Skocz do zawartości
Borys

Dieta, siłownia, zdrowie

Rekomendowane odpowiedzi

Kto mi da link do dobrej diety ?

 

 

Nikt. Jak Ci da, to skłamie.

 

 

 Do tej pory w ciągu tyg jem scierwa na szybko, jedynie w weekend coś dobrego sobie ugotuje, bo gotować umiem i lubię ale po pracy na prawdę mi sie nie chce. 

 

Przestaniesz i zaczniesz sobie przygotowywać normalne żarcie czyt. kasze/ryż/makarony/ziemniaki/ mięso + warzywa zamiast na obiad pizzy, burgerów czy odgrzewanych rzeczy z marketu to od razu zobaczysz efekty.

 

 

Jestem chyba uzależniony od słodkich napojów, piwka dwa dziennie nie więcej, ale za to dużo energetyków i coli. Nie wyobrażam sobie życia na wodzie Wiec mogę iść na kompromis taki ze kupię sobie soki zamiast energetykow i coli, jakie polecacie 'na odchudzanie' ??

 

 

Nie ma żadnej róznicy, czy pijesz energetyk czy tymbark. Dobra, jest, ale nie pod kątem zrzucania tłuszczu. Zarówno jedno jak i drugie jest naszpikowane cukrem i w pierwszej kolejności to powinieneś wywalić ze swojego "jadłospisu". Polecić Ci nikt innego nie poleci niż wodę zwykłą.

 

 

O i jeszcze może jakie suplementy polecacie na energię na cały dzień, bo zauważyłem ze strasznie zdziadzialem ostatnio i o 20 chce mi się już w c*** spać no a jak wypale od czasu do czasu jointa to już w ogóle nie ma ze mną kontaktu nic a nic, normalnie zombie

 

Żadne. Masz taki nadmiar energii na sobie, że żadne suplementy nie są Ci potrzebne. Takie rzeczy to są dobre jak robisz solidną redukcję na siłowni czy pod kątem wagi w sportach walki. U Ciebie powinno się odwrócić wszystko o 180 stopni jak przestaniesz jeść dziadowe jedzenie. Jak to mówią - jesteś tym, co jesz. Bez złośliwości oczywiście, ale uwierz mi, ludzie bardzo, ale to bardzo nie doceniają jaki wpływ na nich może mieć wprowadzenie racjonalnego sposobu odżywania.

 

Poza tym piszesz, że od 5 jesteś w pracy, czyli pewnie wstajesz koło 4? To o której byś chciał chodzić spać? Normalny człowiek potrzebuje koło 7 godzin snu, a mówisz, że praca fizyczna. No pewnych rzeczy, długookresowo, nie oszukasz. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie zgoda z Tomkiem, ale kilka rzeczy dam od siebie.

 

Jak chcesz pić slodkie(w smaku) napoje to kupuj soki(ale nie typu tymbark ale realny sok z owoców). Są słodkie ale mają chociaż witaminy. Ale ogołnie woda.

 

Dbaj o jakość produktów co kupujesz. Czytaj etykiety. Nawet w biedrze masz różnej jakosci produkty w zależności od producenta.

 

Co do ćwiczeń to polecam Tabatę w twoim wypadku. Krótka, ale dosyc intensywna i powinna dać fajne skutki. Znajdziesz milion propozycji jej w necie.

 

Zrezygnuj lub ogranicz kaloryczne pierdoły. Przyklady. Przestan slodzić kawę/herbatę (lub słódź mniej). Po smarzeniu zbierz papierowym ręcznikiem nadmiar oleju z produktu (jajka czy miecha - jeśli to jest możliwe oczywiscie).

 

Takie pierdoly na poczatek pomogą. Najważniejsza jest motywacja. Filmiki z fajnymi ćwiczącymi dupami potrafia zdziałać cuda.

 

 

Czemu aż tak demonizujesz tłuszcz, że ma go zbierać z mięsa? Przecież tłuszcz jest potrzebny, to raz. Dwa, że przy takim zaniedbaniu i rozhulaniu -jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, to nawet większy udział tłuszczu niż węglowodanów dobrze by zrobiła Ronniemu.

Edytowane przez Tomek9248

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu aż tak demonizujesz tłuszcz, że ma go zbierać z mięsa? Przecież tłuszcz jest potrzebny, to raz. Dwa, że przy takim zaniedbaniu i rozhulaniu -jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, to nawet większy udział tłuszczu niż węglowodanów dobrze by zrobiła Ronniemu.

Ja mówię ino o zbednym nadmiarze, który podczas smarzenia w dużej ilości oleju sie pojawia. Tłuszcz który tu wyeliminuje może przyjać w inny przyjemniejszy sposób - w innym posiłku. Posiłek może miec po czym takim identyczny smak a połowę mniejszą kaloryczność.

Edytowane przez TuPalnik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zamiast się pieprzyć w taki sposób to po prostu lepiej dobierać adekwatną ilość tłuszczu, który ląduje na patelni. Z takiego pływającego masełka klarowanego można bardzo smaczny sosik zrobić ;)

No bo serio, ile kalorii ma to, na czym smażysz? 10g takiego masełka to jest raptem 90 kcal, a usmażysz na tym spokojnie dobrze ponad 0,5 kg mięsa i nic się nie przypali. Więc rozsądniej jest to 10g po prostu zjeść np. polać kartofle czy warzywa dla smaku.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Edytowane przez josephnba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zależy od wymiarów, wiesz. :D Przy moich 195 cm, jak jeszcze miałem zdrowie regularnie chodzić na siłownię i coś tam podnosić, to mi i 3 kg ziemniaków polanych masłem lub 6 torebek ryżu nie robiły szkód na wadze :D

 

No, ale fakt, dążymy do tego samego. I tak naprawdę w sytuacji ludzi jak Ronnie, którzy po prostu chcą zrzucić oponę z brzucha to wystarczy zmienić te nawyki ogólne. Właśnie uciąć napoje i fastfoody, nawet małe znaczenie ma czy to będzie Carb cycling, carb back loading czy jakiś IF, bo im większa nadwaga tym łatwiej się jej pozbyć ;)

 

Tylko chciałem zaznaczyć, bo często ludzie na początku się zbyt zafiksowują, że to nie jest tak, że ziemniak z masłem czy trochę tłustszy stek wołowy to jest coś złego w diecie i od tego się tyje. Na wszystko co nieprzetworzone jest miejsce w "diecie", a o "szkodliwości" decydują czas, proporcje i ogólny schemat odżywiania ;)

 

No, ale odeszlismy od tematu. Ronnie dla Ciebie krótko:

 

- jedzenie domowe zamiast kupowania gotowych produktów

- zastąpić te wszystkie napoje wodą i herbatą

 

Musisz wiedzieć, że nie ma idealnej diety dla każdego, bo każdy jest trochę inny. Dlatego szukanie w internecie gotowego przepisu trochę mija się z celem. Kluczem, żeby to było dla Ciebie przyjemne i dugotrwałe ,jest zmienienie takich właśnie nawyków. Na ważenie każdego ziarenka ryżu czy wprowadzanie jakiś systemów żywieniowych to przyjdzie czas jak bardzo się w to wkręcisz i postanowisz dociąć na fitmodela ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No przesadziłem z ta 5 rano, wstaje o 5 o 5:35 wyjeżdżam.. z sokami to miałem na mysli oczywiście soki 100% nie tymbarki. Chodziło mi o to czy soki z jakichś owocow są mniej 'tluste' od innych, czyli po prostu jabłko czy wiśnia itp..

 

Dzięki za odzew, o to mniej więcej chodziło, z tym izotoniczne już wiele razy słyszałem i nie wiem czemu właściwie jeszcze nie spróbowałem..

Edytowane przez RonnieArtestics

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem chyba uzależniony od słodkich napojów, piwka dwa dziennie nie więcej, ale za to dużo energetyków i coli. Nie wyobrażam sobie życia na wodzie Wiec mogę iść na kompromis taki ze kupię sobie soki zamiast energetykow i coli, jakie polecacie 'na odchudzanie' ??

 

Heh.

 

U mnie to samo, tylko bez piwa. 1-2 litry Pepsi dziennie szły i trochę mi się zaczeło zbierać tłuszczu na brzuchu. Zmieniłem w dni bez siłki na Pepsi Light albo Cole Zero i poszło w tydzień-dwa.

 

#genetics

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chłopaki a gdyby kawę zastąpić yerba mate, a energetyki zastąpić takim czymś ? https://m.imgur.com/a/u4ggW

 

Ponad dwa razy mniej cukrów i węglowodanów niż monster, i 2,5 razy mniej kcal...

Ale po co ci te energetyki? Jak zmienisz reszte przyzwyczajen i zmeczenie zniknie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do napoi to polecam pepsi/kole zero. Hujstwo straszne, sama chemia ale robotę robi. Najwyżej raka dostaniesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do napoi to polecam pepsi/kole zero. Hujstwo straszne, sama chemia ale robotę robi. Najwyżej raka dostaniesz.

dylemat konsumenta

Nadwaga czy rak?

Edytowane przez josephnba
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To na początek

 

 

A na koniec

 

http://youtu.be/nSF1CvC_vl8

 

Pamietajcie o witaminach. Jebane są ważne. Polecam przebadać sobie krew na poziom witamin minerałów, niezłe kwiatki umieją powychodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest coś co lepiej zmotywuje do powrotu do trenowania po jesienno-zimowej przerwie niż Arnold?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żarł ktoś z was rhodiolę albo ashwaghandę i może opisać efekty?
czy ZMA bumpuje teścia i ogólnie performens siłowniany?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żarł ktoś z was rhodiolę albo ashwaghandę i może opisać efekty?

czy ZMA bumpuje teścia i ogólnie performens siłowniany?

Pizgam ashwangande od jakiegoś czasu.Na pewno lepiej mi się śpi bo z taką myślą ją kupowałem.Zrobiłem się jakiś spokojniejszy, ciężko mnie zdenerwować, nie przejmuje się głupotami, nie wiedziałem skąd to, myślałem że może dojrzałość :D.A tu doczytałem, że ashwa wplywa też na to.Także to na pewno nie jest placebo.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...