Skocz do zawartości
Kubbas

Filmy

Rekomendowane odpowiedzi

Ojciec mnie zabrał w podstawówce na Dzień Świra i byłem tym filmem zachwycony. Potem znając tylko reputację filmu, jak i kilka najlepszych fragmentów, także dołączyłem do ludzi hołubiących ten film.

Dzisiaj chciałem go obejrzeć w dorosłym wieku na spokojnie, by się nim podelektować.

Film jest żałosnym bełkotem pseudointelektualnym dla pseudointelektualistów, by mogli się wbić w swoją dumę, że go rozumią i dzięki temu stoją w podziwie nad tempom masą narodu. Jako lekkostrawna komedia by przeszedł, ale to niby film z aspiracjami. Przepraszam bardzo, ale podejrzewam, że pierwsza świadoma myśl, jaką homo sapiens kiedykolwiek wytworzył, brzmiała: "jestem mądrzejszy od reszty".

Jednocześnie zaraz po obejrzałem inną polską komedią co do której też miałem plany, by ją w końcu obejrzeć będąc starszym - pieniądze to nie wszystko. Wbrew pozorom, ta komedia, mimo że nie sili się na nic, podejmuje poważny(chociaż już nieaktualny temat) w dużo lepszy sposób i prezentuje się ogółem jako znacznie lepszy film. 

True story. Fajnie też obejrzeć Samych Swoich i choćby Jak rozpętałem... ja już się zna dobrze historię tamtych czasów, motywy kulturowe, polityczne i językowe. Naprawdę niesamowite smaczki można wyłapać w tych naprawdę genialnych filmach (które kiedyś wydawały się po prostu śmieszne).

 

 

Polecam też na Netflixie zobaczyć Highwayman, przyjemny film i fajnie odczarowujący romantyczny obraz tego kim byli Bonnie i Clyde. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobnie miałem jak za dzieciaka uwielbiałem oglądać "Czterej pancerni..."

Potem jak już liznąłem nieco historii to fajnie było wyłapywać hektolitry sowieckiej propagandy

Co do "Dzień świra" to oglądałem raz bo "wypadało" i szczerze żałuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Highwaymen w sumie jeszcze nie wspomniałem, że też genialnie oddaje klimat lat 30. i kryzysu, kurcze naprawdę fpytkę film. Costner i Harrelson również świetne role.

 

 

A z ciekawych na netflixie polecam jeszcze Mirage, kolejne dobre gówno od hiszpańców. Takie Contratiempo, które zderzyło się z Darkiem i La Casą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Impostor.

U-ni-kaj-cie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Highwaymen w sumie jeszcze nie wspomniałem, że też genialnie oddaje klimat lat 30. i kryzysu, kurcze naprawdę fpytkę film. Costner i Harrelson również świetne role.

 

 

 

Oglądałem i strasznie mi się dłużył momentami :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja w koncu nadrobilem ostatnio Spider-Man Uniwersum... i wow. Niech nikogo nie zraża że to animacja, to jest zdecydowanie najlepsze superhero movie jakie kiedykolwiek powstalo.

Edytowane przez Regginator

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojciec mnie zabrał w podstawówce na Dzień Świra i byłem tym filmem zachwycony. Potem znając tylko reputację filmu, jak i kilka najlepszych fragmentów, także dołączyłem do ludzi hołubiących ten film.

Dzisiaj chciałem go obejrzeć w dorosłym wieku na spokojnie, by się nim podelektować.

Film jest żałosnym bełkotem pseudointelektualnym dla pseudointelektualistów, by mogli się wbić w swoją dumę, że go rozumią i dzięki temu stoją w podziwie nad tempom masą narodu. Jako lekkostrawna komedia by przeszedł, ale to niby film z aspiracjami. Przepraszam bardzo, ale podejrzewam, że pierwsza świadoma myśl, jaką homo sapiens kiedykolwiek wytworzył, brzmiała: "jestem mądrzejszy od reszty".

Jednocześnie zaraz po obejrzałem inną polską komedią co do której też miałem plany, by ją w końcu obejrzeć będąc starszym - pieniądze to nie wszystko. Wbrew pozorom, ta komedia, mimo że nie sili się na nic, podejmuje poważny(chociaż już nieaktualny temat) w dużo lepszy sposób i prezentuje się ogółem jako znacznie lepszy film. 

 

też dawno to widziałem i w sumie mnie zaciekawiłeś. nie pamiętam tak dokładnie, więc mógłby wyjaśnić na jakichś przykładach co tam jest tym pseudointelektualnym bełkotem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Avengers EndGame. 

Bardzo dobry film. Szczerze polecam, nawet mimo tego, że sam kilka rzeczy muszę w nim przetrawić.

Jutro wrzucę w spoiler jakieś dokładniejsze odczucia. 

Ale piekna klamra do dotychczasowych filmów z uniwersum, to na pewno. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.04.2019 o 23:06, TuPalnik napisał:

Ale piekna klamra do dotychczasowych filmów z uniwersum, to na pewno. 

O to to.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale za to nowy (na szczęście raczej ostatni) film X-Men od Fox, zapowiada się źle...i jak można tak tragicznie spolszczyć nazwę filmu? Mroczna Phoenix? Really? Było już zostawić po angielsku, uznać, że to nazwa własna tej "Postaci"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...moje pierwsze odczucie po seansie. Powód - uświadomienie sobie, że po tylu latach to naprawdę koniec tej serii.


Po oczekiwaniu na tę część, można się było spodziewać mega epickiego starcia, a dostaliśmy momentami naprawdę dobry dramat. Film o superherosach, którzy przegrali i na różny sposób przeżywali swoją klęskę.. Los Starka można było przewidzieć, bardzo fajne zakończenie z Kapitanem Ameryką. Chłopinie taki koniec się po prostu należał.
Szkoda bardzo Nataszy, ale jeśli okaże się prawdą, że mają o niej nakręcić oddzielny film, to będzie przeze mnie bardzo oczekiwany film. Trochę dobrego hmoru było. Fajne nawiazanie do poprzednich części.
Na minus - kompletnie zmarnowany potencjał Kapitan Marvel - jeszcze ten jej nowy image, gdzie z fajnej babki zrobili przypominające wyglądem, jakieś femino-lesbo starszydło. Źle się ją oglądało.
I jak dla mnie najlepsza scena filmu, rozmowa Starka ze swoim ojcem z przeszłości.
Tak, więc mniej sajens fikszyn, a więcej dobrej życiówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam na to iść z synem. Nie przepadam za Marvelem. Zniosę to jakoś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bylem wczoraj. 

Najwazniejsza rzecz - odlac sie przed, nie pic podczas. ;) 

 

Film sa w sobie spoko, nie jestem fanem calego MCU, obejrzalem z 50% filmow raczej z doskoku, wiec fabularnie moge tylko napisac, ze jest to fajne zakonczenie pewnego etapu dla niektorych postaci. Fajne dialogi, duzo analogi (pewnie wylapalem tylko 50% 😜, bo drugiej polowy nie mialem prawa znac) i zarcikow. No i ciut glebszy niz poprzednie produkcje, fajna klamra jak Palnik napisal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy warto obejrzeć ten nowy film z Eastwoodem? czy pierdoły ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu ‎06‎.‎04‎.‎2019 o 20:27, RappaR napisał:

Ojciec mnie zabrał w podstawówce na Dzień Świra i byłem tym filmem zachwycony. Potem znając tylko reputację filmu, jak i kilka najlepszych fragmentów, także dołączyłem do ludzi hołubiących ten film.
Dzisiaj chciałem go obejrzeć w dorosłym wieku na spokojnie, by się nim podelektować.

Film jest żałosnym bełkotem pseudointelektualnym dla pseudointelektualistów, by mogli się wbić w swoją dumę, że go rozumią i dzięki temu stoją w podziwie nad tempom masą narodu. Jako lekkostrawna komedia by przeszedł, ale to niby film z aspiracjami. Przepraszam bardzo, ale podejrzewam, że pierwsza świadoma myśl, jaką homo sapiens kiedykolwiek wytworzył, brzmiała: "jestem mądrzejszy od reszty".

Jednocześnie zaraz po obejrzałem inną polską komedią co do której też miałem plany, by ją w końcu obejrzeć będąc starszym - pieniądze to nie wszystko. Wbrew pozorom, ta komedia, mimo że nie sili się na nic, podejmuje poważny(chociaż już nieaktualny temat) w dużo lepszy sposób i prezentuje się ogółem jako znacznie lepszy film. 

Na szczęście jesteś w tym poglądzie odosobniony. Idealne połączenie dramatu z komedią, mnóstwo kultowych tekstów, świetna rola Marka Kondrata.

Najlepszym wyznacznikiem wartości filmu jest jego postrzeganie po upływie dłuższego czasu od nakręcenia. Przykładowo oscarowy ,,Angielski pacjent" został już zapomniany, ,,Pieniądze to nie wszystko" został typowym filmem do kotleta a ,,Dzień świra" nadal ma świetną renomę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Artlan napisał:

Na szczęście jesteś w tym poglądzie odosobniony. Idealne połączenie dramatu z komedią, mnóstwo kultowych tekstów, świetna rola Marka Kondrata.

Najlepszym wyznacznikiem wartości filmu jest jego postrzeganie po upływie dłuższego czasu od nakręcenia. Przykładowo oscarowy ,,Angielski pacjent" został już zapomniany, ,,Pieniądze to nie wszystko" został typowym filmem do kotleta a ,,Dzień świra" nadal ma świetną renomę. 

Nie jestem. Zresztą wszystko zależy kto ma jakie poczucie humoru. Osobie, dla której szczytem wysublimowanego humoru jest żart o waleniu koniu pod ławką na matematyce, Dzień Świra może się wydać wybitny, gdy inni, których takie dowcipy nie śmieszą za bardzo, będą uznawali go za film co najwyżej przeciętny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, RappaR napisał:

Nie jestem. Zresztą wszystko zależy kto ma jakie poczucie humoru. Osobie, dla której szczytem wysublimowanego humoru jest żart o waleniu koniu pod ławką na matematyce, Dzień Świra może się wydać wybitny, gdy inni, których takie dowcipy nie śmieszą za bardzo, będą uznawali go za film co najwyżej przeciętny. 

Najwyraźniej jesteś, skoro ciężko o ranking polskich filmów po '89 bez ,,Dnia świra" w czołówce.

W tym filmie nie było tego typu żartów a przekleństwa były świetnie wkomponowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Artlan napisał:

Najwyraźniej jesteś, skoro ciężko o ranking polskich filmów po '89 bez ,,Dnia świra" w czołówce.

W tym filmie nie było tego typu żartów a przekleństwa były świetnie wkomponowane.

W jedynym rankingu polskich filmów po 89 który wyskoczył mi w google Dzień Świra nie był w czołówce.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, RappaR napisał:

W jedynym rankingu polskich filmów po 89 który wyskoczył mi w google Dzień Świra nie był w czołówce.

Spędzasz po 20 godzin na dobę w internecie to może byś ogarnął w końcu jak działa google.

Trochę ci pomogę (miejsca oznaczyłem biorąc pod uwagę wyłącznie filmy nakręcone po 1989 roku):

http://pelnasala.pl/top100_polska/ (2 miejsce)
https://naekranie.pl/artykuly/top-50-najlepsze-polskie-filmy-wszech-czasow/6 (2 miejsce)
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/najlepsze-polskie-filmy-po-1989-roku-ranking-dobrych-polskich-filmow/vvmqntw (4 miejsce)
https://www.filmweb.pl/ranking/film/Polska/42 (17 miejsce)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...