Skocz do zawartości
RonnieArtestics

Co na pierwsze auto?

Rekomendowane odpowiedzi

23 godziny temu, Fudzi napisał:

Insignia to taka wersalka na kółkach. Pierwsze wersje miały tak ciulowo zestrojone zawieszenie, że auto dosłownie "pływało". Ja na pewno bym Opla nie brał. Trochę kiepsko wypada w rankingach awaryjności TUV. Sama wersja OPC do tanich w utrzymaniu nie należy, a musisz też pamiętać, że to nie jest basic Insignia co automatycznie wywala Ci ceny do góry. Do tego widzę, że zastanawiasz się nad wersją 4x4. Bajer. W zimie w taką jaka była w tym roku będziesz wniebowzięty. Ale jest dyfer, jest wał, jest podpora wału która lubi się sypać i autem zaczyna Ci trzepać no i co tu dużo pisać. W Maździe tego nie masz. Masz napęd na przód, a auta są tak dobrze robione, że trzeba mieć talent aby na przykład półoś ukręcić, albo po prostu olać jedną małą osłonkę przegubu za 40 PLN to wtedy to i talent nie potrzebny.

Tyle, że ja tu mocno subiektywny jestem, bo Mazda generalnie ( szczególnie w benzynie ) to fantastyczne auto i bardzo lubię tą markę. Nie bawili się i nie bawią się w jakieś downsizeingi dzięki czemu nie robisz generalki silnika po 150kk. Akurat w tej wersji Opla tego nie ma bo umówmy się, że z 2.0 195 kucy to nie jest wyżyłowany silnik, ale Mazda ma też 195 ( no 194 ) konie, ale z 2,5l czyli silnik mniej wyżyłowany.

Przy kupowaniu trzeba natomiast sprawdzać jedną rzecz bardzo, ale to bardzo dokładnie. Stan blacharki. Ruda szmata tak wpiepsza Mazdę, że jak auto stoi w garażu i jest cicho to słuchać jak chrupie. Nie mówię, żeby nie kupować po jakiejś stłuczce, ale sprawdzić czy gdzieś jakiś wyprysków nie ma. No i nie ma co oszczędzać na pewno na antykorozyjnym konserwowaniu podwozia. Koszt bywa różny. Widziałem, że po 1,5k robią, ale ja na przykład w swoim kitajcu zrobiłem to sobie sam, bo raz, że lubię sobie podłubać przy aucie, dwa - to jest naprawdę proste, trzy - wszystkie potrzebne rzeczy z allegro do tego kosztowały mnie może z 200 PLN. A no i kanał, ale akurat w Krk jest gość gdzie dajesz mu 20 dyszki za godzinę, wjeżdżasz i robisz co chcesz. Kij, że po robocie wyglądasz jak byś pięć ton węgla przerzucił ale satysfakcja jest, nic mi nie zakwitło po zimie od spodu no i zawsze trochę hajsu jak na krakusa przystało udało się przyoszczędzić. 

I ostatnie co do Mazdy. Nie kupuj w automacie. To akurat im nie bardzo wyszło. Ale tu widzę manual, więc jest cacy.

No i bez gadania Mazda jest o wiele, wiele ładniejsza. Dla mnie to nie był by ciężki wybór :)

16 godzin temu, RappaR napisał:

Weź używanego merca z ~2010 za tą kwotę, serio lepsza inwestycja :)

2015 Mazda, czy 2010 Merc. Świetnie widać różnicę, że za "markę" nadal się płaci. Za 11-letnie auto dać 40k, gdzie na początek trzeba serwis rozruchowy zrobić ( rozrząd, płyny, oleje ), a w Mercu to nie są tanie rzeczy, bo przecież to Mercedes.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, Eld napisał:

2015 Mazda, czy 2010 Merc. Świetnie widać różnicę, że za "markę" nadal się płaci. Za 11-letnie auto dać 40k, gdzie na początek trzeba serwis rozruchowy zrobić ( rozrząd, płyny, oleje ), a w Mercu to nie są tanie rzeczy, bo przecież to Mercedes.

Przecież cena tej Mazdy podyktowana jest tym, że to rozbitek z USA.

Spróbuj kupić używaną Mazde 6 z 2015 roku w benzynie za mniej niż 55-60 tys., nie ma na to zbyt dużych szans. Za 2015 rok, to za Mazde 3 trzeba dać 50 tys.

Edytowane przez Roger

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Eld napisał:

Insignia to taka wersalka na kółkach.

Eh, a gdyby nie zarżnęli Saaba to zamiast Insigni można byby kupić to:

https://www.otomoto.pl/oferta/saab-9-5-2-0-benzyna-220km-biopower-automat-ID6DEilk.html#0c1045c3a7

albo to:

https://www.otomoto.pl/oferta/saab-9-5-saab-9-5-2-8-turbo-xwd-aero-ID6CWt6r.html#951eee503d

a tak strach bo części nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Eld napisał:

2015 Mazda, czy 2010 Merc. Świetnie widać różnicę, że za "markę" nadal się płaci. Za 11-letnie auto dać 40k, gdzie na początek trzeba serwis rozruchowy zrobić ( rozrząd, płyny, oleje ), a w Mercu to nie są tanie rzeczy, bo przecież to Mercedes.

Dasz z 10-15 k mniej niż 40k i za ten serw zapłacisz może z 1k

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Roger napisał:

Przecież cena tej Mazdy podyktowana jest tym, że to rozbitek z USA.

Spróbuj kupić używaną Mazde 6 z 2015 roku w benzynie za mniej niż 55-60 tys., nie ma na to zbyt dużych szans. Za 2015 rok, to za Mazde 3 trzeba dać 50 tys.

To wolał jakimś sposobem dołożyć i jednak poszukać innej Mazdy 6, a nie tego akurat konkretnego samochodu. Ale jeśli jednak budżet nie pozwala to może się nad Mazdą 3 zastanowić? Wiadomo, mniejsza ale też fajne autko.

10 minut temu, RappaR napisał:

Dasz z 10-15 k mniej niż 40k i za ten serw zapłacisz może z 1k

Daj mi namiar na mechanika co Ci na przykład w C200 wymieni rozrząd za 1k. Same części za komplet dobrej marki, bo nie założysz tam łańcucha z gównolitu ( tam nie ma paska ) i robocizna to spokojnie dobre parę tysi. Olej, filtr oleju, płyn hamulcowy, wspomagania, filtr powietrza, kabinowy niby niedrogie pierdoły ale wymienić trzeba i to kolejne minimum 500 zeta. O ile kabinówkę ( jak masz normalny dostęp ) i powietrza wymienisz sobie sam na luzie, o tyle za wymianę oleju to jednak też trzeba coś zapłacisz. A tu się zwykle jeszcze ładowanie sprawdza, świece, klocki, tarcze. To są normalne elementy eksploatacyjne i nagle się okazuje, że na serwisie rozruchowym dokładasz 5k bo poprzedni właściciel wiedział, że i tak będzie sprzedawał więc te 2mm na klockach uznał, że do momentu spieniężenia mu styknie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

800 zł to chyba w KIA jest i to ze zwykła wymiana filtrów i inne małe pierdy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Koelner napisał:

800 zł to chyba w KIA jest i to ze zwykła wymiana filtrów i inne małe pierdy 

A w Audi A6 B8 jak dobrze pamiętam krzyczą tak 5.500 - 6.000 za samą robotę. Czasami trzeba całe auto podnieść i z silnikiem wyjechać, a w starej A8 demontowałeś cały przód. Co auto to inne koszty. Przy KAŻDYM zakupie powinno się patrzeć nie tylko na cenę, ale również na to co ile kosztuję. Ja od 10 lat choruję, jestem zakochany, pałam miłością bezwarunkową do Maseratti Quattroporte, a niech będzie nawet i piątej generacji ale ceny i dostępność niektórych części po prostu mnie przerażają.

Dużo o motoryzacji nauczyłem się przy Alfie 156 jaką miałem kilkanaście lat temu. Jeżu jaki to był cukiereczek. 2.0 w benzynie bez gazu. Silnik kochał wysokie obroty i też kochał dobry olej. Wymiana co 10k to must be, a w książce serwisowej na stronie drugiej do dziś pamiętam cytat, że "silnik jest zmontowany w tzw. technologii luźnej i ubytki oleju rzędu 1l na 1500 km są zjawiskiem normalnym". No i pewnie dlatego Alfy mają taką ciulową opinię bo kto czyta takie rzeczy? Ludzie jeżdżą na jednym oleju 30k, sprawdzają bagnet jak im się żarówka spali i akurat wypada maskę podnieść, a później się dziwią, że panewki się obróciły. Maksymalny moment obrotowy osiągał przy 5.500/min. Na dwójce zanim obrotomierz wjechał na czerwone pole dociągałeś do 100 km/h. Mina niektórych Golfiarzy była bezcenna jak od 0-100 ja bieg zmieniłem raz :)Dbałem o nią jak Kwaśniewski o swój barek. Ale przyznam się, że kupiłem to auto wzrokiem i sercem no i jak przyszło wymienić coś w zawieszeniu w przodzie, to zamiast wymienić za 200 głupi sworzeń bo stukał, to trzeba było szarpnąć się na komplecik wahaczy, a tam w przodzie występuje zawieszenie wielowahaczowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, Eld napisał:

Jeżu jaki to był cukiereczek.

Znam to, żona czasem da mi się przejechać Mini Cooperem S 🙂 

Ale jazda nim na serwis do BMW to stresujące przeżycie 😉 

Edytowane przez jack

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W audi a4 tak z 6 lat miałem ponad 2 tys za pierdy , nie mam pojęcia jak może być 1 tys w Mercedesie chyba u wujka Władka za wymianę żarówki 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mercedes jest moim autem na dłuższe dystanse, na razie za serwis w nim dałem 900 zł kupując od drugiego użytkownika i robiąc nim jakieś 7 tysięcy. Wszystko dobrze jeździ. Tyle z praktyki.

 

Edytowane przez RappaR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Polsce serwis Audi przy cenach Mercedesa i BMW jest tańszy. Mimo wszystko jako grupa VW ze Skoda jako wewnętrzna konkurencja robi lepszy wynik dla konsumenta. / nowe/ W niektórych przypadkach jeżeli chodzi o starsze modele są zamienniki. /używane/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.10.2020 o 14:58, Eld napisał:

Z tego grona to Kia. Chyba najlepszy stosunek ceny do jakości i wysoko w różnych testach wypada.

 

 

pomyślałem co będę kombinował, posłucham Elda i wziąłem KIA, dokładnie to Sportage, w automacie i dojebanym wyposażeniu - bardzo spoko się jeździ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 18.03.2021 o 07:04, Roger napisał:

https://en.bidfax.info/mazda/6/764484-mazda-6-sport-2016-gray-25l-vin-jm1gj1u58g1405910.html

Cena za Mazde uzasadniona tym, że jest z USA plus trochę dysoteka w środku po kolizji.

O widzisz, dzięki za to.

W dniu 18.03.2021 o 07:07, Koelner napisał:

Nie kupuj Insigni , Panie :)

Dlaczego? Bo od dwóch lat planuje Insignie, tylko jednak w benzynie, więc ta z linku już odpada. 

W dniu 18.03.2021 o 07:22, RappaR napisał:

Weź używanego merca z ~2010 za tą kwotę, serio lepsza inwestycja :)

Klasa C rozumiem? A oprócz Merca co byś polecił jeszcze?

W dniu 17.03.2021 o 23:43, ignazz napisał:

Ogólnie totalnie inne samochody. 
ja zawsze szedłem w benzynę ale tu masz inny ważny element 4x4 w oplu. 
W tych rocznikach nie musisz już korzystać z ASO ale to ze Opel obecnie zbiera potężna krytykę za słaba obsługę sugeruje Mazdę. 
 

jezeli samochód ma jeździć dużo w zimie plus gorszy teren plus wypady w góry to Oplem 4x4 podbijasz bezpieczeństwo. 
 

jezeli masz bawić się autostradowo i sporo jazdy po mieście to ten dodatek jest nieistotny a podbije tylko spalanie wiec wychodzi wtedy Mazda 

Jest dużo dylematu bo opel jest starszy ale mocno uposażony. Tylko ze multum dodatków może zacząć się psuć. Wystawiłeś dwa różne konie do wyścigu. 
wziąłbym młodszy model benzynę mimo ze gorzej wyposażony. 
 

ale istotniejsze jest jednak pytanie czy 4x4 wykorzystasz 

Historia auta wyglada ze opel ma bezpieczniejsza. 

 Wiem, jednak odpada ta Insignia i będę szedł w benzynę, na napędzie 4x4 mi nie zależy. Samochód głównie na miasto i czasem jakiś wypad 40-100km za miasto, ale to 2-3 razy w miesiącu. Ogólnie czy Insignia 2.0 T Benzyna 170-200KM czy Mazda 6 2.4 Benzyna 170-200KM

23 godziny temu, Eld napisał:

Insignia to taka wersalka na kółkach.

Dzięki za wyczerpujący wpis. Ogólnie te oferty już nieaktualne, ale nadal aktualne to, że wybieram miedzy Oplem Insignią, a Mazdą 6. No i rezygnuje z diesla, więc tylko benzyna.

Tak jak pisałem wcześniej na napędzie 4x4 mi nie zależy, samochód głównie na miasto i czasem jakiś wypad 40-100km za miasto, ale to 2-3 razy w miesiącu.

Zależy mi klasycznie na niedrogich częściach, przyzwoitym spalaniu, małej awaryjności, przynajmniej te 150-170KM, 2.0 benzynę, budżet 40k, moge ewentualnie lekko go podnieść jak będzie dobra okazja i moimi wyborami od jakiegoś czasu są właśnie Opel i Mazda.

Co do automatu to wiem :) Tylko manual, a co do wyglądu to właśnie u mnie jest remis między Mazdą 6 a Insignią :) 

A jakiś SUV? Bo chodził mi po głowie Volvo XC60, Honda CRV czy Mazda CX5

-----------------

https://www.otomoto.pl/oferta/kia-optima-2015r-hybryda-ID6DccyV.html

Taka hybryda jeszcze mi wpadła w oko

Edytowane przez Fudzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, rw30 napisał:

pomyślałem co będę kombinował, posłucham Elda i wziąłem KIA, dokładnie to Sportage, w automacie i dojebanym wyposażeniu - bardzo spoko się jeździ.

Łoooo gratki. Przepiękna jest. W jakim kolorze? Te automaty też zajebiście udane mają.

22 minuty temu, Fudzi napisał:

Wiem, jednak odpada ta Insignia i będę szedł w benzynę, na napędzie 4x4 mi nie zależy. Samochód głównie na miasto i czasem jakiś wypad 40-100km za miasto, ale to 2-3 razy w miesiącu. Ogólnie czy Insignia 2.0 T Benzyna 170-200KM czy Mazda 6 2.4 Benzyna 170-200KM

Przez jedną literkę w Twoim poście napiszę Ci raz jeszcze - kup Mazdę.

A wiesz przez jaką? T. A dokładnie Insigia 2.0 T. Kolejne narażanie się na niepotrzebne koszty.

Pomyśl może nad czymś nudnym, ale sprawdzonym jak Volvo S60. Albo coś od tych drugich skośnookich jak na przykład Hyundai i40 2.0, 177 KM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Fudzi napisał:

 

Dlaczego? Bo od dwóch lat planuje Insignie, tylko jednak w benzynie, więc ta z linku 

skrzynia i klima lipa . niby klasa premium a lepiej kupić Skodę :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Koelner napisał:

skrzynia i klima lipa . niby klasa premium a lepiej kupić Skodę :

O to to właśnie. Wolał bym Superba na wypasie, niż Insignię. A ile miejsca więcej?

1 godzinę temu, Roger napisał:

Miałem mu obok Volvo i Hyundaia to też podpowiedzieć właśnie, ale raz, że cena, a dwa nie jeździ tego za dużo więc z odsprzedażą mógł by być kłopot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Fudzi napisał:

Klasa C rozumiem? A oprócz Merca co byś polecił jeszcze?

 

Tak. W sumie E klasa roczna jest tania, myślałem nad nią. Płacisz ~160 za auto mające kilkanaście miesięcy mega klasy.

Koniec końców odpuściłem, bo uznałem, że nie jestem stary, ale końcowy pojedynek między tym co biorę to właśnie był z E klasą.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Fudzi napisał:

3.6 V6 260KM to jeden z najlepszych silników grupy Volkswagena ale nie licz przy tym na tanie części. Do tego skrzynia DSG, która jest bardzo, ale to bardzo udaną skrzynią. Jest już długo na rynku więc z serwisem nie ma problemu i nie są to chore ceny. Do tego wcale nie są jakieś awaryjne no i to jest skrzynia dwusprzęgłowa. Choć byś jak szybki nadgarstek miał to nie zmienisz szybciej biegu niż dwusprzęgłówki. Przebieg auta jest spory, ale w normie. Na pewno bym nie odrzucał, ale bardzo chciał bym wiedzieć co już w aucie było robione bo to akurat ten czas kiedy poważne rzeczy mogą się trafiać.

To jest bryka na wypasie, ale tanie w użytkowaniu to to nie będzie. Wsiądź do Insigni i wsiądź do tego. Odechce Ci się Opla jak lubisz mieć dużo miejsca w aucie. Szczególnie na tylnej kanapie 😉.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.