Skocz do zawartości
Tasma

Golden State Warriors 2015/2016 - back to back ?

Rekomendowane odpowiedzi

Stworzył klub 50-45-90.

Ten klub też już istniał, tylko jego twórca Steve Nash miał niecałe 17 ppg, a nie ponad 30 ppg ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczcie tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=ZcUr-Eb0_IM

Przez pierwsze 10 sekund stara się być wszędzie (i tak lekko koślawo wygląda) nawet przewiduje gdzie pójdzie piłka czasem a w 10 sekundzie dobrze utrudnia rzut.

Od 11 sekundy tlen - stop, glukoza - stop. W 20 sekundzie charakterystyczne pochylenie i chyba podparcie korpusu rękoma o kolana.

Przecież nie jest tak że miał motywacje 10 sekund a później motywacja się skończyła.

Tak nie jest z motywacją tylko z tlenem lub glukozą

 

Znam jeszcze prostsze i wg mnie bardziej właściwe wytłumaczenie:

On, wielki miszcz obrony i lider ekipy tyle się nabiegał i nawet trochę contestował rzut, a te gamonie spod kosza nawet zebrać nie potrafią! Więc on 'pierdoli, nie robi' i on tyrać na leszczy nie będzie. Przecież oni od tego są - by bronić i zbierać, aby mu podać. I Ty mówisz, że brak tlenu i glukozy - wg mnie to typowe zachowanie na podwórku jak się grało w nogę. Jak mamy zapieprzać w obronie to ci z ataku nie mają sił wracać, ale jak zobaczą, że piłka leci w ich kierunku to nagle sprint, byle dorwać gałę. Harden nie jest inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam jeszcze prostsze i wg mnie bardziej właściwe wytłumaczenie:

On, wielki miszcz obrony i lider ekipy tyle się nabiegał i nawet trochę contestował rzut, a te gamonie spod kosza nawet zebrać nie potrafią! Więc on 'pierdoli, nie robi' i on tyrać na leszczy nie będzie. Przecież oni od tego są - by bronić i zbierać, aby mu podać. I Ty mówisz, że brak tlenu i glukozy - wg mnie to typowe zachowanie na podwórku jak się grało w nogę. Jak mamy zapieprzać w obronie to ci z ataku nie mają sił wracać, ale jak zobaczą, że piłka leci w ich kierunku to nagle sprint, byle dorwać gałę. Harden nie jest inny.

No przecież tyrał bardziej niż ktokolwiek inny przez pierwsze 10 sekund i w zasadzie sam wybronił atak przeciwnika.

Końcówka spotkania, wynik na styku i widac że on bardzo chce.

Ja go doskonale rozumiem w tej sytuacji ponieważ sam byłem typem który jest dobry w sprintach, ale słabiej z kondycją. Ci z was którzy mają odwrotnie czyli sa wytrzymałościowcami nigdy nie zrozumieją Hardena tak jak rozumieją go krótkodystansowcy

 

"Włókna wolnokurczące zawierają wiele mitochondriów i duże stężenie mioglobiny (stąd zwane są też czerwonymi), co jest istotne, gdyż energię do skurczu czerpią z procesów tlenowych. Charakteryzują się one powolnym narastaniem siły skurczu i dużą wytrzymałością na zmęczenie.

Włókna szybkokurczące się (białe) zawierają mniejsze stężenie mioglobiny, kurczą się szybciej, ale są mniej wytrzymałe. Biorąc pod uwagę główne źródła energii z jakich korzystają, wyróżnia się wśród nich:

  • włókna typu IIA - glikolityczno-tlenowe, wykorzystujące energię wytworzoną w procesie glikolizy w cytoplazmie oraz w procesie fosforylacji oksydacyjnej w mitochondriach
  • włókna typu IIB - glikolityczne, korzystające głównie z energii wytworzonej podczas glikolizy - liczba mitochondriów jest w nich mniejsza.

Mięśnie człowieka zawierają oba rodzaje włókien, a ich wzajemny stosunek jest różny u różnych ludzi. U sportowców uprawiających dyscypliny siłowe przeważają włókna typu białego. Trening wytrzymałościowy powoduje zwiększenie potencjału tlenowego mięśni przez zwiększenie liczby naczyń kapilarnych w mięśniach."

 

Harden ma albo dużą przewagę białych włókien albo się totalnie opierdziela na treningach. Dalej się upieram że jest słabym obrońcą nie dlatego że nie umie bronić tylko dlatego że brakuje mu kondycji.

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stary daj juz spokoj xd

 

"Każda prawda przechodzi przez trzy etapy, najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No przecież tyrał bardziej niż ktokolwiek inny przez pierwsze 10 sekund i w zasadzie sam wybronił atak przeciwnika.

Końcówka spotkania, wynik na styku i widac że on bardzo chce.

 

 

Bronic Hardena, bardzo ryzykowna sprawa. Sprawa byla w "Vinecoutch" wiec wyrok moze byc tylko jeden winny....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bronic Hardena, bardzo ryzykowna sprawa. Sprawa byla w "Vinecoutch" wiec wyrok moze byc tylko jeden winny....

Harden jest słabym obrońcą i sam się z niego nabijałem wklejając filmiki w temacie Houston Rockets

Więc go nie bronię, a tylko stawiam diagnozę z czego ta jego słabość w obronie wynika

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jakoś specjalnie nie przepadam za GSW ale po tym sezonie mogę przed nimi tylko allahy walić. Jest rekord wygranych, Curry back to back MVP i nieosiągalny dla innych (no może dla Klaya) rekord rzuconych trójek w sezonie.  Prawdopodobnie będzie jeszcze mistrz back to back. Chyba musi się wydarzyć cud, żeby do tego nie doszło.

Cud w wcale nie jest konieczny. Wystarczy kontuzja kuraka :]

 

Według mnie Curry jest przeciętnym obrońcą. Na pewno nie jest taką ciapą jak Harden & btw nikogo nie obchodzi czy Harden jest ciotą w obronie bo brakuje mu glukozy czy jest leniwy:] Jak sobie tak przejrzałem skład GSW to nawet zaryzykuje stwierdzenie, że Kurak jest przeciętnym obrońcą ale jednym z najgorszych w swoim teamie. Najbardziej zastanawia mnie co wymyślą zesłoroczne płaczki, gdy GSW zrobi back to back. W zeszłym sezonie GSW wygrało bo wszyscy rywale borykali się z kontuzjami. W tym sezonie te same płaczki pewnie stwierdzą, że poziom NBA jest bardzo niski skoro 38 letni emeryt rzuca 60pktów ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie Curry jest przeciętnym obrońcą. Na pewno nie jest taką ciapą jak Harden & btw nikogo nie obchodzi czy Harden jest ciotą w obronie bo brakuje mu glukozy czy jest leniwy:]

Oj może obchodzić bo tą wiedze da się w praktyce wykorzystać.

Jeśli grasz przez słabego obrońcę to po to by zdobyć punkty.

Z Hardenem jest lepiej bo to może dać podwójny efekt - jeśli słabo broni nawrzucasz mu punktów, a dodatkowo przez to że brakuje mu kondycji on przestanie istnieć w ataku bo całą energię która ma pochłonie konieczność obrony. W ataku albo nie będzie miał siły by coś rozegrać, albo będzie pudłował nawet gdy rozegra.

 

A co do ewentualnego grania przez "przeciętnego" Stefka, czas by w PO ktoś w końcu na ostro spróbował.... i moim zdaniem mocno się zdziwił :smile:

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj może obchodzić bo tą wiedze da się w praktyce wykorzystać.

Jeśli grasz przez słabego obrońcę to po to by zdobyć punkty.

Z Hardenem jest lepiej bo to może dać podwójny efekt - jeśli słabo broni nawrzucasz mu punktów, a dodatkowo przez to że brakuje mu kondycji on przestanie istnieć w ataku bo całą energię która ma pochłonie konieczność obrony. W ataku albo nie będzie miał siły by coś rozegrać, albo będzie pudłował nawet gdy rozegra.

 

A co do ewentualnego grania przez "przeciętnego" Stefka, czas by w PO ktoś w końcu na ostro spróbował.... i moim zdaniem mocno się zdziwił :smile:

niby w jaki sposób ?

Będzie starcie z Irvingiem czy Westbrookiem to poślą go na Dellavedove albo Robersona.

 

 

Cud w wcale nie jest konieczny. Wystarczy kontuzja kuraka :]

 

Według mnie Curry jest przeciętnym obrońcą. Na pewno nie jest taką ciapą jak Harden & btw nikogo nie obchodzi czy Harden jest ciotą w obronie bo brakuje mu glukozy czy jest leniwy:] Jak sobie tak przejrzałem skład GSW to nawet zaryzykuje stwierdzenie, że Kurak jest przeciętnym obrońcą ale jednym z najgorszych w swoim teamie. Najbardziej zastanawia mnie co wymyślą zesłoroczne płaczki, gdy GSW zrobi back to back. W zeszłym sezonie GSW wygrało bo wszyscy rywale borykali się z kontuzjami. W tym sezonie te same płaczki pewnie stwierdzą, że poziom NBA jest bardzo niski skoro 38 letni emeryt rzuca 60pktów ;-)

bez przesady ze jedynym sposobem aby nie wygrali mistrzostwa jest cud albo kontuzja

skoro tacy pewni jestescie ze beda mistrzem to zasuwajcie do buków kłaść tysiące, na to że zdobęda czy nie zdobędą kursy równe ;)

 

Edytowane przez jadowitazmija

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niby w jaki sposób ?

Będzie starcie z Irvingiem czy Westbrookiem to poślą go na Dellavedove albo Robersona.

 

 

Jak się dobrze popracuje nad tym kto gdzie i jak zasłonę stawia i naprawdę uzna to za kluczową sprawę to wtedy mało ważne może być na kogo go poślą.

No i z Irwingiem to będą musieli go posłać raczej na Smitha niż Dellego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro tacy pewni jestescie ze beda mistrzem to zasuwajcie do buków kłaść tysiące

 

Wiele ludzie zniosą, ale rządzić się cudzymi pieniędzmi to nie wypada. Powiedziałbym wręcz dosadniej.. Można mieć co do czegoś pewność, ale do portfela się nie zagląda i nie mówi nikomu co powinien z kasą robić. Sam zapracował i wara od kasy. Choćby chodziło nawet o najmniejszą sumę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękna noc.

 

GSW jest niesamowite. Naprawdę, aż tak trudno uznać, że Steph zagrał epicki sezon?

 

Co do pomocy sędziów to bitch please. Bullsom pomagali to i GSW pomogli. Za 10 lat nikt nie będzie pamiętać o tym meczu.

 

GSW jest wielkie. Steph jest niesamowity. No i zespół wygląda jak paczka ziomeczków, która gra bo lubi. Coś jak OKC dobrych parę lat temu.

W jaki sposób pomogli Bullsom ? Przy ich 8 , 9 i 10 przegranej w sezonie zawsze była to przegrana 1 punktem :)

Z twojego toku rozumowania sędziowie powinni ich przepchnąć jakimś gwizdkiem i powinny to być wygrane, a bilans 75-7 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niby w jaki sposób ?

Będzie starcie z Irvingiem czy Westbrookiem to poślą go na Dellavedove albo Robersona.

 

 

bez przesady ze jedynym sposobem aby nie wygrali mistrzostwa jest cud albo kontuzja

skoro tacy pewni jestescie ze beda mistrzem to zasuwajcie do buków kłaść tysiące, na to że zdobęda czy nie zdobędą kursy równe ;)

 

 

Skończyłem z obstawianiem wiele lat temu i już do tego nie wrócę. Oczywiście tegorocznego playoffs typera nie ominę ale to traktuję jako dobrą zabawę za skromne 40 zł i tutaj oczywiście typuję GSW na mistrza. Na tą chwilę tylko cud lub kontuzja ale jak wiadomo faza PO rządzi się swoimi prawami i być może dojdzie do jakiejś niespodzianki (np. zdobycie przez pewien zespół pierwszego tytułu w historii po morderczej serii z GSW ;-D).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest piękne w NBA. Przecież nie tak dawno bardzo w dupie były takie ekipy jak Dallas, Clippers, Cavs czy Miami. I każdy ma tu szanse na odbicie się od dna, na zaliczenie szczytu. Może nie aż takiego jak GSW, ale po latach chudych przychodzą wreszcie tłuste, warto czasem poczekać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest piękne w NBA. Przecież nie tak dawno bardzo w dupie były takie ekipy jak Dallas, Clippers, Cavs czy Miami. I każdy ma tu szanse na odbicie się od dna, na zaliczenie szczytu. Może nie aż takiego jak GSW, ale po latach chudych przychodzą wreszcie tłuste, warto czasem poczekać...

 

Fan Pistons musi się trochę pocieszyć i popatrzeć na los innych ;) Póki co ekipy na lata tłuste to tam nie ma, ale doceniam pierwsze PO po latach i docenienie tego jako sukces. I mimo że obecne Tłoki w ogóle mi się nie podobają to życzę im jak najlepiej, bo Detroit w czołówce to zawsze jakieś urozmaicenie :)

 

A jak chcecie pisać o latach chudych to ja bym pochwalił kogoś zupełnie innego jeszcze. Kucio to dopiero sobie wybrał obiekt do kibicowania.. Ale w tym roku się doczekał! Pewnie te PO i walkę do końca o trzeci seed to świętuje do teraz. A wejście do PO uhonorował zrobieniem sobie fryzury na Lina ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest piękne w NBA. Przecież nie tak dawno bardzo w dupie były takie ekipy jak Dallas, Clippers, Cavs czy Miami. I każdy ma tu szanse na odbicie się od dna, na zaliczenie szczytu. Może nie aż takiego jak GSW, ale po latach chudych przychodzą wreszcie tłuste, warto czasem poczekać...

 

Zwróćcie uwagę, jak niewiele trzeba by odmienić los kiepskiej drużyny. Czasem jest to zmiana właściciela, czasem wybór odpowiedniego zawodnika w drafcie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.