Skocz do zawartości
Findek

Polska scena polityczna w Internecie

Rekomendowane odpowiedzi

10 minut temu, julekstep napisał:

O dzieki - czyli kolejny plus: mozna spotkac i pobawic sie z osobami, ktorych nie ma sie na codzien.

Czy Ty przypadkiem nie powinienes argumentowac przeciw weselom?

Bo rozumiem, ze nazwanie impaktu wspolbiesiadnikow na poziom biesiady fikcja to tylko takie heheszki z Twojej strony.

Ja nie neguje impaktu wspolbiesiadnikow na poziom biesiady tylko wskazuje ze pan mlody ma dosc ograniczony wplyw na dobor wspolbiesiadnikow a fakt ze nie udzielasz odpowiedzi na dosc proste pytanie wskazuje ze mam racje.

Ja jestem w stanie wymienic z imienia i nazwiska wszystkie osoby ktore byly na moim slubie a nastepnie na poslubnym obiedzie. Z kazda z tych osob widzialem sie w tym roku, wiekszosc goscilem z okazji roznych uroczystosci lub bylem gosciem na jakichs ich uroczystosciach.

Na moim slubie i poslubnym obiedzie nie bylo przypadkowych osob, nie bylo osob ktorych dobrze nie znalem. Smiem twierdzic ze ich impakt na jakosc moich wspomnien z tego dnia jest bardzo wysoki. 

Wiec wlasciwie trudno mi jest znalezc jakis sensowny powod robienia duzego wesela, ja nie mam tyle bliskiej rodziny i przyjaciol aby takie wesele zrobic. Rozumiem jakas potrzebe atencji, uznania, czy bycia w centrum zainteresowania. Ja sie najwyrazniej potrafie bez tego obejsc.

Z drugiej strony, moim swiadkiem na slubie byl zakonnik wiec uznaje za wielce prawdopodobne ze w kontekscie podejscia do sakramentu malzenstwa moge sie znaczaco od Was roznic i tak jak dla mnie bylo to glownie przezycie religijne, tak dla Was, wnioskuje z tego co piszecie, doswiadczenie o charakterze towarzyskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, fluber napisał:

Ja nie neguje impaktu wspolbiesiadnikow na poziom biesiady tylko wskazuje ze pan mlody ma dosc ograniczony wplyw na dobor wspolbiesiadnikow a fakt ze nie udzielasz odpowiedzi na dosc proste pytanie wskazuje ze mam racje.

Ja jestem w stanie wymienic z imienia i nazwiska wszystkie osoby ktore byly na moim slubie a nastepnie na poslubnym obiedzie. Z kazda z tych osob widzialem sie w tym roku, wiekszosc goscilem z okazji roznych uroczystosci lub bylem gosciem na jakichs ich uroczystosciach.

Na moim slubie i poslubnym obiedzie nie bylo przypadkowych osob, nie bylo osob ktorych dobrze nie znalem. Smiem twierdzic ze ich impakt na jakosc moich wspomnien z tego dnia jest bardzo wysoki. 

Wiec wlasciwie trudno mi jest znalezc jakis sensowny powod robienia duzego wesela, ja nie mam tyle bliskiej rodziny i przyjaciol aby takie wesele zrobic. Rozumiem jakas potrzebe atencji, uznania, czy bycia w centrum zainteresowania. Ja sie najwyrazniej potrafie bez tego obejsc.

Z drugiej strony, moim swiadkiem na slubie byl zakonnik wiec uznaje za wielce prawdopodobne ze w kontekscie podejscia do sakramentu malzenstwa moge sie znaczaco od Was roznic i tak jak dla mnie bylo to glownie przezycie religijne, tak dla Was, wnioskuje z tego co piszecie, doswiadczenie o charakterze towarzyskim.

1 - Pan Mlody zazwyczaj zaprasza wszystkich ktorych chce zaprosic. Jakie tu ograniczenie? To, ze dodatkowo przyjda inne osoby to tym lepiej dla zabawy (no chyba, ze Panna Mloda nasprowadza patoli, ale to widzialy galy co braly). Zreszta fakt, ze przyjda tez osoby bliskie Twojej zonie chyba powinien Cie cieszyc?

2 - No czyli Twoje wesele bylo kolejnym niedzielnym obiadem. Cool.

3 - Tak - kazdy ma potrzebe atencji. Niektorzy ograniczaja sie do tysiecy postow na forum internetowym, inni szukaja tez alternatyw.

4 - Nie ma wydarzenia bardziej towarzyskiego niz dzien w ktorym deklaruje sie drugiej osobie, ze chce sie jej towarzyszyc do konca zycia lol. To co piszesz o przezyciu 'glownie religijnym' jest smutne tbh.

5 - Po co piszesz kto byl Twoim swiadkiem na slubie (gdzie nie wplywa to w zaden sposob na tresc zdania) ATENCJUSZU?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, julekstep napisał:

1 - Pan Mlody zazwyczaj zaprasza wszystkich ktorych chce zaprosic. Jakie tu ograniczenie? To, ze dodatkowo przyjda inne osoby to tym lepiej dla zabawy (no chyba, ze Panna Mloda nasprowadza patoli, ale to widzialy galy co braly). Zreszta fakt, ze przyjda tez osoby bliskie Twojej zonie chyba powinien Cie cieszyc?

2 - No czyli Twoje wesele bylo kolejnym niedzielnym obiadem. Cool.

3 - Tak - kazdy ma potrzebe atencji. Niektorzy ograniczaja sie do tysiecy postow na forum internetowym, inni szukaja tez alternatyw.

4 - Nie ma wydarzenia bardziej towarzyskiego niz dzien w ktorym deklaruje sie drugiej osobie, ze chce sie jej towarzyszyc do konca zycia lol. To co piszesz o przezyciu 'glownie religijnym' jest smutne tbh.

5 - Po co piszesz kto byl Twoim swiadkiem na slubie (gdzie nie wplywa to w zaden sposob na tresc zdania) ATENCJUSZU?

 

1. Mnie obce i nieznajome osoby przeszkadzaja w zabawie. Nie czuje sie wtedy dosc swobodnie, widocznie kto co woli:)

2. Bylo wyjatkowym spotkaniem, jedyny raz w takim skladzie, do tej pory, mimo ze minelo juz troche lat, pamietam jego dokladny przebieg.

3. Alternatywy ktora wymaga przygotowania trzycyfrowej liczby zaproszen i budzetu wysokosci kilkudziesieciu tysiecy zlotych??? O jakich skalach tu mowimy?:)

4. Nie ma wydarzenia bardziej religijnego niz dzien w ktorym laczysz sie z druga osoba tak scisle ze stajecie sie " jednym cialem " ktore wspolnie dazy do Zbawienia w Jezusie Chrystusie. To co piszesz o "towarzyszeniu" jest raczej smutne.

5. Ma to bardzo istotne znaczenie:) zreszta ja na forum zaspokajam kilka swoich potrzeb, nie przecze ( i to nie mniej przyziemnych niz potrzeba atencji), ale akurat atencja wychodzi raczej przy okazji:) chociaz moze skoro tak zaprzeczam to wlasnie o atencje glownie chodzi?:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, fluber napisał:

3. Alternatywy ktora wymaga przygotowania trzycyfrowej liczby zaproszen i budzetu wysokosci kilkudziesieciu tysiecy zlotych??? O jakich skalach tu mowimy?:)

5. Ma to bardzo istotne znaczenie:) zreszta ja na forum zaspokajam kilka swoich potrzeb, nie przecze ( i to nie mniej przyziemnych niz potrzeba atencji), ale akurat atencja wychodzi raczej przy okazji:) chociaz moze skoro tak zaprzeczam to wlasnie o atencje glownie chodzi?:) 

3 - albo grubo, albo wcale

5 - W toku dyskusji napisales randomowej osobie w internecie ile osob miales na 'weselu', w jakich godzinach sie to 'wesele' odbywalo i kto byl Twoim swiadkiem. Po czym zasugrowales, ze ta osoba ma potrzebe atencji, ktorej to potrzeby Ty nie odczuwasz. To tak pod rozwage.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 godzin temu, julekstep napisał:

 

5 - W toku dyskusji napisales randomowej osobie w internecie ile osob miales na 'weselu', w jakich godzinach sie to 'wesele' odbywalo i kto byl Twoim swiadkiem. Po czym zasugrowales, ze ta osoba ma potrzebe atencji, ktorej to potrzeby Ty nie odczuwasz. To tak pod rozwage.

Co z tego skoro jestem dla Ciebie anonimowy, a dyskusja dotyczyla tego czy lepsze sa sluby z weselem czy nie?:) jezeli w dyskusji odnosze sie do wlasnych doswiadczen to znaczy ze potrzebuje atencji?:) no to najmniej potrzebujaca atencji osoba tutaj jest quevas ktory zawsze odnosi sie do kwestii z ktorymi nie mial stycznosci i o ktorych nie ma zielonego pojecia:) tak czy inaczej dzieki za diagnoze;) 

@DeltaCenter 

Cytat

 

Średnia globalna temperatura tegorocznego lipca była o 0,95 st. C wyższa od średniej XX-wiecznej, wynoszącej 15,8 st. C. Oznacza to, że był on najcieplejszym miesiącem w ostatnich 140 latach, czyli odkąd zaczęto prowadzić pomiary w 1880 roku - potwierdził comiesięczny raport NOAA o globalnym klimacie.

Jak podano w raporcie, dziewięć z 10 najcieplejszych lipców odnotowano po 2005 roku, a pięć najgorętszych - w ostatnich pięciu latach. Tegoroczny lipiec był też 43. lipcem i 415. miesiącem z kolei o temperaturach globalnych powyżej średniej.

 

 

Edytowane przez fluber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, fluber napisał:

 

Jak mowi stare chinskie przyslowie: "Lepiej byc leniem niz idiota":)

Chińczyk na biało , wklej zdjęcie :)

11 godzin temu, fluber napisał:

Drugi punkt to fikcja:) 1/3 gości to ci z którymi chcesz się bawić, następna 1/3 gości to ci, którzy chcą się bawić z Twoją żoną, a ostatnia 1/3 to ci których zaprosiłeś, bo powinieneś, albo wypada.

Powiedz szczerze, z iloma osobami, które były na Twoim weselu nie spotkałeś się od tego czasu osobiście?

nie brnij 

11 godzin temu, fluber napisał:

Ja nie neguje impaktu wspolbiesiadnikow na poziom biesiady tylko wskazuje ze pan mlody ma dosc ograniczony wplyw na dobor wspolbiesiadnikow a fakt ze nie udzielasz odpowiedzi na dosc proste pytanie wskazuje ze mam racje.

Ja jestem w stanie wymienic z imienia i nazwiska wszystkie osoby ktore byly na moim slubie a nastepnie na poslubnym obiedzie. Z kazda z tych osob widzialem sie w tym roku, wiekszosc goscilem z okazji roznych uroczystosci lub bylem gosciem na jakichs ich uroczystosciach.

Na moim slubie i poslubnym obiedzie nie bylo przypadkowych osob, nie bylo osob ktorych dobrze nie znalem. Smiem twierdzic ze ich impakt na jakosc moich wspomnien z tego dnia jest bardzo wysoki. 

Wiec wlasciwie trudno mi jest znalezc jakis sensowny powod robienia duzego wesela, ja nie mam tyle bliskiej rodziny i przyjaciol aby takie wesele zrobic. Rozumiem jakas potrzebe atencji, uznania, czy bycia w centrum zainteresowania. Ja sie najwyrazniej potrafie bez tego obejsc.

Z drugiej strony, moim swiadkiem na slubie byl zakonnik wiec uznaje za wielce prawdopodobne ze w kontekscie podejscia do sakramentu malzenstwa moge sie znaczaco od Was roznic i tak jak dla mnie bylo to glownie przezycie religijne, tak dla Was, wnioskuje z tego co piszecie, doswiadczenie o charakterze towarzyskim.

tyle napisałeś ze się tłumaczysz, słabo to wygląda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Koelner napisał:

Chińczyk na biało , wklej zdjęcie :)

nie brnij 

tyle napisałeś ze się tłumaczysz, słabo to wygląda :)

Wrocily zle wspomnienia z wesela?:) 

Przykro mi ze jak widzisz duzo tekstu to zle na to reagujesz:)

No sorry, ale mamy takie czasy ze ludzie nie wierza w Boga ale biora slub koscielny bo wypada, robia wesele i zapraszaja na nie dziesiatki niechcianych osob bo wypada, to mi sie potem troche smiac chce na te autonomiczne decyzje:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, fluber napisał:

 

No sorry, ale mamy takie czasy ze ludzie nie wierza w Boga ale biora slub koscielny bo wypada, robia wesele i zapraszaja na nie dziesiatki niechcianych osob bo wypada, to mi sie potem troche smiac chce na te autonomiczne decyzje:) 

nie nie, dalej się tłumaczysz, jesteś leniem i w dodatku skąpcem , to są negatywne cechy, pogadaj z bogiem może Ci pomoże .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Koelner napisał:

nie nie, dalej się tłumaczysz, jesteś leniem i w dodatku skąpcem , to są negatywne cechy, pogadaj z bogiem może Ci pomoże .

Aha:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Koelner napisał:

nie nie, dalej się tłumaczysz, jesteś leniem i w dodatku skąpcem , to są negatywne cechy, pogadaj z bogiem może Ci pomoże .

Ja nie jestem ani leniwy ani skąpiec i do tego wychowany w duchu ze Rodzina sobie pomaga i jest blisko ale całkowicie rozumiem przekaz ze dziś te weseliska to przeżytek. Ludzie biorą kredyty lub rezygnują w imię kosztów z dużo potrzebniejszych kwestii ale tkwiąc w tych pociotkowych klimatach w sumie nie czuja ze ostatecznie mimo ze wypada robią złe. 

Dodatkowo czasy mamy totalnie inne jeżeli chodzi o sam aspekt „ ciekawości” życia. Moja prababcia raz była nad morzem i dla niej wyprawa do rodziny to była życiowa okazja - przyszywani dziadkowie już po zmianie pokolenia kupili nowy samochód i po wyjeździe w góry uderzają teraz nad morze bo lubią a pieniądze maja. Podróżując częściej nie uważają już za taki priorytet tego typu zabawę za 50.000 PLN bo tyle kosztuje średnio zabawa na 60-90 osób 

wiec dajmy wolność w obie strony 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, ignazz napisał:

50.000 PLN bo tyle kosztuje średnio zabawa na 60-90 osób 

Jak to wyliczyles?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, julekstep napisał:

Jak to wyliczyles?

Rzeczywiście, koszt wesela może różnić się w zależności od liczby osób, którą na niego zaprosimy.  Oto tabela, w której zostały porównane podstawowe grupy wydatków na uroczystości ślubne, gdy zaprosimy 80, 100 lub 150 gości.

 

Koszt wesela na 50 osób

Koszt wesela na 80 osób

Koszt wesela na 100 osób

Koszt wesela na 150 osób

Sala weselna (opłata za talerzyk)

9 000 zł

14 400 zł

18 000 zł

27 000 zł

Alkohol

1500 zł

2400 zł

3000 zł

4500 zł

Tort ślubny

250 zł

400 zł

500 zł

750 zł

Noclegi dla gości

7 500 zł

12 000 zł

15 000 zł

22 500 zł

 

https://szybkagotowka.pl/Finanse/koszt-wesela

https://www.vivus.pl/moje-finanse/jest-okazja-jest-pozyczka/ile-kosztuje-wesele/#gref

Trochę mniej chyba, bo średni koszt wesela w Polsce wynosi aktualnie 35 tysięcy złotych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, ignazz napisał:

Ja nie jestem ani leniwy ani skąpiec i do tego wychowany w duchu ze Rodzina sobie pomaga i jest blisko ale całkowicie rozumiem przekaz ze dziś te weseliska to przeżytek. Ludzie biorą kredyty lub rezygnują w imię kosztów z dużo potrzebniejszych kwestii ale tkwiąc w tych pociotkowych klimatach w sumie nie czuja ze ostatecznie mimo ze  

zawsze jest łatwiej brać niż dawać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
21 minut temu, julekstep napisał:

Jak to wyliczyles?

Dolicz jeszcze stroje fotograf fryzjer wystrój kwiatów i masz lekko taka kasę. Sporo sukni może być wypożyczona ale znając życie zakup to częstsza opcja gdzie raczej jest to jednorazowy uzytek. Kasę policzyłem z grubego palca bo kto co woli ale ostatnio będąc jako gość po prostu zapytałem. 

Edytowane przez ignazz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Koelner napisał:

zawsze jest łatwiej brać niż dawać :)

Zwlaszcza na wesele od rodzicow:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Koelner napisał:

zawsze jest łatwiej brać niż dawać :)

Oczywiście.  

6 minut temu, fluber napisał:

Zwlaszcza na wesele od rodzicow:)

W większości przypadków tak to wyglada 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, ignazz napisał:

Dolicz jeszcze stroje fotograf fryzjer wystrój kwiatów i masz lekko taka kasę. Sporo sukni może być wypożyczona ale znając życie zakup to częstsza opcja gdzie raczej jest to jednorazowy uzytek. Kasę policzyłem z grubego palca bo kto co woli ale ostatnio będąc jako gość po prostu zapytałem. 

Suknia/fryzjer/fotograf - to przeciez koszty ogolnoslubne a nie weselne (no fotograf wezmie troche wiecej za dodatkowe godziny).

Az sprawdzilem swoja sale (standard powyzej przecietnej, pod Wawa) i koszt za talerzyk na 2020 w najdrozszej opcji to 250 zeta (wiec licz 300 z alko, tortem i bonusami).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, ignazz napisał:

Oczywiście.  

W większości przypadków tak to wyglada 

ktoś pisał że i tak się zwraca w kopertach 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
22 godziny temu, bulls2006 napisał:

To albo oceniamy KK jak wszystkich  albo jako jedyny i prawdziwy twór Pana Boga.

Twór Pana Boga", to duchowa wspólnota ludzi czyniących dobro

a Kościół katolicki, to organizacja biznesowo-polityczna, pozbawiona jakiegokolwiek kodeksu etycznego

 

22 godziny temu, bulls2006 napisał:

 Niemniej dla kogoś z zewnątrz to powinno być bez większej różnicy czy to w KK czy w jakiejś lidze.

zgadzam się

niestety prokuratura i sądy w Polsce od z górą 30 lat mają inne zdanie

 

20 godzin temu, Sebastian napisał:

Stary jak  dajesz radę codziennie odwiedzić wszystkie ? 

posiadam rower

 

"Są w naszym kraju tacy, którzy chcą, aby zwykłe pójście do Kościoła stało się problemem"

Kaczyński

 

kiedy już człek sądzi, że Kaczyński nie da rady jeszcze większego łacha zedrzeć ze swoich wyborców, to on nabiera powietrza i dowodzi, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych

 

"Abp Jędraszewski broni polskiej rodziny"

pytanie od radiosłuchacza : dlaczego zatem pan arcybiskup nie reaguje ani słówkiem na plagę morderstw dzieci, molestowania seksualnego, przemocy domowej, która tej świętej polskiej rodzinie wylewa się uszami ?

 

bronią rozpaczliwie swojej kulturowej dominacji, bo jak zostaną zdetronizowani, to dowolna władza uzna, że sojusz z klerem nie opłaca się jej i zacznie strzyc kościelny majątek, a biskupi przesiądą się z limuzyn na drezyny

 

"Najpierw prowokują, a później płaczą"

powiedziałbym, ż brakuje panu prezesowi tylko bejsbola, dresiku i czapki odwróconej daszkiem, żeby zostać hersztem podwórkowej bandy żulików, gdyby nie fakt, że już nim jest

 

"Nie będzie naszej zgody na podrzynanie gardeł kukłom"

premier Morawiecki

ale już palić wolno, np. kukłę Żyda albo posła Platformy

w końcu bracia Kaczyńscy zaczęli swoją karierę w polityce od palenia kukieł ówczesnego prezydenta

tak się ujawniają polityczne talenty w Polsce

 

 

Edytowane przez quevas
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

gdyby PIS nie istniał, należałoby go wymyślić, żeby wraz z jego upadkiem wyprawić w Polsce pogrzeb czarno-czerwonej postkomunie :

http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Kamieniec-Wroclawski.-Ryszard-Czarnecki-przemawia-z-koscielnej-ambony

A wierny lud cały w skowronkach

 

"(...) tak postąpiono z błogosławionym Jerzym Popiełuszką, którego najpierw usiłowano zniesławić przy pomocy kłamstw i prowokacji, a gdy to się nie powiodło, związano go i wrzucono do Wisły. Coś podobnego dzieje się teraz z arcybiskupem Jędraszewskim"

pan abp Gądecki

polskojęzycznych kawiorowych biskupów rozpustne fantazje o komiksowym męczeństwie na pluszowym krzyżu 

Edytowane przez quevas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...