Skocz do zawartości
Kubbas

Filmy

Rekomendowane odpowiedzi

Birdemic 1 i 2. Można obejrzeć na YouTube. 

Jeśli chodzi o najgorsze filmy jakie powstały, to powyższe tytuły wiodą prym odstawiając konkurencję daleko w tyle ( "the room" przy tym to świetny film z pomysłem).

Ale do sedna...

Sam początek każdego z powyższych tytułów mówi nam już wiele czego możemy się spodziewać  - praca kamery, gra aktorska, dźwięk, dialogi - wszystko tu jest na najgorszym poziomie jak nie gorzej. Efekty specjalne(j troski) jakby ktoś w paintcie robił ( budżet drugiej części znalazłem w necie i wynosił... 6300 funtów). 

W połowie filmu nawet już człowiek nie zwraca uwagi na niedopatrzenia czy jakieś pomyłki bo jest ich tak dużo że nie robią wrażenia, a wręcz wchodzą w krew i już nie zwraca się na nie bardzo uwagi.

Polecam, ale nie na trzeźwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Trzy Billbordy za Ebbing, Missouri - Film, który trudno mi ocenić. Sam Rockwell jest u mnie w topie aktorów odkąd zobaczyłem go w Moon i po raz kolejny potwierdza, że powinien być na półce Edwarda Nortona, fajnie że dostał Oscara za drugoplanową rolę tutaj, choć w Moon był lepszy. Fabuła filmu intryguje przez mniej więcej pół godziny, później przemierzamy przez niezłe morze absurdu, gdzie widzimy jak policja nie działa:

 

Sceny z wywaleniem gościa przez okno i podpaleniem posterunku policji nie powodują żadnej reakcji, śledztwa, czegokolwiek...

Woody Harrelson zagrał na swoim solidnym poziomie, nic mniej, nic więcej. Nie rozumiem Oscara dla Frances McDormand strasznie sztuczna rola, mnie nie przekonała w ogóle, najsłabszy punkt w filmie. Co dziwne pomimo strasznych nielogiczności i dziur w fabule, nie oceniam tego filmu bardzo źle, a jako niezły/średniak czyli 6/10, bo seans się nie dłużył.

Edytowane przez P_M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 20.07.2022 o 11:00, Wujek Wójcik napisał:

Dla mnie to bylo max roczarowanko, zreszta podobnie jak Knives out...i nie mam nic do przegadywanych filmow, ale zabralko mi jakies iskry albo ciekawszej intrygi.

nie no, w Knives Out....

 

....końcówka / rozwiązanie intrygi była wg mnie świetna.I I cały film również interesujący

co do Bad times at El Royale, to jak polecałem parę dni temu tu na forum, to pamiętałem że mi się dobrze to oglądało tylko nie pamietałem dokładnie końcówki.

 

Żeby sobie to odświeżyć, obejrzałem jeszcze raz, i już wiem czemu nie pamiętałem - kiepska była w sumie ta końcówka, choć film ciągle uważam że ok, nie że 9/10 ale 7 czy 7.5

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, P_M napisał:

Trzy Billbordy za Ebbing, Missouri - Film, który trudno mi ocenić. Sam Rockwell jest u mnie w topie aktorów odkąd zobaczyłem go w Moon i po raz kolejny potwierdza, że powinien być na półce Edwarda Nortona, fajnie że dostał Oscara za drugoplanową rolę tutaj, choć w Moon był lepszy. Fabuła filmu intryguje przez mniej więcej pół godziny, później przemierzamy przez niezłe morze absurdu, gdzie widzimy jak policja nie działa:

  Ukryj zawartość

Sceny z wywaleniem gościa przez okno i podpaleniem posterunku policji nie powodują żadnej reakcji, śledztwa, czegokolwiek...

Woody Harrelson zagrał na swoim solidnym poziomie, nic mniej, nic więcej. Nie rozumiem Oscara dla Frances McDormand strasznie sztuczna rola, mnie nie przekonała w ogóle, najsłabszy punkt w filmie. Co dziwne pomimo strasznych nielogiczności i dziur w fabule, nie oceniam tego filmu bardzo źle, a jako niezły/średniak czyli 6/10, bo seans się nie dłużył.

wystarczy sobie popatrzeć na wywiady tej McDormand i wiadomo, że za dużo nie grała bo prostu jest taką starą wkurwiająca pizdą w realu i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 31.07.2022 o 22:21, the_secret napisał:

wystarczy sobie popatrzeć na wywiady tej McDormand i wiadomo, że za dużo nie grała bo prostu jest taką starą wkurwiająca pizdą w realu i tyle.

Hahah to dowaliles, zabolal dialog o ksiezach czy co? Polecam z nią film Nomadland.

Noc na ziemi Jarmusha ogladaliscie? To moj fav z jego filmow, Ghost dog jest blisko. A z ostatnich dobrych filmow to Sorrentino jak zwykle z specyficznym klimatem i Reka Boga jest na Netflix. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Wujek Wójcik napisał:

Hahah to dowaliles, zabolal dialog o ksiezach czy co?

 

Tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.A. Confidential - W pewnym sensie klasyka gatunku, dość wysoko oceniana, a ja mam z tym filmem problem. Z jednej strony dzieje się bardzo dużo, ciekawie splecione wątki wielu postaci, z drugiej akcja jest jednak prowadzona w sposób dość nużący (moja żona zasnęła). Dostajemy kawał wybitnego aktorstwa ze strony Kevina Spacey i Russella Crowe. Osobiście szalenie drażnił mnie Guy Pearce, wiem że miał grać sztywniaka, który swoim sposobem piął się po szczeblach kariery, natomiast miałem wrażenie, że był tak cholernie drewniany, że nie wiem na ile to rola, a na ile jego nieudolna gra. Dla mnie mimo wszystko na nie. Warto wspomnieć o Oscarze dla Kim Basinger za rolę drugaplanową i tutaj pozostaje jedynie się uśmiechnąć, to raptem rola epizodyczna z niewielką dozą czasu ekranowego. To już szybciej za drugi plan mógł dostać James Cromwell. Konkludując dla lubiących kino noir film może się podobać. Ja za elementy jak fabuła, scenariusz i aktorstwo mógłbym dać 7/10, bo pod tym względem jest co najmniej dobrze. Od strony emocjonalnej i zaangażowania widza jednak czegoś brakuje, tak samo jeżeli mówimy o prowadzeniu i tempie narracji (tutaj jest trochę za wolno) i tę część oceniłbym na 5/10 czyli średnio. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne. Lubię KS a nigdy na spokojnie nie obejrzałem. Wrócę. Będę miał miły wieczór zapewne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, P_M napisał:

L.A. Confidential - W pewnym sensie klasyka gatunku, dość wysoko oceniana, a ja mam z tym filmem problem. Z jednej strony dzieje się bardzo dużo, ciekawie splecione wątki wielu postaci, z drugiej akcja jest jednak prowadzona w sposób dość nużący (moja żona zasnęła). Dostajemy kawał wybitnego aktorstwa ze strony Kevina Spacey i Russella Crowe. Osobiście szalenie drażnił mnie Guy Pearce, wiem że miał grać sztywniaka, który swoim sposobem piął się po szczeblach kariery, natomiast miałem wrażenie, że był tak cholernie drewniany, że nie wiem na ile to rola, a na ile jego nieudolna gra. Dla mnie mimo wszystko na nie. Warto wspomnieć o Oscarze dla Kim Basinger za rolę drugaplanową i tutaj pozostaje jedynie się uśmiechnąć, to raptem rola epizodyczna z niewielką dozą czasu ekranowego. To już szybciej za drugi plan mógł dostać James Cromwell. Konkludując dla lubiących kino noir film może się podobać. Ja za elementy jak fabuła, scenariusz i aktorstwo mógłbym dać 7/10, bo pod tym względem jest co najmniej dobrze. Od strony emocjonalnej i zaangażowania widza jednak czegoś brakuje, tak samo jeżeli mówimy o prowadzeniu i tempie narracji (tutaj jest trochę za wolno) i tę część oceniłbym na 5/10 czyli średnio. 

Roznimy sie pieknie. Dla mnie Edmund Exley to top10 rol w historii kina 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, blackmagic napisał:

Roznimy sie pieknie. Dla mnie Edmund Exley to top10 rol w historii kina 

Jak najbardziej to rozumiem, to rola z kategorii hate it or love it :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, ignazz napisał:

 Będę miał miły wieczór zapewne. 

Inaczej z KS nie może być

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poszukuje tytułu filmu, którego nie pamiętam, znam tyko zarys, tam był jakiś znany aktor:

Był sobie gość, który był bogaty i nagle pewnego dnia stwierdził, że całe swoje ostatnie 20-30 lat zmarnował robiąc rzeczy, których nienawidzi, chodząc do roboty która go wkurwia i nagle postanawia to zmienić. Nie wiem, tam był jakiś Jack Nicholson albo ktoś taki, jakiś chłop koło 40-50.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 minutę temu, Reikai napisał:

Poszukuje tytułu filmu, którego nie pamiętam, znam tyko zarys, tam był jakiś znany aktor:

Był sobie gość, który był bogaty i nagle pewnego dnia stwierdził, że całe swoje ostatnie 20-30 lat zmarnował robiąc rzeczy, których nienawidzi, chodząc do roboty która go wkurwia i nagle postanawia to zmienić. Nie wiem, tam był jakiś Jack Nicholson albo ktoś taki, jakiś chłop koło 40-50.

American Beauty z Kevinem Spacey?

Ewentualnie z filmografii Jacka odrobinę pasuje The Bucket List - pl tytuł Choć Goni Nas Czas i tam dodatkowo gra Morgan Freeman.

Edytowane przez P_M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 minutę temu, P_M napisał:

American Beauty z Kevinem Spacey?

Ewentualnie z filmografii Jacka odrobinę pasuje The Bucket List - pl tytuł Choć Goni Nas Czas i tam dodatkowo gra Morgan Freeman.

Ani jedno, ani drugie. Chociaż oba zajebiste.

To była jakaś praca w stylu korposzczura, pewnego dnia jebnął tym wszystkim, chyba łącznie z żoną.

Edytowane przez Reikai

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Opis pasuje do American Beauty jak ulał 

w podobnym stylu jest film Cudowni Chłopcy gdzie przemianę i wyjście z ułudy podwójnego zycia na Uczelni przechodzi Michael Douglas pod wpływem studenta Toby McGuire plus Downey Jr w bonusie ekscentrycznym 

Sam opis nie pasuje może do twoich poszukiwań ale i tak polecam film bo jest on na pewno w topie filmów niereklamowanych

choc ostrzegam ze mocno przegadany i nie ma tam fajerwerków pod publikę 

fajne mocno sytuacyjne kino bez sensacji zbytnich 

Korzystając z wpisu polecam człowiek legenda 1900

Tim Roth kradnie show

Oraz Funny Games obie wersje z zabawa który film lepszy 

Edytowane przez ignazz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ignazz a Ty w końcu obejrzałeś te L.A. Confidential? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polowe i usnąłem. Ale podejdę drugi raz 

Ale to kwestia wina a nie filmu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ignazz napisał:

Cudowni Chłopcy gdzie przemianę i wyjście z ułudy podwójnego zycia na Uczelni przechodzi Michael Douglas pod wpływem studenta Toby McGuire plus Downey Jr w bonusie ekscentrycznym

Uwielbiam ten film za klimat 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie będę oryginalny, ale Królowie Ulicy dobry film

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.