Skocz do zawartości
fluber

Rozważania o wierze o Bogu i KK

Rekomendowane odpowiedzi

12 minut temu, fluber napisał:

@Chytruz być może naiwnie wierzę że tu nie powinno chodzić o biznes a o coś większego:) 

No, chcesz żeby kościół gonił ludzi do "podejmowania wielkiego wysiłku intelektualnego", ale większości takie coś w ogóle nie interesuje, a wielu tych, których być może by interesowało, podejmuje taki wysiłek w pracy i w domu, że na kolejny nie mają już siły. Czyli proponujesz mega niszowy produkt, ale dziwisz się, że nie trafia do masowego odbiorcy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Chytruz napisał:

 

Także jak chcesz Kościoła, który zrzesza ludzi chętnych na "wielki wysiłek intelektualny", to ten model biznesowy raczej przyniesie bardzo niszowy produkt. Dla masowego odbiorcy Kościół nie ma już prawie żadnych usług do zaoferowania (jeszcze się jako tako trzymają wspomniane linie ślubów i chrztów, ale pewnie już niedługo, szczególnie chrzty).

 

Gdzie można się zrzeszyć, żeby móc razem podejmować się tego "wielkiego wysiłku intelektualnego"? 

Możesz określić jakie potrzeby ma masowy odbiorca? Jakieś intelektualne? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, fluber napisał:

Kwintesencja tego obrazu jest to że znajomy zakonnik spowiadał kiedyś wysoko postawionego profesora który na spowiedzi mówił że trzy dni temu zapomniał rano odmówić paciorka. Tak, paciorka! 

I czemu tu się dziwić że ludzie nie chcą mieć nic wspólnego z KK ? Patologiczna spowiedź na ucho a potem "znajomy zakonnik" chodzi i rozpowiada co kto mu powiedział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Chytruz napisał:

 siedząc przy piwie są hardymi antyklerykałami przeciwnymi bajkom o niebiańskim staruchu z brodą, ale na myśl o tłumaczeniu się przed ciotkami i wujkami dlaczego "bez kościółka" w sekundę im mięknie rura. Myślę że mocniej to jebnie dopiero jak ludzie urodzeni po 2000 roku będą legit dorosłymi.

W tę historię nikt nie uwierzy. Tłumaczenie się przed ciociami skonczylo się jakieś kilkanaście lat temu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, lorak napisał:

jak zostało to udowodnione?

Twierdzenia Gödla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Chytruz napisał:

Także jak chcesz Kościoła, który zrzesza ludzi chętnych na "wielki wysiłek intelektualny", to ten model biznesowy raczej przyniesie bardzo niszowy produkt. Dla masowego odbiorcy Kościół nie ma już prawie żadnych usług do zaoferowania (jeszcze się jako tako trzymają wspomniane linie ślubów i chrztów, ale pewnie już niedługo, szczególnie chrzty).

Pls, fluber po prostu jako 'oazowiec' (tym mianem określam wszystkich hardkorów ktorzy chodzą na jakieś rzeczy ponad 1 msza w niedzielę) to coś jak fan adv stats w NBA. Sam ze swojej bańki myśli że to jest to prawdziwe/słuszne podejście ale tak jak dla NBA janusze chodzące na mecze są tyle samo/więcej warte niż ten 'true fan od excela' tak kościół sam się odciął od katointelektualistów uznając prawie że od początku 'powszechność' kościoła jako jeden z jego filarów (ergo babcia przekupująca wnuki do kościoła słodyczami nie jest gorsza od flubera zaczytującego się Ratzingerem :) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, LONGER01 napisał:

I czemu tu się dziwić że ludzie nie chcą mieć nic wspólnego z KK ? Patologiczna spowiedź na ucho a potem "znajomy zakonnik" chodzi i rozpowiada co kto mu powiedział.

Ja nie wiem kogo on spowiadał. Nie wiem o kogo chodziło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, LONGER01 napisał:

I czemu tu się dziwić że ludzie nie chcą mieć nic wspólnego z KK ? Patologiczna spowiedź na ucho a potem "znajomy zakonnik" chodzi i rozpowiada co kto mu powiedział.

Tu fluber zostałeś złapany. Nie ładnie tak plotkować o tajemnicy spowiedzi. Jak słyszę słowo zakonnik - zachowuje ostrożność. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Deltuś napisał:

W tę historię nikt nie uwierzy. Tłumaczenie się przed ciociami skonczylo się jakieś kilkanaście lat temu. 

Chyba żartujesz, nie masz chyba kompletnie nic wspólnego z młodzieżą, skoro wypierasz to lub twierdzisz, że licealiści nie wiedzą kim jest Czarnek :). Swiadomosc wśród młodzieży jest dzis o wiele większą, niż jeszcze te 10 lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Deltuś napisał:

Gdzie można się zrzeszyć, żeby móc razem podejmować się tego "wielkiego wysiłku intelektualnego"?

Dla "chętnych" jest mnóstwo dziedzin hobbistycznych i naukowych, które wymagają wysiłku intelektualnego na dowolnym poziomie jaki preferujesz. Fluber chce tego wysiłku dla "niechętnych", co z góry skazane jest na niepowodzenie.

 

1 minutę temu, Deltuś napisał:

W tę historię nikt nie uwierzy. Tłumaczenie się przed ciociami skonczylo się jakieś kilkanaście lat temu. 

Nie mam w zwyczaju opowiadać wymyślonych historyjek w internecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, julekstep napisał:

(ergo babcia przekupująca wnuki do kościoła słodyczami nie jest gorsza od flubera zaczytującego się Ratzingerem :) )

Przecież dzieci od maleńkiego są czymś przekupywanie "jak będziesz grzeczny to dostaniesz....." "jak zjesz mięsko..." "jak dostaniesz piątkę w szkole to" "nowy telefon? Jak przyniesiesz dobre świadectwo..." Instytucja przedszkola a potem szkoły też przekupuje: czerwonymi paskami, nagrodami w konkursach, nagrodami na koniec roku szkolnego.... " Potem wkraczasz w dorosłość i do świata jednej wielkiej korupcji - przekupuje każdy : polityk, lekarz, pani w Rossmannie, redaktor w TV... :)

7 minut temu, Reikai napisał:

Chyba żartujesz, nie masz chyba kompletnie nic wspólnego z młodzieżą, skoro wypierasz to lub twierdzisz, że licealiści nie wiedzą kim jest Czarnek :). Swiadomosc wśród młodzieży jest dzis o wiele większą, niż jeszcze te 10 lat temu.

Na przykład córka w technikum i jej znajomi? Kto się dziś tłumaczy przed ciociami że na mszę w niedzielę nie pójdzie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Deltuś napisał:

Przecież dzieci od maleńkiego są czymś przekupywanie "jak będziesz grzeczny to dostaniesz....." "jak zjesz mięsko..." "jak dostaniesz piątkę w szkole to" "nowy telefon? Jak przyniesiesz dobre świadectwo..." Instytucja przedszkola a potem szkoły też przekupuje: czerwonymi paskami, nagrodami w konkursach, nagrodami na koniec roku szkolnego.... " Potem wkraczasz w dorosłość i do świata jednej wielkiej korupcji - przekupuje każdy : polityk, lekarz, pani w Rossmannie, redaktor w TV... :)

eeee....wiem?

czy napisałem że to źle? dla Kościoła pewnie nawet lepsze niż przeintelektualizowany fluber bo jednak taka babcia daje większe szanse na zwerbowanie kolejnych wiernych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Chytruz napisał:

Dla "chętnych" jest mnóstwo dziedzin hobbistycznych i naukowych, które wymagają wysiłku intelektualnego na dowolnym poziomie 

 

Nie mam w zwyczaju opowiadać wymyślonych historyjek w internecie.

1. Dziś wystarczy jedynie opowiedzieć się za antyPisem. Bez wysiłku zapisujesz się sam do grona intelektualistów. 

2. 2021 rok. Chłop 90kg wagi tłumaczy się cioci? Albo bajka albo ziomki pipki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tłumaczenie się z nieobecności na mszy, to raczej rzadkosc na szczęście, ale śluby, chrzty to niestety dalej normalka i ogromne kłótnie w rodzinach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, julekstep napisał:

eeee....wiem?

czy napisałem że to źle? dla Kościoła pewnie nawet lepsze niż przeintelektualizowany fluber bo jednak taka babcia daje większe szanse na zwerbowanie kolejnych wiernych

Chyba jesteśmy w momencie, gdzie coraz bardziej zaczyna się liczyć jakość a nie ilość. Jakas tam część hierarchów KK zaczyna zdawać sobie z tego sprawę, ale są wciąż bombardowani przez przekaz tych przychylnych z Czerskiej, którzy zarzucają temu KK że traci ilość. 

Teraz, Reikai napisał:

Tłumaczenie się z nieobecności na mszy, to raczej rzadkosc na szczęście, ale śluby, chrzty to niestety dalej normalka i ogromne kłótnie w rodzinach.

To już problem tych co o taki sakrament "bo rodzina chce" występują. No, ale skoro ktoś brał już ślub kościelny i przyrzekał przed Bogiem wychować potomstwo w wierze to ta Kłótnia w rodzinie to nie jest chyba wina tych złych babć i ciotek? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Deltuś napisał:

Chyba jesteśmy w momencie, gdzie coraz bardziej zaczyna się liczyć jakość a nie ilość. Jakas tam część hierarchów KK zaczyna zdawać sobie z tego sprawę, ale są wciąż bombardowani przez przekaz tych przychylnych z Czerskiej, którzy zarzucają temu KK że traci ilość. 

No kiedy KK otwarcie to przyzna to będzie można zgasić światło :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, julekstep napisał:

Pls, fluber po prostu jako 'oazowiec' (tym mianem określam wszystkich hardkorów ktorzy chodzą na jakieś rzeczy ponad 1 msza w niedzielę) to coś jak fan adv stats w NBA. Sam ze swojej bańki myśli że to jest to prawdziwe/słuszne podejście ale tak jak dla NBA janusze chodzące na mecze są tyle samo/więcej warte niż ten 'true fan od excela' tak kościół sam się odciął od katointelektualistów uznając prawie że od początku 'powszechność' kościoła jako jeden z jego filarów (ergo babcia przekupująca wnuki do kościoła słodyczami nie jest gorsza od flubera zaczytującego się Ratzingerem :) )

Miałem polubić, ale porównanie do fanów od Excela

8b06b03c-7e7d-433f-a919-b45cbd6c7f1a_tex

 

1 minutę temu, Deltuś napisał:

1. Dziś wystarczy jedynie opowiedzieć się za antyPisem. Bez wysiłku zapisujesz się sam do grona intelektualistów. 

2. 2021 rok. Chłop 90kg wagi tłumaczy się cioci? Albo bajka albo ziomki pipki. 

1. Nie wiem o co chodzi i chyba nie chcę widzieć, więc nie skomentuję.

2. Przecież ziomek nie boi się, że mu ciotka wpierdoli na solówie na parkingu, jego waga i potencjalne umiejętności MMA raczej nie mają tu znaczenia. "Bo wypada", "bo jak to tak bez", "bo tradycja", "co rodzina pomyśli" mają siłę i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, julekstep napisał:

No kiedy KK otwarcie to przyzna to będzie można zgasić światło :) 

Światło zawsze tam będzie - koniec dyskusji :)

1 minutę temu, Chytruz napisał:

 

2. Przecież ziomek nie boi się, że mu ciotka wpierdoli na solówie na parkingu, jego waga i potencjalne umiejętności MMA raczej nie mają tu znaczenia. "Bo wypada", "bo jak to tak bez", "bo tradycja", "co rodzina pomyśli" mają siłę i tyle.

Bajka a nie prawdziwa historia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Deltuś napisał:

Światło zawsze tam będzie - koniec dyskusji :)

nie będę ofc podważał Twojej wiary :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Deltuś napisał:

Bajka a nie prawdziwa historia. 

XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.