Skocz do zawartości
Kubbas

Filmy

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, Przemek_Orliński napisał:

Zatem musisz obejrzeć film jeszcze raz, bo Hoffę grał Pacino ;)  

Ogólnie "Irlandczyk" jest bardzo dobry. Ktoś nastawiony na powtórkę "Chłopaków z Ferajny" lub "Kasyna" będzie zawiedziony, bo to nie taki rodzaj kina. Tu nawet chyba za szeroko nie można nazwać tego kinem gangsterskim, chociaż w takim sosie jest skąpany. Czas trwania mnie nie odstraszył. A czytałem takie wynaturzenia od ludzi, którzy również chwalili się, że wciągają w jeden wieczór serial 6-8 odcinkowy, ale 3,5h na film to za długo. Come on... 

Jedyne co mi się nie podobało/trochę irytowało, to CGI w wiadomych momentach. Czasami strasznie źle to wyglądało, ale gra aktorska, wątki, realne postacie i wszędobylski klimat są znakomite. 

Dzięki za zwrócenie uwagi.My bad.Nie będę edytował i poprawiał gdyż kilku kolegów może mieć okazje wkleić to do łapu capu a jako dziadek dwojga nie lubię dzieciom psuć zabawy.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

The Irishman na duży plus. Licealna klasa mojej córki chciala isc na to do kina. Już miałem mieć niezły ubaw, bo po 15 minutach wierciliby się I ziewali z nudów. W końcu dyrektorka nie pozwoliła. 

Dużo fajnych pogadanek, fajny klimat, arcydzieło to nie jest, ale ja przez trzy godziny bylem mocno wkręcony. 

Fajne scenki: pogadanki Franka z szalonym Joe czy Pro z Hoffą na Florydzie. 

Na minus sztuczność gdy De Niro udawał 30-latka. Zwłaszcza scena gdy spuszczał łomot sklepikarzowi. Tak wolnych ruchów kino chyba nie widziało. 

Dałbym słabiutkie 8/10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem Irlandczyka dwa razy i seans w kinie był dosyć męczący, ale bardzo satysfakcjonujący. Film jest bardzo dobry, rozbudowany i świetnie zagrany (nawet ogólnie szarżujący Pacino w niektórych scenach jest wybitny). Duże wrażenie zrobił na mnie przedstawiony świat. Auta(!!!), stroje, scenografia - to jest najwyższa półka i widać na co poszło te $160mln. No i ostatnie pół godziny tak naprawdę robi z tego filmu coś więcej niż typową historię gangsterską. Zarzuty, że to skopiowane fragmentami Goodfellas czy Casino to totalne bzdury.
9/10
(gdyby nie Parasite to byłby kandydat do filmu roku)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie skoro wpisałem się w sąsiednim temacie o F1, to tutaj polecę film Le Mans '66, który miałem przyjemność ostatnio oglądać. Ciekawie przedstawiona rywalizacja Forda, który będąc kojarzonym z prostymi samochodami dla zwykłych ludzi rzuca wyzwanie samemu Ferrari, które od lat święci w najbardziej prestiżowych wyścigach. Dla fanów motorsportu pozycja obowiązkowa, natomiast resztę po prostu zachęcam, bo nudzić się nie będziecie. Wiem co mówię, bo w kinie byłem z kobitą, która delikatnie mówiąc nie jest fanką gapienia się w telewizor i tracenia dwóch godzin na oglądanie jeżdżących w kółko bolidów F1 :)

Edytowane przez Hoolifan
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś obawia się, że nie wysiedzi 3,5h przy Irlandczyku, to pojawiła się pewna alternatywa dla oglądania tego filmu za jednym zamachem :)

fab02f90337154a7b28bb1aa60b668f4.jpg

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei polecam taki film jak "Historia małżeństwa". Nie jest to może arcydzieło, ale jest to dobrze zrealizowany dramat ze znakomitymi rolami Johansson i Drivera. Kameralne kino. Swoją drogą to kolejna udana produkcja Netflixa po kapitalnym "Irlandczyku".

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, eF. napisał:

Ja z kolei polecam taki film jak "Historia małżeństwa". Nie jest to może arcydzieło, ale jest to dobrze zrealizowany dramat ze znakomitymi rolami Johansson i Drivera. Kameralne kino. Swoją drogą to kolejna udana produkcja Netflixa po kapitalnym "Irlandczyku".

Ostatnio trochę częściej chodzę do kina więc tez coś napisze. 

Historia małżeństwa - świetne kino w wykonaniu Adama drivera. Prosta historia rozpadu małżeństwa i tego jak radzić sobie po rozstawaniu. Dobre 8/10

van gogh u bram wieczności - specyficzne kino z niewielka ilością akcji i świetnymi ujęciami. Ujmujący defoe w roli geniusza z jeszcze większymi niż talent problemami psychicznymi. 7/10 jak ktoś lubi takie kino

lighthouse- jeszcze lepsza rola defoe i o dziwo pattisona. Świetnie pokazane zmiany w psychice zachodzące w wyniku samotności 

na noże - świetne kino kryminalno humorystyczne. Połączenie historii rodem z Agaty christie czy  a.c. Doylea z humorem na pograniczu głupoty i absurdu (monthy python?). Dawno się tak dobrze nie bawiłem w kinie 9/10. Świetny daniel craig

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@blackmagic

"Lighthouse" obejrzę na pewno, bo zapowiada sie na klasyk. Natomiast "Na noże" obejrzałem ostatnio w kinie, i jest to niezły kryminał, ale moim zdaniem, zakończenie rozczarowuje, fabuła momentami idzie na skróty, więc u mnie to jest maksymalnie 7/10, ale warto obejrzeć, fakt. Szczególnie, że za scenariusz i reżyserię odpowiada ten sam człowiek co za "The Last Jedi", hehe. Trochę się zrehabilitował, ale tylko trochę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, eF. napisał:

@blackmagic

"Lighthouse" obejrzę na pewno, bo zapowiada sie na klasyk. Natomiast "Na noże" obejrzałem ostatnio w kinie, i jest to niezły kryminał, ale moim zdaniem, zakończenie rozczarowuje, fabuła momentami idzie na skróty, więc u mnie to jest maksymalnie 7/10, ale warto obejrzeć, fakt. Szczególnie, że za scenariusz i reżyserię odpowiada ten sam człowiek co za "The Last Jedi", hehe. Trochę się zrehabilitował, ale tylko trochę. 

A ja mam wrażenie nieodparte że sposób prezentowania fabuly jest celowy i stanowi nawiazanie do poczucia humoru - moze dlatego roznimy sie w ocenie :)

W tym tygodniu zamierzam obejrzec nadzwyczajnych i czekam na osierocony brooklyn (norton!) i oczywiście star wars

 

Btw. Ja lubie last jedi i moim zdaniem swietnie sie wpisuje w klimat star wars - moim zdanie to jest w top3 epizodow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, blackmagic napisał:

 

Btw. Ja lubie last jedi i moim zdaniem swietnie sie wpisuje w klimat star wars - moim zdanie to jest w top3 epizodow

Że jak ? Z nowych SW dobry jest Łotr 1, niezły Han Solo. Niestety obie części "bezpośrednio kontynuujące" (kto to kurde jest Ben Solo ? Był Anakin, Janna i Jacen, ale Ben, jaki Ben ?) wydarzenia ze Star Wars to z punktu widzenia fana który nie tylko oglądał filmy ale też czytał książki z uniwersum są porażką. Pierwszy "nowy odcinek" jest słabą kopią "Nowej Nadziei" Tak banalną i trywialną, że naprawdę po obejrzeniu byłem w szoku jak można było to tak zjebać. Zastanawiałem się jak, mając tak bogaty zasób książkowych opowieści i gotowych wręcz wątków na hit (Thrawn, Vongowie) można było jednym głupim strzałem pozbyć się tego wszystkiego. A Disney to zrobił. 

Teraz słyszę, że próbują ratować sytuacje i zamierzają zająć się tymi tematami (przynajmniej Thrawnem) w jakichś kolejnych "Star Wars Historie" ale to jest zmarnowany potencjał.

A to, że nowe filmy z uniwersum mogą być świetne pokazuje właśnie Łotr. Oczywiście na koniec robi się ckliwie a i finalna scena nawiązująca bezpośrednio do początku "Nowej Nadziei" nie jest zbyt szczęśliwa, ale ogólnie jest to bardzo dobry film, poziomem nawiązujący do epizodów IV-VI  

Edytowane przez Sebastian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też lubię Last Jedi. To moim zdaniem najlepszy epizod od Powrotu Jedi i nie wiem jak można pisać, że Han Solo jest lepszym filmem. Nigdy nie zrozumiem podejścia w stylu "łeee w książkach tego nie było, co to ma być, w książkach to jest tyle lepszych historii". Książka to jedna a film to drugie.

Lighthouse to rewelacja, kto jeszcze może niech idzie do kina. Wszystko w tym filmie jest zrobione bez kompromisów. Kwadratowy prawie kadr stosowany w latach 20tych, wszystko kręcone obiektywami z początków XX wieku, ogromne ziarno - wszystko tworzy niepowtarzalny obraz. Do tego kapitalnie zagrane, świetne dialogi stylizowane na rozmowy marynarzy z tamtych czasów. Bardzo rzadko coś takiego można w kinie przeżyć w dzisiejszych czasach. TOP 2 tego roku dla mnie, polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Sebastian napisał:

Że jak ? Z nowych SW dobry jest Łotr 1, niezły Han Solo. Niestety obie części "bezpośrednio kontynuujące" (kto to kurde jest Ben Solo ? Był Anakin, Janna i Jacen, ale Ben, jaki Ben ?) wydarzenia ze Star Wars to z punktu widzenia fana który nie tylko oglądał filmy ale też czytał książki z uniwersum są porażką. Pierwszy "nowy odcinek" jest słabą kopią "Nowej Nadziei" Tak banalną i trywialną, że naprawdę po obejrzeniu byłem w szoku jak można było to tak zjebać. Zastanawiałem się jak, mając tak bogaty zasób książkowych opowieści i gotowych wręcz wątków na hit (Thrawn, Vongowie) można było jednym głupim strzałem pozbyć się tego wszystkiego. A Disney to zrobił. 

Teraz słyszę, że próbują ratować sytuacje i zamierzają zająć się tymi tematami (przynajmniej Thrawnem) w jakichś kolejnych "Star Wars Historie" ale to jest zmarnowany potencjał.

A to, że nowe filmy z uniwersum mogą być świetne pokazuje właśnie Łotr. Oczywiście na koniec robi się ckliwie a i finalna scena nawiązująca bezpośrednio do początku "Nowej Nadziei" nie jest zbyt szczęśliwa, ale ogólnie jest to bardzo dobry film, poziomem nawiązujący do epizodów IV-VI  

Nie traktowałem łotra jako epizodu  bo to jest spin off głównej serii. I oczywiście jest lepszy od last jedi. Niemniej last jedi nie jest zły podobała mi się ta zmiana pokoleniowa - luke w roli takiego old bena. Wiesz dla mnie kogoś kto oglądał sw w latach 90 ta pierwsza (środkowa) trylogia pełna jest kuriozów klisz i po prostu momentami wyglada staro przez co wcale nie uważam żeby last jedi było dużo  gorsze a nadrabia w wielu chwilach lepszym poczuciem humoru. Oczywiście jest to moja opinia i nie musisz się z nią zgadzać. Kylo to moim zdaniem ciekawa postać której przejście na ciemna stronę jest świetnie pokazane potem uczucie do rey... 

wiesz nie patrze na star wars kanonicznym okiem dla mnie to zawsze było kino trochę nastolatkowe moralnie banalne ale które dzieki uniwersum oglądało się ciekawie. Siódma cześć faktycznie zbyt dużo brała z 4 i przez to w odbiorze była słaba bo miało się wrażenie remake a nie kontynuacji. 

Mam nadzieje ze 9 cześć kręcona przez jj będzie najlepsza z cyklu bo jeśli nie on ma to zrobić to kto?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktokolwiek kto oglądał czytał i grał. Jakiś prawdziwy miłośnik. To nie Król Lew tylko kawał dobrego fantastycznego świata w którym trzeba umieć się poruszać. Banalnosci w epuzodach 1-3 byli mnóstwo ale była za tym jakaś historia. W tych nowych SW nic takiego nie ma. Zbitek scen bez ładu składu , wyraźnej przyczyny i logiki. Tak nie można. Później zdziwienie że kupili hit a recenzje i oglądalność słaba. Dziś efekty nie wystarczą, treść musi być dobra. 

No i kurde gorzej dobrać aktorów się nie dało. Na bohaterów nadają się jak ja do koszykówki.

A już Kylo jest postacią zupełnie karykaturalną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Sebastian napisał:

Ktokolwiek kto oglądał czytał i grał. Jakiś prawdziwy miłośnik. To nie Król Lew tylko kawał dobrego fantastycznego świata w którym trzeba umieć się poruszać. Banalnosci w epuzodach 1-3 byli mnóstwo ale była za tym jakaś historia. W tych nowych SW nic takiego nie ma. Zbitek scen bez ładu składu , wyraźnej przyczyny i logiki. Tak nie można. Później zdziwienie że kupili hit a recenzje i oglądalność słaba. Dziś efekty nie wystarczą, treść musi być dobra. 

No i kurde gorzej dobrać aktorów się nie dało. Na bohaterów nadają się jak ja do koszykówki.

A już Kylo jest postacią zupełnie karykaturalną.

No to chyba zgodzimy się ze się nie zgadzamy. Dla mnie star wars to właśnie może nie król lew ale ciagle bajka pokazująca w infantylny sposób walkę dobra ze złem. To nie lem diuna ale bajkowa historia w której ojciec głównego bohatera ma pseudonim vader ;)

nie czytałem książek - swoją droga chętnie bym to zrobił Wiec możesz mi polecić od czego zacząć - z góry dzięki! - ale z filmów rodzi się właśnie taka prosta historia dla nastolatków. Z gier to w młodości grałem w xwing vs tie fighter, jakieś gry gdzie wcielales się w kyla katarna (czy jakoś tak) No i kotory oczywiście. Tam faktycznie historia była ciekawsza i dojrzalsza co nie zmienia faktu ze na tle samych filmów z serii głównej  (a od tego zacząłem!) ostatni nie wypadają najgorzej

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, blackmagic napisał:

No to chyba zgodzimy się ze się nie zgadzamy. Dla mnie star wars to właśnie może nie król lew ale ciagle bajka pokazująca w infantylny sposób walkę dobra ze złem. To nie lem diuna ale bajkowa historia w której ojciec głównego bohatera ma pseudonim vader ;)

nie czytałem książek - swoją droga chętnie bym to zrobił Wiec możesz mi polecić od czego zacząć - z góry dzięki! - ale z filmów rodzi się właśnie taka prosta historia dla nastolatków. Z gier to w młodości grałem w xwing vs tie fighter, jakieś gry gdzie wcielales się w kyla katarna (czy jakoś tak) No i kotory oczywiście. Tam faktycznie historia była ciekawsza i dojrzalsza co nie zmienia faktu ze na tle samych filmów z serii głównej  (a od tego zacząłem!) ostatni nie wypadają najgorzej

Zacznij od Maski Kłamstw. 

 

Dla mnie Star Wars są lepsze od Diuny, właśnie dzięki książkom i grom. Ja się na tym wychowałem. Jak to mówi : Mara Jade continues to impress me.

Edytowane przez Sebastian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Sebastian napisał:

Dla mnie Star Wars są lepsze od Diuny, właśnie dzięki książkom

dla mnie SW są generalnie bardzo overrated (oryginalna trylogia trafiła w dobry moment, lecz z perspektywy czasu to - a kolejne to już w ogóle dno - jest słaba, no, poza "imperium kontratakuje"), ale jeśli chodzi o książki, to trylogia Thrawna chyba jest w czołówce SF/fantasy.

Edytowane przez lorak
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj obejrzałem w końcu "Pół wieku poezji później" i ogólnie całkiem dobra przystawka do Wiedźmina od Netflixa.

Tylko najważniejsze to trzeba wiedzieć przed seansem, że to jest fanowska produkcja z bardzo małym budżetem jak na obecne realia i na taką tematykę. Występuje tu zaledwie  kilku profesjonalnych aktorów w tym Zbigniew Zamachowski ponownie jako Jaskier. Fabuła nie jest zbyt skomplikowana, co w sumie nieco przypomina niektóre opowiadania, ale ogląda się całkiem przyjemnie bo pojawiają się nawiązania do książek ( do gier chyba nawet bardziej, ale nigdy w nie nie grałem, więc to tylko zasłyszana opinia😀).

A i trzeba podkreślić, że jest scena po napisach, więc warto poczekać do końca😍.

Edytowane przez The Game 85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@The Game 85

obejrzałem, nic ciekawego moim zdaniem. Tzn tak, fajnie zrobione jak na darmoszkę, ale gdyby nie to to powiedziałbym że kiepsko.

O co chodziło w scenie tej po napisach, jak te 2 czarodziejki stały narzeciw potwora z labirynta fauna? książki przeczytałem z 2x, ale hardcorowym fanem nie jestem, więc nie wszystko łapię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, rw30 napisał:

@The Game 85

obejrzałem, nic ciekawego moim zdaniem. Tzn tak, fajnie zrobione jak na darmoszkę, ale gdyby nie to to powiedziałbym że kiepsko.

 

  Ukryj zawartość

O co chodziło w scenie tej po napisach, jak te 2 czarodziejki stały narzeciw potwora z labirynta fauna? książki przeczytałem z 2x, ale hardcorowym fanem nie jestem, więc nie wszystko łapię

 

Jak dla mnie to nie była zwykła czarodziejka tylko po prostu Ciri, Zresztą ta mała też miała zielone oczy i być może udało jej się przejść przemianę i zostać wiedźminką. No chyba że to jakieś odniesienie do gier, a na tym się nie znam.

Edytowane przez The Game 85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.