Skocz do zawartości
Julius

Smallball nie potrwa długo

Rekomendowane odpowiedzi

Mówi się, że liga idzie w kierunku małych, szybkich lineupów, strech 4, że wysocy powoli przestają mieć znaczenie - chyba, że masz dobrego shotblockera w środku, który szybko biega i dobrze roluje do kosza...

 

... tyle, że smallball to recepta na brak talentu wśród wysokich , smallball powstał dlatego, że pojawiło się wielu tweenerów na 3/4, że jest dużo talentu na PG a mało na C.

 

Spójrzmy na ostatnie 5 lat w draftach:

 

Cousins, Favors, Monroe, Sanders, Whiteside, Kanter, Vucevic, T.Thompson (może nie elita, ale prototypowy PF, który zabije za zbiórkę), Anthony Davis, Drummond, Leonard (nie elita, ale mega ciekawy skillset), Noel, Dieng (ostatnio powoli wypada z topu prospectów), Gobert, Embiid (wiadomo...), Randle, Nurkić, może Capela, w tym roku Towns, Okafor w ścisłym top3, do tego Porzingis, który wygląda mega interesująco, Turner i WCS. Na 2016 szykuje się z kolei Labissiere, a na wybor w top10 ma szansę 6-7 wysokich. 

 

W prime wchodzą z tej ekipy dopiero Cousins i Favors. Za 3-4 lata, kiedy w/w będą już ograni, będziemy świadkami zmiany układu sił... 

 

Nie wiem, czy będzie się w pomalowanym znowu jadło gwoździe i przepychało nosorożce, ale wiem, że w obliczu takiego napływu talentu na frontcourt liga będzie znowu się zmieniać, a największymi gwiazdami zespołów zamist PG i SF znowu zaczną być PF/C 

 

Mark my words.

Edytowane przez Julius
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... tyle, że smallball to recepta na brak talentu wśród wysokich , smallball powstał dlatego, że pojawiło się wielu tweenerów na 3/4, że jest dużo talentu na PG a mało na C.

 

Spójrzmy na ostatnie 5 lat w draftach:

 

Cousins, Favors, Monroe, Sanders, Whiteside, Kanter, Vucevic, T.Thompson (może nie elita, ale prototypowy PF, który zabije za zbiórkę), Anthony Davis, Drummond, Leonard (nie elita, ale mega ciekawy skillset), Noel, Dieng (ostatnio powoli wypada z topu prospectów), Gobert, Embiid (wiadomo...), Randle, Nurkić, może Capela, w tym roku Towns, Okafor w ścisłym top3, do tego Porzingis, który wygląda mega interesująco, Turner i WCS. Na 2016 szykuje się z kolei Labissiere, a na wybor w top10 ma szansę 6-7 wysokich. 

 

W prime wchodzą z tej ekipy dopiero Cousins i Favors. Za 3-4 lata, kiedy w/w będą już ograni, będziemy świadkami zmiany układu sił...

 

Przez ostatnie lata ze ścisłego topu mieliśmy: 2xGasol, Dwight, Duncan, Aldridge, Garnett, Griffin, Dirk.

 

Czy ta grupa, którą wymieniłeś rokuje na jakiś znaczny skok jakościowy wobec tych 8 gości? Mam wątpliwości.

 

Smallball to też trochę niezrozumiane zjawisko, nie jest to efekt tego, że nagle na świecie zabrakło dobrych wysokich i w ich miejsce trzeba byo dać niskich, a jak ci wysocy znowu się zaczną pojawiąc, to tych niskich zajebią, bo są wyżsi. Koszykówka ewoluujue, i z czasem ludzie nauczyli się, że są dużo lepsze metody grania niż napakowanie pod koszem maksymalnej ilości drzew.

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TT, Kanter i Vucevic mają przynieść nową jakość w NBA? LOL, po prostu LOL.

Davis wiadomo, że będzie napierdalał, Embiid bez kontuzji może też. Okafor i Towns to ciekawe prospekty, ale reszta? Favors to półka porządna startera, DMC to top10 ala Ely3, reszta może być dobrymi zadaniowcami/starterami, ale nie przebije tego co prezentowała czołówka PF i C przez ostatnie lata. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tyle, że w kontekście o którym pisze Julius dużo ważniejsza jest glębia - i skoro Hibbert robił w ofensywie blietzkrieg Heat, a Mozgow zahaczał o miano difference makera w finałach NBA w ataku naprzeciw Warriors, to faktycznie nadreprezentacja above average starterów pod koszem w porównaniu do tego momentu sporo w lidze może zmienić, zwłaszcza w kontekście tytulowego smallballu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówi się, że liga idzie w kierunku małych, szybkich lineupów, strech 4, że wysocy powoli przestają mieć znaczenie - chyba, że masz dobrego shotblockera w środku, który szybko biega i dobrze roluje do kosza...

 

... tyle, że smallball to recepta na brak talentu wśród wysokich , smallball powstał dlatego, że pojawiło się wielu tweenerów na 3/4, że jest dużo talentu na PG a mało na C.

 

Spójrzmy na ostatnie 5 lat w draftach:

 

Cousins, Favors, Monroe, Sanders, Whiteside, Kanter, Vucevic, T.Thompson (może nie elita, ale prototypowy PF, który zabije za zbiórkę), Anthony Davis, Drummond, Leonard (nie elita, ale mega ciekawy skillset), Noel, Dieng (ostatnio powoli wypada z topu prospectów), Gobert, Embiid (wiadomo...), Randle, Nurkić, może Capela, w tym roku Towns, Okafor w ścisłym top3, do tego Porzingis, który wygląda mega interesująco, Turner i WCS. Na 2016 szykuje się z kolei Labissiere, a na wybor w top10 ma szansę 6-7 wysokich. 

 

W prime wchodzą z tej ekipy dopiero Cousins i Favors. Za 3-4 lata, kiedy w/w będą już ograni, będziemy świadkami zmiany układu sił... 

 

Nie wiem, czy będzie się w pomalowanym znowu jadło gwoździe i przepychało nosorożce, ale wiem, że w obliczu takiego napływu talentu na frontcourt liga będzie znowu się zmieniać, a największymi gwiazdami zespołów zamist PG i SF znowu zaczną być PF/C 

 

Mark my words.

Teraz policz ilu z pogrubionych przez Ciebie zawodników rzuca lub zaraz zacznie rzucać za 3 punkty i zastanów się, jak to się ma do koncepcji końca smallballu. Chyba, że masz na myśli nadejście supersmallballu, to wtedy się z Tobą zgodzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smallball się skończy, bo Spurs idą w wysokich, a jak wiadomo SAS wyznaczają trendy. xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez ostatnie lata ze ścisłego topu mieliśmy: 2xGasol, Dwight, Duncan, Aldridge, Garnett, Griffin, Dirk.

 

Czy ta grupa, którą wymieniłeś rokuje na jakiś znaczny skok jakościowy wobec tych 8 gości? Mam wątpliwości.

Chytry, ale Duncan, Garnett i Dirk, to ludzie, którzy grają w lidze właściwie 3cią epokę. I te ich centymetry + umiejętności powodują, że nadal są się w stanie adaptować i być na topie. To nie elementy smallballu, a pozostalosci po czasach nosorożców.

 

Aldridge, Blake i Marc Gasol są jeszcze na tyle młodzi, że ich okresy bliskie prime'u - może ciut past będą nakładać się z tą młodą falą. 

 

Żyjemy w czasach, gdzie starterami jak BigManFan napisał są Mozgovy, gdzie Hibbo o psychice przedszkolaka wygrywa DPOTY, gdzie grający 20 gier w sezonie Brook Lopez jest uważany za top5 centrów ligi. W czasach, w których Samuel Dalembert grał wiele lat jako starter. A JaVale McGee był jednym z bardziej obiecujących C dekady...

 

Wysocy, którzy wchodzą teraz do gry są coraz bardziej wszechstronni -  przede wszystkim w ataku - jesli nie wymiatają w post, to mają dobry rzut, albo potrafią podawać, mają mam wrażenie coraz wyższe IQ koszykarskie. Nadchodzą czasy, że największymi gwiazdami zespołów nie będa rozgrywający a PF/C, a jeśli mamy nie trzymać się pozycji to powiem inaczej - najwyżsi zawodnicy w swoich zespołach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Wysocy, którzy wchodzą teraz do gry są coraz bardziej wszechstronni -  przede wszystkim w ataku - jesli nie wymiatają w post, to mają dobry rzut, albo potrafią podawać, mają mam wrażenie coraz wyższe IQ koszykarskie. 

Dlatego idealnie nadają się do smallballu.

 

Spójrzmy na ostatnie 5 draftów:

Wall, Hayward, George, Bledsoe, Irving, Thompson, Leonard, Jackson, Butler, Thomas, Beal, Lillard, Oladipo, McCollum, Wiggins, Exum, Smart, Payton, Russel, Hezonja, Mudiay, WInslow.

To jest 22 guardów z 5 ostatnich draftów do porównania z 22 PF/C, których wymieniłeś (serio wpisałeś tam Sandersa?) i sam oceń, która grupa jest/będzie silniejsza.

Edytowane przez fluber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego idealnie nadają się do smallballu.

 

Spójrzmy na ostatnie 5 draftów:

Wall, Hayward, George, Bledsoe, Irving, Thompson, Leonard, Jackson, Butler, Thomas, Beal, Lillard, Oladipo, McCollum, Wiggins, Exum, Smart, Payton, Russel, Hezonja, Mudiay, WInslow.

To jest 22 guardów z 5 ostatnich draftów do porównania z 22 PF/C, których wymieniłeś (serio wpisałeś tam Sandersa?) i sam oceń, która grupa jest/będzie silniejsza.

Czym jest dla Ciebie w takim razie smallball?

 

Jak dla mnie, jeśli pod koszem będzie więcej talenu niż na obwodzie/albo podobnie, ale te cm zawsze robiły robote i to wysocy będą decydować o sile ligi to idziemy znowu w bigball, nawet jeśli PF i C bedzie miał umiejętnosc ciskania trójek, to i tak bedzie mial robote d zrobienia pod koszem i zrobi to lepiej niż taka prototypowa smallballowa 4ka w postaci np Jeffa Greena. 

 

Wymieniłeś grupę lidzi, ale pozycji 1-3. Logicznym jest, że będzie większy wybór niż z 2 pozycji PF/C, prawda ? 

 

 

Wypierdol z tej grupy gości co grają na PG, albo na SF. I wygląda to inaczej. Szczególnie że najlepszy franchise player to już dziś Anthony Davis z pozycji 4/5. Zdrowy Embiid byłby zaraz za nim. KAT ma IMO szansę być bardzo blisko.

 

Sandersa wymieniłem, jako element trendu. Przecież koleś miał sezon, gdzie bronił obręczy najlepiej w lidze...

Edytowane przez Julius

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czym jest dla Ciebie w takim razie smallball?

 

Jak dla mnie, jeśli pod koszem będzie więcej talenu niż na obwodzie/albo podobnie, ale te cm zawsze robiły robote i to wysocy będą decydować o sile ligi to idziemy znowu w bigball, nawet jeśli PF i C bedzie miał umiejętnosc ciskania trójek, to i tak bedzie mial robote d zrobienia pod koszem i zrobi to lepiej niż taka prototypowa smallballowa 4ka w postaci np Jeffa Greena. 

 

Wymieniłeś grupę lidzi, ale pozycji 1-3. Logicznym jest, że będzie większy wybór niż z 2 pozycji PF/C, prawda ? 

 

 

Wypierdol z tej grupy gości co grają na PG, albo na SF. I wygląda to inaczej. Szczególnie że najlepszy franchise player to już dziś Anthony Davis z pozycji 4/5. Zdrowy Embiid byłby zaraz za nim. KAT ma IMO szansę być bardzo blisko.

 

Sandersa wymieniłem, jako element trendu. Przecież koleś miał sezon, gdzie bronił obręczy najlepiej w lidze...

Wymieniłem jedynki i dwójki. Część z tych graczy gra wyżej, bo gramy smallball.

Smallball ma niewiele wspólnego ze wzrostem, a raczej odnosi się do tempa gry, jej rozciągania i rzutów za 3 punkty. W smallballu powinno się grać centrem, który dobrze broni obręczy obudowanym 4 gośćmi z rzutem za 3 punkty. Czy Milwaukee grając z MCW i Antkiem grają big ball czy smallball. Czy Porzingis to gracz smallballowy, czy nie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chytry, ale Duncan, Garnett i Dirk, to ludzie, którzy grają w lidze właściwie 3cią epokę. I te ich centymetry + umiejętności powodują, że nadal są się w stanie adaptować i być na topie. To nie elementy smallballu, a pozostalosci po czasach nosorożców.

 

Jak nie elementy smallballu, Mavs i Spurs to prime suspects smallballowej NBA, Mavs za miszcza grali smallbal jednocześnie mająć dwóch legit 7-footerów w S5 - tu właśnie dochodzimy do problemu definicji.

 

Smallball to gra, gdzie większy ciężar niż kiedyś stawia się na obwodzie, bo z czasem wiedza/taktyka/organizacja poszły tak bardzo do przodu, że okazało się, że nawalanka drewien w pomalowanym nie jest tak efektywna jak się wydaje. Jak dla mnie jak podmienisz w Warriors 6'7'' Draymonda Greena na 6'11'' Channinga Frye, to oni dalej grają smallball, mimo że wtedy ich gracze z pozycji SF, PF, C są wzrostowo właściwie wszyscy powyżej przeciętnej.

 

Podsumowując, dla mnie smallball to bardziej "mam jednego pod koszem i czterech (albo i pięciu), co se radzą daleko od kosza" niż kwestia wzrostowa. I od tego smallballu nie ma odwrotu, po pierwsze: w ataku przynosi oczywiste efekty, po drugie, przy współczesnych defensywach konieczni są wysocy, którzy potrafia grać help and recover i pokrywać dużą powierzchnię. Jednego kloca można ukryć, nawet przekuć go w atut (Hibbert), z dwoma nie da rady.

 

 

 

zrobi to lepiej niż taka prototypowa smallballowa 4ka w postaci np Jeffa Greena.

 

Ugh.

 

Jeff Green to scrub przede wszystkim.

 

Jesus.

 

Come on.

tyle, że w kontekście o którym pisze Julius dużo ważniejsza jest glębia - i skoro Hibbert robił w ofensywie blietzkrieg Heat, a Mozgow zahaczał o miano difference makera w finałach NBA w ataku naprzeciw Warriors

 

To outliery, Hibbert miał po prostu formę, a Heat to skrajny przypadek skrajnego smallballu - skład mieli skontruowany dosć średnio, mogli sobie na to pozwolić, bo mieli gościa o 3 długości lepszego od reszty ligi. Mozgov zdobywał punkty, bo nei było tam nikogo innego.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja sie zapytam kiedy niby smallball zaczął rządzić w NBA? bo jak dla mnie nigdy. Niskie ustawienia nadają sie tylko w PO, dodatkowo tylko na określonego przeciwnika. Taktyką na cały RS smallball nigdy nie będzie. 

 

No chyba ze rozumie się go jako większe akcentowanie obwodu kosztem podkoszowych. No to trwało, trwa i trwać bedzie w niektórych zespołach 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abstahujac juz od tego czy small ball nadaje sie na rs czy nie to troche dziwne jest narzekanie na cokolwiek bo nadaje sie tylko na PO nie uwazasz? I umniejszanie roli tego czegos...

Edytowane przez lepos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja sie zapytam kiedy niby smallball zaczął rządzić w NBA? bo jak dla mnie nigdy. Niskie ustawienia nadają sie tylko w PO, dodatkowo tylko na określonego przeciwnika. Taktyką na cały RS smallball nigdy nie będzie. 

 

No chyba ze rozumie się go jako większe akcentowanie obwodu kosztem podkoszowych. No to trwało, trwa i trwać bedzie w niektórych zespołach 

https://www.teamrankings.com/nba/stat/possessions-per-game?date=2004-06-16

 

https://www.teamrankings.com/nba/stat/points-from-3-pointers

 

https://www.teamrankings.com/nba/stat/fastbreak-points-per-game?date=2004-06-16

 

Cała NBA od wielu lat, gra szybciej, niżej , więcej rzuca za 3. Ciężko powiedzieć kiedy dokładnie ten proces się zaczął, ale trend jest wyraźny

Edytowane przez fluber
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednego kloca można ukryć, nawet przekuć go w atut (Hibbert), z dwoma nie da rady.

 

Jak definiujemy obronę Jazz z Favorsem i Gobertem z ostatnich miesięcy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak definiujemy obronę Jazz z Favorsem i Gobertem z ostatnich miesięcy?

Żaden nie jest klocem, oboje niesamowicie mobilni, a to jest to o co chodzi. Do tego tego Favors ma dobry mid range, czyli krótko mówiąc - miss niczym Mythos w polityce ;)

Jak definiujemy obronę Jazz z Favorsem i Gobertem z ostatnich miesięcy?

Żaden nie jest klocem, oboje niesamowicie mobilni, a to jest to o co chodzi. Do tego tego Favors ma dobry mid range, czyli krótko mówiąc - miss niczym Mythos w polityce ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak definiujemy obronę Jazz z Favorsem i Gobertem z ostatnich miesięcy?

 

Obrona Jazz służy powstrzymywaniu przeciwnika od zdobywania punktów, jak obrona chyba wszystkich innych zespołów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żaden nie jest klocem, oboje niesamowicie mobilni, a to jest to o co chodzi. Do tego tego Favors ma dobry mid range, czyli krótko mówiąc - miss niczym Mythos w polityce ;)

Żaden nie jest klocem, oboje niesamowicie mobilni, a to jest to o co chodzi. Do tego tego Favors ma dobry mid range, czyli krótko mówiąc - miss niczym Mythos w polityce ;)

 

Obrona Jazz służy powstrzymywaniu przeciwnika od zdobywania punktów, jak obrona chyba wszystkich innych zespołów.

 

Ogólnie po prostu wskazuję na to, że każda definicja jest bardzo szeroka - część z Was do wysokich, pod względem smallballu chce zaliczać ze względu na wzrost i parametry, część ze względu na range rzutu, część ze względu na mobilność. A myślę, że to jest dość ważne, by ustalić to konkretnie, zanim przejdzie się do dyskusji o smallballu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie po prostu wskazuję na to, że każda definicja jest bardzo szeroka - część z Was do wysokich, pod względem smallballu chce zaliczać ze względu na wzrost i parametry, część ze względu na range rzutu, część ze względu na mobilność. A myślę, że to jest dość ważne, by ustalić to konkretnie, zanim przejdzie się do dyskusji o smallballu.

 

Pytałeś jak definiujemy obronę Jazz, to ci odpowiedziałem.

 

Jazz nie grają smallballu, nikt tu nie mówił, ze wszyscy w NBA grają.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smallball to gra, gdzie większy ciężar niż kiedyś stawia się na obwodzie, bo z czasem wiedza/taktyka/organizacja poszły tak bardzo do przodu, że okazało się, że nawalanka drewien w pomalowanym nie jest tak efektywna jak się wydaje. 

A czy o tym nie zadecydowała zmiana przepisów, która zaczęła właśnie premiować bardziej zawodników obwodowych (3 sekundy w obronie w paint)? Z czasem nauczono się to wykorzystywać po prostu do wjazdów pod kosz.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...