Skocz do zawartości
january

Los Angeles Lakers 2016/17

Rekomendowane odpowiedzi

Fajnie się ogląda tych Lakers. Szkoda, że za rok przyjdzie Wujek Phil i będziecie grać trójkąty  :rolleyes-new:

 

Ja myśle, że w Nju Jorku tak dobrze mu idzie, że kibice go nie puszczą  :rugby:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myśle, że w Nju Jorku tak dobrze mu idzie, że kibice go nie puszczą  :rugby:

 

Kim ja jestem żeby stać na drodze prawdziwej miłość i rozdzielać go z Jeanie? :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tak dalej będzie szło jeziorowcom to przyjdzie mnie i paru innym posypać łeb popiołem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jest przezabawne, ze tej ligi czasami nie da sie przewidziec.

lata przegrywania ucza (przede wszystkim kibicow) pokory, inaczej patrzy sie na pewne sprawy:D

 

choc hejterzy mieli czas na odreagowanie przeszlosci:) jakis czas temu pisalismy, ze w tym momencie, po olaniu przez kolejnych FAs, lakers pozostaje jedynie liczyc na rozwoj wlasnego talentu i modlic sie by bylo go tyle, ze przy odpowiednim otoczeniu go weteranami, pojdziemy droga warriors na sam szczyt. przyklad warriors, czy wczesniej thunder pokazaly, ze jednak sie da.

 

ciezko bylo w to uwierzyc, hejterzy jechali, ze kolejne 10 lat bedziemy w dupie a tu sie okazuje, ze ten talent rozkwita i byc moze nie potrzebujemy mesjasha w postaci lebrona czy duranta, ze byc moze mamy tych gosci w skladzie, tylko potrzebuja czasu.

 

oby tak bylo, niech ten sen trwa. czuje sie troche jak w polowie lat 90, kiedy jeszcze przed shaqiem, lakers potrafili zrobic niespodzianke w playoffs (sonics!) i mlodziez grala na miare showtime2. nikt nie oczekiwal wtedy mistrzostw od tamtej druzyny ale byli fun2watch i mogli wygrac z kazdym. tak to mniej wiecej teraz wyglada. nikt nie oczekuje, ze bedziemy walczyc o finaly nba, nawet nie wiadomo czy utrzymamy sie w stawce grajacej o playoffs ale te male wielkie zwyciestwa tak cholernie ciesza po tych latach posuchy, ze nawet ciezko to opisac wlasnymi slowami.

 

sa mlodzi, glodni. russell i randle wciaz maja sporo do nauczenia, a jeszcze moze wystrzelic ingram.

przestalem nawet tesknic i przeklinac eda davisa, bo black swietnie wywiazuje sie ze swoich zadan a jest duzo bardziej glodny bo walczy o kontrakt.

 

co do predykszyns. to jest zawsze wrozenie z fusow, szczegolnie przy takich  mlodych ekipach, jak lakers, niemniej cholernie cieszy, ze praktycznie wszyscy sie pomylili. nawet fani lakers, ktorzy nie starali sie pokazac jakieokolwiek optymizmu, bo hejterzy od razu sie odzywali, ze niby jakim prawem:)

 

ale hej, to dopiero 7 spotkan.

 

aaaa

luke walton!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oby tak bylo, niech ten sen trwa. czuje sie troche jak w polowie lat 90, kiedy jeszcze przed shaqiem, lakers potrafili zrobic niespodzianke w playoffs (sonics!) i mlodziez grala na miare showtime2. nikt nie oczekiwal wtedy mistrzostw od tamtej druzyny ale byli fun2watch i mogli wygrac z kazdym. tak to mniej wiecej teraz wyglada. nikt nie oczekuje, ze bedziemy walczyc o finaly nba, nawet nie wiadomo czy utrzymamy sie w stawce grajacej o playoffs ale te male wielkie zwyciestwa tak cholernie ciesza po tych latach posuchy, ze nawet ciezko to opisac wlasnymi slowami.

 

 

Podpisuję się obiema rękami :smile:

 

 

Najbardziej cieszą nawet nie tyle wyniki, co atmosfera którą widać w drużynie. Dobrze, że udaje się wygrywać, bo z każdym kolejnym zwycięstwem będą zyskiwali pewność siebie, co takiemu Ingramowi jest niezbędne do pokazania pełni swojego talentu. Idą jeden za drugiego, nie odpuszczają w walce z bardziej doświadczonymi zawodnikami i widać, że dają z siebie wszystko.

 

To co dzisiaj zrobił Randle, to mistrzostwo świata. Nie dać się ponieść emocjom w takim momencie i przy takim wsparciu hali jakie miał Julius - chapeu bas.

 

Patrząc na nich widać, że im się chce. A skoro im chce się grać, to mi chce się ich oglądać - dawać Mavs :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pięknie dziś choć Słońca walczyly do końca. Julius co odwalał to myśłałem, że to Pulp fiction;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko na spokojnie i do przodu. Oby *odpukać* Młodziki się nie wypalili, a nasza przedwczesna radość nie została zaniechana.

 

Liczę, że utrzymamy formę i będziemy mogli podziwiać takich właśnie Lakers za którymi zdążyliśmy mocno zatęsknić. To co oglądamy na razie to czysta uczta dla oczu i oby z sezonu na sezon było już tylko lepiej. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O co tak się wzburzył Chandler? No chyba nie o samo darcie ryja Randle'a. Połowa ligi tak robi  włącznie z Chandlerem. Chociaż z drugiej strony rozumiem, mógł być chłop sfrustrowany wynikiem :]

Edytowane przez Doniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Randle na razie rzeczywiście kozak. Widać, że Walton mu zaufał i chcę żeby większość akcji przechodziła przez niego, póki co to się sprawdza.

 

@january

 

Ostatnio pisales chyba że Russell to największy talent ostatnich lata na pozycji PG/SG.. Niestety ale Booker chyba jednak wiekszy. ;)

Edytowane przez SlaKB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wierzę w Russella, jak wierzyłem i wierzę w Randle'a ;)

Niech tylko znów znajdzie rzut...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@january

 

Ostatnio pisales chyba że Russell to największy talent ostatnich lata na pozycji PG/SG.. Niestety ale Booker chyba jednak wiekszy. ;)

 

Spokojnie, Booker też cegłował przez kilka pierwszych meczów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już mnie zaczyna wqrwiać ten cały hype w mediach. Dwa tygodnie temu wszyscy stawiali Lakers na szarym końcu, teraz nagle ich kochają. GTFO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nom, ciekawe kiedy to wszystko pier***nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabrakło defensywy Nance'a i to w cholerę. Julius na C dziś nie dawał rady kompletnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapomniane uczycie kiedy znowu jest się złym jak lakers przegrywają mecz, który powinni byli wygrać... Luke trochę przekombinował niepotrzebnie mieszjąc w rotacji i wpuszczając nawet na krótko Calderona i MWP. Russell tez za długo na ławce, za mało Mozgova jak dla mnie zwłaszcza kiedy nie gra Nance.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zapomniane uczycie kiedy znowu jest się złym jak lakers przegrywają mecz, który powinni byli wygrać... Luke trochę przekombinował niepotrzebnie mieszjąc w rotacji i wpuszczając nawet na krótko Calderona i MWP. Russell tez za długo na ławce, za mało Mozgova jak dla mnie zwłaszcza kiedy nie gra Nance.

 

duża zgoda, szczególnie Calderon był niedobry, bo Lakers, którzy zawsze robili run w 2 kwarcie ławką tym razem nie byli w stanie tego zrobić Jose na parkiecie. No nic, Luke też się musi jeszcze nauczyć, jak wykorzystywać graczy. Użycie ich +30 minut to nic takiego :smile:

Edytowane przez P_M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to Rick ograł Luka. Dallas narzuciło swój błotny styl i kontrolowało tempo spotkania, a Lakers dostosowali się do niego. Nie branie czasów jak Phil, może się sprawdzać w przypadku doświadczonej drużyny, ale w przypadku młodej to błąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.