Skocz do zawartości
Tasma

Golden State Warriors 2015/2016 - back to back ?

Rekomendowane odpowiedzi

Wracając do końcówki regulara - Kerr pokazuje ile brakuje mu jeszcze doświadczenia w tej lidze. Pod sam koniec niesamowitego sezonu nie dość, że zapewne zostaną z niczym, czyli bez rekordu, to jeszcze skopali sobie pewność siebie i podbudowali wszystkich rywali do pierścieni i dali im nadzieję, że można ich pokonać. Wystarczyło kilka meczów, a być może zniszczyli sobie sezon.. LBJ, Leonard, LMA, Durant - wszyscy są w niesamowitym gazie, a Curry ma pierwsze objawy zadyszki.. I na co im było ściganie rekordu? Mówiłem, że to się odbije czkawką, ale większość uznała, że przesadzam. No to macie i widzicie ile znaczy granie na luzie by dociągnąć do PO, a ile zarzynanie się po rekord. Psychicznie i fizycznie są zmęczeni. To tylko wina trenera niestety. Trzeba było posadzić Stepha, Draymonda czy Klaya w lutym/marcu, olać rekord i tylko asekurować by HCA było. A tak to możliwe, że Spurs czy Cavs, którzy nabrali rozpędu, to jeszcze bardziej umocnią się w wierze w pokonanie GSW.

Zdzichu, jak Ty chcesz na luzie asekurować HCA, skoro Spurs, którzy przecież jakiś czasu temu dali sobie spokój z walką o pierwszy seed (kto wie, czy nie zrobili tego zbyt wcześnie), mają dzisiaj 65-12, a nie 57-20. Warriors to nie Spurs. Wyrwij im jeden z siekaczy, a pojawią się problemy z opędzlowaniem Hawks. Daj kilka razy odpocząć Draymondom i Stefanom, a dzisiaj masz perspektywę spotkania w drugiej rundzie rozpędzonego Duranta i finałów konfy z idącymi na 41-0 w domu i posiadającymi HCA Spurs. Na mój gust od tego nie przybyłoby guana w portkach najważniejszych rywali. RS jest długi jak dredy Pervisa Ellisona w '98. To normalne, że drużyna wpada w jakieś tam dołki. Wcale nie ma pewności, że Warriors grający z myślą: "przerżniemy ze 4 mecze w lutym, żeby nie zawracali nam dupy tym rekordem", błyszczeliby dzisiaj formą.

Edytowane przez maro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdzichu, jak Ty chcesz na luzie asekurować HCA, skoro Spurs, którzy przecież jakiś czasu temu dali sobie spokój z walką o pierwszy seed (kto wie, czy nie zrobili tego zbyt wcześnie), mają dzisiaj 65-12, a nie 57-20. Warriors to nie Spurs. Wyrwij im jeden z siekaczy, a pojawią się problemy z opędzlowaniem Hawks. Daj kilka razy odpocząć Draymondom i Stefanom, a dzisiaj masz perspektywę spotkania w drugiej rundzie rozpędzonego Duranta i finałów konfy z idącymi na 41-0 w domu i posiadającymi HCA Spurs. Na mój gust od tego nie przybyło by guana w portkach najważniejszych rywali. RS jest długi jak dredy Pervisa Ellisona w '98. To normalne, że drużyna wpada w jakieś tam dołki. Wcale nie ma pewności, że Warriors grający z myślą: "przerżniemy ze 4 mecze w lutym, żeby nie zawracali nam dupy tym rekordem", błyszczeliby dzisiaj formą.

 

Może i by nie błyszczeli, ale nie byłoby na nich takiej presji i uwagi na pewno. Spurs to Spurs - walczyliby o 1.seed, ale z głową. Pop nie rzuciłby wszystkich sił, byle dogonić Warriors. Może i byłby większy ścisk, ale o HCA przed PO decydowałyby być może 2 ostatnie mecze między GSW, a Spurs. I tutaj pewnie daliby sobie po razie i tak.. Nawet przy rozluźnieniu w lutym/marcu nie widziałbym Spurs przed nimi mimo wszystko.

 

Kryzysy to jedno. Ale dwie porażki u siebie z niżej notowanymi rywalami? To już robi wrażenie, tym bardziej że byli u siebie niepokonani. A to pokazuje, że jednak można z nimi nie tylko powalczyć w Oracle, ale i wygrać. Na pewno ma to znaczenie dla reszty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale oddanie właśnie w lutym dwóch meczy przez GSW robiłoby JESZCZE większe cisnienie na coś ważniejszego bo włąśnie HCA.

daj dwie porażki ekstra GSW i zobacz jeszcze raz na tabelę

 

jedynie czego  ożna żałować to TEGO ŻE MIŚKI są kontuzjowane bop jakby MOCNO finiszowali to te dwa ekstra mecze Grizz Warriors byłyby tez smaczne... a tak raczej to przepchną

 

no i konieczie GSW wysyła kwiaty do Ryśiów i Pelikanów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już mniejsza o ten rekord - bardzo słaby moment sobie wybrali na kryzys.

Dobry. Mają ponad miesiąc na ogarnięcie się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pop to Pop i włąśnie wszystkie siły na koniec regulara aby mieć HCA jest łatwiejsdze niż pchnąć GSW w domu?


spurs też czasem po rekordowych lutym i marcu SŁABIEJ WCHODZILI w kwiecień

często gęsto przegrywali pierwszy mecz PO co i tak kończyli 4:1 ( 2x Denver np.)

spokojnie....nie takie rzeczy się działy.... lepszy słaby środek kwietnia niż opary w połowie maja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przeciez Byki w tym rekordowym sezonie i tych kryzysowych porazkach 8,9, i 10, kiedy wydawałoby sie ze łapią zadyszkę, w zasadzie przeszli przez całe PO jak burza, prowadzili z Seatle 3-0,skonczyło sie 4-2 nie wiadomo juz czy z pewnosci siebie,czy po prostu chcieli wygrac mistrzowstwo u siebie,bo wtedy był układ 2-3-2

Edytowane przez Tombou

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie pomyślałem czytając tę dyskusję, że Jordan nigdy nie grał przeciwko Jordanowi, czyli miał łatwiejsze zadanie niż wszyscy jego przeciwnicy. W związku z czym jego boskość jest zawyżona a co za tym idzie wszelie porównania do niego są skazane na klęskę. O!

 

A w temacie mam do powiedzenia, że nawet rekord Warriors nie osłodzi tego nudnego RS.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koszykówka jest nudna. I to jeszcze dorośli ludzie grają w krótkich spodenkach i biją się o piłkę aby ją do jakiegoś kosza wrzucać. Co za bzdura. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najglupsze jest to ze oni sobie przeszkadzają zamiast pomagać.

 

Choć był jeden cudowny mecz gdzie jednak wszyscy byli uprzejmi i pomocni.

 

ASG

 

Szkoda ze PO nie jest w duchu miłości i przyjaźni.

 

Budzi to agresję i jest tak samo źle jak gry komputerowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj troche goraczkowalem nie moglem spac pol nocy to stwierdzilem ze obejrze sobie Warriors jak dobijaja do 70 zwyciestwa.

Rozczarowalem sie tym co zobaczylem, ale ja nie o tym.

Poczytalem sobie wypowiedzi niektorych uzytkownikow i generalnie panuje tutaj ogromne rozczarowanie ze rekordu nie bedzie plus Warriors puchna i w PO nie dadza sobie rady.

Serio?

Jestesmy swiadkami, nie tymi lebronowskimi tylko prawdziwymi swiadkami historii.

Warriors na 90% beda druga druzyna w historii NBA ktora dobila 70 zwyciestw w RS, obok TYCH Bulls

Zrobili streak na poczatku sezonu bez przegranej ktory moze nigdy nie zostac pobity

Curry ma szanse dobic do 400 trafien za 3 punkty co nikomu nawet do glowy by nie przyszlo nawet 2 lata temu

Plus wiele innych rekordow ktore pewnie przeoczylem

Jesli wygraja mistrzostwo w tym sezonie to beda wymieniani za 15-20 lat jako jedna z najlepszych druzyn ever obok 87 lakers, 86 Celtics, 96 Bulls etc. Zycze im tego mistrzostwa ale jesli w finale konferencji sie spotkaja ze Spurs to wiadomo za kim bede :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to dzisiaj fajny meczyk się zapowiada. Mam tylko nadzieję, że Pop nie wystawi rezerwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie no skąd.Na nba tv jest zapowiadany jako pojedynek Curry/Duncan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie no skąd.Na nba tv jest zapowiadany jako pojedynek Curry/Duncan

1-pl-65aea526fc1a0084c20e3f865fb7add7.jp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

True. Spytajcie Davida Sterna, co wie o hajpowanych pojedynkach Spurs z contenderami, o wykupionych transmisjach everywhere i co Pop na to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Curry vs Duncan?

Powinno być Curry vs Kawhi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze Kawhi odpoczywa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie no skąd.Na nba tv jest zapowiadany jako pojedynek Curry/Duncan

Czyli Timi na 100% wystapi :smile:. Kawhi niekoniecznie.

 

Chce liga Duncana to ma. Marcus i Kawhi moga odpoczac dzisiaj :)

Edytowane przez marceli73x

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no a co?jakies pionki KL czy LMA mają grac?to ma byc pojedynek legend NBA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.