Skocz do zawartości

eF.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Odpowiedzi dodane przez eF.


  1. 19 minut temu, Kubbas napisał:

    gosc oddaje 15 rzutow z czego wiekszosc to wjazdy, rzuca bardzo duzo osobistych, kontroluje gre i tempo, ogolnie jego numerki sa bardzo underrated, butler gra jak profesor

    Yep. Butler to prawdziwy lider. Absolutna czołówka ligi, a jego słabe procenty za trzy tego nie zmienią. :)

    Swoją drogą ile znaczy JB dla drużyny pokazuje jedno - gdzie są Heat, a gdzie Sixers. Pierwsi powalczą o ECF, a drudzy odpadną w 1st round.

     


  2. Co za rzeźnia, damn. Cieszy mnie to mocno, bo nigdy nie lubiłem Barcelony, ale tutaj aż mi nawet trochę szkoda ich fanów. To był jebany gwałt.

    Ten wynik przechodzi do historii, 8:2. Bayern to jest kosmos.


  3. Boylen zapisze się w historii Bulls tym, że przejebał mecz największą ilością punktów. (133:77 z Bostonem)

    Markkanen wyglądał u niego jak emeryt, drużyna nie miała w ogóle flow. Imho jedyna słuszna decyzja. On się nadaje jedynie do tarcia chrzanu.


  4. Pirlo to był genialny piłkarz - boiskowe IQ, technika, wizja, styl. Jednym słowem MAESTRO, ale on nie ma w ogóle doświadczenia w trenerce, a do razu został wrzucony na tak głęboką wodę, damn. Jeśli jego styl gry przełoży się na trenerkę to Juventus zyska kogoś konkretnego na lata. Z drugiej strony w tym klubie nie ma czasu, więc jak nie będzie efektów przez kilka miesięcy (tygodni?) to go po prostu zwolnią. Tak czy siak, dla mnie to jest mega odważny ruch. Trzeba trzymać kciuki za Pirlo.

    Ps. Jeszcze nie tak dawno temu podziwiałem go na boisku. Czas zapierdala, hehe.


  5. Maurizio Sarri został oficjalnie zwolniony ze stanowiska trenera Juventusu FC.

    Jako kibic tej drużyny ogromnie się cieszę, że dresiarz z petem w mordzie odchodzi. Juventus pod jego wodzą wyglądał fatalnie.

    I mimo porażki z Lyonem w LM jest co świętować, heh. Podobno Pochettino jest celem numer jeden. :) 


  6. Temat nie żyje, a w Pacers się dzieje, oj dzieje.

    Czy Panowie zdają sobie sprawę, że TJ Warren jest obecnie zapewne najgorętszym nazwiskiem w bańce? Tak jest, TJ Warren. Jego trzy ostatnie występy to - 53 punkty, 20/29 z gry, 9/12 za trzy z Sixers (+ 2 bloki), 34 punkty 14/26 z gry z Wizards (+ 11 zbiórek, 3 przechwyty, 4 bloki!) oraz 32 punkty, 13/17 z gry z Magic (4/5 za trzy, 3 przechwyty). Pacers wygrali wszystkie te mecze, a Warren osiąga średnie na poziomie 40p/5.7r/3.3a/2s/2.3b na skuteczności 71% z gry oraz 61% za trzy.  Za przeproszeniem, co tu się odpierdala? :D 

    Chłopak gra na kodach, ale zasłużył na to aby o nim wspomnieć.

    • Like 3

  7. 1 minutę temu, julekstep napisał:

    Niech jeszcze zacznie bronić cokolwiek :P

    ale ofensywnie jest piękny

    Ileż to było gwiazd bez obrony? Pierwszy lepszy to Carmelo Anthony, który przeca wprowadził Nuggets do WCF, hehe.

    Myślę, że MPJ w obronie też zacznie ogarniać (nie że DPOY, ale solidnie), a wtedy sky is the limit.

    Ciekawe jak się zaprezentuje w PO. 

     


  8. No to się Michael Porter rozkręcił, heh. Dwa ostatnie mecze to skromne 37p/12r z OKC i równie skromne 30p/15r ze Spurs.

    Jakby liczby nie wystarczyły to można dorzucić skuteczność w tych dwóch meczach - 65% z gry, 60% za trzy (9 celnych trójek).

    Czyżby to zwiastowało narodziny nowej gwiazdy?  😎

    • Like 2

  9. Doncić zrobił 34p/20r/12a/2b a tutaj cisza? :D Co ten chłopak za liczby wykręca, damn.

    średnie z sezonu - 29p/9.5r/8.9a w 34 minuty (podciągnie się w procentach za trzy i będzie miazga)

    • Like 4

  10. 41 minut temu, Koelner napisał:

    tak w sumie to kogo widzicie w miarę obok Embidda na PF ? oczywiście bez science fiction . 

    Na PF świetny jest Tobias Harris, ale tu trzeba wybrać pomiędzy Simmons'em, a Embiid'em. Nie ma innej opcji.

    Simmons pięknie by chodził w drużynie ze strzelcami, gdzie robiłby za LeBrona 2k20 (tylko bez rzutu)

    A Embiid zajebiście by rozkwitł z PG, który potrafi rzucać, a jednocześnie dużo widzi.

     


  11. 3 minuty temu, Sancho napisał:

    Nie wesoło się robi. Kurs na brooklen był 16 i wygrali

    kurs na brooklen był 200, nie 16, 200  :D

    postawiłeś dobre hajsy na ten mecz, czy tu po prostu wpadasz pi*****ić głupoty?

    ........................................

    Giannis zagrał zaledwie 16 minut, odpuścili ten mecz. Nie wiem jak inni, ale mi się coś takiego nie podoba.


  12. W dniu 3.08.2020 o 14:12, Roggi napisał:

    Chyba żartujesz, przecież to zupełny non factor w PO.

    Przy skomasowanej obronie w crunch time Batman & Robin z Milwaukee ponownie głupieją i rzucają cegły. Wietrzę kupę w drugiej rundzie...

    Oczywiście, że Bledsoe ma za sobą osrane gacie w PO, ale to nie zmienia faktu, że z nim będą silniejsi. Wielu chyba zapomina, że Bledsoe to świetny obrońca.

    Ja tu wyczuwam ECF, a tam już będzie rzeźnia. Jedno jest pewne, sam Giannis tego nie udźwignie. :) 


  13. Pewnie, że surowy. Chłopak robi 36/18/8, trafia dwie trójki (2/5) i gra ogólnie dobry mecz, ale dramat. 😎

    Tutaj Milwaukee jako drużyna dali ciała, bo jeszcze na 3 minuty przed końcem prowadzili 112:104, a Houston zrobiło run 9:0 w 1,5 minuty.

    Bucks przegrali ten mecz jak nowicjusz, heh. Trochę szkoda, ale nic się nie dzieje. Wróci Bledsoe to będą silniejsi.

    Ps. Giannis kryjący Westbrooka to piękny widok, heh. I trzeba powiedzieć, że RW0 stawił się na końcówkę meczu. Robił grę.

     

    • Like 1

  14. Sixers są po prostu c***owo obudowani. Zepsuli po mistrzowsku to co zbudował Hinkie. Ot, cała filozofia. 

    Pozbyli się strzelców jak Redick, Shamet, pozbyli się lidera jak Butler, a sprowadzili Horforda, który nie pasuje do Embiida. Z tego nic nie będzie. :) 


  15.  Oklahoma wygląda po prostu świetnie. Defensywa, ofensywa, team spirit. No przecież nie można ich nie lubić. Właściwie to oni mogą stać się czarnym koniem tego sezonu, bo czemu nie? I tu się bije w pierś, bo przed sezonem w nich nie wierzyłem, a oni wyjdą na tych wymianach z PG13 i RW0 lepiej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Damn, szacunek dla GM'a.

    OKC nie pozwoliło Jazz na wiele. Dominowali przez cały mecz.

     To jest prawdziwa drużyna, a nie zlepek indywidualności. CP3 w All-NBA to no brainer.


  16. 3 godziny temu, BMF napisał:

    Dallas to generalnie ~poziom contendedra 

    Generalnie to warto skorzystać z pogody póki jeszcze jest zamiast się tak nudzić, bo generalnie suche liczby mało znaczą w kontekście tego, że Dallas do contendera to brakuje jeszcze paru klocków. Zaraz wyjdzie, że contenderem jest 12 na 30 drużyn, bo przecież liczby. Imho z Dallas to jeszcze żaden contender, ale za te dwa lata jak Doncić okrzepnie będą bardzo groźni.

    Mają mega zajebisty duet Porzingis/Doncić, więc jak zdrowie pozwoli to w przyszłości będą coś znaczyć w tej lidze. Obecnie są w stanie przegrać z każdym z ósemki.

    Edit - chciałem tylko dodać, że to klęczenie przez dwie minuty jest mocno żenujące. :)  

    • Like 1

  17. Cholera, zapomniałem o meczu i poszedłem w tango, głupi ja. :D 

    Czy ktoś oglądał mecz z Bostonem? Jak się zaprezentowali Bucks? 

     

    Tak patrząc po statsach to Giannis ładnie ich zdemolował, heh. 36p/15r/7a, 14/20 z gry i +18 (najwięcej w drużynie). Bestia.


  18. 19 minut temu, polishllama69 napisał:

    >DRaymond

    >non factor w ataku

    #crackkills m8 ;) 

    gość jest prawdopodobnie top 2 w historii w uruchamianiu strzelców jako postać historyczna a Ty pierdolisz o jakimś McHale, który poza up and under to w sumie za dużo nie potrafi w ataku. Beka, bo Draymond rzucając prawie 4 trójki na mecz trafiał 39% z nich a Ty straszysz snajperem McHale ;) 

    porównanie Bosha i Kevina to pominę, bo szkoda słów

    pierdolisz głupoty z tym Greenem (chętnie bym go zobaczył w roli takiego McHale, jakby jebał cegłami i robił po 8ppg na mecz), ten gość jest dobry, ale on jest ROLESem i trafił idealnie w system GSW, bo poza tym systemem nie łapałby się nawet do TOP50 ligi, co udowadnia w tym RS... do tego idealizujesz Bosha, a więc... cytując Lindę - nie chce mi się z Tobą gadać ;)

    • Haha 1

  19. Los Kasztanieles WestBricks, czyli Twój team to wygra. Zacznijmy od pozycji C/PF.  Mam solidnych podkoszowych graczy w s5, którzy łącznie notują 7 zbiórek (w tym jedną ofensywną na mecz). Earl Barron notuje 0.2bpg więc rywal nie musi się obawiać o blok, szczególnie że Morrison też blokować nie potrafi. Innymi słowy - droga wolna, rzucajta. Adam Morrison gra u mnie niczym Karl Malone. Fizyczna walka z przeciwnikiem, czyli to czego piękny Adam nie umie. Z dystansu praktycznie nie rzuca, bo jeszcze może trafić. Ma grać siłowo, ma grać na post. Wyobraźcie sobie Morrisona w roli Karla, hehe. Mój SF, czyli Jeffries ma zielone światło na rzuty z dystansu (taki PG13). Jego 16% w tym aspekcie gry daje mi gwarancję, że jak już trafi to co piąty rzut. Wprawdzie nie jest takim ogórem w defensywie, ale 40/16/52 to liczby, które sprawiają, że jestem spokojny o to, że co wybroni to odda w ataku (z nawiązką). Następny w kolejce - Ronald Murray. SG rzucający na 35% z gry (25%3P), notujący JEDNĄ asystę na mecz to dobry SG. W tej grze nie zaliczy żadnej asysty, a to dobry znak. Jeśli jakimś cudem trafi te 2 rzuty na 6 prób, a więc stanie się HOT, wtedy zdejmuje go z parkietu i jego miejsce zajmuje Earl Watson (do niego zaraz dojdziemy). W moim teamie grę prowadzi Donald Sloan, który również ma zielone światło na rzuty z dystansu (i właściwie tylko z dystansu). Sloan to najgorsze w grze 8%3P, dlatego jestem spokojny, że mój reżyser gry nie zawiedzie. Nie trafi i c***. Donald Sloan - Ronald Murray - Earl Watson. GOAT obwód. Watson to mój 6th man. Człowiek, który rzuca na 33% z gry, 16% za trzy i który ma problemy z przejściem na połowę przeciwnika dostanie u mnie grube minuty. Jego największą wadą są asysty, bo notował ich ponad 3, ale biorę go takim jakim jest, a jest c***owy. To jest moja najważniejsza szóstka. Mój dream team. Lecimy dalej, rezerwowi - Brendan Haywood 12/13, czyli center, który słabo rzuca, i który ma wejść na kilka minut właśnie po to, aby sobie porzucać z midrange. Trenton Hassell 02/03, czyli człowiek, który rzuca tylko kiedy musi i robi to na 41%TS. U mnie gra głównie na pozycji SF i głównie za równie nieudolnego w ataku Jeffriesa. I tak został nam już ostatni wielki Los Kasztanieles, czyli Michael Beasley 12/13. Ten kocur ma u mnie robić swoje, a więc - palić dużo zioła, mieć wyjebane na obronę, rzucać z każdej pozycji. I teraz wyobraźcie sobie to, że ten dzban nie dostanie u mnie za dużo minut, bo w sumie jest za dobry, hehe. Tak, taką mam moc!

    Sumując: Barron jak Mutombo, Morrison jak Malone, Jeffries jak George, Murray jak Wade i Sloan jak Curry. Plus Watson jak CP3. Ci zawodnicy dostaną u mnie najwięcej minut.

    Mocarna drużyna, gotowa przejebać każdy mecz. Ps. Rozpisałem się, przepraszam! :D

    SQUAD

    C    Earl Barron 07/08 - 7ppg, 4reb, 0.2b!!, 40%fg
    PF  Adam Morrison 06/07 - 12ppg, 3reb, 2as, 37%FG, 45%TS
    SF  Jared Jeffries 07/08 - 3.7ppg, 3reb, 40%FG, 16%3P, 52%FT
    SG  Ronald Murray 04/05 - 7ppg, 2 reb, 1.3as, 36%FG, 25%3P
    PG  Donald Sloan 11/12 - 39%FG, 8%3P!!, 5.5ppg, 2reb, 3as

    6th man - Earl Watson 11/12 - czyli 34%FG, 16%3P, 67%FT, 3ppg w 20min
    +
    Brendan Haywood 12/13 - 3.5ppg, 4.8reb, 43%FG, 45%FT, 44%TS
    Michael Beasley 12/13 - 40%FG, 10ppg, 4reb, 1as, ortg - 87, drtg - 109
    Trenton Hassell 02/03 - 36%FG, 41%TS, 4ppg, 3reb w 24 minuty

    @Chytruz kierowniku, mój opis gotowy. Szacuneczek za draft!

    • Haha 1

  20. 52 minuty temu, polishllama69 napisał:

    to jeszcze jestem sobie w stanie wyobrazić ale McHale i Dikembe biegające za Boshem/Schrempfem/Draymondem już mi się mniej widzi XD

    skill może miał, ale czarną dziurą też bardzo lubił być a to pozwala go trapować bardzo łatwo, zwłaszcza przy słabym spacingu, Hakeem to słaby przykład, bo to co on miał to protoplasta nowoczesnego zespołu z Horrym na PF, który mu zajebiście grę rozciągał i trafiał jak pojeb w clutch

    Piszesz o czołowym PF'ie w historii NBA jakby był jakimś Boshem, hehe. Trochę to słabe z Twojej strony, że nie doceniasz klasy Kevina, ale co zrobić. Masz takie prawo. Mimo wszystko zabawnie brzmi to pierwsze zdanie, gdzie straszysz mnie Draymondem czy Boshem w sytuacji, kiedy Draymond to non factor w ataku i po prostu legitny roles, a Bosh to taka uboga wersja McHale'a. Jedynie Schrempf tutaj robi różnicę, ale na niego to mam akurat Arizę, który obrońcą jest dobrym. :D

    patrzysz bracie zerojedynkowo <bezradny> (domyślam się, że 80's, 90's są dla Ciebie be, ale k****, straszysz mnie Draymondem Greenem xD)

    • Haha 1

  21. 29 minut temu, P_M napisał:

    Tu zwracam honor  bo jeblem się z linijkami sprawdzając na tel, niemniej jednak to nie zmienia faktu z overall impactu gracza jaki dawal Gary, te jego alldefy są o kant dupy potłuc typowa overagressive gamblerska defensywa 1na1 którą często tez popisywal się za młodu Kobe, ale to wystarczy żeby zrobić parę fajnych highlightow i mieć łatkę defensywnego bulteriera. A Payton to non-shooter na dzisiejsze czasy to mniej więcej polka ricky'ego rubio pod względem shootingu. 

    Ej, no chyba jednak trochę przesadzamy, lol. Payton miał sezony gdzie rzucał na 50% z gry (średnia z kariery - 47%), a Rubio? Inna sprawa, tak jak pisałem wcześniej, ciężko przełożyć grę Paytona z 90's na 2K20 nie uwzględniając przy tym jego rozwoju jako zawodnika. To się mija z celem. Dlatego można sobie pogdybać, a tutaj wychodzi tyle, że Payton mógłby tych rzutów oddawać więcej niż sześć, a tyle oddawał w swoich najlepszych latach. Czy na lepszej skuteczności? Nie wiem, ale wiem tyle, że Payton rzucać potrafi. Nie jest to żaden X-factor, ani jego największy atut, ale też nie jest non shooterem. Ot, solidny. Byłby pewnie jak Holiday, może nieco lepszy. Co do jego defensywy, nie mogę się zgodzić. Payton był w tym elemencie legitny. TOP'ka w swoich czasach. Może @Eld zechce napisać kilka słów o nim, bo wiem, że jest fanem tego gracza, a tutaj jego umiejętności w defensywie są podważane. :P

    20 minut temu, polishllama69 napisał:

    no Sabonis się super skaluje w takie zabawy a McHale nie, ot różnica

    zresztą tyl epierdzisz o tym jaki super jest Kevin a ile z jego skillsetu wykorzystasz ? mówisz, że ma być jakimś snajperem czy może posiadania w post z zabitym spacingiem są na to receptą, poza tym w obronie to życzę powodzenia z tymi wszystkimi (nie pamietam, kto w tej grupie jest) Hakeemami, Robinsonami, Duncanami albo innymi stretch grajkami, bo jakoś nie przypominam sobie aby on był takim super defensorem a dowodów też nie widziałem na to

    no to może obejrzyj jakieś mecze (seria Celtics-Knicks jest na YT) to wtedy Ci się trochę rozjaśni, i stwierdzisz, że McHale to był dobry defensor :)

    po to wziąłem Mutombo, żeby z takimi Hakeemami i Robinsonami się masował, a McHale będzie sobie radził z Brandami tego ATF

    (no chyba, że dla Ciebie Brand>McHale... to git xD)

    BTW. Nie robię z McHale'a snajpera, ale podałem fakty, a te są takie, że McHale był drugim strzelcem za trzy w Celtics w czasach, kiedy trójki to był tylko dodatek, co daje mi podstawy do tego, aby stwierdzić, że w obecnej koszykówce McHale ze swoim skill em rzucałby o wiele więcej. Długie ręce, dobra obrona, bloki, zbiórki. Gra na low post perfekcyjna. Chyba tylko Hakeem z tych oldskulowych wysokich graczy wygląda pod koszem lepiej od Kevina (pod względem skillsów). Wiem, że się powtarzam, ale dzięki temu ATF doceniam tego pana o wiele bardziej i za to... dzięki. Koszykarz przez duże K.

    W 89/90 średnia ligowa pod względem TS wynosiła - 53%. McHale grał na 62% (dla przykładu Bird - 54%) 😘


  22. 46 minut temu, P_M napisał:

    To jest kompletna bzdura, nie możesz sobie brać sezonów ze skrócona linią i twierdzić, ze Payton oddaje 6 trójek na mecz, gdzie jego srednia z 13 sezonów z Seattle to 2.9 trójki na mecz na 32% skuteczności. Nie rób z Gary'ego shootera którym nigdy nie był, generalnie Payton jest u Ciebie c***owym fitem, bo nie jest e stanie mjowi w niczym pomóc. Spacingu nie robi, kreatorem jest gorszym niz MJ z racji swoich braków, w defensywie MJ też jest lepszy, więc nie przejmie nawet najlepszego obwodowego rywali, żeby dac MJowi odpocząć, cutter/slasher z niego meh.

    Ziomek, sprawdź sobie statsy i później się wypowiadaj, bo łatwo tutaj sobie strzelić w stopę, a później trochę boli.

    Macie pierdolca z tą skróconą linią, więc dobrze. 98/99, 99/00 - oddawał po 6 rzutów za trzy na mecz. I co teraz?

    Payton w najlepszych sezonach robił 24/7/9/2 na solidnych procentach, ale dalej sobie wmawiaj, że to ten typ gracza, co będzie blokował Jordana, bo przecież Payton to non shooter i jest gorszym kreatorem. Ni c***a, nie zgadzam się z tym. I nie dlatego, że jest w moim teamie. Zostawmy to. Teraz nie robię żadnego PR'u, bo mi się nie chce. Teraz opisuje to jako zwykły fan kosza. Payton to był na tyle inteligentny gracz, a przy tym na tyle utalentowany, że stworzyłby najlepszą parę w defensywie na obwodzie w tej grze. Jordan mógłby prowadzić grę i grać off/ball, a w tym był równie dobry. Mam dwóch DPOY z pozycji PG/SG. Dla mnie to jest pozamiatane, ale dla rywali. Przynajmniej w kwestii defensywy i obwodu. I nie zgodzę się, że Payton nie mógłby przejąć krycia Jordana i go odciążyć w obronie. Czy Ty piszesz o jakimś Iversonie? 9x All Def, ziom, 9x All-Def. A to, że jest gorszy od Jordana? W tym ATF każdy jest gorszy od niego, a że CP3 nie był dostępny to wybrałem PG, który gra jak pitbull. Ja tak to widzę, Ty możesz inaczej, spoko. EDIT - zapomniałem dopisać. Powiedz mi, do czego jest tu potrzebny lepszy kreator od Jordana, skoro sam Jordan 91 był zajebistym kreatorem? Imho, Payton to dobry kreator, a przy tym zajebisty obrońca. Jordan potrafi w off/ball, Payton potrafi podać. Jordan potrafi kreować, Payton potrafi rzucić. Win/Win.

    @polishllama69

    Sabonis to fajny grajek, ale McHale to wybitny grajek, ot różnica.


  23. 3 minuty temu, polishllama69 napisał:
    spoko, ale nie sądzę żeby akurat sezon 1990 aż tak bardzo podbijał jego value, zwłaszcza w kontekście tak archaicznych skilli, bo gdyby on potrafił podawac to spoko, ale to taki case jak Embiid, zajebiesz mus apcing to bardzo łatwo go trapować

    tbh idę o zakłąd, że w takim formacie Sabonis jest bardziej wartościowym graczem, bo daje rim protection i post defense poparte fajny reboundingiem, więc wystarczy go ukryć za jakiś mobilnym SF-PF umiejącym w help D a w ataku post-up check, 3pts check, passing check, ile z tych skilli daje na wysokim poziomie McHale ?

    Właśnie 89/90 powinien podbić jego value, skoro gramy na nowych zasadach, bo McHale oddawał blisko trójkę na mecz w czasach, gdzie za trzy rzucało się rzadko.

    Z tym Sabonisem to trochę przesadzasz. Jego przewaga nad McHale to gabaryty i passing skills. No i tyle. McHale overall to po prostu lepszy gracz.

    Może inaczej, bo jednak McHale to PF, a nie C. Uważasz, że Sabonis jest lepszym graczem od Mutombo? :)

    BTW z tym passingiem Sabonisa to też bym tak nie świrował, bo on notował po 2 asysty na mecz. Robił to po prostu na tyle efektownie, że zapadło w pamięć.


  24. 8 minut temu, airmax napisał:

    Swoją drogą to można zaryzykować teorie, że zrobiłby lepszą robotę overall niż Mutombo u Ciebie w składzie :D 

     

    Ten obsraniec? W moim teamie nie ma miejsca dla kasztanów! :D

    Jego wizytówką są PO, gdzie robił coś w stylu 15ppg na 46%. Mutombo 96/97 to był rzeźnik (w RS i w PO). Nawet jak Towns by mi rozciągał grę, to nie wiele by zmieniło w sytuacji, kiedy tu ma samych legitnych rywali, więc tego jego unikalne skille mogły by mu nie pomóc, skoro w PO grał jak cipa. A tutaj każdy mecz to nie tyle PO co finał. :D

    22 minuty temu, cvbe napisał:

    McHale to imo najbardziej underrated grajek w historii przez to że grał z Birdem ale tego spacingu, którego tu potrzebujesz to on nie daje... Ogólnie w latach 90 byś tym składem pozamiatał ale ciężko by tu było przeciwko szybkim drużynom palącym trójkę za trójką ;)

    Nie doceniałem go kiedyś tak jak doceniam teraz i już nie chodzi o naszą grę, ale obejrzałem parę tych archiwalnych meczów i McHale potrafił wszystko. W serii z Knicks, gdzie Bird cieniował, to właśnie McHale brał drużynę na swoje barki i nie pękał. Niestety dla Celtics, Knicks wygrali 3-2. A czy jest tak bardzo underrated? Gdzie nie spojrzałem na ranking to on ma pewne TOP40 All-Time. Choć mógłby spokojnie być w TOP30, bo był zajebisty nie tylko w ataku, ale i w obronie.

    Co do spacingu, to się po części zgadzam. Tylko zważywszy na to, że McHale miał jednak ten rzut i go nie odpuścisz, to wziąłem w 3 rundzie najlepszego dostępnego zawodnika. I może popełniłem błąd, może tutaj pasowałby ktoś inny, ale nie wiem jak inni, ja tam jestem w stanie sobie wyobrazić jego grę z Jordanem. Czasy są jakie są, ale wrzucanie wszystkich graczy do wora z napisem - ALBO TRÓJKI, ALBO GIŃ - jest troszeczkę słabe, bo przecież ciężko przełożyć grę Mutombo 90's na 2K20. c*** wie, czy taki Cookie Monster nie rzucałby za trzy, skoro praktycznie każdy już rzuca. Sam się dałem na to trochę nabrać, więc poleciałem później po Korvera i Arizę, gdzie do wyboru byli bardziej utalentowani zawodnicy. Pisałem o tym wcześniej, ale granie na obecnych zasadach mija się z celem, bo przykładowo taki Payton oddawał nawet i po 6 rzutów z dystansu w swoim prime, gdzie w 90's to było naprawdę sporo rzutów. Czemu miałbym nie założyć, że taki gracz jak Gary nie robiłby tego lepiej w obecnych czasach? I czy gra na obecnych zasadach to nie jest zajebiste ułatwienie dla obecnych graczy? Zasady w ATF powinny się zmienić, bo te promują takich graczy jak Towns, a nie takich jak Mutombo, heh.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.