Skocz do zawartości

Roggi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2

NBA

  • Ulubiony zespół
    San Antonio Spurs
  • Ulubiony gracz
    Manu Ginobili
  1. Sorry, ale im szybciej Austriak zniknie z rotacji tym będę zdrowszy oglądając mecze Spurs. Straszna sierota, często w ogóle nie wie gdzie jest piłka, co się dzieje na parkiecie. Ręce jak u paralityka, podanie odbija się jak od drewnianej ściany. Nic dziwnego, że Toronto dorzucili go nam do wymiany...
  2. Nie ma to kompletnie sensu, gdyż nawet gdybyśmy się zesrali to pewnego pułapu w PO nie przeskoczymy. Dograć tym co mamy, a kto wie może latem jakimś cudem uda nam się przekonać do siebie kogoś wartościowego z FA, przyfarci w drafcie. Stety niestety Pop trzyma całą organizacją w rozkroku i jesteśmy za dobrzy by tankować, ale za słabi żeby walczyć z najlepszymi.
  3. Wczorajsza konfrontacja z Miśkami to był niezły dramat z naszej strony. Ciężko cokolwiek pozytywnego powiedzieć o kimkolwiek, ale gra się tak jak przeciwnik pozwala, a tym razem rozbiliśmy się jak o skałę. Rywale wyciągnęli wnioski z tej porażki kilka dni temu i byli przygotowani na wiele schematów, które tak dobrze nam funkcjonowały poprzednio.
  4. Ktoś w trakcie preseason napisał, że nie zdziwi się jeżeli White będzie miał dobry sezon. Dwa dobre mecze z rzędu to mała próbka, ale cholera podoba mi się to co widzę: IQ, wizja gry, defensywa, niezły rzut z dystansu, lay-up . Floor general in the making... . Mocno wkurfia mnie natomiast Poeltl i naprawdę żal, że nie udało się wyciągnąć z Toronto np. Anunoby'ego. Straszne "bezjajeczne" ciele, marny refleks i koordynacja. Sporo kiepskich fauli, po których rywale robią 2+1. Co zbierze w ofensywie to odda pod własną tablicą gdzie mózg raz za razem nie nadąża za tym co się dzieje na parkiecie. Nie wiem ile zarabia Chip Engelland, ale gość od lat robi robotę w San Antonio. Nie mam wątpliwości, że Forbes rozwinął się właśnie dzięki niemu. Teraz dwa dość "podchwytliwe" mecze z Memphis I Detroit i zobaczymy czy uda się utrzymać ten poziom zaangażowania, adrenaliny co z Bostonem i Toronto.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...