył steal na Biyombo. Telly miał rację - jednak da czasami więcej niż 3 punkty zza łuku. Pisząc już jednak całkiem serio, to ostatnio jest postęp jednak według mnie to wciąż za mało jak na gościa który przez najbliższe 3 lata będzie dostawać 10,5 mln.

John Henson - Monroe na ławce, Plumlord wywalony na ławę. Ma te swoje 5 minut i nadal gra niemrawo. Czasami mam wrażenie, że jego karierę to chyba tylko trade może uratować.

Miles Plumlee - Mówi się, że w Milwaukee jeśli chcesz iść na jakiś wyciskasz łez to masz 2 opcje: jeśli jesteś kobietą to włączasz komedię romantyczną z Hugh Grantem, jeśli jesteś facetem to idziesz na mecz Milwaukee Bucks i oglądasz Plumleego. Co kto lubi.

Greg Monroe - Trochę smutne jest to, że chce się pozbyć gracza, który jest znacznie lepszym koszykarzen niż Henson i Plumlee. Z drugiej jednak strony z strony Grega jakoś nie widać wielkich chęci na pokazanie wszystkim, że warto jeszcze na niego stawiać. Co by jednak nie mówić nawet grając na 50% Monroe podoba się bardziej niż pozostała dwójka, choć przyznaję z ręką na sercu czasami ma tak ch***we fragmenty w meczu, że mam ochotę sprawdzić wytrzymałość monitora mojego komputera przy spotkaniu z chodnikiem znajdującym się 5 pięter niżej.

Giannis Antetokounmpo - Ostatnio spuścił z tonu i nie gra jak wieloletni All-Star, ale wciąż jest to koszykówka na wielkim poziomie. Po tych pierwszych 5 spotkaniach wierzyłem, że skończył już całkowicie z głupimi faulami, ale jeszcze od czasu do czasu złapie bezsensowny faul. Poza tym wciąż wielka koszykówka w jego wykonaniu, okraszona w ostatnim meczu triple-double. Co ciekawe było to pierwsze triple double z 5stl i 3blk od czasów MJa. W zasadzie nie będę wiele się rozpisywać na temat tego pana, tylko po prostu zaproszę do oglądania meczów. A uwierzcie czasami warto poświęcić choć trochę czasu, by obejrzeć jak ten ponad 2 metrowy dziwoląg gra w ten sport.
 

Ogółem Bucks jeśli chcą awansować do PO to muszą jeszcze sporo popracować. Przede wszystkim muszą ogarnąć się w meczach z takimi "tuzami" jak Pelicans, Mavericks czy Heat. Nie może być tak, że przeciwnik nie jest przed meczem stawiany w roli faworyta a mimo to, w niemal każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła niszczy Bucks podczas spotkania. Piszę o tym bo Bucks stać na grę na wysokim poziomie niemal zawsze co potwierdził kolejny świetny mecz przeciwko Warriors. Rok temu przerwali serię 24-0, a teraz przegrali mecz dopiero w końcówce.

A propo końcówek, to jest to chyba jednak największy mankament tego zespołu. W pierwszych 3 kwartach spotkania nieobecność Middletona o dziwo nie jest taka wielka. To co jednak dzieje się w ostatnich minutach spotkań to jest istny dramat. Pisaliśmy już o tym wyżej i niestety dopóki Jabari/Giannis lub ktokolwiek inny nie poprawi się w elemencie 'clutch" to trzeba będzie jakoś przeboleć najbliższe miesiące i  czekać na powrót Khrisa. Pierwszy przykład z brzegu: mecz z dzisiejszej nocy przeciwko Magic - 2,5 minuty do końca i 5 punktów przewagi. W najbliższych 3 akcjach, 3 koszmarne pudła + tylko 1 trafiony rzut osobisty Parkera na 3 próby. Przeciwko lepszym rywalom niż Magic, pewnie tą przewagę by przewalili także do końca sezonu trzeba liczyć na to, że Bucks będą przesądzać o losach spotkania wcześniej niż na 3-4 minut przed końcem, bo inaczej może być krucho.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałem podziekować Ci po pierwszym podsumowaniu teraz trzymam kciuki za kolejne.Wydaje się że sezon stracony powinniśmy mieć dodatni bilans graliśmy z zespołami które miały kłopoty z wygrywaniem mimo tego jesteśmy na minusie.Kilka iskierek się pojawia ale boję się że to nie wystarczy.Obiło mi sie o uszy że Middleton nie wróci w tym sezonie aż chciało by się powiedzieć wyślijcie go do lekarzy Arka i wróci w grudniu.Wielki człowiek GM nadal na stole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęły ponad 2 tygodnie od mojego ostatniego postu i troszkę się zmieniło u samych graczy jak i w całej drużynie. Niestety w ostatnich 14 dniach ta gra nie wygląda już tak dobrze, aczkolwiek wciąż nie jest aż tak źle, jak niektórzy mogli sądzić po kontuzji Middletona. Żeby nie było, gra Bucks momentami przypomina mi pewien sezon 2013-2014, gdzie brawurowo walczyliśmy o numer 1 w drafcie, ale są też chwile gdzie człowiek nie żałuje, że zarywa nockę po to by pooglądać ich w akcji. Co do zawodników to wygląda obecnie tak:

 

Matthew Dellavedova - ostatnio wygląda gorzej niż na początku sezonu. Spadła przede wszystkim jego skuteczność, która stanowiła dosyć ważny element w grze Bucks, gdy sam Giannis był za małym argumentem na obronę rywali. Dla drużyny jednak wciąż jest ważniejszy niż Knight, MCW i inne takie twory, gdyż wciąż nie smaruje swoich rąk klejem i dosyć łatwo przychodzi mu dzielenie się piłką.

 

Tony Snell - Dosyć podobnie co pan powyżej. Mały regres dotyczący przede wszystkim procentów. Co mnie najbardziej zaskakuje po tych kilkunastu meczach Snella? Przede wszystkim jego ilość minut. Nie sądziłem, że będzie odgrywał on tak dużą rolę w zespole a tymczasem gra prawie 29 minut na mecz co jest 3 wynikiem w drużynie (wraz z Dellavedovą).

 

Rashad Vaughn - Gdy pisałem 2 tygodnie temu, w ostatniej chwili postanowiłem usunąć z jego opisu zdanie "Myślę, że za rok nie będzie go już w Bucks". Teraz po zesłaniu go do D-League myślę, że nie potrzebnie się wahałem. Zmarnowany pick z draftu 2015. Portis/Hollis-Jefferson wyglądali ciekawiej. Trudno no i żyje się dalej.

 

Malcolm Brogdon - Ostatnio pojawił się w tym rankingu Rookie prowadzonym przez NBA na 3 miejscu zaraz po Embiidzie i Saricu. Już to coś mówi o jego występach na początku tego sezonu. Gdzieś 2 tygodnie temu oglądając mecz Bucks, któryś z komentatorów (bodajże z Mavericks) porównał go do Andre Millera i myślę, że jest w tym trochę prawdy. Jak na ten moment mimo tego, że słyszałem o nim sporo dobrych rzeczy po drafcie, to jest to dla mnie największe zaskoczenie in plus w teamie. Powinien jeszcze lekko poprawić skuteczność i będzie naprawdę dobrze.  

 

Jason Terry - Podobno to on przekonał Kidda by wysłał Vaughna do D-League. Plan się powiódł i teraz to on jest głównym SG wchodzącym z ławki. Rzuci czasami trójką, pomacha łapami na ławce, obściska Giannisa, wyśmieje kontrakt Plumleego. Ot taki człowieczek z którym Bucks wydają się być bardziej kolorowi. Aż żal, że nie ma Boozera w pobliżu.

 

Jabari Parker - Jabariemu chyba jednak ten mundur Sił Powietrznych zaczyna przypadać do gustu. W ostatnim poście na jego temat narzekałem na ubogi skillset w ofensywie i chyba to pomogło bo od tego czasu Parker zaskakuje w swojej grze ofensywnej. W pierwszych meczach sezonu jego jedynym pomysłem były szalone ataki pod obręcz z piłka pod pachą. Niemal wszystkie te jego "szarże" cechował bezład i chaos. Obecnie wejścia pod kosz Parkera wyglądają naprawdę efektowniej i przede wszystkim efektywniej. Kurdę. W zasadzie nie wiem czemu tak dużo piszę o jego wejściach pod kosz skoro największy postęp na przestrzeni tych kilku dni zrobił w grze z dala od kosza. W ostatnich 3 meczach rzucił 7 trójek na pond 43% skuteczności. W pierwszych 10 spotkaniach rzucił tylko 1 trójkę więcej na skuteczności 33%. W ogóle na ten moment Parker ma najlepszą 3FG% w drużynie z graczy którzy rzucają oddają ponad 1 rzut zza łuku na mecz! Myślę, że jego ostatni dni spełniają moje wymagania z początku sezonu co do niego.

 

Michael Beasley - Wycofuję to największe zaskoczenie in plus przy nazwisku Brogdon. Beasley jak tak dalej będzie pracował to dorobi się statuetki w Milwaukee. W statach per36 zdobywa 21,1 punktu co jest tylko o 1,2 pkt mniej od najlepszego w tym względzie Giannisa i o 0,4 pkt gorszy od drugiego Parkera. B-Easy rzuca jednak na skuteczności wyższej niż 50%. Niech gra tak dalej a będę odszczekiwał to, że powiedziałem że po powrocie Middletona jego w drużynie już nie będzie.

 

Mirza Teletovic - Śmiać mi się chcę jak ostatnio przejrzałem nagranie video z jego pierwszego dnia w Milwaukee po podpisaniu kontraktu. Mirza w wywiadzie wypowiadał się na temat tego, że Bucks oczekują od niego trafiania trójek, ale on da temu zespołowi więcej. Śmiech powrócił po wczorajszym meczu z Orlando Magic, gdy w przerwie spotkania wypowiedział się pozytywnie o swoim wpływie na grę zespołu. Przestałem się śmiać gdy przypomniałem sobie, że w 1 połowie zaliczył steal na Biyombo. Telly miał rację - jednak da czasami więcej niż 3 punkty zza łuku. Pisząc już jednak całkiem serio, to ostatnio jest postęp jednak według mnie to wciąż za mało jak na gościa który przez najbliższe 3 lata będzie dostawać 10,5 mln.

 

John Henson - Monroe na ławce, Plumlord wywalony na ławę. Ma te swoje 5 minut i nadal gra niemrawo. Czasami mam wrażenie, że jego karierę to chyba tylko trade może uratować.

 

Miles Plumlee - Mówi się, że w Milwaukee jeśli chcesz iść na jakiś wyciskasz łez to masz 2 opcje: jeśli jesteś kobietą to włączasz komedię romantyczną z Hugh Grantem, jeśli jesteś facetem to idziesz na mecz Milwaukee Bucks i oglądasz Plumleego. Co kto lubi.

 

Greg Monroe - Trochę smutne jest to, że chce się pozbyć gracza, który jest znacznie lepszym koszykarzen niż Henson i Plumlee. Z drugiej jednak strony z strony Grega jakoś nie widać wielkich chęci na pokazanie wszystkim, że warto jeszcze na niego stawiać. Co by jednak nie mówić nawet grając na 50% Monroe podoba się bardziej niż pozostała dwójka, choć przyznaję z ręką na sercu czasami ma tak ch***we fragmenty w meczu, że mam ochotę sprawdzić wytrzymałość monitora mojego komputera przy spotkaniu z chodnikiem znajdującym się 5 pięter niżej.

 

Giannis Antetokounmpo - Ostatnio spuścił z tonu i nie gra jak wieloletni All-Star, ale wciąż jest to koszykówka na wielkim poziomie. Po tych pierwszych 5 spotkaniach wierzyłem, że skończył już całkowicie z głupimi faulami, ale jeszcze od czasu do czasu złapie bezsensowny faul. Poza tym wciąż wielka koszykówka w jego wykonaniu, okraszona w ostatnim meczu triple-double. Co ciekawe było to pierwsze triple double z 5stl i 3blk od czasów MJa. W zasadzie nie będę wiele się rozpisywać na temat tego pana, tylko po prostu zaproszę do oglądania meczów. A uwierzcie czasami warto poświęcić choć trochę czasu, by obejrzeć jak ten ponad 2 metrowy dziwoląg gra w ten sport.

 

Ogółem Bucks jeśli chcą awansować do PO to muszą jeszcze sporo popracować. Przede wszystkim muszą ogarnąć się w meczach z takimi "tuzami" jak Pelicans, Mavericks czy Heat. Nie może być tak, że przeciwnik nie jest przed meczem stawiany w roli faworyta a mimo to, w niemal każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła niszczy Bucks podczas spotkania. Piszę o tym bo Bucks stać na grę na wysokim poziomie niemal zawsze co potwierdził kolejny świetny mecz przeciwko Warriors. Rok temu przerwali serię 24-0, a teraz przegrali mecz dopiero w końcówce.

 

A propo końcówek, to jest to chyba jednak największy mankament tego zespołu. W pierwszych 3 kwartach spotkania nieobecność Middletona o dziwo nie jest taka wielka. To co jednak dzieje się w ostatnich minutach spotkań to jest istny dramat. Pisaliśmy już o tym wyżej i niestety dopóki Jabari/Giannis lub ktokolwiek inny nie poprawi się w elemencie 'clutch" to trzeba będzie jakoś przeboleć najbliższe miesiące i  czekać na powrót Khrisa. Pierwszy przykład z brzegu: mecz z dzisiejszej nocy przeciwko Magic - 2,5 minuty do końca i 5 punktów przewagi. W najbliższych 3 akcjach, 3 koszmarne pudła + tylko 1 trafiony rzut osobisty Parkera na 3 próby. Przeciwko lepszym rywalom niż Magic, pewnie tą przewagę by przewalili także do końca sezonu trzeba liczyć na to, że Bucks będą przesądzać o losach spotkania wcześniej niż na 3-4 minut przed końcem, bo inaczej może być krucho.

 

Też dziękuję za podsumowanie i liczę na kontynuację :smile:

Nie wiem jaki mają plan na Monroe, nie wiem jaki mają plan na sezon, ale czy jest sens pchać się na siłę do playoffów wobec kontuzji Khrissa? Nie lepiej poogrywać Makera i Brogdona, pozgrywać Parkera i Antka i wyłowić ładny pick a w następnym sezonie iść już na całość? Sezon na luzie, bez Khrissa tracimy sporo, ale mimo wszystko nie grają źle.

Na plus Parker, Antek i Brogdon a na minus wszyscy centrzy i Teletović.

​Byłem wściekły na trade MCW za Snella, ale nie jest wcale tak źle. Snell się przydaje, szkoda, że kończy mu się kontrakt. Beasley także robi swoje i jako zmiennik dla Parkera wygląda idealnie. 

 

Ciekawe czy naprawdę nie ma żadnych sensownych ofert za Monroe? Dla mnie idealni kandydaci to Pelicans i Boston - Monroe przy Davisie i Horfordzie mógłby dawać radę. Powinni go jak najszybciej sprzedać, z tej mąki chleba nie będzie.

Pozdrawiam

Fear the Dear :)

Edytowane przez Tecu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje się że sezon stracony powinniśmy mieć dodatni bilans graliśmy z zespołami które miały kłopoty z wygrywaniem mimo tego jesteśmy na minusie.Kilka iskierek się pojawia ale boję się że to nie wystarczy.

 

Spokojnie. Jest jeszcze za wcześnie, by wystawiać takie pochopne opinię. Może sytuacja Bucks nie jest o tyle korzystna, na co na pewno liczyli fani przed sezonem, ale to sport do chol**y - tu może wydarzyć się jeszcze dosłownie wszystko! :)

 

W innym temacie ludzie oceniają szansę Pels na PO. Dlaczegoż by nie Milwaukee? Czas pokaże, drużyny mają dopiero rozegrane około 15 gier - prawdziwe emocje i walka o PO rozpoczną się coś koło 50-60 gier, gdy pozycje drużyn będą wydawać się stabilniejsze, teraz nie skreślałbym w sumie nikogo.

 

P.S. Fajny nick. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.