Skocz do zawartości
Kubbas

Filmy

Rekomendowane odpowiedzi

Scarface top5? Scarface poza soundtrackiem i klimatem Miami lat 80s - to niewiele już ma do zaoferowania po latach.

 

Film może i był kotem w 1983 jak powstał, ale po "paru" dużo lepszych filmach w gatunku, teraz się po prostu nie broni, ani tempem, ani realizacją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Scarface top5? Scarface poza soundtrackiem i klimatem Miami lat 80s - to niewiele już ma do zaoferowania po latach.

 

Film może i był kotem w 1983 jak powstał, ale po "paru" dużo lepszych filmach w gatunku, teraz się po prostu nie broni, ani tempem, ani realizacją.

dość ciekawa opinia biorąc pod uwage, że scarface doceniony został właśnie po latach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, De Palma dostał nawet nominację do złotej maliny za reżyserię. Film totalnie zjechany przez krytyków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie że masz problem z oceną polskiej rzeczywistości i to wpływa negatywnie na odbiór tego filmu

 

Jeśli uważasz że w Polsce zwłaszcza na mazurskich wsiach nie ma wigilii z wódką

Główny bohater wraca do domu na święta, oczywiście w autobusie jakiś dres prawie spuszcza mu wpierdol, potem auto w rowie, najebany pieszy prawie wpada pod samochód, potem spotyka dziadka, który kopie psa, spotyka rodzeństwo, które wyzywa dorosłych w domu, potem wszyscy się modlą, młodszy brat pokazuje hodowlę narkotyków, drugi młodszy brat robi dziecko jego dziewczynie, szwagier tłucze na kwaśne jabłko jego siostrę, potem on prawie zabija tego szwagra, wszyscy się ujebują, podpalają chałupę, po czym idą na pasterkę. Jeżeli ktoś tak spędza święta, to dajcie znać, bo rzeczywiście trudno mi uwierzyć, że tak wygląda typowy powrót Polaków na święta i wigilia. Edytowane przez fluber
  • Like 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Fluber

 

Nie rozumiem do końca Twoich zarzutów.

 

Chcesz powiedzieć ,że wg Ciebie Wigilia na której ktoś pije alkohol nie istnieje? Że w Polsce nigdzie nie piją wódki w trakcie Wigilii?

 

Niemniej i tak widzę że chyba nie zrozumiałeś tego filmu

 

Ten film nie jest o świętach ale o relacjach ludzkich w rodzinach gdzie ktoś emigruje. Cały film i dialogi koncentrują się wokół relacji rodzinnych na odległość. Tam o atmosferze wigilii pada tylko kilka słów

 

Poza tym można się czepiać do sceny pożaru ale ona najpewniej ma być przy okazji symbolem zniszczonych marzeń głównego bohatera. Nie była potrzebna tak szczerze powiedziawszy i nie miała żadnego znaczenia dla filmu

Ale tak poza tym to pewne sceny pokazują kumulację tego że jak ktoś wpada na 1 -2 dni do rodziny to próbuje nadrobić stracony czas i stąd jak zobaczył pobita siostrę to od razu interweniował . A zę w Wigilię? No cóż większość emigrantów do rodziny wraca tylko na święta - raz w roku

 

 

Wiesz rok temu w Ełku kolesie po pijaku poszli sobie okraść Kebab i to kilkukrotnie . Za którymś razem pracownicy nie wytrzymali i zadźgali nożem

Zakładam ,że jakby to był scenariusz filmu to też byś tu wrzucił info że przeciez nikt tak Sylwestra nie spędza. Niemniej gdyby ktoś nakręcił ten film to byłby pewnie o problemie integracji imigrantów o naszym stosunku do nich a nie o produkcji kebabów czy Sylwestrze

 

Tak więc powtórze to jeszcze raz nie zrozumiałeś przekazu tego filmu

No chyba że masz przeczucię że nikt w Polsce nie pije wódki w Wigilię to wtedy uznam że nie rozumiesz Polski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Fluber

 

Nie rozumiem do końca Twoich zarzutów.

 

Chcesz powiedzieć ,że wg Ciebie Wigilia na której ktoś pije alkohol nie istnieje? Że w Polsce nigdzie nie piją wódki w trakcie Wigilii?

 

Nie, istnieją Wigilie, na których pije się alkohol. Nie istnieją natomiast rodziny, w których Wigilia wygląda tak:

 

 

Główny bohater wraca do domu na święta, oczywiście w autobusie jakiś dres prawie spuszcza mu wpierdol, potem auto w rowie, najebany pieszy prawie wpada pod samochód, potem spotyka dziadka, który kopie psa, spotyka rodzeństwo, które wyzywa dorosłych w domu, potem wszyscy się modlą, młodszy brat pokazuje hodowlę narkotyków, drugi młodszy brat robi dziecko jego dziewczynie, szwagier tłucze na kwaśne jabłko jego siostrę, potem on prawie zabija tego szwagra, wszyscy się ujebują, podpalają chałupę, po czym idą na pasterkę. Jeżeli ktoś tak spędza święta, to dajcie znać, bo rzeczywiście trudno mi uwierzyć, że tak wygląda typowy powrót Polaków na święta i wigilia.

 

Pomiędzy piciem wódki, a tym co jest w filmie jest jeszcze bardzo, bardzo, bardzo, BARDZO, BAAAAAARDZO wiele różnicy.

 

 

 

Wiesz rok temu w Ełku kolesie po pijaku poszli sobie okraść Kebab i to kilkukrotnie . Za którymś razem pracownicy nie wytrzymali i zadźgali nożem

Zakładam ,że jakby to był scenariusz filmu to też byś tu wrzucił info że przeciez nikt tak Sylwestra nie spędza. Niemniej gdyby ktoś nakręcił ten film to byłby pewnie o problemie integracji imigrantów o naszym stosunku do nich a nie o produkcji kebabów czy Sylwestrze

 

 

Gdybym miał już pokazać analogię, to gdyby ktoś nakręcił film o uchodźcy, który przyjechał do Polski z żoną, gdzie regularnie ją w domu tłucze, potem idzie do Urzędu, gdzie wybija okna, bo nie dostał samochodu, a zasiłek za mały, potem idzie do tego Kebaba, gdzie pracuje, gwałcąc po drodze 3 kobiety i jedną zabłąkaną kozę, po czym w tym Kebabie nie wytrzymuje i zabija nożem dresów, którzy go ciągle nachodzą, a na końcu wysadza Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze, a wszystko to w jeden dzień, to podejrzewam, że nawet gdyby ten film znakomicie pokazywał problem integracji imigrantów i nasz stosunek do nich, to nie byłoby w odbiorze tego filmu najważniejsze. Zwłaszcza gdyby wszyscy związani z filmem i prawicowi krytycy filmowi opowiadali, jak to pokazuje on prawdziwych uchodźców.

 

 

 

Tak więc powtórze to jeszcze raz nie zrozumiałeś przekazu tego filmu

 

Czy zrozumiałem, czy nie, możesz ocenić na podstawie mojej krótkiej opinii, którą zamieściłem świeżo po wyjściu z kina. Wydaje mi się, że ocena 7/10, jaką przydzieliłem "Cichej Nocy", to jednak dość wysoka ocena. W zeszłym sezonie tylko 2 drużyny w NBA w sezonie regularnym wygrały 7/10 spotkań. Wydaje mi się, że przekaz główny filmu jest dla mnie całkowicie zrozumiały, obniżyłem ocenę za przekaz, który nie jest przekazem głównym.

Edytowane przez fluber
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wind Rover sobie obejrzałem, całkiem niezły.

 

Bardzo przyjemny klimat zadupiastego midwestu i łona natury, całkiem ciekawa historia i dobra scena strzelaniny. Na minus na pewno dialogi z Rennerem, brzmiało trochę jak cytowanie Coehlo na randce.


Btw, Lady Bird ktoś widział może na torrentach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie Gwizedne Wojny chyba poziomem debilizmu przywaliły o dno. Komediowa żenada ze śmierdzących odgrzewanych kotletów. Naćpany bełkoczący Del Toro, zmutowane konio-lamy i Leia lecąca na miotle przez próźnię oraz główny czarny charakter któremu  się lightsaber wbił w dupę. Do gromady wkurwiających postaci z poe Dameronem na czele dodali równie irytującą małą chinkę czikuczikulinkę aka Mulan. W całym tym szambie o dziwo aktorsko wyróżnia się pedziowaty Vader Jr. Ale ogólnie brakuje jeszcze tylko Kobiety Kot i Lorda Voldemorta, stawiam, że w epizodzie IX duchy Skywalkera i Snoke'a będą grać w quidditcha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecież ostatnie GW to jeden z najlepszych filmów z uniwersum, po c***owej 7. z pocałowaniem ręki biorę TLJ. w ogóle nie wiem o czym mówisz, jak po TFA można napisać że 8 część to odgrzewany kotlet?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecież ostatnie GW to jeden z najlepszych filmów z uniwersum, po c***owej 7. z pocałowaniem ręki biorę TLJ. w ogóle nie wiem o czym mówisz, jak po TFA można napisać że 8 część to odgrzewany kotlet?

 

Leia na miotle i bełkoczący Del Toro oraz Snoke z lightsaberem w dupie?

 

Poe Dameron rozwalający pół floty i robiący zamach stanu za co w nagrode go Leia poklepała po pleckach zmiast wysłac przed pluton egzekucyjny (tak by zrobiła rebelia pokazana w Rogue One)

 

ten film to jakaś żałosna komedia, reżyser odjebał manianę i wprowadził totalne nieścisłości w scenariuszu do tego humor był strasznie slapstickowy, Luke wyrzucający lightsaber, Yoda walący piorunami z zaświatów, no proszę Cię, Atak Klonów to przy tym dzieło oskarowe

 

dla mnie VII była słaba ale nie aż tak

 

a kotlet też odgrzewany bo motywy ukradzione z ESB (trening u Yody/Luke'a, wejście do dziury z ciemną stroną mocy, bitwa na Hoth/bitwa na końcu w VIII, Lando=DelToro itd)

 

edit: zapomniałem jeszcze dodać ujęcie z Lukiem pijącym ciepłe mleko, któore obleśnie rozpływa mu się na wąsach

 

i małą chinkę czikulinkę oraz cały beznadziejny wątek romansowy chinki z murzynem (poprawność polityczna ftw)

Edytowane przez BothTeamsPlayedHurd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o SW, to i tak na wyższym i to zdecydowanie poziomie są Książki i komiksy(Polecam Doctor Aphra) od filmów.

 

Choć dla mnie TLJ byl zwyczajnie fajnym filmem jako całość, bo jak ktoś chce się przyjebywać do szczegółów to zawsze coś znajdzie. I - pisze to jako osoba dośc mocno w świat SW wkrecona - pamietajmy, że SW jako cala seria od oryginałów do najnowszych to nie arcydzieła kinematografii, tylko dobrze wykreowany świat fantasy.

 

Dla mnie SW7 to bylo największe gówno z ze wszystkich, a 8 - odrzucając błędy "zastane" - wyszła na prawde dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leia na miotle i bełkoczący Del Toro oraz Snoke z lightsaberem w dupie?

 

Poe Dameron rozwalający pół floty i robiący zamach stanu za co w nagrode go Leia poklepała po pleckach zmiast wysłac przed pluton egzekucyjny (tak by zrobiła rebelia pokazana w Rogue One)

 

ale o co ci w ogóle chodzi? chcesz powiedzieć, że w filmach 1-7 nie było głupich scen? luke rozwalający gwiazdę śmierci? poe zakopujący się w piasku za początku filmu i wykopujący się na ostatnie 15 minut? chewbacca nierozpoznający lei? wieśniaczka rozpierdalająca kylo rena na miecze? c***, nawet nie chce mi się wymieniać. przypominam, że rozmawiamy o czarodziejskich rycerzach z kosmosu ze świecącymi mieczami, a nie o filmie dokumentalnym z planete.

 

 

 

 

ten film to jakaś żałosna komedia, reżyser odjebał manianę i wprowadził totalne nieścisłości w scenariuszu do tego humor był strasznie slapstickowy, Luke wyrzucający lightsaber, Yoda walący piorunami z zaświatów, no proszę Cię, Atak Klonów to przy tym dzieło oskarowe

humoru było dość dużo i część była wymuszona i c***owa (pierwsza scena, wyrzucenie miecza, gagi z tymi zakonnicami na wyspie), ale druga część była bekowa i lepsza niż jakieś jar jary czy inne gówna. zresztą co z tego, skoro i tak to jest najmroczniejszy film z całego uniwersum? btw dla mnie atak klonów to najlepszy film z nowej trylogii.

 

 

 

 

a kotlet też odgrzewany bo motywy ukradzione z ESB (trening u Yody/Luke'a, wejście do dziury z ciemną stroną mocy, bitwa na Hoth/bitwa na końcu w VIII, Lando=DelToro itd)

no k**** były motywy "ukradzione" z TESB, ale nie był to film nakręcony na tym samym scenariuszu jak w przypadku TFA i Nowej Nadziei. jest różnica, nie?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale o co ci w ogóle chodzi? chcesz powiedzieć, że w filmach 1-7 nie było głupich scen? luke rozwalający gwiazdę śmierci? poe zakopujący się w piasku za początku filmu i wykopujący się na ostatnie 15 minut? chewbacca nierozpoznający lei? wieśniaczka rozpierdalająca kylo rena na miecze? c***, nawet nie chce mi się wymieniać. przypominam, że rozmawiamy o czarodziejskich rycerzach z kosmosu ze świecącymi mieczami, a nie o filmie dokumentalnym z planete.

 

 

 

No własnie Kylo Ren machający tym pedalskim mieczem  i rozwalający przede wszytskim podłogę to w sumie główny zarzut do VII i VIII. Wystarzy porównać z takim szermierzem jak Dooku i zajebistą walką w ataku klonów. Dziwne, że Kylo Ren jeszcze żyje i sobie tym mieczem nie zrobił krzywdy. Dla mnie Force Awakens i TLJ są równie słabe, z tym że TLJ bardziej próbuje zrobić z widza debila. Poziom żenady po TLJ jest znacznie wyższy niż po Force Awakens. Fabuła poszatkowana na maksa, byle tylko było uzasadnienie dla akcji, popizgania szabelkami i blasterkami.

 

No a humor w TLJ jest na poziomie kina klasy B i filmów Tarantino. Śmiech wymuszony i przez łzy trochę. Bo co tam niby było śmieszne? Lamy?Leia na miotle? Przypadkowe rozwalanie wioski miśków na tej wyspie? Słodkie maskotki z happy meala uprzykrzyjące się Chewbace? Absolutnie nie dorównuje choćby rewelacyjnemu super śmiesznemu droidowi z Rogue One.

 

Btw po seansie stwierdziłem nawet, że Del Toro puszcza oczko do widza jak Clooney w Batmanie z Sutami w Pacncerzu i specjalnie gra słabo, żeby zakomunikować, że on się na taki chłam nie pisał.

 

Dla mnie TLJ to ultra gówno i zdecydowanie najgorszy film z serii, podejrzewam, że jedyną konkurencją są te spin offy o Ewokach z lat 80 tych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No własnie Kylo Ren machający tym pedalskim mieczem i rozwalający przede wszytskim podłogę to w sumie główny zarzut do VII i VIII. Wystarzy porównać z takim szermierzem jak Dooku i zajebistą walką w ataku klonów. Dziwne, że Kylo Ren jeszcze żyje i sobie tym mieczem nie zrobił krzywdy. Dla mnie Force Awakens i TLJ są równie słabe, z tym że TLJ bardziej próbuje zrobić z widza debila. Poziom żenady po TLJ jest znacznie wyższy niż po Force Awakens. Fabuła poszatkowana na maksa, byle tylko było uzasadnienie dla akcji, popizgania szabelkami i blasterkami.

 

No a humor w TLJ jest na poziomie kina klasy B i filmów Tarantino. Śmiech wymuszony i przez łzy trochę. Bo co tam niby było śmieszne? Lamy?Leia na miotle? Przypadkowe rozwalanie wioski miśków na tej wyspie? Słodkie maskotki z happy meala uprzykrzyjące się Chewbace? Absolutnie nie dorównuje choćby rewelacyjnemu super śmiesznemu droidowi z Rogue One.

 

Btw po seansie stwierdziłem nawet, że Del Toro puszcza oczko do widza jak Clooney w Batmanie z Sutami w Pacncerzu i specjalnie gra słabo, żeby zakomunikować, że on się na taki chłam nie pisał.

 

Dla mnie TLJ to ultra gówno i zdecydowanie najgorszy film z serii, podejrzewam, że jedyną konkurencją są te spin offy o Ewokach z lat 80 tych.

Że co proszę?

To jaki humor Ty lubisz? Ten z Miodowych Lat?

Edytowane przez Baptizia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że co proszę?

To jaki humor Ty lubisz? Ten z Miodowych Lat?

 

ok, to podaj mi proszę jakąś zabawną scenę z TLJ 

 

Bo mnie brzuch zabolał tylko jak Leia nakurwiała przez próżnie na miotle, ale to był śmiech na zasadzie "wtf co tu się odpierdala"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że co proszę?

To jaki humor Ty lubisz? Ten z Miodowych Lat?

Przecież miodowe lata są kozackie, TOP3 ever

  • Like 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ok, to podaj mi proszę jakąś zabawną scenę z TLJ

 

Bo mnie brzuch zabolał tylko jak Leia nakurwiała przez próżnie na miotle, ale to był śmiech na zasadzie "wtf co tu się odpierdala"

Nie chodzi mi o TLJ.

Mnie brzuch zabolał jak stwierdziłeś, że w filmach Tarantino humor jest wymuszony.

 

I przestań powtarzać o tej miotle - tam nie było żadnej miotły ani nic podobnego.

Chyba, że inny film widzieliśmy.

Edytowane przez Baptizia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...