Skocz do zawartości
Rodman91

Warriors 2016 vs Bulls 91-93 & 96-98

Rekomendowane odpowiedzi

Pomijając, że to co zawodnicy gadają można sobie na ogół wsadzić wiadomo gdzie, to akurat wspomniany Bryant gadał że na starych przepisach zawodnicy jak on zyskiwali, bo handcheck to nie było coś co mogło ich zatrzymać.

Nie wiem gdzie jest to ułatwienie gry przez zmianę przepisów jak jednocześnie wprowadzono zone, które kompletnie zrewolucjonizowało to jak się dziś broni i było zmianą na nieporównywalnie większą skalę

Edytowane przez TheMatrix
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość ludzi jakie znam i lubili bardzo kosza przestała oglądać nba właśnie z tego powodu, że mieli dość panienek.

Wg ciebie stare gorsze, nowe lepsze. Jasne. Tak samo pewnie z filmami. Kiedyś robione z wizją z oryginalnymi scenariuszami.

A dziś producenci dyktujący warunki reżyserom hamujący zapędy. Nudne i cukierkowe lub nasączone CGI. Brawo.

Muzyka z lat 70, 80 i pierwszej połowy lat 90 z Queenem, Led Zeppelin, Pink Floyd na czele też pewnie dle ciebie gorsza od dzisiejszej mimo, że najwięksi znawcy twierdzą inaczej :smile:   

 

Jeśli o mnie chodzi gram w kosza od 1997 roku. Mam kuzyna i kolegę z którym gramy w parze niezmiennie od wielu lat.

Mecze rozgrywamy 3 na 3 do 4 zwycięstw i gramy do 20pkt. Mamy dobry system, bo tak jak nie przegrywaliśmy 20 lat temu z nikim tak nie przegrywamy dziś. A było tych przeciwników od liku i także gracze z 2 ligi koszykarskiej. I mnóstwo meczy granych na kasę. Jak to wyjaśnisz jak nie tym, że obrona jest dużo ważniejsza niż atak. Zgranie i system obronny gwarantuje zwycięstwa.

Według ciebie byłoby tak nie wolno bronić agresywnie. My tak gramy i mamy gdzieś innych zdanie. Oglądałem mnóstwo meczy Bad boys 1988-1991, Knicks 1992-1994, Bulls 1988-1998 (ponad 500 meczy) i na nich się wzorowałem. Twierdzę, że po roku 2000 jedyne drużyny które dobrze broniły to Detroit 2004-2005, Spurs 2005-2007, Celtics 2008 i 2010. Reszta nie broni twardo. Nie tak jak jestem do tego przyzwyczajony. Liga się zmieniała i dziś taki gracz jak Reggie Miller, który był allstarem 2 kategorii robiłby jesień średniowiecza.

Wszystko przez to ułatwienie graczom atakującym. Bryant wie co mówi, on zna dobrze zasady i dobrze porównał różne dekady w jakich przyszło mu grać. Ale ty wiesz lepiej. 

Już pierwsze zdania daje do zrozumienia, z kim mamy do czynienia, Seba :nevreness:

Według mnie poziom koszykówki wzrósł. Odnosząc się do Twojego pierwszego postu: jeżeli twierdzisz, że Bulls 1991, drużyna która oddaje 5 trójek na mecz jest w stanie wygrać z Warriors serię w play-offs, to jesteś w ogromnym błędzie.

Mieszanie do tematu Pink Floyd, to już wyraz kompletnego braku argumentów.

Nie wiem, po co wrzucasz tu tekst o wygrywaniu od 20 lat jakichś meczów, skoro team Udrih - Bonner - Scalabrine rozprawiłby się z Wami bez kropli potu na czole. No, ale przynajmniej wiem, że nie studiujesz prawa i nie jesteś wege. Tym byś się pochwalił w pierwszej kolejności.

Drużyny nie bronią twardo, bo przepisy się zmieniły, a nie przepisy się zmieniły, bo zawodnicy nie bronią twardo. To, że Warriors dostosowali się do zmienionych przepisów nie świadczy na ich niekorzyść.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tamte Byki raczej by wygrały z Warriors jedynie na zasadach z lat 70.

Dlatego, że nie było linii 3pt

 

Za każdym razem, gdy o tym (linia 3pt) myślę żal mi Westa.

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem nad czym tutaj się rozpisywać - kiedyś było dużo więcej utalentowanych zawodników. Nie było internetu, smartfonów i innego syfu. NBA, to było coś, a dzisiaj jak to dzisiaj. Można na palcach jednej ręki policzyć zawodników ze skillem. Pod tym względem wyróżnia się zdecydowanie Wade - zjada całą obecną ligę. Coraz więcej ogórków biega po parkietach NBA, których skillset ogranicza się tylko do biegu i rzutu. Nawet kozłowanie, to duże wyzwanie.

 

Jaki "krul", taka liga.

 

 

 

panie, to za Jordana obrońcy nie mogli zrobić za wiele w defensywie, bo każdy był przywiązany do swojego człowieka i generalnie gra sprowadzała się do pojedynków 1on1. nie ma tego nawet co porównywać do obecnych czasów, gdy jest tak wiele kombinacji w D.

Ty tak na serio? chcesz wmówić ludziom, że kiedyś nie było team D? tak, tak, nikt nawet nie wpadł, żeby podwajać Jordana hahaha

Robili wszystko i gówno i to samo byłoby w dzisiejszych czasach. Z tą różnicą, że dzisiaj Jordan miałby 18FT na mecz i zamiast 30.1 pkt w karierze, licznik skoczyłby do 40.2 pkt na mecz (wyliczone ze szwajcarską precyzją).

 

Dzisiaj jest lepsza defensywa w NBA, dojebał. Może i faktycznie więcej kombinacji, ale c***owi wykonawcy.

Edytowane przez Valus
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozna wstawiac cale posty do lapu capu?

 

Można.

 

Trzeba.

 

Chociaż po tym ostatnim, podejrzewam, że to może jakiś stary user zalożył sobie konto do trollowania.

Edytowane przez Chytruz
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Buła, Puzon, RajonRondo25?

 

Valus - ile Twoja dłoń posiada palców? Ta jedna, ze skillem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy Loraka można brać poważnie jak wypisuje bzdury jak zwykły ignorant bez elementarnej wiedzy :smile:

 

 

 

Ale to tylko zdanie laika. Ludzie co znają się najlepiej na świecie na koszykówce póki co nie stawiają Warriors nad Bulls.

A tym bardziej jakiś sezonowych średniaków. Po co zmieniali przepisy ? Zapomnieliście już. By było łatwo, lajtowo i efektownie.

Liga papierkowych pozerów.

 

 

 

Większość ludzi jakie znam i lubili bardzo kosza przestała oglądać nba właśnie z tego powodu, że mieli dość panienek.

 

 

 

Jeśli o mnie chodzi gram w kosza od 1997 roku. Mam kuzyna i kolegę z którym gramy w parze niezmiennie od wielu lat.

Mecze rozgrywamy 3 na 3 do 4 zwycięstw i gramy do 20pkt. Mamy dobry system, bo tak jak nie przegrywaliśmy 20 lat temu z nikim tak nie przegrywamy dziś. A było tych przeciwników od liku i także gracze z 2 ligi koszykarskiej. I mnóstwo meczy granych na kasę. Jak to wyjaśnisz jak nie tym, że obrona jest dużo ważniejsza niż atak. Zgranie i system obronny gwarantuje zwycięstwa.

Według ciebie byłoby tak nie wolno bronić agresywnie. My tak gramy i mamy gdzieś innych zdanie. Oglądałem mnóstwo meczy Bad boys 1988-1991, Knicks 1992-1994, Bulls 1988-1998 (ponad 500 meczy) i na nich się wzorowałem. Twierdzę, że po roku 2000 jedyne drużyny które dobrze broniły to Detroit 2004-2005, Spurs 2005-2007, Celtics 2008 i 2010. Reszta nie broni twardo. Nie tak jak jestem do tego przyzwyczajony. Liga się zmieniała i dziś taki gracz jak Reggie Miller, który był allstarem 2 kategorii robiłby jesień średniowiecza.

Wszystko przez to ułatwienie graczom atakującym. Bryant wie co mówi, on zna dobrze zasady i dobrze porównał różne dekady w jakich przyszło mu grać. Ale ty wiesz lepiej. 

 

https://youtu.be/FClGhto1vIg

Edytowane przez blackmagic
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem nad czym tutaj się rozpisywać - kiedyś było dużo więcej utalentowanych zawodników. Nie było internetu, smartfonów i innego syfu. NBA, to było coś, a dzisiaj jak to dzisiaj. Można na palcach jednej ręki policzyć zawodników ze skillem. Pod tym względem wyróżnia się zdecydowanie Wade - zjada całą obecną ligę. Coraz więcej ogórków biega po parkietach NBA, których skillset ogranicza się tylko do biegu i rzutu. Nawet kozłowanie, to duże wyzwanie.

 

Nie było internetu i innego syfu? Co to ma do NBA? Uciekłeś z domu spokojnej starości, czy co?

Nie dość, że przeciętny wzrost ludzi rośnie, mamy globalizację, NBA ma rozpoznawalność na całym świecie, a scoutingiem zajmuje się 50 tysięcy osób, to wpadliśmy w jakąś pułapkę genetyczną i przestali się rodzić utalentowani koszykarze? Łatwiej pokazać talent i dominację w NBA, czy w przedszkolu? Poziom się wyrównał, przeciętny poziom zawodników podniósł się znacząco, trudniej jest dominować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vallus akurat czystego skilla jest w lidze 500 razy wiecej niz w 90s. Wystarczy popatrzyc na skillset dzisiejszych wysokich.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A zawodnicy skaczą teraz wyżej i maja kosz zawieszony na 3 metrach. W ogóle po co ta dyskusja, koszykówka poszła do przodu i nawet 76ers roznieśliby Bulls w pył. Sa przecież szybsi więksi skoczniejsi silniejsi i trenują 3 jeszcze na nocniku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vallus akurat czystego skilla jest w lidze 500 razy wiecej niz w 90s. Wystarczy popatrzyc na skillset dzisiejszych wysokich.

 

W obecnych czasach jak słyszysz wysoki, to myślisz - o to te ziomki które wysoko skaczą, robią fajne dunki i trafiają osobiste ze skutecznością na poziomie 30% via Jordan, czy Drummond.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Założyciel wątku zaczął ostrożnie licząc że forumowicze sami ustalą końcowy wniosek "bulls lepsi" a że dyskusja szła w inną stronę to się mocniej zaangażował w to by poszło tak jak założył. Nie ma jednak co krytykować, czasem ktoś ma silnie określone przekonania a w tym przypadku raczej "sympatie" i naturalnym jest że będzie ich bronił.

 

@lepos

No myślę że ten przykład z A,B,C, K,L,M wszyscy zrozumieli, a ja się też zgadzam.

Wydaje mi się że z obniżaniem składu wciąż jeszcze nie poszło za daleko. Po prostu w koszykówce ważniejsza jest szybkość (najlepiej połączona z siła) niż wzrost, szczególnie wtedy gdy zawodnicy mają coraz większy zasięg rzutu. Kiedyś gdy nie było rzutów 3pkt i zasięg rzutu był sporo mniejszy liczył się wzrost bo to on dawał pewniejsze pozycje rzutowe przy samym koszu. Dziś im większy zasięg rzutu mają zawodnicy tym więcej czystych pozycji da im ich szybkość i tym więcej szybkości potrzeba by za nimi nadążyć w każde miejsce z którego mogą miotać.

Właśnie dlatego bulls mieliby problem, nie byliby w stanie nadążyć na obwodzie, dając przeciwnikowi czyste pozycje. Sami natomiast rzucali by głównie przez ręce, co nie znaczy że rzucaliby źle, jednak prędzej czy później taka różnica w jakości pozycji przełożyłaby się mocno na wynik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że dzisiejsi Warriors roznieśli by w pył Bulls 95/96. Z tym, że nie dlatego, że są bardziej utalentowani, tylko dlatego, że system gry, taktyka bardzo ewoluowała. Rzut za 3 tak naprawdę stanowi nowość w koszykówce, a to on przede wszystkim zrewolucjonizował koszykówkę. Dawniej nie przykładali takiej wagi, aby trenować ten element gry. Jakby Jordan, Pippen, Rodman, Harper, Lognley, Kukoc urodzili się 20 lat później i trenowali pod kątem tego jak dziś wygląda basket, to sądzę, że wtedy mogli by już powalczyć jak równy z równym z Warriors. 

Koszykarze grają w lidze po kilkanaście sezonów i z reguły jak ktoś był dobry w swoich pierwszych sezonach to o ile mu zdrowie pozwoliło to jest tak samo dobry w swoich ostatnich sezonach, a przecież zasady, taktyka ciągle idą do przodu, a jednak starzy zawodnicy potrafią utrzymać swój poziom. Moim zdaniem dzisiaj koszykarze są lepsi, nie dlatego, że mają więcej talentu, tylko dlatego, że z treningu mniej efektywne elementy gry zastąpili bardziej efektywnymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadal gadacie jak dziady. Starsi zawodnicy gdyby dzisiaj grali też by mieli dostęp do wszystkiego. Dominowali kiedyś dzięki talentowi dominowaliby i dziś podobnie. Poza tym regular jest mało istotny. Niech w playoff Curry i Warriors pokażą dominację.  Nie ma to jak jarać się zasadniczym sezonem, który nie ma w ogóle przełożenia na playoff, gdzie liczą się matchupy, a nie nabijanie statystyk na słabeuszach i rozkładanie sił na cały sezon.

 

Nieprawda. Część by odpadła zwyczajnie fizycznie (bo nie byłaby w stanie np. trenować na dzisiejszych intensywnościach), a część z powodów fizyczno-koszykarskich, bo nie byliby np. w stanie się nauczyć pewnych rzeczy (np. imho za chwilę w lidze nie będzie graczy z bardzo słabym rzutem na starcie. Gra przez centra pewnie wróci, ale tu już i klasyczni 2,18 będą sabonisować).

 

W drugą stronę to też trochę działa (bo przepisy, sposób przygotowania fizycznego, taktyka), ale jednak mniej.

 

BTW, jestem w połowie drugiej strony, a co z trenerami? [w podtekście wielkie pytanie o trójkąty i nawet legendarność Phila]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BTW, jestem w połowie drugiej strony, a co z trenerami? [w podtekście wielkie pytanie o trójkąty i nawet legendarność Phila]

Pewne jest jedno - trenerem Warriors podczas pojedynku z Bulls 96-98 byłby Walton ;)

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W obecnych czasach jak słyszysz wysoki, to myślisz - o to te ziomki które wysoko skaczą, robią fajne dunki i trafiają osobiste ze skutecznością na poziomie 30% via Jordan, czy Drummond.

 

Tbh, dawniej przeciętny wysoki musiał posiadać umiejętność mierzenia 215 cm i ważenia +120kg, teraz musi co najmniej umieć jeszcze skakać i biegać, więc to dwa razy większy skillset, jakby nie było.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widzę, że ludzie dorośli wreszcie zauważając postęp w grze i coraz mniej widać tekstów typu: "Jordan 50 ppg dzisiaj w lidze"

 

cieszę się

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tbh, dawniej przeciętny wysoki musiał posiadać umiejętność mierzenia 215 cm i ważenia +120kg, teraz musi co najmniej umieć jeszcze skakać i biegać, więc to dwa razy większy skillset, jakby nie było.

 

Skill qrwaaaaaa!!!!

 

chris-dudleyshoot.jpg

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widzę, że ludzie dorośli wreszcie zauważając postęp w grze i coraz mniej widać tekstów typu: "Jordan 50 ppg dzisiaj w lidze"

 

cieszę się

 

Jakby też rzadziej pojawiają się Prawdziwi Mężczyźni z lat 90tych, obowiązkowo dużą literą.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...