Skocz do zawartości
Kubbas

Filmy

Rekomendowane odpowiedzi

A o którym big sleep piszesz?

Oczywiście 1946

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może pewna drobna różnica w stosunku do tego co oglądam i polecam ostatnio, ale Kingsman 2, to chyba najlepszy sequel firmu rozrywkowego jaki widziałem. Nie dość, że więcej, to im udało się faktycznie zrobić to lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Predator - być może najgorszy film na jakim byłem w moim życiu w kinie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Predator - być może najgorszy film na jakim byłem w moim życiu w kinie

Czyli nie byłeś w kinie na Rec2. Do dziś nie mogę pojąć jak dałem się namówić na to gówno...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontynuując temat chały i szmiry to dobrze radze omijać z bardzo daleka Ocean's 8. I tym razem skok się udał, okradzeni mogą czuć się wszyscy widzowie. Myślałem, że po żeńskim Ghostbusters nic gorszego nie da się zrobić a tu proszę feministyczne kino postanowiło mnie sprawdzić. I jeszcze Cate Blanchett w takim gównie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Predator - być może najgorszy film na jakim byłem w moim życiu w kinie 

W ogóle za te wszystkie nowe Predatory i Obcego to powinni jaja twórcą ucinać. Na tak kultowe tytuły nie powinno się bezkarnie srać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem pastę o synu wędkarza. Końcówka zmienia wszystko. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hell or high water - bardzo dobry. Bez fajerwerków, ale zdecydowanie warto

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Venom

 

ku**a, mam od kilku miesięcy  najwięcej  czasu od paru lat i parę razy przeszedłem się do kina ale to w większości przypadków stracony czas. Ten Venom to jak połączenie SpiderMana z transformers z czymś oślizgłym i z chu***ym głosem. Jak możecie się domyślić, nic ciekawego z takiej mieszanki wyjść nie może. I nie wyszło.

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś się nabrał na trailer "Apostoła" od Netfixa  jak Ingram na starter dla świniaków, mam dla niego dobrą radę: nie oglądaj całości, tylko obejrzyj trailer jeszcze raz i żyj nadzieją, że kiedyś Netflix zrobi dobry film :]

 

Nie polecam też dokumentu "Wojna Restrepo" który jest lekko mówiąc: przereklamowany. 

 

Za to polecam z całego mojego czarnego serca "Wojna Wietnamska: film Kena Burnsa i Lynn Novick". Ponad 17 godzin jednego z najlepszych dokumentów jakie oglądałem. 

 

Jako deser: "Dotyk Zła" Wellesa! 

 

Niech żyje chorobowe! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś się nabrał ....

 

Niech żyje chorobowe!

Napisał fan Noaha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Jako deser: "Dotyk Zła" Wellesa! 

 

zassałem sobie, brzmi ciekawie.

 

Obejrzałem dzisiaj Sicario 2. Fabularnie odstaje od jedynki, ale zrealizowany rewelacyjnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ogóle za te wszystkie nowe Predatory i Obcego to powinni jaja twórcą ucinać. Na tak kultowe tytuły nie powinno się bezkarnie srać.

 

 

wiesz nawet oryginały to nie były jakieś arcydzieła ... a że ktoś na tym próbuje zrobić pieniądze - takie życie. Anyway, mi się ostatnie 2 części obcego bardzo podobały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz nawet oryginały to nie były jakieś arcydzieła ... a że ktoś na tym próbuje zrobić pieniądze - takie życie. Anyway, mi się ostatnie 2 części obcego bardzo podobały.

Obcy 1 i 2 to są moim zdaniem filmy w swoim gatunku wybitne (nie tylko moim, Oskary i wiele innych nagród nie wzięły się z kosmosu), trójka też trzyma wysoki poziom. Muzyka, ponadczasowe efekty specjalne i co najważniejsze niesamowity klimat, sprawiają że dzisiaj ogląda się je równie przyjemnie co za pierwszym razem. Wiele filmów sci fi po latach traci na wartości, niektóre wręcz śmieszą, a te filmy się nie zestarzały, to jest ta sama półka co stara trylogia GW, Park Jurajski czy pierwsze dwa Terminatory. 

 

Predator to oczywiście nie ta sama półka, ale ja bardzo lubię te dwie stare części, a jedynka z Arnoldem to przecież film kultowy. Oglądałem jeszcze ten z Brodym, no i odstawał zdecydowanie tym co najważniejsze w takich flmach, a więc klimatem, podobnie jak te dwa łączone Alien vs Predator. Nowego sobie pewnie odpuszczę, no chyba że kiedyś w TV poleci i nie będzie ciekawszej alternatywy.

 

Ja po obejrzeniu Prometeusza, dałem sobie spokój w Obcym: Przymierze. Prometeusz mieści się wysoko na mojej liście najgorszych widzianych filmów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja po obejrzeniu Prometeusza, dałem sobie spokój w Obcym: Przymierze. Prometeusz mieści się wysoko na mojej liście najgorszych widzianych filmów.

Mam zupełnie inne odczucia. Jak dla mnie Prometeusz był genialny i otwierał wielką furtkę w scenariuszu na kolejne części. Z niecierpliwością czekałem, czekałem i doczekałem się ostatniego Obcego (Covenant), który ten cały potencjał z Prometeusza zmarnował najgorzej jak mógł. Kilka lat czekania i wielki zawód. Szkoda. Nadzieja była wielka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam zupełnie inne odczucia. Jak dla mnie Prometeusz był genialny i otwierał wielką furtkę w scenariuszu na kolejne części. Z niecierpliwością czekałem, czekałem i doczekałem się ostatniego Obcego (Covenant), który ten cały potencjał z Prometeusza zmarnował najgorzej jak mógł. Kilka lat czekania i wielki zawód. Szkoda. Nadzieja była wielka.

Prometeusz jako oddzielny film byłby zjadliwy, jako prequel sagi Alien to już jednak niesamowita kaszana. Skoro Scott chciał by widz Prometeusza zaliczał jako początek opowieści o Obcym, to powinien się bardziej postarać. Nielogiczność scenariusza, błędy fabularne, Inżynier (Space Jockey) wyglądający zupełnie nie podobnie i będący też kilkakrotnie mniejszy, do skamieliny którą znalazła załoga Nostromo, czy też technologia przedstawiona w Prometeuszu, to się wszystko kłóci z sagą o Obcym, dlatego moja ocena tego dzieła jest bardzo niska.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prometeusz jako oddzielny film byłby zjadliwy, jako prequel sagi Alien to już jednak niesamowita kaszana. Skoro Scott chciał by widz Prometeusza zaliczał jako początek opowieści o Obcym, to powinien się bardziej postarać. Nielogiczność scenariusza, błędy fabularne, Inżynier (Space Jockey) wyglądający zupełnie nie podobnie i będący też kilkakrotnie mniejszy, do skamieliny którą znalazła załoga Nostromo, czy też technologia przedstawiona w Prometeuszu, to się wszystko kłóci z sagą o Obcym, dlatego moja ocena tego dzieła jest bardzo niska.

 

Jeśli chodzi o przyjebanie się do "designu" Space Jockeya to jesteś niedoinformowany - wszak wspomniana skamielina, którą znalazła ekipa Nostromo to kombinezon Inżyniera a nie jego faktyczne oblicze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.