Skocz do zawartości
RappaR

Alkohol

Rekomendowane odpowiedzi

Ja po 4 dniach na Ukrainie po raz setny zostałem utwierdzony w przekonaniu, że najlepszym alkoholem jest woda mineralna w grubym, przezroczystym szkle...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam lubię whisky + lód + plaster cytrynki + cola 

Jezusie nazareński

 

Nigdy przenigdy whisky z lodem

 

Po 1 - nie bo whisky pije się na ciepło bo zimno zabija smak

Po 2 - nie bo lód się rozpuszcza a woda ma wpływ na smak zapach i finisz whisky, przez co pijąc z lodem ,co chwile masz inny smak a na końcu masz rozcieńczone, nie wiadomo co

Po 3 - nie bo skoro chcesz dodać cole i cytrynę to po co chcesz tam lać drogi alkohol , którego smaku nawet nie odnajdzie to już tanieć pić to z rumem czy wódką

 

To mniej więcej tak jakbyś chciał oglądać NBA ale tylko z obrazem do góry nogami na czarno białym telewizorze na który patrzysz w krzywym zwierciadle.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...

 

this

 

 

musimy się na to whisky w końcu spotkać : ))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezusie nazareński

 

Nigdy przenigdy whisky z lodem

 

Po 1 - nie bo whisky pije się na ciepło bo zimno zabija smak

Po 2 - nie bo lód się rozpuszcza a woda ma wpływ na smak zapach i finisz whisky, przez co pijąc z lodem ,co chwile masz inny smak a na końcu masz rozcieńczone, nie wiadomo co

Po 3 - nie bo skoro chcesz dodać cole i cytrynę to po co chcesz tam lać drogi alkohol , którego smaku nawet nie odnajdzie to już tanieć pić to z rumem czy wódką

 

To mniej więcej tak jakbyś chciał oglądać NBA ale tylko z obrazem do góry nogami na czarno białym telewizorze na który patrzysz w krzywym zwierciadle.

 

nooooooooo wóda w sumie na ciepło to też lepiej czuje się smak i nawet lepiej czuć jak w wchodzi w baniak

whisky to bimber więc nie wiem jak można podniecać się smakiem ;]

ale ogólnie wolę zimną ;-]

Edytowane przez Koelner
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezusie nazareński

 

Nigdy przenigdy whisky z lodem

 

Po 1 - nie bo whisky pije się na ciepło bo zimno zabija smak

Po 2 - nie bo lód się rozpuszcza a woda ma wpływ na smak zapach i finisz whisky, przez co pijąc z lodem ,co chwile masz inny smak a na końcu masz rozcieńczone, nie wiadomo co

Po 3 - nie bo skoro chcesz dodać cole i cytrynę to po co chcesz tam lać drogi alkohol , którego smaku nawet nie odnajdzie to już tanieć pić to z rumem czy wódką

 

To mniej więcej tak jakbyś chciał oglądać NBA ale tylko z obrazem do góry nogami na czarno białym telewizorze na który patrzysz w krzywym zwierciadle.

owszem jesli pijesz DOBRA whisky, zwłaszcza single malt, pełna zgoda

 

ale jak łoisz czerwonego Jacka, Balantynę czy innego Smugglera to warto rozcienczyc do drinku, i tu zdrowiej i przyjemniej rozcieńczyć lodem, czy nawet zimną woda niż cukrem z Coli

 

nie każdy jest koneserem finishu whisky i pije ją na czysto

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

owszem jesli pijesz DOBRA whisky, zwłaszcza single malt, pełna zgoda

 

ale jak łoisz czerwonego Jacka, Balantynę czy innego Smugglera to warto rozcienczyc do drinku, i tu zdrowiej i przyjemniej rozcieńczyć lodem, czy nawet zimną woda niż cukrem z Coli

 

nie każdy jest koneserem finishu whisky i pije ją na czysto

A z ciekawości jaką pijasz whisky?

 

A jeśli komus przeszkadza smak whisky to już lepiej drink

 

pół na pół wermut i whisky do tego esencja chilli - ostro a wermut łamie smak whisky ale go nie niszczy jak cola

 

A czerwonego Jasia sie nie da wypić w żadnych warunkach a przynajmniej dla mnie to bimber

 

A na początek to polecam np 8 letni GlenDronach

this

 

 

musimy się na to whisky w końcu spotkać : ))

No to w końcu się jakoś ogarnij z pracą i na weekend możemy się spotkać w którymś barów whisky

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy jest na swiecie bardziej pedalska rzecz od jarania sie whisky.

 

Moze jaranie sie sushi.

 

Ew. piwa kraftowe jeszcze

Edytowane przez julekstep
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy jest na swiecie bardziej pedalska rzecz od jarania sie whisky.

 

Moze jaranie sie sushi.

 

Ew. piwa kraftowe jeszcze

A czyli jesteś ekspertem od pedalskich rzeczy...

 

Czyli od dziś na tym forum jak ktoś będzie chciał się dowiedzieć co lubią geje to może śmiało się Ciebie pytać

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezusie nazareński

 

Nigdy przenigdy whisky z lodem

 

Po 1 - nie bo whisky pije się na ciepło bo zimno zabija smak

Po 2 - nie bo lód się rozpuszcza a woda ma wpływ na smak zapach i finisz whisky, przez co pijąc z lodem ,co chwile masz inny smak a na końcu masz rozcieńczone, nie wiadomo co

Po 3 - nie bo skoro chcesz dodać cole i cytrynę to po co chcesz tam lać drogi alkohol , którego smaku nawet nie odnajdzie to już tanieć pić to z rumem czy wódką

 

To mniej więcej tak jakbyś chciał oglądać NBA ale tylko z obrazem do góry nogami na czarno białym telewizorze na który patrzysz w krzywym zwierciadle.

 

Wiesz, że to podejście trochę w stylu stary człowiek krzyczący na chmury?

 

Czasy się zmieniły i stare zasady są stare. Skoro "dopuszczalne" jest dolanie odrobiny wody, to jaki problem by dodać sobie kostkę lodu?  Zmienia smak? Każdy z nas ma inną percepcje smaku (palisz, ostro przyprawiasz, słodzisz masz inny smak niż osobą która tego nie robi) Mam przedkładać mój smak ze względu na tradycje i wytyczne facetów, który chodzą w spódnicy?

 

Oczywiście to nie tak, że mówię, żeby pić whisky z colą, bo po co psuć smak dobrej coli.

 

Zresztą warto doprecyzować co rozumiemy przez whisky - dla jednych to Czerwony Jaś, który jest wręcz stworzony by tłumić jego "smak" w drinkach, czy najpopularniejszy w Polsce Ballantines, który przy Czerwonym Jasiu sprawia wrażenie wyśmienitego. Dla innych tylko single malty z określonego miejsca na wyspie, dla innych blend-y.

 

Alkohol jest dla ludzi i nie ma popadać w absurd z zasadami, a to że na butelce wina jest napisane tyle i tyle stopni, a mi smakuje bardziej jeśli jest dwa stopnie zimniejsze? To mam nie pić, lub pić i drażnić się ze swoim smakiem, bez sensu.

 

A lubię Cardhu 12.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, że to podejście trochę w stylu stary człowiek krzyczący na chmury?

 

Czasy się zmieniły i stare zasady są stare. Skoro "dopuszczalne" jest dolanie odrobiny wody, to jaki problem by dodać sobie kostkę lodu?  Zmienia smak? Każdy z nas ma inną percepcje smaku (palisz, ostro przyprawiasz, słodzisz masz inny smak niż osobą która tego nie robi) Mam przedkładać mój smak ze względu na tradycje i wytyczne facetów, który chodzą w spódnicy?

 

Oczywiście to nie tak, że mówię, żeby pić whisky z colą, bo po co psuć smak dobrej coli.

 

Zresztą warto doprecyzować co rozumiemy przez whisky - dla jednych to Czerwony Jaś, który jest wręcz stworzony by tłumić jego "smak" w drinkach, czy najpopularniejszy w Polsce Ballantines, który przy Czerwonym Jasiu sprawia wrażenie wyśmienitego. Dla innych tylko single malty z określonego miejsca na wyspie, dla innych blend-y.

 

Alkohol jest dla ludzi i nie ma popadać w absurd z zasadami, a to że na butelce wina jest napisane tyle i tyle stopni, a mi smakuje bardziej jeśli jest dwa stopnie zimniejsze? To mam nie pić, lub pić i drażnić się ze swoim smakiem, bez sensu.

 

A lubię Cardhu 12.

Odrobina wody jak najbardziej tak -- zwłaszcza w whisky starszej bo zaburza i wyzwala inny smak...

 

Ale właśnie o to chodzi - stała ilość wody a nie lód który oziębia i się topi przez co masz ciągle zmienną proporcje a tym samym smak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czyli jesteś ekspertem od pedalskich rzeczy...

 

Czyli od dziś na tym forum jak ktoś będzie chciał się dowiedzieć co lubią geje to może śmiało się Ciebie pytać

Na forum na ktorym nikt nie ma zwiazku z nba a conajmniej polowa to 'eksperci' to mysle ze to sredniawy przytyk.

 

Ale plus za probe! :D

Edytowane przez julekstep
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A z ciekawości jaką pijasz whisky?

 

A jeśli komus przeszkadza smak whisky to już lepiej drink

 

pół na pół wermut i whisky do tego esencja chilli - ostro a wermut łamie smak whisky ale go nie niszczy jak cola

 

A czerwonego Jasia sie nie da wypić w żadnych warunkach a przynajmniej dla mnie to bimber

 

A na początek to polecam np 8 letni GlenDronach

 

akurat mam w barku 12Y Glendronach, te rózne Gleny to generalnie lubie, z tego co widze ostał mi sie w barku tez Glennfiddich 12Y, glen moray 12y, na swój czas czeka Jack single barrel, czarnego JW to raczej oddam komuś

 

ulubiona whisky to Highland Park, miałem kiedys okazje spróbowac 21Y, ale kazdy wyrób tej destylerni to rewelka

 

smak whisky to nie jest jednorodne pojecie, brałem udział w różnych degustacjach (takie nasze branżowe zabawy) gdzie na barze stało kilkanascie topowych gatunków szkockiej - i przyznam sie wiekszsoc z nich wykrecała gębę 

 

szanuje ale nie podzielam tej całej egzalatacji wokól wina, whisky, piwa

 

ja pije po prostu to co mi smakuje - a tu zdecydowanie wole Irish oraz Tenessee whiskey - zwykły Jack jest najlepszy na impreze, do klubu, czy na wieczorne ogladanie tv

 

i uwazam ze dobry karaibski rum nie jest gorszy od porzadnej whisky - np rum robiony z owoców guavy z wyspy St Martin to jeden z najlepszych alkoholi jakie kiedykolwiek piłem

 

JW tez da sie wypic - pijało sie gorsze rzeczy - np dwa dni temu chorwacka rakiję kupiona u lokalesa w butelce po c-coli   :pride:

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

whisky jest tak samo overrated jak Adrian Dantley.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

whisky jest tak samo overrated jak Adrian Dantley.

albo paul pressey

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ Tłok

 

Rum z Dominikany jest naprawdę niezły

 

Ja akurat jestem fanem japońskich -- ale znajomi którzy tam latają mi je kupują bo w Europie sa 4 razy droźsze..

I jeszcze wszelkich torfowych.Jak bym miał wymienić moje ulubione to

 

Ardbeg Alligator

Connemara

Teeling Brabazon ( absolutna rewelacja tegoroczna - polecam jeśli lubisz irlandzką)

Tomatin 14yo Port Cask

Yamazaki 18 yo

Ichiru Peaty

Laphroig Brodir

 

Wiesz mi kompletnie nie podchodzą whisky z Highlandu. Spyeside rzadko więc zgodzę się z Tobą można być fanem whisky a i tak połowa z nich będzie dla Ciebie nie do wypicia

 

 

Na forum na ktorym nikt nie ma zwiazku z nba a conajmniej polowa to 'eksperci' to mysle ze to sredniawy przytyk.

 

Ale plus za probe! :grin:

Ale wiesz że my się czujemy ekspertami od nba bo często koszykarzy oglądamy w akcji więc ten tego sam czujesz jakie można wysnuć wnioski :nevreness:

 

A poważnie to odkąd picie mocnego alkoholu nie jest męskie?

Edytowane przez ely3
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A poważnie to odkąd picie mocnego alkoholu nie jest męskie?

 

ależ ja, broń Boże, nie piję do picia jako takiego - nic mi przecież do tego co kto lubi (i samemu, mimo niechęci, zdarzało mi się dobijać whisky jak normalniejsze alko się kończyło) - chodzi o otoczkę i szum robiony wokół (tzw. 'jaranie się').

Ale wiesz że my się czujemy ekspertami od nba bo często koszykarzy oglądamy w akcji więc ten tego sam czujesz jakie można wysnuć wnioski :nevreness:

 

Niestety zdarzało mi się widywać na żywo ludzi pijących i jarających się whisky - trauma do dziś!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobnie jest z jaraniem się spoconymi murzynami ganiającymi za piłką, normalni ludzie pewnie pukają się w czoło, ale szkoda życia na bycie normalnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobnie jest z jaraniem się spoconymi murzynami ganiającymi za piłką, normalni ludzie pewnie pukają się w czoło, ale szkoda życia na bycie normalnym.

 

ale ja to robię w domowym zaciszu po nocy! nie wychodzę z tym w przestrzeń publiczną (nie licząc takiej docelowo przeznaczonej dla ludzi z tym samym zboczeniem) ! :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jednak wyobraź sobie, że istnieją ludzie, którzy jarają się NBA oglądając mecze i rozmawiając o nich w przestrzeni publicznej :) Polecam swoją drogą, nie kryjmy się ze swoimi ułomnościami!

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...