Skocz do zawartości

BMF

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3569
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    52

Odpowiedzi dodane przez BMF


  1. Owszem, jest jakaś szansa, że to przypadek i naturalna konsekwencja rozwoju młodych graczy. Ale np. Ingram przez trzy lata w Los Angeles nie poprawił widocznie FT% i trójki, a w przypadku Balla nawet Magic w trakcie pierwszego sezonu mówił, że musi zmienić technikę rzutu - a nic takiego po pierwszym roku nie miało miejsca. Za to nie twierdzę, że oni w ogóle się nie rozwijali, nawet w Polskim Cukrze Toruń pewnie by się jakoś rozwijali.


  2. Po odejściu z LAL, Julius Randle (!) zaczął rzucać trójki na znośnym procencie (w poprzednim sezonie), Ball zmienił technikę rzutu (wygląda to obiecująco), a Ingram bardzo poprawił rzut, i to w odstępie ledwie kilku miesięcy i jednego offseason. Lakers dobrze draftują i słabo rozwijają swoich prospektów.

    Z tym Ingramem to mała dawka, ale wizualnie dużo lepiej trójka wygląda.


  3. Sixers nie byłoby stać na przedłużenie Bogdanovicia za rok (mając 130 milionów na S5, lol), a oddanie Richardsona nie wchodzi w grę, bo musiałby za niego przyjść ktoś mogący bronić PGs regularnie.


  4. Szkoda, że Divac nie odpuścił Barnesa i nie oddał Bogdanovicia za winga, który może grać na luzie obok Foxa i Hielda (bo zakładam, że po to podpisał Barnesa), bo wygląda na to, że i tak najwięcej sensu dla Kings ma oddanie Bogdanovicia w tym momencie, jeśli nie podpisze tego 50/4 (a wygląda na to, że nie podpisze).

    • Sad 1

  5. Nom, specjalnie oglądnąłem połowę akcji żeby sobie pooglądać Aytona w obronie i wyglądał bardzo dobrze, ale Kings byli dramatyczni i nawet Kelly Oubre wyglądał na ich tle jak pan koszykarz, więc nie chiało mi się o tym wspominać. :P W ataku widziałem, że Suns w końcu zaczęli grać więcej akcji przez niego w ataku, więc >20-10 na ~60%TS pewnie luźno biorąc pod uwagę, że Suns mają sporo ballhandlerów, a to jeden z najlepszych finisherów w lidze.

    • Like 1

  6. 1 minutę temu, ignazz napisał:

    Można sporo pisać o moich graczach ale po pierwszych dwóch nocach widzę dużo więcej pozytywów niż negatywów.  

    Tym dziwniejsze, że podjąłeś się heroicznej próby obrony kogoś, kogo obronić się nie da - zamiast z godnością wyrzucić go z rotacji do momentu, gdy cancer się ogarnie i zacznie prezentować cokolwiek (co pewnie nie jest wykluczone, choć mało prawdopodobne). Mniejsza rola tutaj nie zadziała, bo jedyny w miarę sensowny skillset Wigginsa to atakowanie obręczy, ale do tego musi mieć piłkę w rękach, bo offball jest koszmarny.


  7. Sixers w playoffach już grali tak samo (McConnell był na tym poziomie zbyt słaby), tylko, że wtedy rolę Richardsona pełnił Butler. Na dystansie sezonu na pewno Burke, Neto czy Milton dostaną swoje szanse - dla Philly kluczowe może być czy Richardson będzie w stanie rolę ballhandlera pełnić, jakiś potencjał do tego ma, więc może dobrze, że Brown właśnie tak zaczyna.

    A, no i Thybulle. :) Wczoraj miał sporo typowych rookie pomyłek, ale w drugiej części sezonu powinno być zajebiscie, faktycznie niesamowicie się to ogląda.

     

     

    • Like 1

  8. 9 minut temu, Lucas napisał:

    Btw Brown to tak zamierza tyrać Harrisa cały sezon? Dziś Tobias IMO nieźle zagrał, ale te 38 minut trochę przeraża, nie pamiętam żeby w Q2 na trochę na ławkę usiadl.

    Wczoraj w pewnym momencie Thybulle, Embiid i Ennis mieli po 5 fauli, więc siłą rzeczy więcej minut grał Harris, w pierwszej połowie Harris zagrał 17 minut. Sixers mają szeroki skład (wczoraj dziewięcoosobowa rotacja + O'Quinn, Burke, Neto, Zhaire, Milton czy Bolden poza rotacją), więc odpowiednie minuty dla gwiazd nie będą w tym roku problemem.

    Chyba najciekawsze, że wczoraj Brown zrezygnował z grania back-up PG i tą rolę pełnił Richardson, ale Sixers wtedy źle wyglądali w ataku. Wczoraj starting lineup zrobił +40 net, ale przez foul troubles zagrali chyba 10 minut. :P 

    • Like 3

  9. Boston nie mógł zagrać gorzej w ataku, gdyby nie to, byłby duży problem jak zawsze w meczach z Celtics. Simmons powinien być trochę lepszy i zagrał dobry mecz, ale szybko zweryfikowano ten bełkot o Simmonsie częściej stojącym offball na obwodzie etc. Ciekawe jak częsty to będzie obraz, że Sixers trafiają w ścianę przez brak trójki - słaby dzień, okej, ale jak najlepszym strzelcem jest Harris to dużo meczów podobnie może wyglądać. Mocno przeciętny start.

    • Like 3

  10. No, pisałem to po pierwszym meczu preseasonu (co nie było przesadnie ambitnym wnioskiem tbh) - Lakers zbudowali roster, gdzie jeżeli chcą grać dwoma finisherami pod koszem to muszą grać heavy pnr offense, a żeby tak grać to trzeba mieć w składzie kilku ballhandlerów - Lakers z grubsza mają dwóch, z czego jeden to dramatyczny Rondo, który kompletnie nie pasuje do drugiego, tak że to się nie uda. Albo Lakers rzucą Kuzmę + fillera za jakiegoś mocnego guarda, albo w pewnym momencie zrezygnują z grania McGee/Howardem, albo jedno i drugie. Super widać w takich sytuacjach, jak mocno brakuje kombinacji management + dobry coaching staff - to odróżnia przeciętne organziacje od mistrzowskich. Jak Kuzma będzie w stanie trafiać trójki na jakimś sensownym procencie, to trzeba będzie maksować front Kuzma-LeBron-Davis.

    Więc z perspektywy ułomnej budowy rosteru, owszem, Vogel (damn, on miał reputację świetnego trenera) może oczekiwać powrotu Rondo.

    I jeszcze wyczyny Dwighta w obronie wczoraj, lol.

    Ale jeszcze sporo tutaj może być ruchów, więc zobaczymy.

    • Like 1

  11. Atak, atakiem (straszny kontrast względem tego, co wydawało się, że Lakers będą próbowali forsować od startu sezonu po pre), ale w obronie wyglądało to źle - próba chowania w obronie LeBrona często nie przejdzie grając dwoma typowymi wysokimi i guardami (KCP na Leonardzie i LeBron chowany, what?), a samo granie McGee/Horwardem wyglądało na samobójstwo na pickach. Oby Kuzma zaskoczył formą po powrocie, bo może wymusi więcej takiego grania (tzn. z AD na C), z którego z jakichś powodów zrezygnowali Lakers budując roster. 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...