Skocz do zawartości
memento1984

Cleveland Cavaliers 2015/16

Rekomendowane odpowiedzi

polecam obejrzenie tego meczu (poki co half time) z MIL, to co gra CLE to jakis kosmos....transition!, Kyrie zlapal druzynowy bakcyl ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zagrywka z Jamesem na lawce, pozniej Love daje 21pkt w 17min i siada na lawce. w serii z IND 3-1. czyzby Cavs sobie wybrali znowu rywala w pierwszej rundzie, kosztem Bulls ? Detroit to chyba jednak latwiejszy matchup. teraz wystarczy zbic byczki i polozyc sie na Detroit...nie ladnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imo Chicago jest łatwiejsze niż Detroit, chyba naprawdę Lebron nie lubi Bullsów i chce im dowalić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bykom nie trzeba pomagać

Sami sobie załatwia wakacje

 

A że trener daje odpocząć czołowym zawodnikom w ostatnich meczach sezonu to calkien normalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko po co bylo grac 19minut Love'm, a Irvingovi dac prawie 30min free-for-all (chociaz i tak uciulal 6 asyst).

z drugiej strony taka szansa, udupic na pewniaka CHI...tyle, ze faktycznie i DET i IND to nie sa to latwiejsi rywale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale Bron jest w gazie, już 32 punkty przy magicznej skuteczności a 3 kwarta jeszcze się nie zakończyła. I znowu trójki wpadają. Od kilkunasty gier znów powrócił do miana najlepszego gracza na świecie. Przydałby się w końcu jakiś mecz na minimum 40 pkt bo z tego co pamiętam to takiego jeszcze w tym sezonie nie miał (co jest zaskakujące przy średniej 25).

Edytowane przez Pozioma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi to jest nawet szkoda tego KI. Z bykami probowal grac zespolowo przez prawie 3 kwarty, partnerzy tak sobie trafiali koniec koncow mecz w dupe bo poszalal w 4 tej. Dzisiaj znowu cos probowal kreowac (6asyst) ale wiecej jego ego, poszlo dobrze i 35pt, wszyscy klaszcza. Lue nie ogarnia jak KI nie idzie...tak grac w PO nie bedzie wypadac....

Edytowane przez memento1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi to jest nawet szkoda tego KI. Z bykami probowal grac zespolowo przez prawie 3 kwarty, partnerzy tak sobie trafiali koniec koncow mecz w dupe bo poszalal w 4 tej. Dzisiaj znowu cos probowal kreowac (6asyst) ale wiecej jego ego, poszlo dobrze i 35pt, wszyscy klaszcza. Lue nie ogarnia jak KI nie idzie...tak grac w PO nie bedzie wypadac....

To jest właśnie problem takich zawodników jak Irving czy chociażby nie patrząc zbyt daleko J.R. Smith. Jeśli wpada to jest wszystko ok, jeśli nie to są w zasadzie bezużyteczni (Smitha broni chociaż mniejsze ego i jednak lepsza obrona). Gdy CP3 rzutowo ma słabszy dzień to potrafi to zrekompensować innymi aspektami - rozegraniem, obroną, przywództwem. Kyrie ma jeszcze trochę czasu by złapać dobrą formę rzutową, czas mimo wszystko powinien działać na jego korzyść. Przy obecnej formie Lebrona wygląda na tego, że tego  czasu będzie nawet sporo.

 

James za ostatnie 10 meczy: 28,4/8,0/8,5 na 62,0%/51,9%/80,0% (nie chce mi się wyliczać % total shots ale jest raczej gruby). Szkoda, że wczoraj nie wyszedł w ogóle w 4 kwarcie, sam liczyłem na to, że Hawks się trochę rozpędzą i będzie jeszcze potrzebny, niestety tak się nie stało. Rekord z tego sezonu to raptem 37 i było to zarazem jedyne osiągnięte min. 35, można powiedzieć, że Kobe miał lepszy sezon : 38 i 2 razy min. 35 ;-)

Edytowane przez Pozioma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kilkunasty gier znów powrócił do miana najlepszego gracza na świecie w konferencji wschodniej.

Poprawiłem bo mocno kuło w oczy. Chyba, że nie traktujesz Stephena Currego jako gracza, a jakiegoś nadczłowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest właśnie problem takich zawodników jak Irving czy chociażby nie patrząc zbyt daleko J.R. Smith. Jeśli wpada to jest wszystko ok, jeśli nie to są w zasadzie bezużyteczni (Smitha broni chociaż mniejsze ego i jednak lepsza obrona). Gdy CP3 rzutowo ma słabszy dzień to potrafi to zrekompensować innymi aspektami - rozegraniem, obroną, przywództwem. Kyrie ma jeszcze trochę czasu by złapać dobrą formę rzutową, czas mimo wszystko powinien działać na jego korzyść. Przy obecnej formie Lebrona wygląda na tego, że tego  czasu będzie nawet sporo.

 

James za ostatnie 10 meczy: 28,4/8,0/8,5 na 62,0%/51,9%/80,0% (nie chce mi się wyliczać % total shots ale jest raczej gruby). Szkoda, że wczoraj nie wyszedł w ogóle w 4 kwarcie, sam liczyłem na to, że Hawks się trochę rozpędzą i będzie jeszcze potrzebny, niestety tak się nie stało. Rekord z tego sezonu to raptem 37 i było to zarazem jedyne osiągnięte min. 35, można powiedzieć, że Kobe miał lepszy sezon : 38 i 2 razy min. 35 ;-)

 

myk z KI jest taki, ze jak mu nie idzie rzutowo to zalicza double down,  i ta obrona dopiero zaczyna wygladac do dupy. Jak idzie dobrze to potrafi cisnac nawet w obronie. Problem w tym, ze ani Lue ani Blatt (ten czasem probowal przez co zbieral joby) nie potrafili jednoznacznie posadzic KI, jak namacalnie nie szlo. jeszcze w RS to mozna wybaczyc, ale jak tak bedzie wygladac team management i rotacje w PO, to LBJ sie troszke napoci w paru meczach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poprawiłem bo mocno kuło w oczy. Chyba, że nie traktujesz Stephena Currego jako gracza, a jakiegoś nadczłowieka.

Tutaj po prostu zaszła pewna nadinterpretacja, chodziło mi o ostatnie kilkanaście gier, w nich James jest najlepszy w lidze, lepszy od Curry'ego, który akurat ostatnimi czasy nie błyszczy aż tak bardzo, nie ma to żadnego odniesienia do całego sezonu bo miano MVP jest już dawno przesądzone i wybór powinien być jednogłośny. Natomiast co do zbliżających się PO to tytuł MVP wydaje się być otwarty nawet ze wskazaniem na Lebrona w obecnej formie, mam na myśli takie odczuciowe MVP, coś podobnego do zeszłorocznego, nie żadną statuetkę za coroczny finał.

Edytowane przez Pozioma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj po prostu zaszła pewna nadinterpretacja, chodziło mi o ostatnie kilkanaście gier, w nich James jest najlepszy w lidze, lepszy od Curry'ego

Jedyna nadinterpretacja, to że jednak liczyłeś Currego.. Koleś gra taki sezon, że w żadnym jego momencie nie wypada stwierdzić, że ktokolwiek jest od niego lepszy, a już tymbardziej nie LBJ, który nadal jest top graczem, ale dla mnie obecnie numerem 4, za Kevinem Durantem i Kawhi Leonardem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myk z KI jest taki, ze jak mu nie idzie rzutowo to zalicza double down,  i ta obrona dopiero zaczyna wygladac do dupy. Jak idzie dobrze to potrafi cisnac nawet w obronie. Problem w tym, ze ani Lue ani Blatt (ten czasem probowal przez co zbieral joby) nie potrafili jednoznacznie posadzic KI, jak namacalnie nie szlo. jeszcze w RS to mozna wybaczyc, ale jak tak bedzie wygladac team management i rotacje w PO, to LBJ sie troszke napoci w paru meczach.

Zgadzam się w 100% tylko pytanie czy Kyrie w Cavs nie ma po prostu statusu super gwiazdora? Do tego doszła ta kontuzja, przez którą wrócił w trakcie sezonu i sztab postanowił dać mu okazję do rozegrania się. Podejrzewam, że w pewnym momencie stracili rozeznanie (też po części przez zmianę trenera), że Irving jest już fizycznie ok, że już czas, aby wrócił do swojego poziomu, chociażby tego z przed roku, że jeśli zawodzi to nic na siłę, jest przecież Delly.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyna nadinterpretacja, to że jednak liczyłeś Currego.. Koleś gra taki sezon, że w żadnym jego momencie nie wypada stwierdzić, że ktokolwiek jest od niego lepszy, a już tymbardziej nie LBJ, który nadal jest top graczem, ale dla mnie obecnie numerem 4, za Kevinem Durantem i Kawhi Leonardem.

 

Durant > James to dopiero kłuje w oczy uhh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyna nadinterpretacja, to że jednak liczyłeś Currego.. Koleś gra taki sezon, że w żadnym jego momencie nie wypada stwierdzić, że ktokolwiek jest od niego lepszy, a już tymbardziej nie LBJ, który nadal jest top graczem, ale dla mnie obecnie numerem 4, za Kevinem Durantem i Kawhi Leonardem.

Nie kumam, dajmy przykład, jeśli gracz A rzuci 19 punktów na 7/25 a gracz B 34 na 13/16 (zakładamy, że wszystko inne robią na podobnym poziomie, żeby nie było niedomówień) to mimo wszystko mam uważać, że gracz A rozgrywający dużo lepszy sezon w tym przykładowym dniu był lepszy od gracza B? To samo ma się do tygodnia czy do miesiąca. Tak, Lebron pod koniec sezonu gra lepiej niż Steph. Na przestrzeni całego sezonu Curry jest bezwzględnie lepszy. Co do Duranta to gra mega równy, ale zarazem mocno bezpółciowy sezon, znakomity a zarazem poprawny (to jak gra w 4 kwartach ważnych meczów to jakiś dramat) założę się, że w głosowaniu na MVP będzie za Lebronem, Leonard owszem, może być blisko, jest najlepszym połączeniem obrony i ataku, ale na ten moment też nie wygląda tak dobrze jak James. Pamiętajmy, że liczy się to co tu i teraz a nie to co działo się w październiku czy listopadzie.

 

Niedługo padnie kwietniowa nagroda za najlepszego gracza konferencji, nad Lebronem nikt zastanawiać się nie będzie, Curry za swoją ostatnią formę może mieć problem, mimo, że nikt na zachodzie jakoś specjalnie się nie wybijał.

Edytowane przez Pozioma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kumam, dajmy przykład, jeśli gracz A rzuci 19 punktów na 7/25 a gracz B 34 na 13/16

(zakładamy, że wszystko inne robią na podobnym poziomie, żeby nie było niedomówień) to mimo wszystko mam uważać,

że gracz A rozgrywający dużo lepszy sezon w tym przykładowym dniu był lepszy od gracza B?

Spoko, uważać, może co chcesz :smile:

 

To samo ma się do tygodnia czy do miesiąca. Tak, Lebron pod koniec sezonu gra lepiej niż Steph.

Na przestrzeni całego sezonu Curry jest bezwzględnie lepszy.

 

Co do Duranta to gra mega równy, ale zarazem mocno bezpółciowy sezon, znakomity a zarazem poprawny

 

Według mnie, KD gra bardzo porównywalny sezon co LBJ. Ma drużynę napakowaną 'talentem', a bilans drużyny rozczarowujący. Nie widzę, dlaczego jednego mam stawiać klarownie nad drugim (sam stawiam KD, ale spokojnie rozumiem jak ktoś woli LBJ).

 

w głosowaniu na MVP będzie za Lebronem

Całkiem możliwe, że będzie nawet drugi. Swoją drogą, gdyby nie było w lidze GSw i Currego, to Kawhi byłby totalnym pewniakiem do tej nagrody, a tak może nawet na 2 miejsce się nie załapać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagraja z Pistons...oj

Ja wiem, że kiedyś te żarty o tym, że 8 seed z 40 winami może powalczyć z pierwszym, ale dżizas, nie znudziły wam się one już?

GSW czy CLE kogokolwiek dostaną, przejdą i nie ma co się tym ekscytować nawet jeśli jakimś cudem się zrobi 1-2 w serii. 

Jedynie odpadały 1# seedy z 50 win team, a i to są ekstremalnie rzadkie przypadki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się trochę obawiam (może niepotrzebnie) o ewentualną serię z Heat. W RS Cavs dostali od nich 2-1 i ogólnie jakoś tak Miami pewniej się czuje ostatnio. Na pewno JJ się też do tego przyczynił. Do starcia może dojść w finale konferencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.