Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

chyba troche przesadzasz, ale fakt PO beda kozackie ( jak co roku )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zajebiste sie plejofy nam szykuja kazdy moze wygrac z kazdym, jedyna pewna seria to chyba sas memphis

Czyli, że Warriors vs Rockets to nie pewna seria?

Edytowane przez JH13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a no zapomnialem, ale Houston cos urwie Warriors na pewno, a sas mem to sweep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądając sobie pierwsze mecze PO zastanawiam się czy coś się zmieniło w przepisach dotyczących zasłon? Bo od zawsze były nadużycia, ale ostatnio to przekracza ludzkie pojęcie. Po pierwsze trzymanie szeroko łokci przy zasłonach (domena Draymonda, ale nie tylko), co powoduje, że minięcie zasłony jest w zasadzie niemożliwe. Nie dość, że zawęża pole obrońcy to jeszcze jak się wpakuje to dostaje w klatę solidny cios.

 

Po drugie to wczoraj w meczu Pistons z Cavs widziałem ciekawą sekwencję zdarzeń. Najpierw Baynes stawia zasłonę dla Jacksona bodajże i jest to idealna zasłona - podbiega, staje, nie rusza się, łokcie przy sobie, a obrońca wpada na zasłonę czyściutko. Wszystko tak jak trzeba. Chwilę potem ktoś z Cavs ma piłkę w rękach i zasłonę stawiają z jednej strony Love z Jamesem obok siebie. I dla mnie reguła jest jedna - jak już ustawisz zasłonę, a zawodnik ataku wykonuje ruch w tę stronę to stoisz. Żadnych poprawek, dreptania itp. A oni obaj przesunęli się z pół metra byle tylko obrońcy trafili na nich, a gracz z piłką minął ich. Albo CP3 wpychający Lillarda, by Griffin mógł mieć wolne pole.. To są jaja. Co mecz jest z 20-30 nieczystych zasłon! Odgwizdanie 2, czy 3 to żart, bo i tak gracze wiedzą, że drugi raz sędzia się nie 'odważy' gwizdać tego samego. I to bez ryzyka oskarżeń o stronniczość. Więc zastanawiam się czy nie warto byłoby nie tyle się przyjrzeć temu, ale zacząć egzekwować w 100%. 3/4 akcji każdego zespołu polega na tym, że te zasłony są co najwyżej 'takie sobie' i są poprawiane przez stawiającego zasłonę na bieżąco - tj. przesunie ten krok w bok, mimo że obrońca już na niego wpada albo właśnie ma go minąć, a jednak zahacza go przesuniętą nogą albo wystającym łokciem.. Problem jest w całym sezonie, ale w tych 8 meczach, z których obejrzałem 5 na żywo to ciągle łapałem się za głowę, że bezczelność graczy przekracza wszystko co w tym aspekcie widziałem, a sędziowie nic z tym nie robią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raz, fappening

Dwa, Hollins palcem w dupie siedzącego słonia grzebał, że ma taki zgin?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądając sobie pierwsze mecze PO zastanawiam się czy coś się zmieniło w przepisach dotyczących zasłon? Bo od zawsze były nadużycia, ale ostatnio to przekracza ludzkie pojęcie. Po pierwsze trzymanie szeroko łokci przy zasłonach (domena Draymonda, ale nie tylko), co powoduje, że minięcie zasłony jest w zasadzie niemożliwe. Nie dość, że zawęża pole obrońcy to jeszcze jak się wpakuje to dostaje w klatę solidny cios.

 

Po drugie to wczoraj w meczu Pistons z Cavs widziałem ciekawą sekwencję zdarzeń. Najpierw Baynes stawia zasłonę dla Jacksona bodajże i jest to idealna zasłona - podbiega, staje, nie rusza się, łokcie przy sobie, a obrońca wpada na zasłonę czyściutko. Wszystko tak jak trzeba. Chwilę potem ktoś z Cavs ma piłkę w rękach i zasłonę stawiają z jednej strony Love z Jamesem obok siebie. I dla mnie reguła jest jedna - jak już ustawisz zasłonę, a zawodnik ataku wykonuje ruch w tę stronę to stoisz. Żadnych poprawek, dreptania itp. A oni obaj przesunęli się z pół metra byle tylko obrońcy trafili na nich, a gracz z piłką minął ich. Albo CP3 wpychający Lillarda, by Griffin mógł mieć wolne pole.. To są jaja. Co mecz jest z 20-30 nieczystych zasłon! Odgwizdanie 2, czy 3 to żart, bo i tak gracze wiedzą, że drugi raz sędzia się nie 'odważy' gwizdać tego samego. I to bez ryzyka oskarżeń o stronniczość. Więc zastanawiam się czy nie warto byłoby nie tyle się przyjrzeć temu, ale zacząć egzekwować w 100%. 3/4 akcji każdego zespołu polega na tym, że te zasłony są co najwyżej 'takie sobie' i są poprawiane przez stawiającego zasłonę na bieżąco - tj. przesunie ten krok w bok, mimo że obrońca już na niego wpada albo właśnie ma go minąć, a jednak zahacza go przesuniętą nogą albo wystającym łokciem.. Problem jest w całym sezonie, ale w tych 8 meczach, z których obejrzałem 5 na żywo to ciągle łapałem się za głowę, że bezczelność graczy przekracza wszystko co w tym aspekcie widziałem, a sędziowie nic z tym nie robią.

 

 

I w tym sezonie już za bardzo nie zrobią, dlatego GS mają taką przewagę. Np. Bogut ostatnio to cały halfcourt 'trzymał' Hardena, a Green ogólnie może robić w zasadzie wszytsko od ruchomych zasłon w czym jest miszczem i faulowanie non stop gdzie oczywiscie jakiś tylko % odgwizdany :)

 

W przyszłym sezonie widze to jako jeden z prioytetów sedziowskich, ale do tego czasu trza grac właśnie tak ... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I w tym sezonie już za bardzo nie zrobią, dlatego GS mają taką przewagę. Np. Bogut ostatnio to cały halfcourt 'trzymał' Hardena, a Green ogólnie może robić w zasadzie wszytsko od ruchomych zasłon w czym jest miszczem i faulowanie non stop gdzie oczywiscie jakiś tylko % odgwizdany :smile:

 

W przyszłym sezonie widze to jako jeden z prioytetów sedziowskich, ale do tego czasu trza grac właśnie tak ... 

Gdzieś ty był jak Messi koszykówki dupą parkiet froterował w kolejnych akcjach defensywnych :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś ty był jak Messi koszykówki dupą parkiet froterował w kolejnych akcjach defensywnych :grin:

 

A kto jest Messim koszykówki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I w tym sezonie już za bardzo nie zrobią, dlatego GS mają taką przewagę. Np. Bogut ostatnio to cały halfcourt 'trzymał' Hardena, a Green ogólnie może robić w zasadzie wszytsko od ruchomych zasłon w czym jest miszczem i faulowanie non stop gdzie oczywiscie jakiś tylko % odgwizdany :smile:

 

W przyszłym sezonie widze to jako jeden z prioytetów sedziowskich, ale do tego czasu trza grac właśnie tak ... 

tak samo Curry wiecznie odpycha przy zaslonach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kto jest Messim koszykówki?

Masz u siebie argentynola i nie ogarniasz.. .starzejesz się Pan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz u siebie argentynola i nie ogarniasz.. .starzejesz się Pan

 

Ale co to ma cokolwiek związanego z tym o czym pisałem ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądając sobie pierwsze mecze PO zastanawiam się czy coś się zmieniło w przepisach dotyczących zasłon? Bo od zawsze były nadużycia, ale ostatnio to przekracza ludzkie pojęcie. Po pierwsze trzymanie szeroko łokci przy zasłonach (domena Draymonda, ale nie tylko), co powoduje, że minięcie zasłony jest w zasadzie niemożliwe. Nie dość, że zawęża pole obrońcy to jeszcze jak się wpakuje to dostaje w klatę solidny cios.

 

Po drugie to wczoraj w meczu Pistons z Cavs widziałem ciekawą sekwencję zdarzeń. Najpierw Baynes stawia zasłonę dla Jacksona bodajże i jest to idealna zasłona - podbiega, staje, nie rusza się, łokcie przy sobie, a obrońca wpada na zasłonę czyściutko. Wszystko tak jak trzeba. Chwilę potem ktoś z Cavs ma piłkę w rękach i zasłonę stawiają z jednej strony Love z Jamesem obok siebie. I dla mnie reguła jest jedna - jak już ustawisz zasłonę, a zawodnik ataku wykonuje ruch w tę stronę to stoisz. Żadnych poprawek, dreptania itp. A oni obaj przesunęli się z pół metra byle tylko obrońcy trafili na nich, a gracz z piłką minął ich. Albo CP3 wpychający Lillarda, by Griffin mógł mieć wolne pole.. To są jaja. Co mecz jest z 20-30 nieczystych zasłon! Odgwizdanie 2, czy 3 to żart, bo i tak gracze wiedzą, że drugi raz sędzia się nie 'odważy' gwizdać tego samego. I to bez ryzyka oskarżeń o stronniczość. Więc zastanawiam się czy nie warto byłoby nie tyle się przyjrzeć temu, ale zacząć egzekwować w 100%. 3/4 akcji każdego zespołu polega na tym, że te zasłony są co najwyżej 'takie sobie' i są poprawiane przez stawiającego zasłonę na bieżąco - tj. przesunie ten krok w bok, mimo że obrońca już na niego wpada albo właśnie ma go minąć, a jednak zahacza go przesuniętą nogą albo wystającym łokciem.. Problem jest w całym sezonie, ale w tych 8 meczach, z których obejrzałem 5 na żywo to ciągle łapałem się za głowę, że bezczelność graczy przekracza wszystko co w tym aspekcie widziałem, a sędziowie nic z tym nie robią.

 

 

ale powiedz mi tak szczerze, przygladales sie tak uwaznie wczesniej czy dopiero teraz zaczales?

 

wydaje mi sie ze zawsze tak z zaslonami bywalo, ciezko mi stwierdzic, czy ostatnio sie cos zmienilo, poza tym ze na Greena nagonka jest taka jakiej dawno na nikogo nie bylo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale powiedz mi tak szczerze, przygladales sie tak uwaznie wczesniej czy dopiero teraz zaczales?

 

wydaje mi sie ze zawsze tak z zaslonami bywalo, ciezko mi stwierdzic, czy ostatnio sie cos zmienilo, poza tym ze na Greena nagonka jest taka jakiej dawno na nikogo nie bylo

 

Przyglądałem. I powiem tak - te kilka lat temu niektóre zasłony puszczano, a nie powinno. Ale nigdy nie kojarzę tego w takiej skali i tak bezczelnie. Bo nie ma co ukrywać - zasłony odkąd pamiętam to nie były tak w 100% pilnowane i nie było gwizdków przy wielu spornych sytuacjach. Pozwalano na wiele. Ale wtedy stawiający zasłony starali się chociaż zachowywać pozory i grać to jak najbardziej czysto, a ostatnio to nie ma nawet udawania, że robi się to poprawnie. Po prostu lecą w wała, bo wiedzą że sędziowie na dłuższą metę nic im nie zrobią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś w Ameryce Kevin Garnett uśmiecha się pod nosem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co to ma cokolwiek związanego z tym o czym pisałem ? 

Zmiana przepisów z racji sytuacji związanych z faulami...ty na poważnie przestałeś pić, że nie ogarniasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmiana przepisów z racji sytuacji związanych z faulami...ty na poważnie przestałeś pić, że nie ogarniasz?

 

WTF?

 

Jakie zmiany przepisów związane z faulami spowodowane Manu Gino czyli Messim koszykówki?

 

Manu cały czas gra jak gra a po TYCH zmianach przepisów chyba raz dostał technika za flopowanie.

 

 

Poza tym czyms innym jest flop, gdzie Manu właściwie 'pokazuje' kontakt a czyms innym łamanie przepisów. 

btw. dla mnie alko może nie istnieć  :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z innej beczki:

 

Tom Thibodeau is aggressively pursuing the Minnesota Timberwolves’ president of basketball operations and coaching job because of his determination to have full control of an organization, league sources told The Vertical.

 

http://sports.yahoo.com/news/sources--tom-thibodeau-pursuing-full-team-control-185614502.html

 

Spodziewałem się takiego scenariusza od jakiegoś czasu.

 

Pytanie czy Thibs będzie bardziej jak Rivers, czy bardziej jak SVG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.