Skocz do zawartości
Wirakocza

Życie, po prostu

Rekomendowane odpowiedzi

Jesli dla Cb pracowac sporo krocej i zarabiać prawie 2 razy więcej jak w przypadku Norwegow jest zle i jest objawem ich lenistwa to jesteś dziwny.

 

To jest tak jak w prawdziwym zyciu. Wolisz pracować 15 h dziennie i zarabiać 100 czy pracować 10 h dziennie i zarabiać 150?

Oczywiście możesz mi mówić ze jestem leniwy a Ty ciężko pracujesz ale to ja zarabiam 150 dniówki a Ty tylko stówę wypruwajac sobie flaki.

Więc porównaj od razu Monako. Różnica rzędu między USA, a Norwegią i Norwegią, a Monako jest ta sama. 

Monako najlepszy kraj na świecie  :panda:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to na przykładzie Niemiec, Francji i tym podobnych europejskich krajów które maja troche mniejsze PKB od USA, 3 posty wyżej wymienilem. Wolisz Zarabiać 90 zl za 8 h czy 100 zl za 10 h pracy. Proporcje przykładowe oczywiście. Ja wole 1 opcje wiecej wolnego czasu a strata kasy ledwo odczuwalna. Dla mnie taki standard zycia jest lepszy.

 

Obetnij spora część socjalu w tych bogatych europejskich krajach( a co za tym idzie obniżenie podatków) wszystkie przeskocza USA w Pkb per capita pomimo pracowania o 2 h krócej dziennie.

Edytowane przez steve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obetnij spora część socjalu w tych bogatych europejskich krajach( a co za tym idzie obniżenie podatków) wszystkie przeskocza USA w Pkb per capita pomimo pracowania o 2 h krócej dziennie.

Chciałbym to zobaczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz petycje do Brukseli o zmiane polityki Unii.

 

A tak powaznie to ciekawe jest ze Szwajcaria i Norwegia akurat te kraje ktore nie sa w Unii sa w czolowce; w pierwszej dziesiatce; a żadno z państw UE nie jest.

Może naprawde polityka UE jest zla i ma cos tutaj do rzeczy.

 

W skrócie o Niemcach mowi sie jako o narodzie pracowitym, solidnym a pracuja srednio tylko 1400 h rocznie. Mnie to zaskoczylo powiem szczerze.

Przecietny Amerykanin aż 1800 h rocznie.

Czyli pracują 23,3 % dlużęj.

 

PKB przecietnego NIemca 47 000$

PKB przecietnego Amerykanina 54 000$.

Czyli zarabiaja tylko 13 % wiecej.

 

23%>13%

 

Czy Ty Rappar naprawde tego nie widzisz ze Niemiec ma lepsza godzinowke niz Amerykanin?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie faktycznie USA poszło mocno w dół i lewica ich rozjebała. To i coraz mniejszy udział ras żółtej i białej w społeczeństwie. Ale cóż, UE też to czeka i UE radzi sobie z tym jeszcze gorzej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego proponuje głosować na Korwina Mikke. Na prawdziwa prawice a nie lewice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego proponuje głosować na Korwina Mikke. Na prawdziwa prawice a nie lewice.

Też na niego będę głosował, ale bądźmy szczerzy. To nie polityk. To publicysta, który prowadzi działalność komercyjną, a nie kampanię wyborczą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wczesniejsze wywody......

 

1) Mediana jest bardzo pomocnym narzedziem, bo mowi ci do jakiego pulapu zarabia 50% populacji, albo inaczej, 50% populacji zarabia < pulapu.

2) jesli tobie sie wydaje, ze srednia zarobkow w Norwegii to ~800.000NOK/rok/osobe to o czym my mowimy ? Taki poziom zarobkow to poziom dyrektorow w NOR, wiekszosc kraju zarabia < ~400.000NOK, i jeszcze placi od tego horendalne podatki na kazdym kroku (bezposrednie i posrednie).

3) 100milionow amerykanow to chyba mozna uznac za calkiem spory welfare state nie (~30% populacji)? Ile z nich dostaje benefity na poziomie EU, 10-20% z tych 100mln.

4) nielegalni dostaja minimalna kase, i tak powinno byc.

5) nie pracujesz nie masz zbyt wiele, jest bardzo aktualne w US.

 

wiekszy sens mialoby zrobic porownanie populacji w sposob np:

a) dolne 10% w obu krajach (przez zarobki)

B) 30-60% w obu krajach (przez zarobki)

 

mozna to zrobic indywidualnie, albo przez gospodarstwo domowe. Pozniej mozemy postawic pytanie, czy 80-90% populacji ma byc zakladnikami dolnej 10-20% ? Podatki i pomoc socjalna oplacona z tychze, nie pomaga wyjsc z biedy, a ja utrwala. Dlaczego 80-90% populacji mialoby lozyc, aby dolne 10-20% zylo na poziomie tych ludzi z mediany (abstrach**ac od tego ze srednie wartosci przesunelyby sie w gore, bez zadnej pracy, wzrostu wydajnosci czy czegokolwiek wyprodukowanego)?

 

to jest zawsze marzenie sojalistow, jak poprawic warunki zycia ludziom, bez dodatkowej pracy tychze ludzi, zabierajac pieniadze calej reszcie : )

 

 

PS

z danych ktore przytoczyles, amerykanie pracuja ~15% dluzej od Norwegow, wiec nie jest to zadne 30%.

Edytowane przez memento1984
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1) propnuje przeczytac co to jest mediana. mediana nie mowi ile zarabia polowa spoleczenstwa czy do jakiego pulapu skad takie bzdury bierzesz czlowieku? jest to wartosc srodkowa w uporzadkowanym szeregu w ktorej zarowno ponizej jak i powyzej znajduje sie tyle samo wartosci (liczb)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mediana

jesli jest 11 ludzi uporzadkowanych od najmniej zarabiajacego do najwiecej to mowi nam ile zarabia szosty czlowiek z tych jedenastu. Nie mowi nam ile zarabia przecietnie przedstawiciel tej jedenasto osobowej grupy ani jakie sa dysproporcje w ich zarobkach.

 

Przecietny Niemiec pracuje o 23% mniej niż przecietny Amerykanin. Norwedzy pracuja mniej niz Niemcy i sa drugim najmniej pracujacym narodem w Europie (po Holandii). Skad wziales 15 %? Bedzie to tak jak mowilem okolo 30%. Bylo juz tak w tamtym dziesiecioleciu i ten trend sie utrzymuje (wkleilem dane z 2013 i 2015).

 

 

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(nominal)_per_capita

z tego wynika ze przecietny Norweg zarabia 800 000 koron/rocznie.To daje tak jak w linku okolo 100 000 $ rocznie. Przecietny a nie zaden dyrektor. Mam kilku kolegow Polakow ktorzy jako imigranci zarabiaja miesiecznie po 25 000 PLN co daje okolo 55 000 koron norweskich. W rok zarobia okolo 660 000 koron a nie sa dyrektorami tylko pracuja na budowie czy platformie wiertniczej. Przecietny Amerykanin tez nie zarabia 54 000 $ czesc z nich zarabia wiecej a czesc mniej. Z powodu wiekszych roznic w spoleczenstwie te wahania sa wieksze. Jedni zarabiaja 18000 $ na rok inni 150 000 $ na rok. W Norwegii az takich wahan nie ma takze wiekszosc Norwegow(czy ludzi pracujacy w Norwegii whatever) bedzie blizej tych 97 000 $ rocznie niz analogicznie przecietny Amerykanin blizej tych 54 000 $ z powodu wlasnie tych wahan ,ktore sa nieporownywalnie wieksze w USA.

 

800 000 koron zarabia przecietny Norweg, wiec sila rzeczy dyrektor zarabia wiecej.

Człowieku dyskutujesz z danymi PKB a nie ze mna w tym momencie dlatego rozmowa z Tb nie ma sensu i do tego nie umiesz zachowac szacunku do rozmowcy wstawiajac w cytaty ble ble ble albo wczesniejsze wywody. Znajac zycie to wogole nie czytasz moich postow dlatego koncze ta rozmowe.

 

Na koniec polecam ksiazke: "23 rzeczy ktorych nie wiesz o kapitalizmie" dostepna w ksiegarniach, empikach koszt 30 zl zreszta sa w bibliotekach mozna za darmo wypozyczyc. Przeczytaj najlepiej cala a przed wszystkim rozdzial: Stany Zjednoczone to nie jest kraj o najwyzszym standardzie zycia na swiecie. Tam bedzie dokladnie opisane dlaczego tak jest i dlaczego niektore kraje europejskie USA wyprzadzaja (takze w dziedzinie medycyny czy prawa; prawa w tym sensie ze w Stanach siedzi proporcjonalnie 8 razy wiecej ludzi w wiezieniach niz w Europie ). I zmienilem swoje zdanie po przeczytaniu tej ksiazki (wczesniej myslalem jak ty) gdzie masz mase argumentow na potwierdzenie tezy ze jest sporo krajow europejskich gdzie zyje sie lepiej niz w USA (Francja, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Dania, Szwecja, Szwajcaria, Belgia, Holandia, Wlk. Brytania nawet) biorac pod uwage dochod i ogolnie ekonomie (dochód ale tez czas pracy, warunki pracy, ilość odpoczynku) ale takze aspekty spoleczne (medycyna, prawo, los pracujących imigrantów i pracujących biedniejszych obywateli, dodajac do tego ze w Stanach sa rejony zaniedbane lub niemal upadle np.Detroit gdzie to miasto sie wyludnilo właściwie, większe zróżnicowanie społeczne ale takze zroznicowanie pomiędzy rejonami czy miastami w USA). Przynajmniej mam swiadomosc ze swoja teze opieram na badaniach naukowych i spolecznych a tez faktach a nie na tym co mowi ktos w tv czy jakie jest moje mniemanie. Dlatego dobrze czytac wartosciowe ksiazki a nie sie wymadrzac :orange:

Edytowane przez steve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Steve siedziałem cicho jak się wypowiadałeś seksistowsko nt gwałtów, że to laski prowokują i w ogóle "nie" to takie zawoalowane "tak". Jednak jak wypowiadasz się na temat miar tendencji centralnej bez zupełnego rozumienia tematu nie mogę pozostać obojętny. Abstrac***ę od tej całej dyskusji, ale albo poczytaj coś ze zrozumieniem, albo przestań się pluć, bo memento całkiem sensownie się wypowiada.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli nie przedstawiles swojej opinii ani Nic nie wniosles do tematu tylko madro brzmiacy termin miara tendencji centralnej i przestan sie pluc. Czuje sie jak zaatakowany przez gimbazjaliste.

 

Ps. PKB/PNB jest duzo lepszym wskaznikiem niz mediany itp dlatego wiekszosc ekonomistow akurat go uzywa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cos na potwierdzenie tezy ze w Stanach sie nie zyje najlepiej na świecie, wskaznik rozwoju spolecznego ONZ z tego roku:

 

http://swiat.newsweek.pl/gdzie-zyje-sie-najlepiej-na-swiecie-10-panstw-,galeria,370191,1.html

 

1.Norwegia

2.Australia

3.Szwajcaria

4.Holandia

5.USA

Edytowane przez steve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okej Stivi wybacz, że poczułeś się zaatakowany, ale wydaje mi się, że to po prostu Twoja reakcja, gdy czegoś nie rozumiesz. Miara tendencji centralnej to żadne wyszukane słownictwo dla kogoś kto wie jak wykorzystać w analizie średnią czy medianę. Ty z tego co czytałem jesteś odporny na wiedzę, ale żeby nie było, że atakuję to po kolei.

 

Zaczęło się od tego, że Rappar napisał o najlepszym systemie edukacji w USA - tu akurat może nie zgadzam się z w 100%, ale na pewno idzie tak zdefiniować "najlepszy system edukacyjny", abym podpisał się pod takim stwierdzeniem.

 

Ty, drogi Stevie od tamtego momentu starasz się przekonać wszystkich, że są USA są do bani i w Norwegii to się żyje. Na potwierdzenie tezy rzucasz PKB per capita czy PPP per capita. Spoko miary i nic do nich nie mam, no dobra mam, ale to nie na ten temat dyskusji.

 

Jednak najbardziej rzuca mi się w oczy fakt, że lubisz rzucić cyferki zupełnie nie umiejscowiając ich w kontekście kulturowym, demograficznym, czy ekonomiczno-społecznym. Powinieneś wiedzieć, że porównywanie PPP/per capita w Norwegii (kraju mało licznym i bogatym w ropę) z (tyglem kulturowo-społeczno-ekonomiczny i dopisz sobie co tam jeszcze chcesz) olbrzymich Stanów Zjednoczonych jest bez sensu.

 

USA to mocarstwo, które zamieszkuje 320M ludzi i tak się składa, że wariancja zarobków w Stanach jest w chooy większa niż w takiej Norwegii. To znaczy, że społeczeństwo Stanów Zjednoczonych jest o wiele bardziej zróżnicowane pod względem zarobków, niż wywołani do tablicy Norwegowie. 

 

PKB/per capita Kataru czy innego Luksemburgu będzie gigantyczne, ale jaki sens ma porównywanie tak specyficznych krajów ze Stanami? Analiza w poszczególnych aspektach byłaby celowa, ale ogólnikowe rzucanie wskaźników ekonomicznych jest zupełnie puste.

 

Co do wartości mediany w zobrazowaniu pewnych zjawisk. Bardzo mylisz się uznając tę miarę za bezużyteczną. W przypadku bardzo zróżnicowanej zbiorowości (pod x względem) średnia jest cholernie obciążona wartościami skrajnymi, podczas gdy mediana dużo lepiej ilustruje "przeciętny przypadek". 

 

Stąd moja irytacja na bezpodstawną krytykę mediany jako wartościowej miary, szczególnie w przypadku populacji o wysokiej wariancji badanej cechy, a tak zazwyczaj jest w przypadku hajsu w mocarstwach - proponuję, żebyś poczytał o kielichu wstydu.

 

 

PS. co do odpowiedzi czy lepiej jest w USA czy w Norwegii czy gdziekolwiek indziej - to zależy. Jeżeli szukamy przeciętnego białego obywatela, to życie w Stanach wcale nie musi być słabe, ale to nie znaczy, że wszyscy tam mają tak fajnie i jeżeli urodzisz się w gettcie to ciężko Ci będzie się wyrwać o ile nie skaczesz wysoko, albo nie rymują Ci się fajnie linijki.

Pozdro z gimbazy Stivi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cos na potwierdzenie tezy ze w Stanach sie nie zyje najlepiej na świecie, wskaznik rozwoju spolecznego ONZ z tego roku:

 

http://swiat.newsweek.pl/gdzie-zyje-sie-najlepiej-na-swiecie-10-panstw-,galeria,370191,1.html

 

1.Norwegia

2.Australia

3.Szwajcaria

4.Holandia

5.USA

 

 

nie chce mi sie juz doczepiac nt twojej interpretacji i uzytecznosci mediany, bo widze, ze kilka osob wie o co chodzi.

 

powiedz mi w takim razie jaki jest "dystans" pomiedzy pozycja 1 a pozycja 5 w tym rankingu, bo chyba tobie sie wydaje, ze jakies 5 "dlugosci" norwedzy uciekli amerykanom a 6 niemcom. najwieksza bzdura, tak jak juz ktos tutaj powiedzial jest porownywanie szejkow europy z panstwem, w ktorym taka ilosc ludzi zyje w jednym z wiekszych miast. rownie dobrze mozna porownac doline krzemowa/CAL z NOR. 

 

wszystko zaczelo sie od dyskusji nt edukacji, ktora w US nie jest napewno najlepsza, i sami amerykanie o tym wiedza i zapatruja sie na systemy europejskie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ memento
ale to Ty sie kłociłes o to ze w USA jest lepiej niz w Norwegii pisałes: "o czym my tu wogole gadamy" bo mediana jest wyzsza w USA i ze w Stanach sie lepiej zyje przecietnemu czlowiekowi. ja wiem o tym ze nie ma co porownywac USA z Norwegia bo USA jest duuuzo wieksze ale jak niektorzy twierdza ze w Stanach sie zyje lepiej niz w Norwegii no to odpowiadam.

poza tym podawaj linki do swoich danych. podaj link do mediany w USA i w Norwegii bo zaraz bedzie smiesznie jak sie okaze ze to jednak w kraju skandynawskim jest ona wyzsza

no racja roznice sa niewielkie, jednak 3 kraje w Europie byly wyzej od USA, nie jedna Norwegia.

dlatego cały czas powtarzam ze porownaje kraje Europy takie jak: Holandia, Szwajcaria Norwegia, Szwecja, Niemcy, Francja, Anglia, Belgia i ich porownuje do Stanow nie cala Europe ani nie tylko Norwegie.

a memento najpierw sam porownujesz mala Norwegie i wielkie Stany i piszesz: o czym my wogole gadamy? ze mediana jest zdecydowanie na korzysc Stanow, ze w Usa przecietny dochod jest wyzszy. a teraz piszesz ze czemu ja ich porownuje? hipokryzja?

powtarzam mowie o wielkim kawalku Europy ktory jest wielkosci mniej wiecej Stanow i gdzie zyje sie imo lepiej niz w Stanach.

Edit: Uczylem sie statystyki ale na koniec powiedzcie Mi co wedlug Was jest lepsza miara PKB per capita czy mediana? I dlaczego. Dla mnie srednia oczywiscie mowi wiecej o przecietnym dochodzie niz mediana.
Nie bez powodu ekonomisci uzywaja czesciej PKB. 

Ps. @havlicek Kraj nie musi byc wielki zeby byc zroznicowany pod wzgledem dochodow jednostek. I jedne kraje Sa duzo bardziej w tym zroznicowane od drugich pomimo podobnej liczby ludnosci.

Edytowane przez steve
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...