Skocz do zawartości

eF.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1345
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana eF. w dniu 7 Czerwiec

Użytkownicy przyznają eF. punkty reputacji!

Reputacja

293

O eF.

  • Tytuł
    All-Star

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

NBA

  • Ulubiony zespół
    Detroit Pistons
  • Ulubiony gracz
    Michael Jordan

Ostatnie wizyty

287 wyświetleń profilu
  1. eF.

    Pelicans 19/20

    No nie brzmi to najlepiej, nie dobrze. Oby Zion nie skończył jak Greg Oden, bo to będzie duża strata dla NBA i fanów.
  2. eF.

    phoenix suns 2019-20

    @polishllama69 Innymi słowy, Phoenix Suns to czołowa drużyna NBA, jeśli chodzi o szansę na wysoki pick. Gra w obronie to będzie coś pięknego. Można się spodziewać naprawdę wysokich wyników. Jedynie Rubio jest ponadprzeciętnym obrońcą w s5, damn.
  3. eF.

    Clippers '20

    Coraz bardziej przeraża mnie ta ekipa, która jest niemal kompletna. Czołowi obrońcy (Bev, Kawhi, PG13, Harkless), czołowi strzelcy (Beverley, Williams, Shamet, George, Leonard), damn. Mają dwóch Superstarów plus ASG level, czyli nieoceniony Lou, który z ławki robią wielką różnicę. Do tego ogarnięty trener, Jerry West, moc z ławki - Shamet, Williams, Harrell, Green. Nawet na pozycji C, czyli niby najsłabszej pozycji, wygląda to dobrze, bo Zubac to prawdopodobnie steal.... dzięki Lakers, hehe. Podobno intensywnie ćwiczy rzuty za trzy, a jakby się przeistoczył w takiego Alexa Lena z poprzedniego sezonu, to w sumie nie ma już czego zbierać, bo Clippers stają się drużyną kompletną. A przecież w obwodzie jest Harrell. Tutaj nie trzeba będzie grać izolacji, bo grożą rzutem z każdej pozycji, więc 'flow' drużyny będzie z najwyższej półki, taki Notorius BIG lub Big Pun tego sezonu. A jeśli w dołek wpadnie KL2 czy PG13, to zawsze może odpalić taki Bev, Shamet, Williams czy Zubac. Z drugiej strony, nie odpuścisz tutaj nikogo, żeby podwoić Leonarda lub George'a, bo Cię skarci ktoś inny. Jest moc! I być może zagrożą im takie ekipy jak Rockets, Warriors, Nuggets, Jazz, ale w serii PO nie widzę żadnej drużyny, która byłaby w stanie ich pokonać w siedmiu meczach. To co zrobił Jerry West zasługuje na najwyższe uznanie, czapki z głów. PS. Oczywiście sezon się jeszcze nie zaczął, więc nie koronuję tutaj żadnej drużyny, ale patrząc obiektywnie na ROSTER każdej ekipy, to Clippers są zdecydowanie numerem jeden obecnego sezonu. Ciekawą opcją są też Sixers, którzy pod względem potencjału mogliby się z Clippers równać, ale to już nie na temat. Tak czy siak, go Pistons!
  4. eF.

    Futbol europejski

    Pierwsza połowa to istny koszmar. Milion niedokładnych podań, cofnięcie się całym zespołem pod własne pole karne i czekanie na to co zrobi Austria. Jestem ciekawy co by z tą kadrą Brzęczka zrobiła taka Brazylia czy Anglia. Byłby pewnie pogrom. Nadal nie ma pomysłu na grę, nie potrafimy wymienić kilku dokładnych podań. Nadal Bereszyński gra na LO, a ewidentnie się do tego nie nadaje. Nadal Kędziora nie potrafi zagrać choćby przyzwoicie, ale Brzęczek usilnie na niego stawia, kiedy w obwodzie ma Rybusa, który jest klasycznym LO. Kownacki na prawej stronie pomocy to też nieporozumienie. Dwóch DP w środku pola, to również porażka, choć Krycha zagrał dobrze. Czyścił aż miło. Zieliński w taktyce Brzęczka jest nieprzydatny. To o tyle ciekawe, że u Ancelottiego ma zaufanie i gra naprawdę dobrze. Widocznie Brzęczek>Ancelotti, bo w jego kadrze Zieliński to słaby piłkarz. Ancelotti niech się uczy. Co do meczu, Austria była o klasę lepsza, choć to my mogliśmy strzelić bramkę (Lewy!!!) i niezasłużenie prowadzić. Fatalnie się ogląda tę kadrę. Powtarzam, tutaj jest potencjał, ale z tym trenerem to się nie uda, bo to nie jest trener na poziomie reprezentacji. Tu należy działać już teraz i zatrudnić kogoś kto będzie wiedział jak ustawić ten zespół. Tę kadrę jeszcze można uratować. Druga połowa, a nasza gra się nie zmienia, Austria dominuje, a my bronimy się na własnej połowie. Mamy jakieś pojedyncze zrywy, ale nie oszukujmy się - Austria to był o klasę lepszy zespół. Strzały na bramkę 7 do 21 dla Austrii. Posiadanie piłki 37% do 63% dla Austrii. Kończąc ten długi wpis skwituje to tak - dramat, po prostu dramat! Aha, Wichniarek to chyba ogląda mecze kadry przez różowe okulary, obudź się Pan, bo potencjał w głosie jest. Drugie 'aha', szacun dla Grosickiego, zawsze daje z siebie 100%. No to tyle, trochę się rozpisałem, pozdro. Trzecie 'AHA', Jerzy Brzęczek out!!
  5. No i to mi się podoba. Propsy dla Dallas.
  6. Niesamowity wyczyn, ćwierćfinał MŚ po 52 latach naszej nieobecności na tym turnieju. Nasi zawodnicy są po prostu wielcy. Może i nie ma w tym zespole gwiazd, ale jest kolektyw, a że koszykówka to sport ZESPOŁOWY, to ten kolektyw był kluczem do naszego sukcesu. Świetna obrona, pro zespołowa gra. No kapitalnie, ręce same składają się do oklasków. Taką koszykówkę chce się oglądać, bo jest w niej wszystko. Walka, emocje, zaangażowanie i przede wszystkim OBRONA. Ten mecz wygraliśmy właśnie obroną. Nie ważne na kogo trafimy w ćwierćfinale, ta drużyna i tak jest już wygrana. Brawo Polska!!
  7. Ależ to był mecz, co za emocje!! Mimo tego, że sędziowie robili wszystko, aby Chiny wygrały to spotkanie, to nie daliśmy się i mamy awans. Mecz może nie był najładniejszy, ale oglądało się go jak najlepszy thriller. Jeśli ktoś nie oglądał, to może żałować, bo to było coś niesamowitego. Polska!
  8. eF.

    Cleveland Cavaliers 2019/20

    A ja zamiast 'beki' z tematu o Cavs napiszę tyle, że szanuję takich użytkowników jak @memento1984, który po porzuceniu tej ekipy przez LeBrona nie wyjechał do Los Angeles, tylko został na tym wypizdowie i nadal mocno kibicuje Kawalerzystom. Co na pewno nie jest łatwe, bo potencjał tej drużyny jest marny, na wyniki jeszcze pewnie przyjdzie poczekać (ba, może i lata). Tacy fani to skarb dla każdej drużyny. Zresztą, sam kibicuje Pistons, którzy poza dwoma awansami do PO, i szybkim wpie*dolu w 1 rundzie, niczym więcej mnie nie uraczyli od dobrych 10 lat. Także znam temat, choć @memento1984 przeżył w tym czasie o wiele lepsze chwile z Cavs, heheszki. Nie ma chyba gorszych kibiców jak tzw 'przerzuty'. I nie chodzi mi tu o to, że to przecież drużyny z USA, ludzie kibicują graczom bla bla bla. No tak też bywa, ale jednak jak trzymasz z jakąś ekipą, to jej nie rzucasz jak jakiejś szmaty, bo inna drużyna ma większą dupę. Taki romantyzm w sporcie, to fajna sprawa. Eldo mordeczki!
  9. Nets mając słabszy roster awansowali do PO i napsuli sporo krwi Sixers. Nie wspominając o tym, że połowę sezonu grali bez LeVerta, który w PO pokazał KLASĘ. Nie robię z nich contenderów, bo bez Duranta nimi nie są, ale przy odrobinie szczęścia ta drużyna może awansować do 2 rundy i tam powalczyć. Irving/LeVert/Harris/Kurucs/Jordan plus Allen, Dinwiddie jako kluczowi rezerwowi? Nie wygląda to tak źle jak malujecie.
  10. Carroll, Crabbe i RHJ (za nim słabiutki sezon) to żadna strata. Napiera szkoda, ale jest Irving i Dinwiddie więc na tej pozycji nie ma problemu. Dudley to roles, zastąpi go Prince (ogarnie się w obronie?), albo większą rolę dostanie Kurucs. Jordan to jednak lepszy gracz od Edwarda Davisa, więc tutaj nie widzę powodu do płaczu. A czy na Zachodzie zagraliby w PO? Nie wiem, ale PTB (w co wątpię, ale różnie to bywa) też może się do PO nie dostać, jeśli odpalą tacy Kings, albo Mavericks będą zdrowi i w formie. Tak to już jest w tej lidze, że Zachód jest prze*bany od jakiegoś czasu. Tylko Nets grają na Wschodzie, a tutaj brak PO, będzie wielką niespodzianką. Roster mają ciekawy. Osobiście liczę na rozwój LeVerta. Trzeba pamiętać, że LeVert stracił połowę sezonu przez kontuzję. Teraz powinien być zdrowy, a to spory upgrade.
  11. Niedocenianie Nets to zdeka żart. Już w poprzednim sezonie byli bardzo solidni i postraszyli Sixers. A teraz wymienili DLO na Irvinga, który jest o wiele lepszym graczem i dyskusyjnie TOP15 ligi, dodali Jordana, który mimo swoich ograniczeń pomasuje się pod koszem i wzmocnili roster takimi graczami jak Prince, Chandler czy Temple. Jest głębia, jest moc. Dodajmy do tego talent jakim jest Jarrett Allen, który da zapewne spory impact z ławki, Carisa LeVerta, który w PO pokazał, że może otrzeć się o ASG (jeśli zdrowie dopiszę, oby!), Joe Harrisa, który jest czołowym strzelcem za trzy i naprawdę dobrym rolesem, bardzo dobrego HC i mamy drużynę, która jest w stanie sprawić nie jedną niespodziankę, i to bez udziału Duranta, bo z nim to jest contender przez duże C. No i Rodions Kurucs, który miał przebłyski w poprzednim sezonie też może stać się solidnym rolesem już w tym sezonie. Jedyny ich problem to pozycja PF, gdzie przez kontuzję Duranta nie mają za dużego wyboru (Kurucs, Chandler?), ale Atkinson to ogarnie. Nets to pewniak do PO, ba, mogą wywalczyć HCA i powalczyć o ECF. Co do Lakers, mając dwóch graczy ze ścisłego topu jesteś skazany na walkę o mistrzostwo. Nie są może na poziomie Clippers czy Bucks, ale nie można ich lekceważyć.
  12. W sumie racja. u mnie wygląda to mniej więcej tak: tier 1 - BUCKS, CLIPPERS, SIXERS (trochę na wyrost, ale S5 to mają potężną) tier 2 - LAKERS, JAZZ, GSW, NUGGETS tier 3 - ROCKETS, CELTICS... plus trzeci team - i tu sporo zależy od tego jak sezon się potoczy, ale mogą tu trafić Pacers, PTB czy Nets
  13. Czy ja napisałem, że nie doceniam PTB? Sam sobie dopisałeś coś czego nie było. Blazers to fajna drużyna, ale bez szans na tytuł. Na Zachodzie jest kilka mocniejszych ekip od nich. Przynajmniej na papierze, więc nie sądzę aby powtórzyli sukces z poprzedniego sezonu, a WCF to dla tej drużyny sukces. A co do Pacers... nie napisałem, że to lepszy team od PTB, tylko że na papierze wydają się 'trochę' silniejsi (s5, bo ławka po stronie Blazers) i jak zwykle niedoceniani, a przecież mogą być wyżej po RS od choćby Nets. Oczywiście, to nie drużyna na finały, ale umówmy się, Portland to też nie jest drużyna na finały. No stress.
  14. No patrząc na potencjał drużyny i roster, to Pacers są ewidentnie niedoceniani. Okaże się w sezonie jak będzie. A tak w ogóle to bezbek.
  15. Mnie dziwi pominięcie takiego zespołu jak Indiana Pacers. Jeśli będą zdrowi, to mogą sporo namieszać w tym sezonie. Na papierze to silniejsza ekipa od chociażby PTB, którzy zostali tu uwzględnieni. Turner > Whiteside, Sabonis > Collins, Warren > Bazemore, Oladipo (jeśli będzie w formie) > McCollum, Brogdon < Lillard. Trenerzy na podobnym poziomie, choć trochę wyżej cenię Stottsa. Wprawdzie nieco lepszą ławkę mają PTB, ale patrząc tylko na roster, to Pacers są mocniejsi. A jeśli rookie Bitadze odpali? Inna sprawa, że od Lakers wyżej powinni być Bucks, którzy oprócz tego, że są świetnie zgrani i mają trzon w postaci Giannisa, B.Lopeza (underrated), Bledsoe i Middletona, posiadają także bardzo solidną ławkę (Hill, Conaughton, Ilyasova, S. Brown, DiVincenzo, może R.Lopez się przebudzi...). No i Budenholzer to zdecydowanie wyższa półka niż Vogel. A tak w ogóle to szacunek dla autora, że mu się chciało. Sezon ogórkowy w pełni, więc miło poczytać czyjąś opinię na temat zbliżającego się sezonu. Szczególnie kiedy nic się nie dzieje. Dobrze, że wystartowała już Serie A, hehe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...