Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'LEBRON' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Koszykówka
    • NBA
    • PLK / FIBA
    • Akcesoria koszykarskie
    • Kupię / Sprzedam
  • Ligi Wirtualne
    • SimBasket
    • FBL East
    • FBL West
    • FBL Keeper
    • All-Time Fantasy
    • Roto-League
    • Inne ligi wirtualne
  • Inne
    • Inne
    • Hokej NHL
    • NBA Live / 2KSports
    • E-NBA.PL
    • Archiwum

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


AIM


MSN


Strona WWW


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


Biography


Location


Interests


Occupation


Ulubiony zespół


Ulubiony gracz

Znaleziono 2 wyniki

  1. 1) Przeszłość jako optymizm W skrócie jeśli chodzi o sezon 2017/18 Lakers są najwyraźniej z przyzwyczajenia już niedoceniani i hejtowani, zwłaszcza na tym forum. Plaga kontuzji niestety, zwłaszcza w końcówce sezonu (Winslow ty szmato) wpłynęła na wyniki zespołu. Gwoli przypomnienia, mimo osłabień (np. Ball) aż do finalnej i zabijającej już Jeziorowców INJ Ingrama (Winslow ty szmato) Lakers robili 20-9, będąc w ścisłej czołówce NBA w tym okresie i spokojnie na poziomie ekip PO na zachodzie (o gównianym wschodzie nie wspominając). A Lakers moi drodzy robili to wszystko w oparciu na sophomore coachu Waltonie (ehh, to trzymanie Randle'a na ławce w pierwszej części sezonu nadal boli...), na 3x rookies, na sopho Ingramie, który był zdecydowanie bardziej rookie niż sopho (o tym później), czy będących wciąż na rookie umowach Randlu i LNJ. 35-47 tej młodej paczki, gdzie o rolę backup PG walczyli Ennis i Caruso, mimo takich problemów z zdrowiem po prostu imponuje. Lonzo Ball jeśli chodzi o ofensywę troszkę ssał (rzut...), choć bardziej martwią jego szybkie problemy z zdrowiem. Nie lubię tego picku, tego gracza i debilnej otoczki, więc liczę że go dobrze sprzedadzą, ale jego defensywa była pięknym zaskoczeniem. Draymond Green wersja guard. Kyle Kuzma i Josh Hart to kolejne świetne picki fajniejszego Bussa. Też uważam Kuzmę za overrated, ale to był late 1st, więc c'mon! Brandon Ingram definitywnie powinien zostać na sezon 16/17 w Duke. Widać, że jest w klasie rookies z '17 tak naprawdę. Jako fan Lakers mogę tylko dziękować, że nie podjął takiej decyzji, dzięki czemu był dostępny dla LAL z #2 pickiem w drafcie 2016. Ci co nie widzą jego rozwoju są ślepi, więc specjalnie dla Was : Strasznie szkoda tej kontuzji z końcówki sezonu (Winslow ty szmato), kiedy naprawdę zaczął wymiatać (17/5/5 na 58ts% z coraz lepszą grą od momentu, gdy LAL zaczęli grać swoje). Niemniej 16/5/4 na 54 ts% z całego sezonu, przy nieprawdopodobnym rozwoju (polecam filmiki z treningów)– jeśli nie zatrzymają go kontuzje to rośnie to SS. Julius Randle zaliczył breakout-year i w wieku 23 lat jest już lepszym graczem od przykładowego Blake'a Griffina. Śmiechy niektórych umilkły po tym jak zaczął bronić i gwałcić w ataku wszystkich w pomalowanym. A przecież jest tu jeszcze duże pole do rozwoju... KCP i Brook – raz lepiej, raz gorzej (niestety częściej). Ale prawdziwym problemem była reszta ławki. Jakby to powiedział Szarlej : Co za Wuj, c***, Sztos i Sraczka? I to był przy kontuzjach niestety największy kłopot Lakers. 2) Kontrakty Lakers (po zrzuceniu capholdów): Player 2018-19 1. Luol Deng $18,000,000 2. Lonzo Ball $7,461,960 3. Brandon Ingram $5,757,120 4. Kyle Kuzma $1,689,840 5. Josh Hart $1,655,160 6. Tyler Ennis (non-guaranteed) $1,656,092 7. Ivica Zubac (non-guaranteed) $1,544,951 8. Thomas Bryant (non-guaranteed) $1,378,242 9. First-rounder (first-round hold) $1,746,840 10. Julius Randle 3 (free-agent hold) $12,447,726 11. dead spot $831,311 12. dead spot $831,311 Total : 55,0 (w przybliżeniu) Salary cap $101.0 million (projected) Przede wszystkim te dwa ostatnie spoty w przypadku podpisania 2 FA znikają (czyli dodatkow 1,66 mln do cap space). Dodatkowe zrzucenie Denga, Ennisa i Zubaca tworzy więc najprawdopodobniej (zależnie od finalnego SC, jak coś można zrzucić i Bryanta) wystarczający capspace na maksymalne umowy dla LJ + PG13, przy zatrzymaniu Randle'a. Tak gwoli informacji, by wiadomo było o co chodzi. 3 Wymiany przed draftem, a raczej jedna (Kawhi) Nie widzę tej wymiany zarówno pod kątem tego co bym robił, jak i tego co zrobią Lakers. Spurs nie będą chcieli oddawać Leonarda do Lakers, a Maglinki nie zrobią jeszcze przed draftem szalonego przepłacenia za rok umowy Kawhiego. Później? Zobaczymy 4 Draft Lakers posiadają 25 i 47 pick w drafcie 2018. Zacznijmy od tego, że posiadanie 25 picku w tym drafcie jest całkiem zajebiste, bo jest mniej więcej do tego przedziału głęboki. Niemniej czas na podział (Magic+Rob/ january) 4a (january): Absolutnie idealnym fitem jest Huerter, który jednak do #25 picku się według mnie nie ostanie. Nieważne kto by go wybrał, od razu trzeba mieć przygotowane paczki (25+47+ jakieś 2x future 2nds) z propozycją dealu. Opcje rezerwowe? Lakers główny talent już mają, więc raczej czas na obudowanie. Nie będzie w tym przedziale draftu wysokich (Robinson raczej pójdzie wcześniej, a poza tym kompletnie nie pasuje pod względem charakteru i jest okropną zagadką po roku, gdy go nie widziano). Melton, Hutchison, DiVincenzo, Frazier, J.Robinson – jest w czym wybierać na obwód. Z 47 pickiem to standardowe rzeźbienie pod tytułem „a może wyjdzie?” Zobaczymy. + ekipa Lakers zasłużyła na zaufanie podczas draftowania late picków, więc z zaciekawieniem zobaczę co tam wybiorą. Dodatkowo obserwowałbym początek draftu – jeśli Doncić i JJJ zaczną się obsuwać, to męczyłbym (w sumie już przed draftem wstępnie) propozycjami z zaczynając od pakietu z Kuzmą+Hartem+25+coś tam, a kończąc na Lonzo+ew śmieciowe assety by uzyskać kogoś z tej dwójki. A plotki przed draftem (95% to zasłony dymne co prawda) są przeróżne – z wskakującymi do top7 Carterem, Mikalem czy Knoxem na czele... JJJ+Randle pod koszem? Mrrau. 4b (Malinka): Nie sądzie by było wiele racji w plotkach jakoby Lakers mieli wydawać assety na tradeup. Raczej będą je chomikować, by zrzucić później Denga. Nie wierzę w obietnice dla Robinsona czy Simonsa – raczej zbyt wielu będzie dostępnych role-playerów „na już”, by w sytuacji Lakers iść w takie projekty. Spodziewałbym się raczej dość podobnej wymiany do zeszłorocznej z Utah – jak zejdą najlepsze opcje, to coś w rodzaju 25 za, nie wiem 30+34 (Hawks)? 5 FA (january) Po pierwsze - Jak LJ chce maxa wieloletniego to je*ać LJ. Pisałem już czemu : Po drugie – nieważne za kogo. Nie oddawać Ingrama. Nie oddałbym BI 1x1 za Kawhiego. Nie oddałbym BI+Denga za Kawhiego. Leonard czyli „wtf z zdrowiem”, pierwszy gracz, który robi szopki z Popem, ostatni rok umowy, Nie (tak wiem, możecie hejtować) Po trzecie – przedłużyć/wyrównać Juliusa. Naprawdę liczę, że ze względu na specyfikę FA uda się go podpisać na promocji. Po czwarte – oczywisty atak na PG13. I dalej widzę tu Lakers jako zdecydowanych faworytów. Po piąte – zostanie 15-20 baniek + wyjątki. Center (nie mam nic przeciwko taniemu podpisaniu na rok Lopeza) i rezerwowy pointguard jako priorytety. Lonzo(?)-George(Huerter)-Ingram(Hart)-Randle(Kuz)-Lopez(?) + uzupełnienia to jest team lekko robiący PO na zachodzie i mający w 2019r opcję na kolejnego maxa (pozdrowienia dla Butlera i Kawhiego). 5b (Maglinka) Myślę, że nie uda się pozyskać Kawhiego. Atak na LJ+PG13 + myślę oddanie Lonzo za np. Kembę. Cóż, zobaczymy co wyjdzie. 6 Podsumowanie To były ciężkie lata (jakbym niektóre s5 z ostatnich sezonów Lakers wymienił, to są ludzie na tym forum, którzy znaliby max 1 gracza). Było źle, było ciężko. Teraz Lakers atakują największe nazwiska i są faworytami (mówię o bukmacherce) w tych wyścigach. Hejterzy pewnie zacnie liczą na fiasko. Cóż – mnie ono (brak podpisania gwiazd) ... zupełnie nie przeraża. I to jest właśnie świetny prognostyk przed nowym sezonem. Powinno być dobrze, a czarne RobertoSacrowo-Scottowsko-cienioBryantowo-MozgovoDengowskie lata odchodzą.
  2. Po pierwsze, pisałem już o tym, cieszę się, że James nie zrobi oklepu osłabionemu Wade'owi. Seria Heat vs Cavs mogła by być epicka, ale tylko z udziałem Bosha i Whitesida, bez nich moglibyśmy conajwyżej zgadywać czy zakończy się wynikiem 4:0 czy 4:1. Z Toronto nie będzie raczej trudniejszej gry, ale aura też będzie lżejsza. Podstawowe pytanie czy Cavs nadal będą niszczyć z dystansu, Jeśli tak to skończy się gładko, bez tzw. mydła. Potencjał obu drużyn (mimo zbliżonego wyniku w RS) jest diametralnie różny, Cavs powinni to przejmować bez najmniejszych kłopotów. Mimo, iż uważam, że zwycięstwo Toronto w pierwszym meczu jest dość prawdopodobne, to cała seria i tak nie potrwa długo. Mamy do czynienia z drużyną z talentem 100, mega zdrową, wypoczętą vs drużyna z talentem 80, bez kluczowego centra, mniejszymi i większymi urazami, zmęczoną do granic możliwości. Wynik jest prosty: rozsądek podpowiada 4:0, rozum nie zawsze lubi to samo ale tym razem też 4:0.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...